Dodaj do ulubionych

uniwersytet śląski

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:21
Witam. doradźcie mi proszę czy warto studiować administrację na UŚ? chciałabym rozpocząć studia od października 2008(zaoczne). myślicie, że to dobry wybór? Czy uczelnia typu uniwersytet jest lepsza od prywatynej uczelni?
Obserwuj wątek
    • Gość: me&myself&I Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:30
      Hej,jestem właśnie na III roku administracji zaocznej na UŚ, więc
      jak masz jakieś pytania to pisz ;)
      Moim zdaniem zawsze lepiej wygląda,że ktoś skończył szkołę
      państwową, nawet zaocznie,niż prywatną. Nie mam nic do szkół
      prywatnych gdyż sama nie studiuje,ale takie jest moje subiektywne
      zdanie. Na prywatnych łatwiej jest się utrzymać bo z tego co wiem na
      niektórych uczelniach praktykuje się opłaty za każdy następny
      termin. Mogłam studiować dziennie administrację np na GWSH,ale wolę
      skończyć szkołę państwową, wg mnie lepszy prestiż.
    • Gość: Plus+ Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:45
      > Czy uczelnia typu uniwersytet jest lepsza od prywatynej uczelni?

      To zależy jaka prywatna uczelnia i jaki uniwersytet. UŚ jest kiepski, więc bez różnicy czy będziesz studiować na jakiejś prywatniej czy na UŚ-u. Ja bym ci polecał Uniwersytet Warszawski albo Jagiellonski - bardzo wysoki poziom , prestiż uczelni i do tego życie studenckie w normalnych miastach które na zapyziałym Śląsku nie istnieje. Jak nie obawiasz się rozłaki z rodziną to uciekaj stąd bo szkoda tych lat.
      • Gość: Pies Bulgot Re: uniwersytet śląski IP: *.versanet.de 21.12.07, 09:46
        Ty zrozumial pytanie??
        ZAOCZNIE !!!!
        Pozdro
        Pies Bulgot
        • Gość: majkel Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 10:32
          ja natomiast uwazam MOJE ZDANIE!ze studia zaoczne to nie studia,bo co to 2 dni na 2 tyg chodzic,wiec ja bym sie lapal wszystkiego,by byc na dziennych lub wieczorowych,i bardzooo duzo ludzi popiera to;-)
          nie wiem czy zauwazylas,ze studia zaoczne -chwala tylko studenci zaoczni;-)
          uuu nie poczuja nawet tego klimatu...:D piwko o poranku:D
          pozdr
          majkel
          • Gość: vanilka Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 12:12
            Tak, ale nie zamierzam być wieczną studentką do 40-stki i korzystać z uroku
            studiów dziennych. Pracuję (w dziedzinie którą chcę studiować) i szkoda mi czasu
            na to, żeby przez 5 lat dzień w dzień chodzić na zajęcia, a wieczorami pić w
            akademiku. Dla mnie taką formę ciężko nazwać studiowaniem.
            • Gość: danka Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 12:30
              oj widze,ze bajki znasz;-)hehe,no ale kazdego sprawa,i kazdy ma swoje zdanie na temat studiow.cytat:"nie zamierzam być wieczną studentką do 40-stki "mam 28lat i studia za sobą;-)obalam mit;-)

          • Gość: me&myself&I Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 13:17
            Nie każdy może sobie pozwolić na studia dzienne, nie mówię tutaj o
            osobach, które ewidentnie się nie dostały na dzienne,dlatego
            wybierają zaoczne. Są różne sytuacje życiowe, nie wrzuca się
            wszystkich do jednego wora. Nie uważam się wcale za gorszą
            studentkę, dlaczego studiuje zaocznie to moja sprawa,ale studenci
            zaoczni muszę być wg mnie bardziej zdyscyplinowani, zorganizowani i
            zaparci. To,że zajęcia są tylko w weekend nie znaczy,że mamy wolne
            od nauki. Jest mniej zajęć dlatego trzeba samemu nad czymś
            przysiąść, ćwiczenia również są, kolosy itp.
            Pracodawcy wcale nie patrzą krzywywm okien na studentów zaocznych,
            odważę się nawet stwierdzić,że prędzej zatrudnią studenta zaocznego,
            który przez lata studiów już pracował w tej branży niż zielonego
            studenta dziennego bez żadnego doświadczenia.
            Pozdrawiam!
            • Gość: vanilka Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.07, 13:25
              Otóż to!! zgadzam się w 100%, po co mi 5 fakultetów, kilka lat studiów
              dziennych, 3 języki i pustka w CV? Myślę, że lepiej jest studiować i pracować w
              tym samym fachu. Nie oszukujmy się, studia (choćby najlepsze) z reguły dają
              wiedzę teoretyczną. a co do wiecznych studentów, to uwierzcie mi, że znam takich
              gagatków. Jestem dumna z tego, że sama zarabiam i mogę sobie opłacić studia, niż
              prosić rodziców o pieniądze. No ale ilu ludzi, tyle opinii :) Mam 22 lata i 3
              lata doświadczenia zawodowego, dla mnie to ważniejsze niż studia dzienne.
              • mamulka9 Re: uniwersytet śląski 21.12.07, 14:25
                skonczyłam dzienne studia psychologiczne,i dostałam prace odrazu,znajome z zaocznych, musiały podnosić kwalifikacje itp.po prostu miały braki:-)no ale to zależy też od kierunku..dla jednego dobre są studia zaoczne dla innych wieczorowe,a dla jeszcze innych dzienne;-)temat-rzeka.
                pozdrawiam
                • Gość: Johny Re: uniwersytet śląski IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 17:17
                  jeszcze inni dostaja magistra z klucza partyjnego a ci juz najlepsi
                  kupuja go sobie.
                  • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.22, 21:52
                    Witajcie!

                    "Sekta Platoników, a stosunek polskich mediów do nich!"

                    „Nasze życie jako zbiór możliwości jest wspaniale, bujne i bogate, lepsze od wszystkich znanych z historii. Dlatego właśnie, że jest większego formatu, wystąpiło z brzegów tradycyjnych zasad, norm i ideałów. Jest bardziej życiem niż wszystkie dawniejsze życia i przez to samo jest bardziej problematyczne. Nie może kierować się wzorami z przeszłości. Musi odnaleźć własne przeznaczenie.”
                    ~Jose Ortega y Gasset, Bunt mas

                    „Ze wzorów przeszłości można jednak korzystać, ale już nie w sensie pozytywnym, tylko negatywnym. Przeszłość nie powie nam, co mamy robić, powie nam za to, czego mamy unikać.”
                    ~Jose Ortega y Gasset, Bunt mas

                    Czasami zastanawiasz, czy rzeczywiście UŚ na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat pogrążył się w skandalach, kontrowersjach i animozjach i czy My, obywatele Polski, zareagowaliśmy na nie w sposób właściwy? Czy ten okropnie zgrany do granic wytrzymałości Instytut Filozofii, czyli Sekta Platoników, została należycie podjęta przez polskie media? Wiele można by wylewać żalów, że niby nic, że kicha i sepia na ścianie, czyli guano?

                    Niby tak, wszak można było drukować więcej i częściej, uderzać punktowo i walczyć z epidemią głupoty i obłędu, dusząc ją w samym zarodku. Proszę spojrzeć, jak wspaniale polscy dziennikarze poradzili sobie z wojną na Ukrainie. Confetti tekstów i artykułów - Cudowna robota! (pozdrawiam dziennikarzy Radia ZET). Proszę sobie przypomnieć, jak polskie Media i Centra ds. Sekt rozjechały na swoich łamach oraz w Prokuratorurach i w Sądach sektę terrorystyczną Himavanti… (wiecie, jak się nazywa guru…?)

                    Czy teza, „jakoby UŚ, a zwłaszcza platonicy wywoływali skandale, a następnie wrabiali w nie innych” nie ma pokrycia w materiale empirycznym? Wszystko szło „górą”? W „cichcu”?

                    Współczesny empiryzm oraz liberalizm został stworzony w okresie Oświecenia przez takich tuzów jak John Locke i John Stuart Mill. Locke, lekarz medycyny, został niemal dosłownie przepisany do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, a książka Milla pt. „Poddaństwo kobiet” była kamieniem milowym w walce kobiet o równe prawa i szacunek. Te koncepty są obecne w zachodniej cywilizacji bardzo mocno, chociaż niektórzy, jak to się za chwilę okaże, chcieliby, aby cywilizacja Zachodu, do której zaliczam wszystkie kraje demokratyczne i wolnorynkowe, na wzór Imperium Rzymskiego* upadła, a wraz z nią nasza wspaniała, wyemancypowana kultura, nauka i sztuka. A zatem, zanim zapoznasz się z faktami na temat śląskiej uczelni, zapamiętaj:

                    „Jesteś unikalnym i niepowtarzalnym w historii wszechświata wydarzeniem.” ~Jose Ortega y Gasset

                    A teraz do dzieła:najpierw fakty, a następnie opinie (opinie to Twoja działka, Czytelniku).

                    Kontrowersje wokół Lustracji (dekomunizacji uniwersytetów):

                    gazeta.us.edu.pl/node/233941

                    nowiny24.pl/lustracja-tak-ale-nie-w-ten-sposob/ar/5978051

                    Skandale o podłożu seksualnym, uderzające w jednego z liderów Sekty Platoników, Grzegorza Mitrowskiego oraz jego kumplusi, którzy przez ponad 20 lat kryli jego liczne, nie tylko seksualne, ekscesy:

                    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,22822281,seksizm-na-uniwersytecie-jest-prawomocna-decyzja-w-sprawie.html?disableRedirects=true

                    tvn24.pl/magazyn-tvn24/spermata-anaksagorasa-potentia-arystotelesa-skandal-na-uniwersytecie,64,1364

                    dziennikzachodni.pl/po-skandalu-na-us-prorektor-kazdego-obowiazuja-zasady-etyki-rozmowa/ar/10751688

                    Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że rektor Koziołek w jakiś sposób „wybiela” guru Mitrowskiego?

                    wiadomosci.onet.pl/slask/socjolozka-z-us-ukarana-nagana-za-nietolerancje-i-homofobie-bronilo-jej-ordo-iuris/22k014d
                    Do opinii publicznej podaję, że Mitrowski w jakiś czas po serii publikacji w polskich mediach uderzył w kalendarz, ale nie wiem, co było przyczyną zgonu… Alkohol, narkotyki, ingrediencje, HIV? Doprawdy, nie wiem, ale sporo w tym temacie się mówiło, podobnie było po śmierci namaszczonego na rektora, Andrzeja Norasa, ale wiecie, jak to ludzie lubią plotkować na temat sekciarzy, w dodatku zamieszanych w terroryzm. Nie wnikam w te plotki, chyba, że ktoś dysponuje danymi empirycznymi z sekcji zwłok. Jak to mówił znany empiryk(sensualista) oraz znakomity historyk, David Hume, kwestia smaku jest sprawą ekspresji uczuć, a ja nie zamierzam w tym uczestniczyć, bowiem temat jest obrzydliwy, niczym trupi synod, albo coś znacznie gorszego, a zatem sza…!

                    No i jak? Te prasowe rewelacji to li tylko wierzchołek góry lodowej. A co do Dariusza Kuboka, szefa Instytutu Filozofii, który nawet często upodabniał swój głos do altu Mitrowskiego, dobrze byłoby, gdyby pan Kubok (oraz Dembiński), zamiast pitolić o cyfrach, głosach w kosmosie i psychiatrycznych elukubracjach Karla Jaspersa, ustosunkowali się do poniższego tekstu. Chodzi o ostatni akapit. Czy Kubok oraz Dembiński widzieli takie akcje na własne oczy? A jeśli tak, to jak sobie z tym poradzili?

                    gephardtdaily.com/national-international/guru-in-bling-gets-life-in-prison-for-death-of-journalist/

                    (*) Na temat Upadku Imperium Rzymskiego, najlepszy jest absolutny geniusz klasycznego liberalizmu, Ludwig von Mises:

                    www.youtube.com/watch?v=VGVXkmLvvzI

                    Serdecznie Was Pozdrawiam,
                    i nie dajcie sobie obciąć jaj!
                    ani wrobić się w skandale wywoływane przez platończyków!
                    Damian Damianos
      • Gość: miu Re: uniwersytet śląski IP: *.sferanet.pl 22.12.07, 16:08
        UŚ kiepski? hehehehehehe... DObre sobie...Czytasz czasem rankingi?
        Zobacz na rubryke"poziom kształcenia" - drugie miejsce po UW... W
        rankingu prawa UŚ był chyba 5 razem z UG, miał bodajże 5 pkt straty
        do lidera, a najlepsza uczelnia prywatna była daleko w tyle za
        ostatatnim uniwersytetem w rankingu... A Kraków? Cóż... Z tego co
        wiem, to tylko prestiż mu został...
        • Gość: spagetka Re: uniwersytet śląski IP: *.usr.dico.unimi.it 23.12.07, 10:35
          No to przyjrzyj się niektórym absolwentom prawa po Uś zatrudnionym w sądach - żenada
          • Gość: miu Re: uniwersytet śląski IP: *.sferanet.pl 23.12.07, 10:49
            są gorsi niż pan były minister?? zresztą chba zawsze jest tak,że
            słabsi są w sądach, a np słabsi po politechnce w urzędach itp..
          • Gość: Kropek Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 14:41
            Co za kretyński wpis! Znam wielu asesorów sądowych i prokuratorskich po prawie
            na UŚ, decydująca ich większość to doskonale zapowiadający się praktycy, którzy
            już teraz biją na łeb na głowę starą gwardię z 20 letnią praktyką w zakresie
            znajomości orzecznictwa i rygoru postępowania. Siedź w tej Italii i dalej
            zbieraj oliwki.
        • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.22, 21:55
          Witam!

          Najpierw fakty, potem opinie:
          en.wikipedia.org/wiki/List_of_Nobel_laureates_by_university_affiliation#Stanford_UniversityPozdrawiam,
          Damian Damianos
      • Gość: pol Re: uniwersytet śląski IP: *.chello.pl 24.12.07, 14:13
        A co to jest życie studenckie? Bo dla mnie tworzą je sami studenci-
        i bardzo miło wspominam okres studiów w Katowicach- chyba, ze
        chodzi ci wyłacznie o ilosc klubów do zaliczenia w ciągu jednego
        wieczoru (ale to nie ma nic wspólnego z "byciem studentem")- w takim
        razie rzeczywiście lepiej wybrać inne miasto.
      • Gość: Angelus Re: uniwersytet śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 14:47
        Czyżby cię wyrzucono ze studiów na Uniwerku? Akurat UŚ ma szereg wydziałów i
        kierunków z pierwszej trójki w Polsce, wystarczy spojrzeć chociażby na WNS czy
        neofilologie, inna rzecz, że jest kompletnie niedoinwestowany, podobnie jak inne
        publiczne uczelnie. Życie studenckie ma się całkiem nieźle, ale co o tym może
        wiedzieć jakiś cep twojego pokroju, który i Katowicach i Śląsku wie tyle, że
        jest. Najlepszy wg rankingów AWF, jedna z najlepszych Akademii Medycznych i
        ekonomicznych, najlepsza Akademia Muzyczna... lecz kompleksy gdzie indziej,
        zmiataj smarku.
        • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.22, 22:00
          Witam,

          Fakty i opinie.

          www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/10-polskich-uczelni-na-liscie-szanghajskiej--gratulacje-od-ministra-edukacji-i-naukiPozdrawiam,
          Damian Damianos
          • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.22, 00:27
            Teraz powinno wejść.

            www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/10-polskich-uczelni-na-liscie-szanghajskiej--gratulacje-od-ministra-edukacji-i-nauki
            • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.22, 18:27
              ”Fantaisie Impromptu”

              Tekst dedykuję mojemu ojcu, najlepszemu przyjacielowi, jakiego miałem.

              A zatem fantazja, ta, którą tak bardzo zachwycał się ów filozoficzny bożek Niemiec, Friedrich Nietzsche. Ów intelektualista, który po lekturze Charlesa Darwina, obwieścił światu „śmierć boga”? O tak, moi drodzy, wedle tych intelektualistów, bóg umarł, a wraz z nim wszystkie roszczenia religijnych fundamentalistów do władzy absolutnej. Zapytajmy zatem: czym jest w istocie kultura Zachodu, którą tak się szczycimy i zachwycamy? Czy jest ona totalitarną czapką zasłaniającą nam oczy, świat? Chyba nie. Czy jest ona kolektywizmem, który tak znakomicie opisał Gustave Le Bon w „Psychologii tłumu”? Nie. Zachodnia kultura zawsze stała na koncepcie indywidualizmu. Kiedy Ojcowie założyciele stworzyli Konstytucję dla Stanów Zjednoczonych, stało tam wyraźnie, iż każdy człowiek, indywidualność, bez względu na kolor, płeć i poglądy, ma te same prawa. Prawo do życia, zdrowia, szczęścia i godności. Czyż nie tak rozpoczyna się preambuła Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i wzorowana na niej (w części dotyczącej praw jednostki) Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej? Iż wobec prawa wszyscy jesteśmy równi, a ludzie którzy tworzą prawa mają obowiązek owym prawom się podporządkować?

              Jak to się stało, że na przełomie XIX i XX wieku rody arystokratyczne w Europie zorientowały się, iż status życia Amerykanów z klasy średniej i wyższej przewyższa ich majątki wszystkie razem wzięte? Że niby owe „potworne” i „pozbawione smaku” oraz wyższych wartości „zbuntowane masy” mają lepsze warunki życia, aniżeli król i dworzanie?

              Widocznie klasyczny liberalizm, którego nie udało się owym wspaniałym intelektualistom jak, John Locke, J.S. Mill tudzież David Hume, zrealizować w Europie, potrzebował nowej przestrzeni dla swego życia i rozwoju.

              Pamiętam tę dyskusję z moim ojcem, który otworzył mi okna na świat. Powiedział tak: „Synu, w 1994 to Niemcy zaprosili Polskę do Unii Europejskiej. To właśnie tej nacji najbardziej zależało na tym, aby wolna Polska oraz inne kraje z dawnego bloku przyłączyły się do projektu unijnego. Do 2004 roku zadaniem Polaków było: zmiana prawa, a zwłaszcza prawa dotyczącego uczciwej konkurencji na wolnym rynku. Kiedy Polsce udało się zrealizować to zadanie, państwa Unijne zaczęły inwestować w kraju potężne pieniądze na rozwój gospodarki. A wiesz, ile kasy Niemcy zarobili na tych inwestycjach? W najlepszym okresie od 100 do 200% czystego zysku.”

              A zatem tak. Istnieją dobre i złe kredyty. Złe kredyty to inwestycja w kokainę i kurtyzany. One nawet nie płacą podatków. Dobre kredyty to kredyty inwestycyjne, które rozwijają wolny rynek i tworzą nowe miejsca pracy. Dzięki nim państwa unijne regularnie podnoszą poziom życia obywateli. To jest właśnie „bogactwo narodów”. Pokojowe robienie wielkich pieniędzy.

              Dlaczego takie tuzy ekonomii jak, Amarty Sen, rozwijający ekonomię dobrobytu, tudzież L. von Mises, F.A. von Hayek, czy M. Rothbard, zwracają uwagę, że wolność ekonomiczna, pomyślny rozwój wolnego rynku oraz bogacenie się społeczeństw są ufundowane na praworządności? I właściwie jak oni rozumieją tę praworządność? Amarty Sen w swych znakomitych tekstach, które przekładałem z języka angielskiego, wyraźnie podkreśla, iż w okresie globalizmu, ważny jest szacunek, który bardziej wyraża się w Erosie, aniżeli Tanatosie. Innymi słowy, wszelkie ruchy totalitarne, nacjonalistyczne i szowinistyczne, które odbierają ludziom, np. kobietom, godność i prawa, przyczyniają się do niszczenia ludzkiego potencjału, co oznacza nie wzrost, lecz stagnację tudzież cofanie się w rozwoju.

              Za czasów fizjokratów mówiło się, że najważniejsze dwa czynniki to ziemia i praca. Tyle tylko, iż to było aktualne w epoce agrarnej tudzież przemysłowej, ale nie w epoce informacyjnej, dla której nie istnieją już ograniczenia dawnych czasów. Na globalizacji mogą zyskać wszyscy ludzie, ale muszą się szanować. Nie przez przypadek filozofia pragmatyzmu była przez jakiś czas oficjalną doktryną USA. Pomimo tego, iż niejeden zuch mógłby mnie nazwać „logicznym fundamentalistą”, doceniam walor pokojowy owej filozofii, jej głębokie, pokojowe i demokratyczne przesłanie.

              Czym w istocie jest szacunek i jak się wyraża? Mój ulubiony niemiecki filozof, Ludwig Feuerbach, twierdził, iż jedynym dobrem jest miłość, a jedynym złem egoizm. Brzmi nieco naiwnie? W języku polityki rozumiem jego słowa następująco: liberalna demokracja jest oparta na szacunku do człowieka i przyznaje równe prawa każdej jednostce. Z kolei totalitaryzmy są oparte na pogardzie dla ludzi, którzy z jakichś powodów, np. urodzenia, majątku, koloru, płci czy poglądów, znaleźli pod kreską.

              To jak? Wybieracie szacunek, czy pogardę?

              Jak to się dzieje, że liberalizm zawsze chętnie łączy się z wolnym rynkiem i bogactwem, a totalitaryzmy z upadkiem kapitalizmu i biedą?

              I jaka właściwie zachodzi tutaj relacja? Czy liberalne prawo i obyczaje nakręcają wolny rynek, czy wolny rynek nakręca dobre prawo i liberalne obyczaje? [vide: mój tekst pt. „Pochwała liberalizmu”] Myślę, że relacja jest obustronna, mimo wszystko warto zaznaczyć, iż najpierw narodził się kapitalizm, a następnie demokracja. Powołam się tutaj na znakomity tekst Ludwiga von Misesa pt. „Ekonomiczne podstawy wolności”, który wyjaśnia, w jaki sposób w kapitalizmie jest implicite zawarta idea demokracji.

              A jeśli mądrale i pająki spod znaku totalizmu powiedzą mi, że niby tak, ale pewne nacje są gorsze i nie rozumieją ani kapitalizmu, ani ducha demokracji, to przypomnę, iż np. w Polsce kapitalizm narodził się w XV wieku, a jeśli chodzi o dobre prawo i obyczaje to renesansowa Polska była pionierem w zakresie ochrony i szacunku dla dzieci [pisałem już o tym na łamach tego zacnego forum].

              Dodatkowo podaję za Francisem Fukuyamą, iż tak samo mówiono o państwach iberyjskich, które bardzo szybko przyswoiły sobie demokratyczny i kapitalistyczny wzorzec, a także o państwach dalekiego Wschodu, które szybko zrobiły furorę w branży najnowszych technologii. One są obecnie wdrażane szybciej, aniżeli się to niektórym wydaje. Podobnie było z „katolicką” Irlandią, że niby nie i do bani, a jeśli już, to wydarzył się tam „cud gospodarczy”. Ów domniemany cud to najnowsza myśl naukowa, techniczna i kapitał finansowy, którzy emigranci zaimportowali do „już świeckiej” Irlandii Południowej.

              I teraz powracamy do początku. Co jest ważne dla pomyślnego rozwoju kapitalizmu z ludzką twarzą? Otóż po pierwsze dobre kredyty, inwestycje, a po drugie myśl naukowo-techniczna i liberalne prawo.

              Czy totalizm w jakikolwiek sposób pobudza kreatywność na wolnym rynku i w państwie? Moim zdaniem, każda ideologia totalizmu wyklucza jakąkolwiek kreatywność. Totalizm przyczynuje zewnątrzsterowność, zamienia ludzi w bezmyślne roboty, to dziedzina Tanatosa, upadku i zniszczenia. A zatem jeśli ktoś pragnie wzrostu IQ i kreatywności, który rozbuja nasze gospodarki i napełni kieszenie EURO-sami, niechaj robi pokój, a nie wojnę!

              Niańczenie terrorystów nic dobrego nie wróży, ani bezpieczeństwa, ani dobrych inwestycji, ani bogacenia się narodów. Skąd pochodzi slogan, wedle którego „z terrorystami się nie negocjuje”? Gdybym powiedział rządowi Izraela, że mają odpuścić Eichmanna, bowiem „niańczenie terrorysty to znakomity pomysł na rozwój demokracji, wolnego rynku i pokoju na świecie” to niechybnie zapytaliby mnie: „Czy niańczenie terrorystów na śląsku poprawia jakość życia obywateli Unii Europejskiej?”. Poprawia? Spytajcie inwestorów, waszych przedsiębiorców, kapitalistów! W jakich miejscach najchętniej inwestują kasę?!

              Linki do wartościowych tekstów:

              lubimyczytac.pl/ksiazka/69486/rozwoj-i-wolnosc
              mises.pl/blog/2021/06/25/mises-ekonomiczne-podstawy-wolnosci/
              • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.22, 18:29
                P.S.

                Jeśli w tekście są jakieś literówki i na ich podstawie „profesura z UŚ” sobie imaginuje, iż nikt nie zrozumie sensu w owym tekście zawartego, no cóż. Proponuję porządnie się wyspać i nie zadawać się z ową „profesurą”. W przeciwieństwie do Kanta zazwyczaj dbam o dobry styl, jednak w obecnej sytuacji, gdzie „zbiorowe myślenie” bardziej przypomina wagon bydlęcy dążący w stronę Auschwitz-Birkenau, aniżeli norweską zabudowę, piszę niczym historyk „na gorąco”, troszcząc się o materiał empiryczny, a nie profetyczny styl ex cathedra, bowiem, jak słusznie ktoś zauważył, „historyk jest odwrotnością proroka”.

                Pozdrawiam,
                Damian Damianos
                • Gość: Damian Damianos Re: uniwersytet śląski IP: *.centertel.pl 21.03.24, 23:16
                  Witam Was Wspaniali Ślązacy,

                  Coraz więcej dobrych rzeczy dzieje się w naszym mocnym regionie i to poprawia mi nastrój. Dzieci orzybywa. 😘🥰❤️🔥 Zapraszam na swoją autorską stronę:
                  Piotr Patucha Official Blog
                  damianbloque.wordpress.com/

                  Serdecznie Was pozdrawiam,
                  Ten region odzyska swoją pozycję i jeszcze ją wzmocni! Dziękuję Wam za wsparcie wielką pracę. Potrafię to docenić.

                  Piotr Patucha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka