Dodaj do ulubionych

Chciwość i błoto

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 09:31
ja bym tym sku..synom pokazał. Wpie..im spuścic i nic więcej. Kutasy
pospolite. Zachciało im się kapitalizmu. Za mordę i krótko trzymać. Dziady
bezpańskie. Na miejscu Adasia Fudaliego rozwiązał bym z nimi umowy i
wypie..ł na bruk. Dość mamy dzisiaj firm konkurencyjnych, które na pewno w
swoim czasie wywiązały by sie z obowiązków. Widać że znowu prawda wychodzi na
jaw. Skąmpy jak poznańska pyra. Zawsze tak było,jest i będzie. Oni to mają w
genach z dziada na pradziada.
Obserwuj wątek
    • Gość: gorol Re: Chciwość i błoto IP: 217.96.110.* 19.01.06, 13:32
      Panie Głogowski uważam że jest Pan chciwy i piszesz Pan cokolwiek zeby tylko
      Panu zapłacili za wierszówkę. Pan pisze własnie w takim stylu. Nie wiem za co
      panu płacą w tej Gazecie, skądinąd bardzo poczytny dziennik który jak dotąd
      ceniłem za rzetelność zatrudnianie dziennikarzy znajacych się na tym co piszą i
      który codziennie czytam. Tu się jednak pomylili zatrudniając osobę zupełnie nie
      znającą się na zamówieniach publicznych. Gdzie Pan znalazł że firmy te mogły
      zagwarantować sobie w umowie stały kurs Euro ?. Jeśli chodzi o umowy z
      funduszmi unijnymi jakie obowiązywały w tym okresie kiedy był przetarg na
      Kanalizację w Rybniku to były one narzucone przez te fundusze i wszelkie zmiany
      do tych umów wykluczały udzielenie dofinansowania dla inwestora. Można było co
      najwyżej w ogóle nie przystąpić do przetargu lub zaakceptować umowę i
      przystąpić do przetargu biorąc pod uwagę pewne ryzyko kursu np na 5%. Na etapie
      przystępowania do przetargu kurs Euro wynosił w granicach 4,6-4,8zł, w tej
      chili jest to ok 3,8zł co stanowi prawie 20% co zjada nie tylko ten założony
      stopień ryzyka ale też i zakładany zysk i przynosi dla firm gigantyczne straty.
      Czy w razie powodzi też Pan powie że rybacy byli zbyt chciwi żeby oszczędzać na
      paliwie ze sie pobudowali nad samą rzeką? Może mnie Pan oświeci jaki jest sens
      licząc na wzrost kursu Euro angazować środki w zatrudnianie ludzi, sprzętu
      przez 2 lata nie będąc tak do końca pewnym tego wzrostu i licząc się z
      możliwością straty, zamiast po prostu te środki ulokować na lokacie w Euro ?
      • jimmyjazz Re: Chciwość i błoto 19.01.06, 14:19
        Gość portalu: gorol napisał(a):

        > Gdzie Pan znalazł że firmy te mogły zagwarantować sobie w umowie stały kurs
        > Euro ?.

        Nalezy udać się do swojego banku i zapytać o usługi związane z ryzykiem
        kursowym. Troszkę kosztuje (jak każde ubezpieczenie) ale można spać spokojnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka