Dodaj do ulubionych

Dzieci nie jedzą, bo to modne

IP: *.chorzow.n4a.pl 17.12.07, 12:19
skasujcie te zdjecie przeciez pozygac sie idzie :/ jak bede chcial ogladac
ofiary aushwitz to pojade do aushwitz i tam zobacze takie zdjecia :/ swoja
droga te malolaty maja nasrane (za przeproszeniem) w glowach. ile idzie tluc
takiemu bachorowi do glowy ze takie szkarady chude nie sa fajne :/
Obserwuj wątek
    • Gość: tulipanna Re: Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 12:55
      Dopóki dziewczynki, dziewczyny, kobiety, ale też i chłopcy,
      mężczyźni będą ciągle przekonywani przez niektóre (czyli te głupie)
      media, że ideałem sylwetki jest chudy szkieletor z zapadnietą buzią,
      żadne przekonywania mamy, taty, naukowców nic nie dadzą. Jest moda
      na chudość i jest chudość. W mojej pracy większość dziewczyn ma
      rozmiar 34 lub 36, choć to dorosłe kobiety, często matki (fakt, że
      młode,ale już dorosłe). Na forach poświęconcyh tego typu problemom
      osoba mająca rozmiar większy niż 30 - 40 nazywana
      jest "grubasem", "swinią" (polecam tutaj forma mniej wysublimowanych
      internautów, np. onet), a w sklepach z odzieżą młodzieżową (Orsay,
      Troll, itp.) rozmiar L lub XL odpowiada normalnemu 38-40.
      • Gość: Menschenfresser Re: Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.12.07, 14:19
        Zle sie robi jak widze ta biedna dziewczyne.

        A lubie Dziewczyny.
      • Gość: lpg Re: Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: 193.189.116.* 22.12.07, 12:14
        jak ja tego nie cierpię. nawet w artykule pisze,że głównym problemem
        niedożywienia, czyt. anoreksji, są problemy psychiczne i brak uwagi
        ze strony rodziców. tylko żeby pójść na łatwiznę wszyscy szukają
        sobie winnego w obcej osobie. wśród koleżanek, obowiązującej mody, i
        wybiegów z anorektycznymi modelkami. w dzisiejszych czasach modna
        jest szczupła,wysportowana sylwetka a nie anoreksja. czy ludzie
        którzy dzień w dzień oglądają animal planet zaczynają chodzić na
        czterech łapach i szczekać? trzeba mieć poważne problemy psychiczne,
        żeby nie jeść nic przez parę dni z rzędu, bo z głodem nie wygrają
        nawet tabuny popieprzonych koleżanek.
        • Gość: Anty Najprościej zwalić winę na modelki IP: *.aster.pl 22.12.07, 17:03
          Najprościej zwalić winę na modelki, bo to takie proste zakazać wstępu na wybieg
          chudym dziewczynom, nawet jeżeli są absolutnie zdrowe i tylko dlatego chude, że
          mają taką przemianę materii.
          Dużo trudniej zabrać się za rodziców, którzy nie mają czasu ani ochoty zajmować
          się dzieckiem, albo przeciwnie - mają wybujałe ambicje i nadmiar wymagań w
          stosunku do dziecka.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ubrania 22.12.07, 16:20
        > w sklepach z odzieżą młodzieżową (Orsay,
        > Troll, itp.) rozmiar L lub XL odpowiada normalnemu 38-40.

        Ciekawa uwaga.
        Rzeczywiście, sama widzę, że ubrania w sklepach z odzieżą inną niż dla wiekowych
        matron - są szyte na szkieletory. Nie chodzi tu o rozmiar, lecz raczej o
        proporcje. Np. spodnie są szyte na osoby całkowicie pozbawione bioder i
        najmniejszej wypukłości na brzuchu. Chodząc po sklepach i przymierzając te cuda,
        które w ogóle nie pasują na normalną kobietę, można się nabawić kompleksów.

        Interesujące, że na Zachodzie ostatnio jest odwrotna tendencja - producenci
        zaniżają numerację. Np. ubranie w rozmiarze 38 ma metkę z 36, po to aby klientka
        dobrze się czuła.

        O tych proporcjach szkieletora piszę na podstawie wglądu w polskie sklepy. Np.
        do Niemiec produkuje się ubrania o jakichś zupełnie innych proporcjach - typowe
        spodnie to: duży tyłek i cienkie nogi. Może to też rodzaj dostosowania się do
        statystycznej klientki. Ale przynajmniej jest _jakieś_ dostosowanie. W Polsce to
        klientka ma się dostosować do ubrania.
    • Gość: eNDe Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.e-wro.net.pl 22.12.07, 08:47
      ...źle mi się robi jak widzę taką lodówkę, przecież ona jest cała zarośnięta
      lodem, trzeba ją rozmrozić.
      • Gość: quitehappygirl Re: Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.um.wroc.pl 22.12.07, 10:23
        A ja się im nie dziwię. Wiem, że to głupie etc, ale tylko wtedy gdy
        miałam niedowagę miałam się gdzie ubrać. Teraz z nadwagą, niewielką
        z resztą, w większości sklepów czuję się jak wieloryb bo..rozmiary
        ubrań kończą się na 40 i szczerze mówiąc pozostaje mi korzystnie ze
        sklepów XXL a tam trudno o ładne, kolorowe szmatki. Zatem trudno
        młode dziewczyny oskarżać o głupotę, robią to tzn. odchudzają się i
        walczą z każdym zbędnym tłuszczykiem, bo każdy nadmiar kojarzy się z
        wielorybimi kształtami. Przekaz ze sklepów jest jasny - jesteś aż
        tak gruba, ze nie szyją na Ciebie ubrań. Starsi mogą sobie z tym
        poradzić..chociaz nie powiem, cięzko mi i też wpadam w spiralę
        głupiego odchudzania się, nie ważne, że obiektywnie mi to nie
        przeszkadza bo nadal jestem fajną kobitką.
        • rosa_de_vratislavia wzorce z wybiegów stają się obowiązujące... 22.12.07, 14:19
          Gość portalu: quitehappygirl napisał(a):

          > A ja się im nie dziwię. Wiem, że to głupie etc, ale tylko wtedy
          gdy
          > miałam niedowagę miałam się gdzie ubrać. Teraz z nadwagą,
          niewielką
          > z resztą, w większości sklepów czuję się jak wieloryb

          Ja się poczułam jak wieloryb w jednym z dużych, wrocławskich
          sklepów z jeansami (gdzie daremnie miotałąm się szukając
          odpowiedniego dla siebie rozmiaru.
          Otóż przy 171 wzrostu waże całe 60 kg (rozm.38/40). Zawsze uważałąm
          się za raczej zgrabną,a tu pani mówi "Tak dużych rozmiarów niestety
          nie prowadzimy".
          Jak widać 60 kg to jakiś wieloryb...tak nietypowy,że nie szyje się
          na niego spodni!
          Pracuję w liceum i widzę,że normą staje się rozmiar 34/36 (a bywają
          dziewczynki "na oko" 32), choć parę lat temu było to 36/38.
          • Gość: ja Re: wzorce z wybiegów stają się obowiązujące... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 16:18
            Oj znam to... Ostatnio z kolezanka poszlysmy kupic spodnie
            (kolezanka 38, a ja "chuda szkapa" 36)... I co?? Trafilysmy chyba do
            sklepu dla anorektyczek!! Byl wielki wybor, to fakt, ale najwiekszy
            rozmiar to 34! Dziwnie sie jakos czulysmy wychodzac stamtad...
            • Gość: Anty Re: wzorce z wybiegów stają się obowiązujące... IP: *.aster.pl 22.12.07, 19:11
              A nie przyszło Wam do głowy, że wszystkie większe rozmiary zostały wykupione i na wieszakach zostały tylko niechodliwe rozmiary "dla anorektyczek"?
              • rosa_de_vratislavia Re: wzorce z wybiegów stają się obowiązujące... 22.12.07, 20:49
                Gość portalu: Anty napisał(a):

                > A nie przyszło Wam do głowy, że wszystkie większe rozmiary zostały
                wykupione i
                > na wieszakach zostały tylko niechodliwe rozmiary "dla
                anorektyczek"?

                Po pierwsze - to nie socjalizm,że coś "wykupili" - jak rozmiar jest
                chodliwy - zamawia się więcej par spodni.
                Po drugie - "tak dużych rozmiarów nie prowadzimy" nie
                oznacza "niestety nie mamy rozmiaru 40, zapraszamy we wtorek, będzie
                wtedy nowy towar".
          • Gość: mia Re: wzorce z wybiegów stają się obowiązujące... IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 16:55
            kiedyś wydawało mi się, że noszę rozmiar 38/40. schudłam 5 kilo. nic
            to nie dało, czuję się jak wieloryb. w sklepach sieciowych nie
            wchodzę w L, a czasem i w XL. najgorzej z biustonoszami. mam całkiem
            przeciętny rozmiar, zapewne kwalifikowałabym się na implanty. w
            Triumfie rozmiarówka kończy się na D, które jest mi przymaławe.
            sprzedawczynie uparcie wciskają mi 80 C, że niby to samo. namówiona
            kupuję i wyglądam potem jak Afrykanka, matka dziesięciorga dzieci.
            • Gość: dori Bielizna IP: *.aster.pl 22.12.07, 23:51
              A w jakim triumfie rozmiarowka na D sie konczy? Zawsze sa modele E i nawet F.

              Ja mam tak, ze nosze albo D albo E w zaleznosci od modelu (zawsze 75) i nigdy
              nie mialam problemu co wiecej moge zawsze przebierac w modelach i kolorach.
              A do sklepu, w ktorym bylaby taka niekompetentna obsluga wmawiajaca, ze zamiast
              wiekszej miseczki trzeba wybrac wiekszy obwod to bym juz wiecej nie wrocila.
              Taka "kompetentna" obsluga bywa niestety w dobrych sklepach z bielizna...
              • kasica_k Alfabet nie kończy się na F 23.12.07, 04:10
                Co do obsługi - pełna zgoda. Nie dawajcie sobie wciskać, że mając 75 pod biustem
                możecie nosić 80 czy, o zgrozo, 85 - "bo tak dużych miseczek się nie produkuje".
                Niestety w przeciętnym polskim bieliźniaku nawet E czy F to kosmos, nie mówiąc
                już o tym, że w miarę ładne modele kończą się dużo wcześniej. Tymczasem w
                cywilizowanym świecie miseczki kończą się na K, a obwody zaczynają od 60!
                Przeciętny biust to nie miseczka B - przy odpowiednio dopasowanym obwodzie
                większość z nas to okolice D, a całkiem pokaźny procent powinien nosić F, G,
                H... Przykłady:
                stanikomania.blox.pl/2007/12/Biust-pietnasty-czyli-ex-75B.html
                stanikomania.blox.pl/2007/10/Biust-czternasty.html
                stanikomania.blox.pl/2007/09/Dzisiejszy-odcinek-sponsoruje-literka-K.html
                A sposób na marną obsługę: mieć swój rozum, potrafić dobrać rozmiar i kupować w
                necie, co sama robię od lat. Wbrew pozorom to całkiem proste.
            • turzyca Re: wzorce z wybiegów stają się obowiązujące... 23.12.07, 01:56
              mia, zajrzyj tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
              odkryjesz, ze osob tak "nietypowych" jak Ty jest cale mnostwo. I da sie obejsc
              fakt, ze przecietni producenci tego nie dostrzegaja. :)
    • Gość: Isztar Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.ip.gronet.pl 22.12.07, 10:56
      Doprawdy? To śmieszne bo od niedawna coraz częściej słyszę wśród komentarzy
      dotyczących kobiet to jakże męskie 'byłaby ładniejsza jakby była szczuplejsza'
      (oczywiście to cytat w wersji light). Nie wszystkie głodujące kobiety do
      wyniszczania siebie są namawiane przez media.
      • Gość: Emeua Re: Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:33
        Prawda. Niedawno byłam świadkiem rozmowy dwóch kolegów, którzy
        mówili, że kupić ... (nazwisko koleżanki) słodycze to chamstwo, bo
        ona taka tłusta i wszystko jej się trzęsie. Według mnie była
        normalna.
    • Gość: ania Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.07, 11:04
      jak zwykle osoby dorosle sa niedoinformowane. ta moda na chudosc to styl PRO ANA. autor artykulu powinien byl o tym napisac.
    • Gość: borys_kafarov nic dziwnego - chca miec w co sie ubierac IP: *.net136.okay.pl 22.12.07, 11:11
      i ne zartuje absolutnie. obecnie szyte rozmiary przeznaczone sa dla jakichs watlakow (mowie o meskich ubraniach, bo tylko na takich sie znam). XXL jest szyte na maks 110 w klatce piersiowej. co jest? a typom z rozbudowana klatka i masywniejszymi rekami juz pozostaja tylko worki na ziemniaki chyba.
      • deerzet Odpuśc odżywki na siłowni 22.12.07, 12:19
      • deerzet Aha: to XXL jest chińskim XXL-ką. 22.12.07, 12:21
      • Gość: powerlifter Re: nic dziwnego - chca miec w co sie ubierac IP: *.os2.kn.pl 22.12.07, 14:38
        Klatka to jeszcze nic. Poszukaj sobie spodni (i nie dresow:P) na 65 cm w udzie
        przy pasie <98 cm.
        • Gość: birys Re: nic dziwnego - chca miec w co sie ubierac IP: *.net136.okay.pl 22.12.07, 15:41
          haha - tez sie zajmuje glownie dzwiganiem trojbojowym i znam ten bol. do spodni zawsze obowiazkowo pasek, w udzie w miare dobre, na dole jak dzwony. znana akcja.

          pozdro dla fanow trojboju i ciezkich ciezarow.
          • Gość: arm Re: nic dziwnego - chca miec w co sie ubierac IP: *.chello.pl 22.12.07, 17:13
            Byś ksiazki lepiej poczytal, moze bys cos jeszcze w głowie miał. :]
            • Gość: powerlifter Re: nic dziwnego - chca miec w co sie ubierac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 16:23
              Bys ksiazki poczytal, a nie leczyl kompleksow na forum - byloby lepiej ;]
    • naprawdetrzezwy Niech poumierają z niedożywienia. 22.12.07, 11:25
      Będzie to namiastka selekcji naturalnej - osobniki niedostosowane ustępują miejsca dostosowanym...

      W końcu tak powstała Dumna Ludzkość...
      ;>>>
    • fiamma Ana- my best friend 22.12.07, 11:37
      Myślę że skala zjawiska jest jeszcze niedoceniona. 12-letnie
      dziewczynki liczą kalorie, nazywają się motylkami, piszą kodeksy i
      przykazania motylków w stylu "wszystko co jem mnie zabija", głodzą
      się, obwiniają za plaster sera i marzą by wazyć 40kg! Do tego piszą
      hasła w stylu "Ana (anorexia) - my best friend".. Te dziewczyny są
      chude jak wieszaki, maja zapadnięte policzki, wystające żebra
      obojczyki i mostek, obwód nogi w udzie jak w kolanie i mówią że to
      jest ładne. Otóż to jest koszmarne a nie ładne i ten pogląd głoszą
      wszyscy normalni ludzie. Ból w tym, że te dziewczyny uważają
      normalnych za nienormalnych i po obiedzie zmuszają się do wymiotów
      bo kotlet z ziemniakami jest zamachem na ich "atrakcyjność"
      i "seksowność". "Atrakcyjność to 0% tłuszczu"! Obłęd! Niech się
      rodzice lepiej zainteresują swoimi córkami i kwestią ich żywienia bo
      skala autoagresji u takich dziewczynek jest niewyobrażalna a rodzice
      sa kompletnie nieświadomi!
    • deerzet Zaczęto od chodzących wieszaków na wybiegach... 22.12.07, 12:17
      ...pokazów mody.
      Zaczęto badać ich ciało - a ich mózgi ...nie.
      Poczekajmy - najpierw TEŻ TRZEBA rodziców do zmiany
      diety namówić.
      A znam takich, co bez ziemniaków czy mięsa nie
      wyobrażają sobie obiadu...z SOSEM.
      .
      Jak jednej takiej rodzince z nadwagą WSZYSTKICH
      rodziców (i dzieci) rzekłem, że ja przez zimę czasem z
      raz może pyrki zjadłem - szczęka im opadła.
      Ta szczęka z NADCZYNNOŚCI szczęki też może spuchnąć na
      podbródku...
      .
      A wystarczy dziennie zamiast kolacji jadać kilo
      OWOCÓW - robiĘ to od 20 lat i wchodzę w pamiątkowe
      garnitury z czasów matury!
      .
      Jadam na codzień RÓŻNIASTO - i owoc i ciasto.
      Choć nie lubię ciast z CUKIERNI - przesłodzone
      jakieś...
      .
      To ma Mama mnie nauczyła jaką normę słodziwa dodawać
      do ciast...
      Ot - rodzinę zmienić trzeba, powtórzę...
      .
      Choć od lat mówią ludzie małej wiary:
      "SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ KOBIETY - TAK SZYBKO TYJĄ..."


      • Gość: borys a kto by chcial byc tak maly jak w czasie matury? IP: *.net136.okay.pl 22.12.07, 15:50
        daj pan spokoj. ja tam lubie, jak samochodzik lapie przechyl jak do niego wsiadam. tylko z ubraniami jest problem.
    • pklimas Dosc nachalnej propagandzie PO 22.12.07, 12:30
      Jeszcz w sierpniu 2007 roku powodem niedozywienia dzieci była bieda -
      bo ludziom nie starczało na wyzywienie dzieci. 3 miesiace mineły i
      stał sie CUD. Juz nikt nie chodzi z głodu bo jest biedny, teraz
      dzieci chodza niedozywione bo taka jest moda. Nagle gdzies poznikały
      te biedne niedozywione dzieci mieszkajace w Bieszczadach, w Łodzi
      czy w Katowicach. Teraz mamy anorektykow z wyboru. Putinada w GW na
      całego.
      • mlody-inwestor Re: Dosc nachalnej propagandzie PO 22.12.07, 12:35
        > Jeszcz w sierpniu 2007 roku powodem niedozywienia dzieci była bieda -
        > bo ludziom nie starczało na wyzywienie dzieci. 3 miesiace mineły i
        > stał sie CUD. Juz nikt nie chodzi z głodu bo jest biedny, teraz
        > dzieci chodza niedozywione bo taka jest moda. Nagle gdzies poznikały
        > te biedne niedozywione dzieci mieszkajace w Bieszczadach, w Łodzi
        > czy w Katowicach. Teraz mamy anorektykow z wyboru. Putinada w GW na
        > całego.


        haha ! :) Dobre. Ale przeciez kazdy wie ze GW to skrzyzowanie Trybuny Ludu z gazeta codzienna ;)
      • Gość: as Re: Dosc nachalnej propagandzie PO IP: 85.222.79.* 22.12.07, 13:57
        dobre strzal w 10
      • rosa_de_vratislavia Re: Dosc nachalnej propagandzie PO 22.12.07, 13:59
        pklimas napisał:

        > Jeszcz w sierpniu 2007 roku powodem niedozywienia dzieci była
        bieda -
        > bo ludziom nie starczało na wyzywienie dzieci. 3 miesiace mineły
        i
        > stał sie CUD. Juz nikt nie chodzi z głodu bo jest biedny, teraz
        > dzieci chodza niedozywione bo taka jest moda. Nagle gdzies
        poznikały
        > te biedne niedozywione dzieci mieszkajace w Bieszczadach, w Łodzi
        > czy w Katowicach.

        Zważ, jak duże znaczenie ma czytanie ze zrozumieniem: zbadano
        dzieci ZE ŚLĄSKA.
        Nikt nie napiał,że zniknęły niedożywione dzieci bieszczadzkie,
        łódzkie czy jakiekolwiek inne.
        Druga rzecz- zbadano dzieci, których rodzice wyrazili na to zgodę,
        więc zapewne nie te z marginesu, których rodzice często nie
        utrzymują kontaktu ze szkołą, nie zjawiają się na wywiadówkach i na
        wszelki wypadek nie podpisują żadnych świstków typu "zgoda-na -
        cokolwiek". Te dzieci bywają niedożywione z biedy i nieumiejętności
        rodzica.
        Sama widuję matki, które za pieniądze MOPS nie kupią kaszy
        jęczmiennej, kawałka kurczaka i paru marchewek/pietruszek i nie
        zrobią pożywnego krupniku...za większe pieniądze kupią 5 zup w
        proszku i to będzie obiad dla rodziny. Aha, znajdzie się też na
        fajki i kawę dla mamy, piwko dla tatusia.
        • Gość: mia Re: Dosc nachalnej propagandzie PO IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 16:09
          o właśnie, często osoby korzystające z pomocy socjalnej są tak
          niezaradne i pazerne, że nie tylko nie potrafią gotować, ale i nie
          widzą takiej potrzeby, bo po co się męczyć jak można kupić gotowe.
          często widuję kobiety niepracujące, żyjące z zasiłków, z tipsami i
          full makijażem, gdy kupują w barze na wynos obiady dla całej
          rodziny, płacąc taką kasę, że gdyby chciało im się gotować, miałyby
          za to obiad na trzy dni.
      • Gość: Saami Re: Dosc nachalnej propagandzie PO IP: *.aster.pl 22.12.07, 14:07
        Taa... Zła G. Wyborcza. Nie ma to jak "Nasz Dziennik"
    • Gość: koteczek Nie cierpie wypasonych chlopcow IP: *.wroclaw.mm.pl 22.12.07, 14:06
      racja, dziewczyny nie powinny sie tak odchudzac ale za to chlopcy
      nie moge wytrzymac ja widze takiego 14, 15 lat 170cm 90kg sam tluszcz, mnustwo
      nadwagi a mamusia cziagle mowi: moj kochny syneczek nic nie rob fizycznie, zjedz
      jeszczejedna porcje objdaku, on z tego wyrosnie
      nie moge na to patrzec ochyda bleeee
      chodza takie byczki nie moge
      • Gość: borys Re: Nie cierpie wypasonych chlopcow IP: *.net136.okay.pl 22.12.07, 15:43
        sloneczko, po malym tete a tete z duzym trojboista, ktory ma 600% wiecej testosteronu niz przecietny watly typek, to pokochalabys duzych typow ;)
        • Gość: zberten Re: Nie cierpie wypasonych chlopcow IP: *.winn.cable.ntl.com 22.12.07, 16:34
          tylko taki trojboista to miesnie a nie sam tluszcz :) mozesz wazyc 100 kilo i
          wygladac zdrowo dzieki umiesnieniu, a mozesz wazyc 80 kilo i byc otylym
          prosieciem, bo cala waga jest w tluszczu, a testosteron to swoja droga :) pozdrawiam
    • Gość: mm Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 06:07
      Ale fajna dupa na tym zdjeciu.... ;)
      • Gość: dorota Re: Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.chello.pl 19.01.08, 16:35
        > Ale fajna dupa na tym zdjeciu.... ;)
        dupy nie widać, ale nie sądzę, żeby jakoś ciekawie u tej pani wyglądała. Raczej
        nie ma za co złapać...
    • Gość: mm Dzieci nie jedzą, bo to modne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 06:09
      Tylko nie wiem po co jej tak żebra wystają...
      Musi być barco niewygodna w użyciu... ;)
    • Gość: Yuriko Ubranie i bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 22:38
      Dla mnie jest to jakieś chore. Dobrze, nie jestem zachwycona, że tłuszczyk
      wylewa mi się tu i ówdzie, nie przeszkadza mi też to, że noszę rozmiar 36/38
      (mam 15 lat a większość dziewczyn w mojej szkole nosi rozmiar 34 i mniejszy).
      Moim największym utrapieniem jest biust, który z uporem maniaka staram się
      'zgubić'. Czy ktoś zdaje sobie sprawę z tego, jak ciężko jest znaleźć stanik
      70D, który nie kosztuje ponad 100 zł? Jak mam kupić sobie stanik za 30 zł to już
      jestem chora - zwłaszcza, że 'koleżanki' z mniejszym rozmiarem kupią bieliznę za
      20 zł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka