superubunciak 16.03.13, 18:13 Manager na managerze tam był i sama olewka, doprosić się o jakiś kontakt czy odpowiedź - graniczyło to z cudem. Jak tak się biznesy prowadzi to wcale mnie ten upadek nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swoboda_t Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to wróg" 16.03.13, 18:21 Marta faktycznie niech się wyprowadzi, im szybciej, tym lepiej :) Lokal padł, bo był źle prowadzony, a właściciele mieli problemy finansowe. A nie, bo Katowice. Setki lokali w całym mieście funkcjonuje z powodzeniem od lat i przybywa kolejnych. Ale czasem komuś się nie udaje, taki jest biznes. Ja też parę lat temu zaliczyłem plajtę i nie winię za to miasta (akurat innego niż Katowice), tylko pewne okoliczności zewnętrzne i przede wszystkim siebie. Szkoda lokalu, oby wkrótce powstało tam coś wartościowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dokładnie Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: 31.186.86.* 16.03.13, 18:35 W Katowicach jeśli ktoś chce prowadzić biznes, to nie ma problemu. Załatwia sprawę w jednym okienku, urzędnicy go szanują i pomagają jak tylko się da. Jest lepiej niż w Nowym Jorku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.c34.178.msk.p.34.178.95.in-addr.arpa 16.03.13, 20:34 ;-))))))))))))) zart dnia Odpowiedz Link Zgłoś
komentarzowicz Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to wróg" 16.03.13, 18:46 Dziwi mnie podejście tych ludzi, że winią wysoki czynsz za swoją plajtę. Jak się otwiera biznes, to się liczy koszty i przewidywane zyski. Nie wydawali chyba żadnej kasy na promocję, to skąd ludzie mieli wiedzieć co tam jest i co tam dają? Hipsterka otwarła knajpę dla swoich znajomków, a ci przychodzili, brali małe kapucino i siedzieli cały dzień w ramach "coworkingu". Ludzie często zapominają, że nie otwierają knajpy dla siebie i swoich znajomków tylko dla jak najszerszego grona ludzi. Przyznaj się "redakcjo" - niedoszacowaliśmy kosztów, chcieliśmy zaimponować "przyjaciołom" przecież tylu ich mamy (szkoda, że biednych). Nie wiem jakie są koszty w centrach handlowych, ale za te 13 klocków pewnie można by było wynająć kawałek powierzchni i otworzyć knajpkę mniejszą ale zyskowniejszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.static.sitel.net.pl 16.03.13, 19:15 Dokładnie tak jak mówisz. Hipsterka bierze się za biznes, o którym nie ma pojęcia i to ma byc wina miasta ? A podobno ostatni bal na tym Titanicu był "gruby". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.13, 19:17 Nie zależnie od tego, jak poczynali sobie właściciele, nie wiem, faktem jest, że o tej knajpie wielu ludzi dowiedziało się dopiero teraz. Ja sobie coś przypominam, że było jakieś info na samym początku, ale potem przez brak jakichkolwiek informacji, nawet mi to umknęło. Można winić właścicieli, że nie sypnęli kasą i za mało dbali o reklamę. Tyle, że o knajpach i imprezach na Mariackiej, wiem nawet bez specjalnego szukania, bo mimo, że to mnie nie interesuje, jesteśmy bombardowani na pierwszej stronie gazety katowickiej, jakie to imprezy szykuje Kato, Lorneta czy urząd miasta. Dlaczego Uszok wspiera prywatną inicjatywę, tylko w jednym punkcie, czy Knajpa-klub przy miejskiej galerii BWA nie powinna cieszyć się tez takimi względami? Nie od dziś wiadomo, ze reklama dźwignią handlu, ale też, jeśli Redakcja była faktycznie ciekawym i innym miejscem na mapie Katowic, do tego dobrze współgrającym z galerią, to było trzeba inicjatywę mniej komercyjnego lokalu wesprzeć. Niektórym trudno zrozumieć, że tam nie ma miejsca na kuchnię, poza tym oglądanie wystawy przy zapachach frytek czy kotletów, do fajnych nie należy, a z tego żyją inne knajpy, z jedzenia i wódy, mówiąc dosadnie, bo to napędza kasę. W tym miejscu taki charakter lokalu nie wchodzi w rachubę. Problemem jest też to, ze BWA nie ma szczęścia do dyrektorów, a ten ostatni jest chyba najmniej kreatywny. Kiedyś lokal, o którym mowa, był częścią galerii i były tam najciekawsze wystawy, i jakoś dała radę się galeria utrzymać, ale jak się robi wystawy, które ogląda zero ludzi, i tylko się patrzy na kasę z UM, to trudno się dziwić, że nie dają rady. Ostatnia moja bytność na wystawie, skończyła się oczekiwaniem na zapalenie świateł - były wyłączone z oszczędności, bo i tak nikogo nie było. (sic!) Z podobnym problemem również nie radzi sobie galeria ZPAP przy Dworcowej. No, niestety, tak to już jest, ze szefami są najczęściej ludzie, którzy chcą być szefem, ale nie mają nic do zaoferowania. Powiem dosadniej, nie mają żadnej cechy, która by ich na to stanowisko kwalifikowała, dlatego położą każde miejsce, za które się zabiorą, ale mają to, co jest istotniejsze, dobre plecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.clubnet.pl 16.03.13, 19:49 A ja się nie zgadzam. Gliwickie Kafo wnet będzie już drugie urodziny obchodziło, zrobili cafe-bar na Rondzie w Katowicach. Nie promuje ich prasa. Promuje ich rewelacyjna kawa i świetni bariści. Redakcja nie zapewniała - jednak - jakiejkolwiek intymności. Nie oszukujmy się - pod Galerią BWA nie przechodzi się z przypadku, nie była to jedyna kawiarnia w mieście i jakaś, choćby najskromniejsza, promocja byłaby wskazana. Choć zaserwowano mi tam rewelacyjną mrożoną herbatę :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xzzx Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.tsi.net.pl 16.03.13, 19:51 Miejsce samo w sobie - lokalizacja było niezwykle fajne. Wystrój to wiadomo - kwestia gustu, ale jak dla mnie było w miarę OK. Jeden problem - co-working z tego co wiem nie wypalił, KATO magazyn wydał tylko 3 numery, więc raczej przeliczyli się z kosztami całej tej imprezy. To co piszecie o promocji to też prawda, kilka razy umawiając się tam z mieszkańcami Katowic - musiałam im wytłumaczyć gdzie to jest, bo nigdy o tym miejscu nie słyszeli. Więcej przemyślanego inwestowania! Odpowiedz Link Zgłoś
komentarzowicz Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w 17.03.13, 07:33 Ciekawostka: jakiś czas temu, przypadkowo znalazłem na goldenline jednego z właścicieli/właściciela na goldenline - ma własną agencję pr, zarejestrowaną pod tym samym adresem. widocznie prowcem jest tak samo dobrym jak managerem kawiarni. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erwin B. Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.13, 11:29 Wystawy są świetne w dwóch anaksach dużej i małej przestrzeni, wystawy mają poziom europejski. Nigdy tam nie ma kaszany jak w innych miejskich galeriach, które po ciuchu znikają. O ilości ludzi mówią statystyki( nie znam), a nie przypadkowa wizyta raz na rok. Byłem na pokazie Wojtka Bąkowskiego, cała sala ludzi, jedyny pokaz na Śląsku. Teraz wystawa ,, Mleczne zeby'' , wystarczy poczytać recenzje ogólnopolskie. Kiedyś był lokal, ale kiedyś nie było kryzysu. Redakcja to była fajna knajpa, ale o 19.00 kończyły się ciepłe posiłki. Wnętrze super nwiązywało do klasy wystaw na górze, czyste, białe. Jednak prowadzący lokal nie byli mistrzami w biznesie. Szkoda. Lubię BWA i życzę im fajnego wynajmu i więcej życzliwości, bo takie komentarze nikomu nie dają i widzę tu osobistą wycieczkę życzliwej duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 13:44 Nie gadaj człowieku o jakiś osobistych wycieczkach, tylko dlatego, że nazywam rzecz po imieniu. To raczej twoje zachwyty jadą kolesiostwem. Nie ważne, co piszą o wystawie gazety, czy krytycy, bo nie do nich jest ona kierowana, ważne jaki jest do niej stosunek odbiorcy, jeśli on w ogóle jest. Jaki przekaz niesie wystawa, jeśli ogląda ją zero osób, a to dotyczy większości wystaw w BWA, oczywiście nie licząc wernisaży, ale na tym "tłum" robią również organizatorzy, autorzy i ich goście. Jeśli tak ma to wyglądać, to po co miesięczne, czy kilkumiesięczne ekspozycje? Ograniczmy się do otwarcia, i koniec. Sztuka współczesna ma wiele odmian, nurtów i możliwości kreacji, o czym jakoś Kuś zapomina, lubując się w "smętach", które gdyby nawet nie wiem z jak wysokich półek sztuki były, a nie są, widza nie przyciągną. Najłatwiej usiąść na dupie, mieć zabezpieczone urzędowe środki, pensyjkę i opowiadać, ze to sztuka niszowa, a jak ktoś ten martwy twór miejski skrytykuje, tzn. ze się nie zna. Wybacz, ale tego typu galeria nie istnieje tylko w Katowicach, więc nie brak jaskrawych porównań, co można a czego nie można w ramach podobnych miejskich środków wyciągnąć. Niestety, Kuś ma takie preferencje wystawowe, jak jego "sztuka" i francuskie fascynacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erwin B. Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.13, 14:09 Widzę baaardzo osobistą wycieczkę. Zobacz sobie na program najlepszych galerii w Polsce ( Stereo - Piotr Bosacki - monograficzna 11.02 - 16.03 , Zachęta- Kilka praktycznych sposobów na przedłużenie sobie życia 09.03 - 19.05 czy CSW Zamek Ujazdowski- Mikołaj Smoczyński 23.03 – 9 .06!!!!!, BWA - Mleczne Zęby 1.02-24.03. Podobne smęty, podobne czasy trwania wystaw. Jeżdżę sobie po Polsce i oglądam. Dlatego cenię BWA. Proponuję poglądaj Voice of Poland, idealne dla tzw odbiorcy i przyciąga widza. Niestety większość instytucji zapomina jaka jest ich rola. Jak ktoś zachowuje klasę to normalnie naraża się na krytykę. Zawsze tak było w historii sztuki. Pierwszy Pana komentaż niby od tak z czapy. Drugi epatuje jadem i wskazuje na dużą dozę wycieczki osbistej. Pozdrawiam i życżę więcej życzliwości. Jad czuć wszędzie i nikogo nie fasynuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.13, 15:04 Człowieku, przestań już z tym jadem i wycieczkami. Sprowdzasz dyskusję do tego, ze czyjśc inny punkt widzenia, niezgodny z twoim, musi być chęcią dokopania. Rozumiem, że z jakiegoś, tobnie tylko znanego powodu, o BWA można mówić tylko dobrze, i kto tu sie bawi w prywatne wycieczki. Ja ci mówie o programie, środowisku i braku odbioru, a ty mi imputyujesz jakieś porachunki. Jestem tylko odbiorcą sztuki, aktywnym nie tylko na katowickim rynku, nie musisz mi przytaczać programów innych galerii, bo to, po poerwsze inne środowisko, poza tym mają dużo bardziej zróżnicowany program. Co to znaczy "zachowuje klasę"? Galeria ma trzymać poziom, ale też odnosic się do sztuki szeroko pokjętej a nie tylko marginalenej, bo bez zain teresowania nią odbiorcy, rola galerii jest zerowa. Nie sztuka zrobić wystawę smętów, a brak na niej frekwencji zwalić na nieobycie, czy skwitować "nie zna się". Rola miejskiej galerii, a taką jest BWA, jest wychowanie sobie odbiorcy, a nie olanie. Nie uda sie to, jak sie ma go w duu.. . Co ty tak bronisz tego dyrektora, lubicie się:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erwin B. Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.13, 19:46 - pisownia brzmi ,,, czyjś'' , - nie zmam całej Dyrekcji, - na pewno na spotkaniu z Wojtkiem Bąkowskim i innych wydarzeniach było UFO, - galeria poziom trzyma, patrz media i komentarze dobrych krytyków, - co to znaczy marginalny odbiorca? może ja - ogromnie mi przyjemnie, - widzę, że teminy czasu trwania wystaw już pozostją bez komentarza !!! bo takie same są w całej Polsce... takie są Pana wydumane argumenty, - co to znaczy ,,smęty'', może Pan wymieni jakich wystaw oczekuje, bo ani razu nie padł przykład z Pana strony jakie to mają być wystawy ! - każdy może sobie opowiadać, że rola jest zerowa, nie mając dowodów, ja jestem innego zdania i mam dowody częto tam bywając, a nie raz w roku, - dyskusja z Panem z czapy, bez argumentów, czyste blablanie, osobista wycieczka, - jest dobry program edukacyjny i tak się wychowuje odbiorcę, - ja też jestem innego zdania, cenię dyrekcję i zespół za pracę, - widział Pan katalogi, poziom europejski, świetne wydawniczo, dobre teksty i zero kaszany, Podsumowując jak widzę takie komentarze to widzę też jak ludzie lubią niszczyć dla samego faktu niszczenia i to mnie mierzi. Życzę więcej optymizmu i kontaktu ze sztuką, nabierze Pan szacunku, a niestety widać u Pana cytowane ,, nieobycie''. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xzzx Re: Koniec Klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.tsi.net.pl 17.03.13, 14:02 Moim zdaniem w BWA są fajne wystawy, niestety nigdy nie widzę na nich tłumów poza wernisażami. Szczególnie polecam aktualną wystawę: www.rozswietlamykulture.pl/reflektor/2013/02/27/nieswiadomosc-zbiorowa-mleczne-zeby-w-bwa/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: restaurator Żenada Gazeto IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.13, 23:51 Wybiórcza nie przepuści okazji żeby dopieprzyć Katowicom nawet wtedy gdy komuś padnie nieudolnie prowadzony biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Warsiawa atakuje IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.13, 07:44 Warsiawa antyslaska, antykatowicka - to nic nowego Odpowiedz Link Zgłoś
0jkp5 model "warszawski" 17.03.13, 08:01 Nie ma problemu - niech padają takie miejsca. To nie tak ze nie ma potrzeby - klopotem jest to ze kopiowanie modelow biznesowych na kawiarnie, klub, restauracje z Warszawy czy Krakowa do Katowic jest zwyklym bledem braku rozpoznania lokalnego rynku. To inne kultury, inne potrzeby. Warszawa to Azja, Krakow - monarchia, Slask - prusy. Jak ktos tego nie rozumie - niech karmi gołębie. Odpowiedz Link Zgłoś
pucerka Re: model "warszawski" 17.03.13, 09:14 Brawo! Trafiłeś(aś) w samo sedno problemu i to bardzo celnie. Na tym właśnie polega problem Katowic, że próbuje się przenosić do nich BEZKRYTYCZNIE rzeczy z innych miastach. Ale Katowice to nie kopia Warszawy, Krakowa, Poznania, itp., itd... Katowice to Katowice i wymagają indywidualnego podejścia. Posiadają własną specyfikę. Zignorowanie tego faktu daje skutki jak w tym (i wielu innych) przypadku. A potem pretensje do calego świata i okolicy. Internaut(k)a 0jkp5 bardzo ładnie to posumował(a): "Warszawa to Azja, Krakow - monarch > ia, Slask - prusy. Jak ktos tego nie rozumie - niech karmi gołębie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: if Re: model "warszawski" IP: *.cable.smsnet.pl 17.03.13, 09:53 Michalina Bednarek? To ta dziewczynka, która wyleciała z MMSilesia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: model "warszawski" IP: *.1000lecie.pl 17.03.13, 12:35 tak, to ona ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: if2 Re: model "warszawski" IP: *.cable.smsnet.pl 17.03.13, 14:04 Schroniła się w Gazecie Wyborczej mimo, że trwały tam niedawno zwolnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clark_kent Re: model "warszawski" IP: *.omi.pl 18.03.13, 00:21 Miejsce było wyjątkowe, podobnie jak koncerty, których miałem okazję tam wysłuchać. I nie jest tak, że jak nie tam, to te koncerty odbyłyby się czy odbędą się gdzie indziej; niestety nie, tych artystów po prostu w ogóle nie będzie w Katowicach. I tego jest mi szkoda najbardziej, bardziej niż pieniędzy których nie udało mi się odzyskać za koncert, który miał być, ale się nie odbył, bo wcześniej zamknięto lokal. Pisanie o specyfice Śląska i nieprzystawalności tego typu miejsc jest zupełnie niepoważne; albo ja się muszę stąd wynieść... Przyznaję przy tym, że ceny nie były tam niskie, ale za to obsługa była bardzo serdeczna i przyjazna. Mam nadzieję, że reaktywują się gdzieś indziej! Odpowiedz Link Zgłoś
republique Katowice to mentalny i kulturowy skansen 17.03.13, 11:38 wszechobecna jest mania NACHAPANIA się - każdy metr kwadratowy miasta jest podporządkowany tej regule- od budownictwa, po kulture i nawet komunikacje ( uwaga oszukowa moze juz miec dodatkowe autobusy zatrzymujące sie na nowym dworcu) . Tylko dla kogos kto nigdy niegdzie nie byl - to miast jest niby fajne , każdy kto chociaz karmił gołębie na Krakowskim Rynku - nie ma ochoty wracać do tego syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freja Re: Katowice to mentalny i kulturowy skansen IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.13, 13:41 Nie wracaj, będzie czyściej w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Katowice to mentalny i kulturowy skansen IP: *.ngm.net.pl 17.03.13, 15:17 jako jeden z niewielu sprzątam po psie i segreguje śmieci - wszędzie beton,zacofanie i złodziejstwo. Później mają najwięcej do powiedzenia i krzyczą tobie podobni - reprezentanci betonu i tyfusu - pseudoaglomeracji pseudo miasta ogrodów pseudo miasta kultury pseudo miasta całkowicie Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: Katowice to mentalny i kulturowy skansen 17.03.13, 19:23 republique napisał: > każdy kto chociaz karmił gołębie na Krakowskim Rynku - nie ma ochoty wracać do tego syfu Możesz sobie pogratulować, że zrobiłeś syf w Krakowie, może faktycznie tam już zostań. "Świeżo wyremontowane Sukiennice już przegrały w starciu z gołębiami. - Tam, gdzie się dało, zamontowaliśmy siatki i kolce. Zdają egzamin, ale wiele odsłoniętych fragmentów elewacji już nadaje się do ponownego oczyszczenia. A nie możemy przecież wszystkich budynków opakować siatką - narzeka Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków." krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,10039329,Promuja_i_brudza_Krakow__Jest_sposob_na_golebie_.html#ixzz2Np4MiN3b Odpowiedz Link Zgłoś
gosciowa87 Koniec klubokawiarni Redakcja. "Katowice to wróg" 17.03.13, 12:44 Ładne miejsce, ale chyba źle prowadzone - niezbyt przyjazna atmosfera, ogólne napuszenie, 0 luzu, trochę sztuczna atmosfera. Kiedyś wieczorem wpadłam do Redakcji żeby napić się drinka, w lokalu siedziało może 10 osób, zostałam poinformowana że odbywa się impreza zamknięta (nie było żadnej informacji na FB) po czym wyproszono mnie i koleżankę. To był ostatni raz kiedy zawitałam w Redakcji. Źle kojarzy mi się to miejsce. Mam nadzieję, że w BWA powstanie inna kawiarnia do które będzie można wpaść coś przegryźć/napić się "z biegu", ot tak. Ktoś chciał na siłę zrobić kawiarnię na wzór warszawskich, ale nikt nie wpadł na to, że to nie ma nic wspólnego z Ą Ę. I dlatego, śmiem twierdzić, Redakcja popłynęła. Inną kwestią jest fakt, że w Kato nie ma za bardzo targetu na takie miejsca. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: Koniec klubokawiarni Redakcja. "Katowice to w IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.13, 01:04 niestety.. z wystroju i lansu nie wyżyjesz - jak masz kiepską ale za to nadętą załogę to czego się spodziewać? pierwsza i ostatnia wizyta: kelnerka chyba tak długo szykowała hipsterską fryzurę i modny bezrękawnik, że zapomniała wykuć 4 pozycji "menu na dziś"! Dobre wrażenie szybko znika, gdy dostajesz pomyje po marchewkowej na pól miski i gumowe ciasto odgrzane w mikrofali jako tartę plus mdłe warzywa w panierce z mrożonki :) i fakt, odlansowane szczawie siedzą li i jedynie przy herbacie, a obsługa najchętniej puściłaby fejsa na projektorze, żeby podlajkowac sobie zbiorowo sweet focie i zapaść w zasłużony letarg! ten kto był to wie - a nie ukrywajmy, złe wieści szybciej się rozchodzą :) ps. bardziej było mi żal wcześniejszej kawiarni promnickej - niestety na poziomie niedostępnym dla dzieciarni z mariackiej :) Odpowiedz Link Zgłoś