Gość: przedszkolanka Bea Re: Przedszkolanka też sie przygotowuje! IP: *.elpos.net 07.03.12, 23:11 Przykro ,że nie znając meritum sprawy autorka pisze takie duże głupoty o pracy przedskolanek. Może i przedszkolanka nie sprawdza prac domowych ale poświęca w domu setki godzin na robienie dekoracji w sali i wystroju całego przedszkola, przeciez nie da ich się zrobić przy grupie 25/30 dzieci (narysuj i wytnij chociażby jedną rodzinkę bałwanków i zobacz ile godzin Ci to zajmie),robi też ,przygotowuje rzeczy do występów czy to z papieru czy szyje się z materiałów np. stroje na występy okolicznościowe czy dla rodziców,konkursy,przeglądy,festiwale,kotyliony,przebrania itp.Wyszukuje,skanuje,laminuje,oprawia drukuje setki obrazków,rysuje setki-historyjek-cyfr-literek itp. itd. ,oprawia prace na konkursy,wyszukuje,nagrywa,kompiluje tony materiału muzycznego do zajęć,uroczystości ,przeglądów,występów wewnątrzprzedskolnych i regionalnych.Maluje plakaty,wymyśla i sporządza,gry loteryjki,karty pracy dla dzieci do pracy kompensacyjno-wyrównawczej i do zajęć grupowych.Drukuje setki kolorowanek,wycina,zszywa,dziurkuje,koloruje,czasem rzeźbi....A myślicie,że te 3 ogromne samochody ,domek dla lalek i inne wspaniałe prezenty ktore Mikołaj przyniósł dzieciom 6 grudnia do grupy to kupiły się w jednym sklepie jednego dnia ????Upssssss a Mikołaj mi powiedział,że najpier trzeba było spędzić kilka godzin na poszukiwaniach tak aby dzieci były zachwycone .W domu ciągle cos rysujemy, wycinamy, malujemy , przygotowujemy na zajęcia,ja szyje stroje na przedstawienia na kółko teatralne i taneczne ( i wiele moich znajomych i koleżanek) . Ja śmiało i z podniesioną głową moge powiedzieć ,że pracuję 50 i więcej godzin tygodniowo. Pozatym tak samo jak i innych nauczycieli ,nauczycielkę przedszkola obowiązuje tona papierologi w postaci scenariuszy,konspektów,informacji ,notatek służbowych,sprawozdań,planów,obserwacji,diagnoz,charakterystyk,opisów,zaświadczeń,papierologii ewaluacyjnej,opinii,ankiet,spisów,analiz,protokołów,planów,zestawień statystycznych czasu przychodzenia i rozchodzenia się dzieci,zestawień,podsumowań,wykazów itp.itd.Sporządzam setki dyplomów dzieciaczkom i dorosłym ,sponsorom i rodzicom,podziękowań,broszur,informacji na tablice grupowe i dla rodziców.Opracowuję dokumentację fotograficzną.Spędzamy długie godziny na pisaniu opinii do sądów,na wizytach w sądzie rodzinnym i karnym -kiedy to rodzice "wyrywają" dziecko miedzy sobą i podają nauczycielkę przedszkola na świadka.Spędzamy całe weekendy i popołudnia na szkoleniach,kursach,warsztatach itp.Społecznie jesteśmy zmuszana do prowadzenia kółek zainteresowan .A opracowanie obowiązkowej ustawowo informacji o gotowości szkolnej dla jednego dziecka zajmuje od 2 do 5 godzin!! (chcąc zrobić to rzetelenie a nie "po łebkach")Śmiem postawic tezę ,że przedszkolanka przygotowuje się dwa albo wiecej razy wiecej od autorki artykułu,małym dzieciaczkom trzeba pokazywac świat namacalnie i MY się do tego przygotowujemy!!! Tylko,że nie jestem tak bezczelna jak ona aby się licytować i kalac własne gniazdo zawodowe wskazując palcem nauczyciela o innej specjalności!!Ale na drugi raz prosze nie przypisywac mi lenistwa i nie pisać o sprawach o których pani nie ma pojęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolanka_anka Re: Przedszkolanka też sie przygotowuje! 07.03.12, 23:36 Zapraszam autorkę artykułu do przeprowadzenia bez przygotowania (!) dwóch półgodzinnych zajęć w grupie 25 dzieci- 5/6 latków.Pierwsze zajęcie,powiedzmy, z zakresu rozwijania mowy i myślenia a drugie,powiedzmy,z zakresu edukacji muzycznej.Przygotuję stoper i będe złośliwie odliczać ile sekund zapanuje pani nad grupą nie używając żadnych( przygotowanych uprzednio w domu) obrazków,rysunków,tablic,plakatów ,przyborów demonstracyjnych itp.itd. czy różnorodnych,przygotowanych gadżetow,własnoręcznie wykonanych np.instrumentów niemelodycznych,bez przygotowanego podkładu muzycznego,elementów strojów, itp.itd.Prosze wziąc pod uwagę zróżnicowanie wiekowe grupy (praca dwupoziomowa) ,róŻnicowanie zajęć i pracy indywidualnej podsumowującej zajęcia (dzieci utalentowane,przeciętne i wymagające intensywnej pracy stymulacyjno-wyrównawczej) oraz zasady bezpieczeństwa i pracy opiekuńczej właściwej dla danego wieku (np.poważne zakrztuszenie się dziecka i koniecznosć stosowania odpowiednich procedur ratujących życie i zdrowie malucha) Szczegóły wizyty w moim przedszkolu do uzgodnienia na privie lub prosze napisać post na forum-link poniżej. Nie pozdrawiam (autorki tak bzdetnego stwierdzenia o pracy nauczycielek przedszkola) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Przedszkolanka też sie przygotowuje! 08.03.12, 08:23 Masz rację przedszkolanko - anko pisząc : ".Przygotuję stoper i będe złośliwie odliczać ile sekund zapanuje pani nad grupą ... " Ale dzieci idące do przedszkola są w domu przez kilka lat . Kto więc jest winien , że dzieci nie są wychowywane w poczuciu elementarnej - odpowiednio do wieku - ale jednak dyscyplinie ? Takie to rośnie pokolenie wg zasady " róbta co chceta " i jest już wychowywane przez tak samo wychowane pokolenie . Oj, kiepskie perspektywy są dla państwa polskiego . Tacy to będą i obywatele i pracownicy . Tak podchodzący do swoich obowiązków jak dyżurny spod Szczekocin . Odpowiedz Link Zgłoś
pytajnik.zapytowywacz Re: Przedszkolanka też sie przygotowuje! 11.03.12, 08:56 angrusz1 napisał: > Tak podchodzący do swoich obowiązków jak dyżurny spod Szczekocin . Oj,oj tu mocno przesadziłeś,nie jesteś ani Panem Bogiem ani prokuratorem żeby tak oceniać tego człowieka,żeby tak pisac,wiesz tylko to co zaserwowała Ci medialna papka....zostawię to bez dalszego komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 22:51 Proszę nie pisać bzdur nie pracowała Pani nigdy w przedszkolu więc nie wie Pani jak jest. Nie mamy pełnić tylko funkcji opiekuńczej tam. Codziennie prowadzimy zajęcia na które trzeba się przygotowywać zmieniać tablicę robić coraz nowe dekoracje. Urozmaicać dzieciom pobyt w przedszkolu. Plany, obserwacje opinie informacje dla Rodziców również piszemy w swoim wolnym czasie droga Pani a nie w czasie pracy. Dekoracje, prace na kiermasze również w domu dokładamy swoje pieniądze aby kupić materiały drukować pomoce nie mamy gotowców. Czasem warto się zastanowić policzyć do 10 zamiast pisać i obrażać innych i robić z siebie nie wiadomo kogo. Skoro jest Pani tak ciężko to zapraszamy do przedszkola wtedy się Pani przekona na własnej skórze... Nikt nie zmuszał Panią do pracy w szkole, jest wielu innych zawodów może gdzieś Panią przyjmą i tam będzie Pani odpoczywać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedszkolanka Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.smsiarkowiec.pl 07.03.12, 22:51 A ja serdecznie zapraszam "czytelniczkę" do Przedszkola, niech popracuje JEDEN tydzień w tejże placówce - gwarantuję, że szybko zmieni zdanie na temat pracy przedszkolanki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.rawamaz.mm.pl 08.03.12, 07:14 Uważam,że jednak powinna pani zmienić zawód.Pani nastawienie do tego co robi nie rokuje powodzenia.Ma pani pretensje do całego świata, obraża innych nauczycieli.Nie ładnie.Pani uczniowie nie chcą przychodzić na kółka zainteresowań-widocznie są to nudne dla nich zajęcia. Pisze pani,że pracuje 18 godzin przy tablicy.A czy wie ile pracują nauczycielki w przedszkolu? 26 godzin.Pracuję 30 lat w przedszkolu i nie ma takiej opcji abym nie planowała swojej pracy na kolejny dzień.My nie mamy przerw jak panie w szkole.Praktycznie przez 5 godzin mówimy, czytamy, śpiewamy i nie jęczymy.Dekorację często robimy w domu, wszelką dokumentację też- wszystko kosztem naszych rodzin. I dodam jeszcze,że większość z tych lekceważonych przez panią "przedszkolanek" ma wyższe wykształcenie, studia podyplomowe i wiele warsztatów i kursów ponieważ my nie tak jak pani - jesteśmy wszechstronne.Uczymy nie tylko polskiego i historii ale i matematyki,przyrody, muzyki, fizyki itp -polecam przeczytanie programu dla przedszkola.Nie żalę się na swoją pracę, zarobki ilość obowiązków.Nie osądzam rodziców,że są roszczeniowi- też mam dzieci. Wybrałam swój zawód bo lubię pracować z dziećmi.Uważam,że właśnie dzięki takim narzekaniom jak pani są takie opinie o naszej pracy.Chyba czas zmienić nastawienie do życia-mniej narzekania, więcej radości z tego co pani robi. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Do Beaty : Czy jeżeli 08.03.12, 08:19 piszesz : " Nie ładnie.Pani uczniowie nie chcą przychodzić na kółka zainteresowań-widocznie są to nudne dla nich zajęcia." Hmm, może i są nudne , tak jak nudne jest dla wielu osób machanie rękami w wodzie , ciągle tak samo - jak Otylia Jędrzejczak . Ale to w ten sposób dochodzi się do mistrzostwa . A czy jeśli uczeń ma problemy z przedmiotem , to takie " nudne " powtarzanie materiału na kółku zainteresowań nie pomoże mu usunąć te problemy ? Chętnych nie ma , bo sporo uczniów to zwykli lenie a ich rodzice tacy sami głupcy jak ich dzieci . Ale rzeczywiście chętnych nie ma . Bo nienudne dla jednych , to byłyby zajęcia wtedy , kiedy by na nich ćpano i palono trawkę . Jak sądzisz przedszkolanko Beato ? Owszem zdarzają się i takie sytuacje - jak w jednej ze szkół , gdzie pracowałem - że przerwy były tylko po 5 minut a duża tylko 10 . Wszystko po to , by skończyć zajęcia do pewnej godziny . Do godziny , kiedy podjeżdża autobus PKS jadący z pracownikami na 2 zmianę - czyli przed 14.00 Kto się na ten autobus nie załapał szedł sporo pieszo . To jak tu zostawać na kółku zainteresowań !! Dalej piszesz : "Dekorację często robimy w domu, wszelką dokumentację też- wszystko kosztem naszych rodzin." Chwała ci za to ale jeśli tak samo ktoś inny robi i narzeka , to oznacza wg ciebie , że narzeka w sposób nieuprawniony ? Czy tak być powinno ? I następnie piszesz : "Nie osądzam rodziców,że są roszczeniowi- też mam dzieci." A ja narzekam , bo rodzic winien być mądry a głupi rodzice też są i nie zamierzam mówić , że są mądrzy inaczej . Ja też miałem dzieci w wieku szkolnych i starałem się odróżnić to , czego absolutnie mogę wymagać od szkoły i od nauczyciela , a co muszę wymagać od swoich dzieci . Pracując w szkole i mając doświadczenie jak jest , jaka jest praktyka , starałem się tę roszczeniowość u moich dzieci ograniczyć . To na pewno przyda się w dorosłym życiu , zwłaszcza przy szukaniu pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Do Angrusz1 IP: *.rawamaz.mm.pl 08.03.12, 08:34 Uważam,że dalsza dyskusja jest zbędna. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Do Beaty 08.03.12, 10:44 No tak. Jeśli nie ma argumentów to kończy się dyskusję . Tacy też bywają dyskutanci . Odpowiedz Link Zgłoś
pytajnik.zapytowywacz Re: do autorki artykułu 08.03.12, 08:52 Kulturalnie napisze:robisz kupkę we czyli s.... we własne środowisko,dzielisz nauczycieli na równych i równiejszych a wiadomo ze mianowania czy dyplomowania nie dostaje się za friko i taki wuefista,przedszkolanka czy pan/pani z biblioteki szkolnej też musza się porządnie wykazać.Gardzę takimi nauczycielami jak Ty! Chociaż nie jestem nauczycielem...Mam dzieciaka w przedszkolu i dokładnie widzę co uskutecznia jego pani,niedawno nakręciłem długi film z przedstawienia na dzień babci i dziadka,przedszkolanka zrobiła przebrania aniołow dla 20 dzieciaków,skrzydła, spódniczki,opaski na głowę ,wszystko z krepiny czy jak się ta bibuła nazywa,jakieś różdzki i inne bajery,przebrania dla zajączków,bałwanków i innych stworzeń,dekoracje pod sufit,chyba z tysiąc serc i gwiazdek na firankach,jakis milion śnieżynek zwisał z żyrandoli,pięknie zapakowane prezenty około 100 osób 215 dzieciaków razy mniej więcej dwa komplety babć i dziadków).Jestem pewien ,że przedszkolanka spędziła niejedno popołudnie i noc czy weekend robiąc to wszystko.Występy były przecudne,otoczenie bajkowe i bombowe,film-bombowa pamiątka ! Mogę napisać tysiace takich listów ale to nic nie da ,trwa nagonka na nauczycieli ze strony wiadomo kogo i każdy kumaty to widzi,więc nie dokladaj jeszcze kupki gardząc swoimi koleżankami/kolegami po fachu bo to właściwie przesłania Twoje "przesłanie"... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: do pytajnika ...itd 08.03.12, 10:53 To dobrze , że są tacy nauczyciele .Ale jeśli ta pani musiała zrobić te rzeczy kupując materiał z własnych pieniędzy to już tak dobrze nie jest . Poświęcenie czasu na taką dekoracje może odbywać się w ramach godzin pracy ale już kupowanie materiału za własne pieniądze nie jest godne pochwały ale nagany . To ma robić pracodawca - czyli szkoła . Nawet nie komitet rodzicielski . A co do nauczycieli . Ty przedstawiasz bardzo dobry przykład ale są i złe przykłady , źli nauczyciele o tym nie należy zapominać . Podobnie chyba dzieje się w każdym zawodzie . Dlatego nie należy zachłystywać się tym jednym , jedynym przykładem ale oceniać codzienność . Jest raczej szara . I na koniec , nauczyciel to zawód , nie powołanie . Nie muszę mieć jakichś szczególnych motywacji do solidnej pracy - powołania . Pracować należy zawsze i w każdym zawodzie solidnie . Odpowiedz Link Zgłoś
batagk Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... 08.03.12, 09:11 Zapraszam więc autorkę artykułu do przedszkola i życzę by bez przygotowania się do zajęć potrafiła zorganizować dzieciom czas! Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... 08.03.12, 09:18 nauczyciel? języka polskiego? używa zwrotu "na rękę"? otóż na rękę, pani profesor, można sobie na przykład nasr.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petrus Napisz nauczycielu prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.12, 12:12 Ile wynosi Twoja 13-sta pensja, ile masz wakacji i kiedy, ile masz socjalu /karpiówki, paczki świąteczne, dodatki, fundusze itd./ Jak starasz się równać poziom uczniów "do góry", jak współpracujesz z rodzicami, jaka jest Twoja wiedza o uczniu, jego zainteresowaniach i predyspozycjach. Czy starasz się przekazywać wiedzę z pasją, czy może popadasz w rutynę klepiąc od kilkunastu lat to samo ? W swoim 18-sto letnim życiu szkolno-uczelnianym spotkałem tylko trzech nauczycieli z powołania, reszta się z nim minęła /miernoty intelektualne i moralne/. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do petrusa 08.03.12, 14:05 Petrus napisał : "Czy starasz się przekazywać wiedzę z pasją, czy może popadasz w rutynę klepiąc od kilkunastu lat to samo ? W swoim 18-sto letnim życiu szkolno-uczelnianym spotkałem tylko trzech nauczycieli z powołania, reszta się z nim minęła /miernoty intelektualne i moralne/. " Hmm, kilkanaście lat to samo . Matematyka ma więcej lat niż kilkanaście i tak samo należy jej się nauczyć . Czy z pasją czy bez trzeba wryć do głowy tabliczkę mnożenia . Dalej nauczyciele z powołania : hmm, to taki wytrych , powołanie . Kto powołuje ? A czy ty jadasz codziennie łososia z kawiorem czy jeszcze czymś tam . Łosoś jest smaczny ale drogi i normalnej , przeciętnej rodziny nie stać na takie luksusy . Dlatego często jest zalewajka . Tak samo i w oświacie . Lekcje wyjątkowe są rzadko , bo to kosztuje a pieniędzy w oświacie na nauczanie brakuje . Brakuje nawet na to , by przyzwoicie ogrzać budynek . Szukaj ty sobie gdzie indziej powołania i żyj ... na zalewajce . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petrus Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do petrusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.12, 16:02 Widać cieniutkich miałeś nauczycieli skoro nie rozumiesz co to pasja i powołanie do zawodu. Dawniej też środki były skromne nie mówiąc o technice przekazu, ale byli nauczyciele, którzy potrafili zainteresować ucznia daną dziedziną, wzbudzić w nim pasję co wydawało owoce w dalszej edukacji. Nigdy nie korzystałem z "korków" by zdać maturę /obecnie wymagane tylko 30%, a "korki" konieczne/. A obecnie ? Równanie "do dołu", rutyna, lenistwo, postawa roszczeniowa i sztuczne problemy /vide pedagog szkolny/ - jednym słowem zalewajka, a nie kaczka ze śliwkami....... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do petrusa 08.03.12, 16:17 Petrus pisze : "rutyna, lenistwo, postawa roszczeniowa i sztuczne problemy /vide pedagog szkolny/ - jednym słowem zalewajka, a nie kaczka ze śliwkami....... " Taak, lenistwo jest i wśród części nauczycieli to widać . Skądś wiem o tym coś - książka np do angielskiego jest opracowana przez specjalistów ze świetnych wydawnictw np Oxford, Egis itp ale jakoś dziwnym trafem nauczyciele książkę na rok przeznaczoną , przerabiają w połowie . Skąd się to bierze ? Ano sporo z lenistwa nauczycieli , ich bycia na chorobowym często albo bycia nieobecnym z ciągle innego powodu np wyjazd na szkolenie itp . A sztuczne problemy to wg np brak skutecznego narzędzia do dyscyplinowania ucznia . Rozmowa z szkolnym pedagogiem jest przez ucznia chuligana totalnie olewana . A dlaczego było dawniej inaczej - nie tylko dlatego, że dawniejszym nauczycielom nie brakowało zdrowego rozsądku - bo mieli , w szkole podstawowej , skuteczne narzędzie do dyscyplinowania - tzw łapy . Teraz nauczyciel może sobie wkoło powtarzać : nie używamy tlf komórkowego a chuligan będzie sobie puszczał muzyczkę , kiedy tylko nauczyciel odwróci się przodem do tablicy . ( tlf to jeszcze drobnostka z innymi występami chuliganów stadionowych . Taaak już w szkole podstawowej ) No i tak połowę lekcji . To jak tu skutecznie nauczyć nawet jeśli się chce . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do petrusa IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.12, 19:14 Jestem nauczycielką angielskiego w gimnazjum. Podręcznik, któy wydawnictwo opracowuje na rok muszę rozłożyć na półtora roku z jednego powodu - zamiast kontynuować to, co na angielskim działo sie w szkole podstawowej, zaczynam właściwie od zera. Autorzy podręczników zakładają, że uczniowie z jakimś bagażem wiedzy do gimnazjum się udają, a tu bida z nędzą i trzeba zaczynać naukę języka obcego właściwie od samych podstaw. Jest to tym trudniejsze, że uczniowie w połowie przypadków mają problem z czytaniem i pisaniem PO POLSKU. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do Ewy 08.03.12, 21:02 Taak , tak można powiedzieć w pierwszej klasie gimnazjalnej . Ale w kolejnych już nie . Ale tak samo mają problemy z czytaniem po polsku i po angielsku . I tak samo nie byłem w stanie " przerobić " całego podręcznika . Taak to jest z chęcią do nauki wśród uczniów . U części - totalne lenistwo . Ale ... ale co powiedzieć o uczniu , który po pierwszej technikum , na egzaminie poprawkowym nie bardzo umie wymienić dni tygodnia ? A dyrektor wszystkim nauczycielom wchodzącym na wszystkie egzaminy poprawkowe przypomina , że w tej i tamtej klasie jest już tylko 26 uczniów . Jak liczba spadnie poniżej 25 to nie ma podziału na grupy i X i Y i ja tracę pracę . Takie to warunki do nauczania . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do petrusa IP: *.ip.netia.com.pl 09.03.12, 23:44 Angrusz pisze: "Skądś wiem o tym coś - książka np do angielskiego jest opracowana przez specjalistów ze świetnych wydawnictw np Oxford, Egis itp ale jakoś dziwnym trafem nauczyciele książkę na rok przeznaczoną , przerabiają w połowie . Skąd się to bierze ? Ano sporo z lenistwa nauczycieli , ich bycia na chorobowym często albo bycia nieobecnym z ciągle innego powodu np wyjazd na szkolenie itp ." Jak widać - nie wiesz. Niezrealizowanie całego materiału najczęściej bierze się ze zbyt dużej jego ilości, przeładowania podręcznika. KAŻDY nauczyciel, gdyby był wredny, potrafiłby "przerobić" książkę, godzin wystarczy. Tylko wtedy grupa z zajęć nie wyniosłaby nic. Niekiedy lepiej zrobić trochę mniej, ale dobrze. Taka stara, dobra rada. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do gg 10.03.12, 06:36 Patrzcie jaką ciemnotę chce gg wcisnąć !! On pisze : " Jak widać - nie wiesz. Niezrealizowanie całego materiału najczęściej bierze się ze zbyt dużej jego ilości, przeładowania podręcznika. KAŻDY nauczyciel, gdyby był wredny, potrafiłby "przerobić" książkę, godzin wystarczy. Tylko wtedy grupa z zajęć nie wyniosłaby nic. Niekiedy lepiej zrobić trochę mniej, ale dobrze. Taka stara, dobra rada." Co to oznacza , to coś , co ten gość - gg - pisze ? Ten gość wciska , że w świetnych wydawnictwach - np Oxford , Egis , MacMillan , Cambridge , Pearson - wyspecjalizowanych w tym , co robią , a do tego mający i polskich współautorów , nie potrafią opracować właściwego podręcznika . Tylko wciskają w ten podręcznik nadmierną wiedzę . Hmm, kretyn czy debil ? Ja nie będę się powstrzymywał z dosadnym ale prawdziwym ocenianiem ludzi , którzy głupoty piszą . To owszem jak powiedziałem i lenistwo nauczycieli ale przede wszystkim lenistwo części uczniów . Taak , w szkole - szczególnej , do której chodzą dobrane dzieci - dobrane bo płacą - prowadzonej przez kościelne organizacje - w klasie , która ma lekcje codziennie z angielskiego , uczennica ma niesamowite braki - to sprawdziłem osobiście ale ... ale ma piątkę . Taak , ma piątkę . Taka to metoda nauczycielska . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Napisz nauczycielu prawdę - Do petrusa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.12, 08:29 Petrus masz rację - co do pedagogów ( Też podlegają pod Karte Nauczyciela) - mam sąsiadkę która pełni ten zawód - na tzw pełny etat - w poradni pedagogicznej - do roboty ma na 9 tą wraca po 12, 13 stej do domu - ZAROBKI PRZYPOMINAM TO NIE 1000 ZŁ NETTO a sporo więcej. Cały miesiąc urlopu (lipiec) wszystkie dni wolne które mają szkoły , świątek piątek i niedziele - jak robiliśmy remont to miała pretensje do właściciela firmy remontującej że za wcześnie zaczyna i jej spać nie daje -(to był piątek ) pinda powiedziała mu że ma ADHD skoro już o 7 mej zaczyna - to jest takia piep.. na mentalność "pedagogiczna" Odpowiedz Link Zgłoś
matematyk6 Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... 09.03.12, 17:04 Artykuł o nauczycielach nie pojawił się bez przyczyny. Źle się dzieje , więc trzeba znaleźć wroga. Praca nauczyciela ma wiele plusów i wiele minusów. Jak każde zajęcie. Każda umowa o pracę jest lepsza niż umowa śmieciowa . Ale nie oszukujmy się - radosna twórczość MEN powoduje,że coraz więcej ludzi pracuje na jakichś ćwierćetatach, umowach na czas ograniczony i innych wynalazkach. Dajcie sobie spokój z "przywilejami" (cokolwiek to znaczy) . Jeśli nawet ku radości niektórych coś się belfrom pogorszy to komuś się polepszy ? Wydaje mi się, ze to nie nauczyciele są obciążeniem budżetowym tylko "tanie państwo" Znaczy jaśnie państwo , które rozbija się rządowymi limuzynami i samolotami w międzyczasie przydzielając kilkusettysięczne premie za brakoróbstwo lub nieróbstwo. Jeśli chcecie żebym siedział 8 godz.w szkole proszę bardzo. Co proponujecie : matematykę i fizykę na ósmej lekcji? Czy komuś przeszkadza że "papierową robotę" wykonuję w domu? Podczas wycieczki jestem 24 godziny w pracy , wszystkie szkolenia ,nawet te obowiązkowe,odbywają się w soboty i niedziele. Sądzę, że w ogólnym rozrachunku pracuję niewiele mniej niż ci, którzy ustawowo spędzają 8 godzin w pracy( bo czy pracują to nie wiem). A wakacje? No cóż, niewątpliwie jest to bonus. Można skrócić , tylko po co? I dlaczego skracać dzieciakom wakacje ? Miejmy tylko nadzieje że w tym ferworze ludzkiej bezinteresownej.. nie zapomnicie o dzieciakach. Nie zapomnijcie że dzieci mają się uczyć a nie szukać "dziury w całym". Więc pilnujcie żeby każdy robił co do niego należy , (uczeń i rodzic również) zamiast wyszukiwać pseudoprzywilejów i zniechęcać dzieci do szkoły i nauczycieli . - belfer z dużym stażem i zapałem do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
wezyronly Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... 10.03.12, 10:56 Popieram tę panią całkowicie! Pracowałam w szkole 18 lat i zostałam zwolniona w wyniku parszywych układów - na moim miejscu została pani licencjat ze stażem dwa razy krótszym. Ja mam wyższe wykształcenie. A zarabiałam w "cudownej" szkole 2300 brutto. POlecam! Moja historia opisana jest tutaj: gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,8204621,Gilotyna_na_nauczycieli.html Na szczęście - mam drugi zawód. Do szkoły nie wróce nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka p-la Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.12, 11:23 Ja? nie skomentuję tego co tu przeczytałam.Napiszę krótko-pracuję w przedszkolu i ZAPRASZAM DO TEJ PRACY TĄ PANIĄ KTÓRA TU TYLE OPISAŁA -a nas nauczycielki przedszkola obraziła stwierdzeniem że tylko ona pracuje -bo w przedszkolu po godzinach pracy się nie pracuje.To kto za mnie pisze plany miesięczne z rozpisaniem na każdy dzień miesiąca.Kto tworzy programy ind.do pracy z poszczególnymi dziecmi.kto tworzy arkusze obserwacyjne -które potem dokładnie wypełnia,kto robi "badania" gotowości szkolnej ,takich zadań domowych moge tu wyliczyć mnóstwo.Ta pani powinna popracować tylko 1 miesiąc w przedszkolu - i wtedy ucieknie do swojej szkoły bez słowa wyjaśnienia.Że też takie jednostki pracują jako nauczyciele??? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do j 11.03.12, 22:31 Do nauczycielki - p-la : Skoro tyle planów , arkuszy i wkładu pracy , to dlaczego te dzieci w szkole nie umieją się zachować , nawet parami nie umieją chodzić na wycieczce , nie szanują swoich rzeczy - bo rzucają nimi . Nie szanują jedzenia - drugiego śniadania , bo wyrzucają na podłogę albo zostawiają na parapecie lub pod ławką . Mogę tak dalej . Dlaczego ? Czy to tylko rodzice tak niewydolni wychowawczo ? Odpowiedz Link Zgłoś
masheni Re: Nauczycielka: nie mogę w październiku jechać 11.03.12, 11:27 Podobnie jak kilka moich poprzedniczek, zapraszam autorkę listu do przedszkola... Ta pani ubolewa nad nieznajomością charakteru pracy nauczyciela a sama zupełnie nic nie wie o charakterze pracy przedszkolanek (też nauczycielek zresztą). To mocno żenujące Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAUCZYCIELKA Przed Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.wod.abpl.pl 11.03.12, 12:48 Czuję się dotknięta czytając wylewaną żółć ,,niedocenionej,, nauczycielki .... Zapraszam ta osobę co się jej żółć ulała do Mnie do Przedszkola na godzinę 6 rano , najpierw posiedzi w grupie mieszanej schodzących się dzieci (3,4,5,6 latki) potem o 8 weźmie moje 5 latki i zajmie sie nimi BEZ PRZYGOTOWANIA skoro uważa że tak się da (!) do godziny 14.30 ....a potem dopiero niech sie bierze za pisanie bajek do redaktorów ... No i na przeszłość ... nie ma takiego pojęcia jak Przedszkolanka ...są NAUCZYCIELE PRZEDSZKOLA Odpowiedz Link Zgłoś
bebe2010 Re: Zadufana w sobie belferko! 11.03.12, 13:37 To"przedszkolanki" uczą Twoje dziecko pierwszych literek! To one pokazują dzieciom świat,namacalnie,w zabawach,grach,zajęciach dydaktycznych i artystycznych! To one odwalają za ciebie niezła harówę i robotę dając podwaliny wiedzy do szkołyTo one przygotowują Ci grunt do Twego zawodu czytając opowiadania,ucząc wierszy i ich interpretacji,podstaw prostej gramatyki,poprawnego nazewnictwa i innych zagadnien z tzw.ojczyzny-polszczyzny!Bez nich miałabyś same nieczytate i niekumate tłumoki.Więc trochę szacunku do nauczycielek przedszkola bo ja jako matka chylę przed nimi czoła i widze ile wkładają wysiłku i PRZYGOTOWANIA aby nasze dzieci były radosne,mądre i kreatywne! Więc zamilknij i nie pisz o czymś na czym się totalnie nie znasz!!!!!Bo gdyby n ie owe nauczycielki przedszkoli to Twój zawód leżał b y nie na dwóch ale na czterech łopatkach! Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Zadufana w sobie belferko! . Do bebe2010 11.03.12, 22:43 Piszesz :" ... i widze ile wkładają wysiłku ... " . Hmm, jak w każdym zawodzie są i tacy i inni . Uogólnianie a zwłaszcza twierdzenie, że tak świetnie jest wszędzie i zawsze jest nieprawdą . Ale fakt, obecnie sporo rodziców jest bardzo niewydolnych wychowawczo i gdyby nie przedszkole , to ich dzieci by miały spore trudności w życiu . A i tak zawsze pewien procent dzieci i ludzi te trudności ma . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do j IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.12, 12:48 nauczycielko przedszkola - od 6 - 14:30 jak bym nie pracowała kiedyś w przedszkolu to bym może uwierzyła że codziennie siedzisz 8,5 godz Czemu nie piszesz prawdy? Ile wynosi cały twój tydzień pracy godzinowo? Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do j 24.03.12, 07:28 Tydzień pracy w przedszkolu wynosi 40 godzin, ale czasem i ten limit ulega przekroczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani z przedszkola Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.181.160.173.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.03.12, 18:16 Ciekawe czy ta pani, która to pisała miała styczność z przedszkolem kiedykolwiek i wie jak tam wygląda praca. My tez piszemy plany miesięczne, prowadzimy diagnozę dzieci, tworzymy inne dokumenty, prowadzimy zebrania z rodzicami, zajęcia otwarte i zajęcia wyrównawcze - za które nam nie płacą, a przygotowanie do zajęć to podstawa. Nie wyobrażam sobie iść do pracy bez pomysłu na zajęcie, bo 30 przedszkolaków by mnie "sprzedało" w kilka minut. Jest niedziela, a ja właśnie wróciłam z warsztatów, które też są moim przygotowaniem do zajęć. No i co na to autorka tego "wspaniałego artykułu"? Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do j 11.03.12, 20:37 Nauczycielki z przedszkoli już tu wiele o naszej pracy napisały... Przypomnę jeszcze, że przedszkola, jako placówki nieferyjne, pracują codziennie. Ja nie rozmawiam tak jak moje znajome ze szkół, jak spędzę trzy przedświąteczne dni - na myciu okien czy kupowaniu prezentów. Ja o 6 rano muszę otworzyć przedszkole. Zapraszam więc w Wigilię lub Sylwestra, gdy zdarza się, że i o 17.00 - tak jak każdego dnia - rodzic odbiera ostatnie dziecko. O ilości dokumentów i pomocy przygotowywanych na bieżąco już tu była mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ile Farsa IP: *.secus.pl 12.03.12, 13:26 Uważam , że kwota 2900 zł na ręke to bardzo dobre pieniadze, mnie nikt nie pyta co robię, jak robie, gdzie robię i w jakch warunkach, liczy się efekt! Naczyciele tylko potrafią sie uzalać nad sobą ! Prosze bardzo nich idą pracowac do prwatnych przedsiebiorstw, ciekwe czy 2900 zł tak dostaną od ręki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Farsa IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.12, 17:19 Kolejna osoba, która pisze o użalaniu się nauczycieli nad sobą. Moim zdaniem list czytelniczki wcale tego nie dotyczy. Rozumiem za to, że nauczyciele przedszkoli mogli poczuć się nieco urażeni. Przecież chodziło głównie o to, zeby powiedzieć czym właściwie praca nauczyciela jest i jak ją widzą osoby zupełnie niezorientowane w tym, czego od nauczyciela się wymaga, a wymaga się coraz wiecej. Nie chodziło o to, że zarobki są niskie (te 2900zł, to już z nadgodzinami, "goła pensja nauczyciela dyplomowanego to ok. 2500zł), tylko o fakt, że ludziom wydaje się, że dostajemy te pieniądze za 18 godzin pracy. Ile czasu spędza się na radach pedagogicznych, zebraniach, wywiadówkach, doszkalaniu, sprawdzaniu prac domowych, testów, klasówek itp zostało już kilka razy powiedziane w tej dyskusji. Dodam jeszcze uzupełnianie arkuszy ocen, stosy arkuszy ewaluacyjnych, obrady nad dostosowaniem wymagań dla uczniów z trudnościami + tworzenie na ten temat dokumentów, pracę z uczniami nad tzw. projektem edukacyjnym (obowiązkowym dla każdego gimnazjalisty) + jego dokumentację, uzupełnianie dzienników, opinie do sądów i poradni, etc. Kiedyś prowadziłam konsultacje dla uczniów bez żadnych dzienników i list obecności, teraz muszę je pisać. Praktycznie każde działanie nauczyciela musi mieć teraz odzwierciedlenie w jakimś papierze, kwicie. Nie ma papierka - to znaczy, że belfer tego nie zrobił. I z roku na rok tej biurokracji przybywa... A czas nie jest z gumy. Ale odbiegłam od tematu. Oczywiście, jak zwykle, odezwała się rzesza ekspertów, którzy świetnie wiedzą, że nauczyciel to leń i obibok, wylazła polska zawiść (inni -czyt. nauczyciele- to maja dobrze, kedy tym czasem ja zapiep***m i mam z tego dużo mniej). W każdym zawodzie są dobrzy pracownicy, przeciętni i źli. Najłatwiej wieszać psy na wszystkich nauczycielach i generalizować, prawda? Wybaczcie, ale robi mi się niedobrze, kiedy widzę ile jadu z was wyłazi, ludzie. Tym bardziej, że uważam, że nie zasłużyłam na wylewanie na mnie pomyj. Mamy więcej wolnego (wakacje, ferie)? Mamy. Ktoś tu jednak zapomniał, ze wakacje sa głównie dla uczniów... Bardzo chętnie przyjdę do pracy w lipcu, po zakończeniu oficjalnego roku szkolnego i w spokoju uporządkuję wszelkie administracyjne i biurokratyczne sprawy, z wypisywaniem świadectw włącznie. Tak jest np. w Szwecji, gdzie rok szkolny kończy się w określonym terminie, a uczniowie po świadectwa zgłaszają się po tygodniu, 10 dniach. Tydzień lub dwa wakacji mogę przeznaczyć na szlifowanie z uczniami wiadomości i umiejętności, bo przecież niektórzy mają w sierpniu poprawki. O ile zmusicie takich delikwentów do przyjścia, albo ich rodziców do zmiany wakacyjnych planów. A co do zmiany zawodu i pracy w prywatnych przedsiębiorstwach - znam młodego człowieka, który ze średnim wykształceniem pracuje od roku czy dwóch w prywatnej firmie. Wyśmiał mnie, kiedy mu powiedziałam ile dostaje wypłaty nauczyciel stażysta. Powiedział, że za takie pieniądze, to on by się nawet nie pokwapił z CV do szkoły, bo on na starcie dostał znacznie więcej. I jeszcze tylko o 40 godzinacch pracy. Mogę większość rzeczy, które wykonuję poza "staniem przy tablicy" robić w szkole. Dajcie mi tylko ciche miejsce do pracy, papier, w miarę sprawne ksero lub drukarkę i dostęp do netu. Będę siedzieć dokładnie 40 godzin.Od 8.00 do 16.00, potem mnie nie ma dla nikogo. A wywiadówki z rodzicami po godzinie 16 będą się liczyć jako nadgodziny, wyjścia popołudniami z uczniami (rzadko, ale się zdarzają) będa płatne jako nadgodziny, wycieczki w sobotę - nadgodziny. Jeśli krytykujecie, że pracujemy za mało, to może tak i zaproponujcie jakieś rozwiązanie tego "problemu". Jeśli uważacie, że taka ogrooooomna kasa nam się nie należy, zaproponujcie jak ma być wśród nauczycieli rozdysponowana. Jeśli uważacie, że nauczyciele tylko kawki piją w pracy, poproszę o konkrety. W jakiej szkole, kiedy... I czemu na to nie zareagowaliście? Jeśli uważacie, że się użalamy, to może pomyślcie, że tak jak i wy, chcielibyśmy być choć czasem docenieni za swoją pracę. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
barboorka1313 Re: Farsa 12.03.12, 21:13 Sporo już tu napisano o pracy nauczycielek w przedszkolu, o której inni nauczyciele nie mają pojęcia. Dopiszę tylko, że w przedszkolu nie pracuję 18 godzin w tygodniu, tylko 25 i to zegarowych. Bez przerw. Oczy mam dookoła głowy, bo dzieci nie siedzą w ławkach po 45 minut. Wychodzę z nimi poza placówkę codziennie (zapewnienie bezpieczeństwa). Nie mam dwóch miesięcy wakacji, bo dwa tygodnie z tego to dyżur, na który przychodzą dzieci z innych przedszkoli. Przychodzę do pracy wcześniej, bo muszę zaplanować pracę we wrześniu, zrobić dekoracje i przygotować wszystko na 1. września, którego pracuję przez całe 5 godzin (a nie - akademia na dzień dobry i do domu). U nas nie ma długich weekendów, wolnych dni z powodu sprawdzianów szóstoklasistów, gimnazjalistów, matur. Urlopu mam 35 dni na cały rok a wg KN nauczycielowi zatrudnionemu w szkole przysługuje urlop w wymiarze odpowiadającym okresowi trwania ferii zimowych i letnich - czyli w sumie jakieś 12 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maliniak Nie można wrzucać wszystkich nauczycieli do jed... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 09:14 psycholog, pedagog, wuefista nie muszą się przygotowywać na lekcję? Ciekawe. Akurat znam kilka pedagogów i psychologów i wiem, że np. prowadząc warsztaty zawodoznawcze do zajęć muszą się przygotować. Podobnie jak do zajęć indywidualnych. A pani jako n-l z kilkunastoletnim stażem powinna z programem "lecieć" z głowy. A 2900 zł na rękę? To naprawdę dużo. W Chorzowie dyplomowany n-l z podobnym stażem dostaje 2200 zł na rękę. A policjant-dzielnicowy, który "opiekował" się kilkoma szkołami w centrum w wieku 40-kilku lat od lutego jest na zasłużonej emeryturze :O PS. Dla mnie ten tekst trochę prowokacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Przedszkolanki 16.03.12, 22:31 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11359866,Nie_upilnowaly_dziecka__Dwie_przedszkolanki_zwolnione.html?lokale=sosnowiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Przedszkolanki IP: *.satfilm.net.pl 21.03.12, 19:44 angrusz no i co z tego? po cholerę jasną rzucasz tę linkę? żeby zgnoić nauczycielki przedszkola? bo wszystkie są tak nieodpowiedzialne jak tamte dwie? Jeden wypadek o niczym nie świadczy, nie wrzuca się wszystkich nauczcieli do jednego wora wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
barboorka1313 Re: Przedszkolanki 21.03.12, 23:49 Taaa. A moje dziecko wróciło do domu w drugiej klasie ze szkoły dwie godziny wcześniej, bo pani nie dopilnowała, żeby się zapakowała do busa, gdy jechali na basen. A potem jeszcze krzyczała na mnie, że to moja wina :) I co z tego? Każdemu może się zdarzyć niedopilnowanie. I nie ma to nic do tego, jak się przygotowujemy do zajęć a chyba o tym jest dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś