Dodaj do ulubionych

BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!!

IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.12.02, 20:33
W ostatnim numerze tygodnika "Der Spiegel" nr 51/2002.Opisuje jak kopia
wegiel ludzie bezrobotni w Walbrzychu ,kopalnie zostaly pozamykane ludzie
sa bez pracy oraz bez mozliwosci gdziekolwiek znalezenia innej pracy.Ludzie
wzieli sie do kopania wegla jak nasi Slascy przodkowie z przed 400-tu laty.
biedaszyby kopia na glebokosci do pieciu metrow bez zadnych obudowan-
stemplowych czy jakiekolwiek wentylacji, do urobku wegla posiadaja tylko
kilof i lopaty.Warunki w kturych pracuja ci ludzie by zarobic troche grosza
sa daleko od tych jakie powinny byc.Policja w Walbrzychu udaje ze nie widzi
tego nie dozwolonego wydobycia wegla gdyz nie chca rozloscic bezrobotnych
mas ktore maja jakis dochod.Najwiecej problemow robi biedaszybowcom polska
mafia ktora chce kasowac na tym interesie ,byly jusz przypatki uzbrojonego
napadu na nich celem zastraszenia by zaczeli placic haracz!!
Jeden z biedaszybowcow zacytowal stare polskie przyslowie cytuje:" Die
Fleißigen leben von der Arbeit, und die Schlauen leben von den Fleißigen"
TAKA JEST POLSKA RZECZYWISTOSC NIE MA SIE TU CO CZAROWAC MY TO ZNAMY !!!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: mrW Re: BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!! IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 22.12.02, 20:41
      Gość portalu: WEHRWOLF napisał(a):


      > Jeden z biedaszybowcow zacytowal stare polskie przyslowie cytuje:" Die
      > Fleißigen leben von der Arbeit, und die Schlauen leben von den Fleißigen"



      -lon godo lypij po nimicku jok po polsku, heheeee
      -pywni dostol bidok pora zlotych za wywiod
    • Gość: Niklot WEHRWOLF ROBISZ POSTEPY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 20:44
      Zostales poddany procesowi niklotyzacji pierwszego dnia juz widac efekty
      zaczynasz mowic w jezyku ojczystm powiedz wehrwolf poczules sie lepiej ulzylo
      Ci mogles to wykrzyczec po Polsku w jezyku Twojego dziecinstwa.Wehrwolf ,a
      teraz odpowiedz na pytanie Dlaczego obrazasz POLAKOW? Naprawde uwazasz ,ze
      jestesmy tacy najgorsi wierzysz w to nigdy nie byles dumny z tego ,ze byles i
      moze nadal jestes obywatelem panstwa polskiego
      • Gość: mrW Re: WEHRWOLF ROBISZ POSTEPY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 22.12.02, 20:50
        -poczekoj, zmini si czosy i bydzie lizol dlo inksych, zawszony lizus
      • Gość: WEHRWOLF Re: WEHRWOLF ROBISZ POSTEPY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.12.02, 21:34
        Gość portalu: Niklot napisał(a):

        > Zostales poddany procesowi niklotyzacji pierwszego dnia juz widac efekty
        > zaczynasz mowic w jezyku ojczystm powiedz wehrwolf poczules sie lepiej
        ulzylo
        > Ci mogles to wykrzyczec po Polsku w jezyku Twojego dziecinstwa.Wehrwolf ,a
        > teraz odpowiedz na pytanie Dlaczego obrazasz POLAKOW? Naprawde uwazasz ,ze
        > jestesmy tacy najgorsi wierzysz w to nigdy nie byles dumny z tego ,ze byles
        i
        > moze nadal jestes obywatelem panstwa polskiego
        Z OBYWATELSTWA POLSKIEGO ZOSTALEM 28-lat temu ZWOLNIONY PRZY WYJEZDZIE DO BRD
        AUTOMATYCZNIE PRZY WYJEZDZIE LEGALNYM Z POLSKI PRZEZ MINISTERSTWO DO SPRAW
        WEWNETRZNYCH.CO DO ZNAJOMOSCI POLSKIEGO MUSIALEM SIE UCZYC WASZEJ WSTRENTNEJ
        MOWY CHCAC UKONCZYC TECHNIKUM STZN-WKATOWICACH.
        • Gość: NIKLOT Re: WEHRWOLF ROBISZ POSTEPY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 21:42
          WEHRWOLF,ALE DLACZEGO UWAZASZ,ZE NASZA MOWA JEST WSTRETNA? POWIEDZ NAPRAWDE
          UWAZASZ ,ZE JESTERSMY NAJGORSI
          • Gość: wehrwolf Re: WEHRWOLF ROBISZ POSTEPY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 23.12.02, 18:43
            Gość portalu: NIKLOT napisał(a):

            > WEHRWOLF,ALE DLACZEGO UWAZASZ,ZE NASZA MOWA JEST WSTRETNA? POWIEDZ NAPRAWDE
            > UWAZASZ ,ZE JESTERSMY NAJGORSI
            Moze pszesadzilem z tym okresleniem ale przyznasz ze wypowiedzi niektorych
            Polskich Nacjonalistow sa bardzo wrogo ,klamliwie,pokazujacy nas Slazakow w
            wulgarny sposob nie majacy z nami nic wspolnego.Wypowiedzi niektorych
            chcialbym-chetnie Intelektualistow oraz ich wulgarne wypowiedzi zmuszaja mnie
            do obrony.Co do Polakow mialem kiedys kolege z Bytomia ojciec jego byl
            rodowitym Lwowiakem bardzo kulturalny pan pochodzacy z starej kupieckiej
            rodziny ktora mogla by sie znalezc i zachowac w kazdej sytuacji.To sa ale
            wyjatki najgorsi sa potomkowie kargula ktorym sie wydaje ze jak wejda do
            cudzego domu to sa u siebie a z tym my sie nie umiemy pogodzic.Do Lwowiakow mam
            szacunek gdyz ich wygnano z ich rodzinnych stron za ktorymi notabene bardzo
            tesknia, gdyby mogli jestem przekonany poszliby tam spowrotem taka jest roznica
            miedzy Polakami .
    • mietekzchrobaszowa Re: BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!! 22.12.02, 20:50
      To go dowartościowuje.Myśli ,że zmyje hańbe wasserdeutscha.
      • Gość: NIKLOT Re: BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!! IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 21:00
        mietekzchrobaszowa napisał:

        > To go dowartościowuje.Myśli ,że zmyje hańbe wasserdeutscha.
        ja mysle ,ze wehrwolf ma w sobie gleboko ukryte poczucie polskosci trzeba to
        tylko zniego wydobyc mysle ,ze on kiedys zrozumie ,ze bycie polakiem to nie
        zadne wstyd i poczuje sie dumny ze swojego kraju
        • Gość: mrW Re: BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!! IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 22.12.02, 21:04
          Gość portalu: NIKLOT napisał(a):

          > mietekzchrobaszowa napisał:
          >
          > > To go dowartościowuje.Myśli ,że zmyje hańbe wasserdeutscha.
          > ja mysle ,ze wehrwolf ma w sobie gleboko ukryte poczucie polskosci trzeba to
          > tylko zniego wydobyc mysle ,ze on kiedys zrozumie ,ze bycie polakiem to nie
          > zadne wstyd i poczuje sie dumny ze swojego kraju

          -prostaka jest ciezko czego kolwiek nauczyc a co dopiero przekonac
          -szkoda czasu
          • Gość: Niklot Re: BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!! IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 21:07
            wehrwolf jakby sie uspokoil juz nie jest taki agresywny i zaczal pisac po
            polsku i nawet niezle mu to wyszlo mrw z nim trzeba porozmawiac to biedny
            czlowiek
            • Gość: NIKLOT Re: BIEDASZYBY NA DOLNYMSLASKU !!!!!! IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 21:25
              Wehrwolf przypomnial sobie jezyk polski i teraz pewnie poszedl czytac trylogie.
              • Gość: {)xx[::::::::::::> TRYLOGIA DLA HIKLOTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 23.12.02, 07:57
                Gość portalu: NIKLOT napisał(a):

                > Wehrwolf przypomnial sobie jezyk polski i teraz pewnie poszedl czytac
                trylogie.

                tu troche trylogi dla ciebie. widze, ze czytasz nieuwaznie...

                Sienkiewicz w Potopie:

                […] Tymczasem pogawędzimy przed wieczerzą. Co tu slychać? Słyszałem, że
                małopolskie województwa poddały się jego szwedzkiej miłości.
                – Tak jest, ekscelencjo. Jego krolewska mość czeka tylko jeszcze na
                poddanie się reszty wojsk, po czym zaraz do Warszawy i do Prus wyruszy.
                – Zali to pewna, ze oni się poddadzą?
                – Deputaci wojskowi już są w Krakowie. Zresztą, nie mogą inaczej uczynić,
                bo nie mają wyboru. Jeśli do nas nie przejdą, Chmielnicki ich do nogi wytępi.
                Lisola pochylił swą rozumną głowę na piersi.
                – Straszne, niesłychane rzeczy! – rzekł.
                Rozmowa była prowadzona w niemieckim języku. Kmicic nie tracił z niej ani
                jednego słowa. (!)
                – Ekscelencjo – odpowiedział Wrzeszczowicz – co się stało, to się stać
                musiało.
                – Może być; trudno jednak nie mieć kompasji dla tej potęgi, która w
                oczach naszych upadła, i kto nie jest Szwedem, boleć nad tym musi.
                – Ja nie jestem Szwedem, ale gdy sami Polacy nie boleją, nie poczuwam się
                i ja do tego - odparł Wrzeszczowicz.
                Lisola spojrzał na niego uważnie.
                – Prawda, że nazwisko waszmości nieszwedzkie. Z jakiego narodu, proszę?
                – Jestem Czech.
                – Proszę! Zatem cesarza niemieckiego poddany?... Więc spod jednego pana
                jestesmy.
                – Jestem w służbie najjaśniejszego króla szwedzkiego - odrzekł z ukłonem
                Wrzeszczowicz.
                – Nie chcę ja bynajmniej tej służbie ubliżyć - odparł Lisola – ale takie
                służby bywają przemijające, będąc zaś poddanym naszego miłościwego pana,
                gdziekolwiek waszmość by był, komukolwiek by służył, nie możesz kogo innego za
                przyrodzonego zwierzchnika uważać.
                – Tego nie neguję.
                – Więc też powiem szczerze waszmości, że pan nasz boleje nad tą
                prześwietną Rzeczpospolitą, nad losem wspaniałego jej monarchy i nie może
                łaskawym ani chętnym okiem spoglqdać na tych swoich poddanych, którzy się do
                ostatecznej ruiny przyjaznego państwa przykładają. Co waszmości uczynili
                Polacy, że im taką nieżyczliwość okazujesz?...
                – Ekscelencjo! siła mógłbym na to odpowiedzieć, ale obawiam się nadużyć
                cierpliwości waszej ekscelencji.
                – Waszmość wydajesz mi się być nie tylko znamienitym oficerem, ale i
                rozumnym człowiekiem, a mnie mój urząd nakazuje patrzeć, słuchać, o racje
                wypytywać; mów więc waszmość choć najobszerniej i nie obawiaj się znużyć mej
                cierpliwości. Owszem, jesli zgłosisz się kiedy do służby cesarskiej, czego ci
                najmocniej życzę, znajdziesz wasza mość we mnie przyjaciela, który cię
                wytłomaczy i racje twoje powtórzy, jeśliby ci za złe twoją dzisiejszą służbę
                poczytać chciano.
                – Tedy wypowiem wszystko, co mam na myśli. Jako wielu szlachty, młodszych
                synów, tak i ja musiałem fortuny poza granicami kraju szukać, przybyłem więc
                tutaj, gdzie i naród jest mojemu pokrewny, i cudzoziemców chętnie do służby
                zażywają.
                – Zle waszą mość przyjęto?
                – Dano mi żupy solne w zawiadywanie. Znalazłem przystąp do chleba, do
                ludzi i do samego króla. Obecnie służę Szwedom, a jednak, gdyby mnie kto za
                niewdzięcznika chciał poczytać, wręcz bym mu musiał zanegować.
                – A to z jakich racyj?
                – A z jakich racyj można więcej ode mnie wymagać niż od Polakow samych?
                Gdzie są dziś Polacy? Gdzie senatorowie tego królestwa, ksiązęta, magnaci,
                szlachta, rycerstwo, jesli nie w obozie szwedzkim? A przecie to oni pierwsi
                powinni wiedziec, co im czynić należy, gdzie zbawienie, a gdzie zguba dla ich
                ojczyzny. Ja idę za nimi, więc który z nich ma mnie prawo nazwać
                niewdzięcznikiem? Czemu to ja, cudzoziemiec, mam byc wierniejszym królowi
                polskiemu i Rzeczypospolitej niż oni sami? Czemu miałbym pogardzać tą służbą, o
                którą oni sami się proszą?
                Lisola nie odrzekl nic. Wsparł głowę na ręku i zamyślił sie. Zdawałoby się, ze
                słucha poświstu wiatru i szurnu jesiennego dżdżu, który począł zacinać w okna
                karczmy.
                – Mów waszmość dalej – rzekł wreszcie – zaprawdę szczególne rzeczy mi
                mówisz.
                – Ja szukam fortuny tam, gdzie ją znaleźć mogę – rzekł Wrzeszczowicz –
                ale ten naród ginie, nie potrzebuję się o to więcej troszczyć od niego samego.
                Zresztą choćbym się troszczył, nic by to nie pomogło, bo oni zginąć muszą!
                – A to dlaczego?
                – Naprzód dlatego, że sami tego chcą; po wtóre, że na to zasługują.
                Ekscelencjo! jestli na świecie drugi kraj, gdzie by tyle nieładu i swawoli
                dopatrzyć można?... Co tu za rząd? – Król nie rządzi, bo mu nie dają... Sejmy
                nie rządzą, bo je rwą... Nie masz wojska, bo podatków płaćic nie chcą; nie masz
                posłuchu, bo posłuch wolności się przeciwi; nie masz sprawiedliwości, bo
                wyroków nie ma komu egzekwowac i każdy mocniejszy je depce; nie masz w tym
                narodzie wierności, bo oto wszyscy pana swego opuścili; nie masz miłosci do
                ojczyzny, bo ją Szwedowi oddali za obietnicę, że im po staremu w dawnej swawoli
                życ nie przeszkodzi... Gdzie by indziej mogło się coś podobnego przytrafić?
                Który by w świecie naród nieprzyjacielowi do zawojowania własnej ziemi pomógł?
                Który by tak króla opuścił, nie za tyraństwo, nie za złe uczynki, ale dlatego,
                że przyszedł drugi, mocniejszy? Gdzie jest taki, co by prywatę więcej ukochał,
                a sprawę publiczną więcej podeptał? Co oni mają ekscelencjo?... Niechże mi kto
                choć jedną cnotę wymieni: czy stateczność, czy rozum, czy przebiegłość, czy
                wytrwałość, czy wstrzemiężliwość? Co oni mają? Jazdę dobrą? tak! i nic
                więcej... To i Numidowie ze swej jazdy słynęli, i Galowie, jak to w rzymskich
                historykach czytac można, sławnego mieli komunika, a gdzież są? Zginęli, jak i
                ci zginąc muszą. Kto ich chce ratować, ten jeno czas próżno traci, bo oni sami
                nie chcą się ratować!... Jeno szaleni, swawolni, źli i przedajni tą ziemię
                zamieszkują! […]
                • Gość: Niklot Re: TRYLOGIA DLA HIKLOTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aleksandrow.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 14:36
                  Gość portalu: {)xx[::::::::::::> napisał(a):

                  > Gość portalu: NIKLOT napisał(a):
                  >
                  > > Wehrwolf przypomnial sobie jezyk polski i teraz pewnie poszedl czytac
                  > trylogie.
                  >
                  > tu troche trylogi dla ciebie. widze, ze czytasz nieuwaznie...
                  >
                  > Sienkiewicz w Potopie:
                  >
                  > […] Tymczasem pogawędzimy przed wieczerzą. Co tu slychać? Słyszałem, że
                  > małopolskie województwa poddały się jego szwedzkiej miłości.
                  > – Tak jest, ekscelencjo. Jego krolewska mość czeka tylko jeszcze na
                  > poddanie się reszty wojsk, po czym zaraz do Warszawy i do Prus wyruszy.
                  > – Zali to pewna, ze oni się poddadzą?
                  > – Deputaci wojskowi już są w Krakowie. Zresztą, nie mogą inaczej uczynić,
                  >
                  > bo nie mają wyboru. Jeśli do nas nie przejdą, Chmielnicki ich do nogi wytępi.
                  > Lisola pochylił swą rozumną głowę na piersi.
                  > – Straszne, niesłychane rzeczy! – rzekł.
                  > Rozmowa była prowadzona w niemieckim języku. Kmicic nie tracił z niej ani
                  > jednego słowa. (!)
                  > – Ekscelencjo – odpowiedział Wrzeszczowicz – co się stało, to
                  > się stać
                  > musiało.
                  > – Może być; trudno jednak nie mieć kompasji dla tej potęgi, która w
                  > oczach naszych upadła, i kto nie jest Szwedem, boleć nad tym musi.
                  > – Ja nie jestem Szwedem, ale gdy sami Polacy nie boleją, nie poczuwam się
                  >
                  > i ja do tego - odparł Wrzeszczowicz.
                  > Lisola spojrzał na niego uważnie.
                  > – Prawda, że nazwisko waszmości nieszwedzkie. Z jakiego narodu, proszę?
                  > – Jestem Czech.
                  > – Proszę! Zatem cesarza niemieckiego poddany?... Więc spod jednego pana
                  > jestesmy.
                  > – Jestem w służbie najjaśniejszego króla szwedzkiego - odrzekł z ukłonem
                  > Wrzeszczowicz.
                  > – Nie chcę ja bynajmniej tej służbie ubliżyć - odparł Lisola – ale
                  > takie
                  > służby bywają przemijające, będąc zaś poddanym naszego miłościwego pana,
                  > gdziekolwiek waszmość by był, komukolwiek by służył, nie możesz kogo innego
                  za
                  > przyrodzonego zwierzchnika uważać.
                  > – Tego nie neguję.
                  > – Więc też powiem szczerze waszmości, że pan nasz boleje nad tą
                  > prześwietną Rzeczpospolitą, nad losem wspaniałego jej monarchy i nie może
                  > łaskawym ani chętnym okiem spoglqdać na tych swoich poddanych, którzy się do
                  > ostatecznej ruiny przyjaznego państwa przykładają. Co waszmości uczynili
                  > Polacy, że im taką nieżyczliwość okazujesz?...
                  > – Ekscelencjo! siła mógłbym na to odpowiedzieć, ale obawiam się nadużyć
                  > cierpliwości waszej ekscelencji.
                  > – Waszmość wydajesz mi się być nie tylko znamienitym oficerem, ale i
                  > rozumnym człowiekiem, a mnie mój urząd nakazuje patrzeć, słuchać, o racje
                  > wypytywać; mów więc waszmość choć najobszerniej i nie obawiaj się znużyć mej
                  > cierpliwości. Owszem, jesli zgłosisz się kiedy do służby cesarskiej, czego ci
                  > najmocniej życzę, znajdziesz wasza mość we mnie przyjaciela, który cię
                  > wytłomaczy i racje twoje powtórzy, jeśliby ci za złe twoją dzisiejszą służbę
                  > poczytać chciano.
                  > – Tedy wypowiem wszystko, co mam na myśli. Jako wielu szlachty, młodszych
                  >
                  > synów, tak i ja musiałem fortuny poza granicami kraju szukać, przybyłem więc
                  > tutaj, gdzie i naród jest mojemu pokrewny, i cudzoziemców chętnie do służby
                  > zażywają.
                  > – Zle waszą mość przyjęto?
                  > – Dano mi żupy solne w zawiadywanie. Znalazłem przystąp do chleba, do
                  > ludzi i do samego króla. Obecnie służę Szwedom, a jednak, gdyby mnie kto za
                  > niewdzięcznika chciał poczytać, wręcz bym mu musiał zanegować.
                  > – A to z jakich racyj?
                  > – A z jakich racyj można więcej ode mnie wymagać niż od Polakow samych?
                  > Gdzie są dziś Polacy? Gdzie senatorowie tego królestwa, ksiązęta, magnaci,
                  > szlachta, rycerstwo, jesli nie w obozie szwedzkim? A przecie to oni pierwsi
                  > powinni wiedziec, co im czynić należy, gdzie zbawienie, a gdzie zguba dla ich
                  > ojczyzny. Ja idę za nimi, więc który z nich ma mnie prawo nazwać
                  > niewdzięcznikiem? Czemu to ja, cudzoziemiec, mam byc wierniejszym królowi
                  > polskiemu i Rzeczypospolitej niż oni sami? Czemu miałbym pogardzać tą służbą,
                  o
                  >
                  > którą oni sami się proszą?
                  > Lisola nie odrzekl nic. Wsparł głowę na ręku i zamyślił sie. Zdawałoby się,
                  ze
                  > słucha poświstu wiatru i szurnu jesiennego dżdżu, który począł zacinać w okna
                  > karczmy.
                  > – Mów waszmość dalej – rzekł wreszcie – zaprawdę szczególne r
                  > zeczy mi
                  > mówisz.
                  > – Ja szukam fortuny tam, gdzie ją znaleźć mogę – rzekł Wrzeszczowic
                  > z –
                  > ale ten naród ginie, nie potrzebuję się o to więcej troszczyć od niego
                  samego.
                  > Zresztą choćbym się troszczył, nic by to nie pomogło, bo oni zginąć muszą!
                  > – A to dlaczego?
                  > – Naprzód dlatego, że sami tego chcą; po wtóre, że na to zasługują.
                  > Ekscelencjo! jestli na świecie drugi kraj, gdzie by tyle nieładu i swawoli
                  > dopatrzyć można?... Co tu za rząd? – Król nie rządzi, bo mu nie dają... S
                  > ejmy
                  > nie rządzą, bo je rwą... Nie masz wojska, bo podatków płaćic nie chcą; nie
                  masz
                  >
                  > posłuchu, bo posłuch wolności się przeciwi; nie masz sprawiedliwości, bo
                  > wyroków nie ma komu egzekwowac i każdy mocniejszy je depce; nie masz w tym
                  > narodzie wierności, bo oto wszyscy pana swego opuścili; nie masz miłosci do
                  > ojczyzny, bo ją Szwedowi oddali za obietnicę, że im po staremu w dawnej
                  swawoli
                  >
                  > życ nie przeszkodzi... Gdzie by indziej mogło się coś podobnego przytrafić?
                  > Który by w świecie naród nieprzyjacielowi do zawojowania własnej ziemi
                  pomógł?
                  > Który by tak króla opuścił, nie za tyraństwo, nie za złe uczynki, ale
                  dlatego,
                  > że przyszedł drugi, mocniejszy? Gdzie jest taki, co by prywatę więcej
                  ukochał,
                  > a sprawę publiczną więcej podeptał? Co oni mają ekscelencjo?... Niechże mi
                  kto
                  > choć jedną cnotę wymieni: czy stateczność, czy rozum, czy przebiegłość, czy
                  > wytrwałość, czy wstrzemiężliwość? Co oni mają? Jazdę dobrą? tak! i nic
                  > więcej... To i Numidowie ze swej jazdy słynęli, i Galowie, jak to w rzymskich
                  > historykach czytac można, sławnego mieli komunika, a gdzież są? Zginęli, jak
                  i
                  > ci zginąc muszą. Kto ich chce ratować, ten jeno czas próżno traci, bo oni
                  sami
                  > nie chcą się ratować!... Jeno szaleni, swawolni, źli i przedajni tą ziemię
                  > zamieszkują! […]
                  ty mi tu nie wyjezdzaj z trylogia rewizjonistyczny propagandzisto opowiedz
                  lepiej wszystkim o swoich zlotych myslach typu kaszubi to niemcy ty chyba nie
                  zdajesz sobie sprawy ,ze na kaszebach kazdy szanujacy sie kaszeba za taki tekst
                  dalby ci w morde slazakom mozesz takie bajki opowiadac, ale nie mnie ,a i
                  opowiedz o tam jacy to z luzyczan gastarbeiterzy, bo tez tak ostatnio
                  twierdziles
    • mietekzchrobaszowa mrw jest Slązakiem ?????? 22.12.02, 21:13
      W zasadzie niewierze Ci mrw.Nie znasz sie na problematyce chodżby podstawowej
      na temat Śląska.Może się urodziłeś na Śląsku,ale twoi przodkowie napewno nie.
      Mam racje ???
      • Gość: WEHRWOLF Re: mrw jest Slązakiem ?????? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.12.02, 21:49
        mietekzchrobaszowa napisał:

        > W zasadzie niewierze Ci mrw.Nie znasz sie na problematyce chodżby
        podstawowej
        > na temat Śląska.Może się urodziłeś na Śląsku,ale twoi przodkowie napewno nie.
        > Mam racje ???
        Mosch recht !!!!
        • Gość: mrW Re: mrw jest Slązakiem ?????? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 22.12.02, 21:57
          Gość portalu: WEHRWOLF napisał(a):

          > mietekzchrobaszowa napisał:
          >
          > > W zasadzie niewierze Ci mrw.Nie znasz sie na problematyce chodżby
          > podstawowej
          > > na temat Śląska.Może się urodziłeś na Śląsku,ale twoi przodkowie napewno n
          > ie.
          > > Mam racje ???
          > Mosch recht !!!!

          -jus zech ci pedziol ty srulu roz! = wypod!!!!
      • Gość: mrW Re: mrw jest Slązakiem ?????? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 22.12.02, 21:55
        -pywni mosz ryht!, zy tyn "mrw"=z polski, kiery si pod moj nick podlozyl
        -wystorczy porownoc
        -jo to pi....., mysl fto chcysz!
        • Gość: WEHRWOLF Re: mrw jest Slązakiem ?????? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.12.02, 22:05
          Gość portalu: mrW napisał(a):

          > -pywni mosz ryht!, zy tyn "mrw"=z polski, kiery si pod moj nick podlozyl
          > -wystorczy porownoc
          > -jo to pi....., mysl fto chcysz!
          POGODESIE LEPI Z TWOIM CIULNIENTYM PRINZEM CHARLES JAK TO SNIL LO TAMPONIKU
          W MAJTKACH LOD KAMILI!!!!! HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA
          CALY SWIOT SIE ZWOS LACHO WY DUPNIENTE ANGOLE!!!
          • Gość: mrW Re: mrW jest Slązakiem ! IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 23.12.02, 02:32
            Gość portalu: WEHRWOLF napisał(a):

            > Gość portalu: mrW napisał(a):
            >
            > > -pywni mosz ryht!, zy tyn "mrw"=z polski, kiery si pod moj nick podlozyl
            > > -wystorczy porownoc
            > > -jo to pi....., mysl fto chcysz!
            > POGODESIE LEPI Z TWOIM CIULNIENTYM PRINZEM CHARLES JAK TO SNIL LO TAMPONIKU
            > W MAJTKACH LOD KAMILI!!!!! HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA
            > CALY SWIOT SIE ZWOS LACHO WY DUPNIENTE ANGOLE!!!


            -ty cepie!, ni mom wincej do powiedzenia!
            -jystem Slonzokim a ni jok ty lizusym na lobcyj zimi, dlo mni tyn ciulik
            charles ni istnije, jo mom swoje na gowi, a ty durs swoi
            -ty lizysz tam kaj ci dajom kasy, a jo tom kasy na nogach i ryncami wyrobie i
            byda zowsze ponad toba jebany lizusie!!!!!!, tfuuu!!!, obym ni sklamol!
            -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka