Dodaj do ulubionych

Omówienie tematu 3

IP: *.localdomain / 192.168.0.* 06.05.03, 23:00
Agnieszka Górska to uczennica III LO w Katowicach, chyba dobrze
rozumiem. Takie maturalne wypracowanie? No, chyba, że właśnie
maturalne, szkolne, upupione do szpiku kości. I jak pan Tadeusz
ma zachwycać kiedy opisuje się go nijako, w jaki sposób poczuć
dreszcz wobec zawadiackiej natury Kmicica kiedy Górska
najzwyczajniej w świecie go olała. A chłopi nawet nie poczuli
swoich Lipiec. Tak płytko każułane omówienie nie służy niczemu.
Każdy oglądał większość ekranizacji, wycieczki klasowe do kina
były świtną okazją. I teraz omówienie na poziomie, hm, prawdę
mówiąc nie mam pojęcia, co to za poziom, nad który nic nie
wzlatuje. Maturzyści chyba lepiej poczuli to, co w lekturze
poczuli, a w filmie nie bardzo.
Obserwuj wątek
    • Gość: mirka Re: Omówienie tematu 3 IP: *.pool.mediaWays.net 07.05.03, 12:22
      autorka opracowanie napisala:
      "Do ostatnich ważnych produkcji można zaliczyć również Quo
      vadis" Henryka Sienkiewicza w reżyserii Jerzego Kawalerowicza,
      które mogliśmy oglądać wcześniej w wersji amerykańskiej. Film
      nakręcony został z ogromnym rozmachem. Sceny zbiorowe, często
      drastyczne, miały szokować widza, co podkreślało okrutny los
      pierwszych chrześcijan, więc obrazy ukrzyżowania i lwów
      atakujących ludzi na scenie amfiteatru rzymskiego, na pewno
      przykuły uwagę. Duże zainteresowanie wzbudziła postać Nerona,
      którego, jako szalonego władcę i artystę, zagrał Michał Bajor. "
      nie wiem jak mozna napisac tyle pozytywnych bzdur o tym filmie,
      film nie jest wogole spojny, aktorzy graja jakby kazdy w innej
      sztuce/filmie, scenografia fatalne, montarz koszmaryny, a
      podczas lwow z chrzescijanami czlowiek tylko zwraca uwage na to
      ze lwy nie atakuja jesli ofiara sie nie rusza, ani jedna scena
      filmu nie powoduje wzroszenia, jedyne uczucie ktore towarzyszy
      filmowi to narastajace przerazenie jak mozna bylo nakrecic
      takiego potworka, i jeszcze jedno dlaczego autorka napisala tak
      wiele o sienkiewiczu, nie mozna bylo wspomniec a paru innych
      ekranizacjach ktore byly naprawde dobre jak
      np. "Wesele", "Mistrz i Małgorzata" a ktore tez sa lekturami
      szkolnymi choc ta druga nie jest obowiazkowa, wspomniec o
      ekranizacji tak cudownej ksiazki jak "Mały Książe", wydaje mi
      sie ale moze sie tu myle ale Hłasko tez znalazl sie juz na
      indeksie lektur szkolnych a "Baza ludzi umarlych" jest cudowna
      ekranizacja "Nastepnego do raju", mysle ze znalazlo by sie
      jeszcze pare lektur ktore warto omowic, dlaczego autorka
      ograniczyla sie tylko do tak waskiego/mocno polskiego zbioru,
      rzeczywiscie temat moze byc nie popularny a to dlatego ze nad
      wyborem, przypomnieniem siebie zekranizownych lektur trzeba sie
      troche zastanowic zeby nie ograniczyc sie tylko do sienkiewicza,
      mickiewicza, rejmonta i zeromskiego bo niezbyt wytrawnych
      kinomanom i ksiazkomanom trudno jest jest odnalezc potrzebne
      ekranizacje do napisania ciekawej pracy, a i tym drugim potrzeba
      jest dluzsza chwila zastanowienia co by tu dodac ja sama nie
      zastanawialam sie zbyt dlugo podrzucajac propozycje wiec pewnie
      cos waznego pominelam, a maturzysci wybieraja temat ktory da sie
      zaczac jakim jednym zdaniem i ktory bedzie sie "sam" rozwijal
      pod wplywem ich wlasnej wrazliwosci a takim tematem jest temat 1
      • fizmos co ty nato ? 07.05.03, 19:26
        to wąskiegrono to ostatnie "wielkie" ekranizacje na styl amerykański ale tyklo
        styl bo nawet amerykanom lepiej wychodziło przenoszenie na ekran wielkich dzieł
        literatury "wojna i pokój" z piękna Audry,"anna karenina" a nawet
        amerykańskie "Quo Vadis" znacznie przewyszało polskie
        • Gość: mirka Re: co ty nato ? IP: *.pppool.de 07.05.03, 19:48
          nie jestem przeciwko wielkim produkcjom, choc takie filmy
          zreguly mnie nudza ale ludzie na nie chodza tak jak chodza na
          killerow dwoch, uwazam ze "ogniem i mieczem nie bylo najgorzej
          zrobione" (najwieksza wpadka to pani izabela ktora wiekowo mogla
          by byc juz babka a nie panna w tamtych czasach), nie
          widzialam "przedwiosnia" ale jakos nie spieszy mi sie do niego,
          widzialam za to "Quo vadis" i to po "gladiatorze", ktorego wraz
          ze znajomymi zjechalismy strasznie, a potem sie okazalo ze w
          porownaniu z "Quo vadis" to perelka, bylam strasznie
          rozgoryczona, myslalam nie zachwyci mnie to bo znam opowiesc no
          i coz....perelka to nie jest, ale nie myslalam ze bedzie to
          takie dno, zrobione przez takich partaczy, tam kazdy gral jak
          chcial, moze nawet niektorzy dobrze ale to wszystko nie tworzylo
          zadnej atmosfery, ktos mowi ze trzeba czytac ksiazki a nie
          ogladac filmy, bo to psuje wyobraznie czy jakos tam, ja czytam
          bardzo duzo ale tez duzo ogladam, i powiem tak wole obejrzec
          np. "lot nad kukulczym gniazdem"(dosc oblatany przyklad co?) niz
          czytac sienkiewicza, a na koniec jeszcze jedno dla tych ktorzy
          uwazaja ze lepiej czytac niz ogladac "popiol i diament",
          czytalam i ogladalam i chyba wszyscy czytali i ogladali
    • fizmos Re: Omówienie tematu 3 07.05.03, 19:12
      racja filmy są do oglądania a książki do czytania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka