slezan
28.09.04, 14:43
Odnoszę wrażenie, że wielu fanatycznych nacjonlistów niemieckich, polskich
czy śląskich, pozostaje w jkimś wewnętrznym konflikcie. Kim innym chcieliby
być, kim innym się czują. Każda grupa narodowa (niemiecka, polska, śląska)
reprezentowana jest tu przez osoby, które bez większych oporów akceptują
tożsamość innych. Obok nich pojwiają się jednak i tacy, którzy odmienną
tożsamość kwestionują lub deprecjonują.
Dochodzi jeszcze do jednego nieporozumienia. Niektórzy notorycznie mylą (lub
udają, że mylą) krytykę instytucji i tradycji politycznych z atakiem na grupę
narodową. Pojęcia panstwa, narodu i ojczyzny są stosowane zamiennie - co jest
ewidentną manipulacją i utrudnia dialog.