Ujastek w Krakowie

29.06.08, 08:53
Czy ktoś się może wie jakie teraz są warunki( jedzenie, łazienki,
obsługa), czy jest duże obłożenie? Najprawdopodobniej u nas będzie
cc. Mamy lekarza prowadzącego stamtąd, sami mieszkamy 90 km od
Krakowa i zastanawiamy się równolegle nad szpitalem w naszym mieście.
    • hanka13 Re: Ujastek w Krakowie 29.06.08, 18:07
      Hm, a ja myslalam ze w szpitalu to wazni sa lekarze, polozne, ich
      umiejetnosci, sprzet...
      hanka
      • dag_dg Re: Ujastek w Krakowie 29.06.08, 18:52
        hanka13 napisała:

        > Hm, a ja myslalam ze w szpitalu to wazni sa lekarze, polozne, ich
        > umiejetnosci, sprzet...
        > hanka
        to się rozumie samo przez się smile, Ujastek wygrywa. Ale poważnie to
        czytam,że brak miejsca....jak jest naprawdę ?
      • memphis90 Re: Ujastek w Krakowie 25.07.08, 16:04
        To chyba nie leżałaś w szpitalu ze śmierdzącymi na cały korytarz kiblami (bo
        inaczej nazwać się tego nie da) i niejadalnymi/mikroskopijnymi posiłkami. W
        niektórych szpitalach można liczyć np.tylko na dwie kromki chleba z łyżeczką
        dżemu na śniadanie lub suche ziemniaki z parówką na obiad. Mało zachęcające...
    • m.1.p Re: Ujastek w Krakowie 29.06.08, 19:06
      Warunki są ok,łazienki jak dla mnie oczywiście jak najbardziej
      wporządku,czysto codziennie sprzątane i oczywiscie w pokojach ,więc
      nie trzeba paradowac przez korytarZ.Jedzenie;obiady super nawet z
      podwieczorkiem,ale śniadania i kolacja-kiepskie.Kolacja ok 17-17,30
      i dopiero śniadanie ok 7 rano-więc raczej trzeba się samemu
      dokarmiac.Obsługa?sama nie wiem do czego się przyczepić na pewno nie
      latają koło mam na okrągło,ale też nie jest tak żle.Słaba porada
      laktacyjna.Gdybym jeszcze raz miała wybierać szpital,na pewno byłby
      to Ujastek,zwłaszcza że od lutego mają intensywną opiekę nad
      noworodkiem,nie przewożą nigdzie dzieci i z tego co wiem bardzo
      dobry sprzęt.Ja miałam poród sn ,jestem b zadowolona,mimo tych kilka
      minusików.pozdrawiam
      • dag_dg do m.1.p 29.06.08, 19:12
        Dziękuję Ci za te informacje.Naprawde się przydadzę, bo mąż 90 km od
        K.nie będzie mi codziennie dowoził czegoś, czego akurat mi zabrakło.
        Pozdrawiam
        • prawdziwatasia Re: do m.1.p 29.06.08, 21:57
          hej, a co na to twój lekarz? ja miałam cięcie z przymusu,na ujastek,
          lekarz powiedział ze tam mi załawti termin, a jak niechce tam, to
          radź sobie pani sama, w którym szpitalu znajdziesz teraz miejsce? a
          rzeczy nie masz az tak dużo, w 3 dobę wyszłam o własnych siłach, nie
          żałuje tego szpitalka, ale więcej nie chcę rodzić, z obawy że
          grzeczniutki synek obróci się w rozdartą córeńkę. ovena wysoka,
          jaknajbardziek ok
          • m.1.p Re: do m.1.p 30.06.08, 11:17
            Ponieważ ma już starszą 7 letnią córke urodzoną sn,przenoszoną i
            wywołany poród ,wiedziałam że sytuacja mogłaby się powtórzyć.Lekarza
            miałam z Ujastka,wiedziałam,że tam chce rodzic[wahałam się jeszcze
            nad Rydgierem]Rodziłam 5,5 miesiąca temu ,więc pewnie nie orientuje
            się jakie teraz jest oblężenie,ale myślę że ta sytuacja z dużą
            ilością rodzących utrzymuje się tam cały czas.Mimo,że było dużo
            pacjentek nie odmówiono mi przyjęcia,tak jak myślałam poród był
            wywoływany sztucznie.Wychodziłysmy w piątek i wtedy pokoje stały
            puściutkie,więcej wychodzących na weekend niż przychodzących
            rodzić.Mój gin nie namawiał mnie na żaden szpital,po prostu
            opowiedział co,gdzie i jak i miałam wybrać sama.Bałam,się
            bardzo,żeby nie zwlekali z cc w razie jakiś komlikacji[pierwszy
            poród cięzki nadawał sie do cc,niestety nie zrobili dziecko urodziło
            sie niedotlenione iz krwiakami na głowie-siemieradzki]
            Na pewno szpital ma minusy,tak jak opisałam wcześniej do tego
            dochodzi jeszcze szybka rekonwalescencja po porodzie[jak urodzsz do
            południa to 2 dni oczywiscie po porodzie sn] i do domu,byłam
            świadkiem jak dziewczyna wychodziła wczesniej niż ja ze szpitala i w
            kolejce już czekała następna pani na łóżko[synek miał żółtaczkę]
            Mio,to uważam,że to był mój najlepszy wybór,nie żałuje tego
            wyboru.Nikomu nie dawałam,żadnych pieniędzy,żadnej położnej a mimo
            to uważam ,że zajeli się mną super,opłaciłam tylko poród rodzinny
            [150 zł] i tyle.Zzo miałam za darmo,poprosiłam o nie i szybko mi
            założono.Na pewno dużą role odgrywa intensywna opieka nad
            noworodkiem,jak ja rodziłam jeszcze jej nie było i bałam się
            komlikacji.Ale ufałam lekarzom,że będzie ok i nie pozwolą na
            przedłużający sie poród.Położna tak poprowadziła poród,że wszystko
            trwało 4 godz.pozdrawiam
            • ps29 Re: do m.1.p 30.06.08, 11:25
              Rodzilam tam ponad 2 lata temu, porod skonczyl sie cesarka. I jedyny
              zarzut jaki mialam to rzeczywiscie - slaba opieka laktacyjna. Moze
              gdybym dostala corke do piersi zaraz po cieciu mialabym mleko w
              szpitalu? a dostalam nawalu dopiero po 5 dniach w domu, kiedy Mala
              nie chciala juz cycka. Teraz w ciagu kilku dni powinnam urodzic 2
              dziecko i nadal wybieram sie na Ujastek, tylko spraw cyckowych bede
              bardziej pilnowac. Opieka taka jak wszedzie, czyli lepiej, zeby
              jednka maz byl do pomocy przy Tobie.
    • wesola01 Re: Ujastek w Krakowie 30.06.08, 18:23
      Ujastek jest rzeczywiscie ok, sama zamierzam tam rodzic, jednak co
      do oblężenia - zdarzają sie sytuacje, ze nie maja juz po prostu
      miejsc, najlepiej miec lekkarza lub polozną z Ujastak, wtedy nawet
      podczas oblężenia miejsce sie znajdzie. a w innym przypadku-
      pozostaje Zeromski, bo blisko.
      • lilia-wodna Re: Ujastek w Krakowie 30.06.08, 22:54
        A ja nie jestem zadowolona z Ujastka - a konkretnie z opieki pediatryczno-laktacyjnej.
        Rodziłam jesienią, miałam planową cesarkę. Co do jedzenia - nie zasmakowałam tamtejszych frykasów, gdyż po cesarce jest dieta.

        Sam zabieg i opieka nade mną - ok, bardzo profesjonalnie.
        Pomoc przy laktacji - średnia. Wskazówki co do kwestii karmienia - prehistoryczne (tak powiedział pediatra mojego dziecka), a bardzo stresujące mnie.

        Niemiło wspominam kontakty matka-oddział pediatryczny. Zabierano mi dziecko na badania kiedy mnie nie było w pokoju i mimo że sąsiadka z łóżka obok mówiła, że chciałam być przy badaniu dziecka - ignorowano to. Ani razu nie byłam przy badaniu dziecka!

        Wypuszczono nas ze szpitala z żółtaczką - chociaż między mną a mężem był konflikt krwi i powinni wiedzieć, że takie żółtaczki się przedłużają. Gdy zgłosiliśmy się do kontroli za parę dni zostałam okrzyczana, że dziecko za mało przybrało na wadze i że ma bardzo wysoki poziom bilirubiny (poczułam się niemal jak matka-morderczyni).

        Teraz wybrałabym Szpital Żeromskiego. W wyborze szpitala mało ważne jest, jak karmią - istotna jest opieka nad matką i dzieckiem i pomoc młodym mamom w znalezieniu się w tej pięknej, chociaż początkowo trudnej roli.

        Pozdrawiam i życzę lepszych wspomnień, niż moje wink

        Pozdrawiam.

        • agkam0 Re: Ujastek w Krakowie 06.08.08, 18:32
          Witam,
          Rozumiem twoje niezadowolenie choc trudno mi uwierzyc w niektore argumenty. Rodzilam w Ujastku 2 razy i nigdy sie nie zdarzylo zeby wzieli mi dziecko bez pytania. Fakt ze czasem brali je na szczepienie o 24 w nocy ale to wynikalo z natloku pracy w ciagu dnia (i zawsze mowiono mi po co biora dziecko i kiedy je oddadza)
          Poza tym w szpitalu jest sie min 3 dni, i badanie noworodkow jest zawsze o tej samej porze,wiec naprawde trzeba chciec zeby je przegapic. (poza tym bez urazy,ale co bylo takiego waznego zebys tyle razy zostawila dziecko samo w pokoju)
          Pediatrze rowniez zalezy zebys byla przy badaniu,bo mowi ci co i jak z dzidziusiem.
          'Wypuszczono nas ze szpitala z żółtaczką'- nie wiem jaki pediatra byl wtedy na dyżurze ale doktor Nosalska bardzo o to dba i z pierwszym dzieckiem profilaktycznie zostawila nas w szpitalu nawet gdy poziom bilirubiny nie byl taki wysoki(za co bylam zla bo chcialam juz do domu)
          Zarzucasz jeszcze ze wskazówki co do kwestii karmienia byly prehistoryczne. Nie wiem co to oznacza i co nowego pielegniarki mogly wymyslec niz po prostu rozluznienie sie i przystawienie dzidziusia do piersi tak aby chwycil jak najwiecej brodawki (zreszta na scianie wisi plakat z pozycjami i wskazowkami do karmienia).
          Wszystko inne zalezy w duzej mierze od niemowlaczka.Jedne od razu sie przyssaja,inne potrzebuja czasu bo sa leniuszkami.
          Przykro mi ze masz takie negatywne odczucia (moze trafilas na inna zmiane niz ja) ale jestem ciekawa jakie beda twoje wrazenia z Żeromskiego (jak sie zdecydujesz i tam urodzisz to daj znac)
          > Pozdrawiam i życzę lepszych wspomnień..... za kolejnym razem wink
          >
          > Pozdrawiam.
          >
          • lilia-wodna Re: Ujastek w Krakowie 09.08.08, 23:10
            Witam!

            Spieszę odpowiedzieć na Twoje słowa Agkam0, gdyż nie rozumiem, dlaczego "nie
            wierzysz w moje argumenty".
            Nie zmyśliłam sobie tego, że dziecko było zabierane na badania podczas mojej
            nieobecności. Raz akurat byłam w łazience - usłyszałam, że panie przyszły po
            dziecko - wyleciałam zaraz (choć poruszanie się po cc naprawdę nie jest łatwe) -
            ale panie powiedziały mi, że lekarz się spieszy (!) i wzięły mojego Synka. Nim
            dobrnęłam do pokoju, gdzie było badania - było już po badaniu...
            Na moje pytanie, jak zdrowie Dziecka, powiedziano mi, że "wszystko w porządku",
            ale lekarz wcale nie miał ochoty zagłębiać się w szczegóły i powiedzieć mi
            chociażby, co było badane (!).

            Drugi raz zostałam wezwana na usg - dlatego nie było mnie w pokoju - sąsiadka z
            łóżka obok prosiła w moim imieniu, by nie zabierano mi Synka, gdyż chciałam być
            przy Jego badaniu - ale to zignorowano.
            No a w pierwszej dobie jeszcze nie mogłam wstawać z łóżka, także obecność przy
            badaniu nie wchodziła w grę, a w drugim dniu także byłam dopiero "uruchamiana"
            (to tak żeby wszystko było jasne).

            Nie było więc tak, że dziecko zostawało samo w pokoju (wymieniałyśmy się opieką
            z sąsiadką z łóżka obok).

            Poza tym - jak się jest pierwszy raz w szpitalu, można nie wiedzieć, że badanie
            noworodków jest o tej samej porze - i która to konkretnie pora. Ja nie wiedziałam.

            Co do żółtaczki - nie zmyśliłam faktu, że mojego Synka wypisano z żółtaczką (a z
            Twego postu wynika, jakbyś w to wątpiła). Zapytałam lekarza w ostatnim dniu, że
            coś mi się Synek wydaje żółciejszy - odpowiedział, że "jest troszkę zażółcony" i
            jakby zbagatelizował to ... Dopiero potem przy wypisie, jak podpisałam wszystkie
            papiery - użył słowa "żółtaczka".

            A co do kwestii karmienia - nie miałam na myśli metod przystawiania do piersi,
            ale wskazówki, sztywne matematyczne obliczenia, że dziecko w każdym kolejnym
            dniu powinno zjeść ileś tam mililitrów mleka razy ilość dni, które sobie liczy.
            Pediatra mojego Synka powiedział, że to zacofane poglądy i nie stosuje się już
            takich zasad.

            Wybrałam Ujastek zachęcona pozytywnymi opiniami na forum i zajęciami w szkole
            rodzenia. Szczerze napisałam o moich odczuciach i przeżyciach. Także wolałabym
            móc dołączyć do grona zadowolonych z tego szpitala. Pozdrawiam.

      • milout Re: Ujastek w Krakowie 19.07.08, 13:07
        hello;

        jak masz z lekarza lub polozna z Ujastka to cie nie odesla.

        dla pocieszenia dodam, bylam tam wczoraj (falszywy alarm) i powiedziano mi, ze
        ostatnio jest nieco luzniej smile)

        to chyba dobra nowina, co?
    • kajkausia Re: Ujastek w Krakowie 24.07.08, 11:18
      Warunki są dobre. Tzn Pokoje z łazienką czysto i schludnie. Co dziennie
      sprzątają. Lekarze bardzo dobrzy i położna na którą trafiłam też. Jedzenie no
      cóż, myślę że jak w każdym szpitalu syf, ale po porodzie wszystko smakuje bo
      głód i apetyt jest ogromny. Więc zajadałam się sardynkami, na które normalnie
      bym nie splunęła.
      Wiadomo że zawsze można trafić na kogoś kto będzie miał zły dzień.
      Panie od noworodków przemiłe.
      Jednak duży minus opieka laktacyjna. Rezultat prawie 4 miesięczna walka o pokarm.
      Tu mogliby jednak bardziej się postarać.
      Na koniec sami proponowali mi żebym została jeszcze kilka dni jeśli nie czuję
      się pewnie w związku z karmieniem i opieką nad dzieckiem.
      Więc nie mogę narzekać.
      Rodziłam w II połowie stycznia b.r. i ruch już był.
    • agkam0 Re: Ujastek w Krakowie 06.08.08, 18:10
      Witam,
      Rodzilam dwa razy w Ujastku i jestem SUPER zadowolona. Na nic nie moge narzekac mimo ze nie mialam tam ani lekarza ani oplaconej poloznej. Zajmowano sie mna i dzidziusiem naprawde dobrze.Rodzilam silami natury dlatego tylko z opowiadan wiem ze dziewczyny narzekaja nieco na opiekę w sali poporodowej (po cesarce) Trzeba lezec 12h bez jedzenia i tylko zwilzac usta woda, odwiedziny nie sa mile widziane i jest duzo 'nieuczynnych' pielegniarek. (ale to chyba jak wszedzie)
      A co do tłumów to nie musisz sie przejmowac bo oni robia wszystko zeby przyjac jak najwiecej kobiet. Ja bylam 2 razy (fałszywy alarm),bylo mnostwo porodow a i tak znalezli dla mnie miejsce. Zreszta na cesarke umawiasz sie na konkretny termin i godzine wiec nie ma problemu.
    • sysiakk Re: Ujastek w Krakowie 13.08.08, 11:24
      Z tego co słyszalam Ujastek to bardzo dobry szpital, kuzynka tam
      miala cesarke i jest bardzo zadowolona, natomiast ja na dniach chce
      tam rodzic tyle ze sn, jak urodze to napewno napisze co i jak.tylko
      nie bardzo wiem jak jest z pokojami????
      • moniek76 Re: Ujastek w Krakowie 13.08.08, 11:38
        Ja rodziłam dwa tygodnie temu na Ujastku i jestem bardzo zadowolona.
        Mam porównanie, bo pierwsze dziecko rodziłam w Narutowiczu. Zarówno
        warunki, jak i obsługa przed, w trakcie i poporodowa to niebo w
        porównaniu z Narutowiczem. Ciąże prowadził mi lekarz z Ujastka, ale
        do porodu poszłam z marszu, bez umówionej położnej i lekarza. I było
        super profesjonalnie, miło i szybko. Sale przedporodowe bardzo
        wygodne z łazieneczką, poporodowe dwuosobowe, też bardzo przyzwoite.
        Położne i pielęgniarki bardzo miłe. Co do opieki laktacyjnej, nie
        wypowiem się, bo rodziłam drugie dziecko i nie miałam problemów z
        przystawianiem synka do piersi. Przyssał się od pierwszego razu tak
        efektywnie, że go do teraz odlepić od piersi nie mogę. Mógłby przy
        niej cały dzień spędzić.....
        • pati.krakow Re: Ujastek w Krakowie 14.08.08, 15:54
          witam !!również chcę wybrac ujastek..mam nadzieje że to bedzie dobry wybor wink
          mam tylko pytanie jacy lekarze sa z ujastka?bo chcę się przenies tylko niewiem
          do ktorego lekarza możeci cos poradzic? pozdrawiam
    • wesola01 Re: Ujastek w Krakowie 16.08.08, 22:30
      11.08 urodzilam na Ujastku. warunki oczywiscie sa bardzo ok, ale
      jedyny problem to fakt mega przepelnienia.ja mialam umowioną polozną
      wiec dla mnie miejsce sie znalazlo, ale nie zawsze i to pomaga.
      dziewczyny ktore przyjechaly z marszu byly odsylane, a byl nawet
      problem z miejscem dla pacjentek lekarzy i poloznych z Ujastka...
      nowy oddzial, o ktorym piszą na stronie Ujastka nie zostal otwarty
      jeszcze, a poza tym nadal pozostają tylko 4 sale przedporodowe i 2
      porodowe.podczas mojego pobytu 2 porodowe byly zajete i personel
      latal w obłedzie szukając miejsca, gdzie moze urodzic trzecia
      dziewczyna, ktora miala juz pelne rozwarcie.
    • agnesss84 Re: Ujastek w Krakowie 18.08.08, 12:30
      Też się zastanawiałam nad Ujastkiem (mieszkam 70 km od Krak) ale
      wybieram jednak państwowy szpital tu u siebie. Ujastek jedni chwalą,
      inni nie. Dla mnie ważna jest opieka po porodzie, a tam co....słaba
      poradnia laktacyjna, dziecko dokarmiają bez pytania o zgodę (wiem to
      od kilku dziewczyn, które tam rodziły), po cesarce wypuszcząją
      nawet na 3 dzień jak jest oblężenie....za mną to nie przemawia.
      • wesola01 Re: Ujastek w Krakowie 18.08.08, 20:39
        faktycznie, po porodzie sn wypuszczaja po 2 dobach, po cesarce - po
        3.co do dokarmiania-nie robia tego bez zgody matki z prostych
        przyczyn -dziecko jest 24h z matką. ale bardzo chętnie daja butelki
        z mlekiem, jak poprosisz. dopiero w 2 dobie zjawila sie u mnie pani
        od laktacji i madrze radzila... hehe
    • zirczik Re: Ujastek w Krakowie 19.08.08, 15:07
      Rodziłam w czerwcu i był problem z miejscem, ja miałam polożną z Ujastka, więc miejsce było, ale dziewczyna która przyjechała 2 godziny póżniej została odesłana, Ogólnie byłam zadowolona, dokarmianie dziecka- OK, nie miałam siły, ale dziecko było dostawiane, Mała dopiero w domu zaczeła jeść z piersi i bez żadnych problemów. Opieka była w miare OK po porodzie, przed porodem i w trakcie- jak na mnie to super. Rodziłam pierwszy raz- jak na mnie to zamało informacji co i jak, ale cóz nauczyłam się sama metodą prób i błędów smile
      • ania_kr Re: dr Franczak? 20.08.08, 15:50
        Czy dr Franczak pracuje w tym szpitalu? To dopiero moje początki,
        szukam w zasadzie i lekarza i szpitala. Byłam na kilku wizytach u
        tego lekarza i w zasadzie byłam zadowolona.
Pełna wersja