Dodaj do ulubionych

Dajmy szansę Borkom

IP: *.utp.edu.pl 21.01.08, 16:20
Ja również mieszkałem ok. 33 lata w tamtym miejscu, tj. w Blokach
przy Korczaka. Wiem, że niewiele nadziei budzi ono w tych co zeń
wyjechali, a są to prawie wszyscy w wieku od 25 do 55 "krzyżyka"! Z
wieloma z nich mam kontakt poprzez portal nasza klasa, mieszkaja
bądź to w ościennych Mysłowicach, nieodległych Świętochłowicach bądź
też np. w Norwegii czy niemieckiej Hesji. Nie są mocno rozgoryczeni,
bo tam poza Borkami i Katowicami znaleźli swoje miejsca do działania
i godziwego życia - czemuż to właśnie niektórzy z nich nie pozostali
na miejscu ?
To miejsce na pograniczu administracyjnym Katowic i Sosnowca, z
przepływającą nieopodal, rozgraniczającą oba regiony woj. śląskiego
rzeczka Brynicą, nie zmienia sięod lat bardzo wielu, stając się tym
samym osadą recesywną w jakimkolwiek sensie, bez większej
przyszłości dla jej mieszkanców.
Nie można tutaj użyć w żaden sposób pojęcia typu ustronie, czy też
spokojna wewnątrz-miejska osada - pojęcia nieformalne, wskazujące
poniekąd na to, że sie tam dobrze mieszka !
Borki nie są osadą "śródmiejska", w której mieszka się dobrze skoro:
(i) Miasto w ogóle nie inwestuje w ten teren, od lat "fundując"
niezawinione poczucie wstydu bądź dyskomfortu u jej często
wieloletnich mieszkańców; (ii) Tylu cennych i odnoszących w świecie
sukces pracowników się z niej wyprowadziło ! (Uważny etnolog bądź
demograf, jak również socjolog, miałby tu zapewniony conajmniej
materiał na porządną i - co ostatnio modne - opłacaną z funduszy
unijnych - pracę doktorską.)
Odnosząc się w takim razie do ostatniej części wyżej zaproponowanej
wyliczanki wypada posiać ziarno nadziei i "przerzucić" nieco
problem/piłeczkę w stonę pokazujących się z coraz lepszym skutkiem
projektów oraz inicjatyw unijnych: może właśnie pójść tą drogą ?
Z pewnością jednak nie obejdzie się bez tego, co wyraźnie sugeruje
moja siostra, architekt z wykształcenia, Halina: należy już teraz
pomyśleć o wpisaniu tego problemu w odpowiednie realizacje
wojewódzkie i miejskie, wsparte tymi funduszami, a także sensownie
wygenerowaną (choćby poprzez tych ekonomicznych emigrantów)
inicjatywę lokalną ... Opłaci się to także z tego powodu, iż dokona
się naturalny kulturowy "unifikat" wysuniętych w stronę Sosnowca i
Zagłebia Katowic, z tą będącą historycznie pod innymi wpływami
częścią makroregionu: To - jak niedwuznacznie wskazuje moja siostra -
może pieknie przysłużyć się praktycznym rozwiązaniom koniecznej
post-industrialnej restrukturyzacji tego regionu o najwazniejszym w
tym wszystkim tzw. czynniku ludzkim nie wspominając.
Adam Jan Gadomski, 33 lata pomieszkiwania w rejonie Borków (od ponad
12 lat pracujący w Bydgoszczy i mieszkający w Kujawsko-Pomorskim).
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka