Dodaj do ulubionych

coś o lecie

23.08.11, 22:12
moja przyjaciółka napisała na fejsie
Rok 1816 zapisał się w annałach meteorologicznych jako "rok bez lata". Przyczyną fatalnej pogody był kwietniowy wybuch indonezyjskiego wulkanu Tambora. Już od maja było zimno, pochmurno, lało niemal bez przerwy. Aura sprawiła, że Byron, Mary Shelley i grupa ich przyjaciół przesiedzieli w domu większą część swych szwajcarskich wakacji. Pewnego wieczoru z nudów urządzili konkurs na najstraszniejsze opowiadanie. To właśnie wtedy Mary Shelley napisała Frankensteina.
hmmm, ze tez nic nie powstało w długi, sierpniowy weekend ;)
Obserwuj wątek
    • asta6265 Re: coś o lecie 23.08.11, 22:25
      Na moje rok 2011 też może wpisać się w historię jako rok bez lata:(
      • leloop Re: coś o lecie 23.08.11, 23:51
        Asta, a napisałaś coś ? ;)
    • yoma Re: coś o lecie 23.08.11, 23:27
      Nie było czasu :)
    • yoma Re: coś o lecie 24.08.11, 09:37
      Bajka o lecie: lecieć to wszystko...

      :P
      • leloop Re: coś o lecie 24.08.11, 10:03
        > Bajka o lecie: lecieć to wszystko...
        a gdzie suspens ?
        • bei Re: coś o lecie 24.08.11, 11:33
          ufff, od kilku dni upały a Wy o tym, ze lata nie ma??:):)
          • lellapolella Re: coś o lecie 24.08.11, 12:19
            Bei, jakie upały???
            u mnie dziś dla odmiany burza, z trzech stron, półtorej godziny:( I nie jestem jeszcze tak wiekowa, grzałam z lasu jak rasowy sprinter(inna rzecz, że potem leżałam bez czucia pół godziny, no, ale pies też;))
            • dorkasz1 Re: coś o lecie 24.08.11, 12:53
              U mnie upały - wczoraj na termometrze było 38 stopni. Burze krążą gdzieś wokół lub w opowieściach dobrych ludzi. Ja co dwa dni włączam podlewanie warzywnika na 2 godziny.
              • bei Re: coś o lecie 24.08.11, 14:26
                u nas bedzie burza, ale nie wiem kiedy, od kilku dni słyszę i czytam prognozy ulewy. Oby tylko nie grad:(, i nie tornado!
                • lellapolella Re: coś o lecie 24.08.11, 14:47
                  Upały! Słońce! Akcje podlewania!
                  Bajki z mchu i paproci, ot co. Chyba mi się jakiś Franek Sztajen ulęgnie;)
                  • dorkasz1 Re: coś o lecie 24.08.11, 15:01
                    Franek od Sztajenów w Twoim wykonaniu byłby największą korzyścią tego lata. Działaj Mary :)
                    • se_nka0 Re: coś o lecie 24.08.11, 17:59
                      U mnie też upały. Ta burza chyba do Lelli poszła :( Ponoć zachód i północ w deszczu. Przed chwila pokazywali w telewizorni zalany Gdańsk.
                      • lellapolella Re: coś o lecie 24.08.11, 19:07
                        bo ja chyba już jestem w strefie monsunowej, dziewczyny:(
                        na chwilę przestało, wyczyściłam pół grządki po cebuli, posiałam żyto i od razu mi lepiej:)
                        • horpyna4 Re: coś o lecie 24.08.11, 19:25
                          W Warszawie popadało solidnie, a teraz czyste niebo (przynajmniej nad Ursynowem).
                          • dorkasz1 Re: coś o lecie 24.08.11, 20:14
                            A ja przed chwilą wyszłam z basenu. Teraz już wiem, że moje ciało jest dla niektórych niezwykle apetyczne :) Zanim doszłam do domu komary usiłowały mnie zjeść w całości...
          • leloop Re: coś o lecie 24.08.11, 20:49
            a u mnie tradycyjne +20 i nie pada, choć burza była w nocy z poniedziałku na wtorek. pieruny waliły 2 godziny i troszeczkę pokropiło. ogród wygląda jakby nikt do niego w tym roku nie zaglądał, pomidorowe badyle poleciały na ognisko, dynie zastanawiają się rosnąć dalej czy nie, niektórzy się cieszą, ze nie będzie zup dyniowych, ogórki jak cie mogę, ze 3 słoiki zakiszę. jedynie fasolka i cukinia idą jak przecinak, no i śliwki i jabłka, których mam na tony.
            • lellapolella Re: coś o lecie 24.08.11, 22:33
              ogród wygląda jakby nikt
              > do niego w tym roku nie zaglądał,
              mój też zaczyna tak wyglądać, z przeciwnych powodów, trza będzie ogarnąć to towarzystwo...na razie, żeby oczyścić drugą połowę zagonka po cebuli zadołowałam 78 naparstnic, bo mi szkoda było wyrzucić;) W tym tempie będzie trudno
              śliwek zazdroszczę jak diabli, byłam na złodziejce w opuszczonym gospodarstwie i wisiały tylko robale obleczone w skórkę:(
              • horpyna4 Re: coś o lecie 25.08.11, 07:57
                No nie przesadzaj, były w tych skórkach jeszcze pestki, a nie "tylko robale"...
                • dorkasz1 Re: coś o lecie 25.08.11, 09:00
                  Lella, jak to ogrodnik... lubi przesadzać :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka