Dodaj do ulubionych

Konflikt w chorzowskim PiS-ie

13.10.06, 09:03
Prawda jak to najczęściej bywa leży pośrodku. Sebastian Nowok jest znanym
aktywistą kościelnym i rzeczywiście mógł mieć z panią poseł platformę
porozumienia w kwestiach religijnych (pani Maria Nowak to osoba, która ze
swojej wiary zrobiła sztandar i obnosi się nim po kraju). Jakim Sebastian
Nowok jest działaczem politycznym - nie wiem, ale skoro w tak widowiskowy
sposób odchodzi z partii i o tej decyzji pisemnie powiadamia Kaczyńskiego to
dla mnie jest po prostu słabiutkim graczem, który dał się po prostu
sprowokować. I przegrał. Nie sądzę żeby w partii przelewali po nim morze łez.
A jeśli ktoś liczy na to, że Kaczyński odpisze .... albo zadziała ... ;o))))

Sebastianie drogi - w tajemnicy Ci powiem, że ognisk zapalnych Maria Nowak
podpaliła dość sporo w podległym sobie rejonie. W związku w tym nic tak nie
jednoczy jak wspólny wróg. Czas pokaże kto naprawdę ma siłę. Mandat
parlamentarzysty nie wystarczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: fsd Konflikt w chorzowskim PiS-ie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 09:07
      ... napisał Nowak, sugerując, że Maria Nowak tę zasadę łamie
      • Gość: Nauczycielka Re: Konflikt w chorzowskim PiS-ie IP: 139.100.140.* 13.10.06, 12:29
        Tak się składa, że przez moje lata pracy w szkole średniej dobrze poznałam panią Nowak, jak była dyrektorką szkoły. Otóż ta Pani, nauczycielka matematyki z oceną dost na dyplomie, prowadziła wtedy Liceum Katolickie i jednocześnie, choć krótko, górniczą szkołę zawodową. Zawsze miała w sobie nieograniczony pęd do władzy i dążyła do tego głównie na barkach kościoła. Wszędzie gdzie się pojawiała to koło niej był ksiądz, zapraszała ich na spotkania, do szkoły, w życiu prywatnym, finansowała swoją parafię i dzięki temu nabrała rozgłosu bo ksiądz w niedzielne msze wygłaszał publicznie jaką to kwotę na kościół przekazała Pani Maria Nowak lub jej syn Jacek. W ten sposób oboje stawali się znani w środowisku Starego Chorzowa. Jak była radną organizowała też darmowe spotkania w Domu Kultury dla emerytów i ręcistów, dzięki czemu emeryci wysławiali ją pod niebiosa i szturmem poparli w wyborach do sejmu. Prawda jest jednak taka, ze jej katolicyzm jest tylko na pokaz, nie sensem życia, a środkiem w dążeniu do celu jakim jest pieniądz i władza. W trakcie jej dyrektorstwa nauczyciel w szkole to był nikt. Wół roboczy któremu można płacić głodowe pensje, przez co rotacja kadry w szkole była olbrzymia, bo każdy który zauważył że szkoła dla niej jest tylko środkiem do bogacenia się to zaraz odchodził. W czasie jej rządów gdy przejmowała budynek szkoły zawodowej nastąpiło faktyczne zagrabienie całego jej majątku. Co się stało z meblami, pomocami naukowymi, wyposażeniem itp. to nikt nie wie bo wszystko zostało wywiezione przez Dyrekcje. Liceum Katolickie było jeszcze wtedy szkołą społeczną na którą płacili rodzice, więc można powiedzieć że była to jej szkoła. Cała księgowość tej szkoły, większość pracowników i część nauczycieli to byli wierni znajomi z klanu Starego Chorzowa, a szkoła wtedy była tylko firmą dla Pani Dyrektor, czyli źródłem niekontrolowanych dochodów. Część uczniów to byli dzieci wpływowych rodziców. Wpływowych na tyle, ze potrafili zapłacić (dać darowiznę) na szkołe, w zamian za ukończenie szkoły i zdanie matury ich dzieci matołów. Dochodziło do tego, że w dniu matury gdy pewna uczennica nie przyszła na egzamin bo jej nie zależało, to nauczyciele dzwonili po nią aby przyszła. Nie wspomne, że większość tych matołów pozdawała, bo Dyrekcja przymykała oko na ściąganie, bo przecież ojciec był wpływowy i współpracował z Dyrektorką (dawał darowizny). Teraz Pani dyrektor jest na urlopie bezpłatnym, bo głosy emerytów wystarczyły jej by zostać posłanką. Czas więc przyszedł, aby wypromowała swego synka na radnego, a najlepiej na prezydenta miasta, bo przecież na górze ma układy. W jej oświadczeniu majątkowym nie ma ani słowa o kamiennicy którą posiada i o firmie (złomowcu), którą pięknie nazwała jako "punkt recyclingu samochodów osobowych). Z pewnością ona nie posiada nic i jest biedna na mysz, bo wszystko jest przepisane na synów.
        Podsumowując liczy się tylko kasa, kasa i jeszcze raz kasa, a nie człowiek i dobro innych. Sposobem na jej zdobycie i utrzymanie się u władzy jest obcowanie z klerem i wpływowymi osobami, podobną drogą idzie teraz jej syn Jacek (radny miasta Chorzowa) i jestem przekonana, że też osiągnie ten pseudo sukces, bo ludzie ze Starego Chorzowa znowu zagłosują na "swego chłopa". Tak samo pani Nowak utrzyma się na następną kadencję.
        • fyrlok Re: Konflikt w chorzowskim PiS-ie 13.10.06, 12:36
          rycerka-bozogrobowiczka :))))))))))

          ile swietych obrazków i koniaków to kosztowalo ?
        • yasmin_ch do Nauczycielki 13.10.06, 13:45
          Ciekawe Nauczycielko jaka Ty mialas ocene na dyplomie z jezyka polskiego?
          Mam nadzieje, ze nie jestes polonistka.
    • Gość: expat Re: Konflikt w chorzowskim PiS-ie IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.06, 12:30
      PiS, to lewusy. Tyle tylko,
      ze "narodowe"/"nacjonalistyczne"
      i, w bardzo negatywnym sensie, konserwatywne.

      A nie zadna tam, podobno
      pozytywnie konserwatywna, "prawica".

      S.Nowok:

      pis - to pegeerowska cepelia,
      ferajna koleszków-intrygantów-wyzeraczy,
      Slaskowi nie pomaga, ino fest szkodzi.

      Wybierz sobie prawdziwa partie,
      rozsadna, umiarkowana, logiczna,
      konstruktywna, produktywna, pro-slaska.

      Jest ich kilka. Partie i inicjatywy.

      Pierwszy krok juz zrobiles - BRAWO!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka