Dodaj do ulubionych

ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU

IP: 213.17.234.* 15.01.03, 11:59
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030115/publicystyka/publicystyka_a_3.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 213.216.67.* 15.01.03, 12:23
      Dążenie do zwrotu dawnych majątków kosztem polskiego społeczeństwa jest
      również złodziejstwem. Jest to zawracanie kijem historii i próba wzbogacenia
      się kosztem innych. Przecież np. plac pod komendą kiedyś miał inną wartość, a
      teraz miał inną. Co to znaczy oddać plac? Niech autor napisze, że chodzi o
      przejęcie zbudowanego kosztem społeczeństwa budynku. O wyciąganie rąk po nie
      swoje.
      Dość już mam cwaniaków, którzy chcą się łatwo wzbogacić.
      Ludzie, którzy wyciągają ręce po pieniądze od całego społeczeństwa powinni
      zrozumieć historię Polski i powstrzymać swoją pazerność.
      Nikt z nas nie jest pewien, że przeżyje najbliższa godzinę. Dlaczego pewne ma
      być natomiast wyrównywanie krzywd sprzed dziesiątków lat? Kto zapłaci na
      przykład odszkodowania rodzinom ludzi, którzy ponieśli o wiele większe szkody w
      czasie wojny i po wojnie - stracili życie na skutek represji? Dlaczego
      natomiast ci, co ponieśli o wiele mniejsze szkody na skutek splotu historii -
      potracili np. jakieś place mają być teraz traktowani szczególnie i ich rodziny
      otrzymywać różnorodne premie w postaci zwrotu placu + budynków, które zostały
      kosztem społeczeństwa na nich wybudowane? To nie byłoby prawo. To było by
      bezprawie. Ja nikomu nic nie zabrałem i nie widzę powodów by moim kosztem komuś
      coś zwracano.
      • silesius Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU 16.01.03, 01:53
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Dążenie do zwrotu dawnych majątków kosztem polskiego społeczeństwa jest
        > również złodziejstwem.

        Zwrot odebranych majatkow jest podstawowym warunkiem uwiarygodnienia Polski
        jako panstwa prawa, a dla osob wierzacych dodatkow chrzescijanska powinnoscia.

        > Jest to zawracanie kijem historii i próba wzbogacenia się kosztem innych.

        Historii zlodziejstwa ? Tylko zawracac, a zlodzieja jeszcze obic tym kijem.
        I o wzbogacaniu sie czyims kosztem mowy nie ma, to ci, ktorzy uzytkowali mienie
        na dobra sprawe winni sa wlascicielowi stosowny czynsz oraz zwrot mienjia w
        stanie w jakim je przejeli.

        > Przecież np. plac pod komendą kiedyś miał inną wartość, a teraz miał inną.
        > Co to znaczy oddać plac? Niech autor napisze, że chodzi o przejęcie
        > zbudowanego kosztem społeczeństwa budynku.

        Prosze nie zapominac komunistycznym zwyczajem, ze wlasciciel ani nikomu nie dal
        gruntu, ani nikogo o zabudowe nie prosil, i ma prawo uwazac taka zabudowe po
        prostu za wyrzadzona mu szkode.

        >O wyciąganie rąk po nie swoje.

        Tylko po swoje, a co nie swoje, to prosze bardzo sobie zabrac jak wyzej.

        > Dość już mam cwaniaków, którzy chcą się łatwo wzbogacić.
        > Ludzie, którzy wyciągają ręce po pieniądze od całego społeczeństwa powinni
        > zrozumieć historię Polski i powstrzymać swoją pazerność.

        A to juz "argumenty", ktore w cywilizowanym swiecie sa bez wartosci.

        > Nikt z nas nie jest pewien, że przeżyje najbliższa godzinę. Dlaczego pewne ma
        > być natomiast wyrównywanie krzywd sprzed dziesiątków lat? Kto zapłaci na
        > przykład odszkodowania rodzinom ludzi, którzy ponieśli o wiele większe szkody
        > w czasie wojny i po wojnie - stracili życie na skutek represji? Dlaczego
        > natomiast ci, co ponieśli o wiele mniejsze szkody na skutek splotu historii -
        > potracili np. jakieś place mają być teraz traktowani szczególnie i ich
        rodziny
        > otrzymywać różnorodne premie w postaci zwrotu placu + budynków, które zostały
        > kosztem społeczeństwa na nich wybudowane? To nie byłoby prawo. To było by
        > bezprawie. Ja nikomu nic nie zabrałem i nie widzę powodów by moim kosztem
        > komuś coś zwracano.


        Wlasciciela to wszystko naprawde nie musi obchodzic. Panski wklad w dany objekt
        jest rzedu jednej czterdziestomilionowej
        (wiec przy wartosci np. jednego miliona zabudowy "dolozyl" pan
        0,025 zlotego ( dwaipolgrosza!!!)
        ================================
        podczas gdy wlasciciel stracil grunt na ktorym stoi ta budowla i jego strata
        jest rzedu dziesiatek lub setek tysiecy zlotych.
        =================================================

        Wiec nie pan nie placze, ze sie panu dzieje niesprawiedliwosc.

        Silesius
        • Gość: mrW Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 02:06
          -Silesius wybacz!......, opowiadasz bzdury!
          • silesius Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU 16.01.03, 02:16
            Gość portalu: mrW napisał(a):

            > -Silesius wybacz!......, opowiadasz bzdury!

            Bo ci nie pasuje, czy moze jednak jakies kontrargumenty?

            Policz sobie, co kto traci:
            statystyczny Polak dwaipol grosza (jego partycypowanie w wartosci budowli)
            albo wlasiciel kilkadziesiat tysiecy zlotych (wartosc dzialki)
            i wykaz mi, dlaczego statystyczny Polak nie moze stracic dwaipol grosza ale
            wlasiciel kilkadziesiat tysiecy zlotych moze.

            Silesius
            • Gość: mrW Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 02:35
              -maestro wybacz! - tak nie mozesz liczyc! i przeliczac!
              -sa zasady prawne!, a konstytucja szczegolnie uchwalona po 50-latach nic do
              tego nie ma, a do tego dochodza tak jak gosc Mirek okreslil (rodzaj utrzymania
              i wlozone pieniadze innych osob w ten rozdzial), wracajac do sprawy wyglodalo
              by to tak, ze ci ktorzy sie ubiegaja o swoje dobra powinni dostac je w postaci
              pienieznaj przy inflacji, ktora postepowala, minus w zaleznosci od
              odpowiednich dobr(mam na mysli albo pola, albo tereny gospodarcze w uzyciu)
              wklad pieniedzy przez spoleczenstwo, ktore to uzytkowalo - wyszlo by na to, ze
              ci ktorzy by chcieli spowrotem te dobra w wiekszosci musieli by doplacic spora
              sume! - mysle, ze wiesz o czym mowa!
              -to jest tak jak w banku, jak w 1939 pozyczyles 50-tys marek na procent, np;
              8% i nie mogles tego splacic to bank ci powie teraz, ze go nie interesuje, ze
              byla wojna! - a pan jest nam winien na dzien dzisiejszy+odsetki=policz sobie
              • silesius Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU 16.01.03, 03:17
                Gość portalu: mrW napisał(a):

                > -maestro wybacz! - tak nie mozesz liczyc! i przeliczac!

                A dlaczego nie?

                > -sa zasady prawne!

                A sa. I o nie wlasnie chodzi.

                >, a konstytucja szczegolnie uchwalona po 50-latach nic do tego nie ma,

                Jasne, ze nie. I wlasnie o to chodzi.

                > a do tego dochodza tak jak gosc Mirek okreslil (rodzaj utrzymania
                > i wlozone pieniadze innych osob w ten rozdzial), wracajac do sprawy wyglodalo
                > by to tak, ze ci ktorzy sie ubiegaja o swoje dobra powinni dostac je
                > w postaci pienieznaj

                A to dlaczego ?! Wlasciciel ma prawo do swej wlasnosci, a co go obchodza
                jakies pieniadze?

                > przy inflacji, ktora postepowala, minus w zaleznosci od
                > odpowiednich dobr(mam na mysli albo pola, albo tereny gospodarcze w uzyciu)
                > wklad pieniedzy przez spoleczenstwo, ktore to uzytkowalo

                A pytali go ? Nie. No to niech sie ciesza, ze czynszu nuie musieli placic.

                > - wyszlo by na to,
                > ze ci ktorzy by chcieli spowrotem te dobra w wiekszosci musieli by doplacic
                > spora sume! - mysle, ze wiesz o czym mowa!

                Absolutnie nie.
                Jezeli ktos uzytkowal moja dzialke bez mojej zgody przez cale lata, to winien
                mi jest zwrot tej dzialki plus czynsz za uzytkowanie przez te lata, plus
                oprocentowanie zaleglosci platniczych czynszu za te wszystkie lata.
                Mienie nalezy mi oddac w stanie, w jakim sie je przejelo. Jezeli cos sie
                zbudowalo lub zmienilo bez mojej zgody, nalezy to usunac i przywrocic stan
                pierwotny.

                > -to jest tak jak w banku, jak w 1939 pozyczyles 50-tys marek na procent, np;
                > 8% i nie mogles tego splacic to bank ci powie teraz, ze go nie interesuje, ze
                > byla wojna! - a pan jest nam winien na dzien dzisiejszy+odsetki=policz sobie

                HAHA !!!!! Swietnie to sobie policzyles, tylko nie w ta strone. To WLASCICIEL
                jak BANK udzielil (niedobrowolnie) PANSTWU pozyczki w postaci nieruchomosci i
                teraz albo mu ja PANSTWO odda, albo zaplaci rownowartosc PLUS czynsz za
                uzytkowanie przez te lata PLUS oprocentowanie.
                I to WLASCICIELA nie interesuje, ze byla wojna, komuna itd., i ze na JEGO
                gruncie jakis Gierek wystawil jakas Hute Katowice - niechze spoleczenstwo
                chwyta za mlotki i sobie kazdy swoja czesc tej huty zabierze, byle znikla
                calkiem z prywatnego gruntu. DURA LEX SED LEX!
                Ale co sie martwisz, cieszyl cie miliardowy zakup niepotrzebnych Polsce do
                niczego F16, to i kilka miliardow odszkodowan nie powinno cie zmartwic.


                Silesius

                • Gość: mrW Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 03:42
                  -Wlascicielem byles wtedy gdy dzialka byla prawnie twoja(na danym terenie -
                  powiedzmy gdzies pod Opolem), te rejony w tych czsach nalezaly do Niemiec -
                  tak?, teraz wybucha wojna, trwa 6-lat(a poniewaz te wojne rozpetali Niemcy w
                  celach zawladniecia nie swoich ziem) i ja przegrywaja na mocy traktatow im
                  zostaja odebrane ziemie, ktore redukuja ich zamiary na przyszlosc
                  -ty natomiast niestety tracisz te ziemie, bo one teraz naleza na mocy
                  traktatow do kogos innego, wiec jak ty sobie to wyobrazasz??? - nie mozesz
                  miec pretensji teraz do IIIRP bo oni nie zabrali twoich ziem, przejeli je
                  komunisci i ci co ustanowili traktaty(rozumiesz?), terazniejsi Polacy przejeli
                  ziemie od Polskich komunistow czyli tych, ktorzy rzadzili od 1945 do 1989,
                  wiec dlaczego macie pretensje teraz a nie zaraz po wojnie do komuchow?????
                  • silesius Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU 16.01.03, 04:09

                    Gość portalu: mrW napisał(a):

                    > -Wlascicielem byles wtedy gdy dzialka byla prawnie twoja(na danym terenie -
                    > powiedzmy gdzies pod Opolem), te rejony w tych czsach nalezaly do Niemiec -
                    > tak?, teraz wybucha wojna, trwa 6-lat(a poniewaz te wojne rozpetali Niemcy w
                    > celach zawladniecia nie swoich ziem) i ja przegrywaja na mocy traktatow im
                    > zostaja odebrane ziemie, ktore redukuja ich zamiary na przyszlosc

                    Nie ma takich traktatow. Traktat, to rzecz dwustronnie uznana. Moze masz na
                    mysli dekrety? Takie byly - ale niezgodne z prawem miedzynarodowym, ktore
                    Polska oficjalnie wtedy uznawala. A co wiecej, byly juz wowczas regulacje
                    prawne, ktore zabranialy pozbawiania mienia.

                    > -ty natomiast niestety tracisz te ziemie, bo one teraz naleza na mocy
                    > traktatow do kogos innego, wiec jak ty sobie to wyobrazasz??? - nie mozesz
                    > miec pretensji teraz do IIIRP bo oni nie zabrali twoich ziem, przejeli je
                    > komunisci i ci co ustanowili traktaty(rozumiesz?), terazniejsi Polacy
                    > przejeli ziemie od Polskich komunistow czyli tych, ktorzy rzadzili od 1945
                    > do 1989, wiec dlaczego macie pretensje teraz a nie zaraz po wojnie do
                    > komuchow?????

                    mrW, mozemy podyskutowac, ale wpierw zorientuj sie w temacie, bo z takimi, co
                    ukradzionego nie chca oddac i wymyslaja rozne mity i traktaty, to mi szkoda
                    czasu.
                    Jak ci ktos ukradnie auto i umrze, to i jego spadkobierca musi ci to auto
                    oddac, jak go tylko dorwiesz. No a wczesniej sie nie dalo zlodzieja dorwac, bo
                    w zadku ZSRR w cieplym siedzial a po dobroci z nim sie nie dalo.
                    Zreszta zwrot tego mienia nie jest dla Polakow w sensie prawnym zadna faktyczna
                    krzywda (tyle, co odebranie potomkowi zlodzieja skradzionego przez jego ojca
                    auta).
                    Dobrze sie zylo na cudzym, spalo w cudzych pierzynach, w przez kogos
                    wymurowanych domach, lepsze to niz te zabuzanskie lepianki, slomiane materace,
                    chrust do palenia, krzesiwo i luczywo, ale takie jest zycie, lekko przyszlo,
                    lekko pojdzie.

                    Silesius



                    • Gość: katowiczanka To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunkowej IP: trupek:* / 192.168.1.* 16.01.03, 04:21
                      silesius napisał:

                      >
                      > Gość portalu: mrW napisał(a):
                      >
                      > > -Wlascicielem byles wtedy gdy dzialka byla prawnie twoja(na danym terenie
                      > -
                      > > powiedzmy gdzies pod Opolem), te rejony w tych czsach nalezaly do Niemiec
                      > -
                      > > tak?, teraz wybucha wojna, trwa 6-lat(a poniewaz te wojne rozpetali Niemcy
                      > w
                      > > celach zawladniecia nie swoich ziem) i ja przegrywaja na mocy traktatow im
                      >
                      > > zostaja odebrane ziemie, ktore redukuja ich zamiary na przyszlosc
                      >
                      > Nie ma takich traktatow. Traktat, to rzecz dwustronnie uznana. Moze masz na
                      > mysli dekrety? Takie byly - ale niezgodne z prawem miedzynarodowym, ktore
                      > Polska oficjalnie wtedy uznawala. A co wiecej, byly juz wowczas regulacje
                      > prawne, ktore zabranialy pozbawiania mienia.
                      >
                      > > -ty natomiast niestety tracisz te ziemie, bo one teraz naleza na mocy
                      > > traktatow do kogos innego, wiec jak ty sobie to wyobrazasz??? - nie mozes
                      > z
                      > > miec pretensji teraz do IIIRP bo oni nie zabrali twoich ziem, przejeli je
                      > > komunisci i ci co ustanowili traktaty(rozumiesz?), terazniejsi Polacy
                      > > przejeli ziemie od Polskich komunistow czyli tych, ktorzy rzadzili od 1945
                      >
                      > > do 1989, wiec dlaczego macie pretensje teraz a nie zaraz po wojnie do
                      > > komuchow?????
                      >
                      > mrW, mozemy podyskutowac, ale wpierw zorientuj sie w temacie, bo z takimi,
                      co
                      > ukradzionego nie chca oddac i wymyslaja rozne mity i traktaty, to mi szkoda
                      > czasu.
                      > Jak ci ktos ukradnie auto i umrze, to i jego spadkobierca musi ci to auto
                      > oddac, jak go tylko dorwiesz. No a wczesniej sie nie dalo zlodzieja dorwac,
                      bo
                      > w zadku ZSRR w cieplym siedzial a po dobroci z nim sie nie dalo.
                      > Zreszta zwrot tego mienia nie jest dla Polakow w sensie prawnym zadna
                      faktyczna
                      >
                      > krzywda (tyle, co odebranie potomkowi zlodzieja skradzionego przez jego ojca
                      > auta).
                      > Dobrze sie zylo na cudzym, spalo w cudzych pierzynach, w przez kogos
                      > wymurowanych domach, lepsze to niz te zabuzanskie lepianki, slomiane
                      materace,
                      > chrust do palenia, krzesiwo i luczywo, ale takie jest zycie, lekko przyszlo,
                      > lekko pojdzie.
                      >
                      > Silesius
                      >
                      ________________________________

                      kapitulacji musiały Niemcy podpisać .

                      Znowu z innych książek się uczyłam bo słyszałam o podpisaniu przez Niemcy
                      jakiegoś aktu BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI że wszystkimi jej konsekwencjami.
                      Czyżby to jakiś Polak w niemiecki mundur przebrany podpisywał i teraz się
                      okazało ,że to jest nie ważne ,

                      • Gość: mrW Re: To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunk IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 04:32
                        -haaaaahaaahaaa!!!
                        -no nie moge!!!, ja tez sie tak uczylem nawet tu we Wielkiej Brytani -
                        teraz!!!!, hahaaaaa!!!!
                        -nic dodac, nic ujac - nie sadze by caly Swiat byl przeciwko Niemcom!
                        • Gość: katowiczanka Re: To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunk IP: trupek:* / 192.168.1.* 16.01.03, 04:39
                          Gość portalu: mrW napisał(a):

                          > -haaaaahaaahaaa!!!
                          > -no nie moge!!!, ja tez sie tak uczylem nawet tu we Wielkiej Brytani -
                          > teraz!!!!, hahaaaaa!!!!
                          > -nic dodac, nic ujac - nie sadze by caly Swiat byl przeciwko Niemcom!

                          _______________________________________
                          Silesius powinien wystąpić o odszkodowanie ale od swojego nauczyciela
                          historii, że tak się kompromituje .Jak można było nie nauczyć historii II WS.
                          • Gość: mrW Re: To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunk IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 04:47
                            -prawda tkwi w wierze, tak jak zostalas(es) wychowany i naucona(y) - a
                            Historia to (dranstwo), kazdy ja interpretuje na swoj sposob!
                            • Gość: mrW Re: To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunk IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 04:49
                              -no nic, spadajem, rano idymy do roboty!
                              dobranoc
                          • silesius Re: To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunk 16.01.03, 13:01
                            Gość portalu: katowiczanka napisał(a):

                            > Silesius powinien wystąpić o odszkodowanie ale od swojego nauczyciela
                            > historii, że tak się kompromituje .Jak można było nie nauczyć historii II WS.

                            Durna jestes.

                            Silesius
                      • silesius Re: To nie traktat ani dekret tylko akt bezwarunk 16.01.03, 12:57
                        Gość portalu: katowiczanka napisał(a):


                        > kapitulacji musiały Niemcy podpisać .
                        >
                        > Znowu z innych książek się uczyłam bo słyszałam o podpisaniu przez Niemcy
                        > jakiegoś aktu BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI że wszystkimi jej konsekwencjami.
                        > Czyżby to jakiś Polak w niemiecki mundur przebrany podpisywał i teraz się
                        > okazało ,że to jest nie ważne ,

                        Pomijajac niescislosc tej informacji - a co mialoby byc przy tym wazne dla
                        sprawy wlasnosci prywatnej ?
                        Akt kapitulacji podpisuje ktos w imieniu panstwa a nie wlascicieli.
                        A konwencja haska, ktorej Polska byla juz wowczas sygnatariuszem, wrecz
                        wyraznie zabrania tego, co Polska zrobila - pozbawiania mienia cywilow
                        na zajetych terenach przeciwnika wojennego.

                        Poza tym nie wobec Polski skapitulowaly Niemcy, a protokol konferencji
                        poczdamskiej - konferencji zwyciezcow - wyraznie stwierdza, ze ziemie
                        niemieckie, oddane pod polska administracje, wylaczone sa z obowiazku
                        reparacyjnego. Polska otrzymac miala wszelkie odszkodowania z czesci reparacji
                        przypadajacej ZSRR.

                        Katowiczanko, doksztalc sie zanim sie znow wyglupisz.

                        Silesius
                    • Gość: mrW Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 04:27
                      -w temacie sie akurat dobrze orietuje bo i ja chcialem odebrac to co nalezalo
                      do mojej rodziny przed wojna i zostalo im odebrane i podzielone po a takich
                      jak ja w Polsce bylo mnostwo i jako Polak mialem do tego pierwszenstwo ale sie
                      nie udalo i sie nie uda bo jest za pozno, ta sama historia przechodzi na ludzi
                      z zewnatrz, im dluzej sie czeka tym jest wiekszy problem a zarazem niszszy
                      procent odzysku i tu Wszyscy musza sie pogodzic bo prawo powinno dzialac w
                      rownym stopniu dla kazdego
                      -wspomnialem ci, ze mogles apelowac do wladz komunistycznych po wojnie - ty
                      jednak tego nie zrobiles, a dla czego???? - mogles apelowac przez prywatnego
                      prawnika??? - pewnie sie bales! i zapewniam cie, ze nie tylko ty!
                      -nie stety kolego na tym polega ten interes na calym Swiecie, im dluzej sie
                      czeka tym wiecej sie traci! - a prawnik i tak swoje wezmie
        • Gość: kazik Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.03, 20:16
          Zlodziejstwo hamuje rozwoj kraju , to temat a o czym wy piszecie ?
          Stara taktyka.
        • Gość: Mirmił Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 19:35
          Kamień(zamiast serca),silesius- stwór kopalniany, balast na mózgu i inne
          arnoldy (choć prawdopodobnie to 1 osoba)!!! jestem potomkiem księcia Bumbum z
          przed 10000 lat który miał całe tereny obecnej Polski i Niemiec oraz Austrii
          pod sobą i żadam żebyście zwrócili mi to co bezprawnie posiadacie będąc tylko
          nędznymi osadnikami na mojej ziemii.Gdziekolwiek mieszkacie jest to na ziemiach
          podstępnie odebranych mi przez hordy barbarzyńców takich jak wy!W celu
          odszkodowania oczekuje na kontakt ze mną.Będę potrzebował wszystko co
          posiadacie!Moje biuro znajduje się w Budziszynie(Łużyce Górne) czym prędzej tym
          lepiej.Mirmił
          • silesius Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU 17.01.03, 19:38
            Gość portalu: Mirmił napisał(a):

            > Kamień(zamiast serca),silesius- stwór kopalniany, balast na mózgu i inne
            > arnoldy (choć prawdopodobnie to 1 osoba)!!! jestem potomkiem księcia Bumbum z
            > przed 10000 lat który miał całe tereny obecnej Polski i Niemiec oraz Austrii
            > pod sobą i żadam żebyście zwrócili mi to co bezprawnie posiadacie będąc tylko
            > nędznymi osadnikami na mojej ziemii.

            Pomyliles adres. W tych kategoriach to sobie mozez konkurowac z polskimi
            pretensjami.
            MY preferujemy dokumenty wlasnosci, notarialne wpisy w ksiegach, akty wlasnosci
            itd. I te decyduja.

            Silesius

    • Gość: Gryps Re; IP: wox:* / 170.205.213.* 15.01.03, 12:27
      Sorry...troszke dziwnie dobrales tytul


      Ale poza tym dobry watek "Rzeczpospolitej"
      Mam nadzieje ze poszkodowani ( raczej ich potomkowie) wygraja sprawe w
      Strasburgu.
      Jak juz pisalem kiedys demokracja jest dla kazdego ..
      Jesli Polske ciagnie do Europy ..to ze wszystkimi konsekwencjami,
      bo tylko wtedy ma to sens .
      Zwracam uwage na fragment w ktorym mowa ..ze niewiele toczy sie spraw o zwrot
      mienia poniemieckiego.. (przewazaja sprawy wlasnosci Zydow)
      To uwidacznia fakt ze niewielkie jest jak na razie zainteresowanie ta
      problematyka. Do czystych sloganow zaliczam teksty spotykane na tym forum z
      serii "zobaczycie, odbierzemy , " ( pisane zreszta w kolo przez 2-3 te same
      osoby)
      Zgoda ..zgoda ..ale na drodze sadowej zgodnej z prawem europejskim.
    • Gość: Marek Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 213.216.67.* 15.01.03, 12:51
      Wystarczy przeczytać ostatni akapit artykułu bu zobaczyć co blokuje rozwój
      kraju - bezczelne żądania pieniędzy przez różnej maśći spadkobierców i ich
      adwokatów. Powoływanie się na konstytucję która obowiązuje od 1998roku przy
      rozpatrywaniu spraw z 1939 jest niezrozumiałe.
      I jeszcze sprostowanie kłamstwa które znalazło się w artykule. Na volkslistę
      nie trafiało sie za to, że było się Ślązakiem, a tylko dlatego, że się taką
      listę podpisało. Rodzina pani Boreczek chciała widocznie łatwo przeżyć wojnę i
      zgodziła się podpisać listę lojalności względem hitlerowskich Niemiec.
      Jeżeli państwo polskie ma jej zwrócić majątek, to niech również zwróci życie np
      harcerzom z wieży spadochronowej i innym polskim bohaterom.
      Oni nie podpisali lojalki i stracili życie. Czy za ich czyny i ich życie, ich
      spadkobiercy mogą domagać się od państwa polskiego odszkodowania?
      • Gość: Gryps Re: IP: wox:* / 170.205.213.* 15.01.03, 13:07
        Marku...mimo wszystko prawo do wlasnosci powinno byc respektowane
        jesli dziadkowi tej kobiety (Polakowi dla Niemcow) nie Niemcy tylko powojenna
        wladza ludowa skasowala by majatek (co defacto zrobila przejmujac to co
        zagrabili mu Niemcy) ) to tez mialby prawo zadac zwrotu tego majatku .

        Polacy tez powinni (moga) dochodzic swoich roszczen wzgledem Niemcow za
        przymusowa prace , niewole ,utrate zdrowia...
        Niesprawiedliwoscia dziejowa jest fakt ze dopiero teraz po tak wielu latach
        jest to mozliwe.. Ze tak wielu juz nie zyje. I ze Polakow nie stac na dobrych
        adwokatow...
        • Gość: Marek Re: IP: 213.216.67.* 15.01.03, 14:31
          Obciążanie młodych pokoleń za winy historii jest niesprawiedliwe.
          Tu nie chodzi o stosunki polsko - niemieckie.
          Tu chodzi o elementarną ludzką sprawiedliwość. Jedni stracili majątki, a drudzy
          to co jest najcennijsze życie. Dlaczego ludzie urodzeni wiele lat po wojnie i
          po komuniźmie, mają płacić rachunki tylko za dobra materialne.
          Dlaczego obecne normy prawne próbuje sie nagiąć do prawa z lat 30, 40 i 50.
          Dlaczego próbuje się udowodnić, że na świecie w którym żadne dobra materialne
          nie sa trwałe i wieczne, akurat wyrównywanie krzywd z lat 30, 40 i 50 jest
          najważniejsze. Cokolwiek by nie zrobić to sprawiedliwości absolutnej nigdy się
          nie osiągnie. Wyrównanie starych krzywd zrodzi nowe. Ludzie młodi zapłacą
          nędzną wegetacją. Zyskają tylko adwokaci i oczywiście nie ci których bezprawie
          wojny dosięgnęło, a ich spadkobiercy.
          • Gość: Kamień Re: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 23:10
            Marku! Jesteś klasycznym reprezentantem polskiego narodu, jesteś klasycznym
            złodziejem. Nikt ci tego wcześniej nie powiedział prosto w oczy? Więc ja ci
            mówię: jesteś złodziejem. Muszę tylko przemyśleć dogłębnie, czym się różni
            twoje złodziejstwo od tego, które uprawia przeciętny kieszonkowiec.
            Nie wiesz, że reprywatyzację przeprowadziły niemalże wszystkie kraje bloku, z
            Rumunią włącznie? Wiesz, że w swoim złodziejstwie jesteś gorszy od Rumuna? Oni
            zamknęli oczy i przeprowadzili reprywatyzację, na skutek której nawet zabytki
            klasy zero (narodowa własność według ciebie) mają przejść w prywatne ręce
            byłych właścicieli lub spadkobierców.
            Czy myślisz, że bez powodu w Polsce nie ma reprywatyzacji?
            Bo polskie społeczeństwo tego nie chce, co ewidentnie widać.
            Polacy to złodzieje, urastający do rangi światowego symbolu.
            Marku, jesteś rozgoryczony, rozżalony, roszczeniowy. Odziedziczyłeś to po
            rodzicach, jak domniemam. Nie oddasz drugiemu, co jego. Uważasz, że pieniądze
            jednostki zarobione 50 lat temu, zawładnięte czasowo przez złodziei starego
            systemu PRL, są państwowe, społeczne, już nie prywatne. Wg ciebie funkcjonuje
            jakaś nowa forma przedawnienia, zasiedzenia. W szwajcarskich bankach leżą
            gigantyczne fortuny sprzed wojny i czekają na właścicieli, których pewnie już
            nie doczekają.
            Uważasz, że państwowa własność lepiej funkcjonuje, jak prywatna. Państwo jest
            lepszym gospodarzem. Jesteś komunistą.
            Marku, masz tyle szacunku do człowieka, ile do jego własności. Jestem
            przekonany, że tak cię wychowali rodzice.
            Wyrazy współczucia, ja nie chciałbym być takim człowiekiem.
          • silesius Panie Marek ! 16.01.03, 02:08
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Obciążanie młodych pokoleń za winy historii jest niesprawiedliwe.
            > Tu nie chodzi o stosunki polsko - niemieckie.
            > Tu chodzi o elementarną ludzką sprawiedliwość. Jedni stracili majątki,
            > a drudzy to co jest najcennijsze życie. Dlaczego ludzie urodzeni wiele
            > lat po wojnie i po komuniźmie, mają płacić rachunki tylko za dobra materialne.


            Jestes pan irytujacy z ta komunistyczna nonszalancja w podejsciu do spraw
            wlasnosci. Szastaj pan swoim.
            Kiedy padala NRD, po pewna dosc reprezentacyjna dzialke w centrum Berlina
            Wschodniego zglosilo sie malzenstwo Szwajcarow, przedkladajac niezaprzeczalne
            dokumenty wlasnosci.
            Poniewaz wladze NRD na dzialce tej wybudowaly godny miejsca, wiec tez
            reprezentacyjny budynek, chcialy uwarunkowac zwrot zaplaceniem przez owych
            Szwajcarow za budowle. Na to adwokat malzenstwa odparl, ze NRD moze sobie
            prosze bardzo ten budynek zabrac i to jak najszybciej, bo malzenstwo nie zyczy
            sobie zabudowania dzialki. Koszt wyburzenia budynku i usuniecia gruzu przez
            wladze NRD oszacowano na o. 3-4 miliony DM. Czego i wam zycze, jak sie nie
            opamietacie.

            Silesius
        • Gość: mrW Re: IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 02:43
          -dokladnie!, szczegolnie za utrate zdrowia! - maja prawo zalozyc sprawy o min.
          na teraz; 10-15-mil.DM - jestem ciekaw co by zrobili wtedy Niemcy??????
          -jezeli za palenie papierosow i w skotek tego utraty zdrowia ludzie sadza sie
          z wielkimi koncernami tytoniowymi to dlaczego by nie ci biedni ludzie!
    • Gość: katowiczanka Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: trupek:* / 192.168.1.* 16.01.03, 00:35
      Bardzo mi się spodobał tytuł tego wątku .Nawet poczułam jakąś radość ,że
      nawet Ty nie Polak zauważyłeś złodziejstwo naszej czerwonej rządzącej nami
      bandy ,nakładającej na nas co raz większe obciążenia .Okradani byliśmy jako
      naród polski przez 45 lat PRL. I prawie nic nie zmieniło się chociaż mamy
      wolność słowa i III RP.
      Ale pomyliłam się bardzo po przeczytaniu Twojej odpowiedzi Markowi .
      Naród polski do którego również ja się zaliczam nie jest żadnym złodziejem ,to
      ta banda ,która nami rządzi stała się bezprawnie właścicielami Polski . I
      należy coś uczynić ,aby powiedzieć dość rozkradania i sprzedawania naszego
      majątku. Dość takich rządów. Dość brania pożyczek od USA na zakup samolotow
      F16 nie wiedząc jaki procent będziemy płacili . To jest złodziejstwo ,bo
      przecież nie banda złodzieji będzie płacić tylko narod polski .Czasami mi się
      wydaje ,że to nie są Polacy ,tylko obcy ciemiężyciele .Z własnym narodem tak
      się nie postępuje ,a jeżeli już to jedyne określenie ,które mi się ciśnie na
      usta to słowo " KANALIE "
      Nie będę opowiadała historii mojej rodziny , ale też została ograbiona przez
      powstałą komunistyczną władzę ,ale to okradziono moich dziadków ,którzy przed
      wojną czegoś się tam dorobili . Ale jak ja jako wnuczka mogę coś rządać od
      Polski z dwoch stron w 1939 roku napadniętej i jeszcze w Jałcie i Poczdamie
      ogromnie skrzywdzonej ?
      • Gość: antek SPRAWA jest PROSTA..... IP: 217.98.54.* 16.01.03, 09:00
        ......bo nikt nie zaplaci odszkodowan Niemcom i Slazakom za majatki ,ktore
        stracili w wojnie przez samych siebie wywolana. Podobnie jak Panstwo Polskie
        nie zaplaci odszkodowan za te majatki. Straszenie UE jest smieszne,bo UE nie
        moze i nie jest wstanie wymusic na Polsce takiego zwrotu lub
        odszkodowan,zwlaszcza,ze gdyby zarzadano od Polski oddana ziemi bylych Prus (
        legalnie zdobytych na wojnie ) lub placenia odszkodowan wypedzonym-
        Niemcom+Slazakom to Polska z takiej UE odejdzie.
        I co zrobi UE wysle wojska i rozpocznie wojne o zwrot majatku dla umierajacych
        dziadkow i babc z Ziomkostw ? ))))))))
        Zabawni jestescie z tymi odszkodowaniami i zwrotem ziemi.....))))))
        • Gość: antek Re: SPRAWA jest PROSTA..... IP: 217.98.54.* 16.01.03, 09:05
          ........jeszcze dlatego,ze ZADNE miedzynarodowe prawo nie jest wstanie wymusic
          na Polsce zwrotu tych majatkow lub odszkodowan za nie.
          Poprostu Niemcy+Slazacy poniesli skutki materialno-terytorialne wlasnej agresji
          militarnej. "Kto mieczem wojuje...."...)))))))
        • silesius Re: SPRAWA jest PROSTA..... 16.01.03, 13:06
          Gość portalu: antek napisał(a):

          > Zabawni jestescie z tymi odszkodowaniami i zwrotem ziemi.....))))))

          Wiesz jaka jest najwieksza przyczyna tragedi Polakow?
          Ignorancja spraw, chojractwo, totalna niewiedza i marzycielstwo plus
          tendencyjne interpretowanie faktow i praw.

          Bedzie orzeczenie trybunalu korzystne dla wlasciciela ( a inne byc nie moze),
          przyjdzie komornik (polski zreszta) i wyegzekwuje roszczenie - zwrot majatku,
          odszkodowanie czy jak tam. Precedency juz sa. A wy nawet nie piskniecie, tylko
          znow bedziecie plakac po roznych forach i knajpach, ze wam kradzione ktos smie
          odbierac.

          Silesius



          • Gość: mrW Re: SPRAWA jest PROSTA..... IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.01.03, 16:42
            silesius napisał:

            > Gość portalu: antek napisał(a):
            >
            > > Zabawni jestescie z tymi odszkodowaniami i zwrotem ziemi.....))))))
            >
            > Wiesz jaka jest najwieksza przyczyna tragedi Polakow?
            > Ignorancja spraw, chojractwo, totalna niewiedza i marzycielstwo plus
            > tendencyjne interpretowanie faktow i praw.
            >
            > Bedzie orzeczenie trybunalu korzystne dla wlasciciela ( a inne byc nie
            moze),
            > przyjdzie komornik (polski zreszta) i wyegzekwuje roszczenie - zwrot
            majatku,
            > odszkodowanie czy jak tam. Precedency juz sa. A wy nawet nie piskniecie,
            tylko
            > znow bedziecie plakac po roznych forach i knajpach, ze wam kradzione ktos
            smie
            > odbierac.
            >
            > Silesius
            >
            >
            >

            -nie watpie, ze do tego dojdzie!
            -roszczenia o majatki nawiazuja tylko ci co maja duzo kasy i chodzi tu o duze
            majatki - tylko i wylacznie!
            -osobiscie nie sadze by ktos chcialby zakladac przewlekla sprawe o kawaleczek
            ziemi po ktorej teraz jezdza ciezarowki
            -wg twojej tezy praktycznie 70% zakladow na G.Slasku powinny byc oddane
            prawowitym wlascicielom - a moze zle rozumie?
            • silesius Re: SPRAWA jest PROSTA..... 16.01.03, 17:40
              Gość portalu: mrW napisał(a):

              > -nie watpie, ze do tego dojdzie!
              > -roszczenia o majatki nawiazuja tylko ci co maja duzo kasy i chodzi tu o duze
              > majatki - tylko i wylacznie!
              > -osobiscie nie sadze by ktos chcialby zakladac przewlekla sprawe o kawaleczek
              > ziemi po ktorej teraz jezdza ciezarowki

              Nie sa to znowu az tak duze pieniadze, a koszty na koncu pokrywa strona
              przegrywajaca. W tym wypadku panstwo.
              Trudno powiedziec, o zwrot czego zakladane beda skargi ale moge sobie
              wyobrazic, ze beda tez skargi zbiorowe, gdzie wlasciciele polacza sie we
              wspolnote interesow, upowaznia adwokata i podziela kosztami proporcjonalnie.
              Wiadomo mi tez, ze organizuja sie juz firmy lub organizacje, ktore przejmuja
              roszczenia na czas sprawy, beda one wystepowaly jako wnioskodawca.

              > -wg twojej tezy praktycznie 70% zakladow na G.Slasku powinny byc oddane
              > prawowitym wlascicielom - a moze zle rozumie?

              Powinno byc oddane wszystko, co zostalo zabrane.

              Silesius
      • Gość: kazik Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 15:41
        Gość portalu: katowiczanka napisał(a):

        > Bardzo mi się spodobał tytuł tego wątku .Nawet poczułam jakąś radość ,że
        > nawet Ty nie Polak zauważyłeś złodziejstwo naszej czerwonej rządzącej nami
        > bandy ,nakładającej na nas co raz większe obciążenia .Okradani byliśmy jako
        > naród polski przez 45 lat PRL. I prawie nic nie zmieniło się chociaż mamy
        > wolność słowa i III RP.
        > Ale pomyliłam się bardzo po przeczytaniu Twojej odpowiedzi Markowi .
        > Naród polski do którego również ja się zaliczam nie jest żadnym
        złodziejem ,to
        > ta banda ,która nami rządzi stała się bezprawnie właścicielami Polski . I
        > należy coś uczynić ,aby powiedzieć dość rozkradania i sprzedawania naszego
        > majątku. Dość takich rządów. Dość brania pożyczek od USA na zakup samolotow
        > F16 nie wiedząc jaki procent będziemy płacili . To jest złodziejstwo ,bo
        > przecież nie banda złodzieji będzie płacić tylko narod polski .Czasami mi
        się
        > wydaje ,że to nie są Polacy ,tylko obcy ciemiężyciele .Z własnym narodem tak
        > się nie postępuje ,a jeżeli już to jedyne określenie ,które mi się ciśnie na
        > usta to słowo " KANALIE "
        > Nie będę opowiadała historii mojej rodziny , ale też została ograbiona przez
        > powstałą komunistyczną władzę ,ale to okradziono moich dziadków ,którzy
        przed
        > wojną czegoś się tam dorobili . Ale jak ja jako wnuczka mogę coś rządać od
        > Polski z dwoch stron w 1939 roku napadniętej i jeszcze w Jałcie i Poczdamie
        > ogromnie skrzywdzonej ?
        Masz racje ze Polska rzadzi banda w demokratycznych wyborach wybrana, lecz i
        po nastepnych wyborach podobne bandy beda rzadzic Polska ale juz nie suwerenna.
        To ze jestem przekonany o tym swiadczy i ten temat. Nikt nie szuka u siebie
        zlodziejstwa lecz zbacza na modne tematy zastepcze tego forum.
        Kiedys Kardynal Tysiaclecia powiedzial ze, trzeba byc najpierw samemu moralnie
        w porzadku a potem mozna zarzucac brak moralnosci innym.
        Czyzby obecny narod polski byl tak moralnie w zdrowy ze moze zarzucac
        nieprawosc innym?
        Czy zycie w Polsce to tylko zycie przeszloscia?
        Czy Niemcy po takiej klesce jakiej doznali majac mentalnosc Polakow, byliby
        tym czym sa dzis?
        Czy Niemcy po wojnie sprzedawali zburzone zaklady tak ja robia to Polacy ze
        swoim niezburzonym przemyslem?
        Czy niemiecki parlament uchwala ustawy za pieniadze?
        Czy niemiecki obywatel wybiera zlodzieji i kanciarzy do parlamentu?
        Zamiast narzekac trzeba tylko wybierac wlasciwych ludzi,wszak w Polsce jest
        demokracja, a o zadnych sfalszowanych wyborach nie slyszalem.
        Widocznie Polska zasluguje na taki rzad, ktory jest zwierciadlanym odbiciem
        spoleczenstwa.
    • silesius Garsc informacji dla odurnionych polska propaganda 16.01.03, 18:02
      Zrodlo: Portal Onet.pl - Tygodnik Polityka
      http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1076137&MP=3

      Ziemia wyzyskana
      Terytorium przyznane Polsce po wojnie inaczej było traktowane w propagandzie, a
      inaczej w praktyce
      W PRL kilkakrotnie tryumfalnie ogłaszano pełną i ostateczną integrację ziem
      zachodnich i północnych z resztą Polski. Ale szwy ciągle jeszcze nie mogą
      zostać usunięte, także w III RP. Złożona Unii Europejskiej propozycja
      zróżnicowania okresu, po którym eurofarmerzy będą mogli kupować polską ziemię
      (7 lat dla ziem zachodnich i 3 lata dla pozostałych), przywołała stary podział
      na Polskę bardziej i mniej polską.
      Duch, który straszy na ziemiach zachodnich i północnych od kilkudziesięciu lat,
      jest duchem niepewności, który z jednej strony żywił się lękiem przed powrotem
      Niemców, z drugiej był bardzo wygodnym straszakiem, używanym przez komunistów,
      by uzasadnić obecność na ziemiach zachodnich garnizonów Armii Czerwonej.
      – Boję się posługiwania argumentami, które przywołują stare granice, bo gdy
      takie kryterium zostanie zastosowane raz, szybko może pojawić się po raz
      kolejny – mówi były marszałek województwa dolnośląskiego (do grudnia 2001 r.)
      prof. Jan Waszkiewicz. – Łatwo sobie chociażby wyobrazić, że mieszkańcy ziem
      zachodnich otrzymają np. prawo do szybszego podejmowania pracy w krajach Unii,
      oficjalnie ze względu na dużą skalę bezrobocia na tych ziemiach.

      Niedokończony Poczdam
      103 788 km kw. na północy i zachodzie Polska otrzymała w 1945 r. w Poczdamie.
      Nie można było wtedy mówić, że to kara dla Niemców za wywołanie wojny, bo
      natychmiast musiałoby pojawić się pytanie, dlaczego prawie połowa
      przedwojennego terytorium Polski na wschodzie (179 649 km kw.) będzie teraz w
      innym państwie. Używano wobec tego argumentu o powrocie na prastare ziemie
      piastowskie.
      Poczęcie nowej Polski nie było jednak do końca udane. Przywódcy mocarstw oddali
      państwu polskiemu ziemie wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej oraz część Prus
      Wschodnich tylko pod zarząd. Ostateczne ustalenie granicy miało nastąpić
      dopiero podczas konferencji pokojowej. Taka konferencja nigdy się nie odbyła i
      na jej brak powoływano się przez kolejne 45 lat. Amerykański sekretarz stanu
      James Byzner już w 1946 r. przypomniał, że ziemie na wschód od Odry i Nysy
      wcale nie zostały Polsce oddane ostatecznie. W rok później George Marshall
      zaproponował umiędzynarodowienie Śląska, żeby jego bogactwa mogły służyć całej
      Europie. Następnej wiosny mieszkańcy wielu wsi na zachodzie nie przystąpili do
      zasiewów w obawie, że jesienią nie oni będą zbierać plony. W referendum 1946 r.
      w repatrianckich gminach większość ludzi na pytanie: czy jesteś za granicą na
      Odrze i Nysie, odpowiedziała nie. Albowiem identyfikowali je z pytaniem: czy
      jesteś za ostateczną utratą własnej ojczyzny na Kresach Wschodnich.
      Przez pierwsze powojenne lata Ziemie Odzyskane były w świadomości wielu
      mieszkańców tylko okupowanymi przez Rosjan ziemiami niemieckimi pod tymczasowym
      polskim zarządem. Nie przeczyli temu ani Niemcy, ani Rosjanie, wywożący maszyny
      z trofiejnych fabryk. „Prastare, odzyskane po wiekach ziemie piastowskie” nie
      były traktowane ani jako szczególnie cenne, ani za bardzo piastowskie. Były
      wojennym łupem, a miały być miejscem zsyłki. W 1945 r. Rada Miejska Krakowa
      uchwaliła, by tam wysiedlać przestępców z Polski centralnej.

      Poligon doświadczalny
      Propaganda z jednej strony namawiała Polaków z Polski centralnej do osiedlania
      się na Ziemiach Odzyskanych, z drugiej traktowano je jako darmowy rezerwuar
      cegły, mebli do biur, maszyn do fabryk, tramwajów, zabytków. Tzw. szaber, czyli
      rabowanie mienia poniemieckiego, który był zakazany i tępiony, gdy zajmowano
      się nim na własną rękę, przez państwo uprawiany był na szeroką skalę.
      Po raz pierwszy ogłoszono, że ziemie zachodnie zrosły się już z Polską
      ostatecznie w 1948 r. we Wrocławiu. Dowodem miała być Wystawa Ziem Odzyskanych,
      na którą zwieziono wszystko, co produkowano wtedy w całej Polsce. Ulica szybko
      jednak przechrzciła Ziemie Odzyskane na „wyzyskane”, a potem ukuła dowcip, że
      ekspozycja tak bardzo spodobała się Rosjanom, że postanowili zorganizować
      własną wystawę ziem odzyskanych... w Wilnie.
      Ziemie Odzyskane miały być poligonem doświadczalnym budowy nowej Polski.
      Majątek pozostawiony przez Niemców stał się z mocy prawa własnością państwa, a
      państwo postanowiło nie dzielić się nim z nikim. Ludowa władza stała się
      największym kamienicznikiem i największym ziemianinem. Domy oddano w
      użytkowanie, nazwane wieczystym, które ustalono na 99 lat. Nawet ci, którzy
      musieli opuścić swe majątki na Kresach Wschodnich, w zamian otrzymywali ziemię
      jedynie w użytkowanie. Z większości ziemi utworzono Państwowe Gospodarstwa
      Rolne. Od nich miała zacząć się przebudowa polskiej wsi, na którą nie chcieli
      zgodzić się zasiedziali właściciele i świeżo uwłaszczeni chłopi w Polsce
      centralnej. Po 1989 r. PGR-y zaczęły plajtować. Bezrobocie na popegeerowskich
      terenach precyzyjnie odtworzyło przedwojenną granicę Polski i Niemiec. Wszędzie
      tam, gdzie władza utrzymywała swój monopol na ziemię, bez pracy pozostaje 25–30
      proc. ludzi.
      Po Październiku 1956 r. po raz drugi oficjalnie ogłoszono ostateczną integrację
      Ziem Odzyskanych z resztą Polski. W Zgorzelcu podpisany został z NRD traktat
      graniczny, a Ziemie Odzyskane oficjalnie przemianowano na zachodnie. Władze
      pozwoliły nawet na reaktywowanie przedwojennego, i mającego zdecydowanie
      endeckie korzenie, Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich. Rozpoczęły się zjazdy
      pisarzy Ziem Zachodnich, powołano Zachodnią Agencję Prasową. Jednak historykom
      z Olsztyna, wśród nich prof. Wojciechowi Wrzesińskiemu, dziś prezesowi
      Polskiego Towarzystwa Historycznego, jeszcze na początku lat sześćdziesiątych
      władza zabroniła prowadzenia badań nad stanem dawnego pogranicza. – Bano się,
      że to może odtworzyć stare podziały – mówi prof. Wrzesiński.
      – Obowiązywała już wtedy teza o pełnej integracji tych ziem z Polską, choć
      wtedy nie było do niej jeszcze wcale tak blisko.
      Ziemie zachodnie po okresie odzyskiwania, później wyzyskiwania, stawały się
      jednak coraz bardziej ziemiami zapomnianymi. Slogany o miodem i mlekiem
      płynących wsiach, wizja miast pełnych komfortowych mieszkań i nowoczesnych
      fabryk, tak zakorzeniły się w świadomości rządzących, że o ziemiach zachodnich
      zapominano, gdy dzielono inwestycje.
      Berlinocentryczny układ sieci kolejowej na zachodzie Polski do dziś nie został
      przełamany. Na mapach sieci kolejowej dokładnie widać, którędy przebiegała
      polsko-niemiecka granica. Szczecin, mimo wysiłków, nie zdobył w Polsce rangi
      wyższej niż przedwojenny status wewnętrznego portu Berlina. Kiedy w Szczecinie
      i Wrocławiu zaczęto głośno mówić o konieczności dokończenia regulacji Odry,
      natychmiast pojawił się konkurencyjny Program Wisła. W efekcie prawie nic nie
      zrobiono ani na Odrze, ani na Wiśle.

      Drapieżni odwetowcy
      Magicznym zaklęciom o integracji towarzyszyła jednak nieustająca wojna z
      rewizjonistami, czyhającymi tylko, by podzielić Polskę. Odwetowcy z Bonn
      pojawili się nawet w skeczu Dudka o pękniętej rurze. Według propagandy ziemie
      zachodnie były polskie tylko dzięki Północnej Grupie Wojsk Armii Radzieckiej,
      która strzegła naszych zachodnich granic. Im głośniej o tym zapewniano, tym
      mniej przekonująco brzmiały zapewnienia o trwałości polskich granic.

      A Rosjanie chętnie przyjęli rolę gwarantów polskiej integralności. Nigdy i
      nigdzie Nikita Chruszczow nie był witany tak entuzjastycznie jak w 1959 r. w
      Szczecinie. W 1965 r. Breżniew pogroził w Polsce zachodnioniemieckim
      rewizjonistom i powiedział to, na co wszyscy czekali: „Co się zaś tyczy tych
      panów, którzy czynią zakusy na cudzą własność, którzy spoglądają na ziemie
      Polski (...) chciwym spojrzeniem drapieżnego odwetowca, to możemy im powiedzieć
      jasno i stanowc
      • silesius Garsc informacji dla odurnionych cd. 16.01.03, 18:07
        W 1965 r. Breżniew pogroził w Polsce zachodnioniemieckim rewizjonistom i
        powiedział to, na co wszyscy czekali: „Co się zaś tyczy tych panów, którzy
        czynią zakusy na cudzą własność, którzy spoglądają na ziemie Polski (...)
        chciwym spojrzeniem drapieżnego odwetowca, to możemy im powiedzieć jasno i
        stanowczo: nie ujrzycie, najdrożsi, tych ziem, tak jak nie ujrzycie
        zeszłorocznego śniegu”.
        Wszystko miał zmienić traktat zawarty z RFN w grudniu 1970 r. Jednak entuzjazm
        szybko przygasł, bo parlament niemiecki ratyfikując układ zastrzegł, że nie
        stanowi on podstawy prawnej dla regulacji polsko-niemieckiej granicy w
        przyszłości. Uspokajające zapewnienia, że konstytucyjny zapis o niemieckich
        granicach z 1937 r., mapy szkolne z zaznaczonymi ziemiami pod polską
        administracją, nic nie znaczą – tak naprawdę nikogo nie mogły uspokoić.

        Jeszcze w latach osiemdziesiątych Wojciech Jaruzelski mówił o daremnych
        rachubach rewizjonistów, liczących na „wykupienie od zadłużonej Polski Gdańska,
        Szczecina i Jeleniej Góry, miast, o których wyzwolenie lała się obficie krew
        radzieckiego i polskiego żołnierza”. Takie argumenty powracały nawet w latach
        dziewięćdziesiątych.

        Karkonosze za granicą

        Jednocześnie nie zrobiono wiele, by ziemie zachodnie zakorzeniły się w
        świadomości Polaków. Badania socjologiczne dowodzą, że dla przeciętnego
        mieszkańca centralnej Polski góry zaczynają się w Bieszczadach, potem są Tatry,
        a na koniec Beskid Śląski.

        – W świadomości Polaka kończącego szkołę średnią ziemie zachodnie nie istnieją –
        mówi prof. Jan Waszkiewicz. – Nasze sentymentalne krajobrazy, te najbardziej
        kształtujące świadomość, są skądinąd. Recytujemy: Litwo, ojczyzno moja,
        wzruszamy się obroną Częstochowy, krajobrazami Podola; Polak, nawet ten, który
        na ziemiach zachodnich kończył szkołę, nie wie prawie nic o historii ziemi, z
        której pochodzi.

        Ziemie zachodnie stały się ziemią bez pamięci. Oficjalnie wszystko na nich
        zaczęło się w 1945 r. Wcześniej byli Piastowie śląscy. Pytania o to, co było w
        środku, nieuchronnie musiały podważać tezy propagandy, więc pytań unikano. –
        Dziś można już chyba mówić o integracji politycznej i gospodarczej ziem
        zachodnich – mówi prof. Anna Wolff-Powęska, dyrektor Instytutu Zachodniego w
        Poznaniu. – Najgorzej jest z integracją w sferze świadomości. Ciągle wielu
        mieszkańców ziem zachodnich nie uważa tych ziem za swoją małą ojczyznę i szuka
        swego miejsca. Jeszcze rok czy dwa lata temu okazało się, że tylko 41 proc.
        mieszkańców Olsztyńskiego mieszka tam od urodzenia. A rok 1989 wywołał kolejny
        kryzys tożsamości mieszkańców ziem zachodnich.

        Po latach życia w przeświadczeniu, że Niemców w Polsce już nie ma – nagle
        okazało się, że jest ich prawie milion. Zaczęto poważnie pisać o piątej
        kolumnie. Posłowie z Opolszczyzny wspominali, że koledzy z parlamentu z troską
        wypytywali ich, czy nie boją się w Opolu rozmawiać publicznie po polsku. I to
        wcale nie brzmiało jak żart.

        A gdy w Berlinie runął mur, nadszedł moment, o którym Niemcy mówili za każdym
        razem, podpisując traktaty uznające polskie granice. Umowy staną się nieważne,
        gdy Niemcy znów będą jednym państwem. Dyplomatyczna walka o miejsce Polski w
        negocjacjach czterech mocarstw i dwóch państw niemieckich, wcale nie nastrajała
        optymistycznie. Pocieszanie się, że opór Niemców ma ułagodzić wewnątrzniemiecką
        opozycję – w uszach wielu Polaków wcale nie brzmiało przekonująco. Plan
        współpracy regionów nadgranicznych, z którym wystąpił premier Manfred Stolpe,
        budził niepokój o chęć podzielenia Polski, więc nie miał szans powodzenia.
        Ziemie Odzyskane znów okazywały się nie całkiem odzyskane. W dodatku traktat
        pozostawił nierozstrzygniętą sprawę odszkodowań za utracone przez Niemców
        majątki.

        – Kiedy w latach dziewięćdziesiątych pojawił się pomysł, by rolnicy za każdy
        hektar ziemi sprzedanej w „prawdziwej” Polsce mogli kupić, a właściwie dostać
        10 ha ziemi popegeerowskiej na ziemiach zachodnich, okazało się, że nie ma
        chętnych – mówi prof. Zbigniew Kurcz, socjolog zajmujący się problemami
        pogranicza.

        Zastępcza ludność użytkuje

        W 1998 r. do mieszkańców gmin na zachodzie Polski zaczęły nadchodzić listy z
        Niemiec. Heribert Wehry pisał do wójta gminy Człuchów, że żąda zwrotu 50 ha
        należącej do niego ziemi we wsi Mosiny. Powołując się na prawo unijne, domagał
        się, by „ludność zastępcza” „zarządzająca” jego ziemią ustaliła warunki dalszej
        jej dzierżawy. Potem listów było coraz więcej.

        Mieszkańcy ziem zachodnich zaczęli zadawać pytania, co będzie w zjednoczonej
        Europie, gdy staną naprzeciwko siebie dawni obywatele Breslau, Glogau,
        Gruenberg lub ich potomkowie, machający aktami własności, wypisami z ksiąg
        wieczystych, i mieszkańcy Wrocławia, Głogowa czy Zielonej Góry, mogący
        przeciwstawić im jedynie dokument o wieczystym użytkowaniu, nieznany szerzej w
        prawodawstwie europejskim. W dodatku wieczność, obliczona na 99 lat, zdążyła
        już w połowie upłynąć. Samorządne gminy, które na początku lat
        dziewięćdziesiątych przejęły od państwa część ziemi, okazały się równie
        nieskore do uwłaszczania użytkowników.

        Zawiłe dyplomatyczne tłumaczenia – polskie, że postulaty niemieckie mogą być
        kierowane najwyżej do czterech zwycięskich w II wojnie mocarstw, i niemieckie,
        że rząd niemiecki nie ma nic wspólnego z prywatnymi roszczeniami swoich
        obywateli – nie mogły uspokoić adresatów listów niemieckich bauerów. W gazetach
        pojawiły się głosy mieszkańców zachodnich gmin: „Wróci Niemiec i zabierze jak
        swoje” albo: „Jak zechce coś zapłacić, trzeba brać i wracać do Polski”.

        – Każda próba mówienia ludziom na ziemiach zachodnich: wasze prawo do tej ziemi
        może zostać podważone, jest niepotrzebnym budzeniem lęków z przeszłości – mówi
        Anna Wolff-Powęska. – Nie służy temu także stawianie warunków dzielących Polskę
        podczas negocjacji z Unią.

        Szwy na dawnej granicy polsko-niemieckiej stają się tym wyraźniejsze, im z
        większej odległości się na nie patrzy. – Lęk przed powrotem Niemców większy
        jest w Polsce centralnej niż na zachodzie. Prawie co drugi mieszkaniec tych
        ziem uważa, że nic się nie stanie, jeśli Niemcy kupią ziemię – dodaje prof.
        Wolff-Powęska. – Prawdopodobnie dlatego, że mają częściej do czynienia z
        Niemcami i wiedzą, że ten diabeł wcale nie jest tak straszny, jak go politycy
        namalowali. Natomiast mieszkańcy Polski centralnej znają Niemców z propagandy.
        Dla nich nawet my w Poznaniu jesteśmy Prusakami.

        W Szczecinie w plebiscycie na najpopularniejszego szczecinianina ostatniego
        stulecia mieszkańcy umieścili na 2 i 3 miejscu niemieckich burmistrzów. Herbem
        województwa dolnośląskiego został czarny orzeł piastowski, przypominający orła
        niemieckiego. W latach dziewięćdziesiątych wrocławskie Muzeum Miejskie
        wystąpiło do Muzeum Wojska Polskiego o zwrot pawęży, tarczy wrocławskiej
        piechoty miejskiej z XV w. Uzasadnienie negatywnej decyzji nie pozostawiło
        wątpliwości, że muzeum we Wrocławiu jest muzeum mniej polskim niż muzeum w
        Warszawie. Zwrot pawęży nie był możliwy „uwzględniając realia zaistniałe po
        klęsce Rzeszy Niemieckiej”.

        Z Warszawy i Łodzi dawna granica polsko-niemiecka ciągle dostrzegana jest
        znacznie wyraźniej niż z Wrocławia czy Szczecina.

        – Szwy, które zostały nałożone na granice z 1939 r., były już od dawna
        niewidoczne – mówi prof. Wojciech Wrzesiński. – Próba przypominania o nich może
        doprowadzić do sytuacji, że ludzie na tych ziemiach znów zaczną się bać, że
        żyją w jakiejś innej, gorszej Polsce. Zaczną się zastanawiać, co kombinują
        politycy, tworząc dla tych ziem inne niż dla reszty Polski prawo. A to może
        wywołać lawinę bardzo niebezpiecznych zmian w świadomości. Fastryga znów
        wyjdzie na wierz
        • Gość: kazik Re: Garsc informacji dla odurnionych cd. IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.03, 20:27
          Polacy piszcie do k.... nedzy na temat.
          Temat znowu Wam nie lezy, ale przeciez to wasz kraj? Czy Wam juz na nim nie
          zalezy? A moze EU juz wam sie lepiej podoba? """PATRIOCI""" MADE IN POLAND
          • Gość: antek Re IP: 217.98.54.* 17.01.03, 10:44
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > Temat znowu Wam nie lezy, ale przeciez to wasz kraj?


            Faktycznie Slask to kraj Polakow nalezacy do Polski.
            Wszyscy ci co sie w nim panoszyli i rzadzili przed 1945 rokiem przegrali go z
            kretesem z wlasnego braku inteligencji geo-politycznej. I zadne prawa,a juz
            najbardziej miedzynarodowe wlasnosci tych ziem i przynaleznosci panstwowej nie
            zmienia. Odszkodowanie placone przez Polske to tez raczej fikcja.
            Procesy oplacone beda na koniec przez przegrana strone czyli Ziomkostwa ( o ile
            biologicznie dotrwaja do ich konca......).
            A co pozostalo przegranym Ziomkostwom: lizanie ran,nerwy,skamlenie,ze ofiary
            wypedzily tych co zabijali i kradli w Polsce,"produkowanie" sie na forach w
            stylu jak powyzywac wulgarnie Polske i Polakow itp. Taki jest ich poziom,ale co
            im zostalo na stare lata ? Ich los to stracone zycie w nienawisci do zwyciescow.
          • Gość: antek Re IP: 217.98.54.* 17.01.03, 10:44
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > Temat znowu Wam nie lezy, ale przeciez to wasz kraj?


            Faktycznie Slask to kraj Polakow nalezacy do Polski.
            Wszyscy ci co sie w nim panoszyli i rzadzili przed 1945 rokiem przegrali go z
            kretesem z wlasnego braku inteligencji geo-politycznej. I zadne prawa,a juz
            najbardziej miedzynarodowe wlasnosci tych ziem i przynaleznosci panstwowej nie
            zmienia. Odszkodowanie placone przez Polske to tez raczej fikcja.
            Procesy oplacone beda na koniec przez przegrana strone czyli Ziomkostwa ( o ile
            biologicznie dotrwaja do ich konca......).
            A co pozostalo przegranym Ziomkostwom: lizanie ran,nerwy,skamlenie,ze ofiary
            wypedzily tych co zabijali i kradli w Polsce,"produkowanie" sie na forach w
            stylu jak powyzywac wulgarnie Polske i Polakow itp. Taki jest ich poziom,ale co
            im zostalo na stare lata ? Ich los to stracone zycie w nienawisci do zwyciescow.
            • silesius Re: Re 17.01.03, 10:52
              Gość portalu: antek napisał(a):

              > Faktycznie Slask to kraj Polakow nalezacy do Polski.
              > Wszyscy ci co sie w nim panoszyli i rzadzili przed 1945 rokiem przegrali go z
              > kretesem z wlasnego braku inteligencji geo-politycznej. I zadne prawa,a juz
              > najbardziej miedzynarodowe wlasnosci tych ziem i przynaleznosci panstwowej
              nie
              > zmienia. Odszkodowanie placone przez Polske to tez raczej fikcja.
              > Procesy oplacone beda na koniec przez przegrana strone czyli Ziomkostwa
              > ( o ile biologicznie dotrwaja do ich konca......).


              Czy to ma byc przyczynek do dyskusji, czy malo pobozne zyczenie. Bo jako
              przyczynek nie zdaje egzaminu zgodnosci ze stanem rzeczywistym, ale jako
              zyczenie malo pobozne moze przejsc.
              Orzeczenia trybunalu beda nakazywaly zwrot mienia, ewentualnie odszkodowania.
              Poddawanie tego w watpliwosc swiadczy o nieznajomosci dotychczasowych orzeczen,
              oswiadczen oraz prawa, ale sytuacji nie zmienia.

              Silesius
            • Gość: kazik Re: antek IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 15:20
              Gość portalu: antek napisał(a):

              > Gość portalu: kazik napisał(a):
              >
              > > Temat znowu Wam nie lezy, ale przeciez to wasz kraj?
              >
              >

              >
              > Faktycznie Slask to kraj Polakow nalezacy do Polski.
              > Wszyscy ci co sie w nim panoszyli i rzadzili przed 1945 rokiem przegrali go
              z
              > kretesem z wlasnego braku inteligencji geo-politycznej. I zadne prawa,a juz
              > najbardziej miedzynarodowe wlasnosci tych ziem i przynaleznosci panstwowej
              nie
              > zmienia. Odszkodowanie placone przez Polske to tez raczej fikcja.
              > Procesy oplacone beda na koniec przez przegrana strone czyli Ziomkostwa ( o
              ile
              >
              > biologicznie dotrwaja do ich
              konca......).
              > A co pozostalo przegranym Ziomkostwom: lizanie ran,nerwy,skamlenie,ze ofiary
              > wypedzily tych co zabijali i kradli w Polsce,"produkowanie" sie na forach w
              > stylu jak powyzywac wulgarnie Polske i Polakow itp. Taki jest ich poziom,ale
              co
              >
              > im zostalo na stare lata ? Ich los to stracone zycie w nienawisci do
              zwyciescow
              > .
              Przeciez mialo byc o zlodziejstwie Polakow w obecnej Polsce, o ich wielkich
              sukcesach na tym polu,czyzby znowu wszystkiemu byli winni Slazacy i Niemcy?
              Moze niemcy troche tak,wielu zlodzieji przezylo,i oni stali sie zaczynem
              polskiej kultury.
    • Gość: Marek Do silesiusa IP: 213.216.67.* 17.01.03, 16:16
      Silesius napisał:


      Właściciela to wszystko naprawdę nie musi obchodzić. Pański wkład w
      dany obiekt
      jest rzędu jednej czterdziestomilionowej
      (wiec przy wartości np. jednego miliona zabudowy "dołożył" pan
      0,025 złotego ( dwaipolgrosza!!!)
      ================================
      podczas gdy właściciel strącił grunt, na którym stoi ta budowla i
      jego strata
      jest rzędu dziesiątek lub setek tysięcy złotych.
      =================================================

      Wiec nie pan nie płacze, ze się panu dzieje niesprawiedliwość.

      Silesius



      Jestes pan irytujacy z ta komunistyczna nonszalancja w podejsciu do spraw
      wlasnosci. Szastaj pan swoim.
      Kiedy padala NRD, po pewna dosc reprezentacyjna dzialke w
      centrum Berlina
      Wschodniego zglosilo sie malzenstwo Szwajcarow, przedkladajac
      niezaprzeczalne
      dokumenty wlasnosci.
      Poniewaz wladze NRD na dzialce tej wybudowaly godny miejsca,
      wiec tez
      reprezentacyjny budynek, chcialy uwarunkowac zwrot
      zaplaceniem przez owych
      Szwajcarow za budowle. Na to adwokat malzenstwa odparl, ze
      NRD moze sobie
      prosze bardzo ten budynek zabrac i to jak najszybciej, bo
      malzenstwo nie zyczy
      sobie zabudowania dzialki. Koszt wyburzenia budynku i
      usuniecia gruzu przez
      wladze NRD oszacowano na o. 3-4 miliony DM. Czego i wam
      zycze, jak sie nie
      opamietacie.

      Silesius


      Na tym przykładzie widać o jakie gigantyczne pieniądze chodzi:
      Koszt budynku komendy wojewódzkiej policji oceniam (strzelam) na ok. 200 ml
      złotych to mój udział: jedna 40 milionowa = 2,5 grosza razy 200 = 500 gr.
      (5 zł - moje prywatne koszty)
      Wyburzenie budynku ok. 10 ml zł (2,5. razy 10 25 groszy moje prywatne
      koszty)
      Wybudowanie nowego budynku 200mln zł (0,5 zł moje prywatne koszty)
      RAZEM = 5+ 0,25 + 5 = 10,25 zł (moje koszty w tej jednej
      sprawie)

      Jeżeli teraz tych spraw o zwrot majątku będzie np.: 100 tyś to będę musiał
      zapłacić :
      10, 25 razy 100000 = 1025000 zł ( milion
      dwadzieścia pięć tyś złotych)

      Proszę teraz spojrzeć do jakiego obłędu doprowadziło rozumowanie silesiusa.

      Silesius pisze z Niemiec i nie zna historii Polski to mu przypomnę.
      Np. po powstaniu styczniowym w 1863 władze carskie skonfiskowały powstańcom ( a
      byli to przeważnie ludzie zamożni) majątki. Ponieśli oni ofiarę za walkę z
      zaborcą.
      Było to oczywiste bezprawie, ale majątków nigdy im nie oddano. Dlaczego nikt
      obecnie nie upomina się o tych ludzi i ich spadkobierców – Czy to nie jest
      obłuda i hipokryzja?

      I jeszcze jeden temat, jaki się tu pojawił – temat Polskich ziem zachodnich.
      Znowu jest tu podwójna moralność. Silesius zapomniał, że Polski przez 123 lat
      nie było na mapie Europy, bo jej ziemie ukradli m in. Niemcy i przyłączyli do
      swoich terytoriów.
      Podobnie było podczas II wojny światowej.
      Jaki więc prawem nazywa mnie złodziejem?
      Należy przecież do narodu, który kradnie od wieków.
      Co by się stało gdyby Niemcy hitlerowskie wygrały drugą wojnę, Może ktoś z
      Niemców mi odpowie gdzie była by wtedy granica Niemiec?

      • Gość: Mirmił Re: Do silesiusa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 19:39
        Kamień(zamiast serca),silesius- stwór kopalniany, balast na mózgu i inne
        arnoldy (choć prawdopodobnie to 1 osoba)!!! jestem potomkiem księcia Bumbum z
        przed 10000 lat który miał całe tereny obecnej Polski i Niemiec oraz Austrii
        pod sobą i żadam żebyście zwrócili mi to co bezprawnie posiadacie będąc tylko
        nędznymi osadnikami na mojej ziemii.Gdziekolwiek mieszkacie jest to na ziemiach
        podstępnie odebranych mi przez hordy barbarzyńców takich jak wy!W celu
        odszkodowania oczekuje na kontakt ze mną.Będę potrzebował wszystko co
        posiadacie!Moje biuro znajduje się w Budziszynie(Łużyce Górne) czym prędzej tym
        lepiej.Mirmił


        • silesius Re: Do silesiusa 17.01.03, 19:44
          Gość portalu: Mirmił napisał(a):

          > Kamień(zamiast serca),silesius- stwór kopalniany, balast na mózgu i inne
          > arnoldy (choć prawdopodobnie to 1 osoba)!!! jestem potomkiem księcia Bumbum z
          > przed 10000 lat który miał całe tereny obecnej Polski i Niemiec oraz Austrii
          > pod sobą i żadam żebyście zwrócili mi to co bezprawnie posiadacie będąc tylko
          > nędznymi osadnikami na mojej ziemii.Gdziekolwiek mieszkacie jest to na
          ziemiach
          > podstępnie odebranych mi przez hordy barbarzyńców takich jak wy!W celu
          > odszkodowania oczekuje na kontakt ze mną.Będę potrzebował wszystko co
          > posiadacie!Moje biuro znajduje się w Budziszynie(Łużyce Górne) czym prędzej
          > tym lepiej.Mirmił


          Pomyliles adres. W tych kategoriach to sobie mozez konkurowac z polskimi
          pretensjami terytorialnymi, maja podobne podstawy.
          W przypadku wlasnosci preferujemy dokumenty wlasnosci, notarialne wpisy w
          ksiegach, akty wlasnosci itd. I te decyduja.

          Silesius

          • Gość: mrW Re: Do silesiusa IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 17.01.03, 20:01
            silesius napisał:

            > Gość portalu: Mirmił napisał(a):
            >
            > > Kamień(zamiast serca),silesius- stwór kopalniany, balast na mózgu i inne
            > > arnoldy (choć prawdopodobnie to 1 osoba)!!! jestem potomkiem księcia Bumbu
            > m z
            > > przed 10000 lat który miał całe tereny obecnej Polski i Niemiec oraz Austr
            > ii
            > > pod sobą i żadam żebyście zwrócili mi to co bezprawnie posiadacie będąc ty
            > lko
            > > nędznymi osadnikami na mojej ziemii.Gdziekolwiek mieszkacie jest to na
            > ziemiach
            > > podstępnie odebranych mi przez hordy barbarzyńców takich jak wy!W celu
            > > odszkodowania oczekuje na kontakt ze mną.Będę potrzebował wszystko co
            > > posiadacie!Moje biuro znajduje się w Budziszynie(Łużyce Górne) czym prędze
            > j
            > > tym lepiej.Mirmił
            >
            >
            > Pomyliles adres. W tych kategoriach to sobie mozez konkurowac z polskimi
            > pretensjami terytorialnymi, maja podobne podstawy.
            > W przypadku wlasnosci preferujemy dokumenty wlasnosci, notarialne wpisy w
            > ksiegach, akty wlasnosci itd. I te decyduja.
            >
            > Silesius
            >

            -o dobrze, ze o tym wspomniales (o te wpisy), z tego co wiem wlasnie te wpisy
            moga zadecydowac o zwrocie majatku a to wszystko jest polaczone w jedna calosc
            a mianowicie taka;(my se tu mozemy tylko po swojemu polemizowac a prawnicy
            wiedza znacznie lepiej i na pewno wiecej), ze jezeli wpis wlasnosci zostal
            zalozony na terytorium Rzeszy Niemieckiej a te tereny np; kiedys nalezaly do
            np; Polski a pozniej zostaly przez ta Rzesze zagarniete(opanowane) to kolego
            marnie to widze
            • silesius Re: Do silesiusa 17.01.03, 21:39
              Gość portalu: mrW napisał(a):

              > -o dobrze, ze o tym wspomniales (o te wpisy), z tego co wiem wlasnie te wpisy
              > moga zadecydowac o zwrocie majatku a to wszystko jest polaczone w jedna
              > calosc a mianowicie taka;(my se tu mozemy tylko po swojemu polemizowac
              > a prawnicy wiedza znacznie lepiej i na pewno wiecej),

              Ja opieram sie na analizach i opiniach prawnikow, druga strona najczesciej
              na wlasnych emocjach, ale chyba sie zgodzimy, ze te malo interesuja sady?

              > ze jezeli wpis wlasnosci zostal zalozony na terytorium Rzeszy Niemieckiej
              > a te tereny np; kiedys nalezaly do np; Polski a pozniej zostaly przez ta
              > Rzesze zagarniete(opanowane) to kolego marnie to widze

              Jasne. Nikt nie chce sie domagac zwrotu (a jesli chce, to ma szanse raczej
              zerowe) mienia, ktore przejal korzystajac z prawodawstwa III Rzeszy na terenach
              okupowanych. To szczegolne przypadki i cala sprawa nie takich sytuacji
              dotyczy.

              Silesius



              • Gość: mrW Re: Do silesiusa IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 17.01.03, 22:23
                -widze, ze rozumiemy sie doskonale! - na razie
                -a co myslisz o przedawnieniach roszczen, bo do tej pory nie padly tego typu
                uwagi? - wiem, ze przedawnienie roszczen istnieje i zalezy od warunkow w
                jakich znajda sie w danym czasie (np; zaleznie od historycznych
                zmian) "roszczacy"!
                -wczesniej juz wspomnialem, ze "rozczacy" mieli mozliwosc ubiegac sie o swoje
                ziemie za czasow panowania komunistow (dlaczego tego nie robili?), przeciez
                mogli?, moje pytanie brzmi; dlaczego nie robili nic w odzyskaniu swoich
                wlasnosci??? - zaraz po wojnie???
                -ten limit czasowy do zalatwienia spraw wlasnosciowych prawnie po wojnie
                wynosil 30-ci lat a teraz chyba 50-sat
                • silesius Re: Do silesiusa 18.01.03, 01:37
                  Gość portalu: mrW napisał(a):

                  > -widze, ze rozumiemy sie doskonale! - na razie
                  > -a co myslisz o przedawnieniach roszczen, bo do tej pory nie padly tego typu
                  > uwagi? - wiem, ze przedawnienie roszczen istnieje i zalezy od warunkow w
                  > jakich znajda sie w danym czasie (np; zaleznie od historycznych
                  > zmian) "roszczacy"!

                  Chyba mylisz roszczenia z prawami wlasnosci. Roszczenia - np. z tytulu
                  odszkodowan - moga sie przedawniac, prawa wlasnosci na dobra sprawe nie.
                  Wlasciciele moga wystapic o zwrot mienia oraz moga domagac sie np.
                  odszkodowania za pozbawienie ich moznosci uzytkowania wlasnosci i straty z tego
                  tytulu wynikle: nieuzyskany czynsz, utracony dochod z dzialalnosci gospodarczej
                  itd. Nie znam okresow przedawnienia roszczen o odszkodowanie, ale licz, ze
                  bieg spraw zaczyna sie najwczesniej gdzies okolo 1989.

                  > -wczesniej juz wspomnialem, ze "rozczacy" mieli mozliwosc ubiegac sie o swoje
                  > ziemie za czasow panowania komunistow (dlaczego tego nie robili?),
                  > przeciez mogli?, moje pytanie brzmi; dlaczego nie robili nic w odzyskaniu
                  > swoich wlasnosci??? - zaraz po wojnie???

                  Nie mieli tej mozliwosci. Chyba zartujesz. Do kogo mieli sie zwrocic i w jakiej
                  formie? Zaden sad, zaden trybunal nie uzna istnienia takiej mozliwosci przed
                  1989 rokiem. W ich imieniu protestowali alianci zachodni, wiadomo,
                  bezskutecznie. Pod skrzydelkami Stalina kazda bezczelnosc czy brutalnosc byla
                  bezkarna.

                  > -ten limit czasowy do zalatwienia spraw wlasnosciowych prawnie po wojnie
                  > wynosil 30-ci lat a teraz chyba 50-sat

                  Wlasnosc chyba nie przedawnia sie. Przypuszczam, ze nie inaczej jest w GB -
                  czyz wyjazd na kilkadziesiat lat i pozostawienie majatku administratorowi grozi
                  utrata praw wlasnosci tego mienia? Kto w ksiegach, ten wlasciciel. Kto ma
                  notarialne akty wlasnosci, ten wlasiciel.

                  A polski Kodeks Cywilny stwierdza:

                  "Art. 222. § 1. Właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego
                  rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje
                  skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą."

                  Trudno mowic o skutecznym wzgledem wlasciciela uprawnieniu osoby wladajacej
                  faktycznie rzecza, skoro wladanie to nastapilo wskutek przekazanie mu rzeczy
                  przez osobe trzecia (panstwo) dysponujaca rzecza bezprawnie. Wszelkie
                  dysponowanie mieniem jest tym samym bez skutku prawnego, choc ze skutkiem
                  faktycznym. Komunistyczne dekrety, dazace do zmiany stosunkow wlasnosciowych w
                  odniesieniu do wlasnosci ludnosci na terenach zajetych sa sprzeczne z konwencja
                  haska z 1907, ktorej Polska byla sygnatariuszem.

                  Ale mrW o czym my wlasciwie piszemy ? Ty zyjesz od lat w Europie, jak zyje od
                  lat w Europie, a jakie prawa w Europie, wiemy chyba obydwaj. Wyobrazasz sobie
                  zachodnioeuropejska gospodarke, gdyby nie szanowano wlasnosci prywatnej?

                  Silesius
                  • pan_pndzelek Do silesiusa - BRAWO!!!!!!! 18.01.03, 02:15
                    Brawo, choć Twoje rzeczowe tłumaczenie spraw oczywistych taki osobnikom jak mrw
                    to chyba rzucanie pereł przed wieprze. On jest za głupi by to zrozumieć, a do
                    tego w oślim uporze zrozumieć NIE CHCE...
                    • Gość: mrW Re: Do silesiusa - BRAWO!!!!!!! IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 18.01.03, 11:08
                      pan_pndzelek napisał:

                      > Brawo, choć Twoje rzeczowe tłumaczenie spraw oczywistych taki osobnikom jak
                      mrw
                      >
                      > to chyba rzucanie pereł przed wieprze. On jest za głupi by to zrozumieć, a
                      do
                      > tego w oślim uporze zrozumieć NIE CHCE...

                      -za to ty wszawie wnosidz tyle madrosci do tematu, ze sam nie wiem czy ci
                      pogratulowac, czy dac w ten prokomunistycny leb pajatzu
                      -a z drogiej strony gdybys byl mondrzejszy to bys nie zakladal idiotycznych
                      watkow w nie swoim miescie - debilo przemysl se to gleboko
        • Gość: mrW Re: Do silesiusa IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 17.01.03, 19:51
          -haaaaahaaaahaaaaaa!!!!!! - masz wyobraznie, lubie takich!
      • silesius Re: Do silesiusa 17.01.03, 19:41
        Gość portalu: Marek napisał(a):


        > Proszę teraz spojrzeć do jakiego obłędu doprowadziło rozumowanie silesiusa.
        >
        > Silesius pisze z Niemiec i nie zna historii Polski to mu przypomnę.
        > Np. po powstaniu styczniowym w 1863 władze carskie skonfiskowały powstańcom
        >( a byli to przeważnie ludzie zamożni) majątki. Ponieśli oni ofiarę za walkę z
        > zaborcą.
        > Było to oczywiste bezprawie, ale majątków nigdy im nie oddano. Dlaczego nikt
        > obecnie nie upomina się o tych ludzi i ich spadkobierców – Czy to nie jest
        > obłuda i hipokryzja?

        A kto sie ma niby upominac? Czy was we wszystkim trzeba wyreczac?

        > I jeszcze jeden temat, jaki się tu pojawił – temat Polskich ziem zachodni
        > ch.
        > Znowu jest tu podwójna moralność. Silesius zapomniał, że Polski przez 123 lat
        > nie było na mapie Europy, bo jej ziemie ukradli m in. Niemcy i przyłączyli do
        > swoich terytoriów.
        > Podobnie było podczas II wojny światowej.
        > Jaki więc prawem nazywa mnie złodziejem?

        Powtarzam jeszcze raz:pytanie: a co ma to ze Slaskiem wspolnego?
        Slask nigdy nie byl przedmiotem zaborow czy rozbiorow.
        Po prostu nie byl polski.


        > Należy przecież do narodu, który kradnie od wieków.
        > Co by się stało gdyby Niemcy hitlerowskie wygrały drugą wojnę,
        > Może ktoś z Niemców mi odpowie gdzie była by wtedy granica Niemiec?

        Sprawdz, gdze byla granica z GG.

        Silesius
        • Gość: Marek Re: Do silesiusa IP: *.ipartners.pl / 195.94.208.* 18.01.03, 11:34
          silesius napisał:


          > > Powtarzam jeszcze raz:pytanie: a co ma to ze Slaskiem wspolnego?
          > Slask nigdy nie byl przedmiotem zaborow czy rozbiorow.
          > Po prostu nie byl polski.
          >
          >
          Nie ma sensu prowadzić w tym temacie dyskusji historycznych.
          Niemcy przegrały wojnę i Śląsk jest Polski.
          Proponuję postawić tu kropkę.

          A tak w moim odczuciu to ziemie które Polska dostała po drugiej wojnie
          światowej są dla mnie mniej atrakcyjne niż te które nam zabrano i na pewno
          Polacy mają do utraconych terenów duży sentyment.
          Co gorsza ludzie z dawnych kresów wschodnich zaczynają również sądzić państwo
          polskie o odszkodowania. Też chcą wyciągnąć pieniądze.
          Ale historii się nie da cofnąć.
          • Gość: QCZ Re: Do silesiusa IP: *.proxy.aol.com 18.01.03, 12:18
            P.Marku jedni moga wyciagac pieniadze(odszkodowanie ) a drudzy nie?
            Odszkodowanie az do pokolenia wnukow. To w takim razie badzmy konsekwentni do
            samych siebie. Ktos poruszyl ze: za kumuny. Ciekawe jak to by szlo zalatwic?.
            A jezeli czlowiek za kumuny byl niewygodny to sie dopisalo pochodzenie
            niemieckie ,czy obywatel chcial czy tez nie.( Sam przapadek rodziny Skibow).
          • silesius Re: Do silesiusa 18.01.03, 12:58
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Nie ma sensu prowadzić w tym temacie dyskusji historycznych.
            > Niemcy przegrały wojnę i Śląsk jest Polski.

            No wlasnie dlatego Polska a nie Niemcy musi oddac lub odszkodowac wlascicielom
            ich mienie, ktore lezy na terytorium administrowanym obecnie przez polski rzad.
            O to caly czas chodzi.

            Silesius
    • Gość: Kamień Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 22:40
      Zwrot skradzionego prywatnego mienia jest nieuchronnością dziejową.
      Wcześniej czy później mienie zostanie zwrócone. Ten czas
      pomiędzy "wcześniej" a "później" jest czasem straconym. Dla mnie jest
      oczywiste, że brak regulacji własnościowych jest hamulcem rozwoju każdego
      kraju. Choćby z powodu takiego, że zawsze prywatny właściciel był lepszym
      inwestorem czy gospodarzem, jak państwowy. W dodatku władza wiedząc, że szeeg
      nieruchomości w Polsce ma "nieuregulowany stan prawny", wstrzymuje się z
      jakimikolwiek inwestycjami, czy sprzedażą. Tak więc stoją rudery, nieużytki
      których nikt nie zagospodarowuje.
      Polska stoi w miejscu, bo nie ma przyzwolenia społecznego dla reprywatyzacji.
      Jesteśmy złodziejami, przez to jesteśmy biedni.

      A co do właścicieli gruntu pod komendą, z pewnością przyjęliby propozycję
      rekompensaty w postaci gruntu alternatywnego, równie atrakcyjnie położonego,
      np. koło Geanta w Dolinie Trzech Stawów.



      • Gość: mrW Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 18.01.03, 22:53
        -do tego tekstu tez sie pozytywnie odnosze!
        -po dyskusi z Silesiusem, ktora ma wiele innych aspektow uwazam, ze wszystko
        co prywatne i udokumetowane musi byc zwrocone i tak musi byc! - nie ma zmiloj
        sie! - na tym polega demokracja a nie oszukancza wladza jak bylo za jebanych
        komuchow!
        • silesius Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU 19.01.03, 02:02
          Gość portalu: mrW napisał(a):

          > -do tego tekstu tez sie pozytywnie odnosze!
          > -po dyskusi z Silesiusem, ktora ma wiele innych aspektow uwazam, ze wszystko
          > co prywatne i udokumetowane musi byc zwrocone i tak musi byc! - nie ma zmiloj
          > sie! - na tym polega demokracja a nie oszukancza wladza jak bylo za jebanych
          > komuchow!

          No to sie spotkalismy.
          A teraz przyjrzyj sie tutaj tym, ktorzy sa przeciwni zwrotom mienia: jedni
          Niemcom, inni Slazakom, jeszcze inni wszystkim poszkodowanym.
          Zachowuja sie, jakby ta czerwona wladza miala wtedy racje, przeganiajac Niemcow
          i zabierajac im wszystko (nie patrzac, czy ci Niemcy szkodzili, czy nie, czy
          moze pomagali Polakom), a wielu Slazakow okrzykujac Niemcami, zeby ich moc
          przegnac i zabrac im wszystko.

          Silesius

          • Gość: Kamień Re: ZŁODZIEJSTWO HAMUJE ROZWÓJ KRAJU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 21:51
            Czerwona władza jechała po ludzkich kręgosłupach jak czołg, nie oglądając się
            na nic. Marnie to przedstawiasz, Silesius. Lepiej powiedz o argumentach tego
            pokolenia, które w czasach PRL stanowiło trzon produkcyjny. Oni pracowali dla
            jakieś idei, przynajmniej tak sami siebie oszukiwali, bo byli bezsilni wobec
            systemu. Oni teraz mówią głośno NIE prywatyzacji, reprywatyzacji,
            kapitalizmowi. Za nimi wołają młode pokolenia, w ślad za
            przysłowiem: "niedaleko pada jabłko od jabłoni". Dla mnie wszyscy są straceni.
            A wiesz dlaczego? Bo takich samych krzywd doznały ościenne narody, a tylko
            Polacy nie chcą (re)prywatyzacji. Tylko Polacy są roszczeniowi na taką skalę.
            Bo prawda jest taka, że Polacy są z natury złodziejami. Teraz są PRZECIW, ale
            jakby ich dotyczyła reprywatyzacja, to by byli ZA! Z wiesz znowu czemu? Bo
            Polacy są zazdrośni. I znów za starym porzekadłem: "jak kleryka kanonizują w
            Warszawie, to w Krakowie szewca aż ściska". Tak więc zazdrość rodzi
            złodziejstwo. To cecha wyjątkowo polska i tak już zostanie.
            Niemcy? Masz jakiś problem z Niemcami? Wyobraź sobie zawirowanie i powrót
            totalitaryzmu w Polsce na parę lat.
            Czy potem znów nie oddasz zagraniczniakom ich własności? Francuzom sieci Geant,
            Auchan, Japończykom fabryki Isuzu w Tychach, Niemcom placówek Deutsche Banku, a
            Amerykanom fabryki Opla?
    • Gość: Kamień SILESIUS! TRZY RAZY PRZECZYTAJ TEN ARTYKUŁ .... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 08:36
      arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021221/200212210015.html?k=on;t=2002121920030121

      .... A ZROZUMIESZ, JAK BARDZO MASZ NASRANE WE ŁBIE
      • Gość: Marek Re: SILESIUS! TRZY RAZY PRZECZYTAJ TEN ARTYKUŁ .. IP: *.normanet.pl 21.01.03, 11:20
        Nie rozumiem, po co to bicie piany w sprawie reprywatyzacji.
        Jeżeli ktoś czuje się byłym właścicielem i potrafi udowodnić, że odebrano mu
        mienie (z naruszeniem obowiązującego w danych latach prawa) to dojdzie do
        swoich racji na drodze sądowej.
        Przecież w gazetach dużo jest opisów takich spraw. Zwracane są nawet np.
        kamienice oszustom, którzy pokazują, jak się później okazuje sfałszowane
        testamenty i prawa własności.
        Jeżeli np. pani, która jest opisana w pierwszym artykule, Niemcy zabrali
        kamienicę to uważam, ze powinna podać do sądu w Strasburgu Państwo Niemieckie
        o odszkodowanie, a nie Polskie.
        Ta samo powinno być w przypadku zabużan. Powinni oni dać spokój Państwu
        Polskiemu choćby nawet za to, ze znaleźli oni schronienie po wojnie na terenach
        Polski.
        Podkreślam z całym zdecydowaniem. Za bezprawie historii nie może odpowiadać
        materialnie pokolenie obecne.
        Polacy nie są złodziejami. Są narodem poszkodowanym przez historię. Na ziemi
        polskiej było mnóstwo bezprawia, którego nie da się cofnąć.
        Czy to tak trudno zrozumieć?
        Dlaczego silesius komentuje moje wypowiedzi a nie odnosi się do najważniejszych?
        1. Skąd mam wziąć z własnej kieszeni 1 mln złoty na osobę, na odszkodowania,
        za które nie jestem w żaden sposób odpowiedzialny? (Czy może ja komuś coś
        ukradłem?).
        2. Jakie odszkodowania powinni otrzymać ci, co stracili coś najcenniejszego -
        życie? Ile powinni dostać np. spadkobiercy śląskich harcerzy, którzy zginęli w
        walce za niemieckim najeźdźcą Katowic.
        • Gość: Kamień Po prostu oddaj co nie twoje IP: 213.17.234.* 21.01.03, 17:50
          Jaki masz problem ze zwrotem mienia? Chcesz żerować na cudzej własności? Czy
          myślisz, że jak państwo odda browar w Żywcu jego prawowitym właścicielom, to
          piwo przestanie lecieć? Zakładałeś kiedyś firmę? Wiesz, jak trudno się dorobić?
          A teraz nie chcesz oddać ludziom tego, na co zapracowali w pocie czoła, a
          państwo im ukradło.
          Jesteś idealnym przedstawicielem polskiego narodu.
          Jesteś złodziejem.
          A artykułu zupełnie nie zrozumiałeś. Jesteś melancholikiem, o którym tam piszą,
          czyli masz sieczkę w głowie.
          Kolego, wybacz mi ten ton, ale słabo mi się robi od tego polskiego złodziejstwa.
          Najwyższy czas oddać właścicielom ukradzione mienie.
          • Gość: Kamień To jest problem ! IP: 213.17.234.* 21.01.03, 17:55
            Jak potraktować właściciela, który pobrał odszkodowanie w czasach PRL?

            arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021219/200212190070.html?k=on;t=2002121820021221

            Uważam, ze taki właściciel działał pod wpływem przymusu państwa niesuwerennego.
            Nie miał szans na:
            1. odzyskanie władania nad własną kamienicą;
            2. otrzymanie godziwego odszkodowania.
          • Gość: mrW Re: Po prostu oddaj co nie twoje IP: *.blueyonder.co.uk 21.01.03, 19:49
            Gość portalu: Kamień napisał(a):

            > Jaki masz problem ze zwrotem mienia? Chcesz żerować na cudzej własności? Czy
            > myślisz, że jak państwo odda browar w Żywcu jego prawowitym właścicielom, to
            > piwo przestanie lecieć? Zakładałeś kiedyś firmę? Wiesz, jak trudno się
            dorobić?
            >
            > A teraz nie chcesz oddać ludziom tego, na co zapracowali w pocie czoła, a
            > państwo im ukradło.
            > Jesteś idealnym przedstawicielem polskiego narodu.
            > Jesteś złodziejem.
            > A artykułu zupełnie nie zrozumiałeś. Jesteś melancholikiem, o którym tam
            piszą,
            >
            > czyli masz sieczkę w głowie.
            > Kolego, wybacz mi ten ton, ale słabo mi się robi od tego polskiego
            złodziejstwa
            > .
            > Najwyższy czas oddać właścicielom ukradzione mienie.

            -Kamien bzdury opowiadasz!!, i nie staraj sie na sile czegos o czym pojecia
            nie masz udowodnic! - prawnikiem qwa jestes! - jak nie to morda w kubel i nie
            obrazaj ludzi jak ich nie znasz!
            -nastepna sprawa zagarnietego mienia jest taka, ze ci co rzeczywiscie
            udokumetuja sie odpowiednimi dokumetemi to otrzymaja swoje spowrotem ale to
            nie bedzie zalatwione tak, ze po orzeczeniu sadu natychmiast wszyscy bedo
            musieli opuscic dany lokal - klupnij sie w muzg i pomysl o czym ty piszesz
            -uwarunkowania beda rozne i na pewno w najwyzszym stopniu beda brane pod uwage
            uwarunkowania polityczno-gospodarcze!, nie mozesz miec pretensji do ludzi(a
            mamy juz trzy pokolenia po ostatniej wojnie) o zagarniecie twojego mienia -
            zrozum czlowieku, ze musisz zrozumiec jak to dziala!
            -wam sie wszystkim wydaje, ze tylko Slonzacy i Niemcy, ktorzy mieli swoje
            dobra na Slasku i nie tylko je stracili, a wiesz ilu jest Polakow - setki
            tysiecy na emigracji i nie moga tez nic zdzialac i juz nie wspomne o Zydach!
            -jak by kazdy myslal tak jak ty to by ani Slaska, ani Wielkopolski, ani
            Malopolski, ani Pomoza nie bylo - doszlo by do rozpieprzenia na drobne
            kawaleczki!!!! - pomysl!!!!!
        • Gość: Kamień WIĘCEJ CZYTAJ MARKU ! IP: 213.17.234.* 21.01.03, 18:41
          arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021203/200212030043.html?k=on;t=2002120120030121
        • silesius Re: SILESIUS! TRZY RAZY PRZECZYTAJ TEN ARTYKUŁ .. 21.01.03, 19:35
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Jeżeli np. pani, która jest opisana w pierwszym artykule, Niemcy zabrali
          > kamienicę to uważam, ze powinna podać do sądu w Strasburgu Państwo
          > Niemieckie o odszkodowanie, a nie Polskie.
          > Ta samo powinno być w przypadku zabużan. Powinni oni dać spokój Państwu
          > Polskiemu choćby nawet za to, ze znaleźli oni schronienie po wojnie na
          > terenach Polski.
          > Podkreślam z całym zdecydowaniem. Za bezprawie historii nie może odpowiadać
          > materialnie pokolenie obecne.
          > Polacy nie są złodziejami.

          Z jednym wyjatkiem. jezeli Polska posiada cos, co komus odebrano bezprawnie, to
          powinna to oddac prawowitym wlasicielom. Domy, gospodarstwa, fabryki, ziemie,
          posiadlosci.

          Jezeli tego nie robi, niczym nie rozni sie od zlodzieja.

          Silesius
        • silesius Odpowiedzi dla Marka 21.01.03, 19:40
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Dlaczego silesius komentuje moje wypowiedzi a nie odnosi się do
          najważniejszych
          > ?
          > 1. Skąd mam wziąć z własnej kieszeni 1 mln złoty na osobę, na odszkodowania,
          > za które nie jestem w żaden sposób odpowiedzialny? (Czy może ja komuś coś
          > ukradłem?).

          Nikt nie chce od ciebie miliona. Wystarczy, zeby Polska oddala, co nie jej (
          wiec i nie twoje).

          > 2. Jakie odszkodowania powinni otrzymać ci, co stracili coś najcenniejszego -
          > życie? Ile powinni dostać np. spadkobiercy śląskich harcerzy, którzy zginęli
          > w walce za niemieckim najeźdźcą Katowic.

          Nie wiem.
          Moze zapytasz tych, ktorzy te biedne dzieciaki wyslali w nierowna walke ?

          Silesius

          • silesius Re: Odpowiedzi dla Marka 21.01.03, 20:06

            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > 2. Jakie odszkodowania powinni otrzymać ci, co stracili coś
            > najcenniejszego - życie? Ile powinni dostać np. spadkobiercy śląskich
            > harcerzy, którzy zginęli w walce za niemieckim najeźdźcą Katowic.


            Powrót pogaństwa?

            Ewald Bienia

            W downych, downych latach składano ofiary i modlono sie do świytych dymbow.
            Teroz wyglóndo na to, że zas do wież spadochronowych. W rozjechanym autostradóm
            parku w Katowicach stoi tako. Miało być tak, że w 1939 roku hitlerowcy mieli w
            piyrwszych dniach wojny wymordować tutej jakoś niezidentyfikowano grupa
            harcerzy.

            Przed pora rokami wypisano nawet nazwiska. Gdy zaś przed rokiym okazało sie, że
            te najpewniejsze, panny Helena i Zofia żyły sobie dostatnio jeszcze w 80-tych
            latach - piyrwszo w RPA a drugo w Anglii, zaś ojciec jednyj z nich zostoł wręcz
            uratowany przez pewnego . . . esesmana, to napisano w Dzienniku Zachodnim 19
            listopada '99. nieśmiało że, "wieży tak naprawdę nikt nie bronił a cała
            historia jest tylko piękną legendą".



            zrodlo: www.slonsk.de
      • silesius Re: SILESIUS! TRZY RAZY PRZECZYTAJ TEN ARTYKUŁ .. 21.01.03, 19:19
        Gość portalu: Kamień napisał(a):

        > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021221/200212210015.html?
        k=on;t=20021
        >
        21920030121"target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021221/200212210015.html?
        > k=on;t=2002121920030121</a>

        Zaczalem, przerwalem po polowie, nie mam zamiaru czytac dalej.
        Wodolejstwo i uzalanie sie nad samym soba.
        Moze wam to potrzebne, ale w niczym nie zmienia was samych.

        > .... A ZROZUMIESZ, JAK BARDZO MASZ NASRANE WE ŁBIE

        No tos sypnal argumentem. Taki prawdziwy, polski argument.

        Silesius

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka