Dodaj do ulubionych

Karowa - studenci na obchodzie

21.02.08, 13:03
Slyszlam kiedys, ze ze zwgledu na fakt, ze karowa jest szpitalem
akademickim stadardem jest, ze studenci uczestnicza w obchodach. I o
ile mozna sie nie zgodzic na ich udzial w trakcie porodu, to juz
udzialu przy badaniu w trakcie obchodu nie mozna odmowic.
Prosze o odpowiedz dziewczyny, ktore tam rodzily, czy jest to
informacja prawdziawa.
Obserwuj wątek
    • tebacha Re: Karowa - studenci na obchodzie 22.02.08, 13:15
      Studenci byli na obchodach na patologii ciąży. Na położniczym nie było obchodów
      ze studentami. Rodziłam tam dwa razy.
      Zawsze możesz odmówić badania przez studentów... Ale... Jakie badania wykonuje
      się podczas obchodu???
    • mysz-ka25 Re: Karowa - studenci na obchodzie 22.02.08, 15:30
      cześć. Owszem studenci uczestniczą w obchodach. Podczas mojego
      pobytu obecni byli na obchodach i na badaniach pacjentek po
      obchodzie w gab zabiegowym. Nie jest to takie straszne, a tak poza
      tym trzeba być wyrozumiałym, bo oni też muszą zdobyć
      doświadczenie...Na oddziale położniczym ich juz nie
      spotkałam.Pozdrawiam
    • jeanne72 Re: Karowa - studenci na obchodzie 22.02.08, 16:26
      Szpital to nie więzienie, nie ma jakichś żelaznych zasad, od ktorych nie ma
      odstępstwa smile ZAWSZE można powiedzieć, że nie chce się być badanym w obecności
      innych osob. Przecież nikt Cię na fotel silą nie zaciągnie. Najwyżej zbadają Cię
      później...
      A na obchodzie nie powinno być badań w ogóle, jeśli tak się dzieje, można
      stanowczo odmówić.
    • alfa156 Re: Karowa - studenci na obchodzie 22.02.08, 22:20
      Rodziałm prawie rok temu. Studenci byli tylko na obchodach pediatrycznych, mili, delikatni i głodni wiedzy. Na obchodach położniczych ich nie widziałam, zresztą cóż gdzieś się uczyć muszą. Obchody były szybkie miłe wesołe, sama nie wiem może byi tam też studenci, ael to trwało sekundę, kołdra w górę i już. Byłam tak niewyspana, zachwycona córką..... powodzenia
      • teqilaa Re: Karowa - studenci na obchodzie 23.02.08, 13:23
        Na położniczym w obchodach tez uczestnicza studenci ale nie badają.
        Ja byłam badana przed cc to w gabinecie też byli studenci i lekarz
        najpierw sie mnie spytał czy wyrażam zgodę aby studentka mnie
        zbadała. Uważam że nic mi sie nie stanie jak porobie za "królika",
        gdyby to było niebezpieczne lekarz by na to nie zezwolił, a tak
        studenci maja okazję pouczyć sie w praktyce a nie tylko teorii.
        • zulcia73 Re: Karowa - studenci na obchodzie 26.02.08, 11:10
          ja co prawda rodziłam na Karowej 6 lat temu,podczas całego porodu
          opiekowały się mna uczennice na pielęgniarki i studenci,wszyscy byli
          mili i delikatni a mnie było wszystko jedno czy ktos patrzy czy nie
          bo myślałam tylko o o tym żeby jak najszybciej urodzićsmile
          • niussia82 Re: Karowa - studenci na obchodzie 26.02.08, 16:01
            doklanie, na poczatku to moze sie wydawac niefajne, ale jak sie tam jest to nie
            ma to wiekszego znaczenia. Jedna wredna polozna przyszła mi sie wkłuć i nawet
            nie chciala czekac na przerwe miedzy skurczami. A studenci sa bardzo mili i
            bardzo sie staraja... Ale na polozniczym nie widzialam zadnych studentow juz.
    • farja Re: Karowa - studenci na obchodzie 24.02.08, 11:53
      ja przed pierwszym prodem tez nie chcialam - w teori wydawalo mi sie
      to nie fajne. Ale w rzeczywistosci okazalo sie,że więcej sie wtedy
      dowiesz. jak ogladali dziecko - lekarz prowadzacy tlumaczyl wszystko
      prostym językiem -także wszystko dalo sie zrozumieć - i to uważam,ze
      bylo fajne. I jakos dokladniej badali smile. na polozniczym nie bylo
      studentów smile
      • aga_sama Re: Karowa - studenci na obchodzie 24.02.08, 14:52
        Ja już pisałam tutaj kiedyś o tym. Pół mojej ciąży prowadziła dr
        Teliga-Czajkowska, która zawsze miała stażystki. Mnie to nie przeszkadzało z
        tego samego powodu co Fajrze - wszystko im dokładnie tłumaczyła, więc miałam
        szanse dowiedzieć się więcej.
        Po przyjęciu do planowanego cięcia na IP zaczepiła mnie stażystka i spytała, czy
        może mi towarzyszyć. Była przy przygotowaniach, samej operacji i zaglądała przez
        tydzień mojego pobytu w szpitalu. Miło ją wspominam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka