Gość: gość
IP: *.piekary.net
15.06.10, 11:32
Witam,
Mam znajomą, która jak ja odbywa staż z PUP-u (740zł netto za pełny etat).
Jesteśmy nadal bezrobotnymi, które są zatrudniane przez PUP w danej jednostce.
Ja jestem w Urzędzie Miasta, ona na Policji (same budżetówki). Jednak opłata
studiów (2100zł za semestr), prywatne wydatki, książki, ubrania, kosmetyki,
kasa na wakacje zmusza nas do brania pieniędzy od rodziny w nadal dużym
stopniu. Ona jednak poszła po rozum do głowy i od pn.-pt. odbywa staż a w
weekend sobota, niedziela wykonuje dorywcze prace, m.in. ulotki, promocje. Są
to umowy zlecenia, umowy o dzieło, ale nie podpisane przez nią tylko przez jej
mamę lub koleżanki, które nie pracują. Teraz moje pytanie, czy takie coś może
się wydać? Oficjalnie ona nie ma żadnej umowy, tylko przykładowo jak idzie na
promocje, to podpisuje sie na recepcji u ochrony, że pracowała danego dnia w
konkretnych godzinach lun czasem ewentualnie pod regulaminem sklepu, czy tam
szkolenia bhp z danego sklepu (z datą i miejscem). Wyciąga z dorywczej pracy
drugą wypłatę, ok. 700zł. Sama się nad tym zastanawiam, co to tym myślicie,
mogę mieć przez to problemy?