Dodaj do ulubionych

Ślązacy przeciw Niemcom

IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 16:47
Pierwsze Powstanie Śląskie na terenie Mysłowic
Miejscowe dowództwo POW z Ryszardem Mańką na czele otrzymało od głównego
sztabu rozkaz ostrego pogotowia. Czekano tylko na ostateczną decyzję
rozpoczęcia powstania. Dzień niedzielny 17 sierpnia 1919 był bardzo nerwowy.
Wtajemniczeni wiedzieli, że lada chwila może rozpocząć się upragniony bój.
Ażeby uśpić czujność Niemców, polski zespół teatralny przygotowywał na
niedzielę dwie sztuczki ludowe: "Bzik mojej żony" oraz "Dziesięć tysięcy
marek", które miały być odegrane w sali Grunwalda (dziś Klub Fabryczny), przy
ul. Grunwaldzkiej, wówczas Pszczyńskiej. Oddział mysłowicki POW plan bojowy
miał już gotowy. Godzina l w nocy z 17 na 18 sierpnia - początek walk. Przez
całą niedzielę gęste patrole niemieckie chodziły po ulicach miasta.
Grenzschutz pozdzierał plakaty polskie, zapraszające na przedstawienie, a
wieczorem żołnierze wdarli się na salę już podczas przedstawienia i
rozpędzili słuchaczy i grających oraz zniszczyli dekoracje. Ulice miasta
opustoszały, pozostały tylko wzmocnione patrole. Zdenerwowanie rosło. Niemcy
zgromadzili tu dwa bataliony Grenschutzu dobrze uzbrojonego w karabiny
maszynowe i dwie baterie armat, do pomocy mieli też miejscową policję.
Marnie natomiast przedstawiało się uzbrojenie powstańców. Posiadali oni
20 karabinów różnego typu, parę mauserów, kilka brauningów i parabellum. Z
puszek od mleka kondensowanego zrobili sami kilkaset granatów, do których
materiału wybuchowego dostarczyli górnicy powstańcy. Brakowało im broni, ale
nie brakowało zapału i ofiarności.
Powstańcy, w liczbie około 300, byli podzieleni na 4 grupy, każda grupa
otrzymała swój plan bojowy do wykonania. Ogólne zadanie, to rozbroić Niemców,
opanować miasto, zdobyć i zaopatrzyć się w broń. Grupa L. Cmoka miała
wysadzić w powietrze lub zdemolować granatami posterunek Grenzschutzu,
mieszczący się w budynku kolejowym przy ul. Dworcowej 12, naprzeciwko hotelu
Koehlera. Grupa ta zebrała się w domu przy ul. Towarowej 7, w mieszkaniu
Zofii Gąsiorowej.
Grupy, janowska pod dowództwem B. Wały, brzęczkowicko-słupecka (Szczepan
Kubicki) miały opanować miejscowe posterunki policyjne, zdobyć broń i przyjść
z pomocą grupie miejskiej. Mieszkańcy Mysłowic tej nocy zakończyli sen o
godzinie drugiej w nocy.
Mały oddział powstańców z grupy L. Ćmoka pod osłoną nocy, z karabinami i
granatami w ręku, posuwał się ulicą Towarową, przeszedł przez skrzyżowanie
ulic i koło więzienia, ulicą Klaszki, w kierunku placu Wolności (obecna
nazwa). Wychodząc na plac Wolności spotkali powstańcy silny parol policyjny.
Padły strzały, rzucono granaty; pada z tej grupy niejaki Borucki, który, jak
się później okazało, był konfidentem niemieckim. Grupa ta wobec dużej
przemocy wroga cofnęła się w rozsypce z powrotem na ulicę Towarową. Wyprawa
się nie udała. Uczestnicy nie załamują się niepowodzeniem. Są już w
mieszkaniu Gąsiorowej, gorączkowo zdają sprawozdanie rezerwie, która
pozostała na miejscu.
Wtem, na podwórze tego domu, gdzie znajdowali się powstańcy, wpada 15
policjantów z karabinami gotowymi do strzału. W odpowiedzi na okrzyki
policji "gdzie są powstańcy", otwierają się okna, z mieszkania urzędnika
kopalni Niemca głośno wskazano policji mieszkanie Gąsiorowej. Policja z furią
rzuciła się pod wskazany adres. Grupa powstańców, osaczona, nie mogła się
wydostać z tego domu, zgrupowała się tylko pospiesznie w piwnicy.
Przygotowano granaty i karabiny do strzału. "Życia darmo nie oddamy" -
zdecydowali powstańcy. Policja przeprowadziła rewizję w mieszkaniu
Gąsiorowej, ale bez żadnych rezultatów. Strzały na ulicach zmusiły
Grenzschutz do przerwania rewizji i opuszczenia domu. Niemcy wycofali się na
kopalnię i tam się umocnili.
Na innych odcinkach walki trwały do rana. Przed wschodem słońca powstańcy
małymi grupami wycofali się z miasta do Janowa Miejskiego, skąd po południu
zaatakowali miasto pod dowództwem Ryszarda Mańki oraz B. Wały, Konrada
Wójcika i J. Pypłacza przez wzgórze Maazego. Niemcy ostrzeliwali karabinami
maszynowymi tyralierkę powstańczą z zabudowań kopalnianych. Walka trwała parę
godzin. Pierwszy z szeregów powstańczych zginął Piotr Wróbel. W trakcie
zaciętych walk nadleciał samolot niemiecki nad pole bitwy. Powstańcy
przywitali go gęstymi strzałami. Samolot stanął w płomieniach i spadł na
ziemię. Niektórzy powstańcy twierdzą, że miał go zestrzelić Paweł Wolf, inni
natomiast przypisują to Winiarskiemu z grupy słupecko-brzęczkowickiej. Wielki
był entuzjazm wśród powstańców. Pobiegli oni do palącego się już na ziemi
samolotu, lecz równocześnie liczny oddział Grenzschutzu zaatakował szczupłe
siły powstańców, którzy musieli się wycofać do Janowa Miejskiego, w lasy na
Ćmoku i lasy janowskie. Niemcy cofnęli się do miasta. Na terenach objętych
powstaniem rząd niemiecki ogłosił stan wojenny. Ruch tramwajowy wstrzymano.
Na mocy sądu doraźnego Grenzschutz rozstrzelał przy rynku Wiktora Czaję i
Franciszka Bednorza, a na kopalni Franciszka Gracę i Franciszka Magdziorza.
Utarczki pojedyncze trwały dalej.
Niemcy zwozili wozami trupy na cmentarz. Walki i strzelanina trwały przez
poniedziałek i wtorek. W środę powstańcy otrzymali wiadomość, że od Giszowca
i Szopienic idą duże siły niemieckie do Mysłowic. Powstańcy przez lasy
wycofali się na Słupną, stanęli w miejscowej szkole, grupa brzęczkowicka przy
pomocy ochotników z Niwki i Modrzejowa obsadziła wieżę Bismarcka, umocniono
się też na terenie dzisiejszej targowicy. Gdy Niemcy otrzymali posiłki,
zaatakowali pozycje powstańców, posuwając się wzdłuż kolei pod
Brzęczkowicami, ale zostali zmuszeni do wycofania się do miasta z dużymi
stratami. Wreszcie artyleria niemiecka otworzyła ogień na szkołę słupecką i
wieżę Bismarcka, uszkadzając oba te obiekty, a piechota niemiecka znów
przystąpiła do ataku pod osłoną pociągu pancernego i artylerii.
Powstańcy .nie opuszczali pozycji, odpierając wściekłe ataki Niemców.
Wreszcie kiedy wojska niemieckie przeszły przez cmentarz ewangelicki,
powstańcy wobec wielkiej przewagi wycofali się w kierunku mostu na Białej
Przemszy.
Część powstańców zdążyła jeszcze przejść przez most na Białej Przemszy do
Jęzora, inni musieli skierować się
do Wysokiego Brzegu i tam w nocy ze środy na czwartek przedostali się na
stronę polską.
Grupa brzezinkowska pod komendą Wojciecha Hetmańskiego, przy współpracy
Piotra Korusa i Augustyna Mazura, walczyła jeszcze przez cały czwartek (21.
VIII), a cofając się ku Brzezince wysadziła tor kolejowy, aby uniemożliwić
atak pociągu pancernego. Grupa ta dopiero w Dziećkowicach galarami
przepłynęła Przemszę, unikając w ten sposób krwawej likwidacji.
Z mysłowickimi powstańcami współdziałał także oddział ochotników
niweckich pod dowództwem porucznika Laskowskiego. Już w pierwszym dniu
powstania dzielni górnicy niweccy i modrzejowscy zaatakowali Mysłowice od
strony Radochy, lecz po dłuższej utarczce zostali odparci przez Grenzschutz.
Na drugi dzień porucznik Laskowski usiłował wedrzeć się ze swym oddziałem do
Mysłowic przez most modrzejbwski, ale atak się nie udał, a młody dowódca
Laskowski padł podczas zaciętej walki
na moście.
Dowództwo powstańcze nie potrafiło zapanować nad całością ruchu, rząd
polski nie poparł powstania i dlatego Niemcy szybko zgnietli ten pierwszy
zbrojny poryw. Najzaciętsze i najkrwawsze walki w pierwszym powstaniu toczyły
się koło Mysłowic. Trwały one tutaj prawie cztery dni. Rannych odwieziono do
szpitala w Sosnowcu, a zdrowi ulokowali się na sokolni w Jęzorze. W
następnych dniach oddział pomaszerował do Boru, gdzie powstańcy przebywali do
grudnia, tj. do ogłoszenia amnestii, którą rząd pruski pod naciskiem koalicji
ogłosił dla wszystkich uczestników powstania.
Dowodem zaciętych walk powstańców z Niemcami na terenie naszego miasta,
było ponad 56 domów uszkodzonych, ponad 20 osó
Obserwuj wątek
    • slezan Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 16:47
      Tekst dłuższy niż samo "powstanie".
      • rico-chorzow Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 18:42
        slezan napisał:

        > Tekst dłuższy niż samo "powstanie".



        Znowu to samo - upragniony bój - etc.
    • Gość: Bolo Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 16:57
      Pierwsze śląskie powstanie było jeszcze jednym, jakże dobitnym wyrazem
      głębokiego patriotyzmu polskich mas ludowych, dążących do wyrąbania swoim
      własnym czynem zbrojnym drogi do Polski
      • slezan Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 16:59
        Gość portalu: Bolo napisał(a):

        > Pierwsze śląskie powstanie było jeszcze jednym, jakże dobitnym wyrazem
        > głębokiego patriotyzmu polskich mas ludowych, dążących do wyrąbania swoim
        > własnym czynem zbrojnym drogi do Polski

        Wyborne;-)
        • Gość: hgw Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 18:22
          Rzeczywiście, wyborne,
      • rico-chorzow Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 18:48
        Gość portalu: Bolo napisał(a):

        > Pierwsze śląskie powstanie było jeszcze jednym, jakże dobitnym wyrazem
        > głębokiego patriotyzmu polskich mas ludowych, dążących do wyrąbania swoim
        > własnym czynem zbrojnym drogi do Polski


        "Wyrąbania"kogo?czego?,Sląska?,to Pan bardzo dobrze trafił,efekty są widoczne
        dziś,to polskie "Wyrąbanie" Sląska się Wam udało w pełni.
    • Gość: ballest Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 18:28
      Musieli uciekać ze Śląska...
      Podczas powstań śląskich Ślązacy szukali pomocy nie tylko w Częstochowie i
      Krakowie, ale również w takich miejscowościach jak: Oświęcim, Kielce, Jaworzno,
      Szczakowa, Piotrowice, Jankowice pod Wadowicami, Wieluń, Sosnowiec, Będzin i
      cale Zagłębie oraz w wielu innych.
      Niektórzy żyją w przeświadczeniu, że podczas powstań śląskich i plebiscytu
      ziemie śląskie były niczyje i czekały na przyłączenie albo do Polski, albo do
      Niemiec. Otóż nie! Cały ten czas (1918-1922), czyli od końca pierwszej wojny
      światowej aż do powrotu części Górnego Śląska do Polski, Śląsk leżał w
      granicach państwa niemieckiego! Tak więc powstańcy czy inni polscy działacze
      narodowi na Śląsku ryzykowali nie tylko podczas walki, ale przez cały czas byli
      narażeni na niemieckie szykany, aresztowania, a nawet karę śmierci. Dlatego
      wielu Ślązaków musiało uciekać ze Śląska, czyli z Niemiec, by na "emigracji"
      czekać na zwycięstwo, tj. na przyłączenie swej ojcowizny do Polski. Wyjeżdżali
      więc na teren młodego państwa polskiego, zamieszkując w wielu miejscowościach.
      Najwięcej Ślązaków "uciekło" wtedy do Krakowa i Częstochowy, zaś sympatia i
      zainteresowanie z jakimi tam się spotkali świadczą dobitnie, że Polacy bardzo
      interesowali się i czynnie wspierali dzido przyłączenia Górnego Śląska do
      Polski.
    • Gość: laband Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 18:37
      Nie damy Śląska oto śpiew"

      (autor tekstu tej pieśni jest nieznany, melodia Roty; tekst opublikowany został
      w zbiorze Pieśni powstańców górnośląskich, które zebrał ks. Jan Rzymełka,
      Kraków 1921)

      Nie damy Śląska oto śpiew,
      co dziś przez Polskę leci,
      za Górny Śląsk przelejem krew,
      my Polski wolne dzieci.
      Z Górnego Śląska pójdzie wróg.
      Tak nam dopomóż Bóg!
      Tak nam dopomóż Bóg!
    • Gość: Bolo Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 18:41
      Nie damy Śląska oto śpiew,
      co dziś przez Polskę leci,
      za Górny Śląsk przelejem krew,
      my Polski wolne dzieci.
      Z Górnego Śląska pójdzie wróg.
      Tak nam dopomóż Bóg!
      Tak nam dopomóż Bóg!


      • Gość: Das Modell Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.darnet.rybnik.pl 02.08.04, 20:46
        tylko Boga w to nie mieszajcie, choc wiem ze to dla was takie naturalne.
      • Gość: Das Modell Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.darnet.rybnik.pl 02.08.04, 20:47
        Tylko Boga w to nie mieszajcie choc wiem ze dla was to naturalne.
        • Gość: Legniczanin Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 21:19
          To dlaczego na pasach niemieckich rzeźników widniał napis "Bóg z nami".
          • slezan Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 21:24
            Moi krewni rzeźnikami nie byli. Sądzę, że bliżej Ci do tchórzliwego,
            nazistowskiego sadysty niż im.
            • Gość: Legniczanin Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 21:27
              Ach ci rycerze z Wehrmachtu ! Do poczytania w wątkach Grba o okupowanej
              Warszawie.Bóg z nami !
              • slezan Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 21:29
                Najwyraźniej Bóg był z nimi, skoro przeżyli piekło, którego nie potrafisz sobie
                nawet wyobrazić, spóźniony bohaterze.
                • Gość: Legniczanin Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 21:33
                  > Najwyraźniej Bóg był z nimi, skoro przeżyli piekło, którego nie potrafisz
                  sobie
                  >
                  > nawet wyobrazić, spóźniony bohaterze.

                  Weszli do tego piekła na własne życzenie.Nikt ich nie zapraszał.Mogli nie pchać
                  się,gdzie ich nie chciano.
                  Bóg zawsze jest z nami,tak jak i teraz,tak i przed wiekami.
                  • slezan Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 21:36
                    Wypobraź sobie, że żołnierz nie decyduje o polityce. Nigdzie.
                    • Gość: laband Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 21:37
                      www.qoogle.de/images/afternoon_volkdoof.jpg
                    • Gość: Legniczanin Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 21:41
                      O humanitaryźmie i misji cywilizacyjnej rycerskich wehrmachtowców poczytaj w
                      wątku Grba o okupowanej Warszawie.

                      > Wypobraź sobie, że żołnierz nie decyduje o polityce. Nigdzie.
                      No jasne,oni tylko wykonywali rozkazy.Wszyscy oprócz Hitlera,bo ten je wydawał.

                      • slezan Re: Ślązacy przeciw Niemcom 02.08.04, 21:43
                        A co robili żołnierze LWP wkraczając do Czechosłowacji w 1968, czy WP w 1938?
                        • Gość: elver.b Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.04, 21:45
                          www.balkan-archive.org.yu/kosta/Geopolitics/Risto.Mostarski/slike/wermacht.gif
                        • Gość: Legniczanin Re: Ślązacy przeciw Niemcom IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 21:48
                          slezan napisał:

                          > A co robili żołnierze LWP wkraczając do Czechosłowacji w 1968, czy WP w 1938?



                          No właśnie,co robili ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka