Gość: jttttw IP: *.chello.pl 22.08.10, 22:47 Całkiem fajna wizja miasta. Tylko mentalność władz zmienić albo władze w ogóle! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MEJL Zbierzmy 100 pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: 109.243.24.* 22.08.10, 22:56 STUDENCI, UNIWERSYTETY, AKADEMIKI, KNAJPY DLA ŻAKÓW, FESTIWALE, KULTURA, WIELKIE WYDARZENIA (NA SERIO), MIASTO NOWOCZESNE, CENTRUM MYŚLI UNIWERSYTECKIEJ i BIZNESU. Te wszystkie rzeczy będą się działy, jeżeli w Katowicach będzie atrakcyjnie dla studentów, którzy będą tu studiować, wydawać pieniądze, zostawać po studiach, tworzyć, pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu sport IP: 109.243.24.* 22.08.10, 23:01 Miasto Katowice nie posiada miejsc do uprawiania sportu (np. baseny kryte, ścieżki rowerowe itd.)co jest skandalem z punktu widzenia zdrowia publicznego. Generalnie można by to zaskarżyć do sądu - mieszkańcy nie mogą dbać o zdrowie!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mejl Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: 109.243.24.* 22.08.10, 23:03 Gazeta skasowała mojego maila w ktorym mówiłem o konieczności ściągnięcia studentów i nakłonienia ich do zostania po studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huop Re: Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest IP: 109.243.24.* 22.08.10, 23:06 Najlepszym pomyslem jest odsunięcie od władzy Uszoka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oui Re: Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest IP: 109.243.24.* 22.08.10, 23:08 Gdyby zrealizowano obietnice Piotra Oszuka żadne pomysły nie byłyby potrzebne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: out _or Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: 109.243.24.* 22.08.10, 23:10 Oddajmy miasto studentom sztuki (ASP). Niech skwery i place będą pełne rzeźb i murali. Studenci zrobią to za darmo a miasto będzie ciekawe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt Re: Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest IP: 213.227.87.* 23.08.10, 08:21 Mają półdekiel na rondzie. Więcej pilnujących, niż zwiedzających. Odpowiedz Link Zgłoś
pieronski_hanys O co chodzi z Geldofem? 22.08.10, 23:46 "Podobnie z imprezami na terenie miasta. Żeby nie powtórzyła się sytuacja z występem Boba Geldofa, który miał koncert u stóp pomnika Powstańców Śląskich, a ludzie nie przyszli, bo o tym nie wiedzieli." O co chodzi z koncertem Boba Geldofa - jakby nie patrzeć, gwiazdy światowej muzyki rozrywkowej? Czyżby koncertował w Katowicach? Czyżby promocja zakończyła się na informacji na stronie www UM Katowice i plakacie na drzwiach UM? Czy wyglądało to tak: jest Geldof, jest Prezydent, jest rzecznik B., są urzędnicy i nie ma publiczność? Siedzieli patrząc na siebie z zawstydzeniem i nierozumieniem zaraz pod pomnikiem upamiętniających polskie powstania na Górnym Śląsku? Świetny materiał na komedię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: O co chodzi z Geldofem? IP: *.chello.pl 23.08.10, 10:11 no widzisz, nawet nie wiesz, ze Geldof grał pod pomnikiem Powstańców Śląskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalafior Re: O co chodzi z Geldofem? IP: *.181.103.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.09.10, 01:54 No chyba NIKT o tym nie wie! Kiedy to było???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egon Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: 81.15.191.* 23.08.10, 00:19 Wyburzyć wszystko i posiać trawe, nasadzic drzew bedzie pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanys Wygnać wreszcie Uszatego z Magistratu przy IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.10, 06:39 Młyńskiej. I jego wszystkich przydupasów-nieuków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: *.chello.pl 23.08.10, 07:43 Nadzieja w młodych! Mój pomysł: -Wykreowanie postaci która będzie się pozytywnie kojarzyć z Katowicami. Warszawa ma Syrenkę a my? Górnik przeszedł na emeryturę, może ma przystojnego młodego syna który studiuje np. informatykę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Co najmniej dwa pomysły od czapy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 08:54 1. Tory pod ziemię. To od początku pomysł z komsosu, głownie ze względu na kasę. Szacowany koszt to 2-4 miliardy złotych. Nawet, gdyby taka kasa była do wzięcia, to możnaby za nią zrobić rzeczy znacznie ważniejszze i korzystniejsze dla miasta. 2. Dworzec autobusowy - otóż dworzec będzie na sądowej i jest to związane z budową Vaginy. Połączenie DTŚ z A4 robi się powoli w Rudzie i docelowo będzie też w Chorzowie (między Batorym a Obrokami). W Kato jest niepotrzebne, zresztą nie bardzo jest na nie miejsce. Jak już powinno się pomyśleć o przebudowie na beskolizyjne skrzyżowania ze światłami na Bocheńskiego (likwidacja lewoskrętów), ale nie wiem czy to coś da, bo ulica korkuje się już od Gliwickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz nie każdy pomysł dobry 23.08.10, 09:17 1. Wpuszczenie torów kolejowych pod ziemię. Przecinają nam Katowice na pół, a taki ruch uwolniłby wiele przestrzeni. Nie musielibyśmy wreszcie zastanawiać się, jak ma wyglądać przyszły rynek. Powstałby sam między Pocztową, Kościuszki i Jana Kochanowskiego. Katowice mają w centrum olbrzymie ilości niezabudowanej przestrzeni(tereny po kopalni czy po baildonie chociażby) Zanim zostaną wywalone setki milionów złotych na zakopywanie torów należy zagospodarować istniejące tereny. 2. Budowa drogi łączącej Grundmanna z rondem Mikołowskim, przez co odciążona zostałaby wiecznie zapchana ul. Mikołowska. Wybudowanie łącznika nic nie zmieni. KOnieczne jest przesadzenie ludzi z samochodów osobowych do komunikacji miejskiej. Ale w tym celu musi powstać komunikacja tania, wygodna, szybka i niezawodna. 3. Linia tramwajowa z centrum przez Mikołowską do Ligoty, czyli na południe Katowic. Dziś na tej trasie jeździ się koszmarnie. Tramwaj nie tylko zlikwidowałby korki - to przecież najbardziej ekologiczny środek transportu i do tego symbol wielkomiejskości. Daj spokój z symbolami. Co do reszty o tramwaju masz rację. 4. Bezkolizyjne połączenie autostrady z DTŚ-ką. To wciąż dwie trasy szybkiego ruchu, które nie mają ze sobą bezkolizyjnego połączenia. Takie bezkolizyjne połączenie już istnieje: Murckowska 5. Dworzec autobusowy z prawdziwego zdarzenia: krajowy i międzynarodowy. Może za Spodkiem? Miejsce wydaje się idealne. Połączone linią tramwajową z dworcem PKP pełniłoby bez problemu swoją rolę. Lokalizacja średni szczęśliwa. Najlepiej taki dworzec umieśćić na wjeździe do miasta co pozoli na odciążenie ruchu w centrum. Dobra lokalizacja to np tereny po baildonie, leżą prawie w centrum i już teraz są w sumie dość dobrze skomunikowane tramwajowo z dworcem PKP i ścisłym centrum, po za tym blisko DTŚ i A4, 6. Budowa krytego basenu miejskiego. Sezonowa Bugla, choć to dobra inwestycja, już za kilka tygodni będzie świecić pustkami. Katowiczanie, żeby popływać, pojadą do Lędzin czy Tarnowskich Gór i wciąż będą słuchać o budowie aquaparku. Jeden kryty basen nie załatwi sprawy. Po za tym Katowiczanie chcą pływać głównie w sezonie. Przydałoby się kilka-, kilkanaście małych basenów sezonowych wielkości choćby takiej jak ten na Załężu. Gdyby jeszcze miały obłe kształty po sezonie i spuszczeniu wody mogłyby służyć np skate`om. Dodatkowo przydałoby się w katowickich(i nie tylko katowickich) parkach usypać kilka górek. Zimą dzieci nie mają gdzie się bawić a już znalezienie górki do zjazdów na saneczkach czy oślej łączki graniczy z cudem. PO pracy nie ma już tyle czasu by pakować pociechę w samochód i tłuc się w dolomity. A górka w sąsiednim parku załatwiłaby sprawę. 7. Budowa ośrodka sportów wodnych. Połączenie dwóch zbiorników na Dolinie Trzech Stawów w jeden duży umożliwiłoby uprawianie sportów wodnych. Na pewno nie byłaby to druga Malta, ale... Sport w mieście ma się kiepsko, a duże wydarzenia odbywają się tylko w Spodku. Można by więc też pomyśleć o budowie stadionu lekkoatletycznego w Ligocie w pobliżu akademików, wszak studenci już wkrótce mają się przenieść do centrum i miejsce po nich trzeba będzie zagospodarować. Centrum sportów wodnych fajna rzecz ale nawet połączone dwa stawy to za mało. Przytaczasz tu Maltę. Ale tam oprócz jeziora Maltańskiego, które jest tak duże jak cała dolina trzech stawów zbudowano tor regatowy, sztuczny stok narciarski i centrum kulturalne. Na Maltę przeniesiono też większą część poznańskiego zoo. To komleksowe rozwiązania sprawiły, że Malta żyje. Studenci przeniosą się do centrum? Chyba żartujesz. Pamiętaj też, że nawet jeśli powstanie w centrum campus to i tak nie zapewni on pełnego pokrycia w miejsca "spalne". Akademiki na Ligocie więc nie znikną. Po za tym część studentów będzie wolała zostać na Ligocie bo przyjechali studiować a nie imprezować w knajpach centrum. Po za ty bezmyślne budowanie stadionów jest chore. Na granicy Katowic remontowany jest Śląski, co z tego, że w Chorzowie? Pora nauczyć się współpracy. Po za tym Śląski pod duże imprezy jest sto razy lepiej skomunikowany niż Ligota. 8. Ożywienie miasta nie tylko przez ogródki piwne, lecz także przez kafejki, które działają cały rok, bo klimat, jaki jest, wszyscy wiemy. Właścicieli do inwestowania można by zachęcić przez ulgi. Może cię zaskoczy ale centra miast ożywają głównie nie dzięki knajpom ale dzięki sztuce, zwłaszcza tej ulicznej. A w Katowicach czy Chorzowie ulicznego graja zaraz pogoni straż miejska. Co do ulg to jestem ich przeciwnikiem. Bo niby czemu ten w centrum ma dostać ulgę a ten na Piotrowicach nie? Zwłaszcza, że to ten drugi więcej ryzykuje. 9. Euro 2012 przeszło nam koło nosa. W kraju buduje się stadiony i hale na koncerty czy imprezy sportowe. Spodek sam się nie obroni, więc jeśli Katowice chcą być miastem wielkich wydarzeń, muszą dbać to, by nie był to pusty slogan. To nie jest pomysł tylko stwierdzenie faktu. 10. Mocna promocja. Nikiszowiec nadaje się do tego idealnie. Trzeba tylko umiejętnie wykorzystać fakt, że miasto posiada taką dzielnicę. Nagłaśniać, przypominać i dbać. Podobnie z imprezami na terenie miasta. Żeby nie powtórzyła się sytuacja z występem Boba Geldofa, który miał koncert u stóp pomnika Powstańców Śląskich, a ludzie nie przyszli, bo o tym nie wiedzieli. Nikiszowiec nadaje się idealnie by dostać tam po pysku. Podjechałem tam w zeszłym roku na Nikiszfor a po 3 godzinach wróciłem do okradzionego samochodu. Zanim zaczniemy chwalić się Nikiszem trzeba poprawić tam bezpieczeństwo. Co do nagłaśniania imprez to masz rację. Zarówno w mieście jak i w okolicy odbywają się dziesiątki imprez i koncertów o których nie wiemy bo organizatorzy nie umieją ich nagłośnić. Powinna powstać jednostka, finansowana z budżetów wszystkic miast zajmująca się tylko i wyłącznie promocją imprez o charakterze kuturalnym. W GOP wszędzie jest blisko. Czasem mieszkańcowi Katowic bliżej do Bytomia niż do innego miejsca w Katowicach. Na ESK Katowice to za mało. Tylko jako centrum aglomeracji ma to jakiś sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz DTŚ jest połączona z A4 ! IP: *.c193.msk.pl 23.08.10, 09:30 DTŚ w K-cach ma bezkolizyjne połączenie z A4, wystarczy zerknąć na mapę. Ulica nazywa się Aleja Murckowska (nr 4/86). Po prostu trzeba mieć świadomość, że DTŚ nie zaczyna się od tunelu pod rondem, ale (aktualnie) od okolic Selgros'a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hann-a Re: DTŚ jest połączona z A4 ! IP: *.centertel.pl 23.08.10, 11:08 wywalić oszuka i nie dać się oszukiwać następnemu Prezydentowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Nie odkrywajmy Ameryki, wzorujmy się na Europie! IP: *.siec2000.pl 23.08.10, 11:57 Dla wszystkich pomysłów to powinna być główna idea,którą podzieliłbym na 3 zasadnicze założenia: A)Nalezy stosować zasady i rozwiazania z najlepszych miast Europejskich o podobnej wielkości i stolic regionów o podobnym obszarze i zaludnieniu. (W tym miejscu trzeba przypomnieć,że Katowice mają ok 300tys mieszkańców i są stolicą niewielkiego choć gęsto zaludnionego 4.5 milionowego województwa z licznymi ośrodkami miejskimi, o własnych ponadpowiatowych ambicjach. Można i trzeba założyć jakąś intergrację Katowic z najbliższymi miastami np w jedno miasto Katowice-Chorzów o zaludnieniu ok 500-600tys czyli o skali Poznania.Wciąganie do jednego miasta takich historycznie i urbanistycznie ukształtowanych miast jak Gliwice albo powiatów ziemskich jak T.Góry, miast oddzielonych lasami jak Tychy czy Mikołów,a zwłaszcza miast nieśląskich jak Sosnowiec czy Jaworzno jest bezsensowne) B.Należy starannie przewidywać skutki i unikać pomysłów szkodliwych, zwłaszcza jeśli są realne do wykonania ( np są lansowane przez centralne władze i państwowe firmy typu PKP,GDDiA,górnictwo, energetyka itp albo znajdują zainteresowanych prywatnych inwestorów). C.Należy unikać straty czasu i energii na dyskusję o pomysłach ewidentnie nierealnych. Takie założenia ułatwią skomentowanie np pomysłów p. Malinowskiej z komentowanego artykułu: "ad1. Wpuszczenie torów kolejowych pod ziemię. Przecinają nam Katowice na pół, a taki ruch uwolniłby wiele przestrzeni. Nie musielibyśmy wreszcie zastanawiać się, jak ma wyglądać przyszły rynek. Powstałby sam między Pocztową, Kościuszki i Jana Kochanowskiego." -Pomysł z grupy B i C. Na linii kolejowej nie dałoby się nic wybudować więc ten "rynek" nie miałby zachodniej pierzeji, a wschodnią szczerbatą (Rialto + ściana szczytowa starej hali Kolejarza).Miałby za to przejazdy tramwajowe i drogowy od dworca.Jest to zresztą pomysł nierealny, bo wymagałby obnizenia poziomu torów o 10m (tj poniżej lustra równoległej Rawy)likwidacji wszystkich wiaduktów kolejowych od Murckowskiej do Wiśniowej.Szkoda czasu na jego dyskutowanie. ad2. Budowa drogi łączącej Grundmanna z rondem Mikołowskim, przez co odciążona zostałaby wiecznie zapchana ul. Mikołowska. -Potrzeba oczywista, podobnie jak kilku innych połączeń do pd dzielnic np połaczenie Bocheńskiego z Kijowską ad3. Linia tramwajowa z centrum przez Mikołowską do Ligoty, czyli na południe Katowic. Dziś na tej trasie jeździ się koszmarnie. Tramwaj nie tylko zlikwidowałby korki - to przecież najbardziej ekologiczny środek transportu i do tego symbol wielkomiejskości. -Pomysł z grupy C,t.j. praktycznie nierealny,zdradzający nieznajomość topografii miasta. Mikołowska i wszystkie dalsze ulice aż do centrum Ligoty są strome,kręte i ciasne bez możliwości ich poszerzenia.Pakownie tam torów tramwajowych to nonsens. Mozliwa jest najwyżej linia trolejbusowa. Natomiast celowa byłaby rozbudowa linii tramwajowych prostymi i szerokimi drogami tj od pętli brynowskiej Kłodnicką do dworca w Ligocie i wzdłuż Kościuszki do Famuru,no i oczywiście przedłużenie linii od ronda do centrów handlowych i zespołów szkół na Dąbrówce po linii torów dawnej kop Katowice (wiele razy obiecywane przez Uszoka). ad4. Bezkolizyjne połączenie autostrady z DTŚ-ką. To wciąż dwie trasy szybkiego ruchu, które nie mają ze sobą bezkolizyjnego połączenia. - Pod warunkiem, że to połączenie wykonanoby na granicy Szopienic i Sosnowca jako wschodnią obwodnicę Katowic. W innym wypadku to pomysł z grupy B czyli wybitnie szkodliwy. Takie bezkolizyjne połączenie DTŚ z A4 istnieje po wschodniej stronie centrum Katowic (ul Murckowska), przecina Bogucice i Zawodzie,tworzy gigantyczne węzły drogowe, a bezkolizyjny ruch aut koliduje z potrzebami miasta, bo nikt tam nie chce mieszkać. Następne takie połączenie DTŚ z A4 będzie w Gliwicach Sośnicy a pośrednie może być np gdzieś w Rudzie Śl. Katowice mają nadmiar bezkolizyjnych drog szybkiego ruchu w centrum. ad5. Dworzec autobusowy z prawdziwego zdarzenia: krajowy i międzynarodowy. Może za Spodkiem? Miejsce wydaje się idealne. Połączone linią tramwajową z dworcem PKP pełniłoby bez problemu swoją rolę. -Pomysł raczej nietrafiony.Lokalizacja zbyt odległa od dworca kolejowego i bardzo niesymetryczna względem planu miasta. Tam jest planowane MŚ i filharmonia. Dworzec autobusowy powininien być rejonie Grundmana połączonej z A4 i DTŚ. Są tam całe hektary kolejowych nieuzytków. ad6. Budowa krytego basenu miejskiego. Sezonowa Bugla, choć to dobra inwestycja, już za kilka tygodni będzie świecić pustkami. Katowiczanie, żeby popływać, pojadą do Lędzin czy Tarnowskich Gór i wciąż będą słuchać o budowie aquaparku. -Oczywista oczywistość ad7. Budowa ośrodka sportów wodnych. Połączenie dwóch zbiorników na Dolinie Trzech Stawów w jeden duży umożliwiłoby uprawianie sportów wodnych. Na pewno nie byłaby to druga Malta, ale... -Ten pomysł połączenia dwóch stawów też mi chodził po głowie i uważam go za bardzo dobry. Ewentualnie,przejście dla pieszych groblą moznaby zastąpić jakimś łukowym mostem. Przy tej okazji warto by doprowadzić ul Krasińskiego przy torach,do Murckowskiej, poprzez stację benzynową ad7 cd. Sport w mieście ma się kiepsko, a duże wydarzenia odbywają się tylko w Spodku. Można by więc też pomyśleć o budowie stadionu lekkoatletycznego w Ligocie w pobliżu akademików, wszak studenci już wkrótce mają się przenieść do centrum i miejsce po nich trzeba będzie zagospodarować. -Nie bardzo wiadomo o co chodzi. Oczywiście akademiki powinny być głownie w centrum i tam je trzeba budować. Nie znaczy to jednak ,zeby koniecznie likwidować akademiki w Ligocie.A jesli nawet, to przerabiając na mieszkania a nie na stadion. 8. Ożywienie miasta nie tylko przez ogródki piwne, lecz także przez kafejki, które działają cały rok, bo klimat, jaki jest, wszyscy wiemy. Właścicieli do inwestowania można by zachęcić przez ulgi. -Pełna zgoda. Ale do tego potrzebny jest też łącznik wszystkich stref pieszych utworzony na rynku oddzielonym od ruchu samochodów północną pierzeją.Knajpy i kafejki z widokiem na smrodzące auta nie będą miały atmosfery ani frekwencji i kazdy potencjalny inwestor o tym wie. ad9. Euro 2012 przeszło nam koło nosa. W kraju buduje się stadiony i hale na koncerty czy imprezy sportowe. Spodek sam się nie obroni, więc jeśli Katowice chcą być miastem wielkich wydarzeń, muszą dbać to, by nie był to pusty slogan. -Na przychylność krajowych związków sportowych, ministerstwa sportu albo kultury, w przydzielaniu czy promowaniu wielkich międzynarodowych imprez sportowych czy kulturalnych w Katowicach, bym specjalnie nie liczył.O lepsze areny dla wielkich wydarzeń niż Spodek, Stadion Ślaski czy WPKiW trudno bedzie w najbliższym czasie nie tylko w Katowicach, ale na całym Ślasku i w Polsce.Najlepszą drogą wielkich sportowych i kulturalnych imperez jest krzewienie powszechnego sportowego i kulturalnego ducha i dbałość o materialną infrastrukturę sportowa i kulturalną na każdym poziomie (klubowym, ogólnodostępnym,dzielnicowym, szkolnym, uczelnianym itp.)Odniesiemy wtedy wszyscy realne korzyści nawet jeśli tych wielkich międzynarodowych imprez nie uzyskamy. ad10. Mocna promocja. Nikiszowiec nadaje się do tego idealnie. Trzeba tylko umiejętnie wykorzystać fakt, że miasto posiada taką dzielnicę. Nagłaśniać, przypominać i dbać. -Promocji nigdy za wiele. Ale najlepszą promocją jest życzliwość i atmosfera gościnności,szczerej a nienachalnej z zachowaniem własnej godności i regionalnej specyfiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: 195.222.100.* 23.08.10, 15:32 Ja bym proponowal zeby pan Uszok pozabijal dechami okna w calym centrum Katowic a nie tylko na ul. Damrota , trzeci raz zerwal asfalt z ul Warszawskiej i jeszcze wiele propozycji przed wyborami . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.10, 17:28 Po pierwsze należy wywalić Uszoka i bandę jego przydupasów z wygodnych fotelików w urzędzie miasta. Z nimi to miasto pójdzie na dno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Kielichy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 19:54 A gdzie kielichy? Przecież one według GW i garstki ludzi są najważniejsze dla miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menda Re: Kielichy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 20:24 Masz na mysli kieliszek chleba, na ktory ciezko calymi dniami pracuje zuleria z centrum? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewka_bieniasz Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? 23.08.10, 23:21 Hej,hej ludziska!!!! Dyskusja na temat pomysłów dla Katowic trwa na Facebooku: www.facebook.com/topic.php?uid=118487734869928&topic=59 Dorzucajcie tam Wasze pomysły! Każda myśl się liczy! Nie wahaj się i dołącz do dyskusji! Najlepsze pomysły będą opublikowane, a potrzebujemy Waszych nazwisk! Pozdrawiam i zapraszam;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glina Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: *.chello.pl 23.08.10, 23:54 Zmienić komendanta wojewódzkiego Policji gen Biela - były milicjant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandatory suicide Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:42 Witam Ponieważ nie należę do społeczności amerykańskiego portalu swoje pomysły na Katowice zamieszczę na polskim forum polskiej gazety. 10. Miasto ogrodów. Pomysł ciekawy. Szczególnie dla architektów, którzy ostatnio się bardzo w mieście uaktywnili. Można tutaj swoją wykorzystać kielichową inwencję i energię. Ponieważ daleko mi do architekta to nie chcę wypowiadać się jak ma wyglądać realizacja tego pomysłu. Ale warto spróbować. Dość orgynalne. 9. Tranzyt przez miasto. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, jednak potrzebna jeszcze jedna trasa przecinjąca miesto z południa na północ. Najgorzej przez K-ce przejechać od wiślanki w kierunku Siemianowic. Przyszła trasa jednocześnie może być bezkolizyjnym łącznikiem A4 z DTS. 8.Ułatwienia dla mieszkańców. Na razie wygląda to tak, że na każdej ulicy jest robiony remont lub remocik. Nie mam nic przeciwko temu, ale róbmy to z głową. Prawda Panie Prezydencie Piotrze!!!??? Mówię w imieniu mieszkańców i handlowców z 1 Maja i Warszawskiej, które już dawne powinny zostać przechrzczone na Kalizacyjną i Wykopową. Prawdę powiedziawszy mieszkanie w K-cach nic nie daje. Żadnych korzyści. A najgorsze jest to, że mieszkańców notorycznie ubywa i nie robi się nic, by przyciągnąć tu świeżą krew. Jedno z najważniejszych zadań do realizacji. 7.Miasto szkła. Katowice nie mają się czym pochwalić jeśli chodzi o infrastrukturę sprzed kilkuset lat. Kilka lat temu na siłę chciano rywalizować z Krakowem w tej materii co jest idiotyzmem i samobójstwem. Jeśli ktoś mówi o Katowicach pozytywnie nie tylko w kontekscie Spodka to miasto postrzegane jest jako silny ośrodek industrialny. I własnie w tym kierunku powinny iść wszystkie inwestycje budowlane. K-ce mają być utożsamiane z nwoczesnymi budowlami, pełnymi szkła i przestrzeni, ruchomych schodów itp. Warto skorzystać tutaj skorzystać z doświadczeń Frankfurtu czy Mediolanu. Do tego celu trzeba jednak powołać miejskiego architekta, oraz stworzyć wizję zagospodarowania przestrzennego miasta, szczególnie na terenach po byłej KWK Katowice i w okolicach ul. Konduktorskiej. 6.Promocja. To też nie jest najsilniejsza strona Katowic. Oprócz Spodka gleba. Brak jakiekolwiek pomysłu na reklamę miasta. Tutaj jako przykład podam Ostrawę. Po wejściu do jakegokolwiek punktu informacji o mieście (jest ich bodajże 5)i informacji, że się jest z pięknego kraju nad Wisłą, dostaje się bezpłatnie plan miasta wraz ze schematem komunikacyjnym i jak z tego korzystać oraz co warto w mieście zobaczyć. Oczywiście w języku polskim. Ostrawa to także przykład radykalnych rozwiązań, które przynoszą miastu splendor. Chodzi o ulicę Stodolni. Z punktami informacji o mieście warto wyjść do narodu, bo przez najbliższe 2-3 lata na ul. Młyńską siłą rzeczy będzie zaglądać nieco mniej ludzi. 5.Turystyka. Coś ruszyło, głównie dzięki Nikiszowcowi. Należy opracować lokalizację 8-10 miejsc, które z jakichkolwiek powodów warto w tym mieście odwiedzić i zobaczyć, jak np. budynek UW przy Jagiellońskiej, drapacz chmur przy Żwirki i Wigury. Jeszcze kilka takich miejsc, przerwa w połowie zwiedzania w dobrej restauracji i można turystów zająć cały dzień. 4.Rynek. Tutaj dzięki takim inwestycjom jak Zenit czy Dom Prasy teren stracony bezpowrotnie. Nie wierzę w zburzenie tych "kwiatów" i zbudowanie replik kamienic z początku XX wieku, które są naprawdę piękne, jednak tracą się w sąsiedztwie wspomnianych wcześniej molochów. To z koli wpływa na charakter tego miejsca. Jak sami wiecie w którym takie dni jak wczoraj (poniedziałek) można na torach tramwajowych smażyć jajka sadzone. Odstrasza zamiast przyciągać. Projekt obojętnie jaki, byle uratować kamienice z początku XX wieku i zlikwidować pełne asfaltu skrzyżowanie tramwajowe. Ostatnio byłem w Krakowie ze znajomymi z Austrii i od dworca PKP praktycznie do Wawelu za dnia cisza i spokój. Miasto ma żyć jak najbarziej, ale dookoła rynku. Właśnie to ma być miejsce wytchnienia w zagonionym świecie. 3.Komunikacja. Temat woda, rzeka, morze, ocean. W przeciwieństwie do innych europejskich, światowych czy kosmicznych miast tutaj zamiast ujednolicać to się rozdrabnia. Nie znam innego ośrodka w którym obowiązują bodajże cztery wzory biletów na autobus. Ponieważ informacja o mieście jest w tej materii znikoma mamy kompletny chaos. Poza tym wato zwrócić uwagę na pojazdy ze skansenu, w których muszą tłoczyć się katowiczanie. Szczególnie w tramwajach jadących po wzorcowo prostych szynach. Dodatkowo, nawet miejscowi nie wiedzą dokładnie na niektórych liniach jakie bilety obowiązują, a skąd mają to wiedzieć obcy. Tutaj potrzebna kompletna rewolucja od rozwiązania KZK GOP zaczynając. Jeden przedstawiciel każdego miasta z metropolii odpowiadający za organizację komunikacji. 2.Dworce PKP i PKS. O kolejowym dworcu napszę tylko tyle, że popieram nadchodzące zmiany. Nie jest to szczyt szczęścia, ale takie miasto zasługuje na coś więcej niż tylko dobudowę do kileichów. O tym, że stary dworzec nie musiał być burzony najlepiej pokazuje to zrobiono w okolicach peronu 4. Gdyby obiekt wyczyszczono tak kilka lat temu, myślę,że dworzec by ocalał. A tak żegnaj. Nasz dworzec autobusowy zostaje w cieniu kolejowego, ale wydaje mi się, że sytuacja tu jest jeszcze gorsza. Pociągi jeżdżą po torach i nie zanosi się, by pewnego pięknego dnia pojawiły się np. na Koszutce. Natomiast wszelka komunikacja autobusowa a już tzw. busiarze to każdy skwer wykorzystają by wtarabanić tam swój mniej lub bardziej rozklekotany pojazd. W Krakowie busy wpuszczono na główny dworzec i to w większości zlikwiodowało większość dzikich przystanków. Tutaj te miasto musi przejąć inicjatywę i jasno sprecyzować zasady w K-cach. Miejsce na dworzec (autobusy międzynarodowe, PKS i busy) to dawny dworzec międzynarodowy przy ul. Sądowej, aktualnie plac przy ul. Marii Geoppert- Mayer 1. Na koniec kilka słów o poruszonym temacie o przykryciu torów kolejowych w centrum. Zadanie niewykonalne z powodu specyfiki katowickiej infrastruktury, związanej z wieloletnim wydobywaniem węgla. Metra to tu nigdy nie będzie. Jeden z poprzedników mądrze napisał, że tory znajdą się poniżej linii Rawy, a w ostatnich latach (klęski żywiołowe) to poważne zagrożenie. No i powód najważniejszy, że to nigdy nie nastąpi. Pieniądze. Koszt inwestycji kosmiczny. Więcej wolnej przestrzeni w centrum? Proszę bardzo. Wystarczy mądrze zagospodarować okolice ul. Kozielskiej i Kamiennej po jednej stronie torów, no i Grundmanna i Marii Goeppert-Mayer z drugiej. Realizacja tych propozycji nie sprawi, że Katowice nie staną się najcudowniejszym miejscem na świecie. Wydaje mi się jednak, że będzie się nam żyło trochę lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandatory suicide Zbierzmy sto pomysłów dla Katowic. Jaki jest twój? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:44 Przepraszam za błąd w ostatnim zdaniu. Oczywiście chodziło mi o to, że realizacja tych propozycji nie sprawi, żę K-ce staną się najcudowniejszym miejscem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-XXX Mój... IP: *.chello.pl 25.08.10, 01:11 Katowice jako piekło! Grzech, seks, wódka, hedonizm, całość zabawy dającej rozkosz ale i upadek. Sciągać inwestorów i robić najwyższej klasy: szulernie, sklepy, salony z finezyjnymi towarami, burdele, rewie, teatry... Słowem, śląskie Las Vegas. Grzesznym ludziom na odkupienie grzechów po zabawie przyjdą w imię Boga księża. Katoliccy jak i protestanccy, a może i prawosławni z Sosnowca. Kościołów u nas dość m.in. katedra ewangelicka i archikatedra katolicka. W żadnym z wymienionych zdań nie kpię. Jeśli to się nie spełni to cóż, nie popadnę we frustrację ale będzie szkoda :(( Odpowiedz Link Zgłoś