Gość: roro68
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.05.07, 23:48
Jeżeli towarzystwo z sądu rodzinnego w Bytomiu nie zostanie po tej tragedii
rozgonione na cztery wiatry, to znaczy, że śmierć tej dziewczynki poszła na
marne. I że kolejne dzieci znajdują się w koszmarnym zagrożeniu. Kuratorki
bytomskie to są paniusie, zadowolone z siebie damy, które nie widzą
jakichkolwiek problemów a jeśli widzą, to twierdzą, że nic się nie da zrobić.
Ci ludzie są współwinni. Matka alkoholiczka już dawno przestała dawać
gwarancję normalnego funkcjonowania, nawet jej odpowiedzialność w takim
stadiom choroby alkoholowej stoi pod wielkim znakiem zapytania, bo czego można
oczekiwać od dorosłej osoby, która popełnia powolne samobójstwo?! Natomiast
trzeźwe i opłacane przez nas pracownice z sądu rodzinnego miały obowiązek
zapobiec tragedii tym bardziej, że nic nie podziało się tu nagle i z
zaskoczenia. Scenariusz rozwoju wypadków jak z podręcznika. Dla pań z Bytomia
jak zwykle nie było problemu. Nie pierwszy raz i obawiam się, że nie ostatni.
Wieczny odpoczynek małej Magdzie, przynajmniej na tamtym świecie nie wyłączą
Ci prądu i internetu, dziewczynko +. R.I.P