Cyfra nie uczy myślenia

IP: *.152.136.244.dsl.dynamic.t-mobile.pl 12.09.11, 00:47
Może w końcu ludzie zrozumieją, że sam aparat nie zrobi dobrych fotografii - liczy się pomysł i wykonanie.
Nawet zwykły zaawansowany kompakt może zrobić lepsze foto. niż lustro - jeśli fotograf podoła.
Ludzie myślą, że kupią Nikon/Canon i już są trendy fotografami. Niech spojrzą w lustro, a nie je kupują :D

Oczywiście sweet focie z NK, Fejsa, fotki.pl to inna kategoria tragedii - ramki, black&white, sepia - foto z góry - wszelkiej maści ,,krejzy" pseudofoto.
    • georgev Re: Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 08:16
      Fascynacja "fotografią analogową" jest taka sama jak fascynacja starymi samochodami. Niestety - jest coraz bardziej zanikająca - kto dzisiaj "bawi się" w wywoływanie filmów, powiększalniki, kadrowanie, wywoływacze i utrwalacze ? Tylko fanatycy fotografii których jest coraz mniej... A szkoda...
      • Gość: Apas Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: 89.204.252.* 12.09.11, 11:17
        Ja sie bawię, choć to drogie i upuerdliwe. Ale nie ma lepszego treningu dla studenta fotografii, niż pójście na temat z jedną rolką w analogowej puszce...
    • cillian1 Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 08:31
      Kiedyś malarze mieli ten sam dylemat - fotografia to nie obraz!
      Ten temat przewijał się milion razy - jak wchodziły cyfrówki, ile było wojny na forach. Zupełnie jak za czasów wejścia TV (wtedy radiowcy piszczeli).
      Jedyny plus cyfrówek jest taki, że ucząc się - nie wylewasz chemii do kanalizacji!
      Reszta to ta sama ciężka praca!
      pozdro!
    • bartoszcze co ma do tego cyfra? 12.09.11, 08:46
      Przecież to jest kwestia dyscypliny i selekcji. Tyle że liczba klatek wymuszała selekcję przed naciśnięciem migawki, a przy cyfrze można selekcję przeprowadzić po fakcie, na dużym ekranie (albo i w chwilę po naciśnięciu migawki) - za to cyfra pozwala szybciej dostrzec błąd, który na filmie był nieodwracalny.
    • Gość: dfg Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 08:51
      > Nawet zwykły zaawansowany kompakt może zrobić lepsze foto. niż lustro - jeśli f
      > otograf podoła.

      Absolutna bzdura. To tak jakbyś twierdził ze kamerą cyfrową za pare złotych mozna nakręcić arcydzieło na kinowe sale. bzdura po prostu. obraz cyfrowy czy dopiero po obróbce w programach graficznych moze dac ciekawe malarskie efekty i zabawę kolorem, fakturą. Co ci małpkamera zarejestruje? jedynie kompozycję i odwzoruje barwy bliskie realnym. Tylko czy w tym zawiera się sztuka fotografii? Nie - fotografia to to samo co malarstwo tylko innym pędzlem. Cyfrówka w najprostszej postaci to kalka rzeczywistości - dosć nieudana zresztą. No chyba ze komuś zależy tylko na fotografii stricte dokumentalnej i inwentaryzacyjnej.
      A co do filmów to wystarczy spojrzeć na taki Potop i Ogniem i Mieczem. Film sprzed 40 lat prawie bije na głowę to co zrobiono ponoć w nowoczesnych technologiach jak chodzi o walory malarskie, kolorystyczne. No ale Ogniem było już robione pod masowego leminga dla którego Potop i 70mm to jakies starocie bez żadnej wartości formalnej.
      • Gość: vendettav Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:32
        Nie zrozumiałeś kolegi/koleżanki xyz. Samo kupno wypasionej kamery, czy aparatu, to nie wszystko. Mistrz słabym aparatem zrobi lepsze zdjęcie, niż amator aparatem z najwyższej półki.
      • Gość: Centrala Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: 85.94.248.* 12.09.11, 09:50
        Też zauważyłem, że cyfrowe technologie zmieniły styl filmów na gorsze. Za dużo precyzyjnie pokazanych nieistotnych szczegółów zabija często główny wątek lub star się kompensować jego niedostatki. W ogóle jakoś tak cukierkowo się w zrobiło - zero ziarna, przesadna głębia ostrości, itd... Ludzkie oko tak przecież nie widzi. I tu jest IMO problem.
      • part_of_the_game Ale dałeś teraz Kolego :) 12.09.11, 10:50
        Pewnie nie wiesz nawet, że istnieją nawet tacy fotografowie jak Terry Richardson, który robi zdjęcia tylko kompaktami, a rozebrało się przed nim już większość modelek świata.

        To nie aparat robi zdjęcie tylko fotograf. Istnieją arcydzieła fotograficzne zrobione komórką, jak słynny reportaż z Afganistanu zrobiony iphonem.
        • Gość: jorge Re: Ale dałeś teraz Kolego :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 11:04
          Zdjęcia profesjonalne robione iphonem, to marketingowy bełkot.
        • Gość: miki Re: Ale dałeś teraz Kolego :) IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 11:10
          Litości... Arcydzieła to arcydzieła, a fotki robione komórką to fotki robione komórką. Generalnie fotografia nie jest arcydziełem tylko rzemiosłem, nie podnosiłbym jej do rangi sztuki.
    • Gość: cyfrowy oj dziadku, dziadku... IP: *.aster.pl 12.09.11, 09:11
      (to do pana "nestora")
      Jestem fotografem. Nie "pstrykaczem". Pracuję aparatem cyfrowym, oczywiście lustrzanka, zestaw obiektywów, jasna sprawa. Wykonuję do kilkudziesięciu ujęć tematu, myślę, zmieniam warunki, eksperymentuję światłem, proporcją, kompozycją... potem analiza, selekcja, i dopiero wtedy pozostaje kilka, czasami kilkanaście ujęć, i też nie zawsze jestem z nich zadowolony.
      Nie oglądam na ekraniku aparatu, ale na wysokiej klasy komputerze z ogromnym ekranem. Badam, analizuję jakość techniczną i zawartość. Powracam do starszego materiału po jakimś czasie, pracuję na nim i wydobywam nieznane walory. A przede wszystkim myślę... myślę... MYŚLĘ! Nie od momentu naciśnięcia spustu, ale długo przed nim. I dużo dłużej "po" naciśnięciu.

      Fotografia analogowa to anachronizm, niestety a może na szczęście? Takie łzawe historyjki już nie bawią ani nie śmieszą. Jeśli ktoś chce się w to bawić, to wolna droga. A propos drogi... to dość droga pasja, i nie zamierzam wydawać pieniędzy na klisze, laboratoria chemiczne, gdy dodamy do tego ryzyko utraty czasem bezcennego materiału poprzez niewłaściwe lub nieudane wywołanie negatywu, to już można mieć pewność, w którą stronę idzie postęp.
      Zasada jest podobna jak w chemii: krzemu można używać zarówno do produkcji mikroprocesorów, ale również do produkcji szkła na butelki do jabcoka. To samo jest z fotografią cyfrową...
      • Gość: klex Re: oj dziadku, dziadku... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.11, 09:23
        nic nie zrozumiałeś... nestorowi chodzi, aby już na etapie robienia foty, zastanowić się nad kadrem, analizować obiekt, otoczenie, światło itd, itd. oczywiście można walić jak karabinu maszynowego i potem wybierać z tysięcy. tylko po co ???? oczywiście czasami trzeba wykonać możliwie dużo zdjęć np. reporterka, ale i tu myślenie od początku, pomaga w pracy.
      • Gość: Centrala Re: oj dziadku, dziadku... IP: 85.94.248.* 12.09.11, 09:26
        Z tą kamerą analogową to tylko przenośnia. Chodziło o to aby ograniczyć bezmyślny pstrykotok. W cyfrze można to uzyskac poprzez użycie małej karty pamieci. Ale to już masochizm. Przecież łatwo można wyrzucić pierwsze 100 zdjęć bez patrzenia, potem z pozostałych co drugie, a z reszty wybrać 10 sztuk, obrobić w kompie i pokazać światu jedno czy dwa...
      • Gość: foksterierka Re: oj dziadku, dziadku... IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 09:41
        Chyba jesteś pstrykaczem, skoro nie kojarzysz tego "dziadka". Kiedyś niewiele osób miało lustrzanki, a i tak uważali się za fotoamatorów i nie widzieli w tym niczego złego. Teraz kupisz lepszą cyfrówkę- jesteś fotografikiem, wrzucisz wypociny na Myspace- jesteś muzykiem..
      • Gość: jorge Re: oj dziadku, dziadku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 10:19
        Gość portalu: cyfrowy napisał(a):

        > A propos drogi... to dość droga pasja, i nie zamierzam wydawać pieni
        > ędzy na klisze, laboratoria chemiczne,

        Zaawansowany analog plus worek filmów wraz z kosztami wywołania i skanowania kosztuje tyle samo co cyfra ze średniej półki. Taniość cyfry jest pozorna.

        > ryzyko utraty czasem
        > bezcennego materiału poprzez niewłaściwe lub nieudane wywołanie negatywu, to ju
        > ż można mieć pewność, w którą stronę idzie postęp.

        Karty pamięci też ulegają awarii. Podobnie jak istnieje ryzyko przypadkowego skasowania lub utraty danych przechowywanych na innych nośnikach.

        > A przede
        > wszystkim myślę... myślę... MYŚLĘ! Nie od momentu naciśnięcia spustu, ale długo
        > przed nim. I dużo dłużej "po" naciśnięciu.

        Pokaż zdjęcia Myślicielu.

      • Gość: czytelnik Re: oj cyfrowy, cyfrowy IP: 178.73.49.* 12.09.11, 11:31
        użyłeś wielu słów i polemizujesz z czymś czego nie zrozumiałeś

        "Dziadek" w tym wywiadzie ujął jednym zdaniem to nad czym sie rozpisujesz.
        "- Fotografia cyfrowa jest nieprawdopodobnie potrzebna i praktyczna, jeśli używa się jej do celów zawodowych.


        No ale rozumiem że chcialeś się pochwalić, że jesteś fotografem zawodowym. A przepraszam, na dokonania gdzieś popatrzeć można?

        :)
    • unhappy Re: Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 09:17
      > Nawet zwykły zaawansowany kompakt może zrobić lepsze foto. niż lustro - jeśli f
      > otograf podoła.

      Zdefiniuj lepsze :) Technicznie - nie. Ale artystycznie lepsze? Oczywiście. Sprzęt to tylko baza. Artysta może sięgnąć po idiotenkamera, ba, może sięgnąć po pudełko z dziurką. Ale nie dla wykazania wyższości taniego sprzętu nad drogim, tylko dla zrealizowania CELU.
    • Gość: vendettav Cyfra nie uczy myślenia - bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:26
      Trzeba tak samo myśleć jak przy analogu, różnica jest taka, że jak widzę słabe zdjęcie, to mogę powtórzyć ujęcie.
      Jak ktoś nie myśli przy robieniu zdjęć, to rodzaj aparatu tego nie zmieni.
      • Gość: mreck Re: Cyfra nie uczy myślenia - bzdura IP: *.elblag.vectranet.pl 12.09.11, 09:35
        tiaaa, tylko co raz trudniej "fotografom" zarabiać na weselach.
    • Gość: Frajtak Cyfra nie uczy myślenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:31
      Klisza uczy myślenia? To mrzonka - przeciętny użytkownik kultury nie myśli zbyt głęboko, sprawa sprzętu, materiałów, obiektywów nie ma tu nic do rzeczy... Kiedyś ludzie wypstrykiwali często bez sensu 30-kilka klatek. Dziś wypstrykują tysiące - ile wlezie na kartę.
      • Gość: wenda Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: 212.160.148.* 12.09.11, 09:39
        > Klisza uczy myślenia? To mrzonka
        oczywiscie, ze mrzonka i - prosze o wybaczenie - bredzenie staruszka...
        moja przyjaciolka przywiozla z ostatnich wakacji 1,5 tys zdjec - na kliszy - wg mnie marniutkich
        • ready4freddy Re: Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 18:31
          true story. pietnascie lat temu przywiozlem z Londynu pare rolek zdjec, takich turystycznych pstrykniec. powtarzaly sie seriami, bo chcialem zrobic jak najfajniejsza "pocztowke", ale efekt bylo widac dopiero po wywolaniu. wtedy tez pierwszy raz zobaczylem cyfrowke, facet jechal metrem i przegladal na malutkim ekraniku, i kasowal, co nieudane. bardzo mu pozazdroscilem :) wowczas w ogole nie potrafilem robic zdjec, zreszta i teraz nie jestem jakims wielkim fotografem, ale gdybym mial wtedy cyfre, pewnie od razu wywalilbym czesc tych powtarzajacych sie ujec.
          pan nestor ma racje co do tego myslenia, ale dlaczego od razu skazywac sie na analog?
    • Gość: tomek nie chce myslec IP: 112.216.183.* 12.09.11, 09:48
      ...chce miec dobre zdjecia z wakacji. Zycie jest za ciekawe i zajmuje sie zbyt wilona rzeczami, zeby do tego jeszcze dorzucac fotografie... chce miec ladnie zilustrowane wspomnienia i tyle. :)
      • Gość: Centrala Re: nie chce myslec IP: 85.94.248.* 12.09.11, 10:00
        Przecież nie o fotki z wakacji tutaj chodzi, tylko o nadmiar foto-śmiecia produkowanego dumnie przez niezwykle dziś liczną populację właścicieli aparatów.

      • Gość: ona Re: nie chce myslec IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 10:06
        Oczywiście, tylko nie wrzucaj 1000 zdjęć na picasa itp, dostaję często linki od znajomego który tak robi. Latem ON na desce surfingowej nad jeziorem, zimą ON na nartach. Zapytałam czemu nie zrobi selekcji, bo na niektórych zdjęciach był tylko słup od wyciągu, ON powiedział, że nie ma czasu, jak ktoś bardzo chce, to sobie wybierze... Aż strach pomyśleć co będzie jak mu się dziecko urodzi.
    • Gość: joss Cyfra nie uczy myślenia IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 10:18
      a według mnie ocena czy fotografia jest dobra czy nie to kwestia względna i każdy rodzaj fotografii ocenia się według innych kryteriów. Ostre jak żyleta, czyste jak łza stockowe foty to względnie nowa dziedzina fotografii i nie każdy musi się nią jarać. Oczywiście, żeby wykonywać takie zdjęcia trzeba mieć naprawdę dobry sprzęt. Ale np. miarą oceny fotografii reportażowej nie jest już jakość odbitki, idealnie dobrana głębia ostrości, idealne oświetlenie itp. - najważniejszy jest kadr, uchwycenie chwili które sprawia że fotografia przyciąga wzrok. Czasami zdjęcie, choć od strony technicznej nie jest doskonałe, oddaje niepowtarzalny klimat, coś nieuchwytnego.
      • Gość: weterynarz prawa Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: 89.75.134.* 12.09.11, 10:49
        I pan Nestor, i forumowicze mają trochę racji. Kiedy robię zdjęcie RTG, to się zastanawiam, czy mam do zrobienia nastrojowe zdjęcie płuc, czy też bardzo wyraźne zdjęcie żeber. Tak samo ze zdjęciami albo wyraźna architekura z detalami, albo ciepłe blondynki i zagadkowe brunetki na jej tle. Aparaty analogowe wypadły, bo nie są kompatybilne z komputerami. Bardzo lubię oglądać zdjęcia z aparatów analogowych na papierze. Mojemu znajomemu sporo zaś dnia zabiera skanowanie zdjęć analogowych dla wydawnictwa. Przychylam się do zdania: zrobić dużo zdjęć a potem wybierać. Oczywiście, już jak się robi zdjęcie, jest taki ułamek sekundy, że wiemy, że to będzie dobre ujęcie. Pan nestor zaś zamiast fotografować i łapać chwilę - myśli. Ciekawe, ile zmarnował przez to swoje myślenie filmów. Przy sesjach zdjęciowych, rzeczywiście jest inaczej. Przypominam o jeszcze jednej sprawie, każdy przyzwyczaja się do swego aparatu fotograficznego i jego mózg dokonuje niezależnie od niego korekcji obrazu. Przypomina mi się doświadczenie japońskich uczonych opisane w Nature. A mianowicie, gdy przed oczyma patrzącego założyli, na przykład filtr czerwony, to patrzący rzeczywiście przez kilka chwil widział drzewa czerwone, po pewnym czasie jednak stawały się znowu zielone. Poza tem jedne barwy widzimy lepiej, inne gorzej, co też wykorzystywane jest przez firmy produkujące oprogramowania do aparatów.
        Sam raczej robię zdjęcia reporsterskie.
        Pozdrawiam i pstrykaczy, myślicieli, no i nestorów.
    • drakaina Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 10:57
      Nawet jeśli ujęć (nie zdjęć!) się nie selekcjonuje podczas robienia (bo się jeszcze tego nie nauczyło), to należy to zrobić na już gotowych, wgranych w komputer zdjęciach - lepiej nie wyrzucać na podstawie mikroobrazka na ekraniku aparatu, bo czasem właśnie to prześwietlone czy lekko ruszone okazuje się perełką. Tu błąd pana Tadeusza - trzeba to było powiedzieć znajomemu, a konkretnie nauczyć go, jak selekcjonować te tysiąc zdjęć zrobionych przez syna. To taka sama metoda jak "danie mu analoga".

      Kwestia lustrzanka vs automatyczny kompakt - do znudzenia można powtarzać snobom, że naprawdę liczy się fotograf a nie aparat, podobnie jak kierowca a nie samochód. Moja koleżanka, która fotografuje od niedawna, ale najwyraźniej ma świetne oko do fotografii, wciąż robi zdjęcia małymi automatami, a ostatnio kupiła wręcz wyjątkowo - wydawałoby się - nieudany model. I co? Jej ostatnie zdjęcia są świetne, choć przyznaję - ekspozycja niekiedy dość przypadkowa, bo próby ustawienia czegokolwiek w tym aparacie są katorgą. Ale ona po prostu najwyraźniej czuje jak się ustawić do światła, jak skadrować. Sama, odkąd zajmuję się głównie specyficznym rodzajem fotografii dokumentacyjnej, co niestety stępia wrażliwość, zazdrościłam jej niektórych ujęć.

      I jeszcze w kwestii zdjęć pana Tadeusza Rolke, pokazanych w tym mikrowyborze. Piotr Skrzynecki - kapelusze z głów, znakomity. To z nogami - jak dla mnie banał, w dodatku szmata w rogu straszy. A to kolorowe - zupełnie nie rozumiem, co w nim ma być ciekawego. Naprawdę, pan Rolke zrobił mnóstwo świetnych zdjęć, można było się postarać o pokazanie tych najlepszych, które ilustrowałyby to, co mówi...

      --
      O sztuce u dawnych
      • cum2daddy Re: Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 11:06
        Zdjęcia:

        Piotr - klasyka, jasna sprawa

        nogi - banał, trudno się nie zgodzić

        kolorowe - ciekawa jest płeć obiektu fotografowanego, najwyraźniej o to chodziło

        pozdro!
      • Gość: miki Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 11:22
        > Kwestia lustrzanka vs automatyczny kompakt - do znudzenia można powtarzać snobo
        > m, że naprawdę liczy się fotograf a nie aparat, podobnie jak kierowca a nie sam
        > ochód.

        Otóż to - tylko nie zapominajmy, że wśród samochodów są maluchy, kombiki, terenówki i wyścigówki, i ciężarówki, autobusy... Generalnie każdy z nich słuzy do przemieszczania się z miejsca na miejsce, ale efekty wożenia tony węgla maluchem czy ścigania się ciężarówką mogą być tylko żałosne.
        Podsumowując - w typowych sytuacjach dobry fotograf zrobi poprawne zdjęcie kazdym aparatem, ale im wyższe mamy wymagania, tym trudniej sprostać im przy uzyciu amatorskiego sprzętu.
        Koszmar fotografii cyfrowej to włąśnie owa konieczność selekcji, na którą nikt nie ma czasu - paradkosalnie techniki cyfrowe zamiast zaoszczędzić nam czas, przyczyniają się do jego ogromnych strat. Jesteśmy tymi osiołkami, co im w żłobie dano.
    • Gość: z.lo Tak samo było z Gutenbergiem IP: *.achieveglobal.pl 12.09.11, 11:16
      Jestem pewien, że kiedy Gutenberg prezentował pierwsze drukowane książki, mnóstwo nestorów tradycyjnego kopiowania ręcznego wyrażało podobne opinie. Że brzydsze, gorsze, do czego to świat zmierza, ta dzisiejsza młodzież, wolimy się delektować książkami itd. Aparat cyfrowy daje możliwość zrobienia 1000 zdjęć i warto z tego korzystać. Jedyna umiejętność, którą należy sobie jednak potem wyrobić, to selekcja. Z 1000 zdjęć może 30 jest naprawdę dobrych. I te warto zachować. Natomiast będą one na pewno dużo lepsze, niż 30 zdjęć klikniętych z analogowego. Drugą zaletą cyfrówki jest to, że zdjęciami możesz się natychmiast podzielić z całym światem, zamiast trzymać je w zatęchłym albumie i terroryzować nim co jakiś czas wnuki.
      • Gość: jorge Re: Tak samo było z Gutenbergiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 11:21
        > Z 1000 zdjęć może 30 jest naprawdę dobrych. I te warto zachować.
        > Natomiast będą one na pewno dużo lepsze, niż 30 zdjęć klikniętych z analogowego

        Ciekaw jestem jak zamierzasz uzasadnić ten sąd?
      • Gość: miki Re: Tak samo było z Gutenbergiem IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 12:07
        Analogowe fotki skanuję i dzielę się nimi z całym światem - jest to proces szybki i łatwy, może to zrobić lab za kilka złotych. Jakość fotek z analogowej lustrzanki czy dobrego aparatu kompaktowego na film 35mm a jakość taniego kompaktu cyfrowego to niebo a ziemia. Selekcja zaś wymaga czasu, obrobka komputerowa wiedzy...
    • Gość: Aspa Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: 89.204.252.* 12.09.11, 11:16
      Oczywiście, dobre zdjęcie można zrobić wszystkim. To, co niezbędne to pomysł co i wiedza jak pokazać to, co na fotografii pokazać chcemy. Sprzęt to tylko narzędzie, jak łopata do kopania dziury w ziemi.
      Zdjęć codziennie robi się i publikuje setki milionów - aparaty w komórkach i portale społecznościowe bardzo ten proces ułatwiły. I choć efekty tej masówki są kiepskie i nieoglądalne w większości przypadków, praca i talent fotografików jest coraz mniej ceniony. Niestety...
    • Gość: quidam mnie najbardziej rozbawiło jedno stwierdzenie, IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 11:25
      redaktor odpytujący stwierdził: na Śląsku "żyją pogodni ludzie". Ubawiłem się setnie!!! Hehehe
    • romanow_1952 Cyfra nie uczy myślenia 12.09.11, 13:40
      Zgadzam się. Ja uczyłem się fotografować Smieną 8. Jest to wedłóg mnie najlepszy aparat do robienia zdjęć - bo przy słabym obiektywie to fotografujący musi się wykazać. Następnym moim aparatem był Zenith TTL. I to ten aparat nauczył mnie robienia zdjęć. Nauczył mnie myśleć i dawał możliwość uzyskania obrazu jaki zobaczyłem przez obiektyw. Ta nauka spowodowała, że robienie zdjęć cyfrówką jest łatwiejsze i daje lepsze i ciekawsze obrazy. Pozdrawiam Roman
    • Gość: mrowka Cyfra nie uczy myślenia IP: *.rdns.sun-net.pl 12.09.11, 16:59
      a ja tym razem odniosę się nie do tekstu, a do komentarzy forumowiczów. jest to pierwsza dyskusja, na którą się natknęłam pod tekstami GW, która jest dyskusją NORMALNĄ. bez przekleństw, obrażania się wzajemnego i rzucania inwektywami. i bardzo mnie to cieszy. zwłaszcza, że warto dyskutować o kondycji fotografii i zawodowych fotografów.
      • Gość: dsa Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: 178.73.49.* 12.09.11, 18:12
        no pan Rolke na całkiem dobrą kondycję
    • Gość: sqro Re: Cyfra nie uczy myślenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 19:00
      "Znany fotograf poszedł kiedyś do restauracji. Rozpoznał go tam kucharz i powiedział: "Pana fotografie bardzo mi sie podobają, ma pan na pewno bardzo dobry aparat." Fotograf zjadł kolację i po niej rzekł do kucharza: "Jedzenie bylo przepyszne, ma pan z pewnoscią bardzo dobre garnki "
Inne wątki na temat:
Pełna wersja