slonzak
31.10.02, 15:34
Czesto czytam to forum. Pisze, gdy znajde tu herezje nie do zniesienia. To co
on wyprawia przechodzi ludzkie pojecie.
Zabieram glos mimo braku czasu.
Najgorsze jest to, ze trafil sie nieprzecietny dyletant, ktory pojecia nie ma
ani o Slasku ani o Malopolsce, a zabiera glos. Nie wie nawet, gdzie jest nasz
Heimat.
Niezle sie usmialem czytajac jego blyskotliwe wypowiedzi o lotnisku, jeszcze
lepszym specjalista jest w historii Slaska.
W temacie: Jaworzno znalazlo sie w wojewodztwie katowickim w 1975 roku,
wczesniej NIGDY nie bylo czescia Slaska.
Zywiec nalezal do Ksiestwa Oswiecimskiego, co nie znaczy, ze ludzie tam
mieszkajacy stali sie Slonzokami.
Pomijam okres przylaczenia Zywca do Rzeszy za Hitlera, bo to nie jest dobry
przyklad i nie spotkalem Slonzoka chwalacego te czasy.
Nasz region byl przez wiele lat komuny postrzegany negatywnie przez Polakow.
Trudno sie dziwic, to wtedy powstaly mity pokutujace do dzis w spoleczenstwie.
Dlatego nadal wiekszosc Polakow nie lubi Slaska. Dzialalnosc Marka na tym
forum przypomnina najlepsze czasy Gierka, ktory nie pytajac nikogo zrobil w
poprzek reforme wojewodztw. Cierpimy przez to do dzis.
Nie jest wreszcie prawda, ze regionalizmy beda sie stopniowo zacierac. Wprost
przeciwnie: demokracja umozliwila walke o prawa roznych narodowosci
zamieszkujacych Polske ( Slonzokow, a takze Lemkow, Kaszubow itd). To, co
bylo niszczone za komuny teraz rozkwita. Nie wspominajac juz o powrocie
swiadomosci regionalnej u Polakow ( Wielkopolanie, Malopolanie). Nie stoi ona
w kolizji z deklarowaniem narodowosci polskiej - mozna byc Wielkopolaninem i
Polakiem.
Nieuniknione czlonkowstwo w Unii spowoduje, ze to regiony przejma codzienne
funkcje panstwa. To takze szansa dla Slonzokow na ponowne nawiazanie
wspolpracy z rodakami z drugiej strony Olzy.
W takim wojewodztwie nie ma natomiast miejsca na obce kulturowo ziemie
malopolskie. Na bok odstawiam problem Zaglebia, bo tego nie mozna szybko
rozwiazac. Ale Czestochowy, Zywca, Jaworzna nikt w tym wojewodztwie nie
trzyma. Bardziej skomplikowana jest sprawa Bielska - Bialej. Jestem przeciw
odlaczeniu tego miasta od naszego wojewodztwa. Mysle, ze mozliwy jest jednak
kompromis w imie jednego Gornego Slaska.
Marek natomiast prezentuje poglady sowieckie przeniesione na slaski grunt
po '45: byle najwiecej ziemi, byle dalej. Nie wazne co mowia ludzie, nie
wazne opinie historykow i wiezi spoleczne - byle do przodu. Malo, ze nazywa
zlosliwie malopolskie tereny Slaskiem - chce jeszcze przylaczac do niego
kolejne ziemie. Moze jednak spytalby sie o to reprezentatywnej grupy
mieszkancow.
Przez prezentacje powyzszych pogladow osobnik ten utrwala negatywny obraz
Slaska u Polakow. Tymczasem nam Slonzokom potrzebna jest wspolpraca w
goralami - sami autonomii nie osiegniemy. Musimy szukac sojusznikow w sprawie
tworzenia Europy Regionow rowniez w Malopolsce i prezentowac Slask jako
nowoczesny i skory do kompromisow, a nie w gierkowskim wydaniu. Te czasy juz
sie skonczyly.
Dla zatarcia zlego wrazenia i uspienia czujnosci, Marek proponuje poparcie
pomnika Grundmanna - chyba nie wie, kim on dla nas jest.
I jeszcze jedno - Slonzok jak przeprosi, to nie obgaduje na boku. Nawet
nie-ziomka.
Konkluzja: zawsze pojawi sie ktos przemadrzaly pragnacy "dobra" Slaska. Ale
my to juz przerabialismy za komuny i dobrze na tym nie wyszlismy. Dlatego nie
mozemy ponownie sie nabrac na gadanine typu " im wiecej roznorodnosci ( w
domysle ziem) w wojewodztwie slaskim tym lepiej". Bzdury. Slask jest sam w
sobie roznorodny i inne tereny sa zbyteczne. O ile silniejszy bylby Slask,
gdyby nie reforma '75.
Cale szczescie, ze przylaczamy sie do UE i era Markow sie konczy, a zaczyna
Europa Regionow z promowanymi przez UE regionami. Tyle mam do powiedzenia.
Wilym, slezan, albrecht, arnold, silesius... Jestem z wami.
Pyrsk