js-j
22.08.07, 14:26
Chcę napisać kilka słów do wszytkich, którzy na takich forach jak to
wygłaszają różne opinie i poglądy na temat szpitali, lekarzy,
położnych i opieki połozniczej. Mam wrażenie że w pewnym pomencie
wszyscy zaczęliście traktować szpitale jak hotele a pracowników jak
służbę. Teraz pacjenci maja same prawa a żadnych obowiązków. To że
poród boli to wina położnej, że dziecko nie chce ssać to wina
pediatry, że bolą piersi i krocze czy brzuch to wina ginekologa, że
dziecko jest chore to wina szpitala.
Szpital jest okropny bo ogranicza wam odwiedziny. Nie ważne ze
pacjentka z sali może ma juz dość i przychodzi sie skarzyć,
wprowadzacie dzieci i macie pretensje ze je ktos wyprasza. No bo co
z tego że na położnictwie są piersi na wierzchu, krocza i wkładki
zakrwawione. niech sie dzieciaki na to patrzą i jeszcze niech
przynosza na oddział noworodków choroby zakażne, bo i tak bedzie na
szpital jak coś sie przydarzy.
Noworodek ssie - zle, nie ssie - zle, płacze - żle, spi - zle. jak
wam dogodzic, jak na oddziale jest 50 pacjentów i 2 polożne.
Dzwonicie dzwonkami zeby wam poduszkę poprawić, alebo dziecko
przewinąć i nie wazne ze my rzucamy wszystko i lecimy z dusza na
ramieniu.
Pracuje w tym zawodzie juz kilka lat. Jestem położna i czasem aż sie
we mnie gotuje. Czasem myślcie co robicie i mowicie, bo my też
jesteśmy tylko ludzmi.
Na szczęście są jeszcze kobiety, które wiedzą, że macierzyństwo to
nie tylko radość, ale przede wszystkim obowiązki, których nikt za
nich nie wykona. i to im właśnie dziekuje serdecznie bo jeszcze
czasem czuję ze moja praca ma sens.