ancia2007
04.12.07, 20:35
Witam, szukam porady...
Leżę na patologii na Karowej już miesiąc,w czwartek będę w 37tc,
mała jest ułożona pośladkowo już od dłuższego czasu i raczej się nie
przewróci ( nie jest ruchliwa, a wód mam mało - miesiąc temu 4 AFI
teraz 6 AFI). Zapisy KTG i przepływy w łożysku są w porządku ( sa
często badane, bo mam zespół antyfosfolipidowy). Łozysko III stopnia
od ponad 2 tygodni, porodu na razie ani widu ani słychu. Początkowo
chciano wywoływać poród od 37tc, ale wyniki są na na tyle dobre, że
zdecydowano się czekać aż poród się sam rozkręci.
Najgorsze jest to, że lekarze chcą abym rodziła naturalnie, w/g nich
nie kwalifikuję się na cesarskiego cięcia.Każdy inny szpital
pierworódce z ułożeniem pośladkowym robi CC, na Karowej nie. Do CC
wskazaniem w takim przypadku jest albo jakaś wada kości miednicy,
albo waga dziecka powyżej 3,5 kg....
Ze szpitala nie chcą mnie wypuscić, mogę wyjść na własne żądanie,ale
potem mnie tu prawdopodobnie nie przyjmą...
Boję się, że poród pośladkowy może skończyć się komplikacjami...
Mała w czwartek ważyła w 36tc 2600 ...
Ktoś ma jakąś radę?