Dodaj do ulubionych

Kto ostatnio rodził na Jaczewskiego (Lublin)?

06.06.09, 21:03
Witam! Mam zamiar rodzić na Jaczewskiego. Termin mam na koniec
czerwca.
Jak teraz przedstawia się tam sytuacja na porodówce i połoznictwie?
Czy są jakieś remonty? Jak z przyjęciami? Przepełnienie jak zwykle?
Ja rodziłam ostatnio w pażdzierniku 2007r. Ciągle coś niby
remontują, a czy kibelki wreszcie zrobili czy nadal takie
przedpotopowe ochydne?
I jak sytuacja z akcesoriami dla matki i dziecka. Daja coś czy
wszystko zabrać swoje?
Był kłopot ze szpitalnymi koszulami, czy pościelą?
Nadal podają rutynowo oxytocynę, żeby szybciej mieć Cię z głowy?
Bo tak było 5 lat temu jak rodziłam pierwsze dziecko.
To chyba tyle mam pytań.
Z góry dziękuje za odpowiedzi

Obserwuj wątek
    • cota Re: Kto ostatnio rodził na Jaczewskiego (Lublin)? 07.06.09, 11:53
      ja rodzilam ostatnio w lutym, wczesniej w 2006 r, ale chciałam i mialam dwie cc,
      super szybko przeprowadzone, natomiast dziewczyny co rodziły nie były zadowolone
      z porodówki - i tak wiekszosc konczy sie cc, brak znieczulenia, czesto oxy. Na
      oddziale poł. fajnie - o wiele lepiej jak kiedys, mile polozne, pomocne. Wtedy
      był remont, teraz podobno sie skonczył. Z posciela nie było problemu, miałam dla
      siebie pidzame, dla dziecka pampersy, sudocrem, mokre chusteczki i swoje
      ciuszki. Oliwka była, płyn do przemywania oczu takze
      • mahaifra Re: Kto ostatnio rodził na Jaczewskiego (Lublin)? 08.06.09, 08:35
        Dzieki serdeczne za odpowiedź.
      • gosiula_sss Re: Kto ostatnio rodził na Jaczewskiego (Lublin)? 17.06.09, 13:09
        Tam w ogole nie ma znieczulenia? Nawet za kasę?
        • mahaifra Re: Kto ostatnio rodził na Jaczewskiego (Lublin)? 18.06.09, 15:55
          No i niestety. Znowu remontują o. położniczy.
          15-go rodziła tam moja szwagierka. Mówiła, że cały korytarz
          obłożony. W ogóle jak zwykle oblężenie na porodówce.
          To mój trzeci poród i zawsze coś musi się dziać. Tam ciągle coś
          remontuja. Jak mnie nie przyjmą, to chyba pojadę na Staszica.
          Mam nadzieję, ze tam nie będzie jaj.
          • cota gosiula 20.06.09, 21:33
            Niestety nawet za kase, nasze miasto to średniowiecze, dlatego wzięłam cc - i
            wszystko bylo na tip top, generalnie łatwiej jest zalatwić cesarkę - 20 minut i
            po krzyku, bo o zzo nie ma w ogole mowy. Trudno, nie uśmiechalo mi się cierpiec
            w XXI w, wiec wziełam cc. Nota bene jak czytam o warszawskich porodowkach, gdzie
            zzo na życzenie, rodzinny poród i reszta to mam wrażenie, ze w dwu róznych
            krajach żyje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka