IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:06
Oto relacja oficera niemieckiego Hosenfelda (tego z "Pianisty", ktory pomagal
Szpilmanowi) o wydarzeniach z grudnia 1939 r.:
"W Sokołowie, o 10 rano, stoi na stacji pociąg, z przodu kilka wagonów
osobowych, z tyłu wagony do transportu bydła. Wszystkie zapchane Polakami
wyrzuconymi z tej części byłej Polski, która stała się niemiecka. (...) Ci
ludzie w ścisku jechali pociągiem przez trzy dni. (...) Jakiś mężczyzna
pokazuje swe małe dziecko, które leży w rozpadającym się wózku, całe
zmarznięte. Już nie ma sił płakać.".

Ktos tu od czasu do czasu twierdzi, ze to czerwona holota mscila sie na
niewinnych ludziach. Rzeczywiscie, ze tak bylo. Oczywiscie, ze nie powinno
tak sie stac. Tak sie jednak dzieje, ze raz rozhulane wahadlo buja sie
pozniej dlugo, dlugo. Warto o tym pamietac zanim sie je rozbuja.

Pozdrawiam
BRO
Obserwuj wątek
    • Gość: waldi Re: wypedzeni IP: *.anon-online.org 03.09.04, 12:25
      > Ktos tu od czasu do czasu twierdzi, ze to czerwona holota mscila sie na
      > niewinnych ludziach. Rzeczywiscie, ze tak bylo. Oczywiscie, ze nie powinno
      > tak sie stac. Tak sie jednak dzieje, ze raz rozhulane wahadlo buja sie
      > pozniej dlugo, dlugo. Warto o tym pamietac zanim sie je rozbuja.
      >
      > Pozdrawiam
      > BRO

      pojednanie aby bylo skuteczne nie mpze byc jednostronne. o zbrodniach
      niemieckich powiedziano juz wszystko. o polskich prawie nic.
      tak wiec nalezy o nich mowic. tylko wtedy mozliwe bedzie prawdziwe (a nie
      sztuczne) pojednanie.
      Kazdy, kto mysli inaczej wcale nie chce pojedania- chce tylko i wylacznie
      wykorzytac drugiego.

      • Gość: BRO Re: wypedzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:44
        Jeszcze jeden cytat tego samego autora. W sumie porzadnego czlowieka
        zamieszanego w te wydarzenia i madrzejacego w miare jak dociera do niego co sie
        dzieje.
        Oto ten cytat: "Okrucieństwa, o których pisały gazety, są zgodne z faktami. Z
        wieloma rozmawiałem i wciąż słyszałem to samo. Od czasu, gdy na własne oczy
        ujrzałem brutalność naszych żołnierzy, wierzę we wszystkie bydlęce czyny
        Polaków, którzy byli podjudzani w nieprawdopodobny sposób."

        Ja nie twierdze, ze nie nalezy rozliczac winnych. Jestem pełen uznania dla
        burmistrza jednego z miast zachodniej Polski, ze podjal inicjatywe dania wyrazu
        prawdzie o krzywdach jakich doznali pod koniec wojny i krotko potem autochtoni
        tego miasta. Wziol na siebie ciezar atakow wszelkiej masci nacjonalistow. Nie
        jestem katolikiem ale list biskupow polskich do biskupow niemieckich tez byl
        atakowany. Ja szanuje takie postawy.
        Czym innym jednak jest dawanie dowodu prawdzie a czym innym stawianie polskich
        nieprawosci na rowni z niemieckimi.

        A tak na marginesie: Czyzby rzeczywiscie o niemieckich zbrodniach wszystko juz
        powiedziano? Cos mi sie nie chce wierzyc.

        Pozdrawiam
        BRO
        • elver.b Re: wypedzeni 03.09.04, 16:25
          Jak slusznie zauwazyl tu kiedys pewien madrala zbrodnie sa rownowazne bo maja
          charakter indywidualny i nie moze byc zadnego bilansu zbrodni polskich i
          niemieckich. Oczywiscie polakowscy barabrzyncy twierdza co innego. Dla nich
          usprawiedliwione jest zamordowanie zony, dziecka, matki, kuzynki, sasiada
          winowajcy bo winowajca zaczal. A w niedziele ida do kosciola i udaja takich
          prawych katolikow.
          • grba Re: wypedzeni 03.09.04, 17:01
            elver.b napisał:

            > Jak slusznie zauwazyl tu kiedys pewien madrala zbrodnie sa rownowazne bo maja
            > charakter indywidualny i nie moze byc zadnego bilansu zbrodni polskich i
            > niemieckich. Oczywiscie polakowscy barabrzyncy twierdza co innego. Dla nich
            > usprawiedliwione jest zamordowanie zony, dziecka, matki, kuzynki, sasiada
            > winowajcy bo winowajca zaczal. A w niedziele ida do kosciola i udaja takich
            > prawych katolikow.


            Niezły kawałek demagogii nam kolega wysmażył.
            Jak rozumiem indywidualnie odpowiada Adolf Hitler i jego banda, reszta niewinna
            czyściutka jak po Persilu. Niestety sam Adolf i jego banda to za mało by
            dokonać takiej masy nieprawości.
            Przypominam że posługujemy się kalendarzem i chronologią wydarzeń. Wiemy kto
            zaczął. A potem był wojenny i powojenny chaos w którym bardzo długo niemieckie
            było na wierzchu.
            Katolicyzmem też nas nie epatuj, bo przypomnę ci, że Niemcy to od dawna
            chrześciański naród a mimo to katolicy i protestanci niemieccy bimbali dzwonami
            po każdym zwyciężtwie Fuerera.
            Jeżeli kolega potrzebuje szczegółów służę. Radzę przeczytać krytyczne wydanie
            tzw. "Drugiej Księgi" Hitlera. To wiele wyjaśni.
          • bolek5 Re: wypedzeni 03.09.04, 17:16
            Witam!

            elver.b napisał:

            > Jak slusznie zauwazyl tu kiedys pewien madrala zbrodnie sa rownowazne bo maja
            > charakter indywidualny i nie moze byc zadnego bilansu zbrodni polskich i
            > niemieckich.

            Bzdura. Ból ofiary jest zawsze taki sam, ale to nie zrównuje sprawców.
            Proponujesz prymitywny system moralny, który nie rozróżnia czynu kobiety w
            napadzie szału zabijającej męża-sadystę od czynów zbrodniarza zabijającego bez
            umiaru z zimną krwią i wyłącznie dla materialnej korzyści. Państwo niemieckie
            stworzyło unikalny system eksterminacji całych grup społecznych, angażujący w
            mniejszym lub większym stopniu większą część jego obywateli. Z tym systemem
            polskie powojenne bezhołowie nie może być porównywane. W Nieszawie stawia się
            pomnik 80 Niemcom zabitym przez Polaków. Gdyby każde 80 Polaków zabitych przez
            Niemców miało swój pomnik, to w tym kraju nie byłoby gdzie nogi postawić.

            > Oczywiscie polakowscy barabrzyncy twierdza co innego.

            Jak rozumiem w Twoim języku "polakowski barabrzynca" to ktoś myślący inaczej
            niż Ty?
            • elver.b Re: wypedzeni 03.09.04, 19:36
              Imponuje mi inwencja z jaka polakowcy tlumacza sie ze swoich zbrodni.
              Morderstwo na niewinnej osobie jest zawsze morderstwem. Sadysci to juz dawno
              uciekli jak polscy degeneraci mscili sie na cywilach. Ale wiem ze jestescie
              bardzo biedni i caly swiat sie nad wami pastwi. A wy tacy dobrzy. A te
              banialuki ktore zlosliwi opowiadaja o waszym bajzlu to oszczerstwa. A juz to,
              ze tylko ten bajzel przeszkodzil wam w osiagnieciu odpowiedniej efektywnosci w
              waszych lagrach jest nie do pomyslenia. Przeciez Polak potrafi.
              • grba Re: wypedzeni 03.09.04, 20:01
                elver.b napisał:

                > Imponuje mi inwencja z jaka polakowcy tlumacza sie ze swoich zbrodni.
                > Morderstwo na niewinnej osobie jest zawsze morderstwem. Sadysci to juz dawno
                > uciekli jak polscy degeneraci mscili sie na cywilach. Ale wiem ze jestescie
                > bardzo biedni i caly swiat sie nad wami pastwi. A wy tacy dobrzy. A te
                > banialuki ktore zlosliwi opowiadaja o waszym bajzlu to oszczerstwa. A juz to,
                > ze tylko ten bajzel przeszkodzil wam w osiagnieciu odpowiedniej efektywnosci
                w
                > waszych lagrach jest nie do pomyslenia. Przeciez Polak potrafi.


                "Dla mnie przydatni są tylko tacy ludzie, którzy kiedyś bili".
                Adolf Hitler
                • grba Re: wypedzeni 03.09.04, 20:03
                  "A jeśli Niemcy nie będą godne, niech umrą".
                  Adolf Hitler
                  • Gość: Deutscher Re: wypedzeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.04, 20:04
                    czy tez jestes takiego zdania?
                    • grba Re: wypedzeni 03.09.04, 20:09
                      Gość portalu: Deutscher napisał(a):

                      > czy tez jestes takiego zdania?


                      Przypominam, że Adolf nie miał dla nikogo litości, również dla rodaków.
                      • grba Dietrich Benhoeffer 1941 03.09.04, 20:10
                        "Modlę się o zagładę dla mojego kraju. Jest to jedyna szansa zapłacenia za
                        wszystkie te okrucieństwa, jakie wyrządziliśmy na świecie".
                        • elver.b Re: Dietrich Benhoeffer 1941 03.09.04, 20:24
                          Bylo mu chyba Bonhoeffer. Ciekaw jestem kiedy jakis Polak bedzie mial dosc
                          przyzwoitosci zeby przeprosic za gnoj jaki Polska narobila na Slasku i pomodlic
                          sie o sluszna kare.
                          • andrew_wood Re: Dietrich Benhoeffer 1941 04.09.04, 03:56
                            Hej,ty,Elver,.. Araby zrobili teraz taka sama przysluge Muzulmanom jak
                            hitlerowcy Niemcom. Za agresje i okrocienstwo (Hammurabi,'OKO ZA OKO') Niemcy
                            mogli w maju 45 doznac unicestwienia. Jak to mowil Adolf? AUSROTTEN !? A niby
                            czemu nie ausrotten wszystkich Niemcow w odwecie. Motloch, za frontem, pod
                            niobecnosc prawa ma poczucie 'PRAWA DO POMSTY'. Prawo szybko przywrocono,dlatego
                            narod Niemiecki ocalal. A Muzulmany obecnie maja to samo, przez idiotyczny
                            fanatyzm Osamy reszta ISLAMU wskazywana jest palcami ludzi w gniewie.
                            Gdybym byl Niemcem, chyba byloby mi 'lyso'na zawsze. Hitleryzm padl cieniem na
                            dzwiek jezyka niemieckiego w uszach Polakow, Czechow, Wegrow, Rosjan,..
                            • elver.b Re: Dietrich Benhoeffer 1941 04.09.04, 09:28
                              Zwlaszcza Wegrow - wiernych sojusznikow Hitlera. Wsrod Czechow i Rosjan tez nie
                              zauwazam specjalnej awersji do niemieckiego. Podejrzewam ze u polakowcow bierze
                              sie ona raczej z wrodzonego nieuctwa.
                              • andrew_wood Re: Dietrich Benhoeffer 1941 06.09.04, 08:29
                                elver, co ty z tym 'nieuctwem ','polakowcow',' nieuctwem wrodzonym'... Co znaczy
                                'polakowcy' w ogole? Zlosci cie cos? Ktos cie skrzywdzil? Ktos z Polski?
                                Jezeli do mnie te aluzje to 'chybiasz'; ja nie mieszkam w polsce, mowie po
                                polsku gdyz matke mialem Polke; nie jestem uczuciowo w niewoli zadnego narodu.
                                Zluznij sie, dieses hier ist nicht ein Schlachtfeld, Keine Ritterkreuze!
                            • elver.b Re: Dietrich Benhoeffer 1941 04.09.04, 09:34
                              No i jeszcze jedno. Powolywanie sie na kodeks Hammurabiego potwierdza moje
                              przypuszczenia o barabrzynstwie i ciemnocie polakowcow.
                              • andrew_wood Re: Dietrich Benhoeffer 1941 06.09.04, 07:59
                                Oj, elver! nie czytales i juz od nieukow... O motlochu pisalem, zeby sie nie
                                dziwic zadzy odwetu jaka istnieje w czlowieku, nawet w tobie jak widzisz.
                                Pewnie urazilo cie cos czego nie zrozumiales wiec chcesz urazic w odwecie.
                                Zgadzasz sie? Samo wyrazenie 'oko za oko' nie ja wymyslilem ani w/g niego nie
                                spedzam zycia. // A z tym generalizowaniem (wszyscy Wegrzy)to takie niedojrzale.
                                W/g ciebie pewnie: wszyscy Francuzi nosza beret, Hiszpanie jedza bycze uszy,..
                                Znasz pro-hitlerowskich Wegrow, ja znam Wegrow ocalonych z Aschwitz,..Upierasz
                                sie nadal ze jezyk niemiecki nikomu nie zgrzypi w pamieci ?
                                AW
                                • elver.b Re: Dietrich Benhoeffer 1941 06.09.04, 08:30
                                  Skrewiles i usilujesz odrocic kota ogonem. Kto pierwszy napisal o wszystkich
                                  Wegrach, Czechach, Polakach? Tobie wolno generalizowac a mnie nie? Jakas
                                  polakowska mania wyzszosci? Oczywiscie nie podejrzewam cie o wynalezienie
                                  kodeksu Hammurabiego (bo chyba nie jestes az tak sedziwy). Wiesz co to
                                  znaczy "odwolywac sie"?
                                  • andrew_wood Re: Dietrich Benhoeffer 1941 22.09.04, 05:19
                                    Elver, po prostu czytac nie lubisz, tylko pisac, i jakby z bolem watroby. Nie ma
                                    tam wyrazu 'WSZYSTKIM'. I lepiej nie stawaj w obronie tamtych co na nas ryczeli
                                    jezykiem Schillera,'Du Polnische Schweine! Miejcie Niemcy troche skromnosci,-
                                    nikt nie spodziewa sie od was wstydu za zbrodnie przodkow, nie podnoscie glosu
                                    tylko. Nie wypada.
                                    • elver.b Re: Dietrich Benhoeffer 1941 22.09.04, 10:34
                                      Jakis ty elokwentny! Poczytaj swoje wypociny. Ja nie napisalem o "wszystkcih
                                      Wegrach" ty za to o wsyzstkich przeczytales. Nie chce byc gorszy i podobnie
                                      czytam twoje posty.
                                      • andrew_wood Re: Dietrich Benhoeffer 1941 23.09.04, 22:51
                                        Elver,cos ze zdrowiem nie tak? Zly jestes na cos w zyciu albo po prostu mlody.
                                        Opinie mozna wyrazic bez zyletek. Nie umiesz zdystansowac sie do tematu?
                                        Wypociny, nieuctwo,..elokwentny, skrewiles,..// - Urazilem twoja sfere uczuc
                                        czy co?
                      • Gość: Deutscher Re: wypedzeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.04, 20:10
                        nie odpowiedziaales jednak na pytanie
                        • grba Re: wypedzeni 03.09.04, 20:23
                          Gość portalu: Deutscher napisał(a):

                          > nie odpowiedziaales jednak na pytanie


                          NIE gamoniu.
                      • elver.b Re: wypedzeni 03.09.04, 20:11
                        To wielkie odkrycie. To samo mozna powiedziec o Dzierzynskim.
                        • grba Re: wypedzeni 03.09.04, 20:15
                          elver.b napisał:

                          > To wielkie odkrycie. To samo mozna powiedziec o Dzierzynskim.


                          Żeromski opisał to w:
                          biblio.ojczyzna.pl/HTML/Zeromski__Na_probostwie_w_Wyszkowie.htm
              • bolek5 Re: wypedzeni 03.09.04, 21:30
                Witam!

                elver.b napisał:

                > Imponuje (...) potrafi.

                ;DDD
          • Gość: BRO Re: wypedzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 19:11
            elver.b napisał:
            > nie moze byc zadnego bilansu zbrodni polskich i
            > niemieckich.

            Masz racje drogi kolego nijak sie tego zbilansowac nie da.

            Mimo to nie zywie nienawisci do nacji niemieckiej. Tak wychowali mnie Rodzice,
            prosci ludzie ale zyjacy na co dzien z Biblia w reku.

            Pozdrawiam
            BRO
      • Gość: Deutscher Re: wypedzeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.04, 22:24
        mam nadzieje, ze Polacy zrozumieja kiedys znaczenie slowa "pojednanie"
        • bolek5 Re: wypedzeni 03.09.04, 22:37
          Witam!

          Gość portalu: Deutscher napisał(a):

          > mam nadzieje, ze Polacy zrozumieja kiedys znaczenie slowa "pojednanie"

          Ależ rozumiemy, rozumiemy. Problemy biorą się tylko z tego, że niektórzy Niemcy
          chcą, byśmy Versöhnung czytali jako Demütigung ;)
          • Gość: Deutscher Re: wypedzeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.04, 22:43
            bardzo ciekawa mysl. moze ja rozwiniesz. sprobuje zrozumiec twoje stanowisko.
            • bolek5 Re: wypedzeni 03.09.04, 22:53
              Witam!

              Gość portalu: Deutscher napisał(a):

              > bardzo ciekawa mysl. moze ja rozwiniesz.

              Nie muszę. BRO w poście z 22.43 zrobił to wyśmienicie.
              • Gość: Deutscher Re: wypedzeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.04, 22:57
                napisales:
                "Problemy biorą się tylko z tego, że niektórzy Niemcy chcą, byśmy Versöhnung
                czytali jako Demütigung "

                na poruszona przez ciebie teze (s.o.) cytowany watek nie daje zadnej odpowiedzi.
                • bolek5 Re: wypedzeni 03.09.04, 23:10
                  Witam!

                  Gość portalu: Deutscher napisał(a):

                  > na poruszona przez ciebie teze (s.o.) cytowany watek nie daje zadnej
                  odpowiedzi

                  Dlaczego? BRO napisał Ci przecież, że chcesz pojednania wyłącznie na Twoich
                  warunkach. Ja to widzę tak: jeżeli pomiędzy panami A i B istnieje spór co do
                  ich wspólnej przeszłości, to mogą oni osiągnąć pojednanie tylko na dwa sposoby:
                  albo zapominają o przeszłości, albo znajdują jakieś "iunctim", jakąś wspólną
                  tej przeszłości interpretację. Jeżeli natomiast np. Pan A oświadcza Panu B, że
                  pojednanie pomiędzy nimi może nastąpić tylko na podyktowanych przez Pana A
                  warunkach, to znaczy, że tak naprawdę nie oczekuje on pojednania (Versöhnung)
                  lecz ukorzenia się (Demütigung) przez Pana B. Czy nie mam racji?
                  • Gość: Deutscher Re: wypedzeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.04, 23:18
                    > Dlaczego? BRO napisał Ci przecież, że chcesz pojednania wyłącznie na Twoich
                    > warunkach.

                    tego nigdzie nie wypowiedzialem ani nie napisalem.

                    Ja to widzę tak: jeżeli pomiędzy panami A i B istnieje spór co do
                    > ich wspólnej przeszłości, to mogą oni osiągnąć pojednanie tylko na dwa sposoby:
                    > albo zapominają o przeszłości,

                    bardzo zla podstawa pojednania

                    > albo znajdują jakieś "iunctim", jakąś wspólną
                    > tej przeszłości interpretację.

                    proponuje po prostu prawde.

                    > Jeżeli natomiast np. Pan A oświadcza Panu B, że
                    > pojednanie pomiędzy nimi może nastąpić tylko na podyktowanych przez Pana A
                    > warunkach, to znaczy, że tak naprawdę nie oczekuje on pojednania (Versöhnung)
                    > lecz ukorzenia się (Demütigung) przez Pana B. Czy nie mam racji?

                    moze podasz przyklad takich "podyktowanych warunkow", bo naprawde nie wiem o
                    czym myslisz.
                    • bolek5 Re: wypedzeni 03.09.04, 23:46
                      Witam!

                      Gość portalu: Deutscher napisał(a):

                      > > albo zapominają o przeszłości,
                      >
                      > bardzo zla podstawa pojednania

                      Wręcz przeciwnie. W sytuacjach konfliktowych jedyna.

                      >
                      > > albo znajdują jakieś "iunctim", jakąś wspólną
                      > > tej przeszłości interpretację.
                      >
                      > proponuje po prostu prawde.

                      Z góry przepraszam za mój cynizm, ale jestem prawnikiem. O prawdzie wiem jedno:
                      częściej jest podstawą sporu, niż pojednania ;)

                      > moze podasz przyklad takich "podyktowanych warunkow", bo naprawde nie wiem o
                      > czym myslisz.

                      A ot chociażby oczekiwanie, że zbilansujemy zbrodnie polskie na Niemcach i
                      niemieckie na Polakach. To naprawdę odmienne jakości.
        • Gość: BRO Re: wypedzeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 22:43
          Gość portalu: Deutscher napisał(a):
          > mam nadzieje, ze Polacy zrozumieja kiedys znaczenie slowa "pojednanie"

          Tak to juz jest Deutscher'ze, ze jak sie komus cos zawinilo to trzeba pozniej
          troche poczekac az sie wszystko pouklada. Jak na razie wiekszosc Niemcow i
          Polakow radzi sobie z tym jakos. Ty wyraznie sobie nie radzisz. Chcialbys
          pojednanie rozumiec wylacznie na twoich warunkach.
          Nie chce mi sie siegac do twoich szowinistycznych wypowiedzi. Sam je sobie
          przypomnij.
          Obawiam sie, ze pojednanie miedzy takimi Niemcami jak ty i podobnymi tobie
          Polakami bedzie trudne. Chetniej wybacza sie i prosi o wybaczenie w tym co
          samemu zawinilo bedac nie przymuszonym.

          Mimo wszystko wierze, ze to moze kiedys nastapic.

          Pozdrawaim
          BRO



    • carrramba Re: wypedzeni 03.09.04, 12:33
      pewnie cytujesz z Polityki ? doskonały artykuł. Ten CZŁOWIEK , Wilm Hosenfeld-
      powinien żyć. Zginął w obozie jenieckim pod Stalingradem /chyba w 1952 roku/.
      Zmarł z wycieńczenia.
      Tez zacytuję :
      Polacy, nie mówiąc o Zydach są wiezieni. Jeden z oficerów zapytał gestapowca:
      czy sądzi pan, że tymi metodami możemy pozyskac tych ludzi do odbudowy ? gdy
      wróca z obozów koncentracyjnych, to będą najgorszymi wrogami Niemców !"
      Na co gestapowiec odpowiada:
      "a sądzi pan , że choć jeden z nich wróci ? wszyscy zostaną zastrzeleni w
      czasie próby ucieczki".
      • Gość: BRO Re: wypedzeni - do carrramby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 13:06
        Tak to stamtad.
        Swietny artykul.

        Pozdrawiam
        BRO
        • carrramba Re: wypedzeni - do BRO 03.09.04, 13:14
          Gość portalu: BRO napisał(a):

          > Tak to stamtad.
          > Swietny artykul.
          >
          > Pozdrawiam
          > BRO
          Ja też Cię pozdrawiam. Na podforum jest mój watek o Hosenfeldzie, ale nikt nie
          podjął tematu ;(((
          • Gość: BRO Re: wypedzeni - do carrramby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 13:29
            Na jakim podforum?
            BRO
            • carrramba Re: wypedzeni - do carrramby 03.09.04, 14:14
              Gość portalu: BRO napisał(a):

              > Na jakim podforum?
              > BRO
              Sląskie region.
              pozdrawiam
              • carrramba Re: wypedzeni - do carrramby 06.09.04, 20:00
                carrramba napisał:

                > Gość portalu: BRO napisał(a):
                >
                > > Na jakim podforum?
                > > BRO
                > Sląskie region.
                > pozdrawiam
                up, dla Georga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka