Żeromski, kraków

12.07.08, 23:33
Dwa razy rodziłam w Szpitalu żeromskiego w Krakowie, za pierwszym razem miałam
nacięcie, samo szycie gorzej wspominam niż cały 7-godzinny poród. Za drugim
razem trafiłam na wspaniałą położną p. Bogusię Chmiel i poprosiłam ją o
ochronę krocza, urodziłam na krzesełku porodowym bez nacinania, pękłam jedynie
na 3 szwy, krocze bardzo szybko sie zagoiło. Myślę, że położne z tego szpitala
starają się unikać nacinania, natomiast lekarze to tną z zasady.
    • martha06 Re: Żeromski, kraków 13.07.08, 22:27
      Potwierdzam. Jak rodziłam to położna sama mnie poinformowała że postara się nie nacinać, ale zapytała czy jeżeli będzie taka konieczniść to czy wyrażam na nie zgodę. Mimo tego że niestety musiała naciąć (waga dziecka 4350, bardzo długi poród) to zrobiła to w taki sposób że nic nie czułam, a lekarka tak mnie zszyła że po 2 godz. po porodzie mogłam siadać i naprawdę rana nie bolała mnie prawie w ogóle (tylko przy zmianie pozycji czułam ją delikatnie). Także po przykrych wspomnieniach związanych z nacięciem przy poprzednim porodzie byłam bardzo mile zaskoczona, jeżeli można to tak określić smile. Bardzo wiele zależy od sposobu nacięcia, zszycia itp.
    • devona25 Re: Żeromski, kraków 03.08.08, 14:40
      położne rzeczywiście sa rewelacyjne. co do nacinania to w moim przypadku lekarz
      nie chciał tego robić, ale dziecko nie chciało sie przecisnąć i tętno słabło
      więc trzeba było mu pomóc. ale położna na medal!
      • edyta24-live Re: Żeromski, kraków 17.09.08, 21:06
        Witam,jestem tu od nie dawna, ale juz znalazłam mnóstwo odpowiedzi na nurtujące
        mnie pytania. Zacznę od tego, ze mieszkamy z mężem w Krakowie od kilku miesiacy,
        moja ciążę prowadzi dr Franczak ze Scanmedu, termin mam na poczatek stycznia, bo
        Malutka jest juz duza i moze urodzic sie wczesniej. Nie znam nikogo z kim
        mogłabym porozmawiac, wiec szukam info na necie, co czasem przyprawia mnie o ból
        glowy... Chielibyśmy rodzic w Ujastku, ale zdaje sobie sprawe jaki tam jest
        ruch, wiec drugi w kolejnosci bedzie Żeromski, tyle, ze z nikim o tym nie
        rozmawialam- jak jest i czy moge liczyc na wyrozumialosc. Na Ujastku rodzila
        zona kolegi z pracy mojego meza, oboje byli zadowoleni, ni mogła wyjsc z
        podziwu, tyle, ze na poczatku mieli wiele szczescia, ze salado porodu rodzinnego
        była wolna wink) Ja zakładam plan awaryjny- Żeromski, bo nie daleko Ujastka,
        tylko czy stamtąd tez nas nie odeślą??? No mam cicha nadzieje, ze nie bedzie nas
        tak duzo rodzic jednoczesnie. Bardzo prosze o informacje nt Zeromskiego, bede
        bardzo wdzieczna. Dziekuje
        Jezeli któras z pan ma ochote porozmaiwac na gg to zapraszam 5644943
        • ya_mmi Re: Żeromski, kraków 18.09.08, 11:22
          Hej,
          na temat Żeromskiego się nie wypowiem, bo tam nie rodziłam, a na
          temat Ujastka i owszem. Urodziłam tam córeczkę 3 lata temu i byłam
          naprawdę zadowolona. Nie rozumiem o co chodziło z salą do porodu
          rodzinnego w przypadku Twojej koleżanki, bo z tego co się orientuję
          we wszystkich salach można u nich rodzić "rodzinnie" (są dwie
          porodowe i dwie przedporodowe). Położne starają się chronić krocze -
          przyznaję, że z lekarzami to różnie bywa.
          Podobno ostatnio już stamtąd nie odsyłają, bo poszerzyli oddział.
          Mam szczerą nadzieję, bo termin za miesiąc i nie chciałabym zostać
          na lodzie smile)
          • zaba133 Re: Żeromski, kraków 26.09.08, 10:30
            ja rodziłam w Ujastku 6 mies temu, potwierdzam, ruch duży, szybkie
            wypisy, trochę mało pomocy przy maluchu ( położne noworodkowe
            zabiegane), ale sam poród ok
        • ania_kr Re: Żeromski, kraków 25.09.08, 20:56
          Edyta - ja też prowadzę ciażę u dr Franczaka w scanmedziesmile Też
          przeprowadziłam się do Krakowa i planuję ujastek. Czy dr Franczak
          pracuje na Ujastku? mi się wydaje że tak, więc może nas nie odeślą,
          planuję też isć tam do szkoły rodzenia. Termin mam na luty. Jesteś
          zadowolona z prowadzenia ciaży?
Pełna wersja