Dodaj do ulubionych

Produktów wniesionych do kina nie spożywaj

    • Gość: gliwiczanka Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 212.106.191.* 08.08.06, 10:40
      skandal
      wczoraj bylam w multikinie w zabrzu bo o 21.45 wg gazet mial leciec film na
      ktorym mi zalezalo. a tu niespodzianka - film przesunieto na godzine 22.30.
      gdybym o suchym pysku miala tyle czekac tobym chyba padla przed seansem, a na
      jedzenie kinowe mnie nie stac. akurat wczoraj sprawdzilam, glupie cukierki
      kosztuja tam 7 zl za 100 dk czyli 70 zl za kilo! to jest dopiero kino.
      wiekszosc cen produktow jest skrzetnie pochowana - ech...
      • Gość: a'tomek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.naszemorze.com.pl 08.08.06, 10:42
        > gdybym o suchym pysku miala tyle czekac tobym chyba padla przed seansem

        Czyli musisz żreć co 45 minut, bo inaczej padniesz z głodu?

        glupie cukierki
        > kosztuja tam 7 zl za 100 dk czyli 70 zl za kilo! to jest dopiero kino.

        Tak, kino, nie sklep spożywczy.
    • Gość: majka Co na to rzecznik praw konsumentów? IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 08.08.06, 10:46
      Moze tak by się wypowiedział? Z góry wiem, że że nikt nie ma prawa narzucać
      takich zakazów czy też nakazów. Więc rzecznik opowie się za klientami, a taki "
      kinowy zakazik" trafi na czarną listę, dostępną na stronach UOKiKu.

      Z drugiej strony żarcie pukanych ziaren, czy czegokolwiek innego w kinach jest
      mało kulturalne.
    • Gość: ja Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.weglokoks.com.pl / *.weglokoks.com.pl 08.08.06, 10:48
      co za idioci!
      ciekawe jak zamierzaja weryfikowac co ktos je w czasie seansu i czy zakupil
      chipsy w sklepie czy kinie ...

      Beda przerywac film i sprawdzac co sie chrupie?? To farsa
    • Gość: wolt-r Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.08.06, 10:56
      Zawsze mi się wydawało, iż klient ma niezbywalne prawo zakupić towar tam, gdzie
      chce, tam, gdzie jest taniej.
      Zakaz miałby sens, gdyby dotyczył w ogóle spożywania czegokolwiek na sali
      kinowej. Ale takiego zakazu nie ma: wolno spożywać popcorn na terenie kina.
      A ja mam prawo kupic ten popcorn tam, gdzie mi się podoba i gdzie jest tańszy.
      Chcieliście, k..., kapitalizmu - to macie. Ale tak do końca dziko to nie będzie!
      • Gość: mmm Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.ericsson.net 08.08.06, 11:31
        kino to prywatna instytucja. Jak Ci sie nie podobaja zasady tam obowiazuje to
        idziesz do innego kina.
      • Gość: Tomek Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.cs.purdue.edu 12.08.06, 06:43
        > Zawsze mi się wydawało, iż klient ma niezbywalne prawo zakupić towar tam, gdzie
        > chce, tam, gdzie jest taniej.

        Kupic popcorn mozesz gdzie chcesz. Nie mozesz wymagac natomiast od wlasciciela
        kina, zeby Cie tam wpuszczal kiedy i z czym masz ochote. Tak samo, jak nie kazdy
        wlasciciel mieszkania wpusci Cie do siebie z brudnymi buciorami.
    • ambl Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 11:03
      premiery najlepiej ogląda się w domu
      • Gość: wolt-r Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.08.06, 11:05
        A premierów najlepiej wcale nie widzieć.
        • Gość: vVv jak to jest w multipleksach IP: *.autocom.pl 08.08.06, 11:28
          jak pracownik multipleksu mogę napisać tylko tyle, że te zakazy tak samo jak
          klientów denerwują nas ... jednak nie możemy przymykac oczu na zakupy z zewnątrz
          ponieważ mamy nad sobą managera, który w tym temacie jest bezwzględny. jeśli
          chcecie chodzić do multipleksów z własnym jedzeniem to najlepiej włożyć je do
          plecaka czy do torebki i wtedy i my i wy macie spokój... ogólnie prawda jest
          taka, że do multipleksów w większości ludzie przychodzą na kiepskie filmy i po
          to by zjeść popcorn czy nachosy, miłośnik kina nie pójdzie na film do
          multipleksu bo zwyczajnie nie ma na co ... a jeśli już się trafi jakiś ciekawy
          film ( raz na pół roku ) to zazwyczaj ludzie chodzą na niego w tygodniu - by
          uniknąć tzw. "bydła" ... a co do baru to wystarczy napisać, że kina mają
          przebicie kilkaset procent - załóżym litr coli kosztuje ich niecałą złotówkę, a
          sprzedają za 8 zł, popcorn duży 20 gr ( razem z opakowaniem! ) a sprzedają za 8
          zł, tak jest ze wszystkimi produktami spożywczymi dlatego to BAR daje największe
          zyski, a nie kasa biletowa - kino dzieli się z dystrybutrorem po połowie, czyli
          bilet kosztuje 11 zł to 5.5 zostaje w kinie! większość ludzi i tak ma to gdzieś
          a rodziny wydające po stokilka złotych są na porządku dziennym, pozdrawiam V
    • Gość: rt a bileciki do kina kosztują tyle co w USA IP: *.aster.pl 08.08.06, 11:15
      mimo że koszty obsługi są przecież u nas o wiele niższe bo bileterzy zarabiają
      w Polsce zdecydowanie mniej niż w USA

      że cały ten biznes jeszcze się trzyma na nogach, zwłaszcza w sytuacji gdy tak
      wiele filmów możemy kupić w Polsce na dvd za 5zł, jest zagadką
    • Gość: rye Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.chello.pl 08.08.06, 11:16
      "Nie wiem dlaczego ciągle ktoś musi nam coś narzucać. Nawet to, co mamy jeść i
      pić. - denerwuje się nasza czytelniczka z Zabrza."


      Bo mamy wolny rynek, paniusiu.
    • Gość: ox w czym problem? IP: *.timplus.net 08.08.06, 11:19
      Nie chodzic i nie qpowac ani ich drogiego jedzenia ani biletow.
      • critto Re: w czym problem? 08.08.06, 16:12
        dokladnie
    • Gość: Argael Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.06, 11:22
      A kto w ogóle każe ludziom jeść w kinie? Na te dwie godziny można się chyba
      powstrzymać? Potem cała sala wygląda jak pobojowisko, nie wspominając o
      odgłosach towarzyszących jedzeniu, przeszkadzających w oglądaniu ludziom, którzy
      przyszli obejrzeć w spokoju film, a nie nażreć się popcornu.
    • Gość: Zdzis Niestety, zgadza się... IP: *.taunet.biz / 62.29.142.* 08.08.06, 11:23
      Podobnie robią w krakowskich multipleksach, mało tego, w takiej Galerii
      Kazimierz są po prostu chamscy wobec klienta. Musiałem oddać "do depozytu"
      siatkę z zakupami, potem miałem problemy z jej odzyskaniem. A oferta
      przykinowych barów jest skandaliczna, tak pod względem jakości produktów, jak i
      cen...
    • xavier27 Re:Dacie sie dymać frajerom. 08.08.06, 11:23
      Ja zainwestowałem w żutnik o niesamowitych parametrach. Mam specjalną ścianę. System 7.1 Denona, podłączony do najnowszego Soundblastera. Do tego wygodną kanapę marki Kler. Maszynke do poprcornu Clatronic można kupić już za 40zł w jakimś Makro. A colę wole z butelki. Kumpel mi opowiadał jak sie robi colę na stoiskach. Zresztą piwko lepsze. Bardzo dobrze działające łącze pozwola mi na dość szybkie ściąganie filmów z sieci. Na Direct Connect'ie znajdę filmy nawet zanim ukażą się w polskich, zacofanych kinach.
      • Gość: el_triste Złodziej jesteś IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 08.08.06, 12:54
        Wydajesz krocie na pierdoły, a film kradniesz i jeszcze jesteś z tego dumny...
    • lmblmb Dlatego nie chodzę do kina! 08.08.06, 11:34
      15 minut reklam przed seansem? Dźwięk o 20dB za głośny? Smród starego oleju z
      popcornu? I za to wszystko mam zapłacić 30..40 zł? Sorry, za tyle to mam
      internet przez 2 tygodnie.
      • Gość: wolt-r Re: Dlatego nie chodzę do kina! IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.08.06, 23:52
        Dokładnie tak.
        Na przykład, z tego co wiem, w Łodzi żadne kino nie ma nawet nagłośnienia DTS
        5.1. Nawet Helios (Bałtyk, Capitol). Jest tam tylko DD 5.1, które w
        połączeniu z mało wyrafinowanym sprzętem nagłaśniającym (przednie zestawy
        głośnikowe są zblizone klasą brzmienia do Altusów) i potencjometrem zbyt
        podkręconym dają niesamowite wrażenia odsłuchowe... Nawet kobiece głosy brzmią,
        jak ryk słonia, gdy przemawia facet to ziemia drży od nadmiaru basu.
        Na filmie pokazują w tle gęgające gąski? Gdybym miał o tym wnioskować na
        podstawie dźwięków nie obrazu to byłbym pewien, że film należy do horrorów, a
        gęś wydająca takie odgłosy ma 3 metry wzrostu i waży dwie tony.
        Tyle na temat klasy, naturalności brzmienia. W czasach, gdy światowe kina
        inwestują w systemy DTS, SDDS i podobne to Łódź korzysta z DD, czyli
        takiego "kinowego mp3".
        Rzeczywiście nawet głośniość jest mocno przesadzona. Osoby nie bywające
        regularnie w dyskotekach powinny chodzić do łódzkich kin wyłącznie z
        ochraniaczami na uszy lub z watą wygłuszającą w uszach.
    • Gość: Magda Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:37
      Co to w ogóle za chory obyczaj?! Czy jedzenie w kinie to konieczność? Nie można
      powstrzymać się na 2h i naprzykład popijać sobie wodę albo sok? To jedzenie
      sprzedawane w kinie jest cholernie niezdrowe. popcorn, nachos...przecież to
      sama sól.POza tym cena za to śmieciowe jedzenie jest zdecydowanie za wysoka.
    • Gość: Adam Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.pkt.pl 08.08.06, 11:44
      W moim odczuciu to jest nieuczciwe wobec konsumentów i narusza jeśli nie literę,
      to ducha prawa. To jest przecież zmuszanie nas do kupowania czegoś po zawyżonej
      cenie. Dla mnie to jest rodzaj obmacywania. Niby nie gwałt, ale krzywda się
      dzieje. Ciekawe czy UOKiK nie może dobrać się im do skóry?
    • moniuka.usa Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 11:49
      Gdzie te czasy gdy dobrze wychowany człowiek po prostu nie jadał w kinie i nie
      przeszkadzał innym chrupaniem,szeleszczeniem itp odgłosami? 2 godz przerwy w
      jedzeniu dobrze robi układowi pokarmowemu, a nie wszyscy toleruja zapach
      prażonej kukurydzy. Może powstaną kina dla tradycjonalistów z zakazem
      konsumpcji podzas seansu? Byłabym stałym widzem.
    • Gość: kris Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.21.pl / *.21.pl 08.08.06, 11:50
      mam gdzieś takie kina i niech ci właściciele najedzą się tym sami
      • critto Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 16:14
        POPIERAM
    • Gość: Krzysztof K. Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.fema.pl / 193.193.75.* 08.08.06, 11:52
      Kulturalny człowiek w kinie nie je!
      • Gość: jerry Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:03
        Żydowscy właściciele tej sieci (firma ma siedzibę w Izraelu) jadą po
        najmniejszej linii oporu: marny repertuar, drogie bilety, kilkusetprocentowy
        zysk na barze (popcorn), do tego pracownicy za jakieś 5 pln brutto zatrudniani
        na umowę zlecenie przez agencję pracy tymczasowej, należącą do cinema city,
        żeby było śmieszniej
    • Gość: realista Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 11:58

      no i prosze. Cinema City? wlasciciel z izraela i od razu nie mozna wnosic
      swoich "paluszkow". ah ci zydzi :))

      • Gość: ktos Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 81.210.102.* 08.08.06, 13:23
        Czytaj z uwagą, w artykule chodzi o Multikino.
    • Gość: elk84 A mnie wkurzają ludzie jedzący w kinie! IP: *.profidata.com.pl / 195.116.229.* 08.08.06, 12:01
      Kiedyś to było po prostu nie do pomyślenia.
      Przecież nie dość że ci ludzie z "kubełkami" zwykle śmiecą jak świnie (nie ważne
      co jest w kubełku) to jeszcze chałasują przy "konsumpcji".
      A w ogóle poziom filmów pokazywanych w kinach oraz konieczność spędzania około 2
      godzin przewąznie w chamskim towarzystwie sprawia, że ostatni raz w kinie byłem
      15 lat temu.
      Dobry film wolę obejrzeć we własnym fotelu, a w kinie (do którego zresztą żaden
      dobry film nie trafi, bo ten motłoch, który zapełnia sale kinowe, nie przyjdzie
      na żaden film np. Jima Jarmuscha albo Petera Greenaway).
      • Gość: widz Kinowe zakazy IP: 81.210.102.* 08.08.06, 13:32
        > Dobry film wolę obejrzeć we własnym fotelu, a w kinie (do którego zresztą
        żaden
        > dobry film nie trafi, bo ten motłoch, który zapełnia sale kinowe, nie
        przyjdzie
        > na żaden film np. Jima Jarmuscha albo Petera Greenaway).

        W kinach studyjnych prezentowane jest tzw. ambitniejsze kino, ale... czy ktos
        sądzi, że towarzystwo tam jest ciche i spokojne? W kinie studyjnym byłem
        świadkiem, jak pewien pan rozmawiał przez telefon. Na szczęcie na wezwanie
        przestał :)
    • stewex zachodni chłam, zachodnia buta, zachodnia 08.08.06, 12:13
      zachłanność, skoro wyrośli z policyjnego zamordzia to nawet w kinie nie daja
      prawa do obywatelskiej wolności.
      A może jeszcze za oddychanie mam płacic? W dupach im się poprzewracało.
      Olewam tych zdzierców.
      • lze_elita.41 Stewex, a GDZIE ty to masz na Zachodzie? Ten 08.08.06, 12:36
        przymus oddawania w kinie czekolady do depozytu?
    • Gość: adsd ah ci chciwi zydzi :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:16
      no i prosze. Cinema City? wlasciciel z izraela i od razu nie mozna wnosic
      swoich "paluszkow". ah ci zydzi :))
    • Gość: Kinomaniaczka Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:17
      Hmm..Tak się zastanawiam i kilka wniosków:
      1. od kiedy kino jest jakims bardzo kulturalnym przybytkiem? Przecież ambitnych
      filmów tam sie nie uświadczy. Chyba, ze ambicje siegają np: "Kodu
      Leonarda"...No, to faktycznie.
      2. ambitniejsze kino czasem jst dostepne na tzw: nockach kinowych. I tak sie
      zastanawiam: skoro ide do kina na 20-21 i siedzę w nim do 5-6 rano, to chyba
      mam prawo i cos zjeśc i czegos sie napić..I nie chce jeśc ani słodyczy ani
      popcorny ani nachos. Chcę zjeśc swoje kanapki np. I chce popic wodą.
      Mineralizowaną, niegazowaną (tylko taka pijam)...Akurat to jest ciężko
      uświadczyć w Multikinie w Poznaniu np. I pwoiem tylko tyle, ze jeśli kino mi
      normalne jedzenie zapewni, na chociażby takie nocki..to bedzie miało prawo mi
      czegokolwiek zakazywać. A dopóki nie, to przepraszam, ale naocke filmową będe
      wnosiła i własne jedzenie i picie.
      • critto Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 13:32
        i slusznie - TAKIE ZAKAZY TRZEBA LAMAC !!! Popieram Twoja postawe i
        postepowanie!!!:)

        Pozdrawiam,
        Krzysiek
    • karitas2 Re: i gdzie tu demokracja? 08.08.06, 12:18
      totalna głupota! niedługo dojdzie do tego ze jak sie zaopatrzyłes w jakims
      sklepie to nie wolno ci bedzie wejsc do drugiego. A gdzie ochrona konsumenta?
      Ktos tu na głowe upadł.
      • cze67 Re: i gdzie tu demokracja? 08.08.06, 12:24
        karitas2 napisał:

        > totalna głupota! niedługo dojdzie do tego ze jak sie zaopatrzyłes w jakims
        > sklepie to nie wolno ci bedzie wejsc do drugiego.

        Jeżeli się zaopatrzyłeś w jakimś lokalu w skrzydełka kurczaka (bo np. są
        tańsze) i zamierzasz je zjeść w drugim (bo ma np. ładniejsze wnętrze i w
        dodatku telewizor, z którego puszczają Vivę) to naturalną rzeczą jest, że
        obsługa tego drugiego lokalu ci tego zakaże.
        • critto Re: i gdzie tu demokracja? 08.08.06, 14:08
          Ale kino to nie restauracja
          • cze67 Re: i gdzie tu demokracja? 08.08.06, 14:17
            critto napisał:
            Analogicznie, czy ktos np. w McDonaldzie
            > zakazuje sluchania wlasnej muzyki ze sluchawek tylko dlatego, ze z glosnikow
            > leci ichnia??

            Pozostańmy przy porównaniach okołomuzycznych: pub (czy inny lokal
            gastronomiczny) z szafą grającą. Chcesz zjeść, wypić i przy okazji posłuchać
            muzyki - przychodzisz z własnym sprzętem, bo uważasz, że te pięć złotych
            wrzucone do ichniej szafy to zdecydowanie za dużo (a poza tym nie lubisz
            country)...
            • Gość: Finwal Re: i gdzie tu demokracja? IP: *.net.autocom.pl 08.08.06, 15:01
              Właśnie. NIe podoba mi się ich muzyka i słucham (słuchawki) własnej. Nie
              narzucam niczego innym i nikt mi nie zwróci uwagi. Podobnie z jedzeniem. Jem
              własne, nie przeszkadzam innym. Więc o co chodzi ? Tylko o zarobek.
      • camel_3d ty chyba nie wiesz co znaczy demokracja... 08.08.06, 12:34

        • Gość: ada Zamiast narzekać po prostu wnoście swoje w torbie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:58
          I po problemie.
    • anulina Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 12:25

      nie znoszę popcornu i coli :/ ale wszechobecne jedzenie w kinach powoduje, ze
      człowiek sie po prostu głodny robi. ostatnim razem wniosłam swoje jedzenie w
      kieszeniach i juz. nikt na szczescie kontroli kieszeni (jeszcze) nie robi...
    • Gość: rrnn wkurzające IP: *.krakow.pl 08.08.06, 12:28
      moze wreszcie sie dowiemy jak sobie z tym poradzic
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24849&w=41076719&a=41076719
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka