Dodaj do ulubionych

Apartamentowce, precz z naszego osiedla

IP: *.voip.noos.fr 04.10.07, 19:14
Rzeczywiscie przepiekne to blokowisko!!! Jeszcze ladniejsze niz
dworzec, palac slubow, i jak sie to od czolowej estetki Irmy
dowiadujemy, kino kosmos... Panowie architekci powinni isc do
pierdla za zafundowanie nam tego modernistycznego gowna.
Obserwuj wątek
    • Gość: M Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.07, 20:27
      Jak na tamte czasy nie jest złe.

      Ale dzisiaj bym to wyburzył za wyjątkiem kukurydz. Tak w ogóle to w Katowicach
      zostawiłbym z budynków powstałych po 1945 r. tylko spodek, skarbek, no i z
      bloków gwiazdy i kukurydze właśnie. Reszta pod drogi!
      • Gość: es Boże... ten koszmar pt "Kukurydze" można chyba por IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 16:36
        porównać tylko z tzw "galeriowcami" we Wrocławiu - opodal b.Poltegoru.
        Jestem w szoku ze komuś sie to może podobać. Chyba mam jakis spaczony gust - ale te "kukurydze" to jakas koszmarna pomyłka.
        • Gość: Miód Sztuczny "Żić" się pisze przez "Ż"!Jak "owoc żywota twojego IP: *.adsl.alicedsl.de 08.10.07, 07:37
          "Błogosławiony owoc ŻYWOTA twojego - Jezus"

          Nie muszę chyba mówić dlaczego tekst tej modlitwy zmieniono z dawnego "owoc
          twego łona" ... łono kojarzyło się jednoznacznie, a żywot... najwyżej na Śląsku.
          Ale jeśli już piszemy, to tylko tak.
          • Gość: VnfoL "Rzyć" się pisze przez "rz" jak czeska řiť IP: 83.238.180.* 08.10.07, 08:55
            "Rzyć" się pisze przez "rz". To staropolska nazwa d.upska. Po czesku
            řiť - znaczy to samo.

            nie znasz się to nie pisz.

            To smutne, że życie kojarzyci się z d.upą. :(:(
            • Gość: tauzeniak od 37 l. Tauzen jest OK IP: *.chello.pl 08.10.07, 12:55
              Same bloki już się trochę zestarzały, teraz się buduje inaczej, najbardziej mnie
              wkurzają wąskie i nieużyteczne balkony, poza tym jest nieźle. Układ
              urbanistyczny jest znakomity i funkcjonalny, położenie osiedla wymarzone.
              Zastrzeżenia budzi SM Piast, można by lepiej dbać o osiedle, na wielu chodnikach
              można się zabić.
              Reasumując zgadzam się, że to jedno z najlepszych osiedli w kraju i że nowe
              bloki to kiepski pomysł.
          • Gość: slazaczka Re: "Żić" się pisze przez "Ż"!Jak "owoc żywota tw IP: 212.106.136.* 08.10.07, 14:25
            Rzić = 4 litery czyli d.u.p.a(lub tyłek). Występuje w gwarze i z
            czeskiego(rit) wypada to napisać przez er-zet więc nie myl pojęć
            jeśli ich nie rozumiesz.
          • Gość: Słona Szynka Wyhamuj IP: *.ists.pl 08.10.07, 18:04
            Za dużo LSD bierzesz.
        • Gość: Katowiczanin Tauzen najpiękniejszy???? IP: *.chello.pl 08.10.07, 12:10
          Wadziłbych się. Ptasie na Brynowie jest duzo ładniejsze, )przez co mieszkania o 50 proc. droższe niż na Tazuzenie). Ładniejszy od Tauzena jest tez moim zdaniem Manhattan na pograniczu Ochojca i Piotrowic.
          • baby1 Re: Tauzen najpiękniejszy???? 08.10.07, 12:58
            Zgadzam się, że Ptasie Osiedle jest ładniejsze. Jest jeszcze w
            Katowicach kilka ładniejszych miejsc, ale Tysiąclecie ma dużo zalet:
            blisko duży park, zieleń na miejscu, przedszkola, szkoły łatwo
            dostępne, doskonały dojazd do centrum... Wadą tego osiedla jest brak
            ładnych dużych mieszkań.
            • amoremio Re: Tauzen najpiękniejszy???? 08.10.07, 17:37
              Zaleta: daleko od Katowic, a blisko do Chorzowa. :)
              • Gość: tauzen Re: Tauzen najpiękniejszy???? IP: *.chello.pl 08.10.07, 18:35
                Tak daleko do Katowic? Autobusem z Dolnego jadę góra 5-10 minut,
                tramwajem 10-15 minut. Do Chorzowa też blisko, droga podobna.
                Manhattan ładniejszy od Tauzena? Nie rozśmieszaj mnie. Mieszkałem na
                Tauzenie teraz na Mahattanie. Różnica ogromna. Na Tauzenie jest
                czyściej, mnóstwo zieleni, blisko park, blisko do centrum, wieżowce
                nie tak szare jak na Mahattanie.
    • Gość: Silesia Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 04.10.07, 20:28
      To już przechodzi ludzkie pojęcie czego stare dziady oczekują od Katowic. Co
      mnie obchodzi to że kolesie zaprojektowali osiedle za czasów Gierka czy Bieruta
      i teraz żądają sobie praw autorskich i klepnięcia każdej zgody na inwestycje.
      Mogliby się wkurzać gdyby ktoś ingerował w wygląd budynków które zaprojektowali,
      ale nie mają praw do krajobrazu wokół tych budynków!

      Nie dajmy się ludzie ogłupić! Tacy ludzie jak Ci dwaj wstrzymują wiele
      inwestycji w tym mieście!

      STOP EMERYTOWANYM GANGOM!!!
      • Gość: swoboda_t/1000city Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 20:38
        Architekci architektami. Ale odpowiedzcie sobie ludzie sami
        spogloądając na zdjęcia Tauzena po wybudowaniu tego pierwszego gów.a
        na Piastów - czy to wam się podoba, czy to was nie razi, czy to
        pudło tam pasuje?? Równie dobrze można zabudować Rynek w Krakowie
        albo Plac Zamkowy w Warszawie jakimiś koszmarkami i cieszyć się, że
        coś się buduje. Tauzen mozę się podobać lub nie, ale jak ktoś ma
        elementarne poczucie smaku i łądu to musi przyznać, że budowa tego
        abrachła w tym miejscu jest skandalem. Te pudła przeszłyby w
        okolicach kościoła na dolnym, nigdzie indziej na Tauzenie nie
        pasują. Ja wiem, że poziom smaku architektonicznego u przeciętnego
        Polaka jest żałosny, ze burdel w przestrzeni publicznej to w tym
        kraju norma, ale to nie powód, by godzić się na zagracanie
        nielicznych w kraju miejsc, które wyglądają spójnie i były budowane
        z jakimś pomyślunkiem.
        • Gość: kornn Powstaje betonowy koszmar IP: *.katowice.n4a.pl 04.10.07, 21:41
          Co by nie powiedziec o budynkach to jednak do tej pory osiedle
          bylo przejrzyste, byla przestrzen, zielen. Teraz przez zaciesnianie
          zabudowy tymi okropnymi gmaszyskami, osiedle staje sie jakims
          betonowym koszmarem. Ciekawy jestem do czyjej kieszenie w
          spoldzielni Piast poszly pieniadze ze sprzedazy tych dzialek. Czy
          dla tych kilku srebrnikow warto bylo tak popsuc standard zycia
          mieszkancom tysiaclecia?
          • Gość: gazaj Budują poza osiedlem IP: *.gl.digi.pl 05.10.07, 11:15
            a nie na osiedlu.
            • Gość: bogusia Re: Budują poza osiedlem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 00:52
              Poza osiedlem, bo te działki zostały niedawno sprzedane. Ale to są integralne
              fragmenty Osiedla. Już pierwszy budynek zasłonił ludziom widok z okien - nie
              jest miłe podglądanie ludzi lub bycie podglądanym w e własnych mieszkaniach, co
              przy tak małych odległościach jest nieuniknione. Wiem bo sama mieszkam na
              Tysiącleciu. Osiedle ma piękną zieleń, wygrało dwa razy z rzędu konkurs na
              najbardziej zielone osiedle na Śląsku. A teraz wycięto wiele pięknych drzew, by
              postawić mury. Nawet nie biorąc pod uwagę praw autorskich architektów nie
              powinno sie niszczyć koncepcji osiedla i "zagracać" przestrzeni.
        • Gość: Baz Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:20
          > Architekci architektami. Ale odpowiedzcie sobie ludzie sami
          > spogloądając na zdjęcia Tauzena po wybudowaniu tego pierwszego
          gów.a
          > na Piastów - czy to wam się podoba, czy to was nie razi, czy to
          > pudło tam pasuje??

          To chyba pierwszy po kukurydzach blok ktory nie przypomina
          gierkowskich klockow. I nie musze patrzec na zdjecia. Mam ten widok
          na codzien.
          Szlaenca ktory zaprojektowal Tysiaclecie skazalbym na dozywotnie
          mieszkanie w tym koszmarku z zakazem opuszczania. Skoro jest takie
          sliczne i funkcjonalne to nie bedzie mu rozbilo problemow zapier...
          os sklepu do sklepu z przerwa na poczte po tych pokreconych
          uliczkach i "przecinkach" o ktorych trzeba wiedziec,zeby gdzies
          trafic. Bo logiki w tym osiedlu za grosz.
          • Gość: cho Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.wifi-networks.pl 08.10.07, 00:29
            Nie podoba ci się, wynoś się. Ja cię na tym osiedlu z twoim krzywym ryjem nie
            potrzebuję, kup sobie mieszkanko w scc z widokiem na parking. Ja na tym osiedlu
            mieszkam od lat i nie zamierzam sie wyprowadzac. Jak ktos marudzi, ze mu sie
            uliczki nie podobaja, niech wypada do superjednostki. Jak komus sie nie podobaja
            duze okna, wypad na ptasie osiedle - tam maja slepe kuchnie. Rece precz od
            mojego zielonego osiedla, skonczcie je zabudowywac jakimis szkolami i szkolkami,
            blokami i innymi. Won od mojej zieleni!
        • Gość: ślonzok Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: 80.51.236.* 08.10.07, 05:04
          Masz 100% rację!!!
      • Gość: lola Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.ingbank.pl 08.10.07, 08:26
        słuchaj Silesia, i dobrze sobie zapamietaj co napisze Ty i Tobie
        podobni. Ci architekci to nie "Stare dziady" ale starsi ludzie,
        których poglądy i opinie należy szanować tak jak wszystkich. A
        osiedla to nie tylko bloki, które moga sie podobać lub nie ale
        miejsce stworzone do życia dla ludzi: skwerski, trwawniki, zieleń,
        drzewa, ławeczki - na którymi Spółdzielnia Piast czuwa należycie i
        dzieki temu żyje sie tu wspaniale. Twoje pokolenie zabetonuje pewnie
        wszystko i sprzeda dziadka za 30 srebników no ale jak wiesz wszystko
        działa w dwie strony - na końcu zabetonują Ciebie. Tysiaclecie to
        Oaza, którą należy chronić - dlatego uważam że Spółdzielnie
        popełniła duży błąd - ale przecież wszystko można jeszcze naprawić
        (no może nie wszystko - tych pięknych drzew, które
        wycięląmkrakowskam firma już nie. A tak na koniecto życze wszystkim
        miłego dnia i więcej kultury i życzliwości
      • elwis_v Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla 08.10.07, 08:58
        Z takim bezmyślnym konformistycznym podejściem, to będziesz mieszkał
        w urbanistycznym gniocie, a bahora zamiast do parku z zielenia to do
        parku z betonem i szkłem wśród apartamentowców dla..szemranych
        biznesmenów będziesz wyprowadzxać, chesz tak??Osiedle to budynki
        plus teren dookoła ich, to twoży jedna całosc.
        • Gość: no ja Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 08.10.07, 13:16
          ale przynajmniej nie w kumunistycznym! precz z kumunom!
      • Gość: smyk Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 10:25
        TO czy oni mają wyrazić zgodę czy nie mało mnie obchodzi tu rozchodzi się o to
        że za pare lat na naszych osiedlach nie zostanie nawet trawa a jak będziemy się
        dusić w smogu to dopiero wtedy zaczną się gorzkie żale ale wtedy będzie już za
        późno dużo za późno.


        ZABETONUJMY WSZYSTKO ZGINIEMY SZYBCIEJ NIż MYśLIMY!!!
      • Gość: dana Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 17:23
        zgadzam sie. panom socrealistycznym architektom w glowach sie
        poprzewracalo. prawa autorskie za zaprojektowanie blokow! jezu! to
        tak jakby broniewski domagal sie nobla za swoje wiersze. fe.
    • Gość: swoboda_t/1000city Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 20:33
      Chłopie, przyznaj po prostu od razu, zę nie masz zielonego pojecia o
      architekturze, brak Ci smaku i sprawqa będzie jasna. Ja mieszkam na
      Tauzenie i uważam osiedle za wspaniały projekt. Kilka rzeczy
      zrobiłbym iaczej, ale całość broni się po tylu latach. Dla panów
      Buszko i Franty gratulacje, bo naprawdę im się Tauzen udał. Niestety
      typowa dla Polski zabudowa bez ładu, smaku i skladu dotarła już i
      tutaj. Lidl w kształcie stodoły wygląda jak wielkie gów.o na
      elegancko przystrzyżonym trawniku. Nowy budynek, kóry już stoi przy
      Piastów razi swym wyglądem i brakiem podobieństwa do starych bloków.
      Kolejne dwa budynki będą od niego nieco ładniejsze, ale równie
      niepasujące do reszty. Za wydanie zgody na budowę tych gniotów ktoś
      powinien siedzieć. Gdyby tam postawili np. kukurydze to no problem,
      bo pasowałyby do reszty. A tak mamy architektoniczny bałagan. Już
      nie mówię o tym, że teren powinien był zostać zagospodarowany jako
      skwer i tak potrzebny na Tauzenie plac zabaw dla dzieciaków (choćby
      taki jak na sąsiedniej Różance) i że po postawieniu nowych bloków
      ich mieszkańcy będą sobie nazwajem i sąsiadom ze starego budynku
      patrzeć w okna. Jeszcze bardziej debilny jest pomysł budowania
      bloków w miejscu parkingów przy Chorowskiej. Bo naprawdę trzeba być
      debilem, żeby kupić mieszkanie przy ruchliwej ulicy i skandalicnzie
      krzywym torowisku z jednej, i w bezpośredniej biskości bloków z
      drugiej strony. Prawie na całym Tauzenie udało się uniknąć zjawiska
      zaglądania w okna, to teraz kur.a upychają takie gnioty na siłę.
      Tyle jest wolnego miejsca w rejonie kościoła (tam, gdzie dzikie
      garaże) czy w pobliżu Lidla, to stawiają kupę akurat tak, żeby
      pogryzła się z innymi blokami i tak, żeby ludziska sobie patrzeli w
      talerze. Inwestycje tak, ale niech to ma sens, jakiś smak. Jakby te
      nowe bloki były kukurydzami to luz, a tak to po prostu wyraz
      architektonicznego i urbanistycznego barbażyństwa i dyletanctwa.


      P.S.: S.M. Piast to banda skorumnpowanych skur.... i nie dziwi mnie
      ich postawa. Było ćwoki się spytać spółdzielców, bankowo zażyczyliby
      sobie tam skwerów i placów zabaw, choćby za te 86 groszy podwyżki
      czynszu. Ale oni w dup.e mają interes mieskzańców i tak górnolotne
      pojęcie jak ład architektoniczny, więc lekką reką oddali teren pod
      te gów.a. Ile z tych paru baniek wpadło do prywatnych kieszeni, hę??

      Przepraszam za język, ale krew mnie zalewa jak o tym myślę.
      Pie..ijmy też zw miejsce "nieużytków" WPKiW jakąś Park Marina,
      albo Miasteczko Parkowe, to dopiero będzie pięknie.
      • Gość: kaja Ty masz świetny gust IP: *.gl.digi.pl 05.10.07, 11:19
        a wszyscy inni albo mają taki sam jak twój, albo w ogóle gustu nie
        mają.

        Otóż przyjmij do wiadomości opinię mieszkańca tauzena, że jest to
        osiedla źle zaprojektowane. Brakuje tu parkingów i garaży oraz
        miejsca na nie.

        Same mieszkania są w większości źle rozplanowane - kuchnie - długie
        kichy, albo małe klitki, w któych trudno się poruszyć, ciasne
        balkony nienadające się do korzystania z nich (co sam przyznaje
        projektant) itp. kwiatki.

        Dlatego wychwalanie tauzena świadczy o kiepskiej wiedzy na temat
        urbanistyki.

        Osiedla są dla ludzi, a nie dla ich projektantów!!!
        • Gość: swoboda_t Re: Ty masz świetny gust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:22
          MOżna mieć gust odmienny od mojego, ale jak ktoś jest wg. mnie
          dyletantem to mam prawo to powiedzieć. Stylistyka Tauzena może się
          podobać lub nie, ale nie ona jest głównym problemem. Osiedle
          projektowano w czasach, gdy Warszawa albo Syrena były dla większości
          Polaków nieosiagalnym marzeniem, a Malucha nie było nawet w planach.
          Jeszcze na poczatku lat 90-tych nie było problemu z miejscami
          parkingowymi czy garażami. To nie wina projektantów, że 40 lat
          później nastąpił boom motoryzacyjny nie możliwy za komuny.
          Rozplanowanie mieszkań istotnie pozostawia wiele do życzenia, ale to
          nie ma nic wpsólnego z urbanistyką. Było zresztą pokłosiem
          ówczesnych standardów wyznaczanych przez realia PRL. I tak dobrze,
          że nie zrobiono sraczy na półpiętrach, na co ponoć nalegał sam
          Gomułka. Sama urabnistyka na osiedlu jest jak najbardziej poprawna -
          jest dużo zieleni, miejsc do spacerów, z wyjątkiem kilku bloków nie
          występuje patrzenie sobie w okna, pod ręką są sklepy. Tak naprawdę
          brakuje większej ilości placów zabaw, co jest w gestii Piasta, i
          ogólnodostępnego basenu (ten na dolnym jest dla szkół, a obiecanego
          w plastyku jak nie było tak nie ma).
          • Gość: Baz Re: Ty masz świetny gust IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:28
            O czym ty piszesz? Nad gustami sie nie dyskutyje ale funkcjonalnosc
            tego koszmaru jest ZEROWA. Dostepne sklepy... Pod warunkiem, ze
            mieszkasz w tym majaku cpuna od urodzenia i wiesz jak do nich
            trafic, bo wytlumaczenie przyjezdnemu graniczy z cudem. Zadnej
            prostej ulicy, logiki w numeracji zero. Chyba jestes z rodziny tych
            szalencow (bo normalny umysl nie mogl wpasc na takie pokrecone cos)
            ze ich tak bronisz. To osiedle pod wzgledem funkcjonalnym jest nie
            do obronienia.
            • Gość: Tadeusz Re: Ty masz świetny gust IP: *.chello.pl 08.10.07, 01:24
              I to według Ciebie jest argumentem za tym, żeby dopychać tam kolejne bloki ?
              • Gość: herm Re: Ty masz świetny gust IP: 62.87.131.* 08.10.07, 11:31
                Nie, to jest argument aby je wyburzyć.

                Mamy podobne koszmarki we Wrocławiu - na przykład
                poniemieckie bloki z architektonicznymi wynalazkami
                np. wspólna kuchnia na 2 lub 4 mieszkania.

                Dawno należałoby toto wyburzyć ale architekci mówią,
                że toto to eksperyment na światową skalę i zabytek z
                tego robią.

                Albo te galeriowce na przeciwko byłego Poltegoru (hałas)
                albo sedesowce na placu Grunwaldzkim (brak jednej
                prostej sciany).

                Zasadniczo moje zdane jest takie że 95% architektów
                'z uma saszło' i powinno się wobec nich stosować prawo
                iż domyślnie winny - ma udowodnić swoją niewinność.

                A tysiąc - jeśli mieszkania są takie niewygodne jak
                mówicie a do tego zabiera się przestrzeń to z czasem
                ludzie się wyprowadzą i zostanie slums.

                Aż slums wyburzą.

                Tak samo jest w US - osiedla przechodzą tam swoisty
                cykl życiowy - najpierw przychodzi deweloper i buduje domki
                dla klasy średniej. Kupują ci co ich stać (czyli klasa
                średnia) .. potem osiedle staje się popularne albo i nie ...
                aż do momentu jak wprowadzi się pierwsza rodzina z marginesu.

                Potem idzie już szybko = z dnia na dzień ceny domów spadają
                lawinowo bo ludzie wiedzą co bedzię. A jak spadają to kolejne
                rodziny z marginesu sie wprowadzają bo ich stać. I niszczą,
                jak to margines.

                Wynik jest taki że w ciagu 1-3 lat nie poznasz osiedla -
                z ładnych domków powstaje zapieprzony harlem.

                A potem wykupuje toto deweloper w całości, wprowadza
                buldożery i cykl zaczyna się od początku.

                Wiec jak widzicie że taki cykl zaczyna się na 'tauzenie'
                to radzę aby korzystając z dobrych cen mieszkań w te pędy
                zmienić okolicę - bo za kilka lat te mieszkania proporcjonalnie
                do innych sporo stracą na wartości.
                • Gość: wroclaw Re: Ty masz świetny gust IP: *.chello.pl 08.10.07, 13:28
                  Gość portalu: herm napisał(a):

                  > Nie, to jest argument aby je wyburzyć.
                  >
                  > Mamy podobne koszmarki we Wrocławiu - na przykład
                  > poniemieckie bloki z architektonicznymi wynalazkami
                  > np. wspólna kuchnia na 2 lub 4 mieszkania.
                  >
                  > Dawno należałoby toto wyburzyć ale architekci mówią,
                  > że toto to eksperyment na światową skalę i zabytek z
                  > tego robią.
                  >
                  > Albo te galeriowce na przeciwko byłego Poltegoru (hałas)
                  ludzie w nich mieszkaja i sobie chwala, a w kwestii halasu to mysle ze wlasnie
                  spelniaja wazna role przy jego ograniczaniu (bedac na wschod od tych blokow nie
                  slyszysz halasliwej ulicy Powst. sląskich)

                  > albo sedesowce na placu Grunwaldzkim (brak jednej
                  > prostej sciany).
                  Jesli przeszkadza Ci w budynku to ze nie ma prostych scian to znaczy ze sam
                  jestes prostakiem. Lepiej by sie prezentowaly te budynki gdyby byly
                  prostopadloscianami?
                  Sedesowce sa architektonicznymi ciekawostkami i naprawde nie sadze zeby w ich
                  miejsce dalo sie zaproponowac cos bardziej interesujacego. A na brak
                  zainteresowania nie beda cierpiec dopoki obok jest politechnika :p

                  Mundry sie objawil :)
            • Gość: Bartek Re: Ty masz świetny gust IP: 85.127.20.* 08.10.07, 01:44
              >Dostepne sklepy... Pod warunkiem, ze
              > mieszkasz w tym majaku cpuna od urodzenia i wiesz jak do nich
              > trafic, bo wytlumaczenie przyjezdnemu graniczy z cudem.

              Taki nieprzemyślany argument.
              Jeżeli ktoś nie mieszka na osiedlu - to raczej nie korzysta tam ze sklepów. Więc
              co z tego, że nie może ich znaleźć?
      • Gość: Baz Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:25
        Klepanie kotka za pomoca mlotka. Zawsze mozna komus powiedziec, ze
        nie ma gustu bo mu nie odpowiada wizja osiedla rodem z Picassa. To
        osiedle to horror. Ile sie trzeba natlumaczyc komus spoza Katowic
        jak dojechac w konkretne miejsce. Juz samo to wystarcza zeby skopac
        rzyc nacpanemu idiocie, ktory to projektowal. Zero pomyslu, nasrac
        budynkami na zasadzie rzucenia guanem w wentylator i gdzie spadnie
        tam blok. ajefajna kompozycja z loptu ptaka. Tylko ludzie to nie
        ptaki i zyja na ziemi. Funkcjonalnosc mieszkan ponizej krytyki. To
        jest potworek architektoniczny, ktory moze i na jakims konkursie
        nagrody by dostal. Bo jury nie musi tu mieszkac.
      • Gość: Tadeusz no właśnie, dlaczego te gnoje nas nie zapytały ? IP: *.chello.pl 08.10.07, 01:21
        Dlaczego, kanalie ze spółdzielni, nie zapytaliście nas, mieszkańców, czy wolimy
        o parę groszy wyższy czynsz, czy kupę architektonicznego gnoju między blokami ?
        Strasznie wam dziękujemy za tą troskę i grzecznie pytamy ile wzięliście z tych
        transakcji do kieszeni na lewo i macie teraz poupychane na zagranicznych kontach ?
    • Gość: pablo Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:14
      Mam pytanko do szanownych "architektów", dlaczego nie mieszkają w swoim
      "arcydziele" ???? Skoro to takie "piękne i wspaniałe" etc.????

      Przez 15 lat mieszkałem w tego typu blokowiskach,to nie mieszkania a KLATKI dla
      ludzi !!!!
      Akurat blokowiska to powinno się powoli i konsekwentnie burzyć, to kicz PRL ! I
      proszę nie porównywać ze spodkiem, dworcem czy pałacem kultury...bo to inna półka

      Pzdr Pablo
      • Gość: swoboda_t/1000city Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:25
        Mieszkałeś w blokowisku, cyz mieszkałeś na Tauzenie?? Bo Tauzen to
        nie jest zwykłe blokowisko z nasranymi gdzie popadnie pudłami.
        Tauzen to w opinii społeczności polskiego Skyscrapera najlepsze
        osiedle bloków w Polsce i jako jego mieszkaniec mogę się z tym tylko
        zgodzić. Jakość życia i rozplanowanie bije na głowę zdecydowaną
        większość nowopowstałych osiedli "apartementowców", gdzie sąsiedzi
        aptrza sobie do talerzy, a cała zieleń to metr trawnika, żeby psy
        miały gdzie sr... Tu jest mnóstwo zieleni i przestrzeni, kórą teraz
        stopniowo się ogranicza. Żeby chociaż ze smakiem. Ale nie, sadzą
        klocki byle jak i byle gdzie.

        P.S.: Blokowiska nie są wyłaczną domeną PRL czy w ogóle demoludów -
        pełno ich w całej Europie.
        • Gość: pablo Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:30
          Nie kolego mieszkałem an Wilanowie...a obecnie kamienicy na żoliborzu...

          "..Jakość życia i rozplanowanie bije na głowę zdecydowaną większość
          nowopowstałych osiedli "apartementowców" ..." kolego nie porównuj do nowej
          mieszkaniówki, fakt ze zdarzają sie błędy i nie dociągnięcia..ale to są wyjątki...

          Pzdr Pablo




          • Gość: swoboda_t Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:43
            Nowobudowane osiedla są stawiane z myślą o maksymalizacji zysku i
            możliwie najefektywniejszym wykorzystaniu terenu. Bloki stawiane są
            niemal jeden na drugim, zieleń jest ograniczona do minimum, a okna
            przeciwległych budynków umożliwiają pogawędki z sąsiadami. Wiem o
            czym mówię, bo mieszkam na Tauzenie, gdzie w promieniu 200 metrów od
            domu mam kilka, może kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych
            zieleni, a takich "aparatementowców" wiele się naoglądałem. Jakie
            znasz nowobudowane osiedle, na którym możesz iść na ryby, popływać
            żaglówką, poopalać się nago w ustronnym miejscu albo wylądować na
            trawniku śmigłowcem??
            • Gość: Pablo Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 23:31
              "...Jakie znasz nowobudowane osiedle, na którym możesz iść na ryby, popływać
              żaglówką, poopalać się nago w ustronnym miejscu albo wylądować na trawniku
              śmigłowcem??..."

              Marina Mokotów, Osiedle (nie pamiętam) przy polach mokotowskich.... blokowiska
              budowane były bez harmonii i wprowadzały nieład urbanistyczny..zero tkanki
              miejskiej !


              Wierz mi bądz nie ale tu nie chodziło o zieleń ani o oddychanie ale ..po prostu
              były wytyczne aby tak budować - dużo łatwiej było by zapanować nad tłumem w
              trakcie zamieszek..dlaczego to dopowiedz sobie sam.

              Pzdr Pablo
              • acid.jazz Re: Pytanie ...? 05.10.07, 09:04
                Gość portalu: Pablo napisał(a):

                > były wytyczne aby tak budować - dużo łatwiej było by zapanować nad tłumem w
                > trakcie zamieszek..dlaczego to dopowiedz sobie sam.

                Trochę Cię kolego poniosło, delikatnie mówiąc, to wiele mówi o stanie umysłu.
                • Gość: pablo Nie poniosło mnie niestety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 19:20
                  A mój umysł jest sprawny :)

                  Mój śp wujek miał kiedyś oglądał projekty ursynowa jak miały wyglądać (dzielnica
                  w Wawie założona prze komuchów) i powiem ci że był oczarowany zupełnie co innego
                  niż co jest teraz normalne ludzkie budynki przy ulicy etc, niestety projektant z
                  którym wtedy rozmawiał powiedział mu że to nie przejdzie z powodu łatwością
                  zorganizowania zamieszek...już wtedy decydenci przewidywali tego typu zajścia...

                  Pzdr pablo
              • Gość: swoboda_t Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:37
                Nie byłem w Marinie, słyszałem jedynie, że stoi na jakichś skażonych
                terenach i jedną z atrakcji są tam szczury :( Tak czy siak nie
                wydaje mi się, żeby na terenie Mariny była przystań żaglowa (na
                Tauzenie jest) i miejsce odpowiednie dla naturystów (na Tauzenie
                są). Nawet jeśli, jest to wyjątek - praktycznie wszystkie nowe
                osiedla to klocowiska, przy których Tauzen czy choćby Marina to
                przwdziwe oazy.

                pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Tysiaclecie2005.jpg
                • Gość: pablo Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 19:21
                  Szczury to są gdzie indziej, tereny te nie są skażone....Już ci pisałem co z
                  tego że mają naokoło drzewa, skoro i tak ludzie mieszkają w klatkach...zero
                  funkcjonalności

                  Pzdr pablo
              • katarzyna4511 Re: Pytanie ...? 08.10.07, 10:16
                Marina Makotów? Jeśli to osiedle ma być wzorem, to ja dziękuję. Nie
                dość, że całość ogrodzona płotem, to jeszcze każdy blok z osobna ma
                swój wybieg. Zero koncepcji urbanizacyjnej.
                • asbb Re: Pytanie ...? 08.10.07, 10:47
                  Tez tak mysle! Tak przepiekne tereny zostale zmarnowane. Biedni ci ludzie co
                  musza tam mieszkac!
              • Gość: dix Re: Pytanie ...? IP: 195.217.52.* 08.10.07, 12:16
                Gość portalu: Pablo napisał(a):

                > "...Jakie znasz nowobudowane osiedle, na którym możesz iść na
                > ryby, popływaćżaglówką, poopalać się nago w ustronnym miejscu albo
                > wylądować na trawniku śmigłowcem??..."
                >
                > Marina Mokotów,


                No tu Cie, Pablo, ponioslo i to zdrowo - Marina Mokotów ???
                Dla niewtajemniczonych : domek przy domku jakby ktos bawil sie
                w "copy & paste", ogrodzone murem i wyjechanie z tego g.wna w
                godzinach szczytu to korek juz na osiedlu. BEZNADZIEJA, moze
                imponowac co najwyzej nowobogackim.
        • Gość: pablo Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:32
          Odnośnie bloków w Europie... to zupełnie inne bloki dużo wyższy standard od
          naszego ...zresztą tam je się albo wyburza (Berlin) albo mieszka islamska hołota


          Pzdr pablo
        • Gość: jaga Najlepsze osiedle w Polsce? Ale pieprznąłeś! IP: *.gl.digi.pl 05.10.07, 11:22
          Jest to typowe osiedle prlowskie, równie źle zaprojektowane, jak
          wiele innych. Może nadaje się ono do oglądania z zewnątrz, ale
          mieszkanie na tym osiedlu nie jest miłe.

          Oczywiście, gdy ktoś mieszkał tylko na tym osiedlu, to może się mu
          wydawać, że jest to perełka architektury. Nikt, kto mieszkał na
          tauzenie, a potem na innych osiedlach, nie powie, że tauzen jest
          najlepszym w Polsce osiedlem.
          • Gość: swoboda_t Re: Najlepsze osiedle w Polsce? Ale pieprznąłeś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:40
            To nie jest moja opinia, ale opinia ludzi, którzy zawodowo lub
            amatorsko zajm ują się architekturą i urbanistyką. Śmiem twierdzić,
            że mają cokolwiek wyższe pojęcie o temacie niż przeciętny forumowicz
            GW. Tauzen jako jedna z nielicnzych realizacji w Polsce był i jest
            znany i uznawany na zachodzie. Takie są fakty, a nie "pieprznięcia".
            • Gość: Baz Re: Najlepsze osiedle w Polsce? Ale pieprznąłeś! IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:47
              To niech sie tu kwa wprowadza a potem wytlumacza ciotce z Warszawy
              jak do nich dojechac...
              Nie dociera do ciebie, ze to co wg architektow jest ladne moze miec
              zerowa funkcjonalnosc?
              To tak jak z pokazami mody. Trzeba byc intelektualnie bezradna Nelly
              zeby sie pokazac w czyms co jakis wariat sobie wykoncypowal.
              Podobnie jest z tym osiedlem. Tylko niestety jakis intelektyalny
              blondyn zatwierdzil to cos do realizacji.
            • Gość: biniou Re: Najlepsze osiedle w Polsce? Ale pieprznąłeś! IP: *.voip.noos.fr 05.10.07, 13:50
              Mozesz zacytowac jakies nazwisko? wiele osob powoluje sie na ipinie
              zagranicznych architektow, zastanawia mnie komu az tak bardzo
              spodobalo sie w Katowicach...
              • Gość: swoboda_t Re: Najlepsze osiedle w Polsce? Ale pieprznąłeś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 14:22
                Nie pamiętam nazwisk i publikacji, ale postaram się znaleźć w wolnej
                chwili i wrzucić. Jakby co, to na forum GKW i Skyscraper te dane są
                do znalezienia.
                • Gość: Baz Re: Najlepsze osiedle w Polsce? Ale pieprznąłeś! IP: 88.220.76.* 05.10.07, 14:30
                  Ilu z nich przeprowadzilo sie na tauzen? Bo na fotografiach to
                  zajebiscie wyglada. Gorzej jak trzeba tu zamieszkac.
        • Gość: Baz Re: Pytanie ...? IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:30
          > Mieszkałeś w blokowisku, cyz mieszkałeś na Tauzenie?? Bo Tauzen to
          > nie jest zwykłe blokowisko z nasranymi gdzie popadnie pudłami.
          JAK TO NIE??? BEZ SKLADU I LADU. Jakby sie pieciolatek klocjkami
          bawil. Zero logiki, zero konsekwencji. Zero przyjaznosci dla
          mieszkancow.
          • Gość: swoboda_t Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:49
            Istotnie - wytłumaczenie przyjezdnemu jak ma dojechać pod konkretny
            numer to nie lada wyzwanie z racji ilości rond i zakrętów. Ale mało
            mnie to jako mieszkańca interesuje - mnie interesuje, żeby nie
            mieszkać w betonowej pustyni, żeby mieć pod ręką najważniejsze
            obiekty, żebym miał gdzie iść na spacer. W odległości krótkiego
            spaceru mam kilka przedszkoli i szkół (do rozpoczęcia studiów nie
            musiałem opuszczać za edukacją osiedla), dwie poczty, targowisko,
            szereg sklepów, nawet warsztaty samochodowe. Brakuje mi tylko
            oólnodostępnego basenu, który od lat jakoś nie może powstać w
            plastyku. Co jest w Tauzenie nieprzyjaznego?? Że ulice są pokręcone
            zamiast proste jak strzała?? OK, tu jest "konsekwentne, logiczne i
            przyjazne mieszkańcom osiedle":
            tinyurl.com/2glswu
            • Gość: Baz Re: Pytanie ...? IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:55
              No teraz juz wiem... Ktos kto sie wychowal w tym syfie uwaza ze to
              raj. Otoz przyjmij do wiadomosci, ze to jest funkcjonalny koszmar a
              wbrew pozorom wytlumaczenie przyjezdnym jak gdzies dojsc czy
              dojechac JEST WAZNE i swiadczy o PRZYJAZNOSCI osiedla. Mozana
              zaprojektowac cos co nie jest funkcjonalnym koszmarem a posiada
              zielen i miejsca dla dzieci. ale tauzen nie jest, nie byl i do czasu
              zburzenia nie bedzie ani funkcjonalny ani przyjazny.
            • Gość: swoboda_t Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:56
              Chodzi rzecz jasna o fotki na dole strony:
              tinyurl.com/2glswu
              Tam na pewno byś się nie zgubił i łatwo mógłbyś pokierować
              przybyszem :D
              • Gość: Baz Re: Pytanie ...? IP: 88.220.76.* 05.10.07, 14:03
                MNie no... Na rzecznika Uszoka sie nadajesz - ten sam poziom...
                Czy do pustego lba ci nie przyszlo, ze mozna zaprojektowac osiedle
                nie tylko ladne ale i FUNKCJONALNE???? Bo tauzen nie jest takim.
                Samo zamowienie pizzy z pizzerii nie obslugujacej na codzien tauzena
                graniczy z cudem bo jakis nacpaniec wpadl na pomysl, ze ulice nie
                moga byc proste. Ty sie w tym gownie urodziles i uznajesz za swoja
                ojczyzne - takich tez szanujemy. Ale przyjmij do wiadmosci, ze nie
                kazdy tu sie urodzil i ze trafienie z punktu A do punktu B jezeli
                sie w mlodosci nie przebieglo kazdej uliczki po 1000 razy jest
                utrudnieniem? Nie dostrzegasz tego, ze chcac podjechac pod jakis
                blok trzeba wiedziec w ktora przecinke wjechac bo jedna obskuguje
                kilka i nie sa bynajmniej intuicyjnie ustawione? To sa realia. A
                niby piekno tego koszmaru jkest co najmniej dyskusyjne.
                • Gość: swoboda_t Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 14:20
                  Jako, że mnie obrażasz uważam dyskusję z Tobą za bezcelową i
                  zakończoną. Ale na koniec zniżę się do Twojego poziomu i dodam , że
                  tak to już jest w miastach, że nie wszędzie można trafić od razu.
                  Wróć do siebie na wies i bez problemu będziesz mógł wytłumaczyć, że
                  mieszkasz w trzeciej zagrodzie po lewej za remizą.
                  • Gość: Baz Re: Pytanie ...? IP: 88.220.76.* 05.10.07, 14:29
                    Mieszkam w Katowicach od urodzenia. Nie uwazam, zeby to byla wies.
                    • Gość: bob Re: Pytanie ...? IP: 217.8.188.* 07.10.07, 23:07
                      Katowice to wieś niestety, szczegolnie mentalna :(
                      Natomiast co do ukladu Tauzena - jest funkcjonalny i wygodny dla mieszkanca - Nie widzę roznicy czy zaproszę zamiejscowych znajomych do siebie i bede im tlumaczyl jak dojechac, czy umowie sie z nimi w centrum Katowic i przeżyje horror tlumaczenia jak maja trafic do wybranej knajpy blisko rynku gdzie zaparkowac - ktore ulice sa jednokierunkowe itp.
                      Mieszkam na tauzenie od lat - mam porównanie z metropolia (St.Peteresburgiem) w ktorym sie wychowalem - i ktorego centrum jest chwalone za lad architektoniczny - ale tam też nie jest latwo wytlumaczyc obcemu droge.
                      Wiec jesli znasz jakies senownie zaprojektowane osiedla o podobnym zageszczeniu ludnosci - to moze podaj linki zamiast prowadzić bezpodstawna dyskusje.
                      PS. A moze warto sobie po prostu kupic nawigacje z Automapa - wtedy sie nie zgubisz na Tauzenie i moze przestaniesz narzekac:)
                    • Gość: dix Re: Pytanie ...? IP: 195.217.52.* 08.10.07, 12:54
                      Baz, z calym szacunkiem, ale dla Ciebie to chyba tylko NYC
                      bedzie "latwy w obsludze" - wszystkie inne metropolie nie sa juz
                      takie "intuicyjne".

                      Rada na to : dobre oznakowanie - dzieki temu ogromna gmatwanina
                      jednokierunkowych uliczek zwana potocznie Londynem jest mozliwa do
                      oswojenia.
                • m0cna Re: Pytanie ...? 08.10.07, 10:56
                  Nie widziałam tego osiedla, nie oceniam, ale akurat problem z dojazdami łatwo
                  jest rozwiązać. Wystarczy wprowadzić odpowiednie oznakowanie, słupki z
                  drogowskazami z nazwami ulic i numerami budynków.
                  m.
            • Gość: dana Re: Pytanie ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 18:04
              ale klaustrofobiczne podejscie.. haha.. cieszy cie, ze nie musisz
              opuszczac osiedla? jezu.
      • Gość: poll Re: Pytanie ...? IP: 193.238.12.* 08.10.07, 10:36
        Wyburzcie to co za PRL zbudowano na Śląsku i wracajcie do familoków
        antykomunistyczne czubki, oczywiście jeśli wcześniej z familoków nie
        wywalą was Niemcy, tak jak się to zapowiada w Rudzie Śląskiej. Ale
        jak do tego dojdzie to od Warszawy trzymajcie się z daleka. W
        Warszawie mimo różnic politycznych nie wstydzimy się swojego miasta
        odbudowanego w PRL, a ja osobiście wolę nawet komunistyczne
        blokowiska od przedwojennych slumsów.
    • Gość: Marko Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:15
      a kto to projektuje...??? może i nieistotne w wątku... ale...
    • titon25 Apartamentowce, precz z naszego osiedla 04.10.07, 22:19
      Jak można w ogóle zastanawiać się na pięknem tych betonowych kurników?
      Mieszkam na tym osiedlu już ponad ćwierć wieku i każdego dnia marzę, żeby sie z
      tej zdehumanizowanej dżungli wyrwać.Osiedle może wygląda efektownie, ale z
      daleko i przy dobrze obrobionej fotografii, natomiast warunki mieszkaniowe
      przypominają czasami paranoję. Już samo to, że na tak małej przestrzeni mieszka
      tak wielu ludzi w nienaturalnym środowisku w mieszkaniach, przypominających
      kurze klatki, mówi samo za siebie. Nie wspominając o relacjach międzyludzkich,
      gdzie sąsiad sąsiada zza ściany często zna tylko z widzenia.
      Oczywiście nie dziwi mnie opinia dr Koziny. Już na własne uszy słyszałem od niej
      pochwałę architektonicznych walorów wielu PRL-owskich szkaradzieństw, na czele z
      "Zenitem" w rynku czy "Skarbkiem". Mam nadzieję, że w takich sprawach będzie
      decydować jak najmniej naukowych "estetów", którzy chcą zachować
      architektoniczne status quo rodem z PRL-u.
      • Gość: Pablo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:26
        "...i każdego dnia marzę, żeby sie z tej zdehumanizowanej dżungli wyrwać..."

        Wiem o czym piszesz ja mieszkałem 15 lat i się wyrwałem dzięki pomocy rodziny,
        bo tak to nie było by mnie stać....
        pocieszające jest to że ci obrońcy niedługo wymrą a wtedy.... :)

        Pzdr Pablo
        • Gość: swoboda_t Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:34
          Oj misie, misie. Tauzen będzie stał jeszcze dziesiątki lat - z racji
          znakomitego położenia nie ma mowy o jego zburzeniu, bo mieszkania tu
          długo pozostaną atrakcyjne. Jeśli w jego miejscu miałoby powstać coś
          w stylu osiedli "apartamentowców" jakich pełno np. w Warszawie,
          gdzie ciężko o kawałek trawnika, to lepiej, żeby stał 4ever. Sęk w
          tym, że nie o wyburzeniu jest mowa, a o stawianiu nowych bloków.
          Czyli o pogarszaniu komfortu życia na osiedlu i gwałcie na ładzie
          architektoniczno - urbianistycznym, czymś, co w Polsce i tak jest
          towarem mocno deficytowym. Te bloki to jak Leader Price na środku
          zabytkowego ryneczku - niby logiczne, bo po co ma się teren
          marnować, tylko gołębie łażą i srają. Tylko czy o takiej estetyce i
          takim wykorzystaniu przestrzeni marzymy??
        • titon25 Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla 04.10.07, 22:46
          No właśnie Pablo!
          Przecież ci dwaj nobliwi architekci, którzy żyją ciągle przeszłością, co jest
          typowe w tym wieku, nie zdają sobie sprawy,że nie żyjemy już w czasach, gdzie
          najważniejsze było własne M,a liczyła się nie jakość a ilość mieszkań,natomiast
          ci co mieszkali w domkach, byli uważani za burżujów. Cóż- starość- nie radość!
          • Gość: swoboda_t Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:49
            Czytałeś Ty w ogóle artykuł?? Bo sam sobie przeczysz. Panowie,
            podobnie jak wielu meiszkańców, protestują przeciw dostawianiu
            kolejnych, niepasujących architektonicnzie bloków w miejsce zieleni.
            Czyli protestujemy właśnie przeciw stawianiu ilości ponad jakość!
            Rozumiesz już, czy mam dalej tłumaczyć??
            • Gość: Pablo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 23:34
              Co z tego że jest trochę zieleni, jak mieszkasz w rakotwórczej kalce ??

              Wiem co piszę, miałem znajomą co pracowała w CEBET-cie (ośrodek zajmujący się
              materiałami budowlanymi, nie wiem czy jeszcze istnieją ) i już wtedy było
              wiadomo że materiały te są rakotwórcze. Pomijam już fatalne wykończenie bloków -
              latem gorąco w zimie zimno..itp itd

              Pzdr Pablo

              PS Dobranoc
              • Gość: swoboda_t Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:54
                Faktycznie, lepiej mieszkać w rakotwórczej klatce bez zieleni za
                oknem niż z zielenią za oknem. Dość niezwykła logika.

                I tak w ogóle to co jest rakotwórcze?? Chyba Ci się pomyliło
                z "wielką płytą", a na Tauzenie nie ma ani jednego budynu wykonanego
                w tej technologii. Mam nieodparte wrażenie, że przenosisz na to
                konkretne osiedle które jest przedmiotem sporu swoje doświadczenie z
                warszawskich blokowisk. Inna technologia, inne projekty.
                • Gość: pablo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 19:25
                  Nie wiem z czego jest zbudowany tauzen....ale nie sądze ze to była cegła czy
                  pustaki, tak miałem na myśli "wielką płytę".

                  Blokowiska obojętnie czy są w Warszawie, Krakowie czy w Katowicach to i tak to
                  same g.wno, te same barachło...

                  Szczerze to Ci współczuje skoro uważasz ze to takie, piękne funkcjonalne itp.
                  Widac nie miałeś okazji mieszkać w domu zbudowanym dla ludzi a nie dla niewolników

                  Pzdr Pablo
                  • Gość: z tauzena Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 05.10.07, 21:06
                    tauzen nie jest z wielkiej płyty tylko z żelbetonu, jeśli w ogóle wiesz co to jest?
                    • Gość: komisarz śledczy Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.miechow.com 08.10.07, 07:22
                      Z żelbetu albo żelazobetonu, jeśli w ogóle wiesz co to jest.
                      A wielka płyta to co niby jest?
                      • Gość: z tauzena Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 08.10.07, 18:42
                        wielka płyta to "domek z kart", a Tauzen niech ci będzie jest z
                        żelbetu, albo żelazobetonu. Trochę inna technologia budowania.
                  • Gość: swoboda_t Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 09:28
                    Widzisz - różnica między nami polga na tym, zę ja wiem, a Tobie się
                    wydaje. Tauzen nie jest z prefabrykowanych elementów
                    wielkopłytowych, tylko żelbetu lanego na miejscu oraz cegieł i
                    pustaków - akurat remontują mój blok i mogę wrzucić fotki surowych
                    ścian jakby co :D

                    Dalej pokazujesz, że z uporem maniaka nie chcesz zrozumieć o co mi
                    chodzi. Nie twierdzę, że mieszkanie w bloku jest lepsze niż włąsny
                    dom z ogróekiem (moja kobieta ma tuż obok Tauzena takowy, więc wiesz
                    mi wiem jak to jest) czy prawdziwym apartemwntowcu (nie mylić z
                    nowymi blokami, z których prawie wszysztkie są reklamowane
                    jako "apartementowce"). Twierdzę jedynie, co wyżej dowodizłem, że
                    mieszkanie na Tauzenie jest lepsze niż na większości nowych osiedli,
                    które były projektowane i budowane z myślą o maksymalizacji zysku
                    (czytaj: zabudowy). Twierdzę rówież, czego nie potrafisz zrozumieć,
                    że Tauzen to nie jest zwykłe blokowisko jakoch w Polsce pełno. To
                    cała dzielnica, spójna i kompletna (dlatego wtykanie bloków rodzi
                    takie obrzydzenie), z przestrzenią publiczną zaprojektowaną na modłę
                    podmiejską (zieleńce, alejki, skwery, zbiorniki wodne...), a
                    znajdująca się w samym środku największego w tym kraju organizmu
                    miejskiego. Przyjedź, zobacz, przespaceruj się to może zrozumiesz.
                    • Gość: pablo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 17:31
                      Kolega "komisarz śledczy " powyżej napisał odnośnie żelbetu i płyty ..:)

                      Jeśli chodzi o rozplanowanie to jest to samo co na innych osiedlach skwery
                      drzewa trawniki..., po za tym co z tego jeśli nadal mieszkasz w klatce... ?

                      Ja akurat kuchnię miałem widną :) ale to i tak wiele nie zmienia wielka płyta to
                      wielka płyta...i nic tego nie zmieni, pomijam już niskie pomieszczenia. W nowych
                      też są niskie budowane w latach 90 ale z powrotem wraca się do wysokości ok 3 m
                      tak jak powinno być.

                      Oczywiście mam na myśli budynki kilku piętrowe a nie szafy typu dom development
                      czy jwdestruction :)

                      Pzdr Pablo
                • Gość: Pablo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 19:31
                  I jeszcze jedno... jak lubisz bloki to sobie mieszkaj, zresztą jestem realistą i
                  zdaje sobie sprawę że te koszmary będą straszyć jeszcze lata, bo ludzi przecież
                  się nie wyrzuci...ale wierz mi każdy normalny człowiek będzie stamtąd uciekał,
                  zresztą w Wawie tego typu koszmary mają najniższą cenę a w centrum już jedna
                  firma zaczyna się przymierzać do wyburzenia takiego koszmarku w centrum..

                  Pzdr Pablo
                  • Gość: swoboda_t Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 09:42
                    Za żelazną bramą?? To właśnie pokazuje jak bardzo nie wiesz o czym
                    piszesz. Chaotycznie poustawiane mrówkowce ze ślepymi kuchniami,
                    powciskane pomiędzy gęstą, odmienną zabudowę, wszystko w hałaśliwym
                    otoczeniu... Z Tauzenem dzieli chyba tylko samą koncepcję bloku
                    jako budynku meiszkalnego. I wierz mi, nie ma podstawe żeby Tobie
                    wiwerzyć - póki co aktywność developerów i ceny mieszkań pokazują,
                    że Tauzen to atrakcyjna lokalizacja i ludzi - niestety - raczej
                    będzie tu przybywać niż ubywać. Mnóstwo zieleni, jakby komuś brakło
                    na osiedlu to przez drogę jest 620ha parku, gęsta sieć połączeń
                    komunikacji publicznej, dobre drogi, bliskość centrów dwóch miast i
                    sąsiedztwo kilku centrów handlowych. Jak komuś nie pasuje mieszkanie
                    w dużym bloku, to na osiedlu jest również kilka (kilkanaście??)
                    kameralnych budynków. Oczywiście wszystkie do siebie
                    architektonicznie pasują. Wszystkie poza tymi nowymi gów.ami a'la
                    J.W. Destruction. Nie znając realiów posługujesz się stereotypem, z
                    którego - jestem pewien - nie tylko Tauzen ale i kilka innych
                    osiedli w Polsce się wyłamuje. Twoja sprawa.
                    • Gość: Pablo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 17:23
                      No..jwdestruction to porażka narodowa :)
                      Odnośnie przybywających ludzi...to w tej chwili z Katowic ludzi ubywa niż
                      przybywa...

                      Pzdr Pablo
    • Gość: harc mistrz Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.c25.msk.pl 04.10.07, 22:34
      Pierwsze posty tego wątku, obsesyjnie krytyczne wobec projektantów oraz Osiedla
      Tysiąclecia są, po prostu - k r e t y ń s k i e (!).
      Nawet nie ma najmniejszego sensu i celu z nimi polemizować.
      Szkoda czasu...

      Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia mają poważny problem, wynikający z draństwa i
      głupoty tamtejszej największej spółdzielni mieszkaniowej "PIAST", a właściwie to
      zarządu tej sp-ni, który jest aktualnie nastawiony na zyski z wyprzedaży
      zielonych terenów Tysiąclecia pod budowę nowych bloków mieszkalnych, upychanych
      na siłę pomiędzy... istniejącymi już wielkimi, gęsto zaludnionymi blokami.
      Odbywa się to kosztem utraty terenów zielonych i rekreacyjnych oraz kosztem
      utraty p r z e s t r z e n i , tej którą normatywnie i logicznie, to najgęściej
      zaludnione osiedle (ponad 11.000 mieszkańców na 1 km kwadratowy), powinno posiadać.
      Przykładowo: w śródmieściu Katowic jest ok. 6 tys. mieszkańców/km2, na innych
      osiedlach od 2 do 4 tys./km2. A osiedle Tysiąclecia bije wszelkie rekordy...
      głupoty zarządu i władz miasta, które pozwalają na takie absurdy jak opisane w
      niniejszym artykule prasowym.
      Dziwię się też sądom, że ograniczają sprawę procesową tylko do tzw. praw
      autorskich i... umywają ręce przed bardzo ważkim problemem.

      A problem jest niezwykle ważny i będzie coraz poważniejszy.
      Upychanie nowobudowanych wielkomieszkaniowych bloków pomiędzy istniejącymi już
      wielkimi blokami Tysiąclecia (na zakończonym "de facto" osiedlu) i podłączanie
      tych budynków do zastanej infrastruktury: energetycznej i telekomunikacyjnej,
      kanalizacja, wodociąg, gaz, c.o. itp. - grozi w przyszłości techniczną
      niewydolnością a także awariami.
      Jest również spekulacyjnym "deweloperskim przestępstwem", w którego procederze
      pospołu uczestniczą zarząd osiedla oraz władze miasta.
      "Oszczędzając" na kosztach i "podpinając się" do istniejących, i tak już
      przeciążonych mediów podziemnych, dobudowując "radośnie i tfurczo" nowe wielkie
      bloki... na gotowym i uzbrojonym terenie.(!)

      A gdyby tak kupili jakieś poprzemysłowe, leżące odłogiem i pełne wertepów tereny
      peryferyjnego "zadupia", i gdyby musieli TAM ciągnąć te wszystkie niezbędne
      magistrale cieplne, gazownicze, wod.-kan. oraz energetyczno-telekomunikacyjne.
      Gdyby musieli budować najpierw drogi tymczasowe i zaplecza, a potem całą
      potrzebną do funkcjonowania mieszkaniowej zabudowy tzw. infrastrukturę
      usługowo-techniczną -
      to by... inaczej zaśpiewali.
      I raczej by... zrezygnowali!? :-)))))))))))))))

      A tak, jest o wiele prościej i... forsa sama leci do kieszeni
      cwaniaków-inwestycyjnych oraz ich popleczników. Bo frajerów i kombinatorów, w
      kraju na Wisłą i Rawą, wszak nie brakuje.(!)

      - Budować, k...!, budować trzeba! ...Mordo ty moja!!!
      (HKP)
      ...
      CZUWAJ, KTO ŻYW!!!


      • Gość: harc mistrz:-((((( Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.c25.msk.pl 04.10.07, 23:44
        PS:
        Chcą dobre i funkcjonalne, przyjazne ludziom osiedle, zamienić w przeludnione i
        skoncentrowane "blokowisko" - W GETTO MIESZKALNE...
        Tylko je ogrodzić idiotycznymi ekranami i postawić na jego rogach
        wieżyczki obserwacyjne... z reflektorami i karabinami maszynowymi!
        (HKP)
        ...
        ACHTUNG!!! (zamiast CZUWAJ!!!)
        • Gość: Baz Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: 88.220.76.* 05.10.07, 13:16
          FUNKCJONALNE??? Tys sie chyba z Bojarunem na lby pozamienial. Nie
          znam drugiego tak nieprzyjaznego osiedla, gdzie trzeba kilku lat,
          zeby miec choc cien prawdopodobienstwa, ze stajac w dowlnej czesci
          osiedla trafi sie do domu. To osiedle to majak nacpanego szalenca
          zapatrzonego w obrazy Picassa.
          • Gość: Leo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 23:27
            Skoro potzrebujesz kilku lat aby poznać osiedle to nie świadczy zbyt
            dobrz o poziomie Twego intelektu. Osiedle jest po prostu duże. Nie
            jest to 5 bloków na krzyż.
          • Gość: pawel Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.domainunused.net 08.10.07, 12:27
            Bredzisz, ja poznałem to osiedle na pamięć w ciągu 3 tygodni pracy przy
            rozwożeniu pizzy (nie jestem z Katowic).
            Bloki są świetnie oznakowane, numery idą po kolei.
          • Gość: Bartolomeo Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 16:28
            A chodziłeś kiedyś po ogrodach Gaudiego w Barcelonie - tam to
            dopiero jest zajebioza :) - i nikt nie na nażeka. A jak ci ogrody
            nie pasują to pojeździj sobie po przylegających do nich osiedlach
            domków z zajebiście pokręconymi ślepymi i jednokierunkowymi
            uliczkami :).
      • Gość: bratek Brawo harc-mistrz IP: *.chello.pl 08.10.07, 14:47
        Brawo harc-mistrz !!! Zgadzam się w 100%
        Dodałbym jeszcze, że na tę sytuację (tzn. wyprzedaż działek przez SM
        Piast, a raczej jej władze, bo przecież spółdzielcy nic z tego nie
        mają) niemały wpływ mieli ci mieszkańcy, którzy przez lata godzili
        się i wciąż się godzą na panoszenie się prezesa K.D. (wedle nich
        prezes robi wszystko w interesie mieszkańców). No i teraz być może
        dotkną ich skutki własnego konformizmu.
        A teraz o tym co piszą inni - można mieć różne gusta, ale nie
        powinno się podawać nieprawdziwych faktów. Wbrew pozorom na każdej z
        ulic jest zachowana logika adresów i kolejność numeracji budynków.
        Jeśli ktoś tego nie zauważył, to ... dla własnego dobra nie powinien
        się do tego przyznawać. Wyjątkiem jest uliczka prowadząca do stacji
        pogotowia ratunkowego i budynki z indeksami (86a, 86b, itp.) -
        trudno zrozumieć dlaczego nie nadano jej odrębnej nazwy.
        Jeszcze śmieszniejsze jest porównywanie bloków na Tauzenie do tego
        co buduje się dziś. Nie te czasy - inne materiały, inne przepisy.
        Niestety współcześni architekci i tzw. deweloperzy nie potrafiątego
        wykorzystać - na mieszkanie w tym badziewiu, które teraz tworzą mogą
        się nabrać tylko snobi.
        Zgadzam się, że dogęszczanie osiedla Tysiąclecia jest kompletnym
        absurdem. Ciekawe kto kupi mieszkanie w blokach wzdłuż Chorzowskiej,
        skoro (znam to z autopsji) ludzie dziś (aż do przesady) zwracają
        uwagę na sąsiedztwo tras komunikacyjnych.
        Moim zdaniem bzdurą byłoby także zabudowanie czymkolwiek wysokim
        terenów przy Lidlu. Gdy ponad ćwierć wieku temu wprowadzałem się na
        osiedle sprawdzałem plany. Ten teren od zawsze miał służyć nie
        mieszkaniówce, ale usługom wśród zieleni. Mogłaby tu faktycznie
        powstać pływalnia, której bardzo brakuje.
        Teraz dowiaduję się, że UM Katowice nie widzi przeszkód by ten teren
        raz na zawsze zabetonować. A co z planami zagospodarowania robionymi
        jak mi się wydaje zaledwie przed kilkoma laty ?? Czyżby znowu "cud"
        w wydziale architektury ???? Nie rozumiem jak to się dzieje, że w
        naszym państwie gdzie trudno zdobyć pozwolenie na budowę ogrodzenia
        domu, tak łatwo wydaje się zezwolenia na budowę (a wcześniej godzi
        się na ekspresową zmianę planów zagospodarowania przestrzennego dla
        terenów wybranych przez deweloperów).
        Dziwi mnie także łatwość z jaką UM pozwolił na zniszczenie terenów
        zielonych. To co zrobiono przy rondzie Sławika to barbarzyństwo. Co
        ciekawe nie zaprotestowali nawet tzw. ekolodzy, którzy w o wiele
        mniej kontrowersyjnych przypadkach potrafią skutecznie zablokować
        budowę. A tu nic. No chyba, że CBA już jest na tropie ;-)
    • Gość: sylwek Trzymam kciuki! Mieszkam na osiedlu i przed moimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 07:53
      oknami wyrasta opisany apartamentowiec. Spółdzielnia od paru lat
      sprzedaje co się da, wykręcając się brakiem podwyżek czynszu.
      Ciekawe ile Prezesowi odpalili?
    • Gość: azzz Najlepiej nic nie budować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 08:07
      Zrobić z katowic skansen , powiesić tabliczki przy wjazdach " Tak się żyło 100 lat temu" i będzie okay.
      • acid.jazz Re: Najlepiej nic nie budować 05.10.07, 09:05
        Kto mówi żeby nie budować? Budować, ale z sensem.
      • Gość: swoboda_t Re: Najlepiej nic nie budować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:58
        Budwanie byle czego, byle jak i byle gdzie to nie jest rozwój. Nawet
        na samym Tauzenie znalazłoby się miejsce na kilka nowych bloków
        ("apartamentowców" hehe), ale nie tam gdzie się je buduje/planuje
        budować. Tylko, zę jak już ktoś wyżej wpsomniał, w rejon kościoła na
        dolnym czy Lidla trzebaby doprowadzić infrę, a tak można pierdyknąć
        klocki pomiędzy inne klocki przy najmniejszych kosztach. To nic, że
        będzie brzydko, ciasno i ciemno.
    • Gość: semper1 Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.omi.pl 05.10.07, 10:14
      Popieram głosy architektów !!!
      Tysiąclecie to przykład równowagi urbanistyczno-architektonicznej.
      Tj. zrównoważonego i ludzkiego wymiaru. Co do budynków i jakości
      mieszkań to oczywiscie racja ,że kurniki i koszmar, ale trzeba
      pamietać jakie były wówczas uwarunkowania (towarzysze waszym
      zadaniam jest upchać max. ludzi na min przestrzeni!!!)
      normy - ma osobe ok 5 m2 i czasy, (towarzyszu zasypcie to jezioro
      postawimy tam 2 wiezowce a tu wykopcie stawik)
      a jak ktos miał odwagę zaprotestowć to musiał się liczyć
      najłagodniej z odsunieciem od projektu, a w skrajnych przypadkach
      wilczy bilet za sabotaż.
      Dobrym przykładem "ludzkich" mieszkań jest połudnowa dzielnica
      Katowic, (funkcjonalizm)
      piekne funkcjonalne mieszkania cieszące dbałościa o detal, choć
      przestrzeń ograniczona -to było pole do popisu dla architektów i
      wyszli z tego zwyciesko, ale to inne czasy i inne uwarunkowania.
      I na pewno "socjalistyczni" ale nie z przekonania architekci
      marzyli aby móc zrobic taką realizacje.
      Pomysły "współczesnych' i "na tryndzie" architektów z cyklu:
      zabudowa Al Korfantego, są żałosne i świadczą o dużych brakach w
      zakresie urbanistyki i zrównoważenia projektu.
      Przykłady delikatnie mówiąc "nie-trafionych" realizacji realizacji
      to zniszczenie bryły kina Kosmos, i błędna analiza udroznienia ronda
      gdzie udrozniono jedynie ok, 30 % ruchu a dołożono szereg kolizji!!!
      Tak wiec przejazd górą z kierunku na zachód i południe wydłużył się
      3 krotnie !!!
      Właśnie powstają "tarasowce" obok osiedla Widok, kolejny fatalny
      przykład kolizji z komleksem handlowym Saturn, przyszli najemcy na
      pewno włożyli niezłą kaskę abyn tam zamieszkać wkrótce przekonają
      się na własnej skórze jak bedzie uciażliwość lokalizacji ...
      No cóż , jesteśmy jeszce na etapie bananowej republiki, chaos,
      choć słyszałem ,że ostatnio w.w republiki bardzo sie podciagęły -
      banany sa dobrym źródłem dochodu bo społeczenstw chcą się zdrowo
      odżywiać.

      Semper Fidelis

    • Gość: gazaj Kto jest właścicielem osiedla? IP: *.gl.digi.pl 05.10.07, 11:11
      Kto jest właścicielem osiedla? O ile wiem, to spółdzielnia, a nie
      jakiś pojedynczy facet.

      Ale nie są oni właścicielami okolicznych terenów. Skoro nie stać ich
      na utrzymywanie terenó okalających osiedle, to nie mają prawa
      zabraniać innym wykorzystania ich własności - czyli sprzedanych
      działek.

      Ponadto należy wyraźnie powiedzieć, że to osiedle jest spartolone.
      Brakuje parkingów i garaży, mieszkania są nieustawne, a balkony, jak
      sam przyznał projektant, są nie dla ludzi, tylko dla gołębii.

      Dlatego, skoro partacze-projektanci nie potrafili porządnie
      zaprojektować mieszkań i budynków, to niech nie wtykają swojego
      partackiego nosa do cudzej własności.
      • Gość: azzz Re: Kto jest właścicielem osiedla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 11:27
        > Ponadto należy wyraźnie powiedzieć, że to osiedle jest spartolone.
        > Brakuje parkingów i garaży, mieszkania są nieustawne, a balkony, jak
        > sam przyznał projektant, są nie dla ludzi, tylko dla gołębii.


        Nieważne czy ustawne czy nie liczy się żeby krajobrazu nie szpeciły , jak jedziesz Chorzowską to możesz podziwiać kukurydze i tego bronią "światli Katowiczanie" . a parkingi - za komuny było mało samochodów więc kto sie wtedy martwił o parkingi. Katowice sa brzdkim miastem i ludzie się panicznie boja że będa jeszcze brzydsze stąd obrona obecnego ładu i protest przeciwko zmianom.
    • Gość: gość Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 11:16
      to osiedle jest wstrętne :/ i najbardziej niebezpieczne :/
    • Gość: Baz Architekci, precz z naszego osiedla IP: 88.220.76.* 05.10.07, 12:37
      Mieszkam w tym potworku 10 lat. Osiedle bez skladu i ladu,
      znalezienie jakiegokolwiek adresu graniczy z cudem, ulice w kolko,
      same rondka. Na planie moze i wyglada slicznie jednak jezeli chodzi
      o najwazniejsza rzecz - funkcjonalnosc to mozna o kant rzyci potkuc.
      Co za kretyn to zaprojektowal i smie jeszcze sie odzywac? Tu ma sie
      zyc a nie byc element postmodernistycznego obrazu.
      TO OSIEDLE NIE NADAJE SIE DO ZYCIA. Niech ktos sprobuje komus spoza
      tysiaclecia wytlumaczyc jak ma dojsc w konkretne miejsc... Ilez to
      razy kos mnie pytal: A jak dojsc do Mieszka I ilestam? I mimo, ze
      mieszkam przy tej ulicy nie udalo mi sie zglebic logiki numerowania
      budynkow.
      Tak wiec panowie architekci - jezeli chcecie poznac urok spadania z
      klatki schodowej przypominajacej wiezienie zapraszam do mnie. Po
      soczystym kopie w rzyc zobaczycie jak wyglada zycie w klocku ze
      slepa kuchnia, plaskim dachem bez poddasza i klatka schodowa z
      zerowa wentylacja.
      • Gość: swoboda_t/1000city Re: Architekci, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 14:05
        Proste pytanie: czy uważasz, że wciskanie kolejnych bloków pomiędzy
        już istniejące poprawi komfort życia na osiedlu i ułatwi orientację
        na nim, czy jeszcze bardziej pogorszy?? Bo o tym jest artykuł i o to
        toczy się spór - nie o to, czy Tauzen jest ładny, funcjonalny i
        pieron wie jaki. Tylko o to, czy należy pozwolić na
        (powiesz "jeszcze większe") jego psucie. I włąśnie dlatego każdy kto
        tu mieszka i każdy kto ma jakieś tam zmysł estetyczny powinien być
        przeciw takim inwestycjom w tych konkretnych miejscach. Niech
        stawiają zamist garaży przy kościele - miejsce wyładnieje. Zamiast
        tego robią betonowy obóz.
        • Gość: Baz Re: Architekci, precz z naszego osiedla IP: 88.220.76.* 05.10.07, 14:11
          Moze zauwazysz, ze ja nie odnosze sie do tego, ze ktos chce tu
          wciskac kolejne bloki (choc ten nowy na dolnym jest przynajmniej
          ladny). Tu chodzi o zadufanie tych partaczy, ktorzy ten potwrek
          uwazaja za 8 cud swiata a jest spartolonym od poczatku do konca
          nieprzyajznym mieszkancom projektem. Juz za samo to skopalbym 4
          litery tym tfurcom (pisownia zamierzona). To cos powinno zostac
          zburzone, zaorane i zbudowane od nowa. Tylko na podstawie projektu
          kogos nieuzaleznionego od narkotykow.
    • sqro Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla 05.10.07, 15:26
      Cóz mam dylemat - z jednej strony uważam że tauzen nie jest zły z drugiej zaś
      faktycznie słabo przystaje do współczesnych standardów i powinno sie
      przeprowadzić jego stopniową modernizację.
      Natomiast za skandal uważam próbę zawłaszczenia na wyłączność przez tych panów
      dużego fragmentu miasta - może czas architektów prlowskigo chowu pozbawić prawa
      wykonywania zawodu - innego sposobu na pozbawienie ich przekonania o własnej
      doskonałości nie widzę.

      ========
      Przyzwoity Ślązak nie głosuje na nacjonalistów - przyzwoity Ślązak nie głosuje
      na PiS
    • Gość: Mieszkaniec Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 05.10.07, 15:54

      Ale o czym tu mowa,skoro już roboty budowlane
      w pełnym toku i wkrótce zmieni się wygląd osiedla
      Tysiąclecie,bez wględu na sprzeciwy mieszkańców.
      Biedny Ziętek,z pewnością będzie się w grobie
      przewracał na widok powstającego koszmaru!
      • Gość: harc mistrz Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.c25.msk.pl 05.10.07, 17:04
        Bez inwektyw, bez kompleksów i bez złośliwości polemicznych, zastanówmy się, na
        czym polega ów konflikt interesów, a co jest dla mieszkańców Osiedla Tysiąclecia
        głównym problemem z tego konfliktu wynikającym??? Otóż...

        Panowie architekci Buszko & Franta, uważający się za wyłącznych monopolistów
        projektowych os.Tysiąclecia forsują argument "praw autorskich", bo
        najprawdopodobniej nie mogą przeboleć, że te nowe realizacje budowlane... nie
        przeszły przez ICH PRACOWNIĘ PROJEKTOWĄ, i że ktoś inny zamiast nich skasuje
        niezły szmal.(!
        I to się natychmiast daje wyczuć w ich rozżaleniu. Tak, że nawet argumenty
        merytoryczne "o przestrzeni osiedla", "o pogorszeniu komfortu życia
        mieszkańców", spowodowanego dodatkowym zagęszczeniem zabudowy osiedla nowymi
        wysokościowcami - brzmią nieszczerze.

        Bo dla mieszkańców naprawdę jest ważne, żeby ani panowie B & A, ani inni
        nastawieni na łatwy zysk deweloperzy, w porozumieniu z głupim lecz wyrachowanym
        zarządem miejscowej sp-ni mieszkaniowej nie psuli tego osiedla absurdalnymi choć
        koniunkturalnymi inwestycjami. Realizowanymi wbrew woli mieszkańców, bo wiadomo,
        że tzw. demokracja przedstawicielska w SM "Piast" to fikcja i "lipa".
        Chcą się widocznie obłowić na wyprzedaży terenów?

        Miejscowych mieszkańców nikt o zgodę na te "BLOKI MIĘDZY BLOKAMI" - nie pytał.
        Wiadomo, że były i to dość burzliwe protesty mieszkających tam ludzi, ale władze
        tej sp-ni i władze miasta mają to gdzieś.
        Spółdzielnia wzięła się na sprytny i wredny sposób. Rzekomo "w trosce o
        zmniejszenie kosztów utrzymania terenów zielonych"... sprzedaje te tereny
        osiedlowe [skwerki, place zabaw, miejsca rekreacji itp.] deweloperom z Krakowa,
        a ci już jako WŁAŚCICIELE TERENÓW robią co chcą, mając w nosie zarówno panów
        Buszkę + Frantę, jak i mieszkańców Osiedla Tysiąclecia.
        "Interes dochodowy" kwitnie, mieszkańcy Tauzena są wkur...ni, bezsilni oraz
        bezradni, władze spółdzielni i miasta zadowolone, a zasłużeni panowie architekci
        toczą spory sądowe o dożywotnie i pośmiertne, dziedziczone chyba przez potomków
        "prawa autorskie".
        (HKP)
        ...
        CZUWANKO!!!


        • sqro Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla 05.10.07, 17:58
          W zasadzie nic dodać nic ująć Harcmistrzu piękna puenta - czuwaj tak dalej.
        • Gość: A NIE dla Prywatyzacji i Zabudowy Al. korfantego!!! IP: *.eimperium.pl 05.10.07, 19:39
          komuna odbija nam się czkawką i jeszcze będzie. już 17 lat słyszymy,
          że oddajmy wszystko za symboliczna złotówkę bo inaczej nic się nie
          wydarzy w naszym zakątku świata. PiS to kolejny pozorant i zdrajca
          ideałów ludzi Solidarności - ale tej pierwszej a nie tej założonej
          przez Kiszczaka, Urbana, Michnika i Geremka z LiD.

          wielkie pola i wielkie dziury w mieście porastaja trawą i garażami
          ale z powodów już tu klarowanych nie tam się buduje ale tam, gdzie
          dostępność jest piękna i wielotysięczna, media, jak to ma być
          supermarket to ludzi ma minutę tysiące (Al. Korfantego)kupiec chce
          kupić, sprytny prezes chce/musi sprzedać a katowiczanie...
          pozostawieni z wyborem - albo nasze/Urzędowe warunki rozwoju albo
          gów'no! obrzucaja się błotem na internetowych forach. "to oni,
          zwykli ludzie są najniebezpieczniejsi ale oni się wzajemnie kontrują
          na forach i jedzą rzucony przez nas kit więc z nimi mamy spokój" -
          słyszę to zawsze kiedy idę koło Urzędu Miejskiego przez ścianę.

          ...a powinni ten sztab planowania przestrzennego pogonić i rozliczyć
          bo i bez ich miernego udziału ten sam chaos by powstawał. gdzie sa
          Plany Miejscowe na prawdziwe dziury, gdzie możnaby posłac
          deweloperów? kto zada sobie trud w poniedziałek zadzoni jakie plany
          sa przygotowywane?

          poza tym to społeczeństwo płaci na wykonanie planów miejscowych dla
          tych deweloperów - kto wie ile kosztuje wykonanie planu miejscowego
          na robienie takiej inwestycji jak opisywana? wpiszcie jak wiecie!!!

          komuna, gdzie rządzili krawcy, zduni, rolnicy zeszmaciła wszystko -
          nie ma co liczyć, że ktoś u nas doceni głos architektów - jak
          wiadomo my wiemy lepiej. teraz, w 2007 kto rządzi miastem -
          fachowiec? na pewno? powiecie jest wydział planowania - gów..
          prawda - wszystkie decyzje podejmuje "fachowiec"!

          kto korzysta? prezesi i deweloperzy - skoro tauzen to taka wiocha to
          po co się tam cisną.

          gdzie był Pan Mercik jak była debata o prostackiej sprzedaży Alei
          Korfantego? co zrobił w tej sprawie od roku? gdzie dzwonił, pisał
          czy apelował - nigdzie! niech napisze coś dużego i opublikuje - wake
          up Panowie! jesteście vipami!

          gdzie są konserwatorzy, architekci, urbaniści, znawcy historii,
          socjologowie, politechniczni profesorowie doktorzy i magistrowie,
          docenci, miłośnicy kościuszki i innych oklic i innych pięknych
          miejsc? lekarze z centrum i zieloni - nie boicie się smogu
          widocznego gołym okiem? wasze żony i mężowie mają już dość waszego
          domowego papuciowego, laczowego ruchu oporu, który przydałby sie na
          ulicach, na łamach, w telewizorach... ale was "fachowiec"
          zaszachował?

          najpiękniej kibice pokazali tym oplandekowaniem miasta jak trzeba
          walczyć - śmieszne ośmieszać a nie z tym uczenie konwersować Państwo
          mądrzy!

          czy jest już zany ten co sobie Korfantego kupi? podajcie firmę jaka
          się o to stara albo to już ma! ile trzeba zapłacić w przetargu za
          1m2 na środku Korfantego? kto wie za ile niech wpisze...

          pamiętacie tekst o tym, że "wielkie pieniądze nie lubią rozgłosu"
          jak cytował pan Pułstułka z Dziennika Zachodniego kogoś z Urzędu jak
          pytał kto to kupi i na jakim etapie są negocjacje?

          te wszystkie pier... o przestrzeni i teorii mnie słabią!!! po co
          owijać w bawełnę zwykłe przejęcia najcenniejszych przestrzeni w
          miastach? popatrzcie za okna - czy ktoś się ciśnie na dziury, które
          porastają stare garaże, wychodki, budki, trawa za naszymi oknami?

          ci co sa fanami "fachowca" niech też się zastanowią za czym są! ja
          wiem, że mamy powiedziane, że albo to co spadnie ze stołu "fachowca"
          albo g... ale nikomu w zaciszu izdebki nikt nie zabrania myśleć!
          każdy powinien znać wszystkie strony i próbować spokojnie pomysleć o
          co w istocie toczy się gra?

          czy myślisz, że jestem fanem osiedli na których nie wetkniesz kija
          bez wiedzy i przyzwolenia autorów? czy myślisz, że mi się to podoba -
          NIE!!! chodzi tylko o to, że oni jedyni się ośmielili wyskoczyć
          na "fachowca". reszta vipowego bractwa, poza małymi, malutkim
          wyjątkami krytykuje jego posunięcia z kanapy, fotela lub stołka w
          kuchni albo na działce z sąsiadem przez siatę.

          jeśli zna ktoś opinię jakiegoś autorytetu na temat prywatyzacji i
          zabudowy Alei Korfantego w Katowicach to proszę uprzejmie o link...
          bo od roku szukam i jakoś nie mogę znaleźc.
          • Gość: harc mistrz & HKP Re: NIE dla Prywatyzacji i Zabudowy Al. korfanteg IP: *.c25.msk.pl 05.10.07, 21:28
            Gościu A, drążysz problem aż do najgłębszego s e d n a .
            Podoba mi się Twoja dociekliwość i przesłanie z niej wynikające.
            Szkoda, że dziennikarze tak nie o b n a ż a j ą !?
            Nawet ci "śledczy"...
            (HKP - Harcerski Kabaret Patriotyczny z Katowic)
            ...
            CZUWAJ!!!

            - Budować, tylko budować... B - u - d - o - w - a - ć trza, k..., aby żyło
            się lepiej! Mordo ty moja!!!...
            • Gość: A NIE dla Prywatyzacji i Zabudowy Al. korfantego!!! IP: *.eimperium.pl 05.10.07, 21:44
              szkoda mi czasu. komuna w najlepsze się panoszy a lata mijają.

              oczywiście nikt nie wspomina co to za lobby te spółdzielnie. powiedz
              Harcerzu na kogo głosuje dziś Polak. ale prawdziwy nie taki co
              mówi "zdrastwujtie" jak wchodzi do pokoju na nocną zmiane?

              boje się, po owacach poznaje, że PiS to kolejna odsłona
              przepoczwarzającej się hydry nienasyconej PZRP krew na ną samą i na
              jej poczwary. teraz maja tak spot z kolejnymi aferami - nic z nimi
              nie zrobili - oto owoc. powiedz coś mądrego Harcerzu. pociesz.
        • braineater Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla 05.10.07, 19:43
          Zastanwia mnie jedno - czy większość tych, co się wypowiada o tym, jak Tauzen bez ładu i składu jest zaprojektowany, chodzi tam po nocy w ciemnych brylach i po sporej flaszce? Zorientowanie się gdzie, jak dojść i którędy najbliżej zajmuje dokładnie jeden dzień poświęcony na spokojny spacer - można se psa wziąc, ucieszy się niewątpliwie. Mieszkam obok osiedla od dobrych paru lat, w życiu nie zdazyło mi się pobładzić, bo się nie da po prostu. Jest kilkanaście żelaznych punktów orientacyjnych, na które wystarczy się kierować i zawsze się trafi tam gdzie się chce. To jedno.

          Drugie - mieszkania, przynajmniej te które znam, głownie na Górnym, są fatalne, ale taki już chyba urok mieszkań w PRLowskich blokach - nie spotkałem jeszce takiego, na widok którego bym stwierdził, że da się w nim mieszkać.

          Trzecie - dobudowywanie koszmarków. I co tu powiedzieć? Dziś dobudowują na Tauzenie, bo nikt im nie potrafi zabronić, pojutrze mogą wpaśc na pomysł, że po co tyle tego zielonego po drugiej stronie Katowickiej, jak dałoby się tam zrobić parking i następny market. Wcale mnie to nie zdziwi, bo nikt z mieszkańców się nie ruszy, bo wiadomo Park, relikt prlu, Tauzen relikt prlu, zrównać z ziemią najlepiej, coby wnuków nie straszyło. Początki już zresztą są - na razie od strony Bytkowa.

          Dziadkowie, jak na tamte czasy odwalili kawał roboty, zresztą jakby nie patrzeć w całych Katowicach udało się postawić sporo ciekawej architektury. Fakt, że jest niefunkcjonalna dziś, nie spełnia norm i może się kłócić z estetyką rozkochaną w landrynach typu SCC, ale w jakiś sposób tworzy rozpoznawalny klimat tego miasta. Może ją więc lepiej zostawić w spokoju? Chyba, że bardziej nam pasuje, żeby za 50 lat ludzie oglądając zdjęcia z Katowic, widzieli ch..owizny typu odremontowany Kosmos, z sidingiem jak na laubie w ogródkach działkowych, czy koszmar typu (jak się nazywa ten plac przy którym stoi Biblioteka Śląska? - coś tam Europejskiej), albo, jeśli niestety dojdzie do skutku, szaleńczą wizję centrum a'la pewien znany & uznany architekt...


          P:)
          • Gość: A Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.eimperium.pl 05.10.07, 20:51
            ważne jest żeby ludzie zrozumieli, że wpadliśmy z komunistycznego
            deszczu pod liberalną i turbokapitalistyczna rynnę, której
            sztandarowym hasłem jest to co powiedział prezes: co ich wogóle
            obchodzi co jest za granicą parceli, której deweloper jest
            właścicielem?

            my tego jeszcze nie rozumiemy - idziemy jak w dym w komerchę bo mamy
            powiedziane, że nie ma na to żadnej alternatywy.

            musimy jeszcze zrozumieć, że te dwa systemy w istocie są bardzo
            podobne bo i wtedy i teraz przeciętny obywatel nie ma nic do
            powiedzenia. Pan Ziętek oficer NKWD powiedział i tak ma być!
            Deweloper powiedział a my podpisaliśmy "partnerstwo" i tak ma być,
            choćby to miała być ostatnia kadencja!

            różnica jest że wtedy to społeczeństwo rękami swojej przewodniej
            siły gasiło głos obywatela a teraz deweloper, który płaci Urzedowi
            Miejskiem poczuciem postepu w oczach społeczeństwa i żąda wyciszenia
            i prawnego spławienia oponentów - tylko róbcie tak, żeby żadne
            agencje bezpieczeństwa nie mogły sie przyczepić, jak niezadowoleni
            ludzie zaczną donosy pisać... a wszystko po to by katowiczanom w
            końcu "żyło się lepiej".

            to zwykłe "partnerstwo prywatno - publiczne" czyli umowa dewelopera
            i Urzędu Miasta. dewloper mówi chcę inwestować i chcę ten konkretny
            teren, bo jest wartościowy i na wolnym rynku mieszkania, biura tutaj
            bedą warte krocie. Urząd, aby zakupić inwestycyjny rozmach w mieście
            mówi dobra. deweloper mówi chcę te teren, kupuję a wy wyciszcie
            oponentów - wiadomo, będzie smród bo ludziom zabieram np. zielony
            teren na osiedlu, place zabaw, parkingi, skwery, parki, lotnisko,
            boisko sportowe czy nawet stadion (nawet nie muszę pisać o które
            konkretnie miejsca chodzi) najważniejszy plac w województwie
            (Korfantego), chcę odrąbać kawałek wielkiego ośrodka wypoczynkowego.
            Urząd mówi ok. bierzemy to na siebie. w porannej prasie na
            przystanku czytam ("Nowe Inwestycje w Centrum! Czy miasto stanie się
            eurpejską Metropolis? Kiedy skończy się (uwaga!!! podpucha)
            opieszałość Władz Miasta?" - "zaczęło się!" - myślę - "pewnie ktoś
            sobie uparzył, że gdyby zasypać te cholerne 3 Stawy, to możnaby..."
            zaczynam czytać - nie to Dworzec PKP - to jeszcze nie Stawy ani nie
            Spodek!

            teoretyków, jeśli to np. urbanistyczny skandal i granda (Al.
            Korfantego, Dworzec Stary i Nowy) ucisza kontrteoriami - spoko -
            najdalej odpadną od ściany w meandrach procedury planistycznej.
            mieszkańców (Dolina 3 Stawów) nazywa egoistami, ekologów w mediach
            nazywa oszołomami i że bliżej im do żab, architektów komuchami z
            dawnej epoki, sąsiadów zabija przepisami i tym, że były wyłożenia
            planów i nie przyszli a byli przeceż ustawowo tj. zgodnie z prawem
            informowani... media podsycaja atmosferę i dają to co najważniejsze -
            wzywaja do pośpiechu w imię postępu w mieście - legitymizują
            pośpiech Urzędu.

            artnerstwo ma wiele interdyscyplinarnych drużyn które:

            1. potrafią wcielić przedmiot umowy w życie
            2. potrafią zrobić to zawsze zgodnie z prawem*!

            *nie wszystko jest poprawne etycznie ale:

            1. za etykę nikt prawnie nie każe tzw. "odpowiedzialność etyczna"'
            2. powiemy, że w imię postępu podejmujemy czasem niepopularne
            decyzje i z zasady każda inwestycja (wiemy, że to nie jest prawda)
            ma oponentów.

            ale my, zwylki ludzie wiemy, że są inwestycje, które nie mają
            oponentów i np. inwestowanie w stare zakłady, dziury i łąki w
            centrach miast ogólnie się podobają... szkoda tylko że zwykle są na
            uboczu i deweloperów niewiele interesują - z czasem zaczną sie o to
            bić... ale to kiedyś - teraz zjadamy wisienki z tortu tych
            pokomunistycznych debili polaków. jakże oni śmiesznie głupi...

            dzisiejszego dewelopera wogóle nie interesuje czy za granicą
            parceli, ogrodzenie jest śmietnisko czy poligon broini chemicznej
            jeśli tylko przed podpisaniem umowy nie dowie się o tym kupujący...

            nie myslmy, że partnerstwo i jego Urzędowe ramie dba o ład
            przestrzenny, urbanistyczne wartości, zieleń, piękne osiedla i
            centra! im chodzi o jedno - przejęcie najcenniejszych komercyjnie
            parceli a co jest za ich granicami - którz mógłby zażądać jakiegos
            wydatku dla miasta (offsetu) na koszt dewelopera? - tylko Urzad
            Miejski ale czy zrobi nam deweloperom cos takiego nasz partner
            w "partnerstwie"? no nie!

            przychodzi czas wyborów - wyborca myśli - "podejmują niepopularne
            decyzje ale ileż się buduje...".
        • Gość: A Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.eimperium.pl 05.10.07, 22:48
          ale to jedyni którzy rzucili sie do walki konkretnej z Urzędem -
          reszta architektów spi. po "m jak miłość" idą spać bełkocząc żonie,
          że im się cośtam niepodoba.

          czy chodzi o kontrolę rynku zleceń i to, że architekci lubią mieć
          jakiś teren "osikany" - to fakt ale też jest prawdą, że toczy
          się "wojna o przestrzeń" i urbanistyczne wartości (ład zabudowy,
          osie urbanistyczne, place, parki, doliny i stawy) szkoda byłoby, aby
          media i UM zakrzyczeli mieszakńców i obrońców innych ważnych
          społecznie miejsc głosząc że to komuniści, emeryci, stetryczałe
          staruszki, wrogowie postepu, babcie z pieskiem i siatkami - sami
          wiecie, że można ich na 1000 sposobów ośmieszyć.

          dziś, jak po tym tekście ktoś powie w Kat., że jest przeciwko
          bezsensownej zabudowie gdziepopadnie - wiecie co usłyszy. wróg
          postępu i syn komunistycznych architektów - nawet ten, co ninawidzi
          komunę jak zarazę ostatnią.

          czy to fikcyjny i drugoplanowy spór i wyprowadzenie w pole
          mieszkańców - tak! dlaczego? bo istotą wojny jest prywatyzacja i
          przejmowanie miejskich i np. spółdzielczych terenów przez kapitał
          prywatny przy udziale prezesów i innych przekazicieli.

          gdyby redaktorom rzeczywiście zależało na wartościach przestrzeni to
          by pytali ważnych ludzi - vipów... ale nie z naszego "salonu".
          mówiliby "mamy tu spór. jedni chcą budować a inni uważają, że nie
          można byle gdzie, bo tak się robi chaos!". ale on pytaja conajwyżej
          miejscowych vipów, w jakiś sposób w sprawę "salonowo"
          zamieszanych... i ci co czytają są jak ich Pan Bóg stworzył jak
          chodzi o przestrzeń pozostaja w tym stanie naturalnym jak byli.
          wybierają nie merytoryczne wartości miejskie ale emeryt czy babcia z
          PRL czy Deweloper Postępu?

          dlaczego na zaproszenie jakiejś miejskij fundacji, organizacji,
          stowarzyszenia, unii, ligi, portalu, gazety, towarzystwa, lub
          czasopisma, uniwersytetu, politechniki, wyższej szkoły, telewizji,
          radia... kogokolwiek do cholery! nie przyjedzie tu ktoś np. z Paryża
          albo Londynu - tak nam się tam podoba!

          to zróbmy ściepę na Autorytet i niech powie jak się robi miasto. ale
          wiecie - to by zabiło i UM i miejscowych vipów pomniejszych,
          organizacje vipów pomniejszych i redaktorów... i tak ciemna masa nie
          znając istoty sporu jest przekierowyana na jasny spór emeryt z PRL
          kontra deweloper z XXI wieku... "by żyło się lepiej" wybiera
          przyszłość.

          dlaczego nie zadzownić do Unii i zapytać? dlaczego cały czas te same
          gadające głowy - dlatego, że przynajmniej jest gwarancja, że sa
          przewidywalni i z niczym naprawdę zagrażającym nie wyskoczą.

          gdyby architekt miejski Paryża, pięknego miasta spędził u nas 3 dni
          i byśmy opowiedzieli mu i pokazali co u nas się wyprawia... może też
          zabuduja sobie francuzi pola elizejskie albo całą wielką oś paryża
          do la defence - deweloperzy wszystkich krajów oszaleliby ze
          szczęścia, że francuzi oszaleli z głupoty - może takimi
          społemowskimi pawilonikami jak u nas jest remontowany przy samej
          katadrze - ładnie ta żabka czy biedronaka wygląda sklepiona kopułą
          Katedry, która widoczna z Ligonia góruje nad jej otynkowana
          barankiem bryłą - to wszystko na wilkiej osi Północ-południe Katowic
          panowie vipowie urbaniści i architekci... i to wszystko w miejscu
          objętym niedawnym konkursem... i w mieście 7 czy 9 Aglomeracji w
          europie... śmiech to za mało - tu trzeba płakać. Panie konserwatorze
          Mercik - płacze Pan już? uczepiam się Pana bo Pan jest żywy i chcę
          Pan sprowokować.
    • Gość: włóczykij Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.07, 20:57
      A mi się podoba osiedle Tysiąclecia i nigdy nie miałam problemu z
      trafieniem pod wskazany adres. Wieżowce są zupełnie proste,
      nieskomplikowane i przez to piękne. Kukurydze też są super - mam
      wrażenie, że nawet projektując je dzisiaj byłoby o nich głośno.
      Zazdroszczę Wam również zieleni. Takich wielkich drzew wśród bloków
      to teraz jak na lekarstwo. Przyglądnijcie się innym osiedlowym
      sypialniom w dużych polskich miastach - katowicki Tauzen bije je na
      głowę.
      • Gość: tauzen Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 05.10.07, 21:14
        mieszkam tam i tyle zieleni nie ma na żadnym innym osiedlu.
      • titon25 Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla 12.10.07, 04:31
        Podoba CI sie bo tutaj nie mieszkasz!
        Jest diametralna różnica między tym co bloki prezentują na pierwszy rzut oka, a
        tym co prezentują sobą w rzeczywistości, a co do zieleni to ja jako mieszkaniec
        tego osiedla nie widzę żadnej diametralnej różnicy w stosunku do innych blokowisk
    • semperfrei Apartamentowce, precz z naszego osiedla 05.10.07, 22:03
      > Tysiąclecie w Katowicach

      Moze w K., ale na ziemiach chorzowskich/krolewskohuckich !
    • semperfrei Apartamentowce, precz z naszego osiedla 05.10.07, 22:08
      > Przypominają chicagowskie drapacze chmur

      Autorze, przestan cpac ! :)
      • Gość: swoboda_t Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 10:05
        Marina City:
        tinyurl.com/2n8rs9
        Tauzen City:
        tinyurl.com/2jc95z
      • Gość: tomcioo sam przestan cpac... IP: 62.87.185.* 08.10.07, 10:22
        w chicago tez sa takie kukurydze, i maja 60 pieter, wygladaja ok, te
        w katowicach tez mi sie podobaja.
    • Gość: Ślązak Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 19:21
      Ty rzdki i prymitywny durniu jak nie masz nic do powiedzenia to się
      nie odzywaj. Nikt ci tego jeszcze nie nauczył ?.
    • Gość: tauzenowicz Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 08.10.07, 00:17
      Osiedle zadbane jak mało które - Piast się stara pod tym względem. Gdyby jeszcze
      nie sprzedał działek mydląc oczy podatkiem gruntowym byłaby to s.m. wzorowa
      (prawie).
      Bloki jak bloki, można się przyzwyczaić, za to po remoncie, otoczenie zadbane,
      WPKiW blisko, centrum blisko.
      Żyć nie umierać :D
    • Gość: stiv Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: 82.160.239.* 08.10.07, 00:36
      A ja jestem za , mieszkałem od urodzenia na Gwiazdach nadodatek w bloku który pierwszy postawiono , kukurydze były dużooo puźniej. Teraz jest nowa technologia, miasto może być bardziej nowoczesne, chcecie coś starego? Zapraszam do Krakowa, jest piękny i każdy z nas wie że Katowice takie nie będą bo są najmłodszym miastem Śląska więc pokażmy że jesteśmy nowocześni i prężni, rozwijamy sie i idziemy do przodu a nie stoimy w miejscu.
      Bloki te jak gwiazdy, kikurydze i inne z tego okresu jak ktoś się tym interesuje to wie że wiecznie stać nie będą , moja rodzina nadal mieszka w wieżowcu i właśnie robią remont, widziałem pęknięcia na podłogach i szpary w ścianach , blok się rozchodzi, pewnego dnia sypialnia im odpadnie od reszty bloku, myślą poważnie nad sprzedażą bo ubezpieczenie tu nic nie da jak sami zginą a bloki te nie są remontowane, co z tego że będzie ładna elewacja zawnętrzna ,a co z tym co się dzieje w środku z blokiem, tym nawet ci ARCHITEKCI się nie interesują. Jestem za tym by stawiać nowe , ulepszone i wygodniejsze bloki a stare rozbierać.
    • Gość: kato28 Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.chello.pl 08.10.07, 01:05
      Osiedle tonie w zieleni.
      Osiedle mimo ogromnych rozmiarow jest ciche i spokojne.
      Bloki jak na taka zbieranine ludzi sa wyjatkowo zadbane.
      Ono jest po prostu dobrze zaprojektowane i przyzwoicie utrzymane.
      A tym ktorzy uwazaja ze jest to relikt PRL-u proponuje wycieczke do
      miast paryskiej aglomeracji. Bloki, bloki i jeszcze raz bloki.
      Czesto tworzace betonowa pustynie i w o wiele gorszym stanie.
    • Gość: Piotr Re: Apartamentowce, precz z naszego osiedla IP: *.hsd1.il.comcast.net 08.10.07, 01:15
      Naprawdę te bloki są cudowne , jak się nie mylę na jednej ze ścian budynku ktoś
      namalował gołą dupę Gierka albo Kaczyńskiego
    • bobi33 Apartamentowce, precz z naszego osiedla 08.10.07, 01:20
      mieszkam niestety na tysiacleciu, w tym roku spoldzielnia chwali sie w swojej gazetce jakie to piekne parkingi miedzy innymi pod moim blokiem wybudowali szkoda ze parkingi sa absolutnie niefunkcjonalne a miejsc parkingoych ubylo. do tego aby dojsc chocby na autobus trzeba auta okrazac na parkingu, wiec co to jest kwietnik parking czy moze cos jeszcze innego??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka