sebastian64
07.11.06, 13:44
Jak podało przed chwilą radio Tok FM najsłynniejszy polski bezdomny - Hubert
H., który kilka miesięcy temu obraził słownie w obecności policjantów na
dworcu centralnym w Warszawie prezydenta Kaczyńskiego i był poszukiwany został
"odnaleziony" w Katowicach ! Pomijam wątek znieważenia prezydenta przez
bezdomnego gdyż interesuje mnie to, iż trafił on nie gdzie indziej tylko do
Katowic
Już nie raz na tym forum zauważono, że katowickie centrum roi się od potocznie
zwanego "menelstwa" - bezdomni, narkomani, element półświatka; zauważam to ja
sam i zauważają to moi znajomi oraz współpracownicy z innych miast Polski. W
innych miatach menelstwo też występuje ale jest po pierwsze skoncetrowane na
jakimś małym obszarze jak np. okolice dworca a po drugie występuje w znacznie
mniejszej ilości.
Tymczasem w Katowicach opanowane jest całe śródmieście- widać ich w bramach,
na ławkach, stoją przy skwerach, na ulicach, koło sklepów itd...i jest
niesłychanie dużo w porównaniu z innymi miastami - na samym dworcu jest ich
chyba więcej niż na o wiele większym dworcu warszawskim.
Co takiego jest w Katowicach, że menele z całego kraju tutaj zjeżdżają i
urzędują ?
Czy mamy najlepszą w kraju opiekę społeczną, która słynie wśród polskich
meneli z ciepłych ubran i dobrej kuchni ?
Czy może mamy najbardziej nieudolne służby w kraju, które nie są w stanie czy
nie chcą zająć się problemem "marginesu społecznego" w Katowicach
A może to jakiś ogólnopolski eksperyment socjologiczny mający na celu
sprawdzenie jak będzie wyglądac centrum dużego miasta, gdzie 30% społeczeństwa
stanowi element ?
macie jakieś własne hipotezy lub przemyślenia ?