Gość: west
IP: *.proxy.aol.com
28.05.04, 03:39
Jeżeli inwestuje się zagranicą kupując jakiś np. zakład przemysłowy, czyni
się to dla zarobku.
W tej sytuacji, z przyszłego zarobku rezygnuje sprzedający, uzyskując jedynie
pieniądze ze sprzedaży zakładu.
Sprzedając często za bezcen zakłady przemysłowe, zamiast szukać zbytu ich
wyrobów, uzyskano w Polsce "sukces" prywatyzacji w postaci ponad 20%
bezrobocia.
Zagraniczni właściciele posiadający dawne polskie zakłady oraz polskie banki
będą transferować zyski do swoich krajów.
Do tego dochodzą "polscy fachowcy od biznesu", rejestrujący firmy w "rajach
podatkowych".
Niewielu przedstawicieli narodu w sejmie myśli o przyszłości kraju. Są
głównie zainteresowani wydzieraniem sobie stołków.
Dopóki ta sytuacja nie ulegnie zmianie, przyszłość kraju bedzie się jawić w
ciemnych barwach.
Nie poprawi jej również rozdanie tego co pozostało pomiędzy najbiedniejszych,
ponieważ nie doprowadzi do wytworzenia kolejnych dóbr.
Trzeba ten problem potraktować bardzo poważnie na szczeblu kraju.
Po sprzedaniu wszystkiego będzie na pewno więcej pracy niż teraz, ale za małe
pieniadze. Należałoby również wprowadzić już w szkole podstawowej naukę
conajmniej trzech języków obcych, aby można o własnych siłach porozumieć się
z pracodawcą.