zolza79 31.08.07, 21:31 Witam, czy w Nrutowiczu w Krakowie daja zzo na życzenie, bo spotkałam się z różnymi opiniami. Aha i jak wygląda sprawa rodzenia w sali rodzinnej?Z góry dziękuję za wszystkie opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magda.xtx Re: Zzo w Narytowiczu 31.08.07, 23:38 Rodzilam w Narutowiczu w czerwcu. Jestem zadowolona, choc nie wszystko wyglada 'rozowo'. Moim zdaniem najwiekszy mankament to brak doswiadczonego anestezjologa wykonujacego ZZO (lekarz prowadzacy moja ciaze tak wlasnie powiedzial), nie ma tam mozliwosci ZZO. Ba, nawet do planowanych CC stosuja pelna narkoze (chyba jedyni w calej Polsce...) Ja nie dostalam znieczulenia, mimo iz w mojej naiwnosc prosilam przez caly czas trwania porodu... Natomiast po porodzie jest bardzo fajna opieka. Ja lezalam na sali 2- osobowej z lazienka. Jest to wielki komfort i kazda kobieta po porodzie na to zasluguje... Bzdura jest to, ze niektore kobiety twierdza, iz warunki nie sa wazne... Ja pierwsza coreczke rodzilam na Kopernika i mam teraz porownanie. Niestety Kopernik wypada strasznie zle (to moja opinia). Magda mama Lilianny i Róży Odpowiedz Link Zgłoś
milkavanilka Re: Zzo w Narytowiczu 01.09.07, 09:04 Rodziłam w Narutowiczu prawie trzy lata temu- co do zz to niestety nic Ci nie napiszę bo choć chciałam poród przebiegł tak szybko, że nie zdążyłoby zadziałać Natomiast co do porodu rodzinnego- są (były) dwie sale całkiem przyjemne, miałam swoja położną (opłaconą), na czas II okresu porodu przyszedł lekarz, szył mnie jakiś stażysta- ale było ok. Niby poród rodzinny bezpłatny ale trzeba było wykupić "cegiełkę" za 200 zł. Od razu po porodzie przewieźli mnie na salę po cc bo nie było miejsc na normalnych (była godzina nad ranem), ok.południa przeniosłam się na salę "normalną", warunki nieciekawe- sale trzyosobowe, system rooming-in - położne i pielęgniarki nie chciały wziąć dziecka nawet na kilka godzin bo to zabronione przez panią dyrektor (generalnie na nią narzekano). Przez trzy doby pobytu tam nie spałam- pod koniec miałam halucynacje... Jak nie płacze Twoje dziecko to robi to dwoje pozostałych. Łazienki dwie w stanie fatalnym, okna nieszczelne- wiało (był grudzień), w łazienkach zimno, ale wtedy szpital był przed remontem i miało się sporo zmienić- widać, zmieniło się skoro są sale dwuosobowe z łazienkami. Nazwisk personelu nie pamiętam bo powiedziałam sobie, że tam nie wrócę. Zadowolona byłam z pediatry- bardzo konkretna kobietka. Personel generalnie bez fochów- jedna taka mała starsza chuda pielęgniarka nieprzyjemna, reszta ok. Rozpisałam się- trochę może nie na temat ale sprawdźcie sobie oddział zanim pójdziecie tam rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza79 Re: Zzo w Narytowiczu 01.09.07, 11:58 Dziękuję za odpowiedzi. Zastanawiam sie nad wyborem szpitala dopiero.Szczególnie interesuje mnie kwestia ZZO, bo wszędzie sie słyszy(źródła oficjalne), że w większości szpitali daja ten rodzaj znieczulenia. Rzeczywistość jednak jest inna jak sie przekonuję. Odpowiedz Link Zgłoś
melissa79 Re: Zzo w Narytowiczu 03.09.07, 13:18 zołza ja chciałam rodzić w Narutowiczu, ale zrezygnowałam właśnie dlatego ze nie daja tam ZZO, a chce mieć taka możliwość, nie mówię ze na 100% poproszę, ale nie rodziłam jeszcze i nie wiem na jaki ból się nastawiać a lepiej mieć możliwość wyboru niż jej nie mieć no i stanęło na Siemiardzkim, tam dają ZZO na żądanie, opinie o tym szpitalu są bardzo pozytywne, no i jakby cos się działo (odpukać) to jest blisko na kopernika... niż jakby mieli mnie czy dzieco wieźć z Huty np z Ujastka Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia120 Re: Zzo w Narytowiczu 05.09.07, 14:15 Czesc niestety nie daja tam znieczulenia na zadanie rodzilam 9.08.07 niestety mialam cesarke nie wspominam pobytu dobrze po 3 dniach nie bylo postepu na 4 dostalam oksytocyne na wywolanie o 12 w poludnie ale nic nie postepowalo wody nie odeszly o 16.30 polozna po wielkich bojach i konsultacji z zabieganym doktorkiem przebila pecherz plodowy i sie zaczelo (wczesniej oczywiscie dostala co nieco)bo bez kasy tam nie ma co sie pokazywac slowa poloznej prosto do mnie"my tez niestety musimy z czegos zyc"ja i o godz 20.10 urodzilam synka majac cesarke przy znieczuleniu calkowitym ze wzgledu ze maly sie przekrecil i zaklinowal lezalam na sali 3 os z lazienka to jest komfort,takze nie wspominam pobytu i porodu dobrze opieka nie rewelacyjna oprocz 1 pielegniarki p.Teresy cudo kobieta napewno jesli zdecyduje sie na porod drugi raz to napewno nie w tym szpitalu a znieczulenie na zyczenie mozna sobie 'wykupic" na Siemiradzkiego koszt to 250zl pozdrawiam ewa. Odpowiedz Link Zgłoś