bolo5
07.09.04, 20:30
Miało być bez problemów- warunki nauczania conajmniej takie same lub lepsze
niż w zlikwidowanej szkole SP 7 w SIEMIANOWICACH.
Uczniowie rozpoczynają naukę w dobrze przygotowanej i wyremontowanej szkole ,
która przejmuje 80% dzieci z dotychczasowej (zlikwidowanej) SP 7 (ok. 200
uczniów).
Niestety bajka ta się nie spełniła i aktualne warunki są po prostu
SKANDALICZNE !
Kuriozalny jest np. fakt , iż cześć uczniów klasy piątej z braku miejsc
SIEDZI NA PODŁODZE a nauczycielka zwalnia ich z obowiązku pisania.
Stłoczeni uczniowie , którym brakuje sal lekcyjnych odbywają zajęcia w
malutkiej (4m na 4m) tymczasowej świetlicy.
Lekcje wuefu to podział na trzy grupy:jedna klasa ćwiczy a sali
gimnastycznej , druga na boisku a trzecia po prostu przed budynkiem szkoły.Aż
strach pomysleć co się będzie działo kiedy skończy się pogoda i wszyscy będą
zmuszeni odbywać zajęcia tylko na sali gimnastycznej np. szósta klasa i
czwarta oraz biedne pierwszaki.
Rozkład zajęć lekcyjnych to też niezwykłe "dzieło".
Rodzice zlikwidowanej szkoły podstawowej nr. 7 czują się oszukani , ale nie
tylko oni.Także rodzice uczniów SP 5 zaczynają ze strachem spoglądać w
przyszłość , która nie tak miała wyglądać.Obietnice jednak - nawet te na
papierze łatwo wydawać , ale gorzej z ich realizacją co nie powinno
pozostawać bezkarne.
Także radni , którzy bez cienia wątpliwości głosowali za likwidacją SP 7
wykazują się zwykłą arogancją i brakiem zainteresowania problemem ( co nas to
obchodzi ).Żaden z nich nie pojawił się w szkole , aby sprawdzić co Szandar
zrealizował ze swoich zobowiązań i obietnic.Nikt nie wykazał się inicjatywą
pomocy dla tego środowiska tak skomasowanego obecnie - 430 uczniów.
"Zagłosowałem >za likwidacją< i juz o tym zapomniałem .Postawa taka niegodna
jest radnego , który zasiada w Radzie Miasta dzięki głosom mieszkańców i
powinien reprezentować ich interesy.
Szandar na inaugurację roku szkolnego udał się do SP 20 , bo nie chciał
oglądać swojego "dzieła" i bał się chyba konfrontacji ze zdegustowanymi
rodzicami obu szkół.No cóż -jaki pan taki kram , tylko że my rodzice wraz z
naszymi dziećmi nie chcemy uczestniczyć w cyrku jaki nam zafundowała władza
naszego biednego i zdegradowanego miasta.Podejmując tak ważne decyzje trzeba
liczyć się z konsekwencjami - dlatego postanowiliśmy złożyć doniesienie do
prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.