Dodaj do ulubionych

czy Fiodorus....

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.04, 21:34
...jest przeciwko wejsciu Polski do UE? ostatnio chodza pogloski, ze jest
czlonkiem NOP-u...
Obserwuj wątek
    • fiodorus Re: czy Fiodorus.... 15.03.04, 21:42
      Gość portalu: ADOLF napisał(a):

      > "...jest przeciwko wejsciu Polski do UE? ostatnio chodza pogloski, ze jest
      > czlonkiem NOP-u..."

      Witaj Kolego Adolfie!
      Fiodorus nie jest i nie był nigdy członkiem NOP=u. A co do UE to mozna go
      okreslic jako eurosceptyka!
      Pozdrawiam!
        • fiodorus Re: czy Fiodorus.... 15.03.04, 23:05
          Gość portalu: ADOLF napisał(a):

          > "a co takiego zlego jest w UE? jezeli mozna sie zapytac?"

          Witaj ponownie Adolfie!

          Nie traktuję tego w kategoriach dobra i zła. Trzy rzeczy budzą moje wątpliwości:

          a) kwestia bezpieczeństwa narodowego i polskiej polityki zagranicznej;
          b) koncepcja funkconowania gospodarki unijnej i wpływ wejścia do Unii na
          sytuację gospodarczą w naszym kraju;
          c) pewne moralne postulaty wynikające z Unijnych dokumemtów.

          ad a.
          UE nie jest w stanie zapewnic Polsce bezpieczeństwa ponieważ nie dysponuje (de
          facto) własnymi silami zbrojnymi ani sensowną dotryną obronną. Jedynym realnie
          funkcjonującym (w skali globalnej ) systemem bezpieczeństwa dysponują Stany
          Zjednoczone. Wiele wskazuje na to, ze na dłuższą metę trudno będzie utrzymac
          dobre stosunki z USA a jednocześnie angażować sie w struktury unijne. Tylko, ze
          USA może być realnym gwarantem bezpieczeństwa a UE nie. W świecie po 11
          września ta kategoria interesu narodowego nabiera na znaczeniu. Po naszym
          zaangażowaniu sie w interwencji w Iraku, uległy zadrażnieniu nasze stosunki z
          Francja i Niemcami, które - predystynując do roli hegemonów w UE niechętnie
          patrzyły na samodzielne działania polskiej dyplomacji. RP nalezy do państ
          najmocniej przeciwstawiających się tym dwóm samozwańczym "suwerenom". Pokazuje
          to, że fikcją jest wspólna polityka zagraniczna Unii.

          ad.b
          Większość państw Unii przeżywa okres recesji w gospodarce.(widac to najlepeij
          W Niemczech i Francji). W tym roku do UE wejdą nowe państwa członkowskie o
          niezbyt "mocnych" gospodarkach rynkowych. Powstaje pytanie: czy i jakim kosztem
          będzię sie tworzyła unijna gospodarka? Ile Rozporządzeń trzeba będzie wydać ilu
          nowych biurokratów zatrudnić żeby ta "maszyna" dalej działała? Na naszych
          oczach tworzy się nowe super-państwo socjalistyczne! A wiemy czym to kończy się
          prędzej czy później.
          Rządząca obecnie Polska ekipa prowadziła nieodpowiedzialną polityke gospodarczą
          "byle do Unii a potem się zobaczy". Efekty tego widzimy coraz wyraźniej. Po
          pierwszym maja będzie gorzej. Niektóre prognozy wskazują na to, ze w polowie
          roku państwo
          moze stracic płynność finansową a organizm polskiej gospodarki nie wytrzyma
          wejścia.

          ad.3
          Nic mnie nie łączy z brukselska biurokracją. Nie odczuwam żadnych emocji widzac
          żółte gwiazdeczki na niebieski tle. Nie identyfikuje sie z ta strukturą choć
          ja akceptuję bo taki był wynik referendum. Natomiast pewne kwestie moralne
          regulowane przez Brukselę (np kwestia "małżeństw" pederastów i lezbijek) są
          - z moralnego punktu widzenia - nie do przyjęcia dla mnie.

          Pozdrawiam!
          • Gość: ADOLF Re: czy Fiodorus.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.04, 00:32
            fiodorus napisał:

            > Nie traktuję tego w kategoriach dobra i zła. Trzy rzeczy budzą moje wątpliwości
            > :
            >
            > a) kwestia bezpieczeństwa narodowego i polskiej polityki zagranicznej;
            > b) koncepcja funkconowania gospodarki unijnej i wpływ wejścia do Unii na
            > sytuację gospodarczą w naszym kraju;
            > c) pewne moralne postulaty wynikające z Unijnych dokumemtów.


            ciekawe Punkty…


            >
            > ad a.
            > UE nie jest w stanie zapewnic Polsce bezpieczeństwa ponieważ nie dysponuje (de
            > facto) własnymi silami zbrojnymi ani sensowną dotryną obronną.

            UE jest w wielu punktach wizja, a nie tak jak większość Polakow mysli, czyms co
            ty tylko daje i w co się nie trzeba angażować.
            Poza tym SA już odpowiednie plany wspolnej /europejskiej/ polityki obronnej jak
            tez polityki wewnetrznej

            > Jedynym realnie
            > funkcjonującym (w skali globalnej ) systemem bezpieczeństwa dysponują Stany
            > Zjednoczone. Wiele wskazuje na to, ze na dłuższą metę trudno będzie utrzymac
            > dobre stosunki z USA a jednocześnie angażować sie w struktury unijne.

            Strategia konia trojańskiego jest nie realizowalna – nawet jakby się ona tobie
            bardzo, bardzo podobala…. Co do systemu bezpieczeństwa to trzeba się zdecydowac,
            A nie ciagniac dwie sroki za ogon, bo nikt was powaznie nie wezmie. Popatrz na
            zmiany w Hiszpanii. Ale Polacy dalej boso ale w ostrogach? Myslisz, ze szabelka
            wystarczy?


            > Tylko, ze
            > USA może być realnym gwarantem bezpieczeństwa a UE nie. W świecie po 11
            > września ta kategoria interesu narodowego nabiera na znaczeniu. Po naszym
            > zaangażowaniu sie w interwencji w Iraku, uległy zadrażnieniu nasze stosunki z
            > Francja i Niemcami, które - predystynując do roli hegemonów w UE niechętnie
            > patrzyły na samodzielne działania polskiej dyplomacji. RP nalezy do państ
            > najmocniej przeciwstawiających się tym dwóm samozwańczym "suwerenom". Pokazuje
            > to, że fikcją jest wspólna polityka zagraniczna Unii.

            Nie ośmieszaj się. Politycznie i gospodarczo Polska poniosła sromotna klęskę.
            Potrzeba będzie bardzo duzo dobrej woli i przezwyciężenia, by zaufanie to
            (którym Polska na początku była ponad proporcjonalnie darzona) odzyskać.

            > ad.b
            > Większość państw Unii przeżywa okres recesji w gospodarce.(widac to najlepeij
            > W Niemczech i Francji). W tym roku do UE wejdą nowe państwa członkowskie o
            > niezbyt "mocnych" gospodarkach rynkowych. Powstaje pytanie: czy i jakim kosztem
            > będzię sie tworzyła unijna gospodarka? Ile Rozporządzeń trzeba będzie wydać ilu
            > nowych biurokratów zatrudnić żeby ta "maszyna" dalej działała?

            Jak zwykle widzisz problem ze zlej strony. Musisz się najpierw zapytac: „ile
            jestem w stanie włożyć, by zrealizowac wspolna wizje”. Możesz także powiedziec,
            ze jestes zdania, by Polska zostala wyspa pod każdym względem, bo panstwa tej
            wielkości nie maja za duzo wyboru. Tylko jeżeli zastaniecie już wyspa na terenie
            UE, co wtedy?.......................


            > Na naszych
            > oczach tworzy się nowe super-państwo socjalistyczne! A wiemy czym to kończy się
            > prędzej czy później.
            > Rządząca obecnie Polska ekipa prowadziła nieodpowiedzialną polityke gospodarczą
            > "byle do Unii a potem się zobaczy". Efekty tego widzimy coraz wyraźniej. Po
            > pierwszym maja będzie gorzej. Niektóre prognozy wskazują na to, ze w polowie
            > roku państwo
            > moze stracic płynność finansową a organizm polskiej gospodarki nie wytrzyma
            > wejścia.


            Dlaczego super-państwo socjalistyczne? Nie rozumiem, jak tez nie rozumiem
            wypowiedzi rydzyka i innych polskich nacjonalistycznych oszołomów….


            A tak a propos, co powinno twoim zdaniem powstać?


            > ad.3
            > Nic mnie nie łączy z brukselska biurokracją. Nie odczuwam żadnych emocji widzac
            > żółte gwiazdeczki na niebieski tle. Nie identyfikuje sie z ta strukturą choć
            > ja akceptuję bo taki był wynik referendum. Natomiast pewne kwestie moralne
            > regulowane przez Brukselę (np kwestia "małżeństw" pederastów i lezbijek) są
            > - z moralnego punktu widzenia - nie do przyjęcia dla mnie.

            To jest tzw. Tolerancja. Nie wiem, czy tobie to cos mowi?. Mi się tez wiele
            rzeczy w uni nie podoba, jak np. …. Ale to nie powód, aby wszystko negować. No
            chyba ze jestes zwolennikiem liberum veto…

            >
            > Pozdrawiam!
            • fiodorus Re: czy Fiodorus.... 16.03.04, 20:00
              Witaj Adolfie!
              Podtrzymam jednak swoje stanowisko. Nie zrozumiałeś mnie w kilku punktach.
              Zgadzam się z Tobą UE to wzija i plany a zarazem wielki wielki eksperyment,
              który nie wiadomo jak się skończy. Ja nie wróżę mu powodzenia, choć oczywiście
              mogę się mylić.
              Powtarzasz tylko moje słowa, pisząc o "koniu trojańskim" też uważam, że polska
              prędzej czy później będzie musiała się określić: z USA czy z UE (czyli z
              Niemcami i Francją). Chyba, ze naciski UK Hiszpani i Polski doprowadzą do
              nadania Unii charakteru luźnej federacji suwerennych państw, ale na razie na to
              się nie zanosi. Polska nie poniosła kłeski, jak piszsze, po wojnie w Europie
              jej pozycja znacznie wzrosła - ku niezadowoleniu Niemiec.
              Moim zdaniem nic nowego nie powinno powstać. Niech będzie UE tylko oparta na
              racjonalnych zasadach i nie próbująca tworzyc fikcji w postaci Stanów
              Zjednoczonych Europy. Jestem za Europom Ojczyzn a nie Europoą regionów, za
              tworzenie systemu gospodarki europejskiej na wolnorynkowych zasadach a nie za
              budową brukselskiego socjalizmu. Jestem również za Europą respektującą wartości
              cywilizacji Zachodniej a nie za politycznie-poprawnym nihilizmem moralnym.
              Co do tolerancji: toleruję zwiazki homoseksualne, jestem natomiast
              przeciwnikiem ich równouprawnienia.
              Nie neguję wszystkiego - jak mi zarzucasz, nie wiem zresztą na jakiej podstawie.
              Pozdrawiam!!!
          • filozosia Re: Panowie pogadajcie sobie u siebie! 16.03.04, 12:20
            Witaj Fiodorusie, Witajcie Koledzy!
            Pozwolicie, że odniosę się do podnoszonych tu kwestii.
            Całkowicie zgadzam się z Fiodorusem. Dodam tylko,że chyba większość w sprawie
            Unii jest eurosceptyków, niż huraoptymistów. Wśród moich znajomych, większość
            głosowała za wejściem do Unii, ponieważ oddanie głosu przeciwko wejściu,
            sprowadzło się do poparcia LPR- a tego absolutnie nie chcieli.
            Prawdą jest, że Unia nie gwarantuje nam żadnego bezpieczeństwa- bo nie jest
            strukturą militarną. Jedynie uszczelnieni naszyche granice. Nie jest to
            oczywiście bez znaczenia.
            Nie mogliśmy odciąć się od Unii- bo w kwestii gospodarczej to nasz największy
            partner. Militarnie musieliśmy poszukać sprzymieżeńca.
            Nie jesteśmy Norwegią, która nie musi wchodzić do Unii posiadając tak ogromne
            zasoby bogactw naturalnych.
            Zgodzam się z Tobą Fiodorusie, że nasze wejście odbyło się na zasadzie "jakoś
            to będzie" . Uważam, że za to zapłacimy ogromną cenę. Do maja czsu niewiele,
            natomiast do dziś nasz demokratycznie wybrany Parlament, nie uporał się z
            ustawami przedunijnymi. Sczególny mój niepokój, budzi brak Nip-u unijnego.
            Spowoduje to zmniejszenie exportu i co za tym idzie plajtę polskich firm.
            Cieszyć natomiast może, nałożenie ceł na towary z Chin. To powinno ruszyć nasz
            przemysł testylny i odzieżowy.
            Tak /w najwięszym skrócie/ widzę plusy i minusy. Można wymieniać je w
            nieskończonośc.
            Pragnę się odnieść, do zawierania małżeństw przez mniejszości seksualne.
            Nie mam nic przeciwko mniejszościom seksualnym. Nie zgadzam się jednak, na
            zawieranie małżeństw przez osoby jednej płci. To jest absolutnie wbrew naturze.
            Każde małżeństwo ma prawo do posiadnia dzieici. W każdym małżeństwie, jednakowo
            ważną rolę pełni ojciec i matka. I dla dobra dzieci, niech to tak zostanie.

            Pozdrawiam serdecznie Fiodorusa.
            Pozdrawiam też Kolegów
            Filozosia
            • aqua Re: Panowie pogadajcie sobie u siebie! 16.03.04, 13:00
              witaj filozosiu!

              Tekst Fiodorusa trochę mie poruszył, gdyż na zdrowy rozum nie ma alternatywy
              dla przystąpienia Polski do UE. Natomiast faktem jest, że im bliżej do tej
              uroczystej daty, tym więcej wątpliwości, a może tylko obawy jak to będzie.
              Zapewne na początku nie będzie lekko, lecz gdy wszystko się unormuje i ułoży,
              Polska, a z nią i Polacy tylko na tym skorzystają. Wierzę w to mocno.

              aqua
              • filozosia Re: Panowie pogadajcie sobie u siebie! 16.03.04, 17:34
                witaj aqua::)
                Mnie tekst Fiodorusa nie poruszył tak jak Ciebie, bo moje przemyślenia są takie
                jak Jego. Więc z przyjemnością stwierdziłam- ktoś myśli tak jak ja!!!!!!!!!!!!!

                Twoje przemyślenia są pełne optymizmu. Nie pozostaje nam nic innego, jak mieć
                nadzieję, że będzie lepiej. Pytanie tylko k i e d y ? Czy naszym dzieciom, czy
                dopiero wnukom? Potrzeba nam silnego rządu, odpowiedzialnego parlamentu etc.
                Nie możemy sobie pozwolić na wariant grecki, gdzie środki unijne przeciekły im
                przez palce. Mimo największych dotacji z Unii, nadal są na szarym końcu.
                Pozdrawiam .
                Filozosia
                • fiodorus Re: Panowie pogadajcie sobie u siebie! 16.03.04, 20:28
                  filozosia napisała:

                  > "witaj aqua::)
                  > Mnie tekst Fiodorusa nie poruszył tak jak Ciebie, bo moje przemyślenia są
                  takie
                  > jak Jego. Więc z przyjemnością stwierdziłam- ktoś myśli tak jak
                  ja!!!!!!!!!!!!!
                  >
                  > Twoje przemyślenia są pełne optymizmu. Nie pozostaje nam nic innego, jak mieć
                  > nadzieję, że będzie lepiej. Pytanie tylko k i e d y ? Czy naszym dzieciom,
                  czy
                  >
                  > dopiero wnukom? Potrzeba nam silnego rządu, odpowiedzialnego parlamentu etc.
                  > Nie możemy sobie pozwolić na wariant grecki, gdzie środki unijne przeciekły
                  im
                  > przez palce. Mimo największych dotacji z Unii, nadal są na szarym końcu.
                  > Pozdrawiam .
                  > Filozosia"

                  Witaj Filozosiu Droga :-)!
                  Jakoś ostatnio mamy pecha bo nadajemy o różnych godzinach!
                  Masz rację, chcialo by się być optymistą, ale czasami nijak nie można - to a
                  props Unii oczywiście ;-)
                  Pozdrwiam serdecznie !!!!!
                  Fiodorus
                  Dzięki za poparcie
              • fiodorus Re: Panowie pogadajcie sobie u siebie! 16.03.04, 20:04
                aqua napisał:

                > "witaj filozosiu!
                >
                > Tekst Fiodorusa trochę mie poruszył, gdyż na zdrowy rozum nie ma alternatywy
                > dla przystąpienia Polski do UE. Natomiast faktem jest, że im bliżej do tej
                > uroczystej daty, tym więcej wątpliwości, a może tylko obawy jak to będzie.
                > Zapewne na początku nie będzie lekko, lecz gdy wszystko się unormuje i ułoży,
                > Polska, a z nią i Polacy tylko na tym skorzystają. Wierzę w to mocno.
                >
                > aqua"

                Witaj Aquo!
                Też uważam, ze wchwili obecnej nie ma dla UE alternatywy. Uważam jednak, ze
                powinniśmy wchodzic do niej ostrożnie, nieufnie i nastawiając się na obronę
                naszych interesów. Nie wierzę, ze Polacy na tym wejściu skorzystaja (może
                trochę studentów znajdzie dorywczo pracę jako pomoc domowa?
                Podkreslam natomiast, ze dla Polski znacznie ważniejszy może sie okazać sojusz
                z USA niż wejście do UE.
                Pozdrawiam :-)
                • aqua Re: Panowie pogadajcie sobie u siebie! 17.03.04, 11:59
                  Witaj Fiodorus.

                  Relacje polityczne pomiędzy Polską, Unią i Stanami, zapewne nie mieszczą się w
                  percepcji przeciętnego polityka, a co dopiero zwykłego forumowicza. Można tu
                  tylko operować domysłami, przypuszczeniami, które albo się w przyszłości
                  sprawdzą, wówczas polityk będzie chodzić w glorii, albo się nie sprawdzą,
                  wówczas odprowadzą go na śmietnik (historii). Można wszak z dużą dozą
                  prawdopodobieństwa stwierdzić, że to nie Polska jest, czy będzie głównym
                  rozdającym. Dlatego też nie zgodzę się z tobą, gdy twierdzisz, że Polska ma
                  wybór pomiędzy Unią a Stanami, że coś jest dla niej ważniejsze. Obydwie te
                  opcje są jednakowo ważne, nie wykluczają się wzajemnie. Uważam, że sytuacja,
                  gdy Polska jest pełnoprawnym członkiem Unii, a jednocześnie bliskim
                  sojusznikiem Stanów jest jak najbardziej naturalna. Żeby daleko nie szukać,
                  Niemcy są nadal bliskim sojusznikiem USA, choć obecnie z pewnym dystansem, ale
                  rządy się zmieniają, priorytety również. Nie wyobrażam sobie natomiast
                  sytuacji, gdy Europa będzie chciała tworzyć przeciw wagę dla potęgi Stanów i
                  prowadzić zupełnie niezależną globalną politykę, a w dodatku godzącą w to
                  supermocarstwo. Taka sytuacja miałaby opłakane skutki nie tylko dla Polski.
                  I niestety, żadna polityka rządu polskiego, żadna opcja przez niego wybrana,
                  nie będzie miała wtedy znaczenia.

                  Pozdrawiam

                  aqua
    • Gość: korn Re: czy Fiodorus.... IP: *.chello.pl 16.03.04, 20:44
      Witajcie
      Adolf --> W kwestii tolerancji to musisz sie jeszcze wiele nauczyc. Od
      Fiodorusa mioglbys sie rowniez nauczyc czegos tak sympatycznego jak "kultura
      dyskusji". O uzywaniu merytorycznych argumentow nie wspomne. Mimo, ze roznie
      sie z Fiodorusem w pogladach na temat UE, to szanuje jego zdanie wlasnie
      dlatego, ze potrafi je uargumentowac, nie powtarza wytartych sloganow, tylko
      konkretnie wyluszcza wszystkie kwestie, ktore wzbudzaja jego watpliwosci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka