basika12
12.07.08, 23:33
Dwa razy rodziłam w Szpitalu żeromskiego w Krakowie, za pierwszym razem miałam
nacięcie, samo szycie gorzej wspominam niż cały 7-godzinny poród. Za drugim
razem trafiłam na wspaniałą położną p. Bogusię Chmiel i poprosiłam ją o
ochronę krocza, urodziłam na krzesełku porodowym bez nacinania, pękłam jedynie
na 3 szwy, krocze bardzo szybko sie zagoiło. Myślę, że położne z tego szpitala
starają się unikać nacinania, natomiast lekarze to tną z zasady.