Dodaj do ulubionych

Produktów wniesionych do kina nie spożywaj

    • Gość: Łodzianka Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.4web.pl 08.08.06, 12:32
      To wszystko jest chore! W kinie nie należy w ogóle jeść. Nikt z głodu nie umrze
      przez dwie godziny seansu! Nie dajmy się zwariować. Właśnie dlatego przestałam
      chodzić do kina, bo wokół smród prażonej kukurydzy, ciamkający ludzie, szelest
      papierów, koszmar po prostu.
      Precz z żarciem w kinie!
    • camel_3d sory..nie zryjcie w kinach... 08.08.06, 12:33
      ludzie..czy na prawde nie mozna sie opanowac? i zrec caly czas ?
      przeciez to jest wkurzajace, takei szeleszczenie, rzakania, mlaskania...a poza
      tym..strasznie smierdzi... toz to kultura rodem z amerykanskich slamsow...
      • lze_elita.41 Racja, camel. Ale choc osobiscie nie zre w kinie, 08.08.06, 12:40
        to do takiego z obowiazkiem oddawania czekolady czy slonych paluszkow do
        depozytu bym nigdy wiecej nie wszedl - o moje prawa tu chodzi. I o to, ze kino
        ma sprzedawac filmy, nie zas popcorn.
        Nb. zakaz zarcia na seansie by mi nie przeszkadzal - ostatecznie to kino, nie
        zas restauracja.
        • Gość: graf Re: Racja, camel. Ale choc osobiscie nie zre w ki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:07
          W miastach w których jest kinowa konkurencja - akurat u mnie w Szczecinie jest
          jeszcze Helios i Pionier(dla tych ambitnych) - sytuacja nie jest najgorsza,
          można udać się do innego kina, ale w miastach wyposarzonych wyłącznie w
          Multikino bądź CinemaCity te placówki mają monopol na rozrywkę kinową. i tak
          samo jak nie mogą ustalić sobie nagle cen biletów na 30zł, tak samo nie powinni
          mieć możliwości zabraniania spożywania własnych kanapek. OUKIK powinien o to
          zadbać. I nie ma co tu gadać o włąsności prywatnej itd bo takie zakazy
          ograniczają możliwość wyboru konsumenta w sferze niezwiązanej z główną usługą
          świadczoną przez kina.

          Bardziej skandaliczną kwestią są reklamy przed seansami. kino to nie darmowe
          DVD dołączone do Gali czy innego czasopisma, gdzie płacisz swoim czasem, tylko
          fino gdzie zapłaciłeś za bilet tyle co za kilka DVD z czasopismami. Ale
          własciciel kina uszczęśliwia cię jeszcze puszczając przed filmem reklamy (i to
          ni tylko zapowiedzi innych filmów, ale normalne reklamy konsumpcyjne). I znowu
          klient nie ma wyboru, nie może wejść sobie do kina i zająć miejsca po reklamach.
    • Gość: elmmon Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:52
      hehe amerykanski buraczyzm, jesc w kinie hehe frajda ze hoho
    • cynozura Re: Cacy,tylko,że ten zakaz jest niezgodny... 08.08.06, 13:06
      z prawem.Interesuje mnie też ewentualny sposób jego egzekwowania:za kołnierz
      frajera i za drzwi kina,albo może rekwirowanie zjadanego towaru?Wobec tego
      proponuję geniuszom:za to może być tylko jedna kara-rozstrzelanie kwaśnym
      mlekiem.
    • Gość: ciotkaHermenegilda tylko świnie żreją w kinie IP: *.eu.org 08.08.06, 13:13
      należy wprowadzić restrykcyjną kontrolę rentgenowską, USG i tomografię przed
      wejściem do kina! konfiskować jedzenie i urządzać pokazowe przeszukania
      osobiste! kara chłosty za jedzenie i picie wnoszone po kryjomu do kina! precz z
      dziamdzianiem, mlaskaniem, bekaniem i pierdzeniem w kinie! świnie do chliewa a
      nie do kina! kino to kultura nie dla chamoty! sprawdzać dowody! stop dla
      buractwa! zabronić ściągania butów w kinie! sprawdzać czystość skarpetek! za
      seks w kinie kara śmierci lub kastracja!
    • xaliemorph Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 13:17
      Pozwolę sobie skopiować:
      groups.google.pl/group/pl.regionalne.poznan/msg/bd785be0c328a747?
      "Mozesz sie wyklocac, ja sie wyklocilam raz w sprawie 'Kubusia'
      pomaranczowo-jablkowo-marchwiowego, a raz w sprawie Pepsi.

      Poprosilam o natychmiastowa rozmowe z kierowniczka (mialam prawie 1h do
      seansu), oczywiscie nikogo 'odpowiedzialnego' nie bylo...
      poinformowalam, ze jesli na miejscu bede mogla nabyc ulubiony moj napoj
      wtedy nie bede go przynosic ze soba, kupujac bilet nie musze zapoznawac sie
      z regulaminem korzystania z obiektu itp.
      Probowano mi wmowic, ze to regulamin zabrania. Poprosilam o regulamin.
      Wtedy Pani stwierdzila, ze to nie regulamin a zarzadzenie Dyrekcji.
      Poprosilam o zarzadzenie.
      Wtedy pani stwierdzila, ze to nie jej wina, ze takie sa przepisy, ze ona za
      to nie odpowiada.
      Poprosilam o natychmiastowa rozmowe z kims kto za 'cos' w koncu w tym
      obiekcie odpowiada, a konkretnie za przepisy. Pani powiedziala, ze musi
      wezwac ochrone.
      Poinformowalam, ze Pan ochroniarz z tego co zdaje sobie sprawe, nie jest
      dyrekcja i nie ustala tu przepisow, a jedynie je wykonuje i stara sie
      realizowac.
      Jesli nie bede mogla spozyc podczas ogladania filmu 'Kubusia', wtedy nie
      bede zadowolona ze swiadczonej przez Panstwo uslugi... jesli pani mi
      odbierze napoj rowniez..
      jeszcze raz poprosilam o godnosc Pani (na poczatku od razu zmienila temat,
      ze ona tu tylko pracuje), pani jednak stwierdzila, ze w takim razie to ja
      juz moge z tym wejsc, ale mam nastepnym razem tego nie robic...
      W sprawie Pepsi wyklocilam sie przy samym wejsciu (przy sprawdzaniu
      biletow), byla krotka rozmowa, w stylu "czy moze mi pan wskazac przepis,
      ktory moze byc wazniejszy od zapisow w Konstytucji?"
      Pan stwierdzil "prosze schowac tš Pepsi, i nie pic w widocznym miejscu"

      Kiedys wyklocilam sie wraz z kilkoma osobami, wkurzonymi, ze im seans
      Wladcy Pierscieni przerwano a ostatni k. polnocy odwolano... (sobota)
      - opisywalismy kiedys na pyrypach..
      Przyjechal moj 'maz' ze Szczecina, kilku ludzi z innych miast i byli
      totalnie wkurzeni ...

      oczywiscie tez nikogo 'odpowiedzialnego' za podejmowanie decyzji nie bylo,
      kazdy przepraszal, ze on tu 'tylko' pracuje i to nie jego wina...
      Po 45 min. wyklocania stwierdzono, ze jednak puszcza ten seans... a w
      miedzy czasie zaproszono nas na obejrzenie dowolnego filmu :)))

      Dodam, ze QPEEEEEEEE ludzikow poszlo juz do domu - coz mogli poczekac :)

      Kinepolis musialo wowczas cos zzrobic, gdyz inaczej media by chyba ich
      zjadly na sniadanie w poniedzialkowych informacjach :)
      Podobnie sie przeciez stalo z kinem Wilda (dot. Matrixa), a liczba osob tam
      przychodzaca jest 'delikatnie' mowiac mniejsza niz w Kinepolis..

      Oczywiscie doradzam wyklocanie sie o swoje prawa, wtedy kiedy jestescie
      przekonani, ze macie racje, ze takie jest prawo, znacie przepisy itp.
      Przekonanie do slusznosci swojego pogladu, nie oznacza, ze macie racje...
      czasem przepisy moga mowic zupelnie cos innego :)

      Pozdrowionka
      VIPunia "

      Mam nadzieję że VIPunia się nie obrazi za skopiowanie jej wypowiedzi :)
    • critto a kto by sie przejmowal takimi zakazami?? 08.08.06, 13:28
      zawsze mozna wniesc swoje produkty w plecaku czy torbie, a mniejsze (np.
      batoniki) w kieszeni... Prawie wszyscy tak robia i jest OK:) Debilne zakazy
      nalezy poprostu lamac...
    • mwookash Nie lubię jeśćw kinie. Nie lubię jak inni jedzą.nt 08.08.06, 13:38
    • critto a z drugiej strony... może tak mały BOJKOT kin?? 08.08.06, 13:44
      wlasciwie to PO CO chodzic do Multikina, skoro dobrych filmow jest tam jak na
      lekarstwo? Co innego, gdy wyswietlali Wladce Pierscieni, Matriksa, Adwokata
      diabla... A teraz?? Na kolejne Popluczyny z Karaibow ?? ;))
      Zrozumcie, Ludzie, ze NIE jestescie PSAMI: jesli wlasciciele kin Was nie
      szanuja, WY nie szanujcie ich i nie chodzcie do kina!! Ciekawe, co by Multikino
      czy podobne sieci powiedzialy na BOJKOT ich obiektow przez klientow wkurzonych
      tym, ze nie mozna wnosic swojego jedzenia? Bo ja wlasnie do takiego BOJKOTU
      nawoluje!!! NIE CHODZCIE DO TYCH KIN, w ktorych nie mozecie jesc swoich
      produktow!! Niech ZBANKRUTUJA (raczej nie bedzie trudno, biorac pod uwage to,
      ile osob przychodzi do kina
    • dypsoman Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 13:49
      Proponuje wprowadzić obowiązkowe żarcie wszędzie: w kinie, w teatrze, operze,
      filharmonii,w muzeum, w kościele. Tylko żreć i żreć. Dla mnie żarcie w czasie
      jakiegokolwiek spektaklu zubaża percepcję. Staniecie się tłuści jak Amerykanie
      i swoimi olbrzymimi kałdunami zasłonicie ekran.Powodzenia!
      • critto Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 14:01
        nie przesadzaj, ja malo jem, ale w czasie filmu lubie sobie przegryzc pare
        kawalkow czekolady czy wypic wode mineralna... Nie jestem zwolennikiem popcornu,
        hamburgerow, hot-dogow itd. i przewaznie ich nie jem (czasami mi sie zdarza).
    • equus3 Niech się... 08.08.06, 13:49
      Że tak brzydko powiem - niech się walą. Będę w kinie jadł, co mi się podoba.
      Zwłaszcza, że właśnie przechodzę na zdrowszą dietę, a jeszcze nie spotkałem
      kina, w którym można by kupić jakiekolwiek zdrowe produkty do przegryzienia w
      czasie oglądania filmu.

      Equus
      • cze67 Re: Niech się... 08.08.06, 13:51
        equus3 napisał:

        > Że tak brzydko powiem - niech się walą. Będę w kinie jadł, co mi się podoba.
        > Zwłaszcza, że właśnie przechodzę na zdrowszą dietę, a jeszcze nie spotkałem
        > kina, w którym można by kupić jakiekolwiek zdrowe produkty do przegryzienia w
        > czasie oglądania filmu.

        Znaczy się, będziesz przychodził z własną pitą albo kotletami sojowymi z
        surówką?
    • Gość: taniepanstwo.pl Nie ma co sie przejmowac IP: .1P1D* / 151.193.120.* 08.08.06, 13:52
      Za ogladanie seansu wnosi sie osobna oplate - kino sprzedaje okreslona usluge.
      Jesli kino ma to, co najczesciej jadam podczas seansow - kupuje to. Jesli nie -
      przynosze swoje. Zwykle - poniewaz nie lubie kombinowac - wybieram Heliosa. Ceny
      podobne, a przynajmniej nie trzeba sie niczego obawiac.

      Moim zdaniem takie proby zmuszania do kupna wlasnych produktow sa proba
      sprzedazy wiazanej: mozesz obejrzec film, ale nie mozesz jesc/pic tego co lubisz
      - musisz kupic cos innego u nas albo nie jesc/pic wcale.

      Jesli za to, ze kupie cos u nich w bufecie kupie tanszy (w porownaniu do
      normalnej ceny) bilet - wtedy wszystko jest ok. Ale poniewaz za bilet place
      tyle, co pozostale osoby - nikt moim zdaniem nie ma prawa mnie zmusic do
      spozywania ich produktow.

      Jesli chca, moga wprowadzic calkowity zakaz jedzenia. Ale jedzenia swoich
      produktow moim zdaniem nie moga zabronic, poniewaz placi sie za inna usluge -
      wyswietlanie filmu.
    • Gość: k Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.satfilm.net.pl 08.08.06, 13:52
      bo do kina idziesz na film a nie jesc zakupy ze spozywczego,chcesz popcorn to
      kupuj na miejscu,
    • dypsoman Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 13:59
      Podzielić kina na dwa rodzaje : dla normalnych - bez żarcia i dla wieprzy z
      jednym ogromnym korytem przed ekranem zamiast krzeseł!
    • critto wyprane mózgi... 08.08.06, 13:59
      "Taki zakaz od początku istnienia sieci obowiązuje w kinach Cinema City. Tutaj
      ceny są porównywalne z Multikinem. Za dużą colę i popcorn trzeba zapłacić ponad
      13 zł. - To również kwestia dobrej jakość produktów. Wiemy, że nasi klienci je
      cenią - usłyszeliśmy w biurze menedżera Punktu 44 w Katowicach." - buhahahaha!!!
      wysoka jakosc, niezly kwas. Czym sie niby rozni coca-cola zakupiona w bufecie
      od tej kupionej w sklepie?? Coca-cola to coca-cola i tyle. Jesli w Multikinie
      podają INNĄ coca-colę, to moze nalezaloby to zglosic do The Coca Cola Company,
      gdyz mogloby to oznaczac podroby??. ;)) Oczywiscie to zart, o nic takiego
      "Multikina" nie posądzam... Nabijam sie tylko z glupich stwierdzen... Co jeszcze
      jest 'produktem wysokiej jakosci' - popcorn?? Wolne zarty, wiele razy jadlem
      popcorn kupowany w ulicznych punktach i w kinie i nie widze ZADNEJ roznicy w
      jakosci. Smieszy mnie takie zachwalanie swojej firmy i moze swiadczyc o tym, ze
      ktos komus pierze mozgi (choc nie musi
    • Gość: Tylko DIVX Nie chodź do takiego kina, ogladaj DIVX! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:08
    • dypsoman Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 14:15
      Przeżuwacze, ani minutu nie mogą wytrwać bez żarcia. W tej dziedzinie
      dogoniliście tę prymitywną "kulturę" amerykańską. Staniecie się tak samo jak i
      oni słoniowaci i tłuści. Powodzenia, żryjcie wszędzie, nawet w ubikacji. Nie
      ustawajćie w osiąganiu stanu idealnej bryły - kuli.
      • critto Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 16:12
        popieram sprzeciw wobec junk food!! Tez kiedys jadlem to swinstwo, ale sie
        opamietalem i przestalem!! Ludzie, tluszcze trans robia z czlowieka poczware!!
        60% Amerykanow ma problemy z nadwaga
    • Gość: camel czosnek w kinie IP: 81.19.200.* 08.08.06, 14:22
      hej...tak do wszytskich zjadaczy kinowych. Ok. .jezeli ktos sobie przeciamka
      czekolade..bez ciaglego grzebania paluchami w pudelku..ok. ktos si enapij..tez
      ok o ile nie zacznie siorpac... a do tych ktorzy nagminnie grzeba, pociagaja,
      mlaskaja... ludzie a co byscie powiedzieli, gdyby ktos zaczal bekac, puszczac
      baki, jesc czosnek..i powiedzial.. "place za kino, mam prawo, jest
      demokracja... wilno mi.."

      • Gość: ;;;;;; Re: czosnek w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:49
        W szędzie obowiązują przynajmniej podstawowe zasady savoir-vivre, czy też tak
        lubiane przez ustawodawców określenie "dobre obyczaje". 15, 20 lat temu byłam
        dzieckiem i zawsze zabierałam do kina coś do jedzenia. Prawie wszyscy jedli i
        mimo to nie przeszkadzali innym. Poza tym co , jeśli się kupi np. w Multikinie
        Hot-doga z czosnkiem?
        • Gość: Bzzz Re: czosnek w kinie IP: *.4web.pl 08.08.06, 21:00
          Kłamiesz jak nie wiadomo co. 15, 20 lat temu NIE ŻARŁO SIĘ W KINACH!!!!!!!!!
    • Gość: yorryk Tylko świnie jedzą w kinie IP: *.acn.waw.pl 08.08.06, 14:27
      .
    • Gość: ;;;;;;; Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:28
      Mało jeszcze kosztuje seans, żebyśmy dopłacali za Popcorn?
      A ja mam ochotę na kanapkę z jajeczkiem. I co?
    • Gość: x Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.tbs.karolin.pl 08.08.06, 14:30
      chcecie żreć to żryjcie w domu a nie w kinie motłochu.
    • Gość: lichttrager Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.lubzel.com.pl 08.08.06, 14:39
      Przecież to jest śmieszne. Jakiś stalinowski zakaz. Nie wiem czy mają do tego
      prawo? Czy może wywalą za to klienta z kina? Oferują produkt czyli wyświetlanie
      filmów i nie można nikogo usunąć za to, że zje sobie batonika ze sklepu. Tożby
      ich za to można było procesami zamęczyć i finansowo wykończyć.
      • Gość: ;;;;; Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:44
        Ale najpierw trzeba by było mieć końskie zdrowie, żeby to oni nas nie
        wykończyli.....
        • Gość: Wiosna Idea dla pasjonata. IP: netsystem4.netsystem* / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 15:03
          Jak ktos ma kapital i ochote to powinien myslec o otwieraniu malych kin z
          zakazem jedzenia.Do takiego to bym chodzila z przyjemnoscia,nawet gdyby bilety
          byly drozsze.
    • ferris.b Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 15:03
      Ale ptzeciez nie chodzi o to, zeby jesc przed czy po tylko w trakcie! precz z kinowym zamordyzmem!
      Bede wnosil co mi sie podoba i gdzie mi sie podoba! to proba wycisnienia z widzow kazdego grosza.
      zwykle zakupy (picie plus cos do jedzenia) to w duzych kinach wydatek rzedu 15-16 zlotych. to skandal
    • Gość: wkurzony kinoman Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: *.sympatico.ca 08.08.06, 15:13
      od coca-coli legna sie zaby w brzuchu a od popcornu amerykanom i kanadyjczykom
      urosly grube pupska, poza tym to jedzenie smierdzi a szeleszczenie papierow i
      mlaskanie przeszkadza w ogladaniu filmu; najesc sie mozna w domu
    • Gość: czytelnig Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj IP: 217.153.88.* 08.08.06, 15:17
      czy dla kin ważniejsza jest konkurencja czy widzowie - dla mnie wymuszanie
      kupowania tylko w przykinowych barach przy tak wysokich juz cenach biletów tak
      drogich produktów, niekoniecznie dobrej jakości jest ignorowaniem widza dla
      którego powstało kino - chyba że widz jest dla kina!!!
      • cze67 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 15:20
        Nikt nie wymusza kupowania - można NIE KUPOWAĆ.
      • critto Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 16:05
        no wlasnie
        • misioo4 Re: Produktów wniesionych do kina nie spożywaj 08.08.06, 19:26
          Mamo a critto to debil !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka