Dodaj do ulubionych

Katowice - Raciborska - co do szpitala?

12.04.08, 11:39
Hejsmile
Mam pytanie do dziewczyn, które rodziły na Raciborskiej w
Katowicach. Co trzeba zabrać ze sobą do szpitala, a co zapewnia
szpital? Jak jest z pieluchami dla dziecka, ubrankami (na oddziale
jest w swoich czy szpitalnych)? A koszule, podkłady poporodowe?
Byłabym wdzięczna za informacjesmile
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • id.kulka Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 15.04.08, 15:21
      Podbijamwink
      • afry-sia Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 17.04.08, 08:44
        Czesc Jeszcze nie rodziłam,ale zamierzam za około 2-3 tygodniesmileDla dziecka
        trzeba mieć pieluszki jednorazowe,chusteczki nawilżane.Oni ubierają dzieci w
        swoje ubranka,chyba ,że bardzo chcesz to mogą w twoje.Wtedy te ubranka zostają
        już na oddziale.Koszule nocne i do porodu wg uznania,tzn możesz miec swoje lub
        poprosić o szpitalne,mile widziana maszynka jednorazowa,lewatywę
        zapewniają(zabiegi golenia i lewatywy nie są obowiązkowe,choć
        doradzane).Podkłady poporodowe i podpaski(pieluchy belli)we własnym
        zakresie.Pozdrawiam smile
        • id.kulka Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 17.04.08, 09:03
          Dziękuję za odpowiedź smile Czyli trzeba się zapakować w jakąś potężną
          walizkęwink
          Ja mam do terminu jeszcze jakieś 5 tygodni, ale już zaczyna mi się
          przedporodowy stres. Jeszcze nie wiem, jak będę rodzić, dowiem się
          za ok. 2 tyg (pierwsza ciąża rozwiązana przez cc).
          Pozdrawiamsmile
          • pankracy76 Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 17.04.08, 16:50
            dziewczyny - mam prośbę - jak będziecie już PO to napiszcie jak
            było. ja dopiero 11 tydzień, ale wizja porodu nie daje mi spać po
            nocach (to bedzie mój pierwszy poród, bardzo się boje). mam jeszcze
            sporo czasu do podjęcia decyzji i zastanawiam się miedzy raciborską
            a kolejowym, dlatego będę wdzięczna za jakiekolwiek inforacje.
            • ecik77 Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 17.04.08, 21:43
              Jak ja cie dobrze rozumiem. Ciaza baaardzo planowana, ale dwie kreski powalily
              mnie na kolana i przez nastepne 5 tygodni czytalam wszystko o porodach i
              plakalam bez przerwy, ze mnie to czeka. Teraz na dwa tygodnie przed, kiedy juz
              stawy bola, palce i nogi puchna, maluszek sie wierci, bo mu ciasno, czekam na
              ten dzien BEZ OBAW!! Matka natura, tak juz to skonstruowala. Na Raciorskiej jest
              super opieka-bylam tam z wizyta i rozmawialam z polozna i zwiedzilam sale i
              jakos to pomoglo mi przelamac strach. Bedzie sie dzialo, jak ma sie dziac i
              strachem i sluchniem opowiesci nie skrocisz i nie zmnieszysz bolu. A rade dasz
              na pewno i tyle! I jeszcze kolejne zaplanujesz. Mysl, ze to jedyny konstruktywny
              bol, ktory w koncu mija, jak reka odjal i ze czemus on sluzy. Zawsze mozesz
              skusic sie na znieczulenie zmniejszajace bole, i kroplowke, ktora porod
              przyspieszy. To nie czasy naszych mam, ktorym po 36 godzinach, gdy juz omdlewaly
              robiono cesarke. Glowa do gory! Bedzie dobrze! Ja jestem wyjatkowa histeryczka i
              panikara, ale uwierz, im bedzie blizej i dzidzi bedzie ciasno, a domku bedzie
              stalo puste lozeczko, to bedziesz chiala miec juz to za soba i zbierzesz sily i
              sprostasz zadaniu. A teraz trzymaj za mnie kciuki, hehehehe. Pozdrawiam.
              • pankracy76 Re: Ecik77 18.04.08, 13:09
                Ecik, dziękuję za słowa otuchy smile u mnie było podobnie - planowana
                ciąża a po pozytywnym wyniku - panika i niepewność. i histeryczka ze
                mnie też ogromna wink początkowo rzuciłam sie na wszystko co znalazłam
                w internecie na temat szpitali i porodów, teraz szerokim łukiem
                omijam histerycznie brzmiące wątki, które wprowadzają mnie w jeszcze
                większe przerażenie. naprawdę miło poczytać kogoś, kto ma podobne
                wątpliwości do mnie. trzymam za Ciebie i za maleństwo kciuki!!
                powodzenia i pozdrawiam smile
              • tappas Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 01.07.08, 11:59
                czy któras z Was ostatnio tam rodziła???
                jeżeli tak to opiszcie jak wygląda opiekaw czasie i po porodzie
                wcześniejszy post o worku kasy troche mnie zanipokoił ;// ale mam
                nadzieję, że to troche naciągane ..........
                pozdrawiam
    • biedro-nka29 Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 17.04.08, 17:43
      worek kasysmile rodziłam bardzo niedawno w tym szpitalu!
      a oprócz kasy podkłady na łóżko, podkłady bella, majtki jednorazowe,
      które zakłada się między wizytami bo ogólnie nie można,ubranka dziecko dostaje,pieluchy i chusteczki jednorazowe dla dziecka i dobrze jest jak się trafi na swojego lekarza, bo inni cie olewają,
      a i oczywiście świetne są siostry z noworodków koszmar!!!!
      pozdrawiam
      • id.kulka biedro-nka29, wysłałam Ci mejla na priv;-) 17.04.08, 18:11

        • id.kulka Re: biedro-nka29, wysłałam Ci mejla na priv;-) 17.04.08, 18:16
          Wysłałam, ale wrócił niestetysad
          • joasia997 Re: biedro-nka29, wysłałam Ci mejla na priv;-) 17.04.08, 19:05
            dziewczyny piszcie tu na forum .. bardzo proszę smile za około miesiąc
            też będę rodzić w tym szpitalu i bardzo chętnie dowiem się o nim
            czegoś więcej .. a w poniedziałek zaczynam tam szkołę rodzenia więc
            też wpiszę swoje uwagi i obserwacje ..
            biedro-nka29 dlaczego piszesz że potrzeba dużo kasy? i ile to jest
            to "dużo"? napisz proszę bo bardzo mnie to zaciekawiło - wydawało mi
            się że za poród się nie płaci ;-/ pozdrawiam
      • id.kulka biedro-nka29... 12.05.08, 14:17
        Na co kasa? smile I ile? Miałaś stamtąd lekarza prowadzącego (moim
        jest Bielewicz). Nie wiem, o co chodzi z siostrami z noworodków -
        rodziłam 2,5 roku temu w Łodzi i też były masakryczne (mało pomocne,
        czasem nieprzyjemne, ogólnie na minus), może one są jakoś specjalnie
        szkolone? wink
        Jakbyś miała chwilę czasu i trochę chęci, to odpisz, proszę -
        wszystko, wszystkowink
        • id.kulka Urodziłam na Raciborskiej 16.07.08, 20:56
          Worka kasy nie miałam. Nikomu nic nie dawałam, no, tylko małż z
          wdzięczności poprzynosił jakieś słodkości i rozdawał wszystkim
          dookoławink
          Opieka przed i po porodzie świetna, położne naprawdę super - miłe,
          życzliwe, z szacunkiem i serdecznością podchodzące do pacjentek.
          Z pielęgniarkami od noworodków było już różnie, ale urodziłam drugie
          dziecko i nie potrzebowałam pomocy np. przy przystawianiu dziecka do
          piersi, więc zasadniczo nie miałam z nimi za wiele do czynienia.
          Jeśli macie konkretne pytania, chętnie odpowiem.
          Pozdrawiam.
          • 2ala321 Re: Urodziłam na Raciborskiej 16.07.08, 22:16
            2 lata temu urodziłam mojego synusia w szpitalu na Raciborskiej. Kasa jest
            potrzebna, ale nie wiele. Najlepiej umówić się z jedną z położnych najlepiej 2-3
            miesiące przed terminem,na sprawowanie opieki w trakcie porodu, bo położna może
            zrobić więcej niż lekarz. Moja położna została do godz. 14-tej, mimo że dyżur
            kończyła o godz. 7 rano, a ja urodziłam o 10:20. Opieka dobra. Wspaniali
            pediatrzy, pomagają przystawić dzieciaczka do piersi, bo to wcale nie łatwe za
            pierwszym razem. Pielęgniarki z noworodków w większości okropne. I pamiętajcie-
            znieczulenie w tym szpitalu jest w 100% refundowane. Wystarczy mieć ze sobą
            badania na krzepliwość krwi.
            • cathy13 do id.kulka 17.07.08, 15:52
              Pisałaś wcześniej, że Twoim lekarzem prowadzącym jest dr Bielewicz -
              był przy porodzie?
              • ewap_katowice Re: do id.kulka 18.07.08, 12:41
                Ja jestem uprzedzona do tego szpitala. W 8 tygodniu ciąży miałam
                wypadek i potrzebowałam konsultacji lekarskiej. Byłam zarówno na
                izbie przyjęć, jak i w przychodni przyszpitalnej i wszyscy mnie
                zignorowali, choć ja drżałam o życie mojego dziecka. Nikt nie chciał
                udzielić mi pomocy. Dlatego nie zdecydowałam się tam rodzić. Miesiąc
                temu rodziłam w kolejowym. Lekarz prowadzący ciąże nie pracuje w tym
                szpitalu, nie znałam tam nikogo, nikomu za nic nie płaciłam a
                zostałam potraktowana jak człowiek z szacunkiem. Cały personel,
                zarówno lekarze, położne, jak i pielęgniarki i ten dla mam i ten dla
                noworodków bardzo pomocny. Decyzja o porodzie w szpitalu kolejowym
                była chyba moją najlepszą życiową decyzją, zero stresu, bardzo miłe
                wspomnienia z porodu smile a to raczej nie często się zdarza.
                • id.kulka Re: do id.kulka 18.07.08, 12:58
                  1. Co do znieczulenia - tak jak już zostało tu napisane, zzo jest
                  dostępne dla wszystkich pacjentek, jeśli nie ma żadnych
                  przeciwskazań. Konieczne są badania na krzepliwość i wywiad
                  anastezjologiczny - warto wybrać się wcześniej i to załatwić, tak
                  przynajmniej robiły dziewczyny, z którymi rozmawiałam.
                  2. Ja miałam cięcie, które wykonał dr Bielewicz. Do porodów sn też
                  przychodzi, ale jak to dokładnie wygląda, nie wiem.
    • oloom Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 19.07.08, 13:48
      jestem umówiona z położną, ale nie rozmawiałyśmy jeszcze o
      pieniądzach. Ktoś może wie, ile się daje? I kiedy? Z góry dziękuję
      za info.
      • 2ala321 Re: Katowice - Raciborska - co do szpitala? 19.07.08, 15:25
        Położne nie umawiają się co do ceny z pacjentkami. Ja rodziłam 2 lata temu, mój
        mąż już po porodzie wręczył 300. Ale wszystko zależy od tego, czy jesteś
        zadowolona z opieki położnej. Ja byłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka