vortex1 16.03.05, 12:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: miłośnik zwierząt Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: 212.160.172.* 16.03.05, 13:06 Radzę obejrzeć ile zwierząt jest w schroniskach, zamiast reklamować produkcję rasopodobnych mieszańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.realestate.net.pl 16.03.05, 19:28 Droga Pani. Mnie po prostu ręce opadły. Jednym artykułem najprawdopodobiej zniszczy Pani pracę wielu ludzi. Ludzi którzy co wiosnę płacza z bezsilnosci, widząc ile znów jest kociat chorych, zasmarkanych, malutkich. Ludzi którzy co roku ratują tysiące bezdomnych zwierzat. Czy choć raz była Pani w schronisku dla zwierząt? Jeżeli nie proszę sie wybrać. Zobaczyć ten bezmiar cierpienia. I zobaczyć wiele takich włąśnie "rasowych" , które tam trafiły. A mówienie że jeżeli wysterylizuje sie wszystkie zwierzęta to niedługo będą tylko rasowe za ciężkie pieniądze to przepraszam bardzo ale bzdura. Zawsze się znajdzie ktoś kto bedzie chciał żeby jego ukochana sunia "choć raz zaznała uroków macierzyństwa" a później te "uroki" wyrzuci. Zapraszam na miau.pl i dogomanie, na strony adopcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
m.pw Niektórzy maja nierówno pod sufitem 16.03.05, 21:39 luuuuuuuuuuuuudzie, a prawde mówic bezmyslne seks-maszyny, pomstujecie na karmicieli ze zywia gromadke blokowych kotów, szykanujecie je, a one (te babcie) maja wiecej rozumu od was, bo dbaja zeby podopieczne nie mnozyly sie,a wy co chcecie zeby wasza kotka czy suka pzrezyla orgazm i zaszla z jakims psim/ kocim macho. tak jakby malo bylo nieszczescia. zanim taka poj...na(y) otworzy zwierzece biuro matrymonialne niech sie wybierze i obejrzy bezsilna zalosc w oczach schroniskowych czworonogów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Endriu Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.stk.net.pl 17.03.05, 15:52 rece naprawde opadaja i pomyslec ze wokolo tylu bezmozgich ludzi,ktorzy nie zwazaja na dobro innych istot dbajac o wlasny tylek :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasowy Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.cm.umk.pl 16.03.05, 14:18 Zupełnie legalnie, nieodpłatnie i bez żadnych problemów można uzyskać listę reproduktorów w lokalnych oddziałach Związku Kynologicznego. Również na wystawach psów rasowych można obejrzeć kandydata na 'ojca' i nawiązać kontakt z jego właścicielem. Obawiam się jednak, że ta strona po prostu ułatwi rozmnażanie psów nierasowych - czyli zwykłych kundli (np. podobny do jamnika - ale 'bez papierów')... Na tą stronę zgłaszać sie będą też pewnie psy rasowe bez uprawnień hodowlanych (uprawnień nie otrzyma np. zbyt agresywny lub chory pies). Jeśli ta Pani ma psa rasowego - to na pewno zna zasady Zwiazku Kynologicznego, a jeśli ich nie zna, to raczej ma kundla... i chce zapełnic kolejnymi kundlami schroniska... Smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt 16.03.05, 14:55 >Zupełnie legalnie, nieodpłatnie i bez żadnych problemów można uzyskać listę >reproduktorów w lokalnych oddziałach Związku Kynologicznego. Również na >wystawach psów rasowych można obejrzeć kandydata na 'ojca' i nawiązać kontakt >z jego właścicielem. Oczywiście,ale W ZKwP są listy reproduktorów z uprawnieniami - a żaden normalny właściciel psa z uprawnieniemi nie zgodzi się na krycie suki bez uprawnień. >Obawiam się jednak, że ta strona po prostu ułatwi rozmnażanie psów >nierasowych - czyli zwykłych kundli (np. podobny do jamnika - ale 'bez >papierów')... Oczywiście - przecież mamy w Polsce puste schroniska i czas je zapełnić.... >Na tą stronę zgłaszać sie będą też pewnie psy rasowe bez uprawnień hodowlanych >(uprawnień nie otrzyma np. zbyt agresywny lub chory pies). Masz rację.... >Jeśli ta Pani ma psa rasowego - to na pewno zna zasady Zwiazku Kynologicznego, >a jeśli ich nie zna, to raczej ma kundla... i chce zapełnic kolejnymi kundlami >schroniska... Smutne... Jakoś na stronie tej chodoffli nie znalazłam informacji o rodowodach ich psów...mają po prostu pseudorasowe zwierzaki i nabijają ludzi w butelkę.... a oto co piszą o sobie.... *Od jedenastu lat zajmujemy się hodowlą psiaków . Hodowaliśmy różne psiaki : owczarki niemieckie , boksery , dobermany , rottweilery , owczarki szkockie collie , pony i jamniki krótkowłose .* Ciekawe gdzie są te wszystkie psy..skoro teraz mają jamniczki spanielki,sznaucerki i kotki....bo 11 lat to przeciętny wiek psa.... A te zdrobnienia nazw ras i miejscowość jakoś dziwnie kojarzą mi się z handlarzami z Chorzowa.... Szkoda tylko,że gazeta zrobiła im reklamę.... Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Do Pani Ewy Furtak.... 16.03.05, 15:11 Wątpię,czy ma Pani pojęcie o prawdziwej hodowli psów,bo jeśli posiadałaby Pani elementarną wiedzę na ten temat to nie pisała by Pani artykułu wychwalającego durną inicjatywę zwykłego rozmnażacza i handlarza psami! Swoim artykułem popiera Pani pseudohodowle,a strona o której Pani pisze przyczyni się tylko do powiększenia ilości psów wyrzucanych... Zanim zabrała się Pani za taki temat należało trochę się przyłożyć,poczytać o zasadach hodowli psów,ale też przejść się do schroniska,popatrzeć w te smutne oczy niechcianych psów,obejrzeć psy okaleczone i pozagryzane...i zastanowić się.... A Pani co? achy i ochy jaka super stronka!cieszmy się będzie jeszcze więcej pseudorasowców,będa potem tak fajnie wyrzucane z samochodów,przywiązywane w lesie lub oddawane jako znalezione! Żenada....i całkowity brak profesjonalizmu z Pani strony! Nie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Do Pani Ewy Furtak.... IP: 213.17.201.* 16.03.05, 16:02 Zgadzam sie z przedmowca. Szkoda, ze dziennikarka nieprzygotowana zupelnie do tematu. Moze zamiast biura matrymonialnego warto zalozyc kacik adopcyjny dla tych zwierzat, ktore juz istnieja na swiecie i szukaja domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasowa odp. IP: 82.177.10.* 16.03.05, 16:25 Hmm pomysł jest okropny zamiast zając sie biednymi zwierzętami które nie mają domu i pragną miłości. Zajmujecie sie rasopodobnymi kotami/psami które dzięki temu pomysłowi będą sie rozmnażać i dalej tworzyć biedne stworzenia szukające domów.Zapewniam że żaden szanujący sie hodowca nie zgłosi się do takiego biura. Zgłaszać się będą osoby posiadające zwierzęta bez rodowodów( czyli pseudo hodowcy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esperanza wizyta w schronisku, zamiast na stronie namnażalni IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 16.03.05, 22:20 Pomysłodawczyni i autorce artykułu proponuję wizytę w przepełnionych schroniskach, zamiast propagowanie bezmyslnego rozmnażania zwierząt, tym bardziej że wiele psów i kotów nie powinno brać udziału w prokreacji, ze względu na rózne choroby. Schroniska pękają w szwach, a mnie smuci fakt, ze tóz przed ogólnopolską akcją sterylizacji pojawia się coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natty Re: Do Pani Ewy Furtak.... IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 22:44 to jest tragedia - to co pani zrobiła jesli ma pani za grosz dziennikarskiego honoru i profesjonalizmu , bo po tym artykule smiem watpic to prosze raz jeszcze zapoznac sie z tematem hodowli i pseudohodowli i napisac sprostowanie i przyznac sie do własnej niewiedzy jesli bedzie miała pani problemy ze znalezieniem materiałów to chetnie pomoge i serio uwazam ze powinna pani przejsc sie do schroniska i w nim napisac kolejny artykuł wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARKA Pani Ewo a co z tymi zwierzetami??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 22:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=21715970 Takich miejsc jest duzo w Polsce, to nie jest wyjatek. Te zwierzeta,zywe,czujace,te co juz sa na tym swiecie,czekaja na Pani pomoc a nie rozmnazalnia. A pies Nero-podobny do..., sprawa z przed kilkunastu dni,podejrzany o zagryzienie opiekuna, okazalo sie,ze opiekun zmordowany, pies z Poznania. Zapewne kupiony za 300zl, na Sielance w Poznaniu, taki tani 'rasowy'byl szczeniaczek -ktory trafil w rece nieodpowiedzialnych ludzi-bo przeciez rasowo wygladal i byl TANI. cytat powyzszego linku: Przerazajace-jak tak moze byc? W Starachowicach znajduje sie przytulisko dla zwierzat, ktore prowadzi Pani Marzanna. Teren ten wydzierzawilo jej miasto z zalozeniem ze bedzie to ICH miejskie przytulisko dla bezdomnych zwierzat. Bylo to w roku 1995. W przytulisku tym obecnie przebywa 170 psow i 30 kotow. Wszystkie te zwierzeta przebywaja na terenie o powierzchni 300m!!!! Urzad Miasta dotowal to schronisko w wysokosci 2 tys.zl rocznie, a obecnie przestal!!! Obiecal wiekszy teren(obok-300m)-jest na pismie-ale tam wprowadzil rodzine- i na tym sie zakonczylo. To wszystko jest teren przycmentarny wiec strefa nie przeznaczona do zamieszkania przez ludzi. Te 2 tys rocznie-pytamy, na co byly te pieniadze??? Chyba nawet nie starczylo by na eutanazje psow a co dopiero na opieke nad nimi. Jak mozna tak upadlac czlowieka, ktory nimi sie zajmuje i zwierzeta? Jak dlugo ma to jeszcze trwac? Jak miasto moze dopuscic do takiej sytuacji ze jest 170 psow i 30 kotow bez pomocy-zwierzeta sie rozmnazaja -sa niekastrowane!!! Zagryzaja sie, bedac na tak malej powierzchni i NIEDOZYWIONE! Suki w cieczkach to walki psow o samice. HORROR!!! Zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat miasto ma OBOWIAZEK zaopiekowac sie bezdomnymi zwierzetami a nie uskuteczniac zbrodnie na tych zwierzetach!!! Zbrodnia jest znecanie sie nad zwierzetami, ktore nie maja stworzonego minimum do egzystencji!! Dlaczego Starachowice, UM, nie wywiazuje sie z ustawowego OBOWIAZKU?? Starachowice nie maja wlasnego,innego, schroniska ani tez podpisanej umowy z ZADNYM schroniskiem? No to co sie dzieje z bezdomnymi psami ze Starachowic-wczesniej czy pozniej trafiaja wlasnie do Pani Marzanny. A UM udaje slepego-ze co-ze nie ma w miescie zwierzat bezdomnych?? A na co idzie podate od posiadanych psow, moze miasto takiego nie pobiera? Pomozcie-teraz-dzisiaj- tym bezdomnym zwierzetom!!! Tam potrzebne jest wszystko-przede wszystkim jedzenie dla zwierzat! SLIJCIE listy do UM o posznowanie ludzi i zwierzat! Przeciez tak zrobili jakby Panstwo przestalo placic rodzinom zastepczym i pozostawilo samych sobie- dzieci i tych zastepczych rodzicow! Przeciez taka sytuacja moze doprowadzic do zalamania ta kobiete-czy o to tym draniom chodzi-i co ze zwierzetami-pod igle?? Tu sa tez szczegoly i namiary: Zrobmy 'pieklo' bezdusznym urzedasom-takie samo jak oni tej kobiecie i tym niczemu nie winnym zwierzetom! Oni sami tego nie maja juz sily zrobic :(((( Podaje tel do sekretariatu prezydentow miasta. Bezposrednio odpowiedzialny jest v-c p.Jarosz.tel (041) 274 76 84 Tu sa tez szczegoly i namiary: www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21743 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do autorki Re: Do Pani Ewy Furtak.... IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 12:02 Pieniądze uzyskane za artykuł winna pani oddać do najbliższego schroniska dla bezdomnych zwierząt. I jestem pewna, że rzetelne dziennikarstwo nie jest pani szczególnie bliskie. Jego bezmyślność, przekracza mimo długoletniego życia wielu doświadczeń, moje pojmowanie. Mam nadzieję, że osoby uczące się ode mnie nigdy nie będą miały takich pomysłów. Jeżeli nawet im takie coś zaswita, to najpierw rzetelnie sprawdzą, czy przypadkiem ich pomysły nie sprawiają krzywdy innym nawet maluczkim. Życzę pani, by św. Franciszek czuwał nad pani pomysłami. Św. Franciszek był, nawet jeśli gdzieś na peryfyriach życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Pani Furtak Do Pani Furtak. IP: *.proxy.astra-net.com 16.03.05, 16:44 Szanowna Pani. Tym nieprzemyślanym artykułem reklamującym pseudohodowlę narobiła pani dużo więcej złego niż pani sądzi. No chyba, że uważa pani, iż przepełnione psie i kocie azyle lub schroniska to rzecz normalna a cierpienia zwierzaków porzucanych po lasach by z ciężkimi zaburzeniami czekały aż litościwy myśliwy je dobije jest w porządku. Domagam się natychmiastowego zdjęcia artykułu i zamieszczenia prawdziwego, opisującego dlaczego takie biura matrymonialne nie tylko nie powinny istnieć ale że powinno nakładać się porządne kary za ich prowadzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: Do Pani Furtak. IP: *.mps.com.pl / *.mps.com.pl 16.03.05, 16:52 Przerazajaca jest radosc i entuzjazjm autorki artykulu - szkoda, ze nie zadala sobie trudu by przyjrzec sie sytuacji nadpopulacji zwierzat w Polsce. Zgadzam sie z przedmowcami, ze jest to popieranie pseudohodowli i rozmnazania zwierzat domowych. Przy przepelnionych schroniskach, tysiącach zwierzat szukajacych odpowiedzialnych opiekunow smuci tak niefrasobliwe podejscie do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ska Re: Do Pani Furtak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:18 Pani redaktor. Polecam kilka linków do lektury. Tyczą się kotów lecz tematyka jest wspólna. Rodowód www.shivaree.republika.pl/schedule.htm nfo.pl/art/index.php?art=26&m=1 Pseudohodowle forum.miau.pl/viewtopic.php?t=13840 Sterylizacja miau.pl/edu/ster.php Byłoby nam niezmiernie miło przeczytać Pani odpowiedź PO LEKTURZE powyższych liknów, PO ROZMOWIE z najbliższym schroniskiem oraz jakąkolwiek fundacją prozwierzęcą np www.canis.org.pl na temat co myślą o podobnym pomyśle, oraz PO ROZMOWIE ze związkami hodowlanymi. Bo tak, to ręce opadają.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Do Pani Furtak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:38 www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21205 Proszę, niech przeczyta Pani redaktor parę postów z forum o psach, może wtedy będzie miała Pani inny pogląd na sprawę i może napisze Pani mądrzejszy artykuł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gsx Re: Do Pani Furtak. IP: *.artcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:48 Popieram i tez czekam na artykuł prostujący te chore teorie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b7j29 <a href="http://nfo.pl/art/index.php?art=26&m=1" target="_blank" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:10 Polecam Pani Redaktor do przeczytania: nfo.pl/art/index.php?art=26&m=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARKA Ogolnopolski Dzien Sterylizacji-19 marca 2005r IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 18:19 POPROSTU SZOK!!!!To jest Polska wlasnie! Jak mozna promowac rozmnazalnie, jak mozna nie widziec nieszczesc psich i kocich w schroniskach. Czy wie Pani ILE zwierzat bezdomnych przebywa w polskich schrniskach,prsze poczytac raporty Glownego Lekarza Weterynarii. Jak mozna niszczyc prace wielu ludzi, dzialajacych spolecznie, ratujacych zycie bezdomnych zwierzat, szukajacych domy dla nich. A tych domow tak naprawde jest poprostu brak. Czy usilowala Pani znalezc dom, chociaz dla JEDNEGO bezdomnego zwierzaka? Jak mozna pisac O PSACH 'RASOWYCH' nie majac elementarnej wiedzy co to oznacza pies rasowy, pies dopuszczony do hodowli. Czy mysli Pani, ze to wielka atrakcja biuro matrymonialne dla zwierzat? TO WSTYD I HANBA dla kogos, kto mysli,ze jest milosnikiem zwierzat! ZADEN milosnik zwierzat, NIGDY, nie zalozy takiego biura bo wie,ze przyczynia sie JEDYNIE DO WZROSTU bezdomnosci zwierzat a PRAWDZIWI HODOWCY rowniez NIGDY nie skorzystaja z uslug takiego biura.Po to maja swoj zwiazek kynologiczny-to nie jest takie- hop siup i juz! Tu znajduje sie pelna informacja co to znaczy pies/kot rasowy: www.arka.strefa.pl/rasa.html Z takiego biura beda korzystac, owszem, bezmyslni ludzie, ktorych los szczeniat poczetych tak naprawde,po oddaniu, nie interesuje lub tez HANDLARZE "zywym towarem" O tym Pani powinna pisac-jesli los zwierzat Pani lezy na sercu: www.arka.strefa.pl- OGOLNOPOLSKI DZIEN STERYLIZACJI ZWIERZAT! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PieS B3z|)oM|\|Y Re: Ogolnopolski Dzien Sterylizacji-19 marca 2005 IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 22:54 a jakas akcja sterylizacji głooopich ludzi? to by z najwiekszym pozytkiem dla zwierząt i świata było... i nie byłoby problemów z agencją, tfu - biurem zoofilskim, a i paru dziennikarzy łowiacych sensacje pisałoby dyszkantem :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgaL Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.chello.pl 16.03.05, 17:34 Szanowna Pani, swoim artykułem wyrządziła Pani wielką krzywdę zwierzętom. Czy odwiedziła Pani kiedykolwiek forum.miau.pl lub dogomanię? Czy widziała Pani ile zwierząt jest do adopcji? To nie prawda, że kotka czy suka "dla zdrowia" musi mieć młode. Czy wie Pani, jak kończą te "zdrowotne" kocięta czy szczenięta? Wydawało mi się, że Gazeta powinna propagować kastrację zwierząt, a nie ich bezmyślne rozmnażanie dla własnego widzimisię. Jestem oburzona. Żądam natychmiastowego usunięcia tego artykułu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Czuba Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:40 Ponieważ to mój pomysł jest tutaj komentowany pozwolę sobie odpowiedzieć na stawiane zarzuty. Zapytam: Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki? Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa? Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych maluszków? Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie miłośnikiem zwierząt? Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za nie. Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej. Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi musiałaby się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. Czy hodowcy dawaliby je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam niezamożne dzieci czy dorośli. Pamietajcie państwo nim się wypowiemy na jakiś temat przemyślmy to. Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu(bo ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś zwalczają ich istnienie. Dlaczego? Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą znacznie opuszczać cenę. Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta w schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet nie spojrzy w kierunku kundelka. Co do moich psiaków to na stronie jest umieszczona informacja o tym, że szczenięta są bez metryk. Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej informacji nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną. I przede wszystkim nie życzę sobie, aby ktokolwiek mówił źle o moich zwierzakach - nie są one ani trochę gorsze od innych. Do osoby, która nazwała mnie handlarzem z Chorzowa - to skoro tak dobrze zna ten temat i osoby handlujące proszę spojrzeć na moje zdjęcie zamieszczone w artykule i zobaczy pani, że nie należę do nich. Każde pomówienie jest dobre, aby tylko kogoś zdyskredytować i przypisać mu jak najgorsze cechy i intencje. Dużo to mówi o takiej osobie. Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez rodowodu - pisząc takie komentarze urągacie rzeszom ich właścicieli twierdząc, że mają mniej wartościowe zwierzęta i traktując ich jako osoby źle traktujące swoich pupili, nieodpowiedzialne. I jeszcze jedno definicja psa czy kota rasowego, którą państwo propagujecie jest tylko definicją stowarzyszenia jakim jest np.Związek Kynologiczny. Prawo polskie nie definiuje tej kwestii. I na koniec takie absurdalne porównanie: To wręcz paranoja, aby patrzac na mnie nie można było powiedzieć, że jestem rasy białej, chyba ze to udowodnię odpowiednimi dokumentami - no ale ja jestem tylko człowiekiem - gdzie mi tam do psa czy kota. Aneta Czuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.mps.com.pl / *.mps.com.pl 16.03.05, 19:09 nie jestem hodowca jestem opiekunka dwoch domowych kotek oczywiscie wysterylizowanych nie jestem na tyle egoistyczna by powolywac na swiat nierasowe zwierzeta dla zaspokojenia wlasnych potrzeb opieki nad malenstwami, podczas gdy tyle zwierzat cierpi w schroniskach, jest bezdomnych zwierzeta nie maja potrzeby posiadania malych - nie cierpia psychicznie gdy my jako opiekunowie zapobiegamy ich rozrodowi tylko nasza odpowiedzialnosc moze powstrzymac fale zwierzecego nieszczescia fale, do ktorej powstania pani dzialalnosc sie przyczynia proponuje skierowanie pani milosci do zwierzat w miejsce gdzie sie to naprawde zwierzetom przyda - wolontariat w azylu, schronisku, poszukiwanie domow potrzebujacym zwierzetom - frustrujace, narazajace na zderzenie z dramatem w wymiarze rzeczywistym - ale dajace satysfakcje i rzeczywiscie sluzace polepszeniu losu tych zwierzakow i prosze nie szermowac dramatycznymi argumentami o odbieraniu nierasowcom prawa do istnienia tylko jako dobro ograniczone beda dobrem cenionym a dojdziemy do tego poprzez promowanie sterylizacji i kastracji oraz uswiadomienie sobie, ze swiat zmienaimy od siebie - poprzez nierozmnazanie domowych pupili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:12 Jest pani zwykłą oszustką produkującą rzesze kundli, aby wciskać je ludziom, którzy nie mają pojęcia, czego wymagać od rasowego psa. "Radość macierzyństwa" !!! Chyba myli pani z tym swoją dziecinną radość z posiadania kolejnych małych piesków czy kotków - bo to przecież takie słodkie, a pieniążki lecą, prawda ? A nie trzeba płacić za badania lekarskie, przeglądy hodowlane, szkolenie - po co, skoro lepiej mieć kundle. I jeszcze poczucie misji. Ciekawa informacja na pani stronie - "Od jedenastu lat zajmujemy się hodowlą psiaków. Hodowaliśmy różne psiaki :owczarki niemieckie , boksery , dobermany , rottweilery , owczarki szkockie collie , pony i jamniki krótkowłose." Co się stało z tymi wszystkim psami ? Już nie były produktywne, kasy za mało schodziło ? Czy żarcia za dużo i były nieopłacalne ? Mam jeszcze dla pani przydatną informację -koty perskie teraz nie są modne, nie zarobi pani na nich wiele, trzeba się rozejrzeć za mieszańcem przypominającym inną rasę i wciskać ludziom kociaki zapewniając, że to właśnie ta rasa - zresztą, co ja będę się wymądzrać, pani to ma opanowane. Odpowiedz Link Zgłoś
gucio91 Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 16.03.05, 19:27 > Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki? > Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa? > Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych > > maluszków? Tak byc powinno. Po kiego wala rozmnazac kundle? Szczerzysz babo zeby z psiego nieszcescia? Skad wiesz gdzie te psy trafia? Tak wiem ze sa na tym swiecie dekle...wiem...l wasnie jednemu odpisuje... JAK MASZ PSA Z RODOWODEM TO WIESZ KTO JEST MATKA A KTO OJCEM, MASZ BADANIA RODZICOW ITEDE. Ale wiadomo-dekiel nigdy nie zrozumie....ehhhhh :-/ > Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie > miłośnikiem zwierząt? Zaraz zaraz tepa pani: czy my piszemy ze ten pies ma zyc ale tamten juz nie? O.K. sa psy w schroniskach-ale na cholere rozmnazac kundle zeby ich tam wiecej trafialo??Nalezy im znalezc domy!!!A nie jeszzcze rozmnazac!! > Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do > zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za > nie. Rezultatow pani dekiel zycze....Owszem to tez-ale takie tepe ludziska jak pani nigdy tego nie zrozumieja.... > Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie > miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki > rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej. > Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi musiałaby > się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. Czy hodowcy dawaliby > > je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam > niezamożne dzieci czy dorośli. No nie wiem czy by zdrozaly....Jesli bylo by ich wiecej-byly by tansze. Czy jak jest 1 telefon marki XXX i modelu XXX to jak ich bedzie jakies 1000 to beda drozsze czy tansze???Myslmy logicznie pani dekiel...Jesli nie stac kogos na takiego zwioerzaka-nie stac go na odpowiednia karme, wychowanie(w tym szkolenia itede), leczenie. Czy to jest normalne? Wtedy ludzie robia tak: albo oddaja do schroniska, albo wyzucaja, albo oddaja albo go zostawiaja-ale cuz takiemu psu po tym jak bedzie zar resztki ze stolu, przez zle wychowanie bedzie obrywal?? Jak ktos nie ma kasy na rodowodowego to na odpowiednie warunki tez raczej miec nie bedzie...!!! > Pamietajcie państwo nim się wypowiemy na jakiś temat przemyślmy to. > Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu (bo > ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś zwalczają > > ich istnienie. > Dlaczego? > Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie > mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują > nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą > znacznie opuszczać cenę. > Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta w > > schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet > nie spojrzy w kierunku kundelka. A ty robisz konkurencje innym w kolejce po rozum!! Wez sie opanuj!! Czy jest sens rozmnazac psy chore,ze zjechana psychika itede? NIE!! A tacy debile jak ty zabieraja szanse a nowy dom dla psow schroniskowych!! Idz sie debilko przejdz do schroniska i sie przyjzyj, poopiekuj. zobaczymy co bedziesz pisac!! > Co do moich psiaków to na stronie jest umieszczona informacja o tym, że > szczenięta są bez metryk. Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej informacji > nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną. > I przede wszystkim nie życzę sobie, aby ktokolwiek mówił źle o moich > zwierzakach - nie są one ani trochę gorsze od innych. Tu wyraze sie tak: ***** ******* *** ****** piiiiii *** pi******* Sadze ze sa modzrejsze od ciebie!!! > Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez > rodowodu - pisząc takie komentarze urągacie rzeszom ich właścicieli twierdząc, > że mają mniej wartościowe zwierzęta i traktując ich jako osoby źle traktujące > swoich pupili, nieodpowiedzialne. Poprosze o zrodlo informacji. inaczej nie uwieze. nie azdy wlasciciel jest zly. ale mieszkam na wsi i wiec co i jak. zapewne pani debilka nigdy o zabijaniu psa siekiera nie slyszala, o topieniu maluchow tez zapewne nie. A juz glodzenia psow to nie wspominajac... > To wręcz paranoja, aby patrzac na mnie nie można było powiedzieć, że jestem > rasy białej, chyba ze to udowodnię odpowiednimi dokumentami - no ale ja jestem > tylko człowiekiem - gdzie mi tam do psa czy kota. Taaaaaaaa, ty sie czlowiekiem nazywasz? :o Lo bosze...!!!! Wiesz patrzac na Jacksona tez mozna powiedziec ze jest rasy bialej... Nie porownujmy szmato psa czy kota do ludzi! Pisze to co mi sie na usta nawinie, w nazywaniu tego zcegos nie bede przebierac. Dowidzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Pani Furtak Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.proxy.astra-net.com 16.03.05, 19:40 Szanowna Pani. Proszę mi wybaczyć, że napiszę wprost ale pisze Pani bzdury. Pani pyta, ponieważ zakładam, że nie wie Pani co czyni więc odpowiadam. P:Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki? Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa? O:Używa Pani neologizmów, zupełnie bez sensu. Nie rozumiem skąd u Pani (i dziennikarki która nierozważnie napisała ten artykuł) takie przeświadczenie, jakoby prawo do istnienia miały mieć tylko i wyłącznie rodowodowe zwierzęta. Problem w tym, że zwierzaków rodowodowych jest bardzo mało w porównaniu z olbrzymią masą bezdomnych nierasowych dziczków. Poza tym hoduje się zwierzęta rasowe przede wszystkim dla utrzymania czystości danej linii genetycznej a nie by je rozmnażać "byle było ich więcej". Czego przyzna Pani nie można napisać o ludziach rozmnażających nieodpowiedzialnie i bez jakiegokolwiek nadzoru sanitarno-epidemiologicznego buraski domowe, gdy bez jakichkowliek problemów można mieć takiego kochanego buraska ze schroniska czy azylu. P:Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych maluszków? O:Proszę Pani to nie jest kwestia cieszenia czy niecieszenia ale szacunku i odpowiedzialności względem naszych młodszych braci. Jeżeli Pani tego nie rozumie, bardzo mi przykro, ale tym bardziej nie powinna Pani przykładać rąk do nieodpowiedzialnego rozmnażania zwierząt. Była Pani kiedykolwiek w schronisku. Czy usypiała Pani kiedykolwiek psiaka czy kociaka który patrząc w Pani oczy prosił o jeszcze jeden dzień, bo może ktoś przyjdzie i go zabierze? Bo może ktoś da mu nowy dom? P: Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie miłośnikiem zwierząt? O: Jak ktoś kto nieodpowiedzialnie rozmnaża zwierzęta nie dbając o to czy znajdą one dom i co się z nimi stanie jak finansowo nie będzie się nimi mógł opiekować może nazywać się miłośniekiem zwierząt? P:Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za nie. O:Rozumiem, że osiągnie to Pani mnożąc jeszcze więcej bezdomnych zwierząt, które hycel będzie mógł za pieniądze gminy uśpić? P:Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki rodowodowe. O:Biorąc pod uwagę bardzo dużą liczbę niechcianych zwierząt nierodowodowych, raczej bym się o to nie martwił. Na Pani miejscu martwił bym się raczej tym, że doprowadzi Pani do zaniku istniejących już ras. One dzieki osobom takim jak Pani się rozmywają. Dla przykładu. Tylko dzięki determinacji hodowców można było uratować wiele ras i ponownie doprowadzić do utrwalenia ich wyglądu zgodnego z normą danej rasy. Wielu rasom przez takie działanie jak Pani groziło rozmywicie rasy poprzez krzyżówki z "buraskami" czy innymi rasami. Pani chodzi przecież tylko o to by właściciel się cieszył nowymi zabawkami a nie by wilczura nie łączyć z bernardynem, prawda? P:Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. O: Przykra prawda jest taka, że jeżeli kogoś nie stać na dziecko, to nie powinien tego dziecka posiadać. Z psem czy kotem jest to samo. Jeżeli kogoś nie stać na stabilnego psychicznie kota, psa, konia .... z hodowli za w sumie niewielkie pieniądze to na pewno nie będzie go też stać na opiekę weterynaryjną czy porządne karmy. P:Czy hodowcy dawaliby je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam niezamożne dzieci czy dorośli. O: Myli się Pani a razem z Panią dziennikarka. Hodowcy bardzo często oddają swoje pociechy za darmo tym którzy bardzo potrzebują i są przede wszystkim w stanie zapewnić należytą opiekę nad zwierzakiem. To przede wszystkim takie wątpliwe przedsięwzięcia jak Pani, doprowadzają do tego, że niezamożni którzy bardzo chcą mieć zwierzaka stają się jeszcze bardziej biedni. Kupując chorego kociaka czy psiaka muszą wydać jeszcze więcej pieniędzy niż gdyby od razu kupili porządnie odchowanego. Kupili lub przyłożyli się by znależć za darmo. P:Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu(bo ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś zwalczają ich istnienie. O:Dobrze Pani wie, że hodowcom nie wolno zgodnie z prawem sprzedawać zwierzaków bez rodowodu. P:Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą znacznie opuszczać cenę. O: Dam Pani przykład. Wszyscy wolą kupić chińskie wyroby, chociaż są tańsze i rozpadają się zaraz po przyniesieniu do domu. Co to oznacza dla polskich producentów czy europejskich którzy robią te same rzeczy porządnie i niestety drożej? P:Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej informacji nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną. O: Czy jest to informacja ważna dla Pani związku również? P: I jeszcze jedno definicja psa czy kota rasowego, którą państwo propagujecie jest tylko definicją stowarzyszenia jakim jest np.Związek Kynologiczny. Prawo polskie nie definiuje tej kwestii. O: Może najwyższa pora to zmienić. Z mojej strony to wszystko. Żegnam. Mam nadzieję, że będzie Pani spać spokojnie wiedząc, że rzesza bezpańskich psów i kotów dzięki Pani będzie zabijana z braku wolnych miejsc w schroniskach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KarolinaK- Kalunia Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 19:54 Szanowna Pani Aneto, Zaczne od tego, że będę starała się napisać to bez emocji- nie wiem jednak czy mi się uda... Na początek mały cytat - Pani jako hodowcy : "Doszło do tego, że chodziliśmy po parku i wypatrywaliśmy ludzi wyprowadzających spaniele na spacer - wspomina Czuba." Myślę, ze rozsadny hodowca nawet nie wspomniałby o czyms takim dla żartów. Nie wiem jaką Pani ma suczkę, jakim jest Pani hodowcą (myślę, że 'hodowla' to pasja przynoszącą dochody tak samo jak biuro matrymonialne), ale jezeli odpowiedzialnosc jako hodowcy jest taka sama jak odpowiedzialnosc, jako osoby prowadzacej biuro matrymonialne (kojarzac kundelki z kundelkami musi Pani miec bardzo rozwiniete zmysły estetyczne, oraz ogromną fantazję). Kolejno odpowiem Pani na pytania, aby udowodnić, że są na nie odpowiedzi. Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki? Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa? W Polsce są tysiące jeśli nie miliony bezdomnych zwierząt. Gdyby były tylko zwierzęta rodowodowe myślę, że mniejsza ogólna liczba, zsumowała by się na to, że psów bezdomnych nie byłoby w ogóle, albo byłoby ich bardzo mało. Przecież nie każdy właściciel rozmnożył by swojego psa. To chyba logiczne. Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych maluszków? Moim zdaniem jest to kosztowna i pracochłonna praca. Pani jako hodowca powinna sobie zdwać z tego sprawę. Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie miłośnikiem zwierząt? Moim zdaniem, miłośnikiem zwierząt jest osoba, która wie co to jest schronisko i robi wszystko, aby nie dopuścic do jeszcze gorszej sytuacji w tym miejscu. Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za nie. Chciałoby się powiedzieć "i kto to mówi". Przeczy Pani wlasnie swojej głownej tezie- świadomość to nie bezsensowne rozmnażanie kundelków! Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej. Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Pies to nie jest jakaś tania zabawka. To skarb dla ludzi odpowiedzialnych. Wątpię, żeby doszło do sytuacji w której psy kosztowałyby po 10 000zł. Z czasem rodowód nie bylby luksusem dla nielicznych.. Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą znacznie opuszczać cenę. Niestety- teraz widze, ze nie wie Pani dosłownie nic o tych 'tanich ' pieskach- z miotu 10szt. średnio 4 szczeniaki znajda domy (w młodosci), a 6 zostanie zabitych, lub trafi do schroniska. W przyszłosci z czterech 2 moga trafić do schroniska... Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta w schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet nie spojrzy w kierunku kundelka. A ja nie wiem jak nazwac to co Pani robi komentujac w tak idiotyczny za przeproszeniem sposób! Zazwyczaj hodowcy maja psy ze schronisk. A "zwalczanie konkurencji" to troska o to, aby psy nie zdychaly w swoich odchodach, brudne i niczyje. To troska o to, żeby nie chodziły całe życie głodne, czekając na kogoś- bo ktoś je kiedys powołał na swiat, zachcialo mu się szczeniaczków! To troska o to, aby schroniska z roku na rok nie były większe i biedniejsze. Jesli brak Pani hobby proponuję wolontariat w najbliższym schronisku. Może wtedy zrozumie Pani o co chodzi nam- miłośnikom zwierząt. Proponuję tez mniej myslec o zyskach- nie tylko o to w zyciu chodzi. Proszę, nie kosztem bezdomnych zwierząt! Karolina K. włascicielka dwóch kundelków- jednego ze schroniska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:25 Dopoki w schroniskach czekaja setki tysiecy zwierzat i tylko co drugi pies i co czwarty kot ma szanse (jedynie szanse!) na dom - to, co piszesz o wymarciu nierodowodowych zwierzat jest paranoja! Jak bedzie sie trzeba zapisywac na kilka miesiecy wczesniej na psa lub kota to przemysle swoje podejscie do rozmnazania zwierzakow nierodowodowych. Dopoki one umieraja w schroniskach z zalu i smutku - rozmnazanie ich jest po prostu nieetyczne. Mam 3 koteczki "z odzysku". Zadnej nikt nie chcial. Dla jednej moj dom jest szostym z kolei. Po prostu szlag mnie trafia jak czytam takie rzeczy. Autor nie ma pojecia o problemie bezdomnosci, o szukajacych domu zwierzakach albo nie chce miec, to drugie zdecydowanie gorsze. Dopoki kotow i psow jest za duzo - ich zycie dla wielu nie jest wystarczajaco cenne. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:27 I jeszcze jedno - nie jestem hodowca, mam trzy nierasowe kotki adoptowane jako dorosle. Wiekszosc osob walczacych z pseudohodowlami i rozmnazactwem nie ma rasowych zwierzat, nie ma hodowli, ma zwierzaki przygarniete, uratowane. Oni wiedza co to znaczy szukac im domu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARKA Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 20:29 > Ponieważ to mój pomysł jest tutaj komentowany pozwolę sobie odpowiedzieć na > stawiane zarzuty. > Zapytam: > Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki? > Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa? > Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych > > maluszków? hahaha,pomysl. ZADEN odpowiedzialny, prawdziwy milosnik zwierzat, takich pomyslow nie ma-to jest oczywiste!!! Jesli juz mowimy o PRAWACH to kto dal Pani PRAWO bycia sutenerem,przepraszam, skoro tak 'kocha' Pani zwierzeta? Prosze poprostu wypuscic suczke w tym parku i ona sam sobie znajdzie partnera ALE przeciez to nie o to Pani chodzi-pani chce miec pieski podobny do ABY poprostu ZAROBIC na tych zwierzetach. A czy suczki pani pyta czy one chca w ogole miec potomstwo? Chce Pani ogladac cud narodzin-a moze zaczac od konca i zobaczyc w schronisku 'cud' smierci!!! Taki los zwierzetom zgotowuja obrzydliwi, lewi hodowcy-ktorzy czest,gesto,z pelna swiadomoscia PRODUKUJA chore genetycznie, kalekie, zwierzeta. Gdzie sie bazuje na niewiedzy ludzi-co to znaczy pies rasowy z rodowodem i wciska im sie za male pieniadze piesek podobny do a ze pozniej Ci ludzie wydaja ciezkie pienaidze na leczenie takich zwierzat to przeciez to juz nie pani' interes' jest! Gdzie suki musza rodzic co cieczke i rodzic az nie padna! > Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie > miłośnikiem zwierząt? > Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do > zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za > nie. O_D_P_O_W_I_E_D_Z_I_A_L_N_I Milosnicy zwierzat nie mnoza psow i kotow, nie mnoza kundelkow, nie mnoza podobny do......wpisac rase prosze. A co Pani swoje dziecko uczy, jaki pani daje przyklad-ze rozmnazamy wszystko co sie rusza-ZERO odpowiedzialnosci za powolone na swiat pokolenia sczeniat/kociat po Pani i innych(teraz) pupilach! > Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie > miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki > rodowodowe. Za kilka lat bedzie dokladnie tak samo jak jest-dzieki pani i dziennikarzom, ktorzy beda pisac o takich jak Pani. Pani-to nawet nie wie o czym Pani tak dokladnie mowi-za jakie pare lat?? Bazary pelne sa do sprzedazy zwierzat, takich dokladnie jak PANI PRODUKUJE!!! Nazywamy to po imieniu-produkcja zwierzat-handel zywym towarem! A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej. > Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi musiałaby > się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. I BARDZO DOBRZE-ZACZETO BY SZ_A_N_O_W_A_C zwierzeta. A gdzie jest powiedziane ze kazdy Polak musi miec psa? Czy kazdy musi miec samochod? jak go nie stac nie ma-proste!! Czy hodowcy dawaliby > > je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam > niezamożne dzieci czy dorośli. Sa kundelki-slodkie, kochane-nie sa gorsze ani niczym sie nie roznia od rasowpodobny, jak pani psiaki, a wiecej-sa napewno zdrowsze bo nie produkowane z gentetycznymi wadami!! Psa czy kota, droga pani, nie kupuje sie dla dziecka-psa/kota sie ma jako czlonka rodziny i jest sie za niego odpowiedzialnym jak za dziecko, do konca jego zycia! Kupic to mozna dziecku pluszowego pieska czy misia! > Pamietajcie państwo nim się wypowiemy na jakiś temat przemyślmy to. > Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu (bo > ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś zwalczają > > ich istnienie. > Dlaczego? > Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie > mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują > nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą > znacznie opuszczać cenę. Droga Pani, nie jestem hodowca i z dwoja zlego ZDECYDOWANIE powiem, TAK, HODOWLE RODOWODOWE!!! Jest gwarancja,ze na swiat przyjda ZDROWE fizycznie i PSYCHICZNIE zwierzeta!! WSZYSTKIE pogryzienia ludzi przez psy-jakie to byly psy-PODOBNY DO!!!O czym to swiadczy??? Tacy jak Pani produkuja CHORE zwierzeta, chore psychicznie i fizycznie. > Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta w > > schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet > nie spojrzy w kierunku kundelka. > Co do moich psiaków to na stronie jest umieszczona informacja o tym, że > szczenięta są bez metryk. Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej informacji > nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną. Niech Pani ponownie ludziom tu ciemnoty nie wciska. SUKA rodowodowa,z UPRAWNIENIAMI hodowlanymi=szczenieta z metrykami/rodowodem. SUKA, ktora ma rodowod NIE OZNACZA to wcale,ze OTRZYMA uprawnienia hodowlane. Hodowla profesjonalna to nie jest piaskownica-takie bajki niech pani dzieciom opowiada a nie doroslym ludziom, ktorzy dzien w dzien zbieraj z ulic poklosie pani haniebnej dzialalnosci! Obrazila bym tu nawet dzieci-bo sa 100 razy madrzejsze niz Pani,one juz niektore wiedza co to oznacza-bezdomnosc zwierzat, taki 'hodowca' jak pani i co oznacza pies podobny do jamnika,bez metryki, za 100zl. > I przede wszystkim nie życzę sobie, aby ktokolwiek mówił źle o moich > zwierzakach - nie są one ani trochę gorsze od innych. O zwierzakach Pani nikt zlego slowa nie mowi, wiecej, ja im bardzo WSPOLCZUJE, ze w pani rece trafily i sluza jako maszynki do produkcji zwierzat na handel. >> Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez > rodowodu WIEMY o tym az zadobrze i dlatego takim jak Pani zdecydowanie mowimy NIE!!! Dosc tych rozmnazalni,dosc tej poniewierki zwierzat, przywiazywania do drzew w lesie, podrzucaniem do schronisk!!!!!! p.s a dzialalnosc ktora pani prowadzi jest zarejestrowana, jako firma,podatki pani od niej placi? > I na koniec takie absurdalne porównanie: > To wręcz paranoja, aby patrzac na mnie nie można było powiedzieć, że jestem > rasy białej, chyba ze to udowodnię odpowiednimi dokumentami - no ale ja jestem > tylko człowiekiem - gdzie mi tam do psa czy kota. Ma pani dowod osobisty-ma pani wpisane imie ojca i matki? Tak wyglada wlasnie rodowod psa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oberhexe Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:43 Również proszę o zdjecie artukułu jako szkodliwego - i wcale nie dla hodowców zwierząt rasowych z rodowodami, a przede wszystkim dla ogromnych rzesz zwierząt bezdomnych, będących efektem działalności bezmyślnych rozmnażaczy w stylu pani Czuby. Ten proceder zasługuje co najwyżej na napiętnowanie, a nie na propagowanie. Wstyd doprawdy, że autorka artykułu nie zadała sobie trudu, by rzetelnie podejść do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wodnik Szuwarek Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.it-net.pl 16.03.05, 20:46 Szanowna pani Aneto, Nie warto zawracać sobie głowy tymi paroma szczekaczami (sądząc po stylu wypowiedzi, ich argumentacji, słownictwie itd., ilość wypowiedzi w tym wątku jest daleko większa od rzeczywistej ilości uczestników dyskusji)! Oni i tak będą realizowali swój program, bez względu na cokolwiek. Na szczęście tacy ludzie są i zawsze byli marginesem a życie, jak zwykle, i tak ich przerośnie. Takie "biura matrymonialne" funkcjonują w całym świecie a przyczyny przepełnionych schronisk (które również nie są wyłącznie naszą specjalnością) leżą zupełnie gdzie indziej... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oberhexe Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:48 A gdzie leżą, ciekawość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jogi Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 20:54 Do wodnika Ty chyba oszalales. Takie biura to moze i sa tylko prwadza je tacy ludzie jak owa pani. W cywilizowanym swiecie psy sa sterylizowane a jesli chcesz miec hodowle to sie deklarujesz od razu i placisz za psiaka przy zakupie super cene a pozniej super podatki. I zobacz moze najpierw warunki w zachodnich schroniskach, a potem w naszych i potem dopiero sie wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 16.03.05, 21:04 Gość portalu: jogi napisał(a): > W cywilizowanym swiecie psy sa sterylizowane a jesli chcesz miec > hodowle to sie deklarujesz od razu i placisz za psiaka przy zakupie super cene > a pozniej super podatki. I zobacz moze najpierw warunki w zachodnich > schroniskach, a potem w naszych i potem dopiero sie wypowiadaj. Ciekawa dyskusja... Co do "cywilizowanego świata", może ten link wniósłby coś nowego: www.petlynx.net/petmeter.php W grudniu 2004 roku liczba zwierząt, które znalazły się w schroniskach daleko przekroczyła 11 milionów, natomiast liczba zwierząt poddanych eutanazji (co w "cywilizowanym świecie" niestety jest stosowane dużo częściej niż u nas) zbliżyła się do 5 milionów. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jogi Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 21:10 U nas te eutanazje naprawde nie sa nizsze, niestety. Wiec po co te psy rozmnazac jesli im fundujemy smierc w schronisku w najlepszym razie, w gorszym drzewo, utopienie lub siekierka w leb. Odpowiedz Link Zgłoś
kadrel Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 16.03.05, 22:01 Miła pani, widze, ze pani nie ma pomysłu na życie... Może pojedzie pani do Afryki piach przesiewac albo na Kamczatkę śnieg odrzucac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natty Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 22:59 durna kobieto ty chyba nie wiesz co bredzisz- sory ale jestem wsciekła jesli jawisz sie miłosniczką zwierzat i uwazasz tak jak ja ze te nierasowe nie sa w niczym gorsze od rasowych , to zapraszam cie do najblizszego schroniska w twojej okolicy , jest tam na pewno masa kundli i dachowców , znajdz im domy za darmo zrób konkurencje drogim rasowym i naprawde chciałabym doczekac czasów kiedy zwierzaka bedzie ciezko nabyc moze wtedy bedzie sie je wiecej szanowac i nie bedzie sie szafowac ich zyciem bo jak nie ten to inny a tak przy okazji kobieto skoro tak krzyczysz o konkurencji i cenach zwierzat rasowych to rozumiem ze ty ten swoj "bajzel" prowadzisz zupełnie za darmo i tobie wcale nie chodzi o pieniadze nie pozdrawiam mam nadzieje ze kiedys za to dopowiesz w jakims piekle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:10 Opadają ręce.. Niech Pani nie martwi się o to,że wyginą koty i psy. Nie ma takiej opcji w Polsce, gdzie codziennie do schronisk trafiają zwierzęta wyrzucone z domu, także rasowe.. Często z tych schronisk (te rasowe) są brane przez osoby takie, jak Pani, na zarobek. Czyli muszą pracować na siebie i swoich właścicieli,najczęściej pokrywane bez przerwy, głodne, trzymane w skandalicznych warunkach, bo zwierzę, to nie człowiek, można zrobić mu wszystko bezkarnie, przynajmniej w Polsce.To jest ochydny zarobek na bezbronnych zwierzętach, to powinno być prawnie zakazane.Proszę nie opowiadać o miłości do zwierząt, pani po prostu na tym zarabia, znalazła Pani sposób na życie kosztem bezbronnych stworzeń. Ciekawa jestem, czy zdaje Pani sobie sprawę, ile tych zwierząt, potomków Pani piesków, skończy na ulicy, albo zdechnie w schronisku?....Nie mam słów..Ale co to PAnią obchodzi, aby interes szedł, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:41 www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21205 To jest o takich, jak Pani...Przyjemnej lektury.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:46 I jeszcze jedno do Pani...Nie mam rasowych zwierząt w domu, gdyby miała Pani wątpliwości..Ani żadnej hodowli.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARKA A te sznacerki czym sa zasluzyly na schronisko? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 02:19 www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21619 Czym sie roznia te sznaucerki,od tych z internetowej rozmnazalni? Tym,ze sa bezdomne, ze ktos je porzucil bo naprodukowal zaduzo, im juz uwaga mediow sie nie nalezy? To jest jako zywo przyklad jaki los czeka 'nadprodukcje'-ci ludzie 'prodcenci' nie maja zadnych w sobie uczuc o zwierzat,zero poszanowania - "towar darmozjad', niesprzedany na czas, tylko moze byc wyrzucony na ulice. Taki wlasnie los jest tysiecy zwierzat-'rasowy' po rodowodowych rodzicach. Odpowiedz Link Zgłoś
carmella Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 17.03.05, 07:44 Pani Redaktor!! Dopoki populacja zwierzat nierasowych nie zacznie byc mniejsza niz "popyt" na nie, nie mozna propagowac bezmyslnego ich rozmnazania. Ja nie widze czarnej wizji, ze zabraknie nierasowych maluszkow do kochania za darmo! Naprawde starszne jest raczej to, ze kotke z przelduzonym wlosem kryje sie jakims zaprzyjazionym pseudopersem i sprzedaje takie malenstwa na bazarach jako persy. czy wyrosna z tego persy, czy persopodobne raczej to kwestia czasu. Gorzej z psami, gdzie niekontrolowany rozrod nie konczy sie tylko pieskiem z wygladem troszke innym niz zamierzony, ale czesto zaburzeniami w psychice, co moze sie skonczyc tragicznie, o czym media niejednoskrotnie donosily. Mlode nie sa kotce ani suczce do szczescia potrzebne. U nich akt zapladniania, nie jest pieknym aktem milosnym co moze wydawac sie ludziom jezeli tylko maja wspaniale zycie pelne milosci, to po prostu zaspokojenie potrzeb i instynkt. Sterylizujac kotke i suczke pozwalamy jej dluzej cieszyc sie zyciem i zdrowiem - ospada prawdopodobienstwo chorob nowotworowych i gozów, ropomacicza, ciaz urojonych. Kastrujac kota mamy pewnosc, ze nie bedzie on zapladnial niewysterylizowanych kotek. nie znaczy terenu (za co koty sa tepione, bo smierdza!), jest bardziej przymilny i trzyma sie domu. Wykastrowany pies, tez bardziej trzyma sie domu, jest lepszym strozem i przyjacielem rodziny! Zapraszam na www.miau.pl na nasze forum i dzial adopcyjny. aktualnie ponad 150 kotow szuka domu. Sa to kotki w wiekszosci nierasowe. Prosze pomoc im znalezc dom!! Niedlugo zacznie sie wiosenny wysyp maluszkow :( Forumowicze za wlasne pieniadze sterylizuja bezdomniaczki z osiedli, zeby nie dopuscic do dalszego rozmnazania i wiekszej populacji kotow. Nie jedna osoba znalazla zakatowanego kotka oblanego jakims swinstwem , ze az skora kotu schodzila, bez oczek, polamanego. psa przywiazanego do drzewa bo juz sie znudzil. Forumowicze sami poswiecaja swoj czas i pieniadze, zeby te zwierzeta leczyc, by znalezc im dom a gdy nie da sie juz nic zrobic, zeby zwierzatko odeszlo czujac sie kochane!. Pani redaktor prosze o tym pomyslec!! z powazaniem Justyna Wiselka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tajdzi Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.radiozet.com.pl / *.radiozet.pl 17.03.05, 12:08 Proponuję, droga pani, niech pani sobie zrobi 5 dzieci i je rozmnaża. tak dla zabawy. potem odda najstarsze do przytułku. i zrobi nowe. A jak co roku będzie pani rodzić dzieci i pani dzieci będą rodzić dzieci, to może dzięki Pani będziemy mieli dodatni przyrost demograficzny. Przynajmniej do czegoś pani działania się przydadzą. Należy zlikwidować Pani działalność i to jak najszybciej. Proponuję skontaktować się z prawnikami - bo upublicznianie informacji niezgodnych z prawdą jest karalne. Życzę miłego zamnknięcia interesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danuta Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 12:24 Być może, za sto lat, jak dobrze pójdzie, kiedy problem bezdomności zwierzaków zostanie rozwiązany należy się pani reanimacja - teraz winna być pani przykładnie ukarana za działalność szkodliwą. Wg mnie bez względu na to czy stworek jest rasowy czy nie ma prawo do godnego życia. Podkreślam godnego. Jeśli pani działalnść jest pani hobby a nie źródłem zarobku to zapraszam do pracy wolontariusza w schronisku lub tzw. osiedlowej karmicielki. Póki co wyprzedziła pani epokę, a w tej epoce i teraz SZKODZI PANI ZWIERZAKOM. Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 17.03.05, 12:34 Żałuję,że możliwości techniczne nie pozwalają mi na umieszczenie takiego ogłoszenia na stronie tej psuedomiłośniczki zwierząt: Oddam do schroniska stręczycielkę i pseudomiłośczniczkę zwierząt.Proszę o trzymanie w zimnej,mokrej i ciasnej klatce,ze szczególnym ograniczeniem dostepu do wody i pozywienia-najlepiej w towarzystwie psów agresywnych.Z uwagi na defekt psychiczny osobniczka ta nie nadaje się do adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asher Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 13:01 >Ponieważ to mój pomysł jest tutaj komentowany pozwolę sobie odpowiedzieć na >stawiane zarzuty. >Zapytam: >Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki? czy ktoraś z wypowiadających sie osob postulowała za tym, by masowo usypiać psy "pseudorasowe", czy mieszańce? NIE. ja jestem wlaścicielką kundelka w typie owczarka niemieckiego i suki owczarka niemieckiego bez rodowodu. oba trafiły do mnie przypadkiem - bo los był dla nich niełaskawy :( pies był szczeniakiem z przypadkowego miotu wiejskiej kundliczki, żyjącej na łańcuchu. gospodarz bił go i głodził. nie chciał go jednak oddać, by psa od niego wydostać, trzeba było posunąć się... do kradzieży! suka dwa lata temu wylądowała w lesie, została wyrzucona z samochodu :( obu staram sie zapewnić to, co najlepsze. a mimo to obiema rekami podpisuję sie pod tym, co napisali ludzie ktorych oburza Pani dzialaność. MOJE PSY NIE BĘDA MIEĆ POTOMSTWA! >Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa? TAK. tylko psy rasowe powinny byc rozmnażane. tylko dzięki temu będzie możliwe ograniczenie nadpopulacji psów w naszym kraju! >Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych maluszków? WŁAŚNIE TAK! z powodów jak wyżej. jeśli ktos ma niezaspokojony instynkt macierzynski, to niech sam robi, rodzi, a potem wychowuje sobie dzieci, a nie przyczynia sie do zapełniania schronisk... A JŚLI TAK BARDZO ZALEZY PANI NA NIAŃCZENIU PSICH I KOCICH MALUCHÓW, PROSZĘ BARDZO: www.chorzow.schronisko.com/ JESTEM PEWNA, ŻE TAM ZNAJDZIE PANI NIEJEDNEGO SZCZENIACZKA I KOCIACZKA, KTÓRY BAARDZO POTRZEBUJE TROSKI I OPIEKI CZŁOWIEKA. swoją droga - ciekawe, czy choć raz była pani w tym schronisku... >Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie miłośnikiem zwierząt? jeszcze raz spytam - na jakiej podstawie wyciąga pani wniosek, ze my nie uznajemy istanienia psow bez rodowodu? my nie uznajemy ROZMNAŻANIA psów bez rodowodu, a ściślej, bez uprawnień hodowlanych. >Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za nie. super. szkoda tylko, ze nie zaczyna pani od siebie... jednym z przejawów odpowiedzialnosci za posiadanego psa, jest bowiem nierozmnażanie go dla własnego "widzimisię". >Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie >miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki >rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej. >Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi musiałaby >się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. Czy hodowcy >dawaliby >je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam >niezamożne dzieci czy dorośli. po pierwsze: aby uzbierać kwotę potrzebną na zakup psa z rodowodem wystarczy przez jakiś czas odkladać to, co potem będzie sie wydawało na jego utrzymanie. a jeśli ktoś jest na tyle niezamożny, że nie stać go na comiesięczne odlożenie pewnej kwoty, TO JAK POTEM ZAMIERZA TEGO PSA UTRZYMAĆ? CZYM BĘDZIE GO KARMIL? RESZTKAMI ZE STOŁU? ZA CO LECZYŁ, KIEDY PSU ZDARZY SIĘ ZACHOROWAĆ, CZY CHOĆBY PASKUDNIE ROZCIĄĆ SOBIE ŁAPĘ NA SPACERZE??? po drugie: właśnie dzieki temu, ze te psy kosztuja niemało, ich zakup jest RZECZĄ PRZEMYSLANĄ, a nie impulsem - bo taki śliczny, taki puchaty, bo dziecko sie "zakochało"! a co za tym idzie o wiele mniejsze jest prawdopodobieństwo, że kiedy z puchatej kulki o ktorą zamęczało rodziców dziecko wyrosnie dorosły, silny pies, to wyląduje w lesie, albo w schronisku - bo dziecku już się nie podoba, rodzice sobie z nim nie radzą, a poza tym to nie ma z nim co zrobic w wakacje... po trzecie: schroniska sa pełne psów "rasowych bez rodowodu". do wyboru, do koloru. to włąśnie działalnośc ludzi takich, jak pani, przyczynia się do tego, że one sie tam znajdują :( pytanie za 100 punktów: ile w polskich schroniskach jest "pseudospanielków:. "Pseudojamniczków", czy "pseudosznaucerków", a ile rodowodoeych psów tych ras? czy nadal pani nie rozumie, dlaczego nie powinno się bezmyślnie rozmnażać psów? (BO TO, CO PANI ROBI JEST WŁAŚNIE BEZMYŚLNYM ROZRODEM, NIE MAJĄCYM NIC WSPÓLNEGO Z PRAWDZIWĄ HODOWLĄ) >Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie >mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują >nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą >znacznie opuszczać cenę. owszem, zwierzaki bez rodowodu są konkurencją. TYLE, ŻE NIEUCZCIWĄ! ja się wcale nie dziwę, że tanie psy od producentów szybciej znajdują nabywców. przecież jeśli ktoś chce psa w charakterze maskotki dla dziecka, czy z innego równie "przemyślanego" powodu, to nie zapłaci tysiąca, czy dwóch... ktoś, kto kupuje psa za duże pieniądze, przynajmniej dokładnie przemyśli ten zakup... ale o tym już pisałam. TRZEBA TEŻ PAMIĘTAĆ DLACZEGO PSY BEZ RODOWODU SĄ TAKIE TANIE... ANO, PRODUCENT PSÓW NIE MUSI PŁACIĆ ZA WYSTAWY, PRZEGLĄDY HODOWLANE, NA KTÓRYCH FACHOWCY OCENIAJĄ, CZY W OGÓLE SPEŁNIA STANDARDY DANEJ RASY. NIE MUSI BADAC, CZY SUKI SĄ ZDROWE, CZY NIE PRZEKARZĄ SZCZENIAKOM JAKICHS DZIEDZICZNYCH SCHORZEŃ I WAD. NIE WYDA DUŻYCH PIENIĘDZU ZA KRYCIE PIĘKNYM, SPRAWDZONYM REPRODUKTOREM, TYLKO POKRYJE SUKĘ PIERWSZYM LEPSZYM PSEM Z PARKU (SIC!), NIE WYDA MAJĄTKU NA WŁAŚCIWĄ KARMĘ DLA SUKI I SZCZENIĄT, ITD, ITD. >Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta >w >schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet >nie spojrzy w kierunku kundelka. no to ma pani niezły orzech do zgryzienia... :o) NIE JESTEM HODOWCĄ. A TAKĄ DZIAŁALNOŚC, JAKĄ PANI PROWADZI ZWALCZAM WSZELKIMI SIŁAMI I SPOSOBAMI! swoją droga, ciekawe, czy o swojej "działalności hodowlanej" poinformowała Pani Urzad Skarbowy?... > Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez > rodowodu - pisząc takie komentarze urągacie rzeszom ich właścicieli twierdząc, > że mają mniej wartościowe zwierzęta i traktując ich jako osoby źle traktujące > swoich pupili, nieodpowiedzialne. jasne, jakowłaścicielka mieszańca i psa bez rodowodu urągam samej sobie. a to dobre :o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asher Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 13:11 ach, jeszcze jedno - to co pisze pani na swojej stronie o kastracji suk (potocznie, choć błędnie nazywanej sterylizacją) TO BZDURA! pisała Pani to, co przyszło Pani do głowy, czy tez może skonsultowała to Pani z jakimś fachowcem? jeśli to drugie - to "pozazdrościć" Pani zwierzętom fachowej opieki... kiedy ten weterynarz kończył studia? przed wojną? :-o serdecznie polecam lekturę: www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html a jeśli chodzi o ogłoszenia na Pani stronie - mniemam, że nie będzie Pani miała nic przeciwko temu, że skorzystają z nich wolontariusze ze schronisk z całej Polski. spieszę podać im nowy adres... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gośka Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.eckrakow.pl 17.03.05, 13:58 to się po prostu w głowie nie mieści! Radzę tej pani "chodowczyni" wraz z Panią Dziennikarką wybrać się do schroniska - może tego w Starachowicach - zobaczą co dzieje się dalej z ich maluszkami z "biura matrymonialnego". Pani Dziennikarko - wstyd mi równiez za Panią... chyba nie musze mówić dlaczego, moi przedmówcy już to zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:59 mam dwa psy bez rodowodu, rozmnażane niby z rasowych rodziców, nie płaciła za nie, moje psy niestety nie są zdropwymi psiakami, choć na pewno są szczęśliwe, jeden ma problemy z tylnymi łapami (dysplazja), ma je bardzo słabe, narazie chodzi, ale nie wiem co będzie jak będzie starszy, bardzo lubi biegać i skakać, ale musimy go w tym ograniczać bo potem niestety cierpi :( mój drugi piesek jest oddanym bardzo kochanym zwierzaczkiem, niestety bardzo boi się ludzi, wyjście z nim na spacer było niemożliwe, pies uciekał przed każdym napotkanym przechodniem, każdy gośc w domu wywoływał w nim wielki stres, teraz nasz piesek ma 5 lat i już spokojnie reaguje na ludzi, ale ile kosztowało nas pracy wychowanie go tylko my o tym wiemy (nadal wizyta u weterynarza jest dla niego wielkim stresem, to samo obca osoba w domu,, ale przynajmniej na ulicy zachowuje się już spokojnie) Niestety moje psy są wynikiem bezmyślnego rozmnażania zwierząt, rodzice rodowodowi i nikt się nie zastanowił, nad tym, że niestety nim rozmnoży się zwierzęta należy sprawdzić, czy nie niosą wad, czy nie są spokrewnione i czy psiaki które się urodza na pewno będą zdrowe, dobrze tylko że znalazł się ktoś taki jak ja kto zajął sie nimi, bo pewnie jako nieudane egzemplarze trafiły by do schroniska, lub dostały łopatą w łeb :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jogi Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 20:23 Zenada i brak odpowiedzialnosci! jesli ma pani niespelione poczucie macierzynstwa to zapraszam do najblizszego schroniska. Tam sa zawsze szczeniaki, porzucone w reklamowkach, topione itp moze pani wezmie maluchy, odchowa i potem bedzie szukac im domki. W schroniskach jest parwowiroza, nosowka i inne choroby a pani je od tego uchroni. Zapraszam! I niech pani nie pisze takich bzduz o zapotrzebowaniu na kundelki rasopodobne bo to jest po prostu beznadziejne. Prosze o zdjecie artykulu Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze a mnie sie pomysł podoba 16.03.05, 20:38 zgłoszę mojego ślicznego kundla, to będzie się mógł wreszcie wyżyć nic za to oczywiście nie wezmę, lepiej niech właścicielka suki zostawi te pieniądze na późniejsze przerwanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: a mnie sie pomysł podoba IP: *.mps.com.pl / *.mps.com.pl 16.03.05, 20:50 mam nadzieje, ze to tylko zgryzliwa ironia panie moderatorze przerwanie jest potrzebne - przerwanie lancucha porzucanych i nieszczesliwych zwierzat naprawde uwazasz, ze wyzycie sie psa i powolanie do zycia nastepnych zwierzakow, podczas gdy tyle ich czeka na dom jest odpowiedzialne ? Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: a mnie sie pomysł podoba 16.03.05, 21:02 a co, nie wolno mi się zatroszczyć o interes (par excellence) mojego psa? moja żona zresztą jest nawet większą orędowniczką tej koncepcji:) a co do problemu zapobieżenia pojawieniu się "łańcucha porzucanych zwierząt" chyba się wypowiedziałem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: a mnie sie pomysł podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:26 Zauważyłam, że zwłaszcza mężczyźni tak właśnie podchodzą do sprawy rozmnażania zwierząt. Czyżby problemy z własną seksualnością tak się manifestowały ? Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: a mnie sie pomysł podoba 17.03.05, 13:16 Zapytam żony, na ile ona czuje problem ze swoją seksualnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Happy !!! prosze zdjac ten artykul !!! IP: *.arcor-ip.net 16.03.05, 22:06 PROSZE ZDJAC TEN ARTYKUL! Czyzby rzesze ludzi mialy wiecej rozsadku i wiedzy niz dziennikarze??? Juz zostalo wyjasnione, klarownie i niepodwazalnie, dlaczego ten artykul i to, co robi i pisze pani "he-he-hodowczyni" jest ogromnym zlem dla milionow zwierzat. Nie dokladajcie jej klientow, bo krzywdzicie zwierzeta, a spoleczenstwo uczycie niewlasciwych i egoistycznych zachowan, ktorych na pewno nie mozna nazwac cywilizowanymi... Pani "he-he-hodowczyni" zalozyla sobie fabryke psow i kotow... (zauwazcie, ze rozmnaza zwierzeta bez rodowodow, czyli tzw. kundle, i je sprzedaje! Czyli wciska ludziom kit). Wielka milosniczka zwierzat... A moze sprobowalaby pomoc zwierzakom, ktore czasem nawet cale zycie musza spedzic za kratkami w schronisku, bo jak dorosly, to sie znudzily wlascicielom??? Jeszcze raz: bardzo prosze zdjac ten artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ska Re: !!! prosze zdjac ten artykul !!! IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 22:16 I napisać duży, rzetelny artykuł o sytuacji zwierząt bezdomnych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KaLciA Re: !!! prosze zdjac ten artykul !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:44 ...oraz o ogólnopolskim dniu sterylizacji!!!! Ludzie, czy wy już całkiem rozum straciliście? Nie trzeba specjalnie interesować się losem zwierząt, by wiedzieć, że rozmnażanie tych nierasowych to jeden z najgłupszych pomysłów! Po co są schroniska, azyle?? Reczę, że nie świecą pustkami!!! Zamiast pomagać bezdomnym, to ich dokładacie... GŁUPOTA I IDIOTYZM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puchacz Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:48 Szanowna Pani Czy przed napisaniem "tak wybitnego artykułu" była Pani choć w jednym schronisku dla zwierzat, czy rozmawiała choc z jedną osoba dokarmiająca dziczki, często "rasowe" wyrzucone przez swoich cudownych "hodowców" na ulice, czy choc troche w koncu ruszyła Pani mózgownicą? Czy choc trochę postarała się Pani aby zgłębic problem bezdomności zwierząt ich cierpień? Chyba nie, myślę że nawet Pani nie ruszyła tyłka z domu, aby pochodzić w mróz i dostrzec ten problem, co czynia co dzień ludzie dokarmiający koty bezdomne. Powstanie Biura Matrymonialnego dla zwierząt, to nic innego jak okrucieństwo wobec zwierząt. Bo celowe rozmnarzanie zwierzat nie rasowych, gdzie z góry wiadomo że część ich trafi na ulicę, jest łamaniem ustawy o ochronie zwierząt. Opisywanie zalet takiej instytucji,niejako promocja w ogólnopolskiej gazecie, równiez kwalifikuje sie i ma znamiona okrucieństwa wobec zwierząt. Mam nadzieję, że NAPISZE Pani, a nie wyklepie, artykuł o losie bezdomnych, porzucanych zwierzętach, które pewnie mieszkaja i w Pani poblizu. Prosze tylko spróbować je zauważyć, a nie tylko pisać o czyms o czym skali nawet nie ma się pojęcia.!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kadrel Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt 16.03.05, 21:50 No proszę....jaki piekny artykuł... Ciekawe tylko ile krzywdy narobi. A ja od tygodnia nie moge doprosic sie w lokalnej gazecie (wyborczej) zeby napisali choć 4 zdania na temat mojej fundacji, której zadaniem jest STERYLIZACJA bezdomnych psów i kotów oraz szukanie im domów. Płakac sie chce. rozżalona Kasia z miau Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PieS B3z|)oM|\|Y Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 22:40 ...ale głoopi pomysł!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PieS B3z|)oM|\|Y Agencja towarzyska IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 22:46 W sumie - tolerancja seksualna powinna być powszechna. I co, że pani lubi podpatrywac pieski i - hehe - papużki? :D W końcu w internecie jest spory rynek na pornografię zoofilską, jak firemka podupadnie to rozpowszechni oferty i zapłaci podatki. No, kobita z inicjatywą, przedsiebiorcza - takie czasy :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blixa Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.Zabrze.Net.pl 16.03.05, 22:53 Przeczytałam...i ręce mi opadły..To bezmyślność. Czy słyszała Pani kiedykolwiek termin "Nadpopulacja"? To powszechne zjawisko, TAKŻE w Polsce. Mowa tu o NIErasowych psach i kotach. Czyli takich, do narodzin których ma pani zamiar się przyczynić. Zwierzęta bezdomne, trafiające do schronisk, to nie tylko efekt rozmnażania się tych zwierząt żyjących na wolności. Także takich "hodowli", ludzi, którzy chcieli mieć małe szczeniaczki czy koteczki, bo są śliczne i takie malutkie. Nie sądzę, żeby każdy kto rozmnaża swoje zwierzęta chciał zostawić sobie potomstwo. Wbrew pozorom nie "schodzą" one "jak świerze bułeczki". Zwierzątka rosną, kiedy nie uda znaleźć się dla nich domów w wielu przypadkach stają się problemem. I tak rośnie liczba bezpańskich, niechcianych i schroniskowych zwierząt. Czy to naprawdę jest potrzebne ?! Proszę się nie obawiać, nierasowe zwierzęta napewno nie wyginą, i bez takiej "pomocy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewaxmarek@poczta.o Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:32 To obrzydliwe - w kraju gdzie jest tyle bezdomnych zwierzat produkcja bezpapierowych czyli najgorszego sortu psow ( choroby genetyczne, spaczona psychika) powinna byc karana wiezieniem. Niech tej babie co noc snia sie szczeniaki topione w kloace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 01:48 Niech jej się śnią: "Mieszkanka wsi pod Działdowem utopiła w szalecie na podwórku 6 szczeniąt. Próbował je ratować sąsiad kobiety, który usłyszał piski zwierząt. Mężczyna wezwał na pomoc weterynarza, ale i jemu nie udało się pomóc psom. Kobieta stanie przed sądem. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi jej do roku więzienia." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaRa Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 07:00 Witam, jestem oburzona pomyslem realizowanym przez Panstwa w postaci Biura Matrymonialnego dla Zwierzat. Czyzbyscie Panstwo nigdy nie widzieli ani nie slyszeli niczego na temat jak wygladaja warunki wegetowania zwierzat w schroniskach? W kazdej gazecie, na kazdym forum dla zwierzat pelno jest ogloszen o niechcianych, porzuconych, wyprodukowanych przez nieodpowiedzialnych ludzi zwierzetach, ktorym nikt nie potrafi pomoc. Zalosne jest, ze zamiast pomagac bezdomnym zwierzetom macie Panstwo odwage przykladac reke do namnazania niechcianych i bezdomnych stworzen, ktorym czlowiek winien jest odpowiedzialna opieke. Pozdrawiam pesymistycznie Anna Radwanska PS Wtrazy ubolewania rowniez dla Gazety promujacej takie akcje swoimi artykulami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carmella Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: 62.233.152.* 17.03.05, 07:25 CO ZA GLUPOTA!!! wlasciciele zwierzat rasowych, ktorzy regularnie jezdza ze swoimi zwierzetami na wystawy znaja zwierzeta i wiedza, ktore warto rozmnazac, z jakiego "malzenstwa" beda maluchy doskonale. Im nie sa potrzebne zadne biura matrymonialne. Zwierzeta srednie, ktore nie maja licencji, lub ktore jako maluchy nie rokuja doskonale nie sa przeznaczane do rozrodu!!! Bioro matrymoniale?? - ktos chce miec kotka a'la persa? pieska a'la yorka? to niech idzie do schroniska, nie takie cuda kochane tam mozna znalezc!!! Rozmnazanie zwierzat nierasowych, czyli bez rodowodu dla wlasniej, bo na pewno nie ich przyjemnosci to szczyt glupoty. Tylko zwierze, ktore ma rodowod jest zwierzeciem rasowym. I tylko takie ktore zostalo przeznaczone do hodowli moze byc rozmnazane!!! 19 marca!! OGOLNOPOLSKI DZIEN STERYLIZACJI ZWIERZAT!!!!! zapobiegajmy chorobom, ograniczmy populacje bezpomnych zwierzat!!! odrzucmy mity i poznajmy fakty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika-m Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt 17.03.05, 08:09 Jestem zbulwersowana. Pani Aneto, Pani rozmnaża nie tylko zwierzęta ale także ignorancję i to w najlepszym populistycznym stylu. Radzę odwiedzić kilka okolicznych schronisk. Ma Pani rację, kazdy ma prawo do życia i to do godnego życia.Także te setki zmaltretowanych istot w schroniskach, które nie mają na nie szans.Tylko że to już jakby mniej Panią interesuje...Może dlatego,że nie są zazwyczaj ślicznymi,słodkimi szczeniaczkami.Co do zmian w psychice wykastrowanych psów i suk to wypisuje pani tak potworne bzdury,że ręce opadają. Myślę, że nie ma Pani pojęcia jak wiele zła wyrządziła Pani swoim brakiem kompetencji i wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geremi Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.chello.pl 17.03.05, 08:43 To okropnie oburzające. Pieniądz i chęć zysku przysłonił zdrowy rozsądek. Nie można patrzeć na życie przez pryzmat pieniędzy - gdzie są uczucia , litość miłosierdzie dla zwierząt. Tyle nieszczęść jest w schroniskach , na ulicy ,tyle niechcianych zwierząt i tyle starań przez cudownych ludzi ,którym los zwierząt nie jest obojętny (ogólnopolska akcja sterylizacji bezdomnych zwierząt) i to wszystko zostanie zniweczone przez takich kompletnie pozbawionych odpowiedzialności , zdrowego rozsądku i człowieczeństwa ludzi jak Pani Hodowczyni ( której zyski z hodowli już chyba nie wystarczają ) i co gorsza przez gazetę tak poczytną i wiodącą na rynku. Ech ludzie dla pieniędzy potrafią się zeszmacić ! To jest obrzydliwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ka Tak, zapychajmy schroniska.... IP: 80.50.19.* 17.03.05, 08:44 Tak, zapychajmy schroniska.... W imię idei, że nasz Azor czy Pusia musi mieć dzieci !! Ręce opadają !! Mało psiego nieszczęścia?? Mało psów przywiązywanych do drzew, wyrzucanych w lesie, z okien domów i podrzucanych do schroniska?? Kraj europejski a tak na prawdę ciemnogród i średniowiecze !! Poza tym czy ktoś się zastanowił, że kryjąc byle czym i byle jak może sprowadzić na świat chore fizycznie i psychicznie szczeniaki, którymi potem kogoś obdaruje?? Suka ani pies nie ma potrzeby macierzyńtwa, może warto się nad tym zastanowić. To tylko instynkt. A kto ma się ochotę bawić w dawcę nowego życia niech sam sobie zafunduje potomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzanna Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.opa / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 10:07 Mam propozycję. W moim zaprzyjaźnionym schronisku jest ok 40 izolowanych suk z cieczką. Może by tak uszczęśliwić je macierzyństwem? Jeśli zgodzi się Pani pobrudzić buciki to można by potem zrobić piękne fotki szczęśliwych suczek i ślicznych szczeniaczków. Może nawet z tatusiami? Będzie Pani miała szybko duże osiągnięcia...Nowym pieskom damy prawo do życia i wytłumaczymy, że muszą być grzeczne i się nie zagryzać z głodu lub ciasnoty. Będzie pięknie! W tej chwili psiaków jest - ok. 400 -dwukrotnie za dużo jak na możliwości schroniska, za kilka miesięcy będzie 800... Gratuluję głupoty! Tak poza tym to psy nie są zabawkami ani dla biednych ani dla bogatych dzieci... I jeszcze jedno wzruszyła mnie Pani troska o przetrwanie kundelków... Na Pani stronie nie znalazłam informacji, żeby posiadała Pani choć jednego psa, który wygląda jak wielorasowiec... Pani "fachowa" wiedza weterynaryjna zwaliła mnie z nóg. Jak można pisać takie brednie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liwia wstyd! IP: *.ios.krakow.pl 17.03.05, 10:12 Jestem do dna oburzona powyższym artykułem. Jeśli zarówno pani-założycielka biura jak i decydenci Gazety lubią zdjęcia "rasowych" szczeniaczków i kociątek to służę uprzejmie, mogę przesłac zdjęcia umierających, porzuconych niebieskookich husky, sparaliżowanego Cytrusa, zagłodzonego doga... A to tylko kilka ślicznych zwierzaczków powołanych do życia przez takie osoby jak p. Czuba które kończą swój żywot w cierpieniu w naszym azylu. A może wolą Państwo zdjęcia z prywatnego "przytuliska" w jednym pokoju bytuje 40 kotów, kotów niechcianych, podrzuconych? Czuję wyłacznie wstyd i zażenowanie, nic mnie tak nie irytuje jak ludzka głupota. Kogo Bóg chce pokarać temu rozum odbiera ale czy serca też Wam odebrał???? Odpowiedz Link Zgłoś
default Ten artykuł to wprost sabotaż przeciwko... 17.03.05, 11:02 akcji Ogólnopolski Dzień sterylizacji Zwierząt, która będzie 19 marca! I tuż przedtem - takie kwiatki! Wstyd Gazeto za promowanie zacofanych, bezmyślnych pseudomiłośników zwierząt! Poniżej link do strony z listem do mediów w sprawie dnia sterylizacji. Może przeczytacie państwo redaktorzy. I zróbcie jakiś rozsądny komentarz do tego beznadziejnego artykułu. www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20013 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kair a cóż to za kretyński pomysł... IP: 195.117.18.* 17.03.05, 11:18 Jaka szkoda, że takie pismo jak GW promuje bezmyślne, niekontrolowane i pozahodowlane rozmnażanie zwierząt w polskich realiach - tysiące niechcianych, bezpańskich zwierząt, które umierają na śmietnikach i wegetują w schroniskach. Wstyd!!! Może się to Pani dziennikarce wydawało zabawne, ale wystraczyłaby chwila refleksji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: a cóż to za kretyński pomysł... IP: 212.87.17.* 17.03.05, 11:44 Niestety, Gazeta Wyborcza nie propaguje bynajmniej właściwych postaw w stosunku do zwierząt. to juz nie pierwszy raz, kiedy zwierzętom od Gazety się dostaje...dziennikarze to odrębny rodzaj ludzi, działają szybko, ale mało myślą. Temacik się liczy... Odpowiedz Link Zgłoś