Dodaj do ulubionych

Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z um...

    • Gość: yaro Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.centertel.pl 20.01.11, 11:35
      Szczerze życzę miłej zabawy, póki możesz:) Za rok, dwa nauczysz się życia, pójdziesz do pierwszej pracy za 1200, albo pojedziesz do Anglii/Irlandii na zmywak, czy co tam wolisz:) Życie to nie bajka, korzystaj póki rodzice za to płacą.
      • Gość: moryc szpan IP: *.prothost.com 20.01.11, 11:47
        Gość portalu: yaro napisał(a):
        > Szczerze życzę miłej zabawy, póki możesz:) Za rok, dwa nauczysz się życia, pójd
        > ziesz do pierwszej pracy za 1200, albo pojedziesz do Anglii/Irlandii na zmywak,
        > czy co tam wolisz:) Życie to nie bajka, korzystaj póki rodzice za to płacą.

        Gdyby chodziło o zabawę, pewnie nikt, nie miałby nic przeciwko temu. Niestety, bohaterowie artykułu dają do zrozumienia, że przede wszystkim liczy się lans, a zabawa schodzi na plan dalszy.
        • Gość: yaro Re: szpan IP: *.centertel.pl 20.01.11, 11:50
          To też piszę, że za 2-3 lata życie ich nauczy, że na lans trzeba sobie zarobić, niestety niejednokrotnie ciężką pracą:)
    • Gość: hella Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: 217.8.178.* 20.01.11, 11:42
      takie studniówki to nie jest znak, ze swiat idzie do przodu... to jest znak, ze światem rządzi konsupcjonizm, reklama i specjaliści od PR.

      to jest żenujące, coraz młodsze pokolenia są nastawione tylko i wyłącznie na branie, bo im "się nalezy"

      niby dzieli mnie tylko parę lat od obecnych maturzystów, ale te parę lat to jest przepaść. i wcale nie wydaje mi się, ze oni mają lepiej. wrecz przeciwnie :/

    • Gość: ewa Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 11:58
      maturzysta - za pieniądze twoich rodziców, za dużo telewizji oglądacie, to co tam widzicie uważacie za rzeczywistość i na tej podstawie kształtujecie swoje życie, nikt was nie uczy samodzielnego myślenia, jedyną odpowiedzią jest słowo od... się od nas
    • Gość: Prezes Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 20.01.11, 12:02
      Drogi Maturzysto.Tobie się wydaje tylko ,że idzie do przodu.On galopuje w stronę przepaści, duchowej i materialnej.10% procent z tych maturzystów, to ludzie , którzy zasługują jeszcze na miano Maturzystów. Reszta to szpanerzy szpanerki.Te kreacje limuzyny, to żałosny pokaz strony materialnej, nie duchowej.
    • Gość: londynczyk Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.sqy-bng-011.adsl.virginmedia.net 20.01.11, 12:21
      " ... czego się czepiasz? Za Twoje to? ..." No wez mnie nie rozsmieszaj bo za twoje tez napewno nie.
      Co do tego co bylo kiedys i teraz, masz calkowita racje. Tylko widzisz nikt nie usprawiedliwia glupoty jaka jest ta cala szopka z limuzynami itd. Za te kase myslacy rodzice mialy by dla ciebie pewno conajmniej roczna oplate na renomowanej uczelni, a nie zdjecia w albumie. Zreszta czesto wypasiona studniowka jest kontynuacja wypasionej komunii i tak naprawde nie jest to wina dzieci czy mlodziezy ze chca miec, to wina durnowatych rodzicow ze dopadlo ich nowobogactwo.

      Bez sensu i praktycznie nieobecne na tak malpowanym przez was zachodzie.
    • Gość: pryk Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.01.11, 12:23
      .......Człowieku, świat idzie do przodu,
      > Ty miałeś swoją studiówkę, my mamy swoją, czego się czepiasz? Za Twoje to?

      Ty za to pewnie za swoje!! Raczej za mamusi/tatusia
    • kuma1 Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z um... 20.01.11, 12:26
      Jest zasadnicza różnica.Poznasz ją jak przyjdzie czas.
    • three-gun-max Pan do towarzystwa 20.01.11, 13:05
      Przecież ci faceci to zwykłe męskie dziwki.
    • Gość: wiele lat minęło Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 13:41
      To jest gó..., a nie studniówka. Nigdy nie poczujesz klimatu prawdziwych studniówek, niedojrzały chłopaczku.

      Wy, współcześni maturzyści, zepsuliście, zniszczyliście ideę studniówki.
      A telewizory, samoloty... To nasze, starsze pokolenie stworzyło je dla was.

      Wasze "zasługi" są tylko negatywne.

      Bawcie się się dobrze na "studniówkach"!
      W bezklimatycznych knajpach zamiast w szkole.
      Z przypadkowymi partnerami, z którymi rozstaniecie się za miesiąc czy dwa (tylko złe wspomnienia na zdjęciach zostaną).
      Bawcie się.
    • Gość: incognito Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z um... IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 13:48
      Heh..! sam jestem absolwentem (2003r.) wspomnianego prywatnego liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie w Dąbrowie Górniczej. Tylko, że za moich czasów to nikt takich fochów nie stroił i wszystko odbywało się w miarę normalnie! Polska to nie U.S.A!!! Teraz jeździcie limuzyną a za nie długo będziecie stali w pośredniaku i się prosili o pracę! Po co to wszystko!!! Limuzyna! \dno!\ wiocha! wstyd mi za was! Oby matura "vipy" poszła wam tak głatko.. hehe:-) A może na maturze też zarządacie laptopa albo tableta?, papieru kancelaryjnego, cateringu i extra drogiego pozłacanego pióra! A wyniki to może by podać w TV?>>? haha!
    • losiu4 Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z um... 20.01.11, 13:57
      kogoś pop...liło i to zdrowo. Mianowicie chodzi mi o większość kandydtaów na MWzWM... No i popierającą hopździlngle wybiórczą. Ale to w przypadku wybiórczej normalne :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Aligator Im niższy poziom abiturientów, tym większy zajob IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 14:00
      Można odnieść wrażenie, że im gorsza szkoła, tym większy pie...c uczniów i , co gorsza, rodziców, na punkcie urządzania imprez typu: "dziwki, wino i co ino". A klimat jak na wiejskim weselu albo podczas dyskoteki w remizie. Moja siostra kończyła niedawno renomowane liceum w Warszawie i cała atrakcja imprezy polegała na samodzielnym przygotowaniu sali szkolnej (gimnastycznej) przez uczniów. Były też występy dla nauczycieli i mini-koncert szkolnego zespołu muzycznego. Jedyna atrakcja z zewnątrz - zespół muzyczny nota bene starszych facetów, ale świetnie grających muzyczne standardy. Dekoracje, jedzenie, nawet ciuchy - uczniowie przygotowali sobie sami. W tym roku studniówkę ma mój brat. Nie jest orłem intelektu, więc trafił do tzw. osiedlowego liceum, w którym tzw. rada rodziców wpadła na pomysł, żeby imprezkę zorganizować w hotelowej knajpie. Dodam, że jest to hotel "Sobieski". Koszt od osoby, bodajże 300 PLN. Brat, widząc konsternację familli, zrezygnował z udziału w tej farsie. Rozumiem - wesele, chrzciny, stypa, a nawet komunia, ale studniówka? Podobno klasowe koleżanki brata biegają na próbne makijaże, fryzury i do stylistów, a suknie mają z eleganckich salonów z odzieżą ślubną. Czy to jest jeszcze szkoła, czy ku...dołek? Tym powinien zainteresować się wydział edukacji, czy jak się to się zwie. Mamy podobno bezpłatną edukację, a tu paradoks - znane mi prywatne liceum organizuje studniówkę we własnym obiekcie i przy współudziale uczniów. A równolegle mamy całą masę szkół publicznych, których uczniowie nie mają równych praw i wielu nie pójdzie na imprezę z powodu braku pieniędzy. Ktoś powie, że można odłożyć kasę. A moje pytanie jest takie - jaki to sens i czy warto? Nie ma uzasadnienia dla tak wysokich kosztów. To nabijanie kabzy właścicielom restauracji, hoteli, moteli i innych spelunek, które korzystają na tym, że komuś najwyraźniej odbiła palma. Można wybaczyć brak rozsądku młodzieży, która chce się zabawić z pompą, ale o tego typu przedsięwzięciach decyduje przecież dyrekcja szkół, nauczyciele i rodzice, którzy powinni znać realia. Mamy kryzys i wielu ludzi nie stać na bilet do kina, poza tym mamy jeszcze aspekt moralny, wiadomo przecież, co dzieje się na studniówkach organizowanych poza szkołą - kontrola pedagogiczno-rodzicielska nie istnieje, brakuje tylko, żeby wprowadzili dodatkową usługę wynajmu pokoi na godziny. Tak, tak, młodzież jest pełnoletnia, ale szkoła to nie burdel.
    • losiu4 Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z 20.01.11, 14:03
      Gość portalu: maturzysta napisał(a):

      > Rozwalają mnie teksty starych pryków, którzy ciągle porównują, jak to kiedyś mi
      > eli oni a jak to jest teraz.

      sorry, ale zdaje sie że w ogóle nie czaisz o co chodzi. KIEDYŚ to ludziom zależało na wiedzy, a jako wisienka na torcie mogła być zabawa. TERAZ zależy na tym, czy kolorek lakieru na paznokietkach jest odpowiednio czerwony, a nie czy w ogóle maturę zda. No nie, spoko zda. Już się o to ministerstwo z pełowni postarało. Nawet pewne panie tłumaczyły się że zadania są tak łatwe, by każdy mógł zdać :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • slonina62 Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z um... 20.01.11, 14:09
      Najlepiej jakby wszyscy przyszli na biało-granatowo, równo przystrzyżeni, ulizani, wyrównani - jak za PRLu. Wtedy też wszyscy i wszystko było szarobure. Świat idzie do przodu, każdy lansuje się jak uważa za stosowne, tak jak firmy reklamują swoje kolorowe produkty i usługi. Narzekają jak zwykle ci, którzy żyją przeszłością - to już was jednak nie dotyczy, wy idziecie powoli na złom, przychodzi nowe pokolenie i to ono będzie ustanawiało reguły!
      • Gość: egt Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: 80.50.134.* 20.01.11, 14:16
        Nie ma obawy, czytając takie teksty i w ogóle obserwując to "nowe pokolenie" jak to nazywasz, ani trochę się nie obawiam, że to ono będzie ustalało reguły, bo jest na to po prostu za głupie.
        • Gość: Katarzyna Szał ciał IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 15:06
          A ja pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu, cała firma (i, o dziwo, pracowałam z ludźmi w typie korpoklonów, jak to w koncernie) śmiała się z kolegi i nazywała jego zachowanie żenującą wiochą, gdy ten zorganizował synowi komunię w Mariottcie. To był szczyt kiczu, tandety i nowobogactwa. A dziś? Mamy pokolenie "Tańca z Gwiazdami" i "M jak Miłość", ludzi, którzy śmieją się z żenujących dowcipów w filmie Pazury, a wiedzę czerpią z "Na żywo" i "Gali". Ludzie nie czytający książek, tylko odsłuchujący je na MP3, półanalfabeci legitymujący się zaświadczeniem o dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i dysmózgii. Produkty odpadowe kapitalizmu z konsumpcjonizmem jako podstawowym dogmatem.
          • slonina62 Re: Szał ciał 20.01.11, 15:30
            No popatrz, ludziska tak pogłupiały jak na tym obrzydłym Zachodzie albo w USA. Ale czy to nie dziwne - niby tacy głupi tam są a są kilkakrotnie bogatsi od tych mądrych Polaków.
            • czarny_kon_polski g....o prawda 20.01.11, 15:50
              Na zachodzie jest normalnie. wiem, bo tam mieszkam i sam mialem studniowke w tym przebrzydlym USA (tzw. Prom). Owszem, sa suknie i garnitury (wypozyczone tylko na te noc), samochody (wlasne) i pompa, ale tak bylo od dziesiatkow lat i nic sie nie zmienilo. Uczniowie pozostaja uczniami.

              Ale co sie dziwic, jezeli w Polsce zaczyna sie juz od szopki na chrzcie. Pozniej komunia, jeszcze wiekszy cyrk.

              My, tzn. pokolenie trzydziestolatkow, na zlom nie odejdziemy jeszcze dlugo i jakos nie boje sie ze zastapi mnie w najblizszym czasie jakis "maturzysta" :) w koncu nie pracuje w salonie telefonii komorkowej i moja praca wymaga uzywania mozgu :D
            • rikol Re: Szał ciał 20.01.11, 16:38
              Akurat mylisz sie. Suknia slubna Chelsea Clinton kosztowala jakies 20 tysiecy dolarow - to malo, jak na osobe bogata. Tymczasem nuworysze, gwiazdy i gwiazdki, placa za suknie slubne co najmniej 100 tysiecy dolarow. Z najdrozszych bucikow sloma wychodzi, jak sie okazuje.
            • losiu4 Re: Szał ciał 21.01.11, 09:30
              slonina62 napisał:

              > No popatrz, ludziska tak pogłupiały jak na tym obrzydłym Zachodzie albo w USA.
              > Ale czy to nie dziwne - niby tacy głupi tam są a są kilkakrotnie bogatsi od tyc
              > h mądrych Polaków.

              no i tuś se strzelił w kolano i to dosć solidnie. Cała wielkość USA brała sie z tego że tam uciekali ludzie myślący z europy... Tesle, Sikorskie, Einsteiny... Z Europy w której zaczęło lewusostwo panować. Czerwone czy brunatne... Teraz już finito. Politpoprawność rządzi...

              Pozdrawiam

              Losiu
      • lord_destroyer Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z 20.01.11, 16:44
        Tyle, że firmy mają swój budżet na reklamę, kampania marketingowa ma swój cel i odbiorców... powiedz mi, jaki cel ma w lansowaniu siebie nastolatek, za pomocą limuzyny i jednej wystawnej imprezy, na koszt rodziców i co ważniejsze - kto jest odbiorcą tej "reklamy"? Rówieśnicy? Przyszły partner? Przyszły pracodawca? Rodzina?

        Rozumiem facetów/chłopaków ogłaszających się na portalach w celu wykonywania usług "partnerskich" dla brzydkich dziewczyn z bogatymi rodzicami - tak sobie zarabiają chłopaki i mają interes w naiwnych nastolatkach.

        Rozumiem lokale, ogłaszające się, że organizują drogie bale - to jest niezły interes.

        Nie rozumiem młodzieży, która ponoć jest cwana i ma być przyszłością, ustanawiać reguły itp. a tymczasem daje się nabić w butelkę przez wszelkiej maści firmy, agencje itp. żerujące na takiej potrzebie lansu.

        Nie rozumiem też rodziców, którzy godzą się na coś takiego. Krzyczycie dzieci, że jesteście już dorosłe, bo dowód macie... Ale po pieniądze na taką imprezę wyciągacie łapki do rodziców. Ciekawe, ilu z tych "dorosłych" przyszło do głowy zapracować sobie na to, np. w knajpie na 1/4 etatu? Z tym już gorzej, co? Nie pasuje do image...
        Jak mi moja córka zaśpiewa o tego typu imprezie, to pomogę jej co najwyżej znaleźć dorywczą pracę - jak ma wolę, to niech sobie zarobi i się lansuje. Tylko mam nadzieję, ze nie wyrośnie na tak podatną na owczy (a raczej barani) pęd, jak reszta waszego młodego stada...
      • Gość: kig Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.hus-b.bmc.lu.se 21.01.11, 10:45
        > Najlepiej jakby wszyscy przyszli na biało-granatowo, równo przystrzyżeni, uliza
        > ni, wyrównani - jak za PRLu. Wtedy też wszyscy i wszystko było szarobure. Świat
        > idzie do przodu, każdy lansuje się jak uważa za stosowne

        Tak, swiat idzie do przodu, ale nawet jesli, to chodzi o to, zeby trzymac jakis poziom, miec jakies zasady i nie dac sie zwariowac konsumpcjonizmowi. A Wy, to nowe pokolenie, niestety nie trzymacie poziomu i dajecie sie zwariowac. Niedlugo, pod plaszczykiem nowych czasow, kolezanka na studniowce zarznie kolezanke, bo ta miala ladniejsza sukienke; kolega kolege, bo ten wyrwal fajniejsza laske. Albo bedziecie uprawiac sex grupowy na parkiecie, bo to modne. Nie macie pomalu zadnych hamulcow.
    • obywatel_piszczyk Tylko patrzeć, jak ktoś przyleci helikopterem 20.01.11, 14:32
      To nie studniówka, to jakaś farsa przypominająca wiejskie wesele, gdzie obowiązuje zasada: zastaw się, a postaw się. Uważajcie, żeby wynajęci, wymalowani chłopcy, przypadkiem się nie spocili, bo makijaż spłynie, fotki wyjadą nie takie, a wy się pochlastacie, bo nikt się owymi fotkami nie "zachłyśnie".
      • Gość: Katarzyna Helikopter? Może prom kosmiczny... IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 15:16
        Jest taka scena, bodajże z serialu "Bill Cosby Show", kiedy to syn głównego bohatera pojechał na bal maturalny i żeby zaszpanować kolegom, wynajął helikopter, ale towarzystwo w czasie lotu się porzygało i nie było szpanu. A inny bohater tego samego odcinka wynajął dorożkę, ale dziewczyna się na niego obraziła, bo po eksapadzie cała śmierdziała koniem. Dzisiejsze zachowania maturzystów są jak parodia wyjęta właśnie za amerykańskich komedii.
    • Gość: Karakan Młodzież nie ma poczucia humoru IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.11, 15:13
      Ja w tym wieku miałem pomysł (chciałem go zrealizować podczas własnego ślubu) na przyjazd pod USC karawanem, a następnie ja i narzeczona mielibyśmy wyskoczyć z trumien z okrzykiem "niespodzianka". Takie się wtedy miało odpały, a klimaty typu wiejskie wesele to było coś, co tylko budziło śmiech albo niesmak. Robiło się jaja, nawet na studniówce, ale nikt nie był obrażony, niezadowolony albo dyskryminowany. Pieniądz był abstrakcją - cały dowcip polegał na tym, żeby sobie radzić bez niego albo przy pomocy minimalnych nakładów finansowych typu kieszonkowe. Jak jeden nie miał, to dał innemu, chodziło się razem do knajpy albo kina, ale nikt nie martwił się o kasę, bo fundował ten, który akurat parę zeta od rodziców wyrwał albo zarobił zbieraniem butelek lub myjąc sąsiadowi samochód. To było całkiem nie tak dawno - 10 lat temu, może 12. Dziś siedmiolatek krzyczy, że musi mieć własne pieniądze, ale nie pyta już, skąd ma je ojciec czy matka.
    • Gość: max_heiliger ale g o w n o IP: *.range86-153.btcentralplus.com 20.01.11, 16:04
      ja nie byłem na studniówce bo mnie wyjebali ze szkoły akurat przed, i nie żałuję wcale
    • Gość: grossmacher Festiwal proznosci niezdarnie  zerniety z USA  IP: *.rdns.blackberry.net 20.01.11, 18:34
       
      Cala celebracja jako zywo przypomina amerykanskie prom party- limo, pokoje w hotelu gdzie spoceni , pijani gowniarze bede sie niezdarnie probowali spuscic przydybanej pijanej malolacie. Nawet zdjecia ustawionych  wrzadku osmiu dup prezentujacych odkyte nogi.
       
      I tak idzie ten kraj na pohybel. Zamiast uczyc sie madrze, walki z bandytyzmem, mafia, gangami i przekupstwem malpujecie byle gowno i ogladacie zalosne seriale i programy. jestescie jedynym zalosnym krajem ( procz Mozambiku) ktory zabil wlasnego prezydenta , bo nie dopracowaliscie procedur, lataliscie ruskim zlomem a pilot nadawal sie do latania po piwo a nie samolotem.
      Polaczkowaci- zacznijcie pracowac nad PRIORYTETAMI. Co wazne, a co o dupe rozbic to macie moze jeszcze szanse.
    • Gość: aga O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 22:17
      Bo nie rozumiem tego artykułu. Czy autorka chce udowodnić, że jak się pojedzie limuzyną i zadba o makijaż i fotki to nie można się dobrze bawić? Niby dlaczego?
      Ja uważam, że studniówka powinna być z wielką pompą. To se ne vrati :-)
      Dla jasności-ja miałam swoją studniówkę blisko 20 lat temu. Rzecz miała miejsce w sali gimnastycznej, a nie restauracji. Nie pamiętam za bardzo tej imprezy, bo była nijaka. I już. O wiele lepiej wspominam bal dyplomowy po zakończeniu studiów. A był właśnie ze sporą pompą.
      Czasy się zmieniają, niech się dzieciaki świetnie bawią, niech to miło wspominają. Potem już będą studia, a potem już tylko wyścig szczurów.
    • Gość: BlueGemini Oprócz tej szynki reszta się zgadza IP: *.archidoc.pl 21.01.11, 09:55
      To oni wtedy jedli szynki a wy teraz zżeracie mielonki i wyroby szynkopodobne, w których więcej wody i solanki niż prawdziwej szynki ;)
    • Gość: kig Re: Studniówkowe szaleństwo. Na bal limuzyną i z IP: *.hus-b.bmc.lu.se 21.01.11, 11:57

      > Rozwalają mnie teksty starych pryków, którzy ciągle porównują, jak to kiedyś mieli oni a jak > to jest teraz. Człowieku, świat idzie do przodu,
      > Ty miałeś swoją studiówkę, my mamy swoją, czego się czepiasz?


      Tak, swiat idzie do przodu, ale nawet jesli, to chodzi o to, zeby trzymac jakis poziom, miec jakies zasady i nie dac sie zwariowac konsumpcjonizmowi. A Wy, niestety nie trzymacie zadnego poziomu, lamiecie mnostwo zasad dobrego smaku i dajecie sie zwariowac. Niedlugo, pod plaszczykiem nowych czasow, kolezanka na studniowce zarznie kolezanke, bo ta miala ladniejsza sukienke; kolega kolege, bo ten wyrwal fajniejsza laske. Albo bedziecie uprawiac sex grupowy na parkiecie, bo to modne. Tez wtedy powiesz, ze to dlatego ze swiat idzie do przodu i studniowka sie zmienia??

      Tak troszke na marginesie, w roku 2001 wyjechalam do Szwecji, gdzie ucze studentow na Uniwerku. Wtedy, bylam dumna, ze szwedzka mlodziez nie dorasta do piet polskiej mlodziezy - intelektem, wiedza, standartami moralnymi. Ale juz tak nie jest. Dorownaliscie im, bardzo szybko (tendencja w dol, niestety)... Nie chce uogolniac, ani brzmiec jak tetryk 'za moich czasow to...', ale szal mnie ogarnia, jak slysze rozmowy nastolatkow w autobusach, na przystankach - TYLKO i WYLACZNIE o makijazach, tipsach, dietach, gierkach komputerowych, facebooku, naszej klasie, itd (w przeciagu ostatnich kilku lat uslyszalam moze jedna rozmowe 'na poziomie'). Jak juz nie slysze ani jednego poprawnego zdania w jezyku polskim. Dziewczyny juz sie nie smieja, lecz rycza jak bawoly, ktora glosniej. Zero kobiecosci, subtelnosci. Ilosc czasu spedzana na dbaniu o wlasny wyglad i o nic wiecej, musi niestety kosztowac - brakiem czasu (ale i ochoty) np na przeczytanie ksiazki, na lepsze przygotowanie sie do lekcji itd. Nie wiecie juz nawet gdzie plynie Wolga albo co jest stolica Australii. Nic Was nie obchodzi. Zaplataliscie sie w to diabelskie kolo wymagan odnosnie bycia pieknym, modnym, i tylko to sie liczy, nie umiecie sie z tego wyzwolic. Gdy ja chodzilam do szkoly, kazda z nas miala jakis defekt urody, troche sie ponarzekalo, zrobilo maseczke polecona przez kumpele, porobilo cwiczenia polecone przez kolege, i juz, trudno, zycie toczy sie dalej. Wystarczylo byc milym, sympatycznym, inteligentnym, i mialo sie przyjaciol, sympatie, bez zbednego blichtru, lansu, pokazowy. Czlowiek sie bawil i czul sie wolny. Bez ciezkiego bagazu 'ja musze miec to i to, i jeszcze tamto'. Bez przesadnego osadzania innych. Przedtem myslalo sie czasem o fajnym ciuchu i moze nowej fryzurze. Teraz macie do myslenia o paznokciach, kremach pod oczy, na szyje, na uda, na brzuch, o odzywkach, o kosmetyczce, tysiacach ciuchow i dodatkow (sorka ze mowie glownie o dziewczynach). Nie boli was od tego glowa? Nie fajniej byloby zaczac cos trenowac, czytac, uczyc sie dodatkowego jezyka, nauczyc grac w brydza, itp itd? Jesli nie teraz to kiedy?? Trzymajcie poziom....
      • Gość: kig PS IP: *.hus-b.bmc.lu.se 21.01.11, 12:04
        A do tego wszystkiego czesto sie po prostu nienawidzicie. We wspomnianych rozmowach uslyszanych w tramwaju - oprocz dupereli, tryskacie jadem na kazda kumpele/kumpla. Osadzacie, obgadujecie. Za moich czasow tez sie troche obgadywalo - wiadomo. Ale ilosc i jakosc tego 'plotkarstwa' (delikatnie ujmujac) i obludy przerasta obecnie jakiekolwiek normy. Czy Wy macie w ogole kogokolwiek komu mozecie zaufac? Macie prawdziwych przyjaciol??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka