Gość: eusta
IP: 83.238.180.*
21.08.07, 21:23
OK. Miasta powinny się promować ludźmi, bo ludzie to twarze,to
osobowości, które (słusznie-niesłusznie) przekładają się na
wizerunek miasta.
Nie znalazłem polskiej wikipedii o Bellmerze mimo, że ponoć polska
wikipedia jest jedną z największych na świecie.
Czy fakt, że Bellmer urodził się w Katowicach miał dla jego
twórczości znaczenie? Z tego co wiem nie bardzo.
Czy promowanie się jego nazwiskiem nie jest tylko nachalną podpinką
niego?
Kiedyś Sopot promował się faktem, że jest miejscem urodzenia
Nikolausa Karla Günthera Nakszyńskiego vel Klausa Kinskiego;
człowieka, który zwykł mawiać, że urodził się na jakimś zadupiu we
wschodnich Prusach.
Myślę, że głębsze skojarzenie miejsc, z osobami, które się w nich co
prawda urodziły, ale szybko jak to możliwe z nich wyjechały i na
pewno w nich nie zmarły, nie najlepiej świadczy o tych miejscach.
Ale w końcu takie miasta jak Katowice to nie najlepsze miejsca, a
skojarzenia są raczej powierzchowne. Powodzenia!!!