Dodaj do ulubionych

Prezydent Chorzowa zabronił otwierać restauracj...

    • Gość: babariba Re: Prezydent Chorzowa zabronił otwierać restaura IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 20:32
      A ja w sobotę wrąbałem sobie goloneczkę z musztardą, pieczywem i
      surówką z kapusty. Wszystko to popiłem sobie piwem. I zapłaciłem
      za to 10 zł 20 gr. W barze "Słoneczko" w Białymstoku - paragon
      do wglądu.
      Dla wyjaśnienia - bar ten jest prowadzony przez komercyjną (!)
      fimę i służy do robienia kasy.
      Dlatego opowieści jakiejś pani, że będzie wydawała tanie
      obiady "za dychę", są robieniem wody z mózgu - i, jak wynika z
      opinii wyrażanych na forum, udało się jej to w stosunku do wielu
      dyskutantów.
      Paniusia postanowiła wyrwać miastu tani lokal pod pozorem
      działalności charytatywnej, a prezydent zachował się po prostu
      tak, jak powinien się zachować gospodarz miasta.
      A w ogóle, to nie jestem zwolennikiem, ani czarnych, ani
      zielonych, a prezydent Chorzowa jako urzędnik mi generalnie
      zwisa.
      Chodzi po prostu o elementarną logikę i takąż przyzwoitość.
      • Gość: aaaaaa Re: Prezydent Chorzowa zabronił otwierać restaura IP: 64.119.104.* 25.09.02, 20:42
        A wiec przeczytaj jeszcze raz i zrozum wreszcie, ze dzieci mialy
        otrzymac obiady ZA DARMO a 10 zl obiady mialy to przedsiewziecie
        finansowac.
      • Gość: babariba Re: Prezydent Chorzowa zabronił otwierać restaura IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 20:43
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > A ja w sobotę wrąbałem sobie goloneczkę z musztardą, pieczywem
        i
        > surówką z kapusty. Wszystko to popiłem sobie piwem. I
        zapłaciłem
        > za to 10 zł 20 gr. W barze "Słoneczko" w Białymstoku - paragon
        > do wglądu.
        > Dla wyjaśnienia - bar ten jest prowadzony przez komercyjną (!)
        > fimę i służy do robienia kasy.
        > Dlatego opowieści jakiejś pani, że będzie wydawała tanie
        > obiady "za dychę", są robieniem wody z mózgu - i, jak wynika z
        > opinii wyrażanych na forum, udało się jej to w stosunku do
        wielu
        > dyskutantów.
        > Paniusia postanowiła wyrwać miastu tani lokal pod pozorem
        > działalności charytatywnej, a prezydent zachował się po prostu
        > tak, jak powinien się zachować gospodarz miasta.
        > A w ogóle, to nie jestem zwolennikiem, ani czarnych, ani
        > zielonych, a prezydent Chorzowa jako urzędnik mi generalnie
        > zwisa.
        > Chodzi po prostu o elementarną logikę i takąż przyzwoitość.
        I jeszcze małe uzupełnienie - prowadzenie knajpy (niech będzie -
        baru)jest działalnością gospodarczą, a reguły tej są regulowane
        przez przepisy prawa i prezydent Chorzowa miał gówno do gadania
        w sprawie otworzenia lub nie tej restauracji przez
        stowarzyszenie jednej blondynki. O czym druga blondynka, której
        dano popisać w gazecie nie wiedziała i nie wie.
    • Gość: Mistrzu Re: Prezydent Chorzowa zabronił otwierać restaura IP: 213.216.74.* 25.09.02, 20:45
      A ta rodzina Malechów to polityczne kutaskkki.Nie wiem dlaczego
      ale takie gówno zawsze wypływ podczs wyborów.No to z jakiej
      listy startuje pani lub pan Malech bo chyba nie z "Wspólny
      Chorzów".
      • wlodek55 Re: Prezydent Chorzowa zabronił otwierać restaura 26.09.02, 14:51
        Dostałem e-mailem odpis pisma od Daniela Mitrosa,z Urzędu Miasta
        Chorzów,skierowanego do Redaktora Naczelnego katowickiej GW.
        Czytając treść tego pisma można dojść do jednego wniosku .
        Ktoś kłamie.Tylko kto ?

        Prezydent miasta
        Chorzów
        Chorzów, 26 września 2002 r.
        Sekr. I – 0115 / 174 / 2002

        Pan
        Redaktor Naczelny
        Jerzy Wójcik
        Katowicka Gazeta Wyborcza

        Szanowny Panie Redaktorze
        W artykule „Głodna tradycja” przedstawiono kilka nieprawdziwych informacji.
        Lokal gastronomiczny, w którym miałaby funkcjonować jadłodajnia dla biednych
        dzieci nie jest od roku pusty, bo nie ma chętnych na jego wynajęcie jak pisze
        gazeta. Lokal pozostawał w dyspozycji poprzedniego najemcy, który pomimo
        rozwiązania umowy najmu nie wydał go gminie. Ponadto najemca ten jest winien
        gminie ponad 140 tysięcy złotych. Najemca zgodził się wydać lokal fundacji na
        prowadzenie jadłodajni, pod warunkiem umorzenia mu w/w długu.
        Miasto musi spór zakończyć i rozliczyć sprawy poprzedniego najemcy. Aktualnie
        lokal został przejęty przez miasto i będzie wynajęty zgodnie z obowiązującymi
        zasadami. Jeśli Fundacja obejmie w/w lokal i zwróci się do miasta o dotację
        (np. w wysokości opłaty czynszowej) na przygotowanie posiłków dla dzieci, to
        pewnie taką dotację otrzyma. Przetarg odbędzie się już 4 października b.r.
        Nieprawdą jest także, iż twierdzę lub twierdziłem że w Chorzowie nie ma
        głodnych dzieci, gdyż jest to absurd. Głodne dzieci są i dlatego otrzymują
        bezpłatne posiłki. Ponadto chciałem podkreślić, że w Chorzowie dzieci od 12 lat
        są pod szczególną opieką miasta.
        Aktualnie codziennie poza wolnymi dniami z darmowych obiadów korzysta w
        szkolnych stołówkach prawie 2500 dzieci. Na ten cel miasto przeznacza ponad
        1.000.000 zł. Dzieci dożywiane są także w 2 świetlicach środowiskowych,
        świetlicy PCK, świetlicy integracyjnej, 2 świetlicach kuratoryjnych, Ośrodku
        Pracy z Młodzieżą oraz w 3 ochronkach przyparafialnych.
        Uważam także, że pomocy nigdy nie jest za wiele i pomysł fundacji może być
        zrealizowany, ale z poszanowaniem prawa i interesów miasta.
        Jestem dobrej myśli co do planów fundacji i być może już niedługo jadłodajnia
        Skrzydełko zacznie funkcjonować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka