don.kichote
30.01.06, 11:18
Nie zamierzam bronić tu organizatorów, bo i moim zdaniem, przyczyną zawalenia
się hali, był zalegający na niej śnieg. Obstawiam taką ewentualność w 98%.
Ale ...
Mieszkam na Śląsku, ok. 25 km. na poł-zach. od terenów wystawowych.
Ze zdziweniem, wysłuchałem komunikatu, jakoby na jej dachu lezało ok. 50 cm.
śniegu. Skąd az tyle?
Zgadza się. W tym roku, opady śniegu w naszym regionie, były o wiele większe
niz w innych! Ale na pewno, nie było to, nawet po "szczytowych" opadach, 1/2
metra!
Z okna mieszkania, mam widok na garaze (z płaskimi dachani). Wg. mojej oceny,
w czasie szczytowych opadów, śniegu - a w zasadzie śnieznego, sypkiego "puchu"
- na tych dachach lezało do 35 - 40 cm. Dziś, po ok. 14 dniach bez większych
opadów, warstwę ZBITEGO śniegu na tych dachach, oceniam na ok. 15-20 cm max!!!
Skąd zatem te 50 cm? Jak rozumieć tę informację? Czyzby w Katowicach napadało
jeszcze więcej? Jakoś nie mogę w to uwierzyć!
Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mieszkający w poblizu (hali) i mogący
skonfrontować stan faktyczny - nawet "na dziś" - z oświadczeniami o 50-cio cm.
warstwie śniegu, zabrał głos w tym wątku.