Dodaj do ulubionych

tylko nie ujastek

28.08.09, 08:34
rodziłam w lipcu 2009 r. w tym szpitalu. nie ma opieki po urodzeniu,
trzeba sie o wszystko prosić, jest stanowczo za mało personelu,
ktory i tak ma wszystko gdzies. do dzieci np. na 18 nororodków sa
tylko 2 pieleegniarki!!!!!!!!!!!!mnie i moja kolezanke zarazono
gronkowcem, leczymy sie do dzisiaj. szpital moze i ładny, ale to sie
nie liczy. nie ma opieki, korupcja straszna!!!!!no i przewalaja csie
ciezarne, dlatego nikt nie ma na nic czasu. szkoda gadac. stanowczo
odradzam. iwona
Obserwuj wątek
    • anulla1 Re: tylko nie ujastek 28.08.09, 10:18
      A ja sie nie zgodze, niekomu nic nie dałam, nawe, ale na życzliwą
      pomoc zawsze mogłam liczyć, wystrczyło poprosić, nie widze w tym nic
      złego że sie poprosi. Nikt nie bedzie wybiegał na przeciw twoim
      oczekiwaniom jeśli ich nie zwerbalizujesz. Personel był zawsze
      grzeczny i uprzejmy.
      A co do gronkowca bardzo współczuje, ale to sie chyba zdarza były
      przpadki w żeromskim, na klinice, w msw....
    • arab-ella Re: tylko nie ujastek 02.09.09, 12:32
      A ja wrecz przeciwnie. Rodziłam w ujastku niespełna 2 tygodnie temu i jestem
      bardzo, bardzo zadowolona.

      Zbyt późno zdecydowaliśmy sie na opłacenie połoznej i zadna z polecanych nie
      mogła nas wziąć. Do porodu mielismy wiec połozna z dyżuru. I nie załuję.
      Trafilismy na fantastyczną, profesjonalną i przemiła położną - panią Dorotkę.

      Byłam niesamowicie zaskoczona podejściem całego personelu do pacjentek - od pań
      salowych po lekarzy. Nie spotkałam jednej niemiłej czy niesympatycznej osoby.
      Jeśli chodzi o opiekę - momentami miałam wręcz wrazenie nadopiekuńczości. Bardzo
      czesto ktos przychodził i pytał czy w porzadku z dzieckiem, czy nie ma problemu
      z karmieniem, ze mną, czy nie boli. Dodatkowo w czasie kiedy ja lezałam były
      praktyki wiec na oddziale były studentki równiez starajace sie pomagać.

      Za nic nikomu nie płaciłam, nie mam tam zadnych znajomości, nie prowadził mnie
      lekarz z tego szpitala - przyjechalismy "z ulicy".

      Przed porodem przerażała mnie trochę praktyka, ze matki same chodzą z dziećmi na
      kapiel oraz to, że po porodzie idzie się do sali (w siemiradzkim wożą a dzieci
      myją na sali). Ale dzieki temu ze musiałam od razu ruszyc tyłek doszłam do
      siebie milion razy szybciej niz po pierwszym porodzie (mimo ogromnego szwu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka