Dodaj do ulubionych

Uczymy sie języków obcych...

19.03.07, 22:27
Jak ja żałuję, że w liceum nie przykładałam się do języka francuskiego.
Chodzę teraz na jakiś nibyangielski, ale to tak bardziej coby sobie
przypomnieć gramatykę po paru latach przerwy- głupio tak zakładać z góry (bo
na pewno jakieś korzyści będą), ale nie wierzę, że ukończę ten semestr z
dużo "bieglejszą" znajomością, zwłaszcza że nigdy zasób mojego słownictwa nie
był zbyt bogaty. Moze to kwestia osobistego podejścia:D , może nauczycieli, a
moze złego systemu... W takim np. Iraku dzieci od 7 roku życia mają angielski-
aż do zakończenia edyukacji- codziennie; za mało u nas złota, ropy czy co:D
Obserwuj wątek
    • kasiulek70 Re: Uczymy sie języków obcych... 19.03.07, 23:00
      Właśnie w tym rzecz że dzieci nieuczy się języka obcego codziennie.A toże już
      pierwszoklasiści mają "zapewnioną"naukę owego języka w liczbie godzin 1
      słownie jedna czyli 45 min to właśnie to co powoduje że polski system nauczania
      języków obcych w szkołach nie przynosi efektów :( Każdy kto chce aby jego
      pociecha mogła w stopniu podstawowym porozumiewać się np w języku angielskim
      musi niestety zapewnić dziecku prywatne lekcje bez tego ani rusz:( Niestety u
      nas jak zwykle brak kasy a może sensownego programu nauczania?

      "Jak na razie wygląda na to, że ochronie podlega tylko niepoczęte
      życie umysłowe posłów."
    • basiasss Re: Uczymy sie języków obcych... 19.03.07, 23:18
      Na pewno największa wina braku kasy, ale tak to wszystkiego po trochu. Ja nie
      twierdzę, że gramatyka nie jest ważna, ale skoro ten czas już jest tak
      okrojony, to ja- mając wybór- wolałabym znać więcej słów niż mówić poprawnie (a
      tak to jak muszę, to albo gramatyka nie istnieje, albo się zacinam, bo nie
      znam/nie pamiętam wyrazu); wg mnie u nas za mały nacisk kładzie się na mówienie-
      chyba że to ja akurat mam takie złe doświadczenia. Ja nie miałam szczęscia
      uczęszczać na jakieś dodatkowe lekcje:/ Nie wiem, czy mnie pamięć nie myli, że
      swego czasu (nie pamiętam, w której szkole) były 2 godz. tygodniowo religii
      (przepraszam, jeśli się mylę); na studiach też miałam 3-4 semestry bzdurnych
      przedmiotów, które nic-a-nic mi nie dały, a które z chęcią bym zamieniła na
      język obcy (pomijając to, że u mnie system z językami jest kijowy), co
      oczywiście było niemożliwe.
      • rasgeea Re: Uczymy sie języków obcych... 20.03.07, 09:18
        oto Polska właśnie... neistety jęsli chodzi min takie sprawy jestesmy daleko za
        murzynami.. jednak wiele też zależy od nas samych i od woli nauczycieli.
        Pamiętam, że w liceum mieliśmy babkę, którą poprosiliśmy o dodatkowe zajęcia.
        Chętnie się zgodziła i to za free:) Niestety mało jest takich "doktorów
        Judimów", ale próbować zawsze można. Na naukę nigdy nie jest za późno:) Również
        żałuję, że nie prz7yłozyłam się jak miałam okazję, ale nie uważam, by wszytsko
        było stracone:) Mam tym lepiej, że w pracy stykam się z ludźmi, którzy mówią po
        angielsku więc trochę sobie szlifuję. Jednak czasem jak mi np brakuje jakiegoś
        słówka, które nadaje sens całej wypowiedzi jest mi niezmiernie wstyd i głupio:)
        ALe szkolę, się szkolę:)
    • bozy_wojownik Re: Uczymy sie języków obcych... 20.03.07, 17:45
      na pewno języki obce są wskazane, ale jeśli chodzi o pracę zawodową to często są
      wymagania: 2 jeżyki w mowie i piśmie, po czym gość ląduje na stanowisku, na
      którym raz na rok ma do czynienia z jakimś obcokrajowcem, którego np.
      angielszczyzna jest beznadziejnie słaba i tak koniec końców dogadują się na
      migi,- to opinie znajomych, którzy pracę dostali głównie dzięki znajomości jeż.
      obcych,
      jeśli chodzi o naukę w szkole średniej to ja jestem zadowolony, dużo się
      nauczyłem pomimo, że były tylko 2 h/tydzień, natomiast później...
      a teraz już mi się nie chce, może kiedyś
      • kasiulek70 Podziwiam cię boży_wojowniku za te jeżyki ;). 20.03.07, 17:58
        choć domyślam się że chodzi o języki:)
        • bozy_wojownik Re: Podziwiam cię boży_wojowniku za te jeżyki ;). 20.03.07, 18:20
          ooo, w końcu mnie ktoś podziwia:)
          gdybym wcześniej wiedział, że to takie łatwe
      • basiasss Re: Uczymy sie języków obcych... 20.03.07, 18:26
        Ja jeśli o angielski w szkole średniej, to tak średnio:p Nie wiem, co wyjdzie z
        moich planów, ale zamierzam być poliglotką;) Angielski zamierzam znać, bo to
        podstawa w dzisiejszych czasach. A mam szczere chęci, jeśli czas i pieniądze mi
        na to pozwolą, w ramach hobby, uczęszczać na jakieś lekcje francuskiego- takie
        moje marzenie. Pózniej włoski, niemiecki... hehe
    • kasiulek70 Re: Uczymy sie języków obcych... 20.03.07, 18:06
      Wydaje mi sięże nauka języka zależy także od predyspozycji, nie każdy łatwo się
      uczy. Jedni szybciej łapią angielski inni włoski czy rosyjski. Słyszałam że
      można w jakiś sposób ustalić jakiego języka obcego nauka będzie najłatwiejsza
      i efektywna dla danej osoby. A poza tym potrzebni są dobrzy nauczyciele i małe
      grupy uczniów a nie jak jest teraz najmniej to około 15 uczniów.
    • broneknotgeld Re: Uczymy sie języków obcych... 20.03.07, 21:30
      Hmm, tyż żałuja żech se nigdy niy przikłodoł do ruskego, choc tukli mi go do
      gowy, aże do samy matury.
      Efekty jednak były gorsze niż ze tom edukacyjom we jynzyku polskim.
      Ech, marzy mi sie ciyngym tyn ślonski we takim samym prawie jako kaszubski,
      chocioż niy wiym czy tego dożyja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka