Dodaj do ulubionych

Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów!

IP: *.chorzow.n4a.pl 23.12.07, 18:10
dyrektorzy FAP widza ze niewolnictwo w Tychach zaczyna sie konczyc i czesa
dupami przed strajkiem. robia wszystko by zastraszyc zaloge. najsmieszniejsze
jest to ze w Turynie nic nie wiedza o przenosinach produkcji do wloch...
straszyc to moga swoje dzieci w domu albo przedszkolakow a nie prawie
3000ludzi ktorzy charuja od poniedzialku do soboty za psie pieniadze
Obserwuj wątek
    • Gość: gall anonim Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 18:45


      Ile to są psie pieniądze wg Ciebie ?

      Nie po to sie inwestuje ogromne pieniądze w fabrykę by nie móc sprostać
      zamówieniom ! To nie komuna. Nie podoba się ? Opel zaprasza, nikt nikomu nie
      każe pracować u Fiata. Możecie też wyjechać gdziekolwiek. To jest prywatny
      zakład. Pracownicy z Włoch z przyjemnością będą produkować 500. Pasuje Wam to ?
      • gwiezdny_kupiec Nie zyjemy w XIX wieku 23.12.07, 19:34
        1.Jesli Fiat nie wyrabia sie z zamowieniami to nie zmniejszy produkcji w Polsce.

        2. We Wloszech robotnicy zarabiaja wiecej niz w Polsce wiec przeniesienie
        produkcji do Wloch to dla Fiata kiepski interes.

        3. Jesli Fiat chce zeby ludzie pracowali w soboty i niedziele to niech placi im
        ekstra, a nie probuje wymigac sie przez zmiany regulaminu.

        Wniosek: Trzeba walczyc o swoje, bo za darmo nic sie nie dostanie.
        • Gość: kokoroko moze przeniesc IP: *.dyn.optonline.net 23.12.07, 19:55
          jak rzad wloski da im troche kasy zezy sie przeniesli na sycylie
          • Gość: rob a czy Fiat juz zaczal... IP: *.lond-a-1.access.uk.tiscali.com 23.12.07, 20:11
            a czy Fiat juz zaczal placic podatki? Bo rzad Olszewskiego tak
            sprywatyzowal FSM ze byli zwolnieni z placenia podatkow w Polsce.
            Taki to byl patriotyczny rzad...
            • Gość: kokoroko pewnie. lepiej niech panstwo placie im bezrobotne IP: *.dyn.optonline.net 23.12.07, 20:22
              i niech sobie sidza w domu, pija piwo i ogladaje TV
              • Gość: Fiat wypj i dobrze, niech robole jada za granice do fabryk IP: *.aster.pl 24.12.07, 00:21
                Nowe fabryki na Slowacji i w Czechach czekaja na nich z otwartymi
                rekami. Tam niech zakladaja swoje zwiazki zawodowe.
                • Gość: ała To się kupy nie trzyma. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.07, 02:23
                  W odpowiedzi na niemożliwość realizacji wielkich zamówień, chcą ograniczyć
                  produkcję?
                  I przenieść sobie fabrykę z kraju tańszego, do droższego?
                  • Gość: xXx Re: To się kupy nie trzyma. IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.12.07, 17:20
                    Wolą płacić w swoim kraju i ze swoimi krajanami mieć problemy niż z
                    obcokrajowcami, czy przeniosą produkcję do droższego kraju trudno powiedzieć na
                    północy Włoch zarabia się dużo na południu (Sycylia) zarobki są zbliżone do tych
                    w Polsce. Siedziba Fiata jest w Turynie a większość fabryk zlokalizowanych jest
                    na południu pod Neapolem i na Sycylii.
                    Związki zawodowe coraz więcej sobie pozwalają kilka lat temu belgijski
                    przewożnik miał kłopoty finansowe i związki zamiast porozumieć się z dyrekcją
                    linii lotniczych rozpoczęli strajk i po 5 dniach wszyscy zostali bez pracy, bo
                    Sabena zniknęła z rynku.
              • Gość: ved Re: pewnie. lepiej niech panstwo placie im bezrob IP: *.globalconnect.pl 25.12.07, 15:58
                A zabierz im ten zasilek to zobaczysz jak szybko dupe rusza i pojda calowac wlochow po stopach zeby im tylkko pracowac 24/7 pozwolili:>
            • iberia.pl Re: a czy Fiat juz zaczal... 23.12.07, 20:58
              Gość portalu: rob napisał(a):

              > a czy Fiat juz zaczal placic podatki? Bo rzad Olszewskiego tak
              > sprywatyzowal FSM ze byli zwolnieni z placenia podatkow w Polsce.
              > Taki to byl patriotyczny rzad...

              zaponaj sie z zasadami dzialania specjalnych stref ekonomicznych....
              • Gość: Pawel Re: a czy Fiat juz zaczal... IP: *.crowley.pl 23.12.07, 21:37
                Fiat nie lezy w tyskiej SSE. I placi podatki, nie wiem jak wyglada sprawa z
                podatkami do budzetu centralnego, ale dzieki lokalnym podatkom do budzetu miasta
                wplywaja spore srodki.
                • pawel1940 Re: a czy Fiat juz zaczal... 23.12.07, 21:51
                  Ooo, iberia, to Ty :-) Bym zauwazyl wczesniej to bym sie zalogowal. Powyzsza
                  wypowiedz jest moja :-).
                • Gość: henio Re: a czy Fiat juz zaczal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:36
                  tyska sse? chyba katowicka, o tyskiej nie słyszałem
                  • Gość: Pawel Re: a czy Fiat juz zaczal... IP: *.crowley.pl 24.12.07, 00:18
                    > tyska sse? chyba katowicka, o tyskiej nie słyszałem

                    Tyska podstrefa katowickiej specjalnej strefy ekonomicznej.

                    Znane jest Ci pojecie skrot myslowy?
                  • iberia.pl Re: a czy Fiat juz zaczal... 24.12.07, 09:24
                    Gość portalu: henio napisał(a):

                    > tyska sse? chyba katowicka, o tyskiej nie słyszałem

                    henius a teraz pokazd GDZIE ja napisalam, ze to jest tyska sse?
                  • iberia.pl Re: a czy Fiat juz zaczal... 24.12.07, 09:25
                    Gość portalu: henio napisał(a):

                    > tyska sse? chyba katowicka, o tyskiej nie słyszałem

                    Henius a teraz pokaz GDZIE ja napisalam, ze to jest tyska sse????
                • szfindel A najlepsze, ze to FAP nad tym mysli 24.12.07, 00:14
                  Co pokazuje ze to debilizm najwyzszej klasy. Jak Zarzad FAP moze myslec o
                  ograniczeniu wlasnej produkcji? Ludzie to jakis koszmar. To swiqadczy moim
                  zdaniem ze jest to zwykly straszak. Zreszta debilny. Takich pracownikow jak
                  Polakow to na Sycylii oni NIGDY nie znajda. Chyba, ze sprowadza Polakow. To raz.
                  A dwa - GW juz im pomaga: to bylby potezny cios dla FAP. Generlanie to mysle, ze
                  wymyslil to jakis debil, polski przedsiebiorca rodem z lat 90-tych, ktory sie
                  nauczyl, ze ludzie za 500 zl maja dla niego pracowac. Oczywiscie ten debil musi
                  zarabiac bardzo dobrze, ale wiadomo, ze on jest wysokiej klasy specjalista no
                  nie? Wszystkie opiniotworcze gazety tak go przeciez by sklasyfikowaly. A jako
                  wysokiej klasy specjalista od pomiatania ludzmi nalezy mu sie duzo. Temuz
                  specjaliscie nie miesci sie w glowie, ze trzeba wiecej placic. Wiec wymysli
                  debilny szantaz. Ja im zycze sukcesow z poludniowcami z Sycylii. Nie dosc, ze
                  wtopia z przenosinami, to na dodateg nie rozwiaza problemu. Toz to jest zarzadzik!
            • Gość: franek Re: a czy Fiat juz zaczal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:20
              I znów jakis gada o podatkach firm inwestujących w Polsce.
              Zrozum, że zwolnienie od poadatków od zysku to taki chwyt
              proppagandowwy ułatwiajacy zycie inwestorom, aby zainwestowali w
              Polsce. Kto prowadził firme ten wie, że zawsze mozna ją tak
              prowadzic, aby nie było zysku i nie bedzie podatków od zysku.
              YTrzeba tylko w pore zrobic odpowiednie koszty. Owszem wygodniej
              miec zysk.
              Państwo ma z inwestycji: zatrudnienie, płace pracowwników, podatki
              od tych płac, ZUS, fundusz emerytalny, inne opłaty okołopłacowe, 22%
              VATu od wszystkiego co taka firma kupuje w Polsce, itd. Tu są zyski
              państwa, a podatki lokalne tez te firmy płacą. I dlatego sie opłaca
              miec zakład obcego kapitału na swoim terenie. A gadanie o podatku od
              zysku jest chwytliwe politycznie wśród niekumatych, którzy stanowią
              wyborców socjalistycznych partii.
        • Gość: super-liberal Re: Nie zyjemy w XIX wieku IP: *.ppp.tiscali.fr 23.12.07, 20:19
          Jesli firma zaczyna byc nierentowna to sie ja zamyka aby straty byly
          jak najmniejsze i obojetnie czy w nia zainwestowano czy nie. No
          shit -to nie socjalizm.
        • a.k.traper Chodzi o antyrodzinny system czy "nadliczbówki? 23.12.07, 21:25
          Polski Kodeks Pracy wyraźnie określa czas pracy oraz warunki, nie
          widze tu antyrodzinnej polityki.Jeżeli ma to byc zachowane to zarząd
          Fiat Auto Poland powinien zatrudnić dodatkowych ludzi by wydłużyć
          czas produkcji. Natomiast jeżeli chodzi o godziny nadliczbowe to
          stary numer związkowy, dlatego zapewne zaproponowano znaczną podwyżkę
          (750 PLN, to dla niektórych miesięczny dochód)Znając system pracy w
          dawnych firmach państwowych, obecnie sprywatyzowanych lub spółkach
          skarbu państwa, gdzie głównie mają utrzymanie ZZ, wydajnośc kuleje w
          ciągu tygodnia by "wydębić" "nadliczbówki". nie znam sytuacji w
          fabryce w Tychach, ale mam wątpliwosci co do podejścia ZZ, nie tak
          to powinno wyglądać, a przypomne że tam gdzie ZZ zaczynaja rządzić
          to zaczyna sie dziadostwo, pracodawcy mają większy potencjał
          intelektualny i doświadczenie. w Polsce jakos niczego ZZ nie
          obroniły gdy pracodawcy powiedzieli nie, za wyjątkiem swoich stołków.
          • Gość: Raff Re: Chodzi o antyrodzinny system czy "nadliczbówk IP: *.gdynia.mm.pl 23.12.07, 22:01
            Dokładnie tak, zgadzam się całkowicie. Powiedziałbym, że rozzuchwalone jest
            towarzystwo w Tychach...
          • Gość: Olo Re: Chodzi o antyrodzinny system czy "nadliczbówk IP: 81.15.171.* 24.12.07, 08:27
            Jakiś czas temu wiozłem emerytowanego inspektora pracy, który w pewnym momencie
            powiedział, że jak tak obserwuje okolice, to stwierdza, że tam gdzie były silne
            związki zawodowe, to tych zakładów pracy już nie ma. Zostały wykończone przez
            nierealne i nadmierne żądania związkowców.
            • a.k.traper Bo ZZ staneły w miejscu, nie poszły do przodu. 24.12.07, 12:27
              w momencie ponownej rejestracji i ogłoszenia wojny na górze
              zrezygnowano z niezaleznosci ZZ, rozdzielono stołki i wzorem PRL-
              owskich ZZ zadowolono sie korytem którego bronią do dzisiaj,
              kryterium nie jest ekonomia i troska o pracowników tylko kto z kim
              wspólpracował, jak nie lojalka to sympoatia do GW, znam wielu ludzi
              którzy zapłacili wolnoscia za działalność podziemna a potem
              zostali "skopani" przez "wytrwałych" działaczy, którzy uznali że
              naczelnym zadaniem jest okopanie sie na zdobytych stanowiskach i
              obrona "świętych, polskich interesów" choćby nie wiem co. Zadam
              proste pytania: dlaczego związkowcy nie apelowali o kupno polskich
              towarów np. telewizorów, tylko sami kupowali azjatyckie? Czy moga
              podać kilka fabryk które dzięki ZZ osiagneły sukces? ZZ sa na
              garnuszku pracodawców i wykorzystywane jak brakuje zamówień i kasy,
              robia wtedy wycieczki do W-wy. Naczelnym hasłem - straszakiem dla
              pracowników takich firm jest zdanie że zagraniczne firmy chca nas
              wykupic by pozbyc sie konkurencji, tak
              zniszczono "malucha", "poloneza" fabryki sprzętu RTV i AGD,
              zastąpiono pewnie gorszymi i bardziej zawodnymi? O tarciach w
              przemysle tzw, zbrojeniowym nie wspomnę, rząd ma kupić a podatnik
              zapłacić. Wielu forumowiczów pisze o awaryjnosci, "złomie"
              produkowanym w Tychach, chyba nie tędy droga. ZZ popierały kilka
              rządów i trwała sielanka, jak tylko rząd zaczał cos robić w sferze
              prywatyzacji(według mnie jedyna droga do rozwoju) kończyło sie
              poparcie ZZ, najlepiej jak obiecał że będzie jak w PRL-u, czyli
              sielanka na koszt podatnika w wiekszości obecnie prywatnych firm i
              ich pracowników. Po co zmieniac jak działa, wystarczy dac podwyzkę,
              ot tak, by można było miec pracę
          • krusnik02 Re: Chodzi o antyrodzinny system czy "nadliczbówk 24.12.07, 08:27
            Jak widzę kolega naczytał się za dużo broszurek wydawanych przez Konfederację
            Pracodawców Polskich - gdyby nie związki zawodowe to nie byłoby żadnej prywatnej
            własności, nie mówiąc już o zagranicznych koncernach w Polsce. W innych krajach
            związki zawodowe są równorzędnym partnerem w dyskusji nt. wzrostu płac i
            poprawy warunków pracy. W Polsce, w obronie partykularnych interesów prywatnych
            właścicieli szczuje sie społeczeństwo przeciwko pro-pracowniczym działaniom
            związków, czego ewidentnym przykładem jest twoja wypowiedź a.k.traper. Jeżeli
            nie widzisz tu antyrodzinnej polityki, to może czytałeś nie ten kodeks pracy co
            trzeba.
            • a.k.traper Byłem w samorządzie pracowniczym i znam trochę 24.12.07, 11:18
              i kodeks i związki zawodowe w których byłem aktywnym członkiem w
              czasie gdy groziło to więzieniem, walczyliśmy o godne warunki dla
              pracowników. Nie musze czytac broszurek pracodawców ani związków by
              zdrowy rozsądek podpowiedział mi optymalne rozwiązanie, wystarczy
              korzystać z wiedzy i doświadczenia, jak nie swojego to innych.
              Przykro mi ale nie podzielam zdania o prorodzinnej twórczości ZZ,
              tylko o partykuralnych interesach przywódców związkowych. I nie
              rozmawiajmy o tym jak działaja ZZ w krajach zachodnich dopóki
              polskie ZZ będa na garnuszku pracodawców, o taka niezależność
              równiez walczyliśmy, niestety, walka zakończyła sie w 1990 r jak
              dorwano się do koryta, przestałem byc członkiem związku. To tyle
            • Gość: BEZ Związku Re: Chodzi o antyrodzinny system czy "nadliczbówk IP: 221.12.36.* 25.12.07, 03:19
              krusnik02 napisał:

              > Jak widzę kolega naczytał się za dużo broszurek wydawanych przez Konfederację
              > Pracodawców Polskich - gdyby nie związki zawodowe to nie byłoby żadnej prywatne
              > j
              > własności, nie mówiąc już o zagranicznych koncernach w Polsce.


              Powiedz o tym koncernowi General Motors oraz FORD, które równo obrywają po tyłku
              poprzez ogromne koszty, będące wynikiem silnych związków zawodowych, na rzecz
              Toyoty, która obecnie jest największym producentem samochodów w głównej mierze
              dzięki temu, że nigdy do powstania związków zawodowych na swoim terenie nie
              dopuściła.

        • junkier Co te włoskie błazny sobie myślą? Że trzeci świat 23.12.07, 21:30
          Co te włoskie błazny sobie myślą? Że trzeci świat w Polsce będa
          urządzać? A niech zabierają produkcję tych swoich toczydełek choćby
          na Sycylię. Polacy i tal mają w duuużym poważaniu ten włoski
          badziew, Fiat sprzedaje sie w Polsce coraz gorzej a rosnąca
          zamożność społeczeństwa sprawia, że na te awaryjne samochodziki
          wkrotce nikogo juz nie namowia..

          Dość antyrodzinnej grandy w polskim Fiacie!
          • a.k.traper No to o co ta walka? Niech zabierają 23.12.07, 21:37
            Związki Zawodowe, szczególnie nowa "S" juz niejedną
            fabrykę "zmodernizowały". Ciekawe czy szablony do maluchów jeszcze
            mają, zrobimy na złośc Europie.Chyba że wiesz o jakimś polskim
            prototypie?
          • Gość: Pawel Re: Co te włoskie błazny sobie myślą? Że trzeci ś IP: *.crowley.pl 23.12.07, 21:39
            Zapomniales, ze obok tego wszystkiego FIAT daje jeszcze prace 3000 osob.
          • Gość: własnośc Junkier przywódcą robotniczym !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:49
            Niech żyje socjalizm! Niech żyje samorząd robotniczy! Nie zapomnij też o
            czerwonym sztandarze.

            A tak poważnie, to np. w brytyjskich rankingach niezawodności i kosztów naprawy
            Punto nie jest gorsze np. od Golfa. Oczywiście dotyczy to samochodów
            wyprodukowanych jakiś czas temu. A ostatnie lata, to dla Fiata wzrost jakości,
            sprzedaży i zysków.

            W 2006 wzrost o prawie 19%. A ten rok pewnie będzie też bardzo dobry.

            www.finfacts.com/irelandbusinessnews/publish/article_10008722.shtml
            • junkier Kto w ogole kupuje Fiaty? Nie ublizajac nikomu, 23.12.07, 22:52
              Nie jestem fanem VW ale porownywanie Golfa do Punto jest jakim
              ponurym zartem. Rynek odpowiednio wycenia "renome" takich cudow
              techniki jak Fiaty i jest to ocena surowa.

              Kto w ogole kupuje Fiaty? Nie ublizajac nikomu, gospodynie domowe,
              rolnicy, ludzie niezamozni oraz przypadkowi nabywcy, ktorych kusza
              wieczne promocje cenowe, bez ktorych Fiat nie bylby z stanie
              sprzedac nawet polowy produkcji.

              Ludzie, ktorzy choc troche znaja sie na motoryzacji, fiatowskie
              buble omijaja szerokim lukiem.
              • a.k.traper Mam wrażenie że zatrzymałes się na modelu 124 23.12.07, 23:17
                czyli żiguli.Popatrz na drogi i zobaczysz całkiem pokaźna ilość
                fajnych autek, sprawniejszych niz niektóre używane marki przerobione
                na gazior, jechałem niedawno za audi 4 na gaz, az mnie głowa
                zabolała. Osobiscie uwazam ze włoska linia stylistyczna przoduje, a
                jednostki napędowe w tej chwili dla przeciętnego uzytkownika sa
                akurat, nie ustępują innym. Osobiście eksploatowałem pf125p(skończył
                30 lat i jeszcze jeździ), citroena, peugeota, forda sescorta i
                mondeo, opla corsę, astrę II i III, oraz fiata punto, alfa romeo i
                volvo. Najbardziej awaryjny był peugeot 206. Każdym przejechałem
                minimum 50 tys km. Bardziej chyba polegasz na opiniach sprzed 15 lat
                niż na doświadczeniu z eksploatowania.
                • junkier Kto w ogole kupuje Fiaty? Nie ublizajac nikomu, 23.12.07, 23:24
                  Po prostu moi znajomi mieli baaardzo nieprzyjemne doswiadczenia z
                  fiatami wlasnie punto, brawa i stilo, mnie nikt nie namowi zeby
                  pchac pieniadze w te cuda techniki.

                  Co do samochodow na gaz to sie nie wypowiadam gdyz czegos takiego po
                  prostu nie uznaje, propan-butan dobry jest do wozkow widlowych ale
                  do pojazdow???

                  No i wreszcie design... No i tu niestety niczym Fiat nie rzuca na
                  kolana, moze ta nowa 500 jakas tam "ladna" ale wymoary tego
                  samochodu sa dyskwalifikujace, ponizej chyba tylko Smart. Jesli ktos
                  chce obejrzec nietuzinkowe designy twardych, mocnych samochodow
                  niekreslone przez jakichs homosiowych mydłków to polecam np. Dodge
                  Charger, Dodge RAM, Chevy Silverado, Jeep Cherokee czy Toyota Tundra.
                  • a.k.traper Rozmawiamy o fiacie a nie terenówkach 23.12.07, 23:39
                    ja osobiście lubi e terenówki i nawet miałem UAZ-a i Land Rovera ale
                    nie chodzi o taki typ pojazdów. Wracając do klientów, to nie obrazaj
                    ludzi niezamoznych, daj im tez chwile radosci, wcale na taka
                    eksploatację nie sa te "fiaciny" najgorsze. Zostań premierem, zrób
                    reforme podatków i innych ustaw, daj ludziom szanse zakupu droższego
                    auta i lepszego. z ciekawostek "gazowych" ścigał mnie opel tigra
                    przerobiony na gaz, jechałem asterką i to z silnikiem 1,3 cdti, pod
                    górke nie dawała tigra rady. Taki bandytyzm powinien byc prawnie
                    zabroniony.
                  • Gość: Marek nie ubliżając?? IP: *.centertel.pl 24.12.07, 01:13
                    nie ubliżając? a co ma znaczyć wyraz 'homosiowe' - obsesję masz, co
                    ma orientacja do tematu forum?
                  • p26 Re: Kto w ogole kupuje Fiaty? Nie ublizajac nikom 24.12.07, 08:54
                    Włączę sie do dyskusji i zwrócę uwage na takie samochody jak fiat
                    bravo, brava i marea. Moim zdaniem te samochody nadal są ładniejsze,
                    mimo, że mają już sporo lat od niejednego nowego modelu.
                    Przy czym nie mówimy tu o samochodach w ogóle ale o klasie
                    samochodów którę reprezentują w/w modele.
                • jmwp1 Re: Mam wrażenie że zatrzymałes się na modelu 124 23.12.07, 23:46
                  nie zgodzę sie z toba. miałeś alfę???? to chyba żelaźniaka, jeśli
                  uważasz, że to dobry samochód. mam alfę 3-letnia i tak sobie pluję w
                  brodę, że kiedyś parchów dostanę. po dwóch latach poszły resory,
                  teraz już do końca pieprzy mi się sprzęgło.... i to jest alfa 147
                  disel, samochód za 25 tys euro!!!!-studnia bez dna....

                  nigdy więcej włoskiego gówna!!!!!
                  • a.k.traper Dokup jeszcze drogę:))) 24.12.07, 00:23
                    Fiat akurat do polskich drog sie dopasował, inne produkty fiata
                    mniej, ciekawe jak uzytkownicy ferrari sobie będa radzić? Porsche
                    jakos nie narzeka. Cos ci powiem, w czasie wojny Niemcy pod Moskwą
                    mieli wiecej czołgów ale to radzieckie, wzorowane na amerykańskich
                    jeżdziły i strzelały, bo były dostosowane do tamtych warunków
                    • Gość: kaczoland atakuje Re: Dokup jeszcze drogę:))) IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.12.07, 01:52
                      Radzieckie czolgi z okresu II wojny swiatowej byly "wzorowane na amerykanskich".
                      Popatrz, popatrz... czlowiek zawsze sie moze czegos zupelnie nowego dowiedziec
                      na forum!
                      • a.k.traper A tak, czołg BT, wzorowany na M1930 24.12.07, 10:59
                        Szczególnie nadwozie według rozwiązania inż. Christie, niemieckie
                        były zbyt skomplikowane. BT(Szybki czołg) był baza dla T-34,
                        najlepszego czołgu II w.ś. Niemcy mimo że to nie było idepologiczne
                        wykorzystali te rozwiązania do budowy "pantery".Wystarczy poczytać
                        lub poszperac w internecie.
                        • Gość: obii Re: A tak, czołg BT, wzorowany na M1930 IP: *.gprs.plus.pl 24.12.07, 11:24
                          Widzę, że mit o "najlepszym czołgu II wojny św." mocno się trzyma.
                          Ale to mit. T-34 były potwornie awaryjne, silniki w niektórych
                          seriach wytrzymywały poniżej 100 godzin pracy. Pancerze wytwarzano z
                          niepełnowartościowej stali. T-34 przegrywały niemal wszystkie
                          bezpośrednie starcia z Panterami.
                          No chyba, że "najlepszy" oznacza "najtańszy i najłatwiejszy w
                          produkcji". Tutaj pełna zgoda.
                          • a.k.traper może i mit, ale ostatecznie zwycięzały 24.12.07, 12:06
                            ja nie twierdzę że to szczyt ówczesnej technologii, wystarczy że
                            jeździły i strzelały w warunkach ekstremalnych, napisałem że
                            wykorzystano rozwiązania amerykańskie, jako bardziej praktyczne. Nie
                            bede sie spierał o ocene w kategori "the best", zrobili to i
                            historycy i konstruktorzy róznych narodowosci, ogladałem tez kilka
                            programów w których wypowiadali sie oficerowie wermahtu a także
                            inżynierowie z tej dziedziny. Ja osobiscie nie znam az tak tego
                            sprzętu i uważam ze Stalin popełnił wiele błedów które kosztowały
                            zycie miliony zołnierzy, Fakt jest faktem, T-34 nie był czołgiem
                            atrapą.to tylko takie marginalne spostrzeżenie, główny wątek tej
                            dyskusji jest raczej polityczny, rozpatrywanie wyprowadzenia
                            produkcji z jednej strony a tłumaczenie że ten złom moga sobie
                            zabierac jest śmieszn, co w zamian gdy do tego dojdzie?
                  • Gość: puk Re: Mam wrażenie że zatrzymałes się na modelu 124 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 01:02
                    Akurat z Alfą to się może zgadzać... Ale i za tę markę kierownictwo FIAT-a się
                    ostatnio wzięło.

                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4734621.html
                • Gość: rafber Re: Mam wrażenie że zatrzymałes się na modelu 124 IP: *.chello.pl 24.12.07, 07:16
                  No pewnie :p Punto II to juz pewno bezawaryjny model? Klameczki zostajace w
                  pozycji "otwarte", przepalajace sie non-stop zarowki i modul wtrysku "doskonalej
                  jednoski napedowej". Pewnie ci się nic nie psuło w tych fiatowskich cudakach bo
                  nie bylo nawet wspomagania. Obok jest fabryka KIA ktora robi autka za taka sama
                  cene tylko o niebo lepsze. Fiat to padaka - ostatnie podrygi, gwarancja na 1 mln
                  km na auto co sie psuje po 15 kkm? Mam w firmie pande jtd - wymienione na
                  gwarancji lozysko docisku sprzegla, centralny zamek otwiera sie zaraz po
                  zamknieciu - widze ze postep, bo auto jak na fiata doskonale. Szkoda mi czasu
                  wysylac to gowno do serwisu bo w tym czasie czlowie ma jezdzic i zarabiac
                  pieniadze - nastepne bedzie picanto a wy sobie robcie te toczydelka albo
                  strajkujcie.
                  • a.k.traper masz rację, klienci weryfikują najlepiej 24.12.07, 10:51
                    tylko że tu nie jest mowa o awaryjnosci tylko o konflikcie w
                    fabryce, niektórzy z forumowiczów chyba nieświadomie daja sie
                    zapedzac w boczne uliczki rozmywając sedno sprawy. Ja osobiście nie
                    mam nic wspólnego z tym przemysłem, a jeżdże inna marką
                    samochodu.spokojnych świąt
              • Gość: maciek Re: Kto w ogole kupuje Fiaty? Nie ublizajac nikom IP: *.toya.net.pl 24.12.07, 00:25
                >Co te włoskie błazny sobie myślą? Że trzeci świat w Polsce będa
                >urządzać?

                To, że tobie się coś nie podoba, to chyba nie powód żeby obrażać
                ludzi, nazywając ich błaznami! Uważasz, że my byliśmy dotąd
                pierwszym światem (zwłaszcza w projektowaniu i produkcji
                samochodów)? Pomyślałeś chwilę zanim to napisałeś? Poza tym, jeżeli:

                > na te awaryjne samochodziki wkrotce nikogo juz nie namowia..

                to po co się pienisz, przecież i tak wyjdzie na twoje. :-)))))

                > Nie jestem fanem VW ale porownywanie Golfa do Punto jest jakim
                > ponurym zartem. Rynek odpowiednio wycenia "renome" takich cudow
                > techniki jak Fiaty i jest to ocena surowa.

                Tak, rynek kłosów, którzy dają się nabrać na stare mity o jakości
                niemieckich samochodów. W każdej zagrodzie golf. Mam 4 znajomych,
                którzy kupili w ostatnich latach nowiutkie VW. Dwóch z nich po wielu
                kłopotach z naprawami, tuż przed upływem okresu gwarancyjnego,
                sprzedało te samochodziki. To nie przypadek, że VW daje krótką
                gwarancję. Zobacz sobie jaką ostatnio "renomą" cieszą sie mercedesy
                np. w krajach skandynawskich.

                > Ludzie, ktorzy choc troche znaja sie na motoryzacji, fiatowskie
                > buble omijaja szerokim lukiem.

                Myslisz się. Znam ludzi, którzy naukowo zajmują się motoryzacją,
                opracowują ekspertyzy dla sądów w sprawach dotyczących reklamacji,
                usterek samochodów, itp. Oni śmieją się z tych mitów dotyczących
                wysokiej jakości niemieckich samochodów i słabej fiata. Ogólnie,
                europejskie samochody mają słabą jakość i to bardziej np. pegueot
                niż fiat. Nie masz pojęcia jak bardzo zunifikowane są teraz
                podzespoły w różnych markach. Jeśli zaś chodzi o prestiż, to owszem
                fiat ma bardzo niski, ale widzisz akurat w moim środowisku prestiż
                samochodu w żadnym stopniu nie przekłada sie na prestiż osobisty.

                • a.k.traper To prawda, W Moskwie widziałem wiecej 24.12.07, 00:44
                  Saabów niz Mercedesów, nie mówiac o terenówkach czy nawet Hummerach.
          • pos3gacz Re: Co te włoskie błazny sobie myślą? Że trzeci ś 23.12.07, 23:05
            junkier napisał:

            > Co te włoskie błazny sobie myślą? Że trzeci świat w Polsce będa
            > urządzać? A niech zabierają produkcję tych swoich toczydełek
            choćby
            > na Sycylię. Polacy i tal mają w duuużym poważaniu ten włoski
            > badziew, Fiat sprzedaje sie w Polsce coraz gorzej a rosnąca
            > zamożność społeczeństwa sprawia, że na te awaryjne samochodziki
            > wkrotce nikogo juz nie namowia..
            >
            > Dość antyrodzinnej grandy w polskim Fiacie!
            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
            O nawet naczelny idiota się odnalażł.Jak tam zdrówko,oczywiście
            psychiczne ???Jak widzę z wypowiedzi-=-to nic się nie polepszyło
            a nawet jak by szło ku gorszemu.
        • Gość: wit jak was wywala z roboty IP: *.pools.arcor-ip.net 24.12.07, 08:12
          to szybko zmienicie zdanie ale wtedy zostana juz tylko wspomnienia
          jak to sie dobrze zarabialo u Fiata
      • Gość: as Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.acn.waw.pl 23.12.07, 20:41
        Ile to są psie pieniądze wg Ciebie ?
        >
        > Nie po to sie inwestuje ogromne pieniądze w fabrykę by nie móc sprostać
        > zamówieniom ! To nie komuna. Nie podoba się ? Opel zaprasza, nikt nikomu nie
        > każe pracować u Fiata. Możecie też wyjechać gdziekolwiek. To jest prywatny
        > zakład. Pracownicy z Włoch z przyjemnością będą produkować 500. Pasuje Wam to ?


        przestan palncie biznes to nie niewola jak chcesz byc parobem to badz pasuje ci to ?

        a ludzie moga chciec pracowac jak im sie podoba to nie komuna ze trzeba dymac
        jak kierownik i partia kaze dotarlo ?
        • a.k.traper Przeciez jest Kodeks Pracy, więc o co chodzi? 23.12.07, 21:33
          Przedstawiciele ZZ sa na etacie u pracodawcy czy sa niezależni?
          Mysle że pewna drapiezność ZZ, już niejedno w Polsce przegrały.
      • szfindel Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 24.12.07, 00:06
        Gość portalu: gall anonim napisał(a):

        >
        >
        > Ile to są psie pieniądze wg Ciebie ?
        >
        > Nie po to sie inwestuje ogromne pieniądze w fabrykę by nie móc sprostać
        > zamówieniom ! To nie komuna. Nie podoba się ? Opel zaprasza, nikt nikomu nie
        > każe pracować u Fiata. Możecie też wyjechać gdziekolwiek. To jest prywatny
        > zakład. Pracownicy z Włoch z przyjemnością będą produkować 500. Pasuje Wam to ?


        Co za debil. Sam sobie zaprzecza w 2 zdaniach. Najpierw mowi, ze nie po to sie
        inwestuje zeby nie sprostac (punkt widzenia pracodawcy) a za chwile zacheca
        pracownikow do zmiany pracy. Typowy belkot polskiego idioty ekonomicznego
        wychowanego na szmatlawcach typu GW. Swoja droga - ja jestem ciekaw jak beda im
        pracowali ludzie na Sycylii. Jak znam poludniowcow pol dnia beda spali. To jest
        chora propaganda Fiata. Prawdopodbnie wymyslona tez przez takich debili jak
        autor powyzszego postu. Menedzerow z Koziej Wolki, co to za czasow SLD i spolki
        nauczyli sie "menedzerowac" Nie ma to niz wspolnego z prawdziwym zarzadzaniem,
        ale za to z takim niewolniczym spoleczenstwem jak nasze bywa skuteczne. Choc mam
        nadzieje, ze juz niedlugo.
      • Gość: no Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.tomaszow.mm.pl 24.12.07, 14:58
        ta jasne i pewnie za takie same lub mniejsze pieniądze zanim coś palniesz gościu
        pomyśl
    • Gość: Gobelin Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.12.07, 18:51
      Niech idą z Polski w piz....u nikt za fiatem nie będzie płakał, na świecie jest
      20 koncernów samochodowych które chętnie przyjdą do Polski produkować samochody.
      Fiat to prawie własność terrorysty Kadafiego ma w nim 60% udziałów, dlatego nie
      jest sprzedawany na rynku Amerykańskim.
      A co tam Fiat 500 to złom, o niebo lepszy jest Szewrolet Cobalt.
      • xabc123 Potwierdzam - Fiat to złom 23.12.07, 19:00
        Skrót FIAT tłumaczy się następująco: Fix It Again Tony.
        Miałem kiedyś Fiata UNO, to była jedna wielka rdza i mnóstwo drobnych usterek.
        Wypuszczają tanie samochody po to, by potem dobrze zarabiać na ich serwisowaniu.
        Nigdy więcej nie kupię produktu tej marki. Niech spadają na Sycylię. Włochy to
        olbrzymia szara strefa kontrolowana przez mafię. Im mniej ich inwestycji w
        Polsce, tym lepiej.
        • Gość: puk Re: Potwierdzam - Fiat to złom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:19
          Tanie? Ferrari jest tanie? A też uważaj żeby nie jeździć Saabem 9-3 albo Oplem
          Vectrą... Te samochody (Croma) też są tanie?

          Uważaj na wozy GM. Fiat Powertrain Technologies S.p.A. dostarcza nowoczesne
          silniki Diesla m.in. dla GM.
      • Gość: inwestor Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.pools.arcor-ip.net 23.12.07, 19:01
        Typowo polskie argumenty, im wiecej tym lepiej. Nic konstruktywnego.
      • iberia.pl Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 23.12.07, 21:00
        Gość portalu: Gobelin napisał(a):

        > Niech idą z Polski w piz....u nikt za fiatem nie będzie płakał, na
        świecie jest 20 koncernów samochodowych które chętnie przyjdą do
        Polski produkować samochody .

        jestes tego pewien?moze wymien, ktory z tych koncernow bylby taki
        chetny ?
      • Gość: puk Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:09
        Jasne, nikt w Ameryce nie kupuje Ferrari albo Maserati.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.12.07, 03:07
        FIAT nie sprzedawal (i nadal nie sprzedaje) swoich produktow na rynku USA, czy w
        Kanadzie ale akurat nie ma to zupelnie nic wspolnego z "terrorysta Kadafim"!
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.12.07, 03:10
        Fiat 500 i Chevrolet Cobalt to sa samochody innej klasy, ich bezposrednie
        porownywanie nie ma wiec sensu!
    • Gość: puta I w dupe z Fiatem.Kto to kupuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 18:59
      • Gość: Brown Re: I w dupe z Fiatem.Kto to kupuje? IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.07, 19:10
        Cała cywilizowana Europa - oprócz Ciebie, pastuchu, bo Cie nie stać.

        Bosh - co za pastuch...

        • Gość: Irlandczyk Re: I w dupe z Fiatem.Kto to kupuje? IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 23.12.07, 20:39
          Fiata i niemieckie auta kupuja pastuchy,bo na japonskie ich nie stac :)
          • Gość: zenobiusz Racja! Niech spadają do włoch z tym paździerzem IP: *.gprs.plus.pl 24.12.07, 00:09
            Może czas zacząć robić rodzime auta. Polaków stać na zrobienie własnego małego
            samochodzika na wodór np.
      • Gość: Gucio Re: I w dupe z Fiatem.Kto to kupuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:26
        Ja kupuję. Ty też możesz, ale nie musisz. Kupuj co chcesz i narzekaj
        na co chcesz.
        • Gość: Staruszek Fiat i chinczycy.... IP: *.dsl.bell.ca 23.12.07, 20:04
          Eiat nawiazal wspolprace z chinczykami na budowe linii produkcyjnej fiata w
          Chinach .....tania sila , tani produkt .....duzy zbyt na rynku azjatyckim .
    • Gość: Paweł Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.chello.pl 23.12.07, 19:03
      No cóż, w Solidarnościach została tylko "bolszewia", hańbiąca
      symbol. Wzorem Margaret, ktoś wreszcie z nimi musi skończy. Jasne,
      że będą wtedy wyciągali łapy do budżetu, ale nauczka - zamiast
      ustępstw - jest już od dawna potrzebna. Przynajmniej żeby odebrać Im
      znak. Niech wystąpują pod KPP (dla młodzieży - Komunistyczna Partia
      Polski) lub coś podobnego.
    • Gość: spoko Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:05
      J...ć tą całą solidarność gdzie byli jak mój zakład padał w d...e
      ich mam popaprańćy jedni sa tylko mądrzy jak jest ich dużo np.
      górnictwo a tak to walą w majciory!!!!!
    • Gość: emigrantka Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.eranet.pl 23.12.07, 19:09
      Ludziom się w łbach przewraca chyba już od tego "dobrobytu" w PL. Na Zachodzie
      ludzie pracują w weekendy, pracują również na 12godzinne zmiany i jakoś nikt nie
      narzeka,że musi.Jak się nie podoba,to zmienia pracę.Zaznaczam,że nie są to prace
      fizyczne,ale mnóstwo pracy laboratoryjnej i naukowej jest wykonywane jako
      wspomaganie produkcji (patrz przemysł farmaceutyczny).
      Na polskie warunki, 750zł podwyżki to chyba sporo dla zwykłego fizola?
      Naprawdę, najmniej wymagają najlepiej wykształceni w tym chorym państwie,ale to
      przecież "wykształciuchy" i "łże elyty",nieprawdaż?
      Nikt nie będzie zakładał biznesu w PL, bo to jest za drogie państwo, więc nie
      wypisujcie głupot. Fiat się wyniesie i znów będą płakać, że bezrobocie wzrosło.
      Tak dalej trzymajcie, a daleko zajedziecie na tym wózku, nie ma co.
      • Gość: Marcin Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.goszczynskiego.trustnet.pl 23.12.07, 20:23
        nie chcę być niegrzeczny, ale powinaś się walnąć młotkiem w ten
        głupi pusty łeb, na zachodzie nie widziałem (może źle patrzę) żeby
        ktoś pracował po 12 godzin i w niedzielę, łgarstwo, wszyscy myślą
        tylko aby dotrwać do piatku po pracy, pracowałem trochę za granicą i
        wiem jak to wygląda,
        jeśli mając do wyboru - bycie prawie niewolnikiem z parę groszy, a
        pracować tak jak pracują w cywilizowanym świecie, zdecydowanie
        wybieram to drugie, nawet z ryzykiem że fabryki przeniosą do np.
        Piździkłodzka, i najlepiej dać im kopa w dupe i to porządnego,
        niewolnictwo zostało zniesione po wojnie secesyjnej, a chyba w
        Polsce jakoś chyba niektórzy zapomnieli o tym wydarzeniu
        • Gość: Olak Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.gdynia.mm.pl 23.12.07, 21:12
          to chyba nie byłeś na Zachodzie. Twoje teksty raczej mówią, że byłeś co najwyżej
          5 razy dziennie pod budką z piwem. Pewnie jesteś z tych co potem będą marudzić,
          że auta takie drogie, a teraz oczywiście bredzisz że fizol powinien dostawać
          więcej niż 750zł podwyżki. Lecz się człowieku.
        • pos3gacz Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 23.12.07, 23:15
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > nie chcę być niegrzeczny, ale powinaś się walnąć młotkiem w ten
          > głupi pusty łeb, na zachodzie nie widziałem (może źle patrzę) żeby
          > ktoś pracował po 12 godzin i w niedzielę, łgarstwo, wszyscy myślą
          > tylko aby dotrwać do piatku po pracy, pracowałem trochę za granicą
          i
          > wiem jak to wygląda,
          > jeśli mając do wyboru - bycie prawie niewolnikiem z parę groszy, a
          > pracować tak jak pracują w cywilizowanym świecie, zdecydowanie
          > wybieram to drugie, nawet z ryzykiem że fabryki przeniosą do np.
          > Piździkłodzka, i najlepiej dać im kopa w dupe i to porządnego,
          > niewolnictwo zostało zniesione po wojnie secesyjnej, a chyba w
          > Polsce jakoś chyba niektórzy zapomnieli o tym wydarzeniu
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
          Czego drzesz tego ryja???Weź się za pracę,porządną pracę a nie tylko
          byś jełopie chciał świętować.
          Tobie baranie tak chce się pracować jak świni orać.
          Twoja przedmówczyni miała rację,tylko Ty jesteś jak ten koń w
          okularach[co to znaczy to domyśl się sam]
        • Gość: Tomasz (w UK) Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.cable.ubr06.edin.blueyonder.co.uk 24.12.07, 00:37
          tak, zle patrzysz i NIC o Zachodzi nie wiesz.

          tutaj (UK) tez ludzie pracuja na zmianach (po 12h na dobe) i tez pracuja w
          niedziele i swieta.
          nie do pomyslenia, co ?
        • Gość: kaczoland atakuje Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.12.07, 03:19
          "Marcinie"... od wielu lat mieszkam w USA i zareczam, iz jest tu sporo ludzi
          pracujacych po 12 godzin dziennie (a nawet i dluzej), a takze pracujacych w
          niedziele (a nawet i w swieta!). Nie nakazuje ci sie pukac mlotkiem w taki, czy
          inny leb bo dla ciebie pewnie i tak juz
          zbyt pozno na poznanie czegos takiego jak kultura wypowiedzi!
      • iberia.pl Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 23.12.07, 21:05
        Gość portalu: emigrantka napisał(a):

        > Ludziom się w łbach przewraca chyba już od tego "dobrobytu" w PL.
        Na Zachodzie ludzie pracują w weekendy, pracują również na
        12godzinne zmiany i jakoś nikt nie narzeka,że musi.


        jakies konkretne przyklady poza :lekarzami, policantami, strazakami
        itd?Jakos nie wyobrazam sobie, zeby echte Deutsch stal w Sonntag na
        tasmie produkcyjnej.


        > Na polskie warunki, 750zł podwyżki to chyba sporo dla zwykłego
        fizola?

        jasne, zwlaszcza jak do tej pory zarabial cale 800zl.....


        > Nikt nie będzie zakładał biznesu w PL, bo to jest za drogie
        państwo, więc nie wypisujcie głupot.


        buhahahaha guzik wiesz o inwestycjach w tym kraju:-DDDDD

        >Fiat się wyniesie i znów będą płakać, że bezrobocie wzrosło.

        jasne, normalnie boki zrywac jak sie czyta takie bzdury polaczka na
        emigracji, w doopce byles i guziczek widziales :-DDDD
        • Gość: Darwin Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.gdynia.mm.pl 23.12.07, 21:15
          Lecz się chłopie boś nienonormalny. Rżniesz gałąź na której sam siedzisz. Nikt
          nie robił łaski przychodząc do PL i inwestując tylko kalkulował czy się opłaca.
          Jak się przestanie opłacać to też nikt łaski nie będzie robić tylko księgowy
          powie "w tym słupku ma być mniej bo firma zbankrutuje", doradca finanasowy doda
          że mniej to będzie "jak przeniesiemy produkcję na Ukrainę, do Chin, na Słowację
          itp." a szef działu inwestycji przywali pieczątkę i pracownicy Fiata będą może
          mogli sobie Lanosy klepać.
        • Gość: puk Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:08
          Widocznie prawdziwi Niemcy nie pracują np. w BMW.

          "One of the principle areas of investment has been in the press shop, where
          1,200 employees produce parts on 79 presses six days a week, 24 hours a day in
          three and four shifts from Sunday 7:30 pm to Saturday 3:30 am."

          "The paint shop, which has around 1,500 people working on a three-shift system,
          also has a history of innovation, being the first to use powder-based clear coat
          technology in series production."

          findarticles.com/p/articles/mi_m0KJI/is_5_114/ai_86431058
          • iberia.pl Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 24.12.07, 09:22
            Gość portalu: puk napisał(a):

            > Widocznie prawdziwi Niemcy nie pracują np. w BMW.

            owszem pracuja ale w zarzadzie i dyrekcji a nie na tasmie.

            >
            > "One of the principle areas of investment has been in the press
            shop, where 1,200 employees produce parts on 79 presses six days a
            week, 24 hours a day in three and four shifts from Sunday 7:30 pm to
            Saturday 3:30 am."


            nie bardzo rozumiem co mi chciales pokazac tymi 2 cytatami?Akurat na
            temat pracy w zakladach produkcyjnych wiem sporo....zwlaszcza tych
            poza granicami RP.
    • Gość: pracownik Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: 77.223.200.* 23.12.07, 19:12
      nawet święta Fiat nam spieprzy.
    • Gość: tantam Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:13
      juz im sie naprawde przewraca w glowach. nie podoba sie praca? idzcie pracowac
      gdzie indziej. niedlugo zarzadaja jeszcze moze jednego dnia pracy w tygodniu
      zeby sie przypadkiem nie przepracowac. Oprocz tego podwyzka oczywiscie! Nie dla
      darmozjadow! Fiat powinien zostac nieugiety.
      • Gość: Nudel Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.ekspres.net.pl 23.12.07, 19:16
        Ile zarabiają na Sycylii ,może to się FIAT-owi naprawdę opłaci?
      • Gość: pracownik Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.171.19.130.crowley.pl 23.12.07, 19:19
        Jeśli są wydajniejsi od pracowników z Włoch to czemu mają pracować za 1/3 ich
        wypłaty?
        Może czas skończyć z "polskim wyrobnikiem" który ma "zapie..ć" za miskę ryżu?
        • Gość: wojtek Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 20:08
          Gość portalu: pracownik napisał(a):

          > Jeśli są wydajniejsi od pracowników z Włoch to czemu mają pracować za 1/3 ich
          > wypłaty?

          A po co ktokolwiek miałby u nas cokolwiek produkować, jeśli koszty pracy nie byłyby dużo niższe?
      • Gość: minEtaur Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 20:02
        A Pan zapewne pisze to na zlecenie zarządu Fiat Auto Poland? Bo chyba nie jako
        pracownik, który zatrudniając się w zakładzie chciałby mieć perspektywy na
        lepsze warunki pracy i wyższe wynagrodzenie?
        Nigdy nie byłem i nie jestem w żadnym związku i kiedyś myślałem podobnie. Ale
        kiedy zacząłem pracować w małym prywatnym zakładzie, gdzie nie na żadnych
        związków, zrozumiałem, że zwykły pracownik praktycznie nic nie może zdziałać w
        walce o swoje prawa. Może jedynie odejść z pracy, ale to raczej nie polepszy
        standardów pracy w zakładzie, bo z pewnością na jego miejsce przyjdzie ktoś
        godzący sie na jeszcze gorsze warunki. Właśnie po to, by zwykli pracownicy mogli
        domagać się wzrostu warunków pracy i płacy powstały związki zawodowe. W
        przeciwnym razie przed niewolniczymi warunkami chroniły by nas chyba tylko
        organizacje obrony praw człowieka.
        Takie zachowanie kierownictwa nie ogranicza się do jednego zakładu w Tychach,
        tylko występuje powszechnie zarówno w Polsce jak i za granicą, a wynika z faktu,
        że Polacy znani są już jako nacja, która nie szanuje siebie jako pracowników i
        bojąc się postawić pracodawcy godzi się na najmarniejsze warunki. Potem pracują
        sfrustrowani takimi warunkami i wciąż narzekają, ale tylko za plecami
        pracodawcy. Tylko, że od narzekania za plecami kierownictwa nie poprawi się
        niczyja sytuacja zarobkowa bo trzeba mieć odwagę GŁOŚNO i zdecydowanie domagać
        się lepszych warunków.

        Trzymajcie się ludzie, w przeciwnym wypadku zrobią z Polski drugie Chiny z tanią
        siłą roboczą pozbawioną jakichkolwiek praw. Znam to z autopsji i popieram Was!!!
        Walczcie o swoje!!!
        • Gość: nick Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:08
          Poruszyłeś jeden z największych problemów tego kraju, jakim jest brak związków
          zawodowych. Nie wiem, z czego on wynika - czy z totalnego braku zaufania
          człowieka do człowieka, czy z kretynizmu ludzi, którzy powinni wyznaczać w tym
          kraju reguły gry - polityków, ekonomistów czy dziennikarzy.

          Wielu "liberałów" (ekstremum stanowią wyznawcy Korwina-Mikke, ale wśród na pozór
          rozsądnych ludzi też jest wielu idiotów) uważa, że związki to szkodliwa
          pozostałość komunizmu. Tymczasem w normalnym kapitalizmie warunki każdej
          transakcji negocjują co najmniej DWIE strony. A w transakcji, jaką jest wymiana
          pracy na pieniądze, jedną ze stron są pracownicy występujący ZBIOROWO. Bo
          pracownik pojedynczy stroną nie jest z prostego powodu: jeśli nie dogada się z
          pracodawcą, to pracodawca nie straci na tym praktycznie nic, nawet jeśli przez
          pewien czas będzie miał 399, a nie 400 pracowników, natomiast pracownik straci
          wszystko, bo pozostanie bez środków do życia. Na indywidualne negocjowanie
          warunków swojej pracy mogą sobie pozwolić tylko najwyższej klasy menedżerowie i
          specjaliści oraz gwiazdy filmowe. Ludzie na niższych szczeblach, czyli ogromna
          większość z nas - nie. Tymczasem w Polsce od lat warunki ustala tylko jedna
          strona, która czuje się tu jak feudalny "pan".

          I proszę mnie nie obrzucać obelgami i nie bredzić, że wszystko powinien
          regulować rynek itp. W jednym z najbardziej liberalnych krajów Europy, czyli w
          Irlandii, kilka miesięcy temu szef hipermarketu nie chciał zapłacić Polakom
          tyle, ile obiecał, i za naszymi rodakami wstawiły się IRLANDZKIE związki
          zawodowe. Czyli są, działają i jakoś ani irlandzkie sieci handlowe, ani cała
          gospodarka, się z tego powodu nie zawaliły. Wręcz przeciwnie.

          W Polsce szefowie hipermarketów Z REGUŁY nie płacą tyle, ile obiecali, ale za
          pracownikiem nie ma się kto wstawić. Bo jeśli nawet ktoś próbuje założyć
          związki, to zaraz znajdzie się jakaś glizda, która doniesie o tym szefowi, żeby
          dostać na piwo.
          • Gość: rafał Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:25
            Związki zawodowe to czasem potrzebna rzeczy. Jest tylko jedno ale Związki w
            Polsce nie reprezentują interesów pracowników tylko swoje. Chcą mieć zbyt duży
            wpływ na firmę (np. brać udział w ustalaniu strategii działania firmy!!!). To
            jest chore. Związki powinny, tak jak napisałeś, reprezentować w kontakcie z
            pracodawcą większą ilość pracowników, czyli negocjować płacę, warunki pracy,
            regulamin itd a nie wtrącać się w strategię działania firmy!
            Mylisz się natomiast z negocjowaniem warunków. Teraz nawet gość od kielni
            negocjuje indywidualnie warunki z pracodawcą. I nie miej pretensji do całego
            świata, że nie umiesz reprezentować swoich interesów. Naucz się tego a nie licz
            że inni zrobią coś za Ciebie.


            • Gość: nick Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:45
              Ja akurat nie mam do nikogo pretensji, bo jestem wolnym strzelcem, wykonuję
              prace na zlecenie i warunki negocjuję sam. Może nie jak gwiazda filmowa, ale
              prawie ;) Nie wiem, jak teraz z gośćmi od kielni - jeśli właścicielowi budowa
              się wali, bo nie ma pracowników, to może też traktuje ich jak gwiazdy, ale z
              tego co wiem, są zwykle to umowy na czas określony, za to często po 12 godzin z
              niedzielami. Tak czy inaczej kasjer w hipermarkecie ani robotnik w Fiacie sam
              niczego nie wynegocjuje. Nawet dziś, gdy podobno brakuje pracowników.

              A co do związków zawodowych w Polsce, to masz rację - jeśli w ogóle działają, to
              najczęściej są zdegenerowane jak wszystko. Na przykład górnicy nie walczą o
              korzystniejszy dla siebie podział zysków wypracowanych przez kopalnię, tylko o
              państwowe dopłaty do ich emerytur. Czyli o to, żeby inni na nich pracowali. Ale
              związkowców z Fiata popieram. Walczą o pieniądze, które sami wypracowują.

          • Gość: MIISIOR Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: 80.91.186.* 25.12.07, 20:49
            Nooo, jaka piekna logika - ze negocjuja przynajmniej 2 strony. Fakt, ze jedna
            strona z soba moze miec klopoty z negocjacjami. A uznawanie za wlasciwy i
            sluszny fakt koniecznosci rozmow z terrorystami ekonomicznymi tylko dlatego, ze
            sa oni obecni w wielu fabrykach jest jakims ponurym zartem z oblasti science
            fiction.
            Do tego twierdzenie, ze w transakcji miedzy pracodawca i pracobiorca potrzebne
            sa zwiazki, smierdzi na mile zwyklym faszyzmem wloskim wraz z jego korporacjonizmem.
            A hipermarkety to nie miejsce na wysokie place bo w ogromnej wiekszosci pracuja
            tam ludzie o niskich kwalifikacjach - akurat biznes FMCG w Polsce znam z kilku
            stron i jak czytam takie namietnie socjalistyczne wypowiedzi jak twoje , to
            odechciewa sie wszystkiego. Jeszcze tylko dodaj, ze to zwiazki maja najwieksze
            zaslugi dla rozwoju gospodarki... i zaraz potem jedz najlepiej do korei Pln. Tam
            takich potrzebuja.
        • Gość: marek Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:16
          Oczywiście masz rację.
          Trzeba walczyć o swoje, tylko niech nikt nie piśnie nawet złego słowa na Fiata
          gdy ten wyniesie się z Tychów (co jest raczej mało prawdopodobne). Tak jak
          pracownik ma prawo zmienić pracę, tak samo pracodawca ma prawo zmienić pracowników.

          Dla mnie sprawa jest prosta. Nie podoba mi się coś w pracy, idę do szefa, mówię,
          że np. chcę podwyżkę. Jeżeli mi nie da, odchodzę albo zostaję jeżeli mi się to
          bardziej opłaca. Przecież nie pracują pięciolatki tylko dorośli ludzie. Jak się
          nie podoba i mają lepszą propozycję to co ich tam trzyma?
          Tak mi się nasunęło jeszcze odnośnie małżeństw. Kopiecie sami pod sobą
          związkowcy. Bo następny pracodawca nie będzie chciał już zatrudniać małżeństw.
          Po co mu dodatkowy problem??? Fiat szedł na rękę ludziom, nie robiąc problemu z
          zatrudnianiem małżeństw, to właśnie dostaje za to po łapach.

          A związki zawodowe są po to, żeby kilku nierobów mogło nic nie robić i trzepać
          kasę.
          • Gość: nick Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:03
            Gość portalu: marek napisał(a):

            > Dla mnie sprawa jest prosta. Nie podoba mi się coś w pracy, idę do szefa,
            mówię, że np. chcę podwyżkę. Jeżeli mi nie da, odchodzę albo zostaję jeżeli mi
            się to bardziej opłaca.

            Jak masz gdzie, to odchodzisz. Jak masz kilkadziesiąt tysięcy oszczędności, to
            możesz odejść nawet jeśli nie masz gdzie, bo spokojnie przeżyjesz pół roku czy
            rok. Ale jak ktoś nie ma takich możliwości, to zaciska zęby i tyra nadal za
            grosze, żeby przewegetować, bo inaczej nie będzie miał nawet co jeść. I w drodze
            do domu po nocnej zmianie demoluje przystanek tramwajowy. Znam taki przypadek, i
            choć oczywiście nie popieram, to rozumiem.

            Tu w Polsce ludziom brakuje szerszego spojrzenia: JA oczywiście mogę odejść z
            Fiata czy hipermarketu do lepszej firmy (jeśli takie są) lub do normalnego
            kraju, ale nie zmieni to faktu, że w tym Fiacie czy hipermarkecie pozostanie
            taki sam syf, jaki był. A ponieważ nikt nie mówi pracodawcy, że coś jest nie
            tak, to jemu się wydaje, że są zadowoleni, więc na rynku pojawia się coraz
            więcej pracodawców, którzy już w biznesplanie zakładają, iż ludzie będą tyrać po
            12 godzin za 700 złotych, no bo przecież jeśli nie protestują, to znaczy, że tak
            lubią.

            Tak to działało przez wiele lat, no i w rezultacie natychmiast po otwarciu
            granic zwiało stąd 2 miliony ludzi.

            A co do Fiata, to niech sobie idzie, jeśli mu się to opłaca, chociaż wątpię, bo
            we Włoszech trzeba płacić ludziom więcej, związki zawodowe co tydzień paraliżują
            pół kraju, a robotnicy nie pracują lepiej niż Polacy. Na kosztach transportu
            FIAT sobie nie odbije, bo wysyłka samochodów do całej Europy z Włoch kosztuje
            mniej więcej tyle co z Polski. I dlatego pracownicy mają o co walczyć. A jeśli
            jednak Fiat zwinie tę fabrykę, to cóż... Robotnicy pojadą szukać pracy gdzie
            indziej, ale obawiam się, że nie do Włoch.
            • Gość: kaczoland atakuje Re: Zwiazki zawodowe to wylegarnie nierobow IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.12.07, 03:34
              Przyjrzyjcie sie - prosze - na dzialalnosc zwiazkow zawodowych (i jej efekty...)
              w amerykanskim przemysle samochodowym. To moze byc bardzo pouczajaca lekcja!
    • Gość: wert Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:28
      ja bym tam pokazał tym nierobom ze związków czym się kończą ich gierki. Dzięki
      związkom nie dostaje pensji tylko dzięki temu co sam wypracuje
    • Gość: fixi Paru krzykaczy związkowych położy fabrykę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:28
      Ja to znam z autopsji. Wiele lat temu pracowałem na kierowniczym
      stanowisku w dużej 1,5 tysięcznej fabryce. Paru nierobów, krzykaczy
      związkowych myśląc że są wszechmocni, tak zbałamucili załogę że po
      okresie strajków fabryka ogłosiła upadłość. 1500 ludzi poszło na
      bruk. Ja znalazłem dobrą pracę, ale jak teraz czasem widzę
      zdziadowanych, zarośniętych "związkowców", wszystkich bez wyjątku
      bezrobotnych albo na jakiś zasiłkach przedemerytalnych, bez pracy,
      (bo kto by zatrudnił takich nierobów), to krew mnie na ich widok
      zalewa. Banda żuli i tyle !
      • Gość: Amaro Re: Paru krzykaczy związkowych położy fabrykę IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.07, 20:27
        To wszak główne zajęcie tzw. działaczy Panny "S" . Ten pseudo związek zawodowy -
        uwikłany do dna w politykę powinien dawno leżec na smietniku historii... ale co
        poczną wtedy ci "działacze" ??? I o to tu chodzi.. niestety.
        • Gość: jak Re: Paru krzykaczy związkowych położy fabrykę IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.12.07, 21:39
          Zgadzam się! Zwiazki już ratowały Ursusa....
    • Gość: darek Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.retsat1.com.pl 23.12.07, 19:32
      nie dajcie się zastraszyć teraz to jest po japońsku (masahuku)
    • Gość: tk Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.12.07, 19:35
      Czy ktoś jeszcze wątpi w to, że związki zawodowe to zaraza, którą należy
      zniszczyć KRWIĄ i ŻELAZEM?
      • darek9999 Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 23.12.07, 20:52
        dobre,dobre!3000 pracowników,a 8 związków(wg artykułu 7 zgodziło się,jeden nie).
    • Gość: marceli nowotko zmienic prace jak sie ie podoba? ok, tylko... IP: *.net 23.12.07, 19:35
      na jaka? jesli kazdy bedzie zmienial prace to jest to kwestia (krotkiego) czasu
      i nie bedzie mialo to sensu bo stawki beda wszedzie tak samo niskie. jesli fiat
      placi 3 zl na godzine (przykladowo) to czemu opel ma placic 4?
      wieksza place trzeba sobie wywalczyc, jesli jest na rozsadnym poziomie to obie
      strony sa zadowolone i produktywnosc tez jest wieksza. to musza zrozumiec polscy
      "managerowie", ale najpier to mleko pod nosem niech obetra, gowniarze.
      • Gość: Tomek Re: zmienic prace jak sie ie podoba? ok, tylko... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.12.07, 03:03
        > jesli fiat placi 3 zl na godzine (przykladowo) to czemu opel ma placic 4?

        Po to, żeby przyciągnąć jak najwięcej pracowników do siebie jak np. otwiera nowe
        fabryki. Skoro zatrudnianie za 3 zł jest takie opłacalne, to i za 4 jest opłacalne.
        • Gość: komar Re: zmienic prace jak sie ie podoba? ok, tylko... IP: 217.153.84.* 24.12.07, 12:27
          a co z przyjeciami nowych pracowników mieli pracować od 10 grudnia a tu echo
    • Gość: meridian Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.gprs.plus.pl 23.12.07, 19:35
      s6.bitefight.onet.pl/c.php?uid=110011
      ..Jak widac dyrekcja FAP jest niepowazna. Jezeli nie wyrabiaja sie z produkcja
      to moga najwyzej uruchomic DODATKOWO produkcje we Wloszech. Ale Wlosi to co ? Za
      mniejsze pieniadze beda po nocach i w niedziele dygac ? Akurat ! Ciekawe
      dlaczego kilka lat temu zamkneli zaklady Mirafiori ..czyz nie m.in. z powodu
      wygorowanych (zdaniem dyrekcji Fiata) zadan placowych ?
      • Gość: darek Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.retsat1.com.pl 23.12.07, 19:44
        nie dajcie się zastraszyć teraz to jest po japońsku
        (masahuku)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: literka_m Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.sttb.pl 23.12.07, 19:49
        >> a polskie warunki, 750zł podwyżki to chyba sporo dla zwykłego fizola?

        zalezy za co. bo jesli za to, ze ma przychodzic takze w niedziele i pracowac wg
        popitolonego systemu godzinowego - a do tego kwota brutto, wiec "fizol" nie
        zobaczy z tego wiecej jak 500 zl, - to nie tak duzo.

        jak znam zycie to prawde zna tylko pare osob. przenoszenie produkcji to sciema -
        we Wloszech beda musieli zaplacic 3 razy tyle co w Polsce - nikomu sie nie
        bedzie oplacac.

        zaplaciliby ludziom podwojnie to pewnie chetni byliby takze do pracy w
        niedziele, ale - jak przypuszczam - polscy menagerowie kombinuja jak tu
        zwiekszyc produkcje nie zwiekszajac pensji a potem "za dobre wyniki" samemu
        premie zainkasowac
        • Gość: emet Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 07:11
          rzeczywiście 750zł za 12h w weekend to niedużo dla fizola w kraju gdzie lekarz za 24 niedzielne godziny otrzymuje 430zl. A norma pracy dla lekarza w miesiącu 250-300g: taki prorodzinny system.
    • Gość: bereks Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:41
      Pandę będziecie produkować max 1 rok wejdą nowe modele i nie będzie potrzeby pracować w nowym systemie pracy stracicie wy moi drodzy koledzy z solidarności.Kujcie żelazo póki gorące
    • Gość: darek Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.retsat1.com.pl 23.12.07, 19:42
      nie dajcie się zastraszyć teraz to jest po japońsku (masahuku)!!!!!!!!
    • Gość: PI Nie bójcie się do Włoch nie przeniosą IP: *.233.udn.pl 23.12.07, 19:47
      Tylko do Rosji, na Ukrainę lub dalej na wschód.
      To tylko kwestia czasu.
      To ze względu na sulidarność Polska przegrała kilka lokalizacji
      fabryk samochodów.
      Fachowców u nas coraz mniej - zresztą w montowniach jest ich bardzo
      mało - koszty płacowe rosną (z zusami itp to szybko doganiamy
      zachód).
      Już teraz nimcy wolą uruchamiać zakłady u siebie niż w Polsce. Czas
      by i włosi zmądrzeli.
    • venus99 Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 23.12.07, 19:50
      jeżeli w fabryce tak pracują jak ty piszesz nieszczęsny znalfabeto
      to kiepsko widze przyszłość fiata.
      obowiązku produkowania samochodów w Polsce nie ma.sam pracuję w
      firmie działajacej 24 h na dobę i jakoś zyję.solidaruchy wszystko
      rozpieprzą.
    • Gość: konsument Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.elk.net.pl 23.12.07, 19:52
      macie racje, zabierajcie, może wtedy ta rozkapryszona banda
      zrozumie, że fabryki są po to aby wytwarzać dobra jak najtaniej.
      Analfabeta-związkowiec też chce kupować jak najtaniej, ale nie
      dociera to do jego pustago łba, że gdyby firmy pracowały pod
      dyktando związków, to sam musiałby płacić za produkt dwa razy więcej.
    • dobryczlowiek123 Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! 23.12.07, 19:53
      I oni to zrobia bo konkurencja duza teraz nawet chinska sie zaczyna.
      Niestety dobre czsy dla wytworcow samochodowych sie skonczyly.
    • Gość: max taa - Solidarnosc do boju - na bruk z pracownikami IP: *.zakoniczyn.net 23.12.07, 19:56
      zebyscie tylko nie nasralis sobie w rece
    • Gość: tow. Stachanow Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.chello.pl 23.12.07, 19:59
      Prosimy , aby solidarność wykończyła ten kapitalistyczny zakład , a po nim
      jeszcze jeden , a po nim jeszcze jeden . Nie ustawajcie chłopcy w wysiłkach .
      Jeszcze jest parę zakładów do zniszczenia przez klasę przodującą .
      • Gość: j.an Re: Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 20:40
        Jak się zarabia 10tys.to można drugiemu doradzać już Bielecki doradzał a sam
        500tys miesięcznie ma.
    • Gość: karol Ha ha ha . Niedługo z tzw.eksportu IP: *.bredband.comhem.se 23.12.07, 20:07
      .. zostaną śmieci.Chiny zwolnią. Vw, Fiat i inni przeniosą montaż
      / nie mylić z produkcją/ do Kazachstanu i polski eksport okaże
      się , dzięki silnej złotówce, WSPOMNIENIEM.
      A Polacy jak zwykle wydjdą na IDIOTÓW!!!
    • Gość: Pa- pa Fiat ostrzega: zabierzemy pandę z Tychów! IP: *.gprs.plus.pl 23.12.07, 20:07
      Jak pamiętam to wybuch strajku w 1980 r był z powodu planowych
      niedziel i zachód temu przyklaskiwał. Ot historia zatoczyła koło.Ha
      ha ha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka