Gość: czytelnik
IP: *.zanet.pl
30.05.11, 02:50
Szacunki mówią o tym, że CO NAJMNIEJ 30% pasażerów podróżuje bez biletu. Farsą jest też wchodzenie przednimi drzwiami - nawet jeśli ludzie wchodzą pierwszymi, to kierowca rzadko kiedy sprawdza bilet. I uprzedzam pytania w stylu "skoro tak, to trzeba podać konkrety! na jakiej linii, kto?" - prosze państwa, łatwiej już byłoby powiedzieć, gdzie i kiedy te bilety są sprawdzane niż odwrotnie. Kontrole biletów są bardzo sporadyczne. Tu jest problem - w egzekwowaniu i konsekwencji. Po co wprowadzano wsiadanie pierwszymi drzwiami, jak ludzie machają wciąż tym samym biletem albo miesięcznym sprzed 2 miesięcy? Żenada.