Dodaj do ulubionych

Biuro matrymonialne dla... zwierząt

16.03.05, 12:45
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: miłośnik zwierząt Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: 212.160.172.* 16.03.05, 13:06
      Radzę obejrzeć ile zwierząt jest w schroniskach, zamiast reklamować produkcję
      rasopodobnych mieszańców.
      • Gość: gosć Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.realestate.net.pl 16.03.05, 19:28
        Droga Pani. Mnie po prostu ręce opadły. Jednym artykułem najprawdopodobiej
        zniszczy Pani pracę wielu ludzi. Ludzi którzy co wiosnę płacza z bezsilnosci,
        widząc ile znów jest kociat chorych, zasmarkanych, malutkich. Ludzi którzy co
        roku ratują tysiące bezdomnych zwierzat. Czy choć raz była Pani w schronisku
        dla zwierząt? Jeżeli nie proszę sie wybrać. Zobaczyć ten bezmiar cierpienia. I
        zobaczyć wiele takich włąśnie "rasowych" , które tam trafiły.
        A mówienie że jeżeli wysterylizuje sie wszystkie zwierzęta to niedługo będą
        tylko rasowe za ciężkie pieniądze to przepraszam bardzo ale bzdura. Zawsze się
        znajdzie ktoś kto bedzie chciał żeby jego ukochana sunia "choć raz zaznała
        uroków macierzyństwa" a później te "uroki" wyrzuci.
        Zapraszam na miau.pl i dogomanie, na strony adopcyjne.
        • m.pw Niektórzy maja nierówno pod sufitem 16.03.05, 21:39
          luuuuuuuuuuuuudzie, a prawde mówic bezmyslne seks-maszyny, pomstujecie na
          karmicieli ze zywia gromadke blokowych kotów, szykanujecie je, a one (te babcie)
          maja wiecej rozumu od was, bo dbaja zeby podopieczne nie mnozyly sie,a wy co
          chcecie zeby wasza kotka czy suka pzrezyla orgazm i zaszla z jakims psim/ kocim
          macho. tak jakby malo bylo nieszczescia. zanim taka poj...na(y) otworzy
          zwierzece biuro matrymonialne niech sie wybierze i obejrzy bezsilna zalosc w
          oczach schroniskowych czworonogów
          • openmind.desk.pl wszyscy jesteśmy zwierzętami 17.03.05, 09:31
        • Gość: Endriu Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.stk.net.pl 17.03.05, 15:52
          rece naprawde opadaja i pomyslec ze wokolo tylu bezmozgich ludzi,ktorzy nie
          zwazaja na dobro innych istot dbajac o wlasny tylek :/
    • Gość: rasowy Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.cm.umk.pl 16.03.05, 14:18
      Zupełnie legalnie, nieodpłatnie i bez żadnych problemów można uzyskać listę
      reproduktorów w lokalnych oddziałach Związku Kynologicznego. Również na
      wystawach psów rasowych można obejrzeć kandydata na 'ojca' i nawiązać kontakt z
      jego właścicielem.

      Obawiam się jednak, że ta strona po prostu ułatwi rozmnażanie psów nierasowych -
      czyli zwykłych kundli (np. podobny do jamnika - ale 'bez papierów')... Na tą
      stronę zgłaszać sie będą też pewnie psy rasowe bez uprawnień hodowlanych
      (uprawnień nie otrzyma np. zbyt agresywny lub chory pies).
      Jeśli ta Pani ma psa rasowego - to na pewno zna zasady Zwiazku Kynologicznego,
      a jeśli ich nie zna, to raczej ma kundla... i chce zapełnic kolejnymi kundlami
      schroniska... Smutne...
      • a_na Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt 16.03.05, 14:55
        >Zupełnie legalnie, nieodpłatnie i bez żadnych problemów można uzyskać listę
        >reproduktorów w lokalnych oddziałach Związku Kynologicznego. Również na
        >wystawach psów rasowych można obejrzeć kandydata na 'ojca' i nawiązać kontakt
        >z jego właścicielem.

        Oczywiście,ale W ZKwP są listy reproduktorów z uprawnieniami - a żaden normalny
        właściciel psa z uprawnieniemi nie zgodzi się na krycie suki bez uprawnień.


        >Obawiam się jednak, że ta strona po prostu ułatwi rozmnażanie psów
        >nierasowych - czyli zwykłych kundli (np. podobny do jamnika - ale 'bez
        >papierów')...

        Oczywiście - przecież mamy w Polsce puste schroniska i czas je zapełnić....

        >Na tą stronę zgłaszać sie będą też pewnie psy rasowe bez uprawnień hodowlanych
        >(uprawnień nie otrzyma np. zbyt agresywny lub chory pies).

        Masz rację....

        >Jeśli ta Pani ma psa rasowego - to na pewno zna zasady Zwiazku Kynologicznego,
        >a jeśli ich nie zna, to raczej ma kundla... i chce zapełnic kolejnymi kundlami
        >schroniska... Smutne...

        Jakoś na stronie tej chodoffli nie znalazłam informacji o rodowodach ich
        psów...mają po prostu pseudorasowe zwierzaki i nabijają ludzi w butelkę....

        a oto co piszą o sobie....

        *Od jedenastu lat zajmujemy się hodowlą psiaków .
        Hodowaliśmy różne psiaki :
        owczarki niemieckie , boksery , dobermany , rottweilery , owczarki szkockie
        collie , pony i jamniki krótkowłose .*

        Ciekawe gdzie są te wszystkie psy..skoro teraz mają jamniczki
        spanielki,sznaucerki i kotki....bo 11 lat to przeciętny wiek psa....

        A te zdrobnienia nazw ras i miejscowość jakoś dziwnie kojarzą mi się z
        handlarzami z Chorzowa....
        Szkoda tylko,że gazeta zrobiła im reklamę....
    • a_na Do Pani Ewy Furtak.... 16.03.05, 15:11
      Wątpię,czy ma Pani pojęcie o prawdziwej hodowli psów,bo jeśli posiadałaby Pani
      elementarną wiedzę na ten temat to nie pisała by Pani artykułu wychwalającego
      durną inicjatywę zwykłego rozmnażacza i handlarza psami!
      Swoim artykułem popiera Pani pseudohodowle,a strona o której Pani pisze
      przyczyni się tylko do powiększenia ilości psów wyrzucanych...
      Zanim zabrała się Pani za taki temat należało trochę się przyłożyć,poczytać o
      zasadach hodowli psów,ale też przejść się do schroniska,popatrzeć w te smutne
      oczy niechcianych psów,obejrzeć psy okaleczone i pozagryzane...i zastanowić
      się....
      A Pani co? achy i ochy jaka super stronka!cieszmy się będzie jeszcze więcej
      pseudorasowców,będa potem tak fajnie wyrzucane z samochodów,przywiązywane w
      lesie lub oddawane jako znalezione!
      Żenada....i całkowity brak profesjonalizmu z Pani strony!
      Nie pozdrawiam!
      • Gość: Karolina Re: Do Pani Ewy Furtak.... IP: 213.17.201.* 16.03.05, 16:02
        Zgadzam sie z przedmowca. Szkoda, ze dziennikarka nieprzygotowana zupelnie do
        tematu. Moze zamiast biura matrymonialnego warto zalozyc kacik adopcyjny dla
        tych zwierzat, ktore juz istnieja na swiecie i szukaja domu?
        • Gość: rasowa odp. IP: 82.177.10.* 16.03.05, 16:25
          Hmm pomysł jest okropny zamiast zając sie biednymi zwierzętami które nie mają
          domu i pragną miłości. Zajmujecie sie rasopodobnymi kotami/psami które dzięki
          temu pomysłowi będą sie rozmnażać i dalej tworzyć biedne stworzenia szukające
          domów.Zapewniam że żaden szanujący sie hodowca nie zgłosi się do takiego biura.
          Zgłaszać się będą osoby posiadające zwierzęta bez rodowodów( czyli pseudo
          hodowcy).
      • Gość: esperanza wizyta w schronisku, zamiast na stronie namnażalni IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 16.03.05, 22:20
        Pomysłodawczyni i autorce artykułu proponuję wizytę w przepełnionych
        schroniskach, zamiast propagowanie bezmyslnego rozmnażania zwierząt, tym
        bardziej że wiele psów i kotów nie powinno brać udziału w prokreacji, ze
        względu na rózne choroby. Schroniska pękają w szwach, a mnie smuci fakt, ze tóz
        przed ogólnopolską akcją sterylizacji pojawia się coś takiego.
      • Gość: natty Re: Do Pani Ewy Furtak.... IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 22:44
        to jest tragedia - to co pani zrobiła
        jesli ma pani za grosz dziennikarskiego honoru i profesjonalizmu , bo po tym
        artykule smiem watpic
        to prosze raz jeszcze zapoznac sie z tematem hodowli i pseudohodowli i napisac
        sprostowanie i przyznac sie do własnej niewiedzy
        jesli bedzie miała pani problemy ze znalezieniem materiałów to chetnie pomoge
        i serio uwazam ze powinna pani przejsc sie do schroniska i w nim napisac
        kolejny artykuł
        wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      • Gość: ARKA Pani Ewo a co z tymi zwierzetami??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 22:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=21715970
        Takich miejsc jest duzo w Polsce, to nie jest wyjatek.
        Te zwierzeta,zywe,czujace,te co juz sa na tym swiecie,czekaja na Pani pomoc a
        nie rozmnazalnia.

        A pies Nero-podobny do..., sprawa z przed kilkunastu dni,podejrzany o
        zagryzienie opiekuna, okazalo sie,ze opiekun zmordowany, pies z Poznania.
        Zapewne kupiony za 300zl, na Sielance w Poznaniu, taki tani 'rasowy'byl
        szczeniaczek -ktory trafil w rece nieodpowiedzialnych ludzi-bo przeciez rasowo
        wygladal i byl TANI.

        cytat powyzszego linku:
        Przerazajace-jak tak moze byc?
        W Starachowicach znajduje sie przytulisko dla zwierzat, ktore prowadzi Pani
        Marzanna. Teren ten wydzierzawilo jej miasto z zalozeniem ze bedzie to ICH
        miejskie przytulisko dla bezdomnych zwierzat. Bylo to w roku 1995.
        W przytulisku tym obecnie przebywa 170 psow i 30 kotow. Wszystkie te
        zwierzeta przebywaja na terenie o powierzchni 300m!!!!
        Urzad Miasta dotowal to schronisko w wysokosci 2 tys.zl rocznie, a obecnie
        przestal!!! Obiecal wiekszy teren(obok-300m)-jest na pismie-ale tam
        wprowadzil rodzine- i na tym sie zakonczylo. To wszystko jest teren
        przycmentarny wiec strefa nie przeznaczona do zamieszkania przez ludzi.

        Te 2 tys rocznie-pytamy, na co byly te pieniadze??? Chyba nawet nie starczylo
        by na eutanazje psow a co dopiero na opieke nad nimi.
        Jak mozna tak upadlac czlowieka, ktory nimi sie zajmuje i zwierzeta? Jak
        dlugo ma to jeszcze trwac?

        Jak miasto moze dopuscic do takiej sytuacji ze jest 170 psow i 30 kotow bez
        pomocy-zwierzeta sie rozmnazaja -sa niekastrowane!!!
        Zagryzaja sie, bedac na tak malej powierzchni i NIEDOZYWIONE! Suki w
        cieczkach to walki psow o samice.
        HORROR!!!

        Zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat miasto ma OBOWIAZEK zaopiekowac sie
        bezdomnymi zwierzetami a nie uskuteczniac zbrodnie na tych zwierzetach!!!
        Zbrodnia jest znecanie sie nad zwierzetami, ktore nie maja stworzonego
        minimum do egzystencji!!

        Dlaczego Starachowice, UM, nie wywiazuje sie z ustawowego OBOWIAZKU??
        Starachowice nie maja wlasnego,innego, schroniska ani tez podpisanej umowy z
        ZADNYM
        schroniskiem? No to co sie dzieje z bezdomnymi psami ze Starachowic-wczesniej
        czy pozniej trafiaja wlasnie do Pani Marzanny. A UM udaje slepego-ze co-ze
        nie
        ma w miescie zwierzat bezdomnych??
        A na co idzie podate od posiadanych psow, moze miasto takiego nie pobiera?

        Pomozcie-teraz-dzisiaj- tym bezdomnym zwierzetom!!!
        Tam potrzebne jest wszystko-przede wszystkim jedzenie dla zwierzat!

        SLIJCIE listy do UM o posznowanie ludzi i zwierzat! Przeciez tak zrobili
        jakby Panstwo przestalo placic rodzinom zastepczym i pozostawilo samych sobie-
        dzieci i tych zastepczych rodzicow!

        Przeciez taka sytuacja moze doprowadzic do zalamania ta kobiete-czy o to tym
        draniom chodzi-i co ze zwierzetami-pod igle??
        Tu sa tez szczegoly i namiary:
        Zrobmy 'pieklo' bezdusznym urzedasom-takie samo jak oni tej kobiecie i tym
        niczemu nie winnym zwierzetom! Oni sami tego nie maja juz sily zrobic :((((
        Podaje tel do sekretariatu prezydentow miasta. Bezposrednio odpowiedzialny
        jest v-c p.Jarosz.tel (041) 274 76 84
        Tu sa tez szczegoly i namiary:
        www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21743
      • Gość: Do autorki Re: Do Pani Ewy Furtak.... IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 12:02
        Pieniądze uzyskane za artykuł winna pani oddać do najbliższego schroniska dla
        bezdomnych zwierząt. I jestem pewna, że rzetelne dziennikarstwo nie jest pani
        szczególnie bliskie. Jego bezmyślność, przekracza mimo długoletniego życia wielu
        doświadczeń, moje pojmowanie. Mam nadzieję, że osoby uczące się ode mnie nigdy
        nie będą miały takich pomysłów. Jeżeli nawet im takie coś zaswita, to najpierw
        rzetelnie sprawdzą, czy przypadkiem ich pomysły nie sprawiają krzywdy innym
        nawet maluczkim. Życzę pani, by św. Franciszek czuwał nad pani pomysłami. Św.
        Franciszek był, nawet jeśli gdzieś na peryfyriach życia.
    • Gość: Do Pani Furtak Do Pani Furtak. IP: *.proxy.astra-net.com 16.03.05, 16:44
      Szanowna Pani.
      Tym nieprzemyślanym artykułem reklamującym pseudohodowlę narobiła pani dużo
      więcej złego niż pani sądzi. No chyba, że uważa pani, iż przepełnione psie i
      kocie azyle lub schroniska to rzecz normalna a cierpienia zwierzaków porzucanych
      po lasach by z ciężkimi zaburzeniami czekały aż litościwy myśliwy je dobije jest
      w porządku. Domagam się natychmiastowego zdjęcia artykułu i zamieszczenia
      prawdziwego, opisującego dlaczego takie biura matrymonialne nie tylko nie
      powinny istnieć ale że powinno nakładać się porządne kary za ich prowadzenie.
      • Gość: Kaska Re: Do Pani Furtak. IP: *.mps.com.pl / *.mps.com.pl 16.03.05, 16:52
        Przerazajaca jest radosc i entuzjazjm autorki artykulu - szkoda, ze nie zadala
        sobie trudu by przyjrzec sie sytuacji nadpopulacji zwierzat w Polsce. Zgadzam
        sie z przedmowcami, ze jest to popieranie pseudohodowli i rozmnazania zwierzat
        domowych.
        Przy przepelnionych schroniskach, tysiącach zwierzat szukajacych
        odpowiedzialnych opiekunow smuci tak niefrasobliwe podejscie do tematu.
      • Gość: Ska Re: Do Pani Furtak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:18
        Pani redaktor.

        Polecam kilka linków do lektury.
        Tyczą się kotów lecz tematyka jest wspólna.

        Rodowód
        www.shivaree.republika.pl/schedule.htm
        nfo.pl/art/index.php?art=26&m=1
        Pseudohodowle
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=13840
        Sterylizacja
        miau.pl/edu/ster.php
        Byłoby nam niezmiernie miło przeczytać Pani odpowiedź PO LEKTURZE powyższych
        liknów, PO ROZMOWIE z najbliższym schroniskiem oraz jakąkolwiek fundacją
        prozwierzęcą np www.canis.org.pl na temat co myślą o podobnym pomyśle, oraz PO
        ROZMOWIE ze związkami hodowlanymi.

        Bo tak, to ręce opadają....
        • Gość: Anna Re: Do Pani Furtak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:38
          www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21205
          Proszę, niech przeczyta Pani redaktor parę postów z forum o psach, może wtedy
          będzie miała Pani inny pogląd na sprawę i może napisze Pani mądrzejszy
          artykuł...
      • Gość: gsx Re: Do Pani Furtak. IP: *.artcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:48
        Popieram i tez czekam na artykuł prostujący te chore teorie!
    • Gość: b7j29 <a href="http://nfo.pl/art/index.php?art=26&m=1" target="_blank"&# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:10
      Polecam Pani Redaktor do przeczytania:

      nfo.pl/art/index.php?art=26&m=1
      • Gość: ARKA Ogolnopolski Dzien Sterylizacji-19 marca 2005r IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 18:19
        POPROSTU SZOK!!!!To jest Polska wlasnie! Jak mozna promowac rozmnazalnie, jak
        mozna nie widziec nieszczesc psich i kocich w schroniskach.

        Czy wie Pani ILE zwierzat bezdomnych przebywa w polskich schrniskach,prsze
        poczytac raporty Glownego Lekarza Weterynarii.

        Jak mozna niszczyc prace wielu ludzi, dzialajacych spolecznie, ratujacych zycie
        bezdomnych zwierzat, szukajacych domy dla nich. A tych domow tak naprawde jest
        poprostu brak. Czy usilowala Pani znalezc dom, chociaz dla JEDNEGO bezdomnego
        zwierzaka?
        Jak mozna pisac O PSACH 'RASOWYCH' nie majac elementarnej wiedzy co to oznacza
        pies rasowy, pies dopuszczony do hodowli.

        Czy mysli Pani, ze to wielka atrakcja biuro matrymonialne dla zwierzat? TO
        WSTYD I HANBA dla kogos, kto mysli,ze jest milosnikiem zwierzat! ZADEN milosnik
        zwierzat, NIGDY, nie zalozy takiego biura bo wie,ze przyczynia sie JEDYNIE DO
        WZROSTU bezdomnosci zwierzat a PRAWDZIWI HODOWCY rowniez NIGDY nie skorzystaja
        z uslug takiego biura.Po to maja swoj zwiazek kynologiczny-to nie jest takie-
        hop siup i juz!
        Tu znajduje sie pelna informacja co to znaczy pies/kot rasowy:
        www.arka.strefa.pl/rasa.html
        Z takiego biura beda korzystac, owszem, bezmyslni ludzie, ktorych los szczeniat
        poczetych tak naprawde,po oddaniu, nie interesuje lub tez HANDLARZE "zywym
        towarem"

        O tym Pani powinna pisac-jesli los zwierzat Pani lezy na sercu:
        www.arka.strefa.pl- OGOLNOPOLSKI DZIEN STERYLIZACJI ZWIERZAT!
        • Gość: PieS B3z|)oM|\|Y Re: Ogolnopolski Dzien Sterylizacji-19 marca 2005 IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 22:54
          a jakas akcja sterylizacji głooopich ludzi? to by z najwiekszym pozytkiem dla
          zwierząt i świata było... i nie byłoby problemów z agencją, tfu - biurem
          zoofilskim, a i paru dziennikarzy łowiacych sensacje pisałoby dyszkantem :D
    • Gość: AgaL Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.chello.pl 16.03.05, 17:34
      Szanowna Pani, swoim artykułem wyrządziła Pani wielką krzywdę zwierzętom. Czy
      odwiedziła Pani kiedykolwiek forum.miau.pl lub dogomanię? Czy widziała Pani ile
      zwierząt jest do adopcji? To nie prawda, że kotka czy suka "dla zdrowia" musi
      mieć młode. Czy wie Pani, jak kończą te "zdrowotne" kocięta czy szczenięta?
      Wydawało mi się, że Gazeta powinna propagować kastrację zwierząt, a nie ich
      bezmyślne rozmnażanie dla własnego widzimisię. Jestem oburzona. Żądam
      natychmiastowego usunięcia tego artykułu!
    • Gość: Aneta Czuba Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 17:40
      Ponieważ to mój pomysł jest tutaj komentowany pozwolę sobie odpowiedzieć na
      stawiane zarzuty.
      Zapytam:
      Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki?
      Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa?
      Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych
      maluszków?
      Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie
      miłośnikiem zwierząt?
      Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do
      zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za
      nie.
      Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie
      miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki
      rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej.
      Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi musiałaby
      się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. Czy hodowcy dawaliby
      je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam
      niezamożne dzieci czy dorośli.
      Pamietajcie państwo nim się wypowiemy na jakiś temat przemyślmy to.
      Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu(bo
      ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś zwalczają
      ich istnienie.
      Dlaczego?
      Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie
      mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują
      nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą
      znacznie opuszczać cenę.
      Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta w
      schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet
      nie spojrzy w kierunku kundelka.
      Co do moich psiaków to na stronie jest umieszczona informacja o tym, że
      szczenięta są bez metryk. Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej informacji
      nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną.
      I przede wszystkim nie życzę sobie, aby ktokolwiek mówił źle o moich
      zwierzakach - nie są one ani trochę gorsze od innych.
      Do osoby, która nazwała mnie handlarzem z Chorzowa - to skoro tak dobrze zna
      ten temat i osoby handlujące proszę spojrzeć na moje zdjęcie zamieszczone w
      artykule i zobaczy pani, że nie należę do nich. Każde pomówienie jest dobre,
      aby tylko kogoś zdyskredytować i przypisać mu jak najgorsze cechy i intencje.
      Dużo to mówi o takiej osobie.
      Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez
      rodowodu - pisząc takie komentarze urągacie rzeszom ich właścicieli twierdząc,
      że mają mniej wartościowe zwierzęta i traktując ich jako osoby źle traktujące
      swoich pupili, nieodpowiedzialne.
      I jeszcze jedno definicja psa czy kota rasowego, którą państwo propagujecie
      jest tylko definicją stowarzyszenia jakim jest np.Związek Kynologiczny.
      Prawo polskie nie definiuje tej kwestii.
      I na koniec takie absurdalne porównanie:
      To wręcz paranoja, aby patrzac na mnie nie można było powiedzieć, że jestem
      rasy białej, chyba ze to udowodnię odpowiednimi dokumentami - no ale ja jestem
      tylko człowiekiem - gdzie mi tam do psa czy kota.
      Aneta Czuba
      • Gość: Kaska Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.mps.com.pl / *.mps.com.pl 16.03.05, 19:09
        nie jestem hodowca
        jestem opiekunka dwoch domowych kotek
        oczywiscie wysterylizowanych
        nie jestem na tyle egoistyczna by powolywac na swiat nierasowe zwierzeta dla
        zaspokojenia wlasnych potrzeb opieki nad malenstwami, podczas gdy tyle zwierzat
        cierpi w schroniskach, jest bezdomnych

        zwierzeta nie maja potrzeby posiadania malych - nie cierpia psychicznie gdy my
        jako opiekunowie zapobiegamy ich rozrodowi
        tylko nasza odpowiedzialnosc moze powstrzymac fale zwierzecego nieszczescia
        fale, do ktorej powstania pani dzialalnosc sie przyczynia
        proponuje skierowanie pani milosci do zwierzat w miejsce gdzie sie to naprawde
        zwierzetom przyda - wolontariat w azylu, schronisku, poszukiwanie domow
        potrzebujacym zwierzetom - frustrujace, narazajace na zderzenie z dramatem w
        wymiarze rzeczywistym - ale dajace satysfakcje i rzeczywiscie sluzace
        polepszeniu losu tych zwierzakow

        i prosze nie szermowac dramatycznymi argumentami o odbieraniu nierasowcom prawa
        do istnienia

        tylko jako dobro ograniczone beda dobrem cenionym

        a dojdziemy do tego poprzez promowanie sterylizacji i kastracji oraz
        uswiadomienie sobie, ze swiat zmienaimy od siebie - poprzez nierozmnazanie
        domowych pupili


      • Gość: Gość Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:12
        Jest pani zwykłą oszustką produkującą rzesze kundli, aby wciskać je ludziom,
        którzy nie mają pojęcia, czego wymagać od rasowego psa. "Radość
        macierzyństwa" !!! Chyba myli pani z tym swoją dziecinną radość z posiadania
        kolejnych małych piesków czy kotków - bo to przecież takie słodkie, a pieniążki
        lecą, prawda ? A nie trzeba płacić za badania lekarskie, przeglądy hodowlane,
        szkolenie - po co, skoro lepiej mieć kundle. I jeszcze poczucie misji.

        Ciekawa informacja na pani stronie - "Od jedenastu lat zajmujemy się hodowlą
        psiaków. Hodowaliśmy różne psiaki :owczarki niemieckie , boksery , dobermany ,
        rottweilery , owczarki szkockie collie , pony i jamniki krótkowłose." Co się
        stało z tymi wszystkim psami ? Już nie były produktywne, kasy za mało
        schodziło ? Czy żarcia za dużo i były nieopłacalne ?

        Mam jeszcze dla pani przydatną informację -koty perskie teraz nie są modne, nie
        zarobi pani na nich wiele, trzeba się rozejrzeć za mieszańcem przypominającym
        inną rasę i wciskać ludziom kociaki zapewniając, że to właśnie ta rasa -
        zresztą, co ja będę się wymądzrać, pani to ma opanowane.
      • gucio91 Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 16.03.05, 19:27
        > Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki?
        > Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa?
        > Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem
        własnych
        >
        > maluszków?

        Tak byc powinno. Po kiego wala rozmnazac kundle? Szczerzysz babo zeby z psiego
        nieszcescia? Skad wiesz gdzie te psy trafia? Tak wiem ze sa na tym swiecie
        dekle...wiem...l wasnie jednemu odpisuje...
        JAK MASZ PSA Z RODOWODEM TO WIESZ KTO JEST MATKA A KTO OJCEM, MASZ BADANIA
        RODZICOW ITEDE. Ale wiadomo-dekiel nigdy nie zrozumie....ehhhhh :-/


        > Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie
        > miłośnikiem zwierząt?

        Zaraz zaraz tepa pani: czy my piszemy ze ten pies ma zyc ale tamten juz nie?
        O.K. sa psy w schroniskach-ale na cholere rozmnazac kundle zeby ich tam wiecej
        trafialo??Nalezy im znalezc domy!!!A nie jeszzcze rozmnazac!!


        > Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi
        do
        > zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności
        za
        > nie.


        Rezultatow pani dekiel zycze....Owszem to tez-ale takie tepe ludziska jak pani
        nigdy tego nie zrozumieja....


        > Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie
        > miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki
        > rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej.
        > Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi
        musiałaby
        > się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. Czy hodowcy
        dawaliby
        >
        > je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam
        > niezamożne dzieci czy dorośli.


        No nie wiem czy by zdrozaly....Jesli bylo by ich wiecej-byly by tansze. Czy jak
        jest 1 telefon marki XXX i modelu XXX to jak ich bedzie jakies 1000 to beda
        drozsze czy tansze???Myslmy logicznie pani dekiel...Jesli nie stac kogos na
        takiego zwioerzaka-nie stac go na odpowiednia karme, wychowanie(w tym szkolenia
        itede), leczenie. Czy to jest normalne? Wtedy ludzie robia tak: albo oddaja do
        schroniska, albo wyzucaja, albo oddaja albo go zostawiaja-ale cuz takiemu psu
        po tym jak bedzie zar resztki ze stolu, przez zle wychowanie bedzie obrywal??
        Jak ktos nie ma kasy na rodowodowego to na odpowiednie warunki tez raczej miec
        nie bedzie...!!!

        > Pamietajcie państwo nim się wypowiemy na jakiś temat przemyślmy to.
        > Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu
        (bo
        > ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś
        zwalczają
        >
        > ich istnienie.
        > Dlaczego?
        > Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie
        > mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują
        > nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i
        muszą
        > znacznie opuszczać cenę.
        > Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta
        w
        >
        > schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet
        > nie spojrzy w kierunku kundelka.

        A ty robisz konkurencje innym w kolejce po rozum!! Wez sie opanuj!! Czy jest
        sens rozmnazac psy chore,ze zjechana psychika itede? NIE!! A tacy debile jak
        ty zabieraja szanse a nowy dom dla psow schroniskowych!! Idz sie debilko
        przejdz do schroniska i sie przyjzyj, poopiekuj. zobaczymy co bedziesz pisac!!


        > Co do moich psiaków to na stronie jest umieszczona informacja o tym, że
        > szczenięta są bez metryk. Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej
        informacji
        > nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną.
        > I przede wszystkim nie życzę sobie, aby ktokolwiek mówił źle o moich
        > zwierzakach - nie są one ani trochę gorsze od innych.

        Tu wyraze sie tak: ***** ******* *** ****** piiiiii *** pi*******
        Sadze ze sa modzrejsze od ciebie!!!

        > Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez
        > rodowodu - pisząc takie komentarze urągacie rzeszom ich właścicieli
        twierdząc,
        > że mają mniej wartościowe zwierzęta i traktując ich jako osoby źle traktujące
        > swoich pupili, nieodpowiedzialne.


        Poprosze o zrodlo informacji. inaczej nie uwieze. nie azdy wlasciciel jest zly.
        ale mieszkam na wsi i wiec co i jak. zapewne pani debilka nigdy o zabijaniu psa
        siekiera nie slyszala, o topieniu maluchow tez zapewne nie. A juz glodzenia
        psow to nie wspominajac...

        > To wręcz paranoja, aby patrzac na mnie nie można było powiedzieć, że jestem
        > rasy białej, chyba ze to udowodnię odpowiednimi dokumentami - no ale ja
        jestem
        > tylko człowiekiem - gdzie mi tam do psa czy kota.


        Taaaaaaaa, ty sie czlowiekiem nazywasz? :o Lo bosze...!!!!
        Wiesz patrzac na Jacksona tez mozna powiedziec ze jest rasy bialej...
        Nie porownujmy szmato psa czy kota do ludzi!

        Pisze to co mi sie na usta nawinie, w nazywaniu tego zcegos nie bede
        przebierac.
        Dowidzenia!
      • Gość: Do Pani Furtak Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.proxy.astra-net.com 16.03.05, 19:40
        Szanowna Pani.

        Proszę mi wybaczyć, że napiszę wprost ale pisze Pani bzdury. Pani pyta, ponieważ
        zakładam, że nie wie Pani co czyni więc odpowiadam.

        P:Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki?
        Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa?
        O:Używa Pani neologizmów, zupełnie bez sensu. Nie rozumiem skąd u Pani (i
        dziennikarki która nierozważnie napisała ten artykuł) takie przeświadczenie,
        jakoby prawo do istnienia miały mieć tylko i wyłącznie rodowodowe zwierzęta.
        Problem w tym, że zwierzaków rodowodowych jest bardzo mało w porównaniu z
        olbrzymią masą bezdomnych nierasowych dziczków. Poza tym hoduje się zwierzęta
        rasowe przede wszystkim dla utrzymania czystości danej linii genetycznej a nie
        by je rozmnażać "byle było ich więcej". Czego przyzna Pani nie można napisać o
        ludziach rozmnażających nieodpowiedzialnie i bez jakiegokolwiek nadzoru
        sanitarno-epidemiologicznego buraski domowe, gdy bez jakichkowliek problemów
        można mieć takiego kochanego buraska ze schroniska czy azylu.


        P:Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych
        maluszków?
        O:Proszę Pani to nie jest kwestia cieszenia czy niecieszenia ale szacunku i
        odpowiedzialności względem naszych młodszych braci. Jeżeli Pani tego nie
        rozumie, bardzo mi przykro, ale tym bardziej nie powinna Pani przykładać rąk do
        nieodpowiedzialnego rozmnażania zwierząt. Była Pani kiedykolwiek w schronisku.
        Czy usypiała Pani kiedykolwiek psiaka czy kociaka który patrząc w Pani oczy
        prosił o jeszcze jeden dzień, bo może ktoś przyjdzie i go zabierze? Bo może ktoś
        da mu nowy dom?

        P: Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie
        miłośnikiem zwierząt?
        O: Jak ktoś kto nieodpowiedzialnie rozmnaża zwierzęta nie dbając o to czy znajdą
        one dom i co się z nimi stanie jak finansowo nie będzie się nimi mógł opiekować
        może nazywać się miłośniekiem zwierząt?


        P:Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do
        zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za
        nie.
        O:Rozumiem, że osiągnie to Pani mnożąc jeszcze więcej bezdomnych zwierząt, które
        hycel będzie mógł za pieniądze gminy uśpić?

        P:Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie
        miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki
        rodowodowe.
        O:Biorąc pod uwagę bardzo dużą liczbę niechcianych zwierząt nierodowodowych,
        raczej bym się o to nie martwił. Na Pani miejscu martwił bym się raczej tym, że
        doprowadzi Pani do zaniku istniejących już ras. One dzieki osobom takim jak Pani
        się rozmywają. Dla przykładu. Tylko dzięki determinacji hodowców można było
        uratować wiele ras i ponownie doprowadzić do utrwalenia ich wyglądu zgodnego z
        normą danej rasy. Wielu rasom przez takie działanie jak Pani groziło rozmywicie
        rasy poprzez krzyżówki z "buraskami" czy innymi rasami. Pani chodzi przecież
        tylko o to by właściciel się cieszył nowymi zabawkami a nie by wilczura nie
        łączyć z bernardynem, prawda?

        P:Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych.
        O: Przykra prawda jest taka, że jeżeli kogoś nie stać na dziecko, to nie
        powinien tego dziecka posiadać. Z psem czy kotem jest to samo. Jeżeli kogoś nie
        stać na stabilnego psychicznie kota, psa, konia .... z hodowli za w sumie
        niewielkie pieniądze to na pewno nie będzie go też stać na opiekę weterynaryjną
        czy porządne karmy.


        P:Czy hodowcy dawaliby je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa
        obchodzą jakieś tam niezamożne dzieci czy dorośli.
        O: Myli się Pani a razem z Panią dziennikarka. Hodowcy bardzo często oddają
        swoje pociechy za darmo tym którzy bardzo potrzebują i są przede wszystkim w
        stanie zapewnić należytą opiekę nad zwierzakiem. To przede wszystkim takie
        wątpliwe przedsięwzięcia jak Pani, doprowadzają do tego, że niezamożni którzy
        bardzo chcą mieć zwierzaka stają się jeszcze bardziej biedni. Kupując chorego
        kociaka czy psiaka muszą wydać jeszcze więcej pieniędzy niż gdyby od razu kupili
        porządnie odchowanego. Kupili lub przyłożyli się by znależć za darmo.

        P:Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu(bo
        ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś zwalczają
        ich istnienie.
        O:Dobrze Pani wie, że hodowcom nie wolno zgodnie z prawem sprzedawać zwierzaków
        bez rodowodu.

        P:Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie mogą sobie poradzić. Takie
        maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują nowych właścicieli, podczas
        gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą znacznie opuszczać cenę.
        O: Dam Pani przykład. Wszyscy wolą kupić chińskie wyroby, chociaż są tańsze i
        rozpadają się zaraz po przyniesieniu do domu. Co to oznacza dla polskich
        producentów czy europejskich którzy robią te same rzeczy porządnie i niestety
        drożej?

        P:Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej informacji nie podaję, bo nie uznaje
        jej za ważną.
        O: Czy jest to informacja ważna dla Pani związku również?

        P: I jeszcze jedno definicja psa czy kota rasowego, którą państwo propagujecie
        jest tylko definicją stowarzyszenia jakim jest np.Związek Kynologiczny.
        Prawo polskie nie definiuje tej kwestii.
        O: Może najwyższa pora to zmienić.

        Z mojej strony to wszystko. Żegnam. Mam nadzieję, że będzie Pani spać spokojnie
        wiedząc, że rzesza bezpańskich psów i kotów dzięki Pani będzie zabijana z braku
        wolnych miejsc w schroniskach.
      • Gość: KarolinaK- Kalunia Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 19:54
        Szanowna Pani Aneto,

        Zaczne od tego, że będę starała się napisać to bez emocji- nie wiem jednak czy
        mi się uda...
        Na początek mały cytat - Pani jako hodowcy :

        "Doszło do tego, że chodziliśmy po parku i wypatrywaliśmy ludzi
        wyprowadzających spaniele na spacer - wspomina Czuba."
        Myślę, ze rozsadny hodowca nawet nie wspomniałby o czyms takim dla żartów. Nie
        wiem jaką Pani ma suczkę, jakim jest Pani hodowcą (myślę, że 'hodowla' to pasja
        przynoszącą dochody tak samo jak biuro matrymonialne), ale jezeli
        odpowiedzialnosc jako hodowcy jest taka sama jak odpowiedzialnosc, jako osoby
        prowadzacej biuro matrymonialne (kojarzac kundelki z kundelkami musi Pani miec
        bardzo rozwiniete zmysły estetyczne, oraz ogromną fantazję).

        Kolejno odpowiem Pani na pytania, aby udowodnić, że są na nie odpowiedzi.

        Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki?
        Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa?

        W Polsce są tysiące jeśli nie miliony bezdomnych zwierząt. Gdyby były tylko
        zwierzęta rodowodowe myślę, że mniejsza ogólna liczba, zsumowała by się na to,
        że psów bezdomnych nie byłoby w ogóle, albo byłoby ich bardzo mało. Przecież
        nie każdy właściciel rozmnożył by swojego psa. To chyba logiczne.

        Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem własnych
        maluszków?
        Moim zdaniem jest to kosztowna i pracochłonna praca. Pani jako hodowca powinna
        sobie zdwać z tego sprawę.

        Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie
        miłośnikiem zwierząt?
        Moim zdaniem, miłośnikiem zwierząt jest osoba, która wie co to jest schronisko
        i robi wszystko, aby nie dopuścic do jeszcze gorszej sytuacji w tym miejscu.

        Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do
        zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za
        nie.
        Chciałoby się powiedzieć "i kto to mówi". Przeczy Pani wlasnie swojej głownej
        tezie- świadomość to nie bezsensowne rozmnażanie kundelków!

        Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie
        miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki
        rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej.
        Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ?

        Pies to nie jest jakaś tania zabawka. To skarb dla ludzi odpowiedzialnych.
        Wątpię, żeby doszło do sytuacji w której psy kosztowałyby po 10 000zł. Z czasem
        rodowód nie bylby luksusem dla nielicznych..

        Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie
        mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują
        nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą
        znacznie opuszczać cenę.

        Niestety- teraz widze, ze nie wie Pani dosłownie nic o tych 'tanich ' pieskach-
        z miotu 10szt. średnio 4 szczeniaki znajda domy (w młodosci), a 6 zostanie
        zabitych, lub trafi do schroniska. W przyszłosci z czterech 2 moga trafić do
        schroniska...

        Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta w
        schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet
        nie spojrzy w kierunku kundelka.

        A ja nie wiem jak nazwac to co Pani robi komentujac w tak idiotyczny za
        przeproszeniem sposób! Zazwyczaj hodowcy maja psy ze schronisk. A "zwalczanie
        konkurencji" to troska o to, aby psy nie zdychaly w swoich odchodach, brudne i
        niczyje. To troska o to, żeby nie chodziły całe życie głodne, czekając na kogoś-
        bo ktoś je kiedys powołał na swiat, zachcialo mu się szczeniaczków! To troska
        o to, aby schroniska z roku na rok nie były większe i biedniejsze. Jesli brak
        Pani hobby proponuję wolontariat w najbliższym schronisku. Może wtedy zrozumie
        Pani o co chodzi nam- miłośnikom zwierząt.
        Proponuję tez mniej myslec o zyskach- nie tylko o to w zyciu chodzi. Proszę,
        nie kosztem bezdomnych zwierząt!

        Karolina K. włascicielka dwóch kundelków- jednego ze schroniska.






      • Gość: zuza Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:25
        Dopoki w schroniskach czekaja setki tysiecy zwierzat i tylko co drugi pies i co
        czwarty kot ma szanse (jedynie szanse!) na dom - to, co piszesz o wymarciu
        nierodowodowych zwierzat jest paranoja! Jak bedzie sie trzeba zapisywac na kilka
        miesiecy wczesniej na psa lub kota to przemysle swoje podejscie do rozmnazania
        zwierzakow nierodowodowych. Dopoki one umieraja w schroniskach z zalu i smutku -
        rozmnazanie ich jest po prostu nieetyczne. Mam 3 koteczki "z odzysku". Zadnej
        nikt nie chcial. Dla jednej moj dom jest szostym z kolei. Po prostu szlag mnie
        trafia jak czytam takie rzeczy. Autor nie ma pojecia o problemie bezdomnosci, o
        szukajacych domu zwierzakach albo nie chce miec, to drugie zdecydowanie gorsze.
        Dopoki kotow i psow jest za duzo - ich zycie dla wielu nie jest wystarczajaco
        cenne. :-(
      • Gość: zuza Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:27
        I jeszcze jedno - nie jestem hodowca, mam trzy nierasowe kotki adoptowane jako
        dorosle. Wiekszosc osob walczacych z pseudohodowlami i rozmnazactwem nie ma
        rasowych zwierzat, nie ma hodowli, ma zwierzaki przygarniete, uratowane. Oni
        wiedza co to znaczy szukac im domu!
      • Gość: ARKA Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 20:29
        > Ponieważ to mój pomysł jest tutaj komentowany pozwolę sobie odpowiedzieć na
        > stawiane zarzuty.
        > Zapytam:
        > Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki?
        > Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa?
        > Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem
        własnych
        >
        > maluszków?

        hahaha,pomysl. ZADEN odpowiedzialny, prawdziwy milosnik zwierzat, takich
        pomyslow nie ma-to jest oczywiste!!!
        Jesli juz mowimy o PRAWACH to kto dal Pani PRAWO bycia sutenerem,przepraszam,
        skoro tak 'kocha' Pani zwierzeta?

        Prosze poprostu wypuscic suczke w tym parku i ona sam sobie znajdzie partnera
        ALE przeciez to nie o to Pani chodzi-pani chce miec pieski podobny do ABY
        poprostu ZAROBIC na tych zwierzetach.

        A czy suczki pani pyta czy one chca w ogole miec potomstwo?
        Chce Pani ogladac cud narodzin-a moze zaczac od konca i zobaczyc w
        schronisku 'cud' smierci!!!

        Taki los zwierzetom zgotowuja obrzydliwi, lewi hodowcy-ktorzy czest,gesto,z
        pelna swiadomoscia PRODUKUJA chore genetycznie, kalekie, zwierzeta. Gdzie sie
        bazuje na niewiedzy ludzi-co to znaczy pies rasowy z rodowodem i wciska im sie
        za male pieniadze piesek podobny do a ze pozniej Ci ludzie wydaja ciezkie
        pienaidze na leczenie takich zwierzat to przeciez to juz nie pani' interes'
        jest!
        Gdzie suki musza rodzic co cieczke i rodzic az nie padna!

        > Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie
        > miłośnikiem zwierząt?
        > Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi
        do
        > zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności
        za
        > nie.

        O_D_P_O_W_I_E_D_Z_I_A_L_N_I Milosnicy zwierzat nie mnoza psow i kotow, nie
        mnoza kundelkow, nie mnoza podobny do......wpisac rase prosze.

        A co Pani swoje dziecko uczy, jaki pani daje przyklad-ze rozmnazamy wszystko co
        sie rusza-ZERO odpowiedzialnosci za powolone na swiat pokolenia sczeniat/kociat
        po Pani i innych(teraz) pupilach!


        > Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie
        > miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki
        > rodowodowe.


        Za kilka lat bedzie dokladnie tak samo jak jest-dzieki pani i dziennikarzom,
        ktorzy beda pisac o takich jak Pani.

        Pani-to nawet nie wie o czym Pani tak dokladnie mowi-za jakie pare lat??
        Bazary pelne sa do sprzedazy zwierzat, takich dokladnie jak PANI PRODUKUJE!!!
        Nazywamy to po imieniu-produkcja zwierzat-handel zywym towarem!


        A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej.
        > Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi
        musiałaby
        > się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać.

        I BARDZO DOBRZE-ZACZETO BY SZ_A_N_O_W_A_C zwierzeta. A gdzie jest powiedziane
        ze kazdy Polak musi miec psa?
        Czy kazdy musi miec samochod? jak go nie stac nie ma-proste!!


        Czy hodowcy dawaliby
        >
        > je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam
        > niezamożne dzieci czy dorośli.

        Sa kundelki-slodkie, kochane-nie sa gorsze ani niczym sie nie roznia od
        rasowpodobny, jak pani psiaki, a wiecej-sa napewno zdrowsze bo nie produkowane
        z gentetycznymi wadami!!
        Psa czy kota, droga pani, nie kupuje sie dla dziecka-psa/kota sie ma jako
        czlonka rodziny i jest sie za niego odpowiedzialnym jak za dziecko, do konca
        jego zycia!
        Kupic to mozna dziecku pluszowego pieska czy misia!

        > Pamietajcie państwo nim się wypowiemy na jakiś temat przemyślmy to.
        > Hodowcy, którzy sami jeszcze kilka lat temu tworzyli zwierzaki bez rodowodu
        (bo
        > ZK ograniczał liczbę szczeniąt w miocie mogących uzyskać metrykę)dziś
        zwalczają
        >
        > ich istnienie.
        > Dlaczego?
        > Odpowiedź nasuwa się sama. Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie
        > mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują
        > nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i
        muszą
        > znacznie opuszczać cenę.

        Droga Pani, nie jestem hodowca i z dwoja zlego ZDECYDOWANIE powiem, TAK,
        HODOWLE RODOWODOWE!!! Jest gwarancja,ze na swiat przyjda ZDROWE fizycznie i
        PSYCHICZNIE zwierzeta!!
        WSZYSTKIE pogryzienia ludzi przez psy-jakie to byly psy-PODOBNY DO!!!O czym to
        swiadczy??? Tacy jak Pani produkuja CHORE zwierzeta, chore psychicznie i
        fizycznie.

        > Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta
        w
        >
        > schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet
        > nie spojrzy w kierunku kundelka.
        > Co do moich psiaków to na stronie jest umieszczona informacja o tym, że
        > szczenięta są bez metryk. Moje suczki sa z metrykami i bez, ale tej
        informacji
        > nie podaję, bo nie uznaje jej za ważną.

        Niech Pani ponownie ludziom tu ciemnoty nie wciska. SUKA rodowodowa,z
        UPRAWNIENIAMI hodowlanymi=szczenieta z metrykami/rodowodem.
        SUKA, ktora ma rodowod NIE OZNACZA to wcale,ze OTRZYMA uprawnienia hodowlane.

        Hodowla profesjonalna to nie jest piaskownica-takie bajki niech pani dzieciom
        opowiada a nie doroslym ludziom, ktorzy dzien w dzien zbieraj z ulic poklosie
        pani haniebnej dzialalnosci!
        Obrazila bym tu nawet dzieci-bo sa 100 razy madrzejsze niz Pani,one juz
        niektore wiedza co to oznacza-bezdomnosc zwierzat, taki 'hodowca' jak pani i co
        oznacza pies podobny do jamnika,bez metryki, za 100zl.


        > I przede wszystkim nie życzę sobie, aby ktokolwiek mówił źle o moich
        > zwierzakach - nie są one ani trochę gorsze od innych.

        O zwierzakach Pani nikt zlego slowa nie mowi, wiecej, ja im bardzo WSPOLCZUJE,
        ze w pani rece trafily i sluza jako maszynki do produkcji zwierzat na handel.


        >> Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez
        > rodowodu

        WIEMY o tym az zadobrze i dlatego takim jak Pani zdecydowanie mowimy NIE!!!
        Dosc tych rozmnazalni,dosc tej poniewierki zwierzat, przywiazywania do drzew w
        lesie, podrzucaniem do schronisk!!!!!!
        p.s a dzialalnosc ktora pani prowadzi jest zarejestrowana, jako firma,podatki
        pani od niej placi?

        > I na koniec takie absurdalne porównanie:
        > To wręcz paranoja, aby patrzac na mnie nie można było powiedzieć, że jestem
        > rasy białej, chyba ze to udowodnię odpowiednimi dokumentami - no ale ja
        jestem
        > tylko człowiekiem - gdzie mi tam do psa czy kota.

        Ma pani dowod osobisty-ma pani wpisane imie ojca i matki? Tak wyglada wlasnie
        rodowod psa!


        • Gość: Oberhexe Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:43
          Również proszę o zdjecie artukułu jako szkodliwego - i wcale nie dla hodowców
          zwierząt rasowych z rodowodami, a przede wszystkim dla ogromnych rzesz zwierząt
          bezdomnych, będących efektem działalności bezmyślnych rozmnażaczy w stylu pani
          Czuby. Ten proceder zasługuje co najwyżej na napiętnowanie, a nie na propagowanie.
          Wstyd doprawdy, że autorka artykułu nie zadała sobie trudu, by rzetelnie podejść
          do tematu.
      • Gość: Wodnik Szuwarek Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.it-net.pl 16.03.05, 20:46
        Szanowna pani Aneto,
        Nie warto zawracać sobie głowy tymi paroma szczekaczami (sądząc po stylu
        wypowiedzi, ich argumentacji, słownictwie itd., ilość wypowiedzi w tym wątku
        jest daleko większa od rzeczywistej ilości uczestników dyskusji)! Oni i tak
        będą realizowali swój program, bez względu na cokolwiek. Na szczęście tacy
        ludzie są i zawsze byli marginesem a życie, jak zwykle, i tak ich przerośnie.
        Takie "biura matrymonialne" funkcjonują w całym świecie a przyczyny
        przepełnionych schronisk (które również nie są wyłącznie naszą specjalnością)
        leżą zupełnie gdzie indziej...
        Pozdrawiam!
        • Gość: Oberhexe Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:48
          A gdzie leżą, ciekawość?
          • Gość: jogi Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 20:54
            Do wodnika
            Ty chyba oszalales. Takie biura to moze i sa tylko prwadza je tacy ludzie jak
            owa pani. W cywilizowanym swiecie psy sa sterylizowane a jesli chcesz miec
            hodowle to sie deklarujesz od razu i placisz za psiaka przy zakupie super cene
            a pozniej super podatki. I zobacz moze najpierw warunki w zachodnich
            schroniskach, a potem w naszych i potem dopiero sie wypowiadaj.
            • albert.flasz Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 16.03.05, 21:04
              Gość portalu: jogi napisał(a):

              > W cywilizowanym swiecie psy sa sterylizowane a jesli chcesz miec
              > hodowle to sie deklarujesz od razu i placisz za psiaka przy zakupie super
              cene
              > a pozniej super podatki. I zobacz moze najpierw warunki w zachodnich
              > schroniskach, a potem w naszych i potem dopiero sie wypowiadaj.

              Ciekawa dyskusja... Co do "cywilizowanego świata", może ten link wniósłby coś
              nowego:
              www.petlynx.net/petmeter.php
              W grudniu 2004 roku liczba zwierząt, które znalazły się w schroniskach daleko
              przekroczyła 11 milionów, natomiast liczba zwierząt poddanych eutanazji (co
              w "cywilizowanym świecie" niestety jest stosowane dużo częściej niż u nas)
              zbliżyła się do 5 milionów.
              pzdr
              • Gość: jogi Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 21:10
                U nas te eutanazje naprawde nie sa nizsze, niestety. Wiec po co te psy
                rozmnazac jesli im fundujemy smierc w schronisku w najlepszym razie, w gorszym
                drzewo, utopienie lub siekierka w leb.
      • kadrel Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 16.03.05, 22:01
        Miła pani, widze, ze pani nie ma pomysłu na życie...
        Może pojedzie pani do Afryki piach przesiewac albo na Kamczatkę śnieg odrzucac.
      • Gość: natty Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.icpnet.pl 16.03.05, 22:59
        durna kobieto ty chyba nie wiesz co bredzisz- sory ale jestem wsciekła
        jesli jawisz sie miłosniczką zwierzat i uwazasz tak jak ja ze te nierasowe nie
        sa w niczym gorsze od rasowych , to zapraszam cie do najblizszego schroniska w
        twojej okolicy , jest tam na pewno masa kundli i dachowców , znajdz im domy za
        darmo zrób konkurencje drogim rasowym

        i naprawde chciałabym doczekac czasów kiedy zwierzaka bedzie ciezko nabyc
        moze wtedy bedzie sie je wiecej szanowac i nie bedzie sie szafowac ich zyciem
        bo jak nie ten to inny

        a tak przy okazji kobieto skoro tak krzyczysz o konkurencji i cenach zwierzat
        rasowych to rozumiem ze ty ten swoj "bajzel" prowadzisz zupełnie za darmo i
        tobie wcale nie chodzi o pieniadze
        nie pozdrawiam
        mam nadzieje ze kiedys za to dopowiesz w jakims piekle
      • Gość: Anna Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:10
        Opadają ręce.. Niech Pani nie martwi się o to,że wyginą koty i psy. Nie ma
        takiej opcji w Polsce, gdzie codziennie do schronisk trafiają zwierzęta
        wyrzucone z domu, także rasowe.. Często z tych schronisk (te rasowe) są brane
        przez osoby takie, jak Pani, na zarobek. Czyli muszą pracować na siebie i
        swoich właścicieli,najczęściej pokrywane bez przerwy, głodne, trzymane w
        skandalicznych warunkach, bo zwierzę, to nie człowiek, można zrobić mu wszystko
        bezkarnie, przynajmniej w Polsce.To jest ochydny zarobek na bezbronnych
        zwierzętach, to powinno być prawnie zakazane.Proszę nie opowiadać o miłości do
        zwierząt, pani po prostu na tym zarabia, znalazła Pani sposób na życie kosztem
        bezbronnych stworzeń. Ciekawa jestem, czy zdaje Pani sobie sprawę, ile tych
        zwierząt, potomków Pani piesków, skończy na ulicy, albo zdechnie w
        schronisku?....Nie mam słów..Ale co to PAnią obchodzi, aby interes szedł,
        prawda?
      • Gość: Anna Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:41
        www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21205
        To jest o takich, jak Pani...Przyjemnej lektury..
        • Gość: Anna Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:46
          I jeszcze jedno do Pani...Nie mam rasowych zwierząt w domu, gdyby miała Pani
          wątpliwości..Ani żadnej hodowli..
        • Gość: ARKA A te sznacerki czym sa zasluzyly na schronisko? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 02:19
          www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21619
          Czym sie roznia te sznaucerki,od tych z internetowej rozmnazalni? Tym,ze sa
          bezdomne, ze ktos je porzucil bo naprodukowal zaduzo, im juz uwaga mediow sie
          nie nalezy? To jest jako zywo przyklad jaki los czeka 'nadprodukcje'-ci
          ludzie 'prodcenci' nie maja zadnych w sobie uczuc o zwierzat,zero poszanowania -
          "towar darmozjad', niesprzedany na czas, tylko moze byc wyrzucony na ulice.
          Taki wlasnie los jest tysiecy zwierzat-'rasowy' po rodowodowych rodzicach.
      • carmella Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 17.03.05, 07:44
        Pani Redaktor!!
        Dopoki populacja zwierzat nierasowych nie zacznie byc mniejsza niz "popyt" na
        nie, nie mozna propagowac bezmyslnego ich rozmnazania. Ja nie widze czarnej
        wizji, ze zabraknie nierasowych maluszkow do kochania za darmo!
        Naprawde starszne jest raczej to, ze kotke z przelduzonym wlosem kryje sie
        jakims zaprzyjazionym pseudopersem i sprzedaje takie malenstwa na bazarach jako
        persy. czy wyrosna z tego persy, czy persopodobne raczej to kwestia czasu.
        Gorzej z psami, gdzie niekontrolowany rozrod nie konczy sie tylko pieskiem z
        wygladem troszke innym niz zamierzony, ale czesto zaburzeniami w psychice, co
        moze sie skonczyc tragicznie, o czym media niejednoskrotnie donosily.
        Mlode nie sa kotce ani suczce do szczescia potrzebne. U nich akt zapladniania,
        nie jest pieknym aktem milosnym co moze wydawac sie ludziom jezeli tylko maja
        wspaniale zycie pelne milosci, to po prostu zaspokojenie potrzeb i instynkt.
        Sterylizujac kotke i suczke pozwalamy jej dluzej cieszyc sie zyciem i zdrowiem -
        ospada prawdopodobienstwo chorob nowotworowych i gozów, ropomacicza, ciaz
        urojonych. Kastrujac kota mamy pewnosc, ze nie bedzie on zapladnial
        niewysterylizowanych kotek. nie znaczy terenu (za co koty sa tepione, bo
        smierdza!), jest bardziej przymilny i trzyma sie domu. Wykastrowany pies, tez
        bardziej trzyma sie domu, jest lepszym strozem i przyjacielem rodziny!

        Zapraszam na www.miau.pl na nasze forum i dzial adopcyjny. aktualnie ponad 150
        kotow szuka domu. Sa to kotki w wiekszosci nierasowe. Prosze pomoc im znalezc
        dom!! Niedlugo zacznie sie wiosenny wysyp maluszkow :( Forumowicze za wlasne
        pieniadze sterylizuja bezdomniaczki z osiedli, zeby nie dopuscic do dalszego
        rozmnazania i wiekszej populacji kotow. Nie jedna osoba znalazla zakatowanego
        kotka oblanego jakims swinstwem , ze az skora kotu schodzila, bez oczek,
        polamanego. psa przywiazanego do drzewa bo juz sie znudzil. Forumowicze sami
        poswiecaja swoj czas i pieniadze, zeby te zwierzeta leczyc, by znalezc im dom a
        gdy nie da sie juz nic zrobic, zeby zwierzatko odeszlo czujac sie kochane!.
        Pani redaktor prosze o tym pomyslec!!
        z powazaniem Justyna Wiselka
      • Gość: tajdzi Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.radiozet.com.pl / *.radiozet.pl 17.03.05, 12:08
        Proponuję, droga pani, niech pani sobie zrobi 5 dzieci i je rozmnaża. tak dla
        zabawy. potem odda najstarsze do przytułku. i zrobi nowe. A jak co roku będzie
        pani rodzić dzieci i pani dzieci będą rodzić dzieci, to może dzięki Pani
        będziemy mieli dodatni przyrost demograficzny. Przynajmniej do czegoś pani
        działania się przydadzą. Należy zlikwidować Pani działalność i to jak
        najszybciej. Proponuję skontaktować się z prawnikami - bo upublicznianie
        informacji niezgodnych z prawdą jest karalne. Życzę miłego zamnknięcia interesu.
      • Gość: Danuta Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.net.autocom.pl 17.03.05, 12:24
        Być może, za sto lat, jak dobrze pójdzie, kiedy problem bezdomności zwierzaków
        zostanie rozwiązany należy się pani reanimacja - teraz winna być pani
        przykładnie ukarana za działalność szkodliwą. Wg mnie bez względu na to czy
        stworek jest rasowy czy nie ma prawo do godnego życia. Podkreślam godnego. Jeśli
        pani działalnść jest pani hobby a nie źródłem zarobku to zapraszam do pracy
        wolontariusza w schronisku lub tzw. osiedlowej karmicielki. Póki co wyprzedziła
        pani epokę, a w tej epoce i teraz SZKODZI PANI ZWIERZAKOM.
        • a_na Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt 17.03.05, 12:34
          Żałuję,że możliwości techniczne nie pozwalają mi na umieszczenie takiego
          ogłoszenia na stronie tej psuedomiłośniczki zwierząt:

          Oddam do schroniska stręczycielkę i pseudomiłośczniczkę zwierząt.Proszę o
          trzymanie w zimnej,mokrej i ciasnej klatce,ze szczególnym ograniczeniem dostepu
          do wody i pozywienia-najlepiej w towarzystwie psów agresywnych.Z uwagi na
          defekt psychiczny osobniczka ta nie nadaje się do adopcji.
      • Gość: asher Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 13:01
        >Ponieważ to mój pomysł jest tutaj komentowany pozwolę sobie odpowiedzieć na
        >stawiane zarzuty.
        >Zapytam:
        >Dlaczego prawo do istnienia mają mieć tylko rodowodowe zwierzaki?

        czy ktoraś z wypowiadających sie osob postulowała za tym, by masowo usypiać
        psy "pseudorasowe", czy mieszańce?
        NIE.
        ja jestem wlaścicielką kundelka w typie owczarka niemieckiego i suki owczarka
        niemieckiego bez rodowodu. oba trafiły do mnie przypadkiem - bo los był dla
        nich niełaskawy :( pies był szczeniakiem z przypadkowego miotu wiejskiej
        kundliczki, żyjącej na łańcuchu. gospodarz bił go i głodził. nie chciał go
        jednak oddać, by psa od niego wydostać, trzeba było posunąć się... do
        kradzieży! suka dwa lata temu wylądowała w lesie, została wyrzucona z
        samochodu :(
        obu staram sie zapewnić to, co najlepsze. a mimo to obiema rekami podpisuję sie
        pod tym, co napisali ludzie ktorych oburza Pani dzialaność. MOJE PSY NIE BĘDA
        MIEĆ POTOMSTWA!

        >Czy tylko one mogą mieć prawo do macierzyństwa?

        TAK. tylko psy rasowe powinny byc rozmnażane. tylko dzięki temu będzie możliwe
        ograniczenie nadpopulacji psów w naszym kraju!

        >Czy tylko właściciele takich zwierzaków mogą się cieszyć wychowywaniem
        własnych
        maluszków?

        WŁAŚNIE TAK! z powodów jak wyżej. jeśli ktos ma niezaspokojony instynkt
        macierzynski, to niech sam robi, rodzi, a potem wychowuje sobie dzieci, a nie
        przyczynia sie do zapełniania schronisk...

        A JŚLI TAK BARDZO ZALEZY PANI NA NIAŃCZENIU PSICH I KOCICH MALUCHÓW, PROSZĘ
        BARDZO:
        www.chorzow.schronisko.com/
        JESTEM PEWNA, ŻE TAM ZNAJDZIE PANI NIEJEDNEGO SZCZENIACZKA I KOCIACZKA, KTÓRY
        BAARDZO POTRZEBUJE TROSKI I OPIEKI CZŁOWIEKA.
        swoją droga - ciekawe, czy choć raz była pani w tym schronisku...

        >Jak ktoś, kto uznaje istnienie tylko wybranych stworzeń może nazywać siebie
        miłośnikiem zwierząt?

        jeszcze raz spytam - na jakiej podstawie wyciąga pani wniosek, ze my nie
        uznajemy istanienia psow bez rodowodu? my nie uznajemy ROZMNAŻANIA psów bez
        rodowodu, a ściślej, bez uprawnień hodowlanych.

        >Kwestię schronisk według mnie należy rozwiązywać zmieniając podejście ludzi do
        zwierząt, ucząc ich już od najmłodszych lat wrażliwości i odpowiedzialności za
        nie.

        super. szkoda tylko, ze nie zaczyna pani od siebie... jednym z przejawów
        odpowiedzialnosci za posiadanego psa, jest bowiem nierozmnażanie go dla
        własnego "widzimisię".

        >Załóżmy hipotetycznie, że od dziś żadno stworzenie bez rodowodu nie będzie
        >miało potomstwa. Oznacza to, że za kilka lat istniałyby tylko zwierzaki
        >rodowodowe. A ich cena, która już i tak jest wysoka wrosłaby o wiele bardziej.
        >Kogo byłoby stać na takiego zwierzaka ? Nielicznych. Większość ludzi musiałaby
        >się obyć bez zwierząt ponieważ nie byłoby ich na nie stać. Czy hodowcy
        >dawaliby
        >je za darmo np. dzieciom. Wątpię. Ale cóż państwa obchodzą jakieś tam
        >niezamożne dzieci czy dorośli.

        po pierwsze: aby uzbierać kwotę potrzebną na zakup psa z rodowodem wystarczy
        przez jakiś czas odkladać to, co potem będzie sie wydawało na jego utrzymanie.
        a jeśli ktoś jest na tyle niezamożny, że nie stać go na comiesięczne odlożenie
        pewnej kwoty, TO JAK POTEM ZAMIERZA TEGO PSA UTRZYMAĆ? CZYM BĘDZIE GO KARMIL?
        RESZTKAMI ZE STOŁU? ZA CO LECZYŁ, KIEDY PSU ZDARZY SIĘ ZACHOROWAĆ, CZY CHOĆBY
        PASKUDNIE ROZCIĄĆ SOBIE ŁAPĘ NA SPACERZE???

        po drugie: właśnie dzieki temu, ze te psy kosztuja niemało, ich zakup jest
        RZECZĄ PRZEMYSLANĄ, a nie impulsem - bo taki śliczny, taki puchaty, bo dziecko
        sie "zakochało"! a co za tym idzie o wiele mniejsze jest prawdopodobieństwo, że
        kiedy z puchatej kulki o ktorą zamęczało rodziców dziecko wyrosnie dorosły,
        silny pies, to wyląduje w lesie, albo w schronisku - bo dziecku już się nie
        podoba, rodzice sobie z nim nie radzą, a poza tym to nie ma z nim co zrobic w
        wakacje...

        po trzecie: schroniska sa pełne psów "rasowych bez rodowodu". do wyboru, do
        koloru. to włąśnie działalnośc ludzi takich, jak pani, przyczynia się do tego,
        że one sie tam znajdują :(
        pytanie za 100 punktów: ile w polskich schroniskach
        jest "pseudospanielków:. "Pseudojamniczków", czy "pseudosznaucerków", a ile
        rodowodoeych psów tych ras?
        czy nadal pani nie rozumie, dlaczego nie powinno się bezmyślnie rozmnażać psów?
        (BO TO, CO PANI ROBI JEST WŁAŚNIE BEZMYŚLNYM ROZRODEM, NIE MAJĄCYM NIC
        WSPÓLNEGO Z PRAWDZIWĄ HODOWLĄ)


        >Zwierzaki bez rodowodu są konkurencją, z którą nie
        >mogą sobie poradzić. Takie maluszki ze względu na cenę bardzo szybko znajdują
        >nowych właścicieli, podczas gdy hodowcy nieraz mają z tym duże kłopoty i muszą
        >znacznie opuszczać cenę.

        owszem, zwierzaki bez rodowodu są konkurencją. TYLE, ŻE NIEUCZCIWĄ!
        ja się wcale nie dziwę, że tanie psy od producentów szybciej znajdują nabywców.
        przecież jeśli ktoś chce psa w charakterze maskotki dla dziecka, czy z innego
        równie "przemyślanego" powodu, to nie zapłaci tysiąca, czy dwóch...
        ktoś, kto kupuje psa za duże pieniądze, przynajmniej dokładnie przemyśli ten
        zakup... ale o tym już pisałam.
        TRZEBA TEŻ PAMIĘTAĆ DLACZEGO PSY BEZ RODOWODU SĄ TAKIE TANIE...
        ANO, PRODUCENT PSÓW NIE MUSI PŁACIĆ ZA WYSTAWY, PRZEGLĄDY HODOWLANE, NA KTÓRYCH
        FACHOWCY OCENIAJĄ, CZY W OGÓLE SPEŁNIA STANDARDY DANEJ RASY. NIE MUSI BADAC,
        CZY SUKI SĄ ZDROWE, CZY NIE PRZEKARZĄ SZCZENIAKOM JAKICHS DZIEDZICZNYCH
        SCHORZEŃ I WAD. NIE WYDA DUŻYCH PIENIĘDZU ZA KRYCIE PIĘKNYM, SPRAWDZONYM
        REPRODUKTOREM, TYLKO POKRYJE SUKĘ PIERWSZYM LEPSZYM PSEM Z PARKU (SIC!), NIE
        WYDA MAJĄTKU NA WŁAŚCIWĄ KARMĘ DLA SUKI I SZCZENIĄT, ITD, ITD.


        >Nie wiem jak nazwać zwalczanie konkurencji za płaszczykiem troski o zwierzęta
        >w
        >schroniskach, mając świadomość, że żaden z tych liczących się hodowców nawet
        >nie spojrzy w kierunku kundelka.

        no to ma pani niezły orzech do zgryzienia... :o)
        NIE JESTEM HODOWCĄ. A TAKĄ DZIAŁALNOŚC, JAKĄ PANI PROWADZI ZWALCZAM WSZELKIMI
        SIŁAMI I SPOSOBAMI!

        swoją droga, ciekawe, czy o swojej "działalności hodowlanej" poinformowała Pani
        Urzad Skarbowy?...

        > Proszę pamietać, że 70% zwierzaków w tym kraju stanowią mieszańce i psy bez
        > rodowodu - pisząc takie komentarze urągacie rzeszom ich właścicieli
        twierdząc,
        > że mają mniej wartościowe zwierzęta i traktując ich jako osoby źle traktujące
        > swoich pupili, nieodpowiedzialne.

        jasne, jakowłaścicielka mieszańca i psa bez rodowodu urągam samej sobie.
        a to dobre :o))))


        • Gość: asher Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 13:11
          ach, jeszcze jedno - to co pisze pani na swojej stronie o kastracji suk
          (potocznie, choć błędnie nazywanej sterylizacją) TO BZDURA!
          pisała Pani to, co przyszło Pani do głowy, czy tez może skonsultowała to Pani z
          jakimś fachowcem? jeśli to drugie - to "pozazdrościć" Pani zwierzętom fachowej
          opieki... kiedy ten weterynarz kończył studia? przed wojną? :-o

          serdecznie polecam lekturę:
          www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
          www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html

          a jeśli chodzi o ogłoszenia na Pani stronie - mniemam, że nie będzie Pani miała
          nic przeciwko temu, że skorzystają z nich wolontariusze ze schronisk z całej
          Polski. spieszę podać im nowy adres...
      • Gość: Gośka Re: Biuro matrymonialne dla zwierząt IP: *.eckrakow.pl 17.03.05, 13:58
        to się po prostu w głowie nie mieści! Radzę tej pani "chodowczyni" wraz z Panią
        Dziennikarką wybrać się do schroniska - może tego w Starachowicach - zobaczą co
        dzieje się dalej z ich maluszkami z "biura matrymonialnego". Pani Dziennikarko -
        wstyd mi równiez za Panią... chyba nie musze mówić dlaczego, moi przedmówcy
        już to zrobili.
    • Gość: ja Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:59
      mam dwa psy bez rodowodu, rozmnażane niby z rasowych rodziców, nie płaciła za
      nie, moje psy niestety nie są zdropwymi psiakami, choć na pewno są szczęśliwe,
      jeden ma problemy z tylnymi łapami (dysplazja), ma je bardzo słabe, narazie
      chodzi, ale nie wiem co będzie jak będzie starszy, bardzo lubi biegać i skakać,
      ale musimy go w tym ograniczać bo potem niestety cierpi :( mój drugi piesek jest
      oddanym bardzo kochanym zwierzaczkiem, niestety bardzo boi się ludzi, wyjście z
      nim na spacer było niemożliwe, pies uciekał przed każdym napotkanym
      przechodniem, każdy gośc w domu wywoływał w nim wielki stres, teraz nasz piesek
      ma 5 lat i już spokojnie reaguje na ludzi, ale ile kosztowało nas pracy
      wychowanie go tylko my o tym wiemy (nadal wizyta u weterynarza jest dla niego
      wielkim stresem, to samo obca osoba w domu,, ale przynajmniej na ulicy zachowuje
      się już spokojnie) Niestety moje psy są wynikiem bezmyślnego rozmnażania
      zwierząt, rodzice rodowodowi i nikt się nie zastanowił, nad tym, że niestety nim
      rozmnoży się zwierzęta należy sprawdzić, czy nie niosą wad, czy nie są
      spokrewnione i czy psiaki które się urodza na pewno będą zdrowe, dobrze tylko że
      znalazł się ktoś taki jak ja kto zajął sie nimi, bo pewnie jako nieudane
      egzemplarze trafiły by do schroniska, lub dostały łopatą w łeb :(
      • Gość: Jogi Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.05, 20:23
        Zenada i brak odpowiedzialnosci! jesli ma pani niespelione poczucie
        macierzynstwa to zapraszam do najblizszego schroniska. Tam sa zawsze
        szczeniaki, porzucone w reklamowkach, topione itp moze pani wezmie maluchy,
        odchowa i potem bedzie szukac im domki. W schroniskach jest parwowiroza,
        nosowka i inne choroby a pani je od tego uchroni. Zapraszam!
        I niech pani nie pisze takich bzduz o zapotrzebowaniu na kundelki rasopodobne
        bo to jest po prostu beznadziejne.
        Prosze o zdjecie artykulu
    • bartoszcze a mnie sie pomysł podoba 16.03.05, 20:38
      zgłoszę mojego ślicznego kundla, to będzie się mógł wreszcie wyżyć
      nic za to oczywiście nie wezmę, lepiej niech właścicielka suki zostawi te
      pieniądze na późniejsze przerwanie..
      • Gość: Kaska Re: a mnie sie pomysł podoba IP: *.mps.com.pl / *.mps.com.pl 16.03.05, 20:50
        mam nadzieje, ze to tylko zgryzliwa ironia panie moderatorze
        przerwanie jest potrzebne - przerwanie lancucha porzucanych i nieszczesliwych
        zwierzat
        naprawde uwazasz, ze wyzycie sie psa i powolanie do zycia nastepnych zwierzakow,
        podczas gdy tyle ich czeka na dom jest odpowiedzialne ?
        • bartoszcze Re: a mnie sie pomysł podoba 16.03.05, 21:02
          a co, nie wolno mi się zatroszczyć o interes (par excellence) mojego psa?
          moja żona zresztą jest nawet większą orędowniczką tej koncepcji:)
          a co do problemu zapobieżenia pojawieniu się "łańcucha porzucanych zwierząt"
          chyba się wypowiedziałem..
          • Gość: Gość Re: a mnie sie pomysł podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:26
            Zauważyłam, że zwłaszcza mężczyźni tak właśnie podchodzą do sprawy rozmnażania
            zwierząt. Czyżby problemy z własną seksualnością tak się manifestowały ?
            • bartoszcze Re: a mnie sie pomysł podoba 17.03.05, 13:16
              Zapytam żony, na ile ona czuje problem ze swoją seksualnością.
      • Gość: Happy !!! prosze zdjac ten artykul !!! IP: *.arcor-ip.net 16.03.05, 22:06
        PROSZE ZDJAC TEN ARTYKUL!

        Czyzby rzesze ludzi mialy wiecej rozsadku i wiedzy niz dziennikarze???

        Juz zostalo wyjasnione, klarownie i niepodwazalnie, dlaczego ten artykul i to,
        co robi i pisze pani "he-he-hodowczyni" jest ogromnym zlem dla milionow
        zwierzat. Nie dokladajcie jej klientow, bo krzywdzicie zwierzeta, a
        spoleczenstwo uczycie niewlasciwych i egoistycznych zachowan, ktorych na pewno
        nie mozna nazwac cywilizowanymi...

        Pani "he-he-hodowczyni" zalozyla sobie fabryke psow i kotow... (zauwazcie, ze
        rozmnaza zwierzeta bez rodowodow, czyli tzw. kundle, i je sprzedaje! Czyli
        wciska ludziom kit). Wielka milosniczka zwierzat... A moze sprobowalaby pomoc
        zwierzakom, ktore czasem nawet cale zycie musza spedzic za kratkami w
        schronisku, bo jak dorosly, to sie znudzily wlascicielom???

        Jeszcze raz: bardzo prosze zdjac ten artykul.
        • Gość: Ska Re: !!! prosze zdjac ten artykul !!! IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 22:16
          I napisać duży, rzetelny artykuł o sytuacji zwierząt bezdomnych w Polsce.
          • Gość: KaLciA Re: !!! prosze zdjac ten artykul !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:44
            ...oraz o ogólnopolskim dniu sterylizacji!!!!

            Ludzie, czy wy już całkiem rozum straciliście? Nie trzeba specjalnie
            interesować się losem zwierząt, by wiedzieć, że rozmnażanie tych nierasowych to
            jeden z najgłupszych pomysłów! Po co są schroniska, azyle?? Reczę, że nie
            świecą pustkami!!! Zamiast pomagać bezdomnym, to ich dokładacie...
            GŁUPOTA I IDIOTYZM!!!
    • Gość: Puchacz Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 21:48
      Szanowna Pani
      Czy przed napisaniem "tak wybitnego artykułu" była Pani choć w jednym
      schronisku dla zwierzat, czy rozmawiała choc z jedną osoba dokarmiająca
      dziczki, często "rasowe" wyrzucone przez swoich cudownych "hodowców" na ulice,
      czy choc troche w koncu ruszyła Pani mózgownicą? Czy choc trochę postarała się
      Pani aby zgłębic problem bezdomności zwierząt ich cierpień? Chyba nie, myślę że
      nawet Pani nie ruszyła tyłka z domu, aby pochodzić w mróz i dostrzec ten
      problem, co czynia co dzień ludzie dokarmiający koty bezdomne.
      Powstanie Biura Matrymonialnego dla zwierząt, to nic innego jak okrucieństwo
      wobec zwierząt. Bo celowe rozmnarzanie zwierzat nie rasowych, gdzie z góry
      wiadomo że część ich trafi na ulicę, jest łamaniem ustawy o ochronie zwierząt.
      Opisywanie zalet takiej instytucji,niejako promocja w ogólnopolskiej gazecie,
      równiez kwalifikuje sie i ma znamiona okrucieństwa wobec zwierząt.
      Mam nadzieję, że NAPISZE Pani, a nie wyklepie, artykuł o losie bezdomnych,
      porzucanych zwierzętach, które pewnie mieszkaja i w Pani poblizu. Prosze tylko
      spróbować je zauważyć, a nie tylko pisać o czyms o czym skali nawet nie ma się
      pojęcia.!!!!!!!
    • kadrel Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt 16.03.05, 21:50
      No proszę....jaki piekny artykuł...
      Ciekawe tylko ile krzywdy narobi.
      A ja od tygodnia nie moge doprosic sie w lokalnej gazecie (wyborczej) zeby
      napisali choć 4 zdania na temat mojej fundacji, której zadaniem jest
      STERYLIZACJA bezdomnych psów i kotów oraz szukanie im domów.
      Płakac sie chce.

      rozżalona Kasia z miau
    • Gość: PieS B3z|)oM|\|Y Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 22:40
      ...ale głoopi pomysł!!
    • Gość: PieS B3z|)oM|\|Y Agencja towarzyska IP: *.server.ntli.net 16.03.05, 22:46
      W sumie - tolerancja seksualna powinna być powszechna. I co, że pani lubi
      podpatrywac pieski i - hehe - papużki? :D
      W końcu w internecie jest spory rynek na pornografię zoofilską, jak firemka
      podupadnie to rozpowszechni oferty i zapłaci podatki. No, kobita z inicjatywą,
      przedsiebiorcza - takie czasy :P
    • Gość: Blixa Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.Zabrze.Net.pl 16.03.05, 22:53
      Przeczytałam...i ręce mi opadły..To bezmyślność. Czy słyszała Pani kiedykolwiek
      termin "Nadpopulacja"? To powszechne zjawisko, TAKŻE w Polsce. Mowa tu o
      NIErasowych psach i kotach. Czyli takich, do narodzin których ma pani zamiar
      się przyczynić. Zwierzęta bezdomne, trafiające do schronisk, to nie tylko efekt
      rozmnażania się tych zwierząt żyjących na wolności. Także takich "hodowli",
      ludzi, którzy chcieli mieć małe szczeniaczki czy koteczki, bo są śliczne i
      takie malutkie. Nie sądzę, żeby każdy kto rozmnaża swoje zwierzęta chciał
      zostawić sobie potomstwo. Wbrew pozorom nie "schodzą" one "jak świerze
      bułeczki". Zwierzątka rosną, kiedy nie uda znaleźć się dla nich domów w wielu
      przypadkach stają się problemem. I tak rośnie liczba bezpańskich, niechcianych
      i schroniskowych zwierząt. Czy to naprawdę jest potrzebne ?! Proszę się nie
      obawiać, nierasowe zwierzęta napewno nie wyginą, i bez takiej "pomocy".
    • Gość: ewaxmarek@poczta.o Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:32
      To obrzydliwe - w kraju gdzie jest tyle bezdomnych zwierzat produkcja
      bezpapierowych czyli najgorszego sortu psow ( choroby genetyczne, spaczona
      psychika) powinna byc karana wiezieniem.
      Niech tej babie co noc snia sie szczeniaki topione w kloace.
      • Gość: magda Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.05, 01:48
        Niech jej się śnią:

        "Mieszkanka wsi pod Działdowem utopiła w szalecie na podwórku 6 szczeniąt.

        Próbował je ratować sąsiad kobiety, który usłyszał piski zwierząt. Mężczyna
        wezwał na pomoc weterynarza, ale i jemu nie udało się pomóc psom.
        Kobieta stanie przed sądem. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi jej do roku
        więzienia."
    • Gość: AnkaRa Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 07:00
      Witam,
      jestem oburzona pomyslem realizowanym przez Panstwa w postaci Biura
      Matrymonialnego dla Zwierzat.
      Czyzbyscie Panstwo nigdy nie widzieli ani nie slyszeli niczego na temat jak
      wygladaja warunki wegetowania zwierzat w schroniskach?
      W kazdej gazecie, na kazdym forum dla zwierzat pelno jest ogloszen o
      niechcianych, porzuconych, wyprodukowanych przez nieodpowiedzialnych ludzi
      zwierzetach, ktorym nikt nie potrafi pomoc.
      Zalosne jest, ze zamiast pomagac bezdomnym zwierzetom macie Panstwo odwage
      przykladac reke do namnazania niechcianych i bezdomnych stworzen, ktorym
      czlowiek winien jest odpowiedzialna opieke.
      Pozdrawiam pesymistycznie
      Anna Radwanska

      PS Wtrazy ubolewania rowniez dla Gazety promujacej takie akcje swoimi
      artykulami!!!
    • Gość: carmella Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: 62.233.152.* 17.03.05, 07:25
      CO ZA GLUPOTA!!!
      wlasciciele zwierzat rasowych, ktorzy regularnie jezdza ze swoimi zwierzetami na
      wystawy znaja zwierzeta i wiedza, ktore warto rozmnazac, z jakiego "malzenstwa"
      beda maluchy doskonale. Im nie sa potrzebne zadne biura matrymonialne. Zwierzeta
      srednie, ktore nie maja licencji, lub ktore jako maluchy nie rokuja doskonale
      nie sa przeznaczane do rozrodu!!!
      Bioro matrymoniale?? - ktos chce miec kotka a'la persa? pieska a'la yorka?
      to niech idzie do schroniska, nie takie cuda kochane tam mozna znalezc!!!
      Rozmnazanie zwierzat nierasowych, czyli bez rodowodu dla wlasniej, bo na pewno
      nie ich przyjemnosci to szczyt glupoty. Tylko zwierze, ktore ma rodowod jest
      zwierzeciem rasowym. I tylko takie ktore zostalo przeznaczone do hodowli moze
      byc rozmnazane!!!
      19 marca!! OGOLNOPOLSKI DZIEN STERYLIZACJI ZWIERZAT!!!!! zapobiegajmy chorobom,
      ograniczmy populacje bezpomnych zwierzat!!! odrzucmy mity i poznajmy fakty!!!
    • monika-m Re: Biuro matrymonialne dla... zwierząt 17.03.05, 08:09
      Jestem zbulwersowana. Pani Aneto, Pani rozmnaża nie tylko zwierzęta ale także
      ignorancję i to w najlepszym populistycznym stylu. Radzę odwiedzić kilka
      okolicznych schronisk. Ma Pani rację, kazdy ma prawo do życia i to do godnego
      życia.Także te setki zmaltretowanych istot w schroniskach, które nie mają na
      nie szans.Tylko że to już jakby mniej Panią interesuje...Może dlatego,że nie są
      zazwyczaj ślicznymi,słodkimi szczeniaczkami.Co do zmian w psychice
      wykastrowanych psów i suk to wypisuje pani tak potworne bzdury,że ręce opadają.
      Myślę, że nie ma Pani pojęcia jak wiele zła wyrządziła Pani swoim brakiem
      kompetencji i wiedzy
    • Gość: geremi Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.chello.pl 17.03.05, 08:43
      To okropnie oburzające. Pieniądz i chęć zysku przysłonił zdrowy rozsądek. Nie
      można patrzeć na życie przez pryzmat pieniędzy - gdzie są uczucia , litość
      miłosierdzie dla zwierząt.
      Tyle nieszczęść jest w schroniskach , na ulicy ,tyle niechcianych zwierząt i
      tyle starań przez cudownych ludzi ,którym los zwierząt nie jest obojętny
      (ogólnopolska akcja sterylizacji bezdomnych zwierząt)
      i to wszystko zostanie zniweczone przez takich kompletnie pozbawionych
      odpowiedzialności , zdrowego rozsądku i człowieczeństwa ludzi jak Pani
      Hodowczyni ( której zyski z hodowli już chyba nie wystarczają )

      i co gorsza przez gazetę tak poczytną i wiodącą na rynku.

      Ech ludzie dla pieniędzy potrafią się zeszmacić !
      To jest obrzydliwe
    • Gość: Ka Tak, zapychajmy schroniska.... IP: 80.50.19.* 17.03.05, 08:44
      Tak, zapychajmy schroniska.... W imię idei, że nasz Azor czy Pusia musi mieć
      dzieci !! Ręce opadają !!
      Mało psiego nieszczęścia?? Mało psów przywiązywanych do drzew, wyrzucanych w
      lesie, z okien domów i podrzucanych do schroniska??
      Kraj europejski a tak na prawdę ciemnogród i średniowiecze !!

      Poza tym czy ktoś się zastanowił, że kryjąc byle czym i byle jak może sprowadzić
      na świat chore fizycznie i psychicznie szczeniaki, którymi potem kogoś obdaruje??

      Suka ani pies nie ma potrzeby macierzyńtwa, może warto się nad tym zastanowić.
      To tylko instynkt. A kto ma się ochotę bawić w dawcę nowego życia niech sam
      sobie zafunduje potomstwo.
    • Gość: zuzanna Biuro matrymonialne dla... zwierząt IP: *.opa / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 10:07
      Mam propozycję. W moim zaprzyjaźnionym schronisku jest ok 40 izolowanych suk z
      cieczką. Może by tak uszczęśliwić je macierzyństwem? Jeśli zgodzi się Pani
      pobrudzić buciki to można by potem zrobić piękne fotki szczęśliwych suczek i
      ślicznych szczeniaczków. Może nawet z tatusiami? Będzie Pani miała szybko duże
      osiągnięcia...Nowym pieskom damy prawo do życia i wytłumaczymy, że muszą być
      grzeczne i się nie zagryzać z głodu lub ciasnoty. Będzie pięknie! W tej chwili
      psiaków jest - ok. 400 -dwukrotnie za dużo jak na możliwości schroniska, za
      kilka miesięcy będzie 800... Gratuluję głupoty!
      Tak poza tym to psy nie są zabawkami ani dla biednych ani dla bogatych dzieci...
      I jeszcze jedno wzruszyła mnie Pani troska o przetrwanie kundelków... Na Pani
      stronie nie znalazłam informacji, żeby posiadała Pani choć jednego psa, który
      wygląda jak wielorasowiec... Pani "fachowa" wiedza weterynaryjna zwaliła mnie z
      nóg. Jak można pisać takie brednie?
    • Gość: Liwia wstyd! IP: *.ios.krakow.pl 17.03.05, 10:12
      Jestem do dna oburzona powyższym artykułem.
      Jeśli zarówno pani-założycielka biura jak i decydenci Gazety lubią
      zdjęcia "rasowych" szczeniaczków i kociątek to służę uprzejmie, mogę przesłac
      zdjęcia umierających, porzuconych niebieskookich husky, sparaliżowanego
      Cytrusa, zagłodzonego doga... A to tylko kilka ślicznych zwierzaczków
      powołanych do życia przez takie osoby jak p. Czuba które kończą swój żywot w
      cierpieniu w naszym azylu. A może wolą Państwo zdjęcia z
      prywatnego "przytuliska" w jednym pokoju bytuje 40 kotów, kotów niechcianych,
      podrzuconych?
      Czuję wyłacznie wstyd i zażenowanie, nic mnie tak nie irytuje jak ludzka
      głupota. Kogo Bóg chce pokarać temu rozum odbiera ale czy serca też Wam
      odebrał????
    • default Ten artykuł to wprost sabotaż przeciwko... 17.03.05, 11:02
      akcji Ogólnopolski Dzień sterylizacji Zwierząt, która będzie 19 marca! I tuż
      przedtem - takie kwiatki! Wstyd Gazeto za promowanie zacofanych, bezmyślnych
      pseudomiłośników zwierząt! Poniżej link do strony z listem do mediów w sprawie
      dnia sterylizacji. Może przeczytacie państwo redaktorzy. I zróbcie jakiś
      rozsądny komentarz do tego beznadziejnego artykułu.
      www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20013
    • Gość: kair a cóż to za kretyński pomysł... IP: 195.117.18.* 17.03.05, 11:18
      Jaka szkoda, że takie pismo jak GW promuje bezmyślne, niekontrolowane i
      pozahodowlane rozmnażanie zwierząt w polskich realiach - tysiące niechcianych,
      bezpańskich zwierząt, które umierają na śmietnikach i wegetują w schroniskach.
      Wstyd!!! Może się to Pani dziennikarce wydawało zabawne, ale wystraczyłaby
      chwila refleksji...
      • Gość: Dorota Re: a cóż to za kretyński pomysł... IP: 212.87.17.* 17.03.05, 11:44
        Niestety, Gazeta Wyborcza nie propaguje bynajmniej właściwych postaw w stosunku
        do zwierząt. to juz nie pierwszy raz, kiedy zwierzętom od Gazety się
        dostaje...dziennikarze to odrębny rodzaj ludzi, działają szybko, ale mało myślą.
        Temacik się liczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka