Dodaj do ulubionych

Bumerang Monte Cassino !

07.05.05, 00:12
" Niemcy wycofali się z niego w nocy, tak sprawnie i cicho że polacy nawet
tego nie zauwazyli. 18 maja rano polski zwiad ku własnemu zdziwieniu bez
żadnego oporu podszedł pod klasztor i stwierdził, że nie ma tam już ani
jednego niemca. Przestańmy więc fałszować historię i ciągle gadać o zdobyciu
Monte Cassino. II Korpus stoczył tam ciężką bitwę, ale klasztoru nie zdobył.
Zajął jedynie opuszczone ruiny po tym jak niemcy wycofali się na kolejną
pozycję obronną. Podobna, choć na dużo mniejszą skalę sytuacja miała miejsce
w Malborku, w którym niemcy stawiali zacięty opór rosjanom. Mimo
wielokrotnych szturmów rosjanie nie byli w stanie zdobyć zamku. Zajęli go
dopiero po tym gdy nocą, po cichu, równie sprawnie jak na Monte Cassino
niemcy opuścili swoje pozycje. O zdobyciu czegoś można mówić tylko wtedy, gdy
przeciwnika się pokona, wyprze się go z jego pozycji obronnych siłą, w walce.
Jeżeli przeciwnik sam niepobity, w sposób planowy i zorganizowany opuszcza
swoje pozycje to nie ma mowy o żadnym zdobyciu. Rosjanie zdobyli Kraków, ale
nikt nie powie, że zdobyli Warszawę bo w Warszawie po prostu weszli do
opuszczonego miasta - tak jak polacy weszli do opuszczonego klasztoru na
Monte Cassino"

Teraz wyobrazcie sobie, jak moj ojciec cierpial, jako jeden z ostatnich Monte
opuszczal, wiedzial, ze nie bylo ataku na Monte Cassino, bo jak sie wyrazil,
Polacy rany lizali, a tu czyta, ze oni Monte Cassino zdobyli!
Zawsze powtarzal, jak mozna cos zdobyc, czego sie nie atakowalo!

BOLESNA PRAWDA JEST LEPSZA OD KLAMSTWA!
To aforyzm Thomasa Manna, przyda sie zeby poprawic to co zaniedbano, albo
lepiej to czym sie przez lata chwalono!
Obserwuj wątek
    • Gość: Braid Re: Bumerang Monte Cassino ! IP: *.net-htp.de 07.05.05, 12:19
      > BOLESNA PRAWDA JEST LEPSZA OD KLAMSTWA!

      zwlaszcza ze:
      "Wojny nie wygrywa się ewakuacjami" CHURCHIL W.


      tam bylo jeszcze dalej troche tekstu ;)))) Troszke okroiles ;))))
      ponadto wypada podac skad cytujesz .

      "niemcy i owszem wyszli z klasztoru/opuścili wzgórze , ale dlatego , że nie
      mieli już broni i amunicji do obrony , to była zorganizowana, ale jednak
      ucieczka.Nie musieli wychodzić górą, były tam niezłe podziemia i korytarze
      ewakuacyjne, którymi udało im się uciec.Wiem to od dwóch panów, którzy mieszkają
      na jednym podwórku, i walczyli pod Monte Casino, ale.....po przeciwnych
      stronach, wiele mozna się było dowiedzieć od nich na temat szczegółow bitwy,
      najlepsze były zawsze ich awantury o to kto kogo "lał" :))"

      "Zdobywanie klasztoru, to zdobywanie punkt po punkcie poszczególnych miejc, w
      których Niemcy bronili pod klasztorem i tylko dlatego wojska mogły wejść do
      klasztoru, że te punkty zostały zdobyte, więc jest to jednoznaczne ze zdobyciem
      klasztoru!!! A to że Niemcy uciekli z klasztoru, to właśnie dlatego, ze już nie
      miał ich kto bronić!!! Więc nie ujmuj komuś, jeśli sam nie możesz sie pochwalić
      żadnymi zasługami dla ojczyzny, a chociażbyś miał, to tez nie miałbyś do tego
      prawa, żeby komuś ujmować jego zasługi!!!
      wiadomosci.interia.pl/news?sid=2531822&cid=0&cinf=503111
      A co do wspomnien twojego ojca ...to nie wierz w brednie kombatantow.
      Jak sam podales w innym tekscie ..kombatanci zmyslaja i dopisuja sobie
      niesamowite wyczyny ;)))) wiec te bzdurne historyjki twojego "zielonego"
      mozesz opowiadac przy ognisku ...a nie na forum ;)))

      • ballest Re: Bumerang Monte Cassino ! 07.05.05, 13:13
        Niemcy aminicji nie mieli, oj Braid, dali bredzisz, przeciez oni sie tylko
        wycofali i pod Arno dalej bronili, a wiec amunicji bylo w dostatku!
        Wszystkie natarcia na Monte Cassino byly odparte czytaj Niemcy je zwyciezko
        zakonczyli, nawet w walce wrecz byli Zielone Diably lepsi jak oddzialy Ghurkow.
        Zapamietaj, ze nie kazdy ktory sie ochotniczo zglosil do Spadochroniarzy tez
        nim zosta, 3/4 odpadalo.
        Szkola w Stendalu byla bardzo ciezka, ale jak ty ukonczyles to jako zolnierz
        wszystko potrafiles.
        Lepszej jednoski nie bylo, to nie jest tylko moje zdanie, ale takze innych, co
        ta bitwe komentuja!
        Zapamietaj, ze zielonym diablom trzy razy ponawiano rozkaz wycofania sie a oni
        tego nie chcieli, bo czuli sie panami sytuacji !
        • Gość: Braid Re: Bumerang Monte Cassino ! IP: *.net-htp.de 07.05.05, 13:47

          ja nie wiem ballest czy ty rozumiesz co czytasz????

          To nie moje slowa tylko cytat z tej samej strony co ty podawales
          wiec sie klucic mozesz z autorami tych slow.

          Ja ci tylko ponownie udowadniam ile sa warte cytaty obcych mysli.
          Dlaczego fragment ktory ty wkleiles mialby byc wiarygodny ..a dalsze juz nie??


          nawet szkoda ze sie ci "zieloni" jednak dali przekonac do odwrotu.
          mieli zostac okrazeni i wytluczeni do nogi ... i nie byloby wiecej problemow
          z tym kto co zdobyl i czy napewno.

          I jesli Polacywraz z innymi jednostami zmusili do odwrotu "elite" niemieckiego
          wojska ...to tez nie zle ;))) bo jak juz cytowalem
          odwrotami sie wojen nie wygrywa.

          Jesli na zaplanowana walke boxerska nie stawi sie jeden z uczestnikow
          to automatycznie wygrywa drugi ;)))

          Mi jest wszystko jedno czy niemiecka elita uciekla czy sie wycowala z bronionych
          pozycji. Oddali teren o ktory szlo . Stracili klasztor i masyw Cassino
          Droga na Rzym byla otwarta.

          Niemcy wojny nie przegrali ballest ... tylko sie do Berlina wycofywali ;)))
          snij dalej .
          "zieloni" byli we wszystki duuuzo lepsi ;)))
          Jak to mawiaja bauerzy ...
          " dobrze zarlo .. a zdechlo"

    • laband od bitwy do zdobycia 07.05.05, 14:21
      Ballest, oni jak kajs walczyli to zaro z tego robiom zwyciynstwo - we tyn sposob
      to idzie kozdo klynska nawet nazwac bitwom, a jak juz boua bitwa, to na zicher
      bouo i zwyciynstwo - powiydz mi ino jedna polsko bitwa kero niy nazywo sie
      zwyciynstwym?


      ps

      za Adolfa tysz tak bouo - wiela sie niy dziw, bo jak to godo stre przisuowie
      "jak sie niymo co sie lubi to sie lubi co sie mo"
      • Gość: socer Re: Bumerang ballest... IP: 80.50.20.* 07.05.05, 18:12
        Jest takie powiedzenie "mozna przegrać bitwę by wygrać wojnę". Niemcy na Monte Casino przegrali tę bitwę. Byl to już zmierzch wojny. Z pewnością każdy i po jednej i po drugiej stronie godnie walczył, niejednokrotnie niejednen z nich ofiarował za to swoje życie. Dzisiaj musimy dbać by do takiego czegoś już nigdy nie doszło.
        • ballest Re: Bumerang ballest, albo kto bredzi? 07.05.05, 18:40
          Tu nie zmieniajcie faktow, mnie chodzi o fakt, ze zaden polski atak nie
          zakonczyl sie zdobyciem Monte Cassino, wszystkie wczesniejsze ataki tez sie
          kleska skonczyly, nie tylko to, zdobyte przez Aliantow z ogromnymi tereny,
          zostaly wczesniej albo pozniej znowu przez ZD (Zielonych Diablow, albo Green
          Devils)odparte:
          "W pierwszej fazie po bardzo silnym bombardowaniu i zniszczeniu klasztoru Monte
          Cassino dywizja hinduska opanowała przejściowo wzgórze 593. W drugiej fazie 7
          Brygada hinduska uderzyła powtórnie na wzgórze 593 . Uderzenie to , w którym
          brawurowo walczyły dwa baony Gurkhów ( Gurkhowie - mieszkańcy Nepalu słynący z
          waleczności ) jednak zostało odparte."
          Nawet dywizje Nowozelandzka rozwiazano!:
          "W tym czasie 2 Dywizja nowozelandzka ustanowiła przyczółek na Gari i
          przejściowo opanowała dworzec w mieście Cassino. Trzecie i najkrwawsze z
          dotychczasowych natarć rozpoczęło się 15 marca 1944 r trzy i półgodzinnym
          bombardowaniem artyleryjskim i lotniczym w wyniku którego zrzucono na klasztor
          i miasto 1200 ton amunicji artyleryjskiej i 1100 bomb. Atakując od północy
          Nowozelanczycy opanowali 15 marca prawie całe miasto Cassino i Wzgórze Zamkowe
          dominujące nad wschodnim podejściem do klasztoru . Dalsze natarcie po
          wschodnich stokach Monte Cassino prowadzone przez 5 Brygadę hinduską uwieńczył
          czyn Gurkhów , którzy zdobyli Wzgórze Kata znajdujące się w bezpośrednim
          sąsiedztwie klasztoru . Jednak po kilku dniach zaciętych walk wobec silnych
          niemieckich kontrataków i ciągle rosnących strat dowódca korpusu
          nowozelandzkiego generał Freyberg zmuszony został wycofać niedobitki swoich
          oddziałów z wysuniętych pozycji . W wyniku tego natarcia 2 Dywizja
          nowozelandzka straciła 750 żołnierzy i oficerów , zaś 4 Dywizja hinduska -
          3000 ludzi, zaś dowództwo alianckie zmuszone zostało ,na skutek strat, do
          rozwiązania korpusu nowozelandzkiego ."
          • Gość: Braid Re: Bumerang ballest, albo kto bredzi? IP: *.net-htp.de 07.05.05, 18:58
            i kogo to obchodzi ze rozwiazano jakies dywizje nowozelandzkie??
            Najwazniejsze ze ten bohaterski styl obrony "zorganizowanego odwrotu"
            jaki zapoczatkowala elita niemieckiej armi przyjal sie w wielu innych jednostkach
            niemieckich.

            nawet szkoda ze sie ci "zieloni" jednak dali przekonac do odwrotu.
            mieli zostac okrazeni i wytluczeni do nogi ... i nie byloby wiecej problemow
            z tym kto co zdobyl i czy napewno.

            I jesli Polacy wraz z innymi jednostami zmusili do odwrotu "elite" niemieckiego
            wojska ...to tez nie zle ;))) bo jak juz cytowalem
            odwrotami sie wojen nie wygrywa.

            Jesli na zaplanowana walke boxerska nie stawi sie jeden z uczestnikow
            to automatycznie wygrywa drugi ;)))

            Mi jest wszystko jedno czy niemiecka elita uciekla czy sie wycowala z bronionych
            pozycji. Oddali teren o ktory szlo . Stracili klasztor i masyw Cassino
            Droga na Rzym byla otwarta.

            Niemcy wojny nie przegrali ballest ... tylko sie do Berlina wycofywali ;)))
            snij dalej .
            "zieloni" byli we wszystki duuuzo lepsi ;)))
            Jak to mawiaja bauerzy ...
            " dobrze zarlo .. a zdechlo"
            • ballest Za pare lat Green Devils beda bohaterami MC!? 07.05.05, 20:23
              "Spadochroniarze byli specjalnie dobierani pod względem wieku ( poniżej 24
              lat) , stanu fizycznego , wyszkolenia , wyrobienia obywatelskiego i stażu a
              doświadczenie bojowe zebrali z wielu frontów między innymi z pól bitewnych
              Smoleńska, Krety, Sycylii, Ortony. Razem po stronie niemieckiej było około 20
              000 żołnierzy w tym 16 000 spadochroniarzy."

              Taaak to prawda, ale polski mit sie konczy, - wierz mi !
              • Gość: Braid Hehe marzenia scietej glowy ;)) IP: *.net-htp.de 07.05.05, 20:58

                nie sa bohaterami ani w Niemczech to i nie beda w Polsce;))
                To jakas mania przesladowcza u ciebie ballest.
                Nawet Niemcy nie stawiaja na piedestale pacholkow Hitlera
                bo maja troche wstydu .
                Masz poprostu kompleks tego ze zwineli manatki na Cassino i oddali
                Klasztor w rece Polakow...
                I wlasnie ten kompleks nadrabiasz trabiac o nich przy kazdej okazji;))

                > doświadczenie bojowe zebrali z wielu frontów między innymi z pól bitewnych
                > Smoleńska, Krety, Sycylii, Ortony

                hahaha i wlasnie to wielkie doswiadczenie wykorzystali przy opuszczaniu
                na szybko lini obronnej w Klasztorze ;))))


                Zostana bohaterami malych niewaznych stron internetowych
                i tam jest tez ich miejsce .
                Ale ballest i ty masz prawo do marzen ...wiedz zyj dalej w twoich mitach
                tego ci nikt nie zabroni

                • ballest W Niemczech to potrwa! 07.05.05, 21:19
                  Alianci juz dzisiaj ich za bohaterow maja, jak ogladales filmy o MC to
                  zauwazyles ze z najwiekszym respektem sie o nich wapowiadaja, takich ludzi sie
                  ceni, nia takich jak Wlosi co rece do gory podnosza!
                  Polacy ich szczurami nazwali, ale z tymi szczurami najmniejszych szans nie
                  mieli, a to jest smutne!
                  "Oba bataliony były wyposażone w moździerze i rusznice przeciwpancerne do
                  rozbijania bunkrów. Na odcinku 5 Kresowej Dywizji Piechoty 5 Wileńska Brygada
                  Piechoty, pod dowództwem płk. Wincentego Kurka, uderzyła 13 i 15 batalionem
                  przez Widmo na San Angelo. Nieprzyjaciel otworzył silne, zawczasu przygotowane
                  ognie zaporowe, które zadały Polakom dotkliwe straty. Mimo to 2 Batalion
                  Strzelców Karpackich opanował w walce wręcz wzgórze 593 i uderzył na wzgórze
                  569, przed którym został zatrzymany. Nieco później tę samą wysokość osiągnął
                  także 1 batalion. Oba bataliony 5 Kresowej DP zdobyły Widmo i walczyły o San
                  Angelo. Również i tu poniesiono dotkliwe straty. Nieprzyjaciel wykorzystał
                  górzysty, a miejscami skalisty teren do stworzenia silnych fortyfikacji
                  nasyconych dużą ilością wszelkiego rodzaju broni, artylerii, moździerzy i
                  karabinów maszynowych, które swym ogniem zamykały skutecznie wszelkie
                  przejścia — niszcząc łączność nacierających, uniemożliwiając zaopatrzenie i
                  ewakuację z pola walki. Trudną do przebycia przeszkodę stanowiły też liczne
                  pola minowe i miny-pułapki, których saperzy nie mogli skutecznie rozminowywać,
                  gdyż piechota nie była w stanie zapewnia im skutecznej osłony od ognia.
                  Nieprzyjaciel próbował też wykonywać kontrataki, m. in. z rejonu San Lucia,
                  batalionem spadochroniarzy i, również batalionem, naodcinku Castellone — lecz
                  oba te bataliony zostały rozbite ogniem artylerii. Najdłużej na zdobytych
                  stanowiskach na wzgórzu 593 i części wzgórza 569 trwał 2 batalion 3 DSK .
                  Odparł on do godziny 6.18 cztery kolejne przeciwuderzenia niemieckie. Do
                  wzmocnienia nadciągfnęła tu kompania kpt. T.Radwańskiego z 3 batalionu , lecz
                  sytuacja była nadal ciężka . O godzinie 8.30 polegli obaj dowódcy czołowych
                  kompanii i dowódca rzutu obronnego mjr. L. Rawicz-Rojek, a dowódca batalionu ,
                  pplk Brzosko został ciężko kontuzjowany. O godzinie 8.44 pod osłoną dymną
                  wyszło kolejne piąte niemieckie przeciwuderzenie, wprawdzie odparte, ale nie
                  wróżące już dalszych postępów polskiej akcji zaczepnej. Około południa na
                  wzgórzu 593 trwała załoga w sile 1 oficer i 17 szeregowych , odpierając do
                  wieczora przeciwuderzenia plutonów szturmowych niemieckiego 3 pułku
                  spadochronowego i kryjąc się w załomach skalnych. Resztę sił sciągnięto do
                  tyłu, aby utrzymać przynajmniej dawne stanowiska obronne. Straty 3 DSK w dniu
                  12 maja wyniosły 700 ludzi, głównie z 1 i 2 batalionu. Równie trudna sytuacja
                  była na "Widmie" w pasie działania 5 KDP. O godzinie 11.30 wyszło z Mass
                  Albeneta przeciwnatarcie niemieckie . Zostało ono wprawdzie zatrzymaneogniem,
                  ale od godzin południowych na wzgórze pozbawione osłon i nękane od świtu przez
                  artylerię wzmógł się ogień niemiecki. Straty rosły zstraszająco - np. jedna z
                  kompanii straciła 18 ludzi. Kiedy o godzinie 13.00 wyszło na lewe skrzydło 18
                  batalionu czwarte z rzędu przeciwnatarcie niemieckie, ppłk Domoń -
                  pozbawiony łączności z dowództwem - zdecydował się wycofać na na podstawę
                  wyjściową , aby uniknąć całkowitego zniszczenia swych sił. O godzinie 14.00
                  dowódca Korpusu wydał rozkaz ogólnego wycofania się na podstawy wyjściowe.
                  Odwrót nastąpił w nocy z 12 na 13 maja . Większość wysuniętych oddziałów
                  oderwała się ze swych stanowisk dopiero o zmroku. Jak się poźniej okazało ,
                  pierwsze polskie natarcie wypadło akurat w momencie luzowania 100 pułku
                  strzelców górskich w obrzarze Mass Albaneta i San Angelo przez oddziały
                  niemieckiej 1 Dywizji Spadochronowej , skutkiem czego bataliony 5 KDP napotkały
                  przed sobą podwójną ilość sił."
                  • Gość: Braid W Niemczech to potrwa! IP: *.net-htp.de 07.05.05, 21:30

                    ballest,
                    poniewaz gra w pinkpogna byle twoj post byl ostatni
                    nie bawi mnie ... a i wklejane przez ciebie cytaty coraz dluzsze
                    i nie wnoszace nic nowego do tematu kiedy zielone dialby zostana oficialnie
                    uznane na swiece za bohaterow MC ...umowmy sie ....
                    ze jak sie sprawa ruszy ... i w Polskich ( czy swiatowych) ksiazkach
                    historycznych zwlaszcza tych oficialnych do nauki ( a nie beletrystyki
                    pseudohistorycznej)nie Alianci wraz z Polakami beda bohaterami MC
                    tylko zielone diably .... to wznowisz tamat i natychmiast nas tu powiadomisz.
                    Ale tak dlugo jak twoj (wasz we sztyrech) glos bedzie wolaniem na pustyni..to
                    odpuscmy sobie ten bardzo wazny temat dla Gliwic ok?

                    ballest napisała:
                    > W Niemczech to potrwa!

                    Richtig !;))

        • laband Re: Bumerang ballest... 07.05.05, 21:34
          Gość portalu: socer napisał(a):

          > Jest takie powiedzenie "mozna przegrać bitwę by wygrać wojnę". Niemcy na Monte
          > Casino przegrali tę bitwę. Byl to już zmierzch wojny. Z pewnością każdy i po je
          > dnej i po drugiej stronie godnie walczył, niejednokrotnie niejednen z nich ofia
          > rował za to swoje życie. Dzisiaj musimy dbać by do takiego czegoś już nigdy nie
          > doszło.

          Coby tymu zadoscuczynic prawie najprzod cza obalic polski mit monte Casino - i
          to juz sie dzieje.
      • ballest Green devils 09.05.05, 00:06
        Laband Monte Cassino jest na czasie moj wontek o chrzescie Polski za wczas,
        mnie chodzi ale o klucie , zeby wiedzili o co chodzi!
        Ten tymat z tym chrzestem je 5 lot za wczas wiym o o tym, ale laband jou ich
        przigotowujam ! ;)
    • laband zdanie jednego Polaka 10.05.05, 11:09
      "Polacy zajęli Monte Cassino, ale w narodowej mitomanii mysmy tę górę
      "zdobyli". Mitomania to cecha społeczeństw, które nie mają sukcesów
      a potzrebują się jakos dowartosciować. Gdyby tak krytycznie przejsć
      się po całej polskiej historii to niewiele by zostało.
      "
          • braid Re: zdanie jednego Polaka???? 10.05.05, 11:25
            Takich pseudo-Polakow jak laband , wypisujacych bzdury jest pelno na forum
            Swiat czy Aktualnosci. To sa wlasnie te najwieksze kanalie podrabiajace sie
            pod nas.

            Czesto spotkac mozna samokrytyczne posty niby polakow ...tylko serwer taki
            dziwnie znajomy t- dilalin.net ( serwer labanda wlasnie )
        • braid Powojenna Ankieta o sprawnosci bojowej 10.05.05, 11:42
          Brytyjski dziennikarz Stanley Moss przeprowadzil w 1946 roku Ankiete na temat
          sprawnosci bojowej zolnierzy roznych narodowosci.
          Wszyscy ankietowani mogli zajac glos jedynie w sprawie zolnierzy innych nacji
          tylko w wypadku kiedy mieli z nimi do czynienia na polu bitwy.
          Moss’ Umfrageergebnis: //// Wyniki ankiety


          Die besten Soldaten im allgemeinen: //// Najlepsi zolnierze ogolnie
          1 Deutsche 2 Polen 3 Japaner

          Die schlechtesten Soldaten: ///// Najgorsi zolnierze
          Italiener und Franzosen

          Die besten in der Offensive: ///// Najlepsi w ofenzywie
          1 Deutsche 2 Schottische Hochländer 3 Polen 4 Japaner

          Die tapfersten im Rückzug: //// najodwazniejsi w odwrocie
          1 Deutsche 2 Engländer

          Am besten diszipliniert: ///// najbardziej zdyscyplinowani
          1 Deutsche 2 Japaner

          Am schlechtesten diszipliniert: ///// najgorsi w dyscyplinie
          1 Italiener 2 Amerikaner 3 Australier 4 Franzosen

          Die elegantesten: ///// najelegantcy
          1 Engländer 2 Deutsche 3 Polen

          Die besten Soldaten individuell: //// najlepsi indywidualnie
          1 Engländer 2 Norweger 3 Polen


          Tlumaczenie z Niemieckiej strony ...wiec zostawilem tez tekst oryginalny

          laband ty podciepie polglowkowaty bawunciasz dalej ? ;))))
      • laband Re: zdanie jednego Polaka 10.05.05, 11:42
        Re: Hapgood & Richardson, "Monte Cassino" IP: *.ibch.poznan.pl
        Gość: Tomasz 01.10.2003 15:41 + odpowiedz

        Polacy zajęli Monte Cassino, ale w narodowej mitomanii mysmy tę górę
        "zdobyli". Mitomania to cecha społeczeństw, które nie mają sukcesów
        a potzrebują się jakos dowartosciować. Gdyby tak krytycznie przejsć
        się po całej polskiej historii to niewiele by zostało.

        Pozostaje jednak pytanie co by było gdyby... Niemcom nie groziło taktyczne
        okrążenie? W czasie trzeciego, "zwycięskiego" szturmu nasi dowódcy musieli
        skierować kucharzy, pisarzy i innych dekowników, gdyż szturmowe oddziały
        były już wykrwawione. Mogło się więc zdarzyć, że Monte Cassino zajęliby
        Hindusi lub Południowi Afrykańczycy.
            • Gość: ballest Re: zdanie jednego Polaka IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 10.05.05, 12:09
              Tak wygladalo te zdobycie, czytaj zwiedzenie:
              "Rozkaz dowódcy 3DSK gen Bronisława Ducha , nakazujący jak najszybsze objęcie
              resztek klasztoru otrzymał dowódca 12 Pułku Ułanów Podolskich. Do wykonania
              zadania wyznaczony został przemyślanin ppor. Kazimierz Gurbiel z 1 szwadronu,
              który z podległych mu ułanów i żołnierzy kompanii strzeleckiej sformował 13
              osobową grupę i najkrótszą drogą wyruszył o północy do klasztoru, do którego
              dotarł 18 maja 1944 r o godz 10.15. Ten pośpiech wynikał z obawy , by
              Brytyjczycy , którzy zdobyli miasto Cassino i mieli do pokonania około 1200 m
              pod górę , nie wyprzedzili Polaków. Wkrótce zatknięto na znalezionej gałęzi , w
              dobrze widocznym miejscu , proporczyk w barwach 12 Pułku Ułanów Podolskich
              (aramantowo-granatowy). Proporczyk ten narobił wiele zamieszania wśród
              żołnierzy polskich , którzy z daleka obserwowali bacznie , co się dzieje na
              górze klasztornej . Przypominał on bowiem z daleka flagę brytyjską -"Union
              Jack" .Około godziny 11.30 sytuacja się wyjaśniła . Do ruin klasztoru dotarł
              trzeci pluton z 5 batalionu 3DSK pod dowództwem ppor. Adama Lorenza, który
              rozstawił posterunki i zajął się umieszczeniem biało-czerwonej flagi, by z
              daleka było widoczne kto zajął klasztor. O godzinie 11.45 zatknięto polską
              flagę , a wkrótce obok niej , ale znacznie niżej , flagę brytyjską."

              www.kki.com.pl/piojar/brygad/brygad/cassino/cassino.html
              Przeczytaj dokladnie !

              --

              pyrsk

              ballest


              • laband Re: zdanie jednego Polaka 10.05.05, 12:14
                tyn Hindus przipomino mi sam sprawa okouo 100 000 odniego rodakow kere walczyli
                po stronie niymieckyj - moj oupa miou adiutanta z kerym przijechou na Slonsk na
                urlop, jak go w tym turbanie uwidzieli ludzie to boua synsacja jak pieron :)
                • braid Re: 10.05.05, 12:41
                  "Zdobywanie klasztoru, to zdobywanie punkt po punkcie poszczególnych miejc, w
                  których Niemcy bronili pod klasztorem i tylko dlatego wojska mogły wejść do
                  klasztoru, że te punkty zostały zdobyte, więc jest to jednoznaczne ze zdobyciem
                  klasztoru!!! A to że Niemcy uciekli z klasztoru, to właśnie dlatego, ze już nie
                  miał ich kto bronić!!! Więc nie ujmuj komuś, jeśli sam nie możesz sie pochwalić
                  żadnymi zasługami dla ojczyzny, a chociażbyś miał, to tez nie miałbyś do tego
                  prawa, żeby komuś ujmować jego zasługi!!!
                    • braid do lopaty laband ;))) 10.05.05, 12:44
                      "Zdobywanie klasztoru, to zdobywanie punkt po punkcie poszczególnych miejc, w
                      których Niemcy bronili pod klasztorem i tylko dlatego wojska mogły wejść do
                      klasztoru, że te punkty zostały zdobyte, więc jest to jednoznaczne ze zdobyciem
                      klasztoru!!! A to że Niemcy uciekli z klasztoru, to właśnie dlatego, ze już nie
                      miał ich kto bronić!!! Więc nie ujmuj komuś, jeśli sam nie możesz sie pochwalić
                      żadnymi zasługami dla ojczyzny, a chociażbyś miał, to tez nie miałbyś do tego
                      prawa, żeby komuś ujmować jego zasługi!!!
                        • braid powoli sie uczysz osle ;) 10.05.05, 12:48
                          nawet szkoda ze sie ci "zieloni" jednak dali przekonac do odwrotu.
                          mieli zostac okrazeni i wytluczeni do nogi ... i nie byloby wiecej problemow
                          z tym kto co zdobyl i czy napewno.

                          I jesli Polacywraz z innymi jednostami zmusili do odwrotu "elite" niemieckiego
                          wojska ...to tez nie zle ;))) bo jak juz cytowalem
                          odwrotami sie wojen nie wygrywa.

                          Jesli na zaplanowana walke boxerska nie stawi sie jeden z uczestnikow
                          to automatycznie wygrywa drugi ;)))

                          Mi jest wszystko jedno czy niemiecka elita uciekla czy sie wycowala z bronionych
                          pozycji. Oddali teren o ktory szlo . Stracili klasztor i masyw Cassino
                          Droga na Rzym byla otwarta.
                                • Gość: ballest Re: ignor IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 10.05.05, 13:01
                                  Tearaz braid calkowicie fason straciou, ale tak jest jak ktos nie ma argumentow
                                  zaczyna obrazac!

                                  Tu cos nowego z innego forum!
                                  Na poczatek zarzuce linka do artykulu zaczynajacego cala dyskusje:
                                  www.powstanie.com/index.php?ktory=2
                                  Kilka rzeczy jest ciekwych:
                                  - Naprzeciw Polaków stała niemiecka wyborowa I-sza dywizja spadochroniarzy,
                                  zaprawiona w bojach. Gdy średni wiek polskiego żołnierza wynosił 34 lata, to
                                  średni wiek Niemców był 24 lata - była to fanatyczna młodzież indoktrynowana w
                                  Hitlerjugend.
                                  - Premier Rządu Polskiego, Stanisław Mikołajczyk (...) nie ujawniał znanych mu
                                  już ustaleń konferencji w Teheranie. Co gorsze, alianci zabronili mu ujawniać,
                                  że Polska otrzyma jako rekompensatę wschodnie tereny Rzeszy, aby „nie wzmacniać
                                  oporu niemieckiego”.
                                  - Do drugiego natarcia, które rozpoczęło się 17 maja gen. Anders zmobilizował
                                  wszystkie posiadane rezerwy ludzkie, wysyłając na linie walki kierowców,
                                  mechaników, kucharzy i oficerów sztabowych. Drugie natarcie zakończyło się 18
                                  maja rano, wejściem Polaków do opuszczonego klasztoru. W tym punkcie wszyscy
                                  kronikarze są zgodni, trudno więc mówić o jakimś zdobyciu klasztoru. Był to
                                  wynik załamania się linii Gustawa i ewakuacji Niemców na skutek zmasowanego,
                                  wspólnego wysiłku wszystkich nacierających formacji, a w szczególności
                                  Francuskiego Korpusu Expedycyjnego, który przerwał obronę niemiecką walcząc na
                                  lewym skrzydle XIII-go Korpusu Brytyjskiego."

                                  forum.twoj.net/index.php?showtopic=2599
                                  --

                                  pyrsk

                                  ballest
                                  • laband Re: ignor 10.05.05, 13:06
                                    Ballest, mie sie zdo ize oni se juz to na tela uswiadomiyli ze tym mitym Monte
                                    Casino ize ostaua sie im ino pusto zuosc na samych siebie,ale niy wydowo mi sie
                                    ize cza to komus brac za zue - co normalny przeciyntny obywatel moge za to ize
                                    robi mu sie od bajtla pranie muzgo ...
                                  • braid Te wypociny nic nie zmieniaja ;))) 10.05.05, 13:10

                                    naucz sie ballesz to to dyskusje forumowe sa ..a nie fakty.

                                    ludzie dyskutuja a ty to wklejasz jako niezbite dowody.
                                    Ja fasonu nie trace tylko bawie sie z tym oslem i smieszy mnie jak sie
                                    denerwuje i ignory wkleja .... ;)))

                                    Powtarzasz ciagle to samo bez skutku i wijesz sie jak bezradny robaczek
                                    To wszystko nic nie zmieni w histori Polski nawet wkleisz to jeszcze 100 razy

                                    To ty tworzysz mity ...na glinianych nogach i dlatego tak probujesz ich bronic
                                    Ale jak na razie masz troche malo przekonanych ..nie liczac papugi labanda i
                                    podroby sloneczka
                                    • Gość: ballest Mit na piosku postawiony! IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 10.05.05, 13:19
                                      Braid, my wiymy co piszymy, jesli ktos nie wie, - to Ty nim jestes, zreszta
                                      nie pierwszy raz.
                                      Wiesz co Cie boli, ze mimo przewagi retorycznej nie mozesz z nami wygrac, a
                                      wiesz dlaczego nie potafisz ???
                                      - bo za malo wiedzy na tu poruszane tematy masz, tylko z "papugami" tu
                                      zonglujesz ;)
                                      - a my Tobie jeden POLSKI, zaznaczam POLSKI link za drugim wkladamy.
                                      Zapomnij o MC i o zdobyciu go przez polakow, a ciesz sie, ze byliscie
                                      pierwszymi turystami co go zwiedzili (przed Anglikami) bo to tez WYCZYN, prawda?
                                      Braid przygotuj sie do dyskusji na temat Chrzestu Polski!
                                      My prosimy do tanca !



                                      --

                                      pyrsk

                                      ballest
                                      • braid Niemieckie mity na glinianych nogach 10.05.05, 13:29
                                        ale tu przeczysz wlasnie samemu sobie i wychodzisz na IDIOTE

                                        jak mozna mowic o micie skoro jakis temat jest walkowany na 1000 polskich
                                        forach??? no jak??
                                        Ponadto pisalem juz milion razy ..ze w intzernecie moga sobie rozni ludzie
                                        swoje opinie wyrazac ..co nie znaczy
                                        ze maja racje.
                                        Ty jestes retorycznie lapszy???? facet stan w kacie i zaplacz ze wstydu.
                                        Wklejasz te same pierdoly od 2002 roku ... co 3 tygodnie ... zeby to chociaz
                                        twoje bylo to
                                        wklejasz ciagle cudze teksty tylko dobrane pod twoja teze.
                                        Ale to nic nie zmienia ...moge i ja wklejac tez ciagle to samo ..i co??

                                        Ale i tak widze ze ci rura zmiekla bo juz nie wypisujesz bzdur ze zielone
                                        diably beda bohaterami ...
                                        wiec czegos sie juz tu nauczyles . Przegrani sa bochaterami wylacznie jesli
                                        przegrali broniac
                                        ojczyzny... ale twoj hitlerowski zielonodiablowiec bronil hitlera we
                                        Wloszech ...wiec i nie podchodzi pod ta kategorie
                                        bohatera. Moze tych specjalistow zielonych dobierali w/g selekcji kto potrafi
                                        szybciej biegac?
                                        zeby sie dobrze i blyskawicznie spieprzac dalo zamiast walczyc ...nawet rannych
                                        zostawili
                                        tak spieprzali przed Polakami ..a tera mity buduja ze sa bohaterami. hehehe
                                        To ciebie boli ze nikogo przekonac nie potrafisz oprucz zawodowych klakierow
                                        jak laband czy sloneczko
                                          • braid Dla bezsilnego ballesta 10.05.05, 13:42

                                            tylko wylacznie ci ktorych cos boli ... ciagle i ciagle
                                            kwicza na temat tej bolaczki .
                                            I tak sie wkasnie sklada ze to ty masz kompleks Cassino
                                            i to ty zakladasz niezliczone watki na ten temat..
                                            boli cie to ze wlasnie tam super diably uciekly noca przed polakami
                                            i nadrabiasz tu retoryka i wklejaniem pie...
                                            Historia jest w ksiazkach ...a nie na prywatnych pogaduszkach forumowych ;)))
                                            I jak bylo to kazdy sobie sam poczytac moze . A twoje brednie zostana
                                            na serwerze gazety.pl :))))
                                                  • braid Re: ballest nie zmienisz historii! 10.05.05, 14:26

                                                    No wlasnie prawda jest ..i to bolesna ze spadochroniarze w poplochu
                                                    opuscili pozycje obronne klasztoru ...
                                                    Dlatego tez pozostawili rannych .
                                                    W zorganizowanym odwrocie niemcy zawsze pamietali o rannych .
                                                    tym razem nie mieli ani czasu ...tak gnali na tyly.
                                                    A rannych kolegow zostawili na pastwe wroga.
                                                    Ta bolesna prawda tak cie boli ze wymyslasz setki glupot zeby sie na duchu
                                                    podniesc;) Gdy sie jest panem sytuacji .... nie ucieka sie na zaplecze !!
                                                    Niemcy przegrali bitwe i stracili pozycje obronne w klasztorze ...
                                                  • braid Re: ballest nie zmienisz historii! 10.05.05, 14:46

                                                    Niemcy zawsze brali swoich rannych ..jesli im na to pozwalala sytuacja.
                                                    Decyzja o pozostaiwniu ich na pastwe wroga ..pokazuje tylko beznadziejna
                                                    sytuacje do jakiej doprowadzily ataki Polskich zolnierzy.
                                                    Wlasnie ballest histori sie nie d azmienic ...dlatego nigdy nie beda
                                                    zielonodiablowcy zadnymi bohaterami... to marzenie scietej glowy
                                                  • braid Re: braid nie zmienisz ..! 10.05.05, 15:38
                                                    Masz racje ...

                                                    bawilo mnie to jak widzialem ich wysilki do pozostawiania koniecznie
                                                    ostatniego postu...i wiem ze nic ich nie doprowadza do bialej goraczki kiedy
                                                    nie sa ostatni ;)))
                                                    Ale masz racje dam im juz spokoj niech sie po plecach poklepia ze wszystkim
                                                    wytlumaczyli ;)))
                                                  • Gość: socer Re: NAPRAWDĘ KONIEC ;) IP: 80.50.20.* 10.05.05, 20:38
                                                    Braid napisał:
                                                    >Decyzja o pozostaiwniu ich na pastwe wroga ..pokazuje tylko beznadziejna
                                                    >sytuacje do jakiej doprowadzily ataki Polskich zolnierzy.

                                                    Widzisz Braid, powiedz mi dzisiaj ilu żołnierzy z ilu krajów brało udział w wyzwoleniu Monte Cassino?? Jak myslisz, czy gdyby Niemcy mieliby tam za przeciwnikow tylko Polaków, obronili by tę górę czy nie??
                                                  • Gość: gostek Jedyna prawda o Cassino IP: *.range81-154.btcentralplus.com 10.05.05, 22:21
                                                    Monte Cassino bylo bardzo latwe (idealne wprost) do obrony.Obowiazywala wtedy
                                                    jak i teraz zasada,ze kto kontroluje najwyzsze punkty wzniesienia,kontroluje
                                                    sytuacje.Glupi plan ataku frontalnego,zostal wymyslony przez amerykansko-
                                                    angielskie dowodztwo.Jakis tam general doradzal oskrzydlenie,zostal oczywiscie
                                                    zignorowany do czasu ladowania sil alianckich pod Anzio(jego wczesniejszy
                                                    pomysl. Kesselring, widzac beznadziejnosc sytuacji nakazal ewakuacje z terenow
                                                    na poludnie od amerykanskiego przelamania.Jakis tam amerykanski general
                                                    popelnil blad,inny byl zdezorientowany jeszcze inny bardzo wolny w podejmowaniu
                                                    decyzji w wyniku czego, Kesselring ewakuowal grubo ponad 100 tys. zolnierzy.
                                                  • Gość: gostek Re: Jedyna prawda o Cassino IP: *.range81-154.btcentralplus.com 10.05.05, 22:42
                                                    Zolnierze niemieccy wycofali sie z Cassino, aby nie dostac sie do
                                                    niewoli.Sytuacja ich byla beznadziejna z wojskowego punktu widzenia.
                                                    Mozna by powiedziec troche karkolomnie ale zgodnie z ballestowa dogma,ze
                                                    uciekli z pola walki.Takie stwierdzenie bedzie jednak totalna glupota.
                                                    Taki ballestrem ujmuje chwaly kilkunastu tysiacom poleglych(roznych
                                                    narodowosci) przy zdobywaniu Cassino.
                                                    Nazywa poleglych jak i zyjacych polskich wojakow >turystami<.Gora ta(Monte
                                                    Cassino)istotnie zostala zdobyta przez polskie wojsko.Niemcy sie wycofali i
                                                    Polacy ja przejeli.
                                                    Jezeli ojciec ballesta,wpajal mu taki lekcewazacy stosunek do smiertelnego
                                                    przeciwnika wojny juz dawno minionej,to zaiste musial byc jakims degeneratem
                                                    psychicznym.
                                                  • Gość: gostek Re: Jedyna prawda o Cassino IP: *.range81-154.btcentralplus.com 11.05.05, 01:44
                                                    Krwawa jatka pod Monte Cassino,zostala uzyta przez srodki alianckiej
                                                    propagandy,bardzo skutecznie.Brawo im za to.Retoryka ballesta,jako potomka
                                                    zolnierza broniacego klasztor, jest zalosna i infantylna.Jezeli, Marszalek
                                                    Polny Kesserling,wydaje rozkaz odwrotu z zajmowanych pozycji silom zbrojnym
                                                    jemu podlegajacym,jest to decyzja ostateczna.Nazywa sie to rozkaz.W armii nikt
                                                    nie prosi o nic.Jezeli tato ballesta, 3 krotnie odmawial wykonania rozkazu
                                                    tzn.cala zaloga na Cassino,aby sie wycofac, to duza ilosc oficerow i
                                                    podoficerow bylaby rozstrzelana, a sama jednostka rozwiazana.Cos takiego,
                                                    byloby niesubordynacja na kosmiczna skale.Nawet milion zolnierzy nie wygra
                                                    zadnej wojny bez sprawnego i kompetentnego dowodzenia.Jezeli byl
                                                    rozkaz>spie..c< to sie spie.. i koniec.Niemcy wykonali wlasnie taki
                                                    manewr.Spieprzyli z Monte Cassino aby zachowac jak najwiecej walczacych
                                                    ludzi.Trudne w rozumieniu szeregowych zolnierzy,latwe w pojeciu generalow.
                                                  • laband Re: Jedyna prawda o Cassino 11.05.05, 09:36
                                                    Gość portalu: ballest napisał(a):

                                                    > Ramon, nic dodac nic ujac!
                                                    >
                                                    > --
                                                    >
                                                    > pyrsk
                                                    >
                                                    > ballest


                                                    Bravo Ramon I Ballest - jak widzicie po tylu wpisach w tym wontku dopiyro tera
                                                    udauo sie im to uswiadomic o czym sam wogole je godka :)))
                                                  • braid Re: Jedyna prawda o Cassino 11.05.05, 09:21
                                                    Drogi Ramonie ..
                                                    ballest jak zwykle gryzl wlasny ogon.
                                                    To co napisal gostek zostalo juz opisane rok temu

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=12973375&a=12973375
                                                    a to ballest sam osobiscie pieprzy o micie i sam go obala.
                                                    Jesli przeczytasz to co zostalo napisane w tamtych watkach to wyjdzie na to ze
                                                    to wlasnie ballest ma kompleks Cassino i mieli ciagle to samo.
                                                    Ale po powyzszym wpisie widac ze ty lubisz ballesta glaskac ..
                                                    a ballest uwielbia byc glaskany ;)))
                                                    takie towarzystwo wzajemnej adoracji...
                                                    A o Cassino bylo juz w sytlu gostka ... i rok temu i dwa lata temu...
                                                  • Gość: sss Re: Jedyna prawda o Cassino IP: *.pc.tek.pl 11.05.05, 10:00
                                                    Nareszcie znalasl sie ktos ktory pojol te problematyke, ale o ile sie nie myle
                                                    Ballestowi nie chodzi o to kto wygral albo sie wycofal, albo sie poddal.
                                                    Chodzilo tylko i wylacznie (o ile można przyjąć , że o cokolwiek rozsądnego mu
                                                    chodzilo) o obalenie wyobzymionego mitu o zwycienstwie
                                                    polskich jednostek. Czeba stwierdzic, ze to mu sie nie udalo.
                                                    dlatego gratulacje braid, mieszko, gostek i inni , którzy po raz kolejny
                                                    udowodniliście ponad wszelką wątpliwość , że ballest i laband błądzą jak pijane
                                                    dzieci we mgle!
                                                  • braid Do zakompleksionego ballesta! 11.05.05, 14:49
                                                    ty ciagle nie rozumiesz ze bredzisz....
                                                    Zdobywanie MC to nie tylko zdobycie Klasztoru ale operacja zdobywania calego
                                                    masywu gory.... a nawet sasiednich szczytow.Polacy atakowali i zdobywali masyw
                                                    MC od paru dni uderzajac z pozycji czolowej. Alianci wykonywali manewr
                                                    okrazajacy. To wlasnie Polacy krok po kroku dzien po dniu zdobywali
                                                    poszczegolne ogniska oporu na stokach Cassino.
                                                    (mogly byc to dowolne wojska ...ale przypadek sprawil ze w ostatnie dni
                                                    walczyli wlasnie Polacy)
                                                    Samo zdobywanie klasztoru to juz koncowka i praktycznie 10% tego
                                                    przedsiewziecia. Zdobycie terenu MC az pod sam Klasztor stawialo Niemcow w
                                                    beznadziejnej sytuacji ..zwlaszcza ze grozilo im okrazenie i odciecie odwodow.
                                                    Dlatego w tej beznadziejnej sytuacji wycoofali sie z klasztoru a uciekajac
                                                    zostawili nawet rannych. Niemiecka propaganda straszyla ze Polacy nie biora
                                                    jencow,a broniacy Klasztoru wiedzieli ze atakuja Polacy ...wiec te brednie ze
                                                    rannych zostawiono wiedzac ze sie Polacy nimi troskliwie zaopiekuja to zwykla
                                                    brednia i dorabianie faktow do teori. Uciekli noca i tyle. .... Polakom nie
                                                    zostalo juz nic innego jak zajac puste ruiny Klasztoru.
                                                    A ze byli pierwsi ...to ich szczescie ;))))

                                                    Polacy zdobyli MC i zatkneli flage na ruinach Klasztoru opuszczonego
                                                    przez uciekajacych spadochroniarzy .... i to bez jednego strzalu.
                                                  • Gość: gostek Cala prawda o Monte Cassino IP: *.range217-42.btcentralplus.com 11.05.05, 23:08
                                                    Zapytam sie Ballesta w kontekscie jego ostatniej wypowiedzi....ilu zolnierzy
                                                    wycofywano z Monte Cassino,ilu? Z iloma czolgami odjechali? Ile ciagnionych
                                                    dzial armatnich zabrali z soba? Odpowiedz bedzie(powinna byc),ze zabrali tylko
                                                    siebie,stad ta cichosc wycofania.Nie mieli ani czolgow lub tez dzial,kurcze te
                                                    to robia lomot!
                                                    Ballest widzi te zmaganie, opowiadane slowami swego ojca, ktory byl z rodziny
                                                    hrabioskiej.
                                                    Tytulu jednak nie nosil i byl zwyklym podoficerem.
                                                    Zastrzelil ten niby-hrabia, pod Cassino swojego kamrata i angielskich jencow
                                                    wojennych,bo chcieli sie poddac.
                                                    Furman u Ballestremow(ojciec ballesta)byl z tego faktu dumnym tak, jak i jego
                                                    synalek.Konwencja Genewska mowi nam jednak,ze bylo to pospolite zabujstwo.
        • grba Re: Bumerang Monte Cassino ! 12.05.05, 10:36
          laband napisał:

          > klar, przewazyli szale II wojny swiatowyj i w zamian za to alianci zostawili
          im
          > Ukraina :)


          Monte, było ważną bitwą na d r u g o p l a n o w y m froncie. Szkoda, że
          Niemcy twardo się bronili, bo II wojna pochłonęła więcej ofiar, więcej Żydów
          zagazowano, Sowieci zagarnęli większy kawał Europy, dzieląc np. Niemcy na dwa
          wrogie sobie kraje.
          Alianci Polsce dali ok. 100 tys. km2 Niemiec wraz ze Śląskiem, wraz z Gliwicami
          i teraz labandzie możesz pośmiać się.
              • grba Re: Bumerang Monte Cassino ! 12.05.05, 12:01
                Gość portalu: ballest napisał(a):

                > Z tym co Grba napisal, moge sie zgodzic, ta zaciekla obrona, pochlonela
                > na innych frontach i w obozach koncentracyjnych wiele ofiar, bo przedluzyla
                > zycie rezimu!
                >
                > Ciekaw jestem, czy Grba odpowie Labandowi!
                >
                >
                > --
                >
                > pyrsk
                >
                > ballest
                >


                Balleście możesz nawet pokusić sie o stwierdzenie, że twój ojciec przedłużył
                życie rezimowi...

                Polsce zabrano ok. 140 tysięcy km2 na wschodzie. Moi krewni, powinowaci którzy
                zamieszkiwali Lwów, Halicz, okolice Tarnopola, spakowali się i wyruszyli do
                Polski w nowych granicach. Ulokowali się m.in. we Wrocławiu, ale także w
                Bytomiu, Gliwicach. Czy dalej wzbudza to wesołość?
                    • grba Re: Bumerang Monte Cassino ! 12.05.05, 12:22
                      laband napisał:

                      > te mode chopcy przduzyli je ino o pora lot, a wiela lot coniykere przeduzali
                      > zycie rezimu ruskego, o tym nasz korba zapomniou :)

                      Labandzie,
                      Korba jest ważnym elementem maszyny prostej zwanej kołowrotem. Tyle z podstaw
                      mechaniki. Korba jest pożyteczna, czego o tobie nie można powiedzieć.
                              • ballest Re: Bumerang Monte Cassino ! z Angory 13.05.05, 22:29
                                No i co teraz Braidy??

                                "Parada zwyciÍstwa(2)
                                Zamiast prawdy, wolimy mity
                                Rozmowa z profesorem PAW£EM WIECZORKIEWICZEM
                                z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego

                                przed kapitulacj¹ Niemiec! Przez lata
                                ukrywano to ca³kowicie. Obowi¹zywa³
                                za to propagandowy be³kot dochodz
                                ¹cy do absurdu: ÑZwyciÍska stopa
                                øo³nierza polskiego zatknͳa bia³o-
                                -czerwony sztandar na gruzach hitlerowskiego
                                Berlinaî. To samo by³o po
                                drugiej stronie. Ukrywa³y swoje postÍpki


                                OD HISTERII DO HISTORII 12 ANGORA nr 20 (15.V.2005)
                                Nr 103 (5. V.). Cena 1,50 z³
                                ñ Wyj¹tkowo hucznie úwiÍtujemy
                                60. rocznicÍ zakoÒczenia II wojny
                                úwiatowej...
                                ñ Jakiej wojny? To koniec wojny
                                w Europie; úwiatowa skoÒczy³a siÍ
                                2 wrzeúnia 1945 roku kapitulacj¹ Japonii.
                                ñ Kiedy zatem skoÒczy³a siÍ wojna
                                w Europie? Jedni mÛwi¹ o 8 maja,
                                inni o 9 maja. Sk¹d wzi¹³ siÍ ten
                                problem z datami?
                                ñ W Berlinie podpisano dokumenty
                                noc¹. Wtedy na Zachodzie by³ jeszcze
                                8 maja, a w Moskwie juø 9. Tylko øe
                                Niemcy skapitulowa³y 8 maja i to nie
                                w Berlinie, a w Reims przed wszystkimi
                                aliantami, nie tylko zachodnimi. By³
                                obecny przy tym przedstawiciel ZSRS
                                (Zwi¹zku Socjalistycznych Republik
                                Sowieckich ñ red.). Ale u nas 60 lat obowi
                                ¹zywa³a sowiecka wersja wydarzeÒ.
                                ñ W ci¹gu tych lat powsta³o wiÍcej
                                takich mitÛw, w ktÛre do dziú
                                wierzy nasze spo³eczeÒstwo.
                                ñ Obraz tej wojny jest zak³amany
                                w sposÛb nieprawdopodobny. Kompletnie
                                go wyidealizowano, bo politycy
                                wykorzystywali i wykorzystuj¹ te
                                mity dla w³asnych korzyúci.
                                ñ Kiedyú mÛwi³o siÍ, øe wygraliúmy
                                bitwÍ pod Lenino, teraz lansowany
                                jest pogl¹d odmienny...
                                A przecieø fakty i dowody s¹ takie
                                same. Po prostu interpretuje siÍ je
                                wedle potrzeb?
                                ñ Tak. Dok³adnie tak jak historiÍ bitwy
                                o Monte Cassino. Polacy zajÍli je
                                po wczeúniejszym wycofaniu siÍ
                                NiemcÛw, lecz rz¹d Miko³ajczyka
                                i kraj potrzebowa³y zwyciÍstwa. To
                                wszystko jest g³Íboko zakorzenione
                                w polskim mesjanizmie, z ktÛrego wyleczy
                                ³ PolakÛw w 1920 roku Pi³sudski.
                                Ale terapia okaza³a siÍ krÛtka, bo nast
                                ¹pi³a klÍska 1939 roku. Czy ktoú,
                                omawiaj¹c 1939 rok, poza zajad³ymi
                                komunistycznymi propagandzistami,
                                powiedzia³, øe to by³a najwiÍksza klÍska
                                w dziejach narodu polskiego? Nie
                                zdarzy³o siÍ w naszej historii, by
                                w ci¹gu szeúciu tygodni paÒstwo zosta
                                ³o kompletnie zdruzgotane i wymazane
                                z map. To nawet powstanie
                                koúciuszkowskie trwa³o d³uøej.
                                W 1939 roku by³a przeraøaj¹ca klÍska.
                                NarÛd nie za³ama³ siÍ, ale powsta
                                ³y legendy, øe by³o inaczej.
                                ñ Spotka³em kombatantÛw bitwy
                                nad Bzur¹ uwaøaj¹cych, øe niemal
                                tam wygraliúmy...
                                ñ To taki mechanizm...
                                ñ Sk¹d to siÍ wziͳo?
                                ñ Druga wojna úwiatowa to pierwsza
                                wojna epoki medialnej. Rola propagandy
                                zaczepnej oraz skierowanej
                                do w³asnego spo³eczeÒstwa, takøe
                                po wojnie, by³a ogromna. I ludzie wierz
                                ¹ w zdarzenia, ktÛrych nie by³o, albo
                                oceniaj¹ je w sposÛb kompletnie
                                opaczny.
                                ñ To gdzie k³amstwa, a gdzie
                                prawdy? Kto k³ama³, a komu moøna
                                wierzyÊ?
                                ñ Mieliúmy rÛøne szko³y oszustw
                                i niedopowiedzeÒ. Szko³a emigracyjna
                                w imiÍ idei utrzymywania czystoúci
                                portretu genera³a Sikorskiego wstrzyma
                                ³a krytyki jego osoby i skrywa³a
                                szereg bardzo ostrych konfliktÛw politycznych;
                                na przyk³ad pomiÍdzy Sikorskim
                                a genera³em Sosnkowskim.
                                Ukryto takøe rolÍ BrytyjczykÛw
                                w kszta³towaniu polityki polskiej i ich
                                wp³yw na polskie tajne s³uøby. Natomiast
                                w kraju obowi¹zywa³a bajeczna
                                wizja historii, polegaj¹ca na tym, øe
                                gwardzista ludowy razem z øo³nierzem
                                spod Lenino przynieúli umÍczonemu
                                narodowi wolnoúÊ i suwerennoúÊ.
                                A paÒstwo burøuazyjne za³ama
                                ³o siÍ w 1939 roku, dziÍki swej klasowej,
                                w domyúle kalekiej, istocie. Co
                                oczywiúcie by³o bzdur¹. Drug¹ p³aszczyzn
                                ¹ takich dzia³aÒ by³o to, øe narÛd,
                                ktÛry przegra³ II wojnÍ úwiatow¹,
                                da³ sobie wmÛwiÊ, øe j¹ wygra³. I ten
                                mit oparto na zwyciÍstwach, ktÛrych
                                nie by³o. Nie mÛwiÍ o Lenino czy
                                Monte Cassino. Ale na przyk³ad
                                znaczna czÍúÊ dyskusji wokÛ³ powstania
                                warszawskiego opiera siÍ na
                                przes³ankach, øe to by³o wielkie moralne
                                zwyciÍstwo. Za tak¹ cenÍ?!
                                ñ Kiedyú w emigracyjnych úrodowiskach
                                Londynu spotka³em siÍ
                                z opini¹, øe w powstaniu warszawskim
                                straci³o øycie ponad 30 tysiÍcy
                                dzieci, w tym 10 tysiÍcy do 10 roku
                                øycia...
                                ñ To moøliwe.
                                ñ Powsta³ mit gigantycznych
                                strat. Im wiÍcej trupÛw, tym wiÍksza
                                gloria. Pisano o ponad 200 tysi
                                ¹cach zabitych, tymczasem ostatnio
                                obliczono, øe zginͳo maksimum
                                140 tysiÍcy. Czy to nie ob³Íd
                                w tym øonglowaniu zabitymi?
                                ñ To kolejny dowÛd na mitomaniÍ
                                narodow¹. NiektÛrzy badacze podaj
                                ¹, iø øycie straci³o oko³o 120 tysiÍcy.
                                Ale 20 tysiÍcy zabitych w tÍ czy
                                w tamt¹ stronÍ nie zmienia faktu, øe
                                zniszczono centrum kraju ñ kulturalne
                                i intelektualne. RozpÍdzono centrum
                                øycia umys³owego oraz publicznego.
                                A teraz tworzy siÍ wirtualny, idealistyczny
                                obraz powstania, i w tym duchu
                                wychowuje m³odzieø.