Dodaj do ulubionych

Ile jest kłamstw w sprawie pacyfikacji KWK Wujek ?

17.02.08, 11:49
Apelacia napewno przybliży nam prawdę, ale czy rzuci jaśniejsze światło na tak zaciemnianą kartę historii? Moim skromnym zdaniem tyle, ile można postawić znaków zapytania. Mam cichutką nadzieję, że to forum, chociaż w malutkiej części przyczyni się do ich wykazania. Kto kłamał, kłamie i będzie kłamał?!
Stawiam najważniejsze pytanie:
1.Czy tylko pluton ZOMO sztrzelał?
Obserwuj wątek
    • tadeusz542 Trzech Sędziów to faceci 17.02.08, 12:00
      Tych trzech Sędziów to faceci i to tacy co już coś niecoś
      doświadczyli,jest zatem nadzieja ,że podejdą do sprawy bezstronnie i
      nie przestraszą się obecności Płatka z tą rozwrzeszczaną i
      nawiedzoną publiką.
      Śliwińska nie dosyć ,że laska kompletnie bez doświadczenia ,
      wyraźnie moim zdaniem stronnicza to jeszcze . Nie mogę
      powiedzieć ,że głupia bo to karalne.
      • Gość: zachar... Re: Trzech Sędziów to faceci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 11:35
        Bardzo się cieszę, że ktoś poruszł ten wątek - kłamstwa.


        • tadeusz542 Cieślak ma prawo do obrony jak każdy 18.02.08, 19:56
          Cieślak ma prawo do obrony jak każdy , więc jeśli "ktoś" /bo nazwa
          Sąd przez gardło mi przejść nie chce/ przyjmuje z marszu za dowód w
          sprawie taką bajkę jak Raport Taterników to chyba Cieślak ma prawo
          do poszukania dowodów na obalenie tego humbuka i nie ma to nic
          wspólnego z mataczeniem byleby czynił to zgodnie z prawem.
          Sąd wyraźnie moim zdaniem stronniczy mu tego nie poszuka a trzymając
          go w więzieniu uniemożliwia mu obronę.
          Niedawno pewna kobieta w tym "Sondzie" wydukała w mojej
          przytomności ,że Cieślak znał treść Raportu Taterników i nie szukał
          dowodów na jego obalenie.
          Zgadzam się bo sam bym nie szukał gdyż ten dokument to zbiór pierdół
          tak ewidentnych i sprzeczności tak rzucających się w oczy ,że nawet
          gdyby Sędzia był Downem to by na podstawie tego dowodu wyroku nie
          oparł.
          Down by nie wydał - znaczy jest jeszcze kategoria poniżej.
          • Gość: zachar... Re: Cieślak ma prawo do obrony jak każdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 20:27
            W mysł obowiązującego nas prawa, każdy oskarżony ma prawo do obrony. Ja tam wiem swoje, że nie ma dymu bez ognia. Dwuinstancyjność pozwala zachować umiar i zapędy wielu. Z tego co się oriętuję to ma dobrego adwokata, który napewno go wyrwie z celi. Tylko dlaczego tak wielu chce go bronić? chyba, że jest taki bogaty we wspomnienia i sekrety.
            • tadeusz542 Jego adwokat to dobry prawnik ale nie komandos 18.02.08, 20:41
              Jego adwokat to dobry prawnik ale nie komandos więc przeoczy
              szczegóły które fachowcowi rzucają się w oczy - czego dowodem był
              ostatni procesa zwłaszcza ten raport.
              A czemu naprzykład ja go bronię :bo po pierwsze znam osobiście
              człowieka a dwa kiedy byłem internowany osobiście a nie jak Jaworski
              od osób trzecich słyszałem opowieść górnika z WUJKA /bo tam wszyscy
              się chwalili wobec siebie tym co robili gdyż nikt nie przewidywał
              roku 1989/ ,że górnicy WUJKA szukali od listopada 1981 roku
              możliwości odcięcia Katowic od dostaw ciepła zimą co zmusiłoby
              władze do przyjścia do nich na kolanach .
              Że im to nie wyszło to dlatego ,że nie potrafili odciąć miasta bez
              odcięcia tego swojego osiedla przykopalnianego gdzie sami mieszkają.
              Otóz ja uważam ,że trzeba być chu.jem złamanym żeby kombinować
              wzięcie w roli zakładników 200 tysięcy ludzi dla swoich celów .
              Dzisiaj za samą taką myśl Płatkowi & company łeb by odstrzelili i to
              w majestacie prawa.
              I to jest ten główny powód .
              Możesz to podać dalej.
              • Gość: zachar... Re: Jego adwokat to dobry prawnik ale nie komando IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 21:03
                Może i nie komandos ale robotę swoją zna i kasę też chyba wziął, bo jak słyszałem jakie koszta sąd zasądził adwokatom to dla innych to roczna pęsja brutto. Z zaciekawieniem słuchałem ten proces i obserwowałem. Uczestniczyłem na wielu rozprawach i taką obroną to można tylko Częstochowę bronić licząc na modlitwę. Na ostatniej rozprawie nie zrobiono nic. Przecież pojawiły się nowe wątki.Nawet z częścią sam związkowiec się zgodził. Nie jestem prawnikiem ale to mi się nie podobało. Na początku podniesiono kilka kwestii i co? Udzielono komuś tam pełnomocnićtwi dalszych zastępstw. Tp chyba było celowe. Sam zapytałem o to jednego z obrońców kiedy wyśliśmy już na zewnątrz. Oni znali się na sprawach gospodarczych. Taka Tadziu jest prawda. Gó.. z tego będzie a nie obrona.
                • Gość: mecenas29 Jego adwokat to dobry komandos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 21:21
                  A ja Wam Panowie z wielką radością napiszę , że
                  najlepszym obrońcą tych speców był p. Marcin Pietraszewski
                  z gazety. Założę się z każdym o litra gorzały i co wy na to.
                  • Gość: merek Re: Jego adwokat to dobry komandos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 21:37
                    Bo red. Pe to kutas jest złamany
                  • tadeusz542 Wierzymy ci mecenasie 18.02.08, 21:41
                    Dlatego też mówię ,że cała nadzieja w kompetentnych sędziach na
                    dodatek odpornych na presje tego stałego zespołu publiczności którzy
                    kontrolują to co robią a na dodatek potrafią wyciągać wnioski z tego
                    co słyszą to wówczas nawet adwokaci od spraw gospodarczych mają
                    niewiele do roboty.
                    Moim zdaniem kobieta zwłaszcza młoda takiej rozprawy prowadzić nie
                    powinna bo ma za dużo innych obowiązków a to pranie a to gotowanie a
                    to dziecko a to mężowi dać i rano jeszcze rano rozkosznie czuje go
                    po nocy to jak tu skupić się na tym co Jaworski bredzi , w końcu nie
                    kontroluje sprawy nie czyta akt inaczej jak pobieżnie więc sprawę
                    zna po lebkach.Od czasu do czasu jakiś akt prawny trzeba by
                    przeczytac a kiedy na to czas jak jeszcze kierowanie trzeba odwalić.
                    Nie na darmo funkcjonuje wśród ludu powiedzenie ,że baba myśli pi.tą
                    Uczciwie mówiąc potrzebny byłby tam ktoś na kształt Anny Marii
                    Wesołowskiej a nie prokuratora Łaty
                    • tadeusz542 Panie Prezesie zadanie wykonałam 18.02.08, 21:44
                      taki meldunek powinien polecieć dlatego o sensownej obronie mowy nie
                      było.
                      • Gość: mecenas29 Dziękuję ci panie redaktorze i zakładam nowy wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 18:13
                        już myślałem, że będę przez co najmniej miesiąc chlał darmową gorzałę a tu guzik z pętelką. Natomiast jestem bardzo wdzięczny panu redaktorowi Pietraszewskiemu. Mówię całkiem poważnie.
                        • Gość: kosowo Re: Dziękuję ci panie redaktorze i zakładam nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 19:09
                          teraz dołożyliście
                          • tadeusz542 Sędziny zaczęły się na gwałt farbować na ciemno 19.02.08, 21:22
                            to nic nie da .
      • Gość: wentyl Re: Trzech Sędziów to faceci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 19:46
        Ktos tam puscil para ale napewno nie on. Ja wiem ze podobno jeden z nich tych trzech juz cos tam dzialal w ty sprawie rozpatrywal jakis wniosek czy cos tam}:}
    • tadeusz542 te kapuściane łby dalej trzymają Romusia w pudle 22.02.08, 21:27
      Czyli postanowili go jednak skazać bo inaczej musieliby się
      zastanowić kto mu zwróci te dni spędzone w więzieniu.
      Moim zdaniem każdy prokurator i sędzia zanim zacznie swoją karierę
      powinien incognito spędzić w więzieniu co najmniej pół roku jako
      więzień.
      Może wtedy mieliby szacunek dla pojęcia wolność i wiedzieliby co to
      więzienie.
      • Gość: tadeusz542 Chyba zbyt optymistycznie założyłem tych trzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 23:04
        Dopóki Śliwińska będzie Prezesem Sądu Okręgowego mowy nie ma o
        jakiejkolwiek bezstronności w rozpatrywaniu tej sprawy . Na miejscu
        adwokatów wnioskowałbym o przeniesienie tego do innego województwa
        bo inaczej to będzie cyrk jak dotychczas.
        • Gość: Kacperek Re: Chyba zbyt optymistycznie założyłem tych trze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 11:34
          A co twoim zdaniem nalezy zrobić,
          aby załatwić i jedno i drugie? A może uzyłbyś swoich wpływów i możliwości. Albo chociaż wskaż jakąś tam drogę. Pozdrawiam.
          • tadeusz542 Romuś siedząc w pierdlu nie może się bronić pkt 4 25.02.08, 21:38
            Apelacja powinna zawierać:
            1) oznaczenie wyroku, od którego jest wniesiona, ze wskazaniem, czy
            jest on zaskarżony w całości czy w części,
            2) zwięzłe przedstawienie zarzutów,
            3) uzasadnienie zarzutów,
            4) powołanie, w razie potrzeby, nowych faktów i dowodów oraz
            wykazanie, że ich powołanie w postępowaniu przed sądem pierwszej
            instancji nie było możliwe albo że potrzeba powołania się na nie
            wynikła później,
            5) wniosek o zmianę lub o uchylenie wyroku z zaznaczeniem zakresu
            żądanej zmiany lub uchylenia.
            Zwróć uwage na punkt czwarty i poczytaj moje posty obecne i z roku
            2007 gdzie pisze co bym zrobił.
            Tylko oni moga przeanalizować dokumenty i skontrować je swoimi.
            Gdyby nie lekceważyli rozpraw tylko na nie chodzili pewnie Raport
            Jaworskiego podważyliby w pierwszej instancji.
            Tu trzeba wykorzystać wszystko łącznie z wywiadami których udzielał
            Jaworski na temat tworzenia raportu. i faktu ,że nie wiadomo czy
            obecna wersja Jaworskiego powstała przecież po drugim procesie jest
            identyczna z wersją pierwszą której nikt nie przeczytał.
            Może udałoby się przeprowadzić badanie Jaworskiego na Wariografie w
            kwestii czy ktoś mu nie kazał objawić się z tym raportem -
            naprzykład mąż Śliwińskiej
            Teraz to są jak strzelec któremu została jedna sztuka amunicji a
            jedzie na niego czołg
            • Gość: ... Re: Romuś siedząc w pierdlu nie może się bronić p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 10:24
              Może się bronić i to bardzo skutecznie!
              Obronę powinien prowadzić na kilku frontach, i nie tylko przez raport Jaworskiego. Zapytaj sam siebie, dlaczego w prasie oskarżono o udział w pacyfikacji również tą osobę przed procesem, która chciała zostać świadkiem anonimowym. Zapytaj również, dlaczego doszło dzień przed rozprawą do rozmowy z oskarżycielem? A może były prowadzone inne rozmowy i ustalenia... Dlaczego też zostało złożone zawiadomienie do prok. apelacyjnej... Co się wydarzyło w Częstochowie. Z informacji jakie ja posiadam sprawa już weszła na karną wokandę w Katowicach, świadek kontra prokurator Zbigniew Z.
              Tadeusz- na potwierdzenie wszystkich tych faktów prowadzona była przecież korespondencja. Powinieneś jak najszybciej dotrzeć do tej korespondencji... Świadek przecież nie spadł z nieba tylko został zgłoszony przez inną prokuraturę. Moim zdaniem najlepszą linią obrony jest ten świadek i wszystko powinieneś zrobić aby mógł zeznawać przed sadem apelacyjnym. Pozdrawiam.
              • tadeusz542 Jaworski w przeddzień wyroku udzielił wywiadu 26.02.08, 11:02
                Wywiad ten jest dostępny w Necie to link:
                serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,75862,,,,4189714.html
                Trochę dziwne jest psucie się głosu Jaworskiego kiedy porusza istotę
                rzeczy ale da się zrozumieć.
                Jaworski skarży się ,że jego życie przez tą akcję legło w gruzach i
                teraz wszystko musi zaczynać od początku a ludzi z jego otoczenia
                nawet zaswiadczenie z IPN nie przekonuje ,że nie był esbecką wtyczką
                To ja bym chciał zobaczyć to zaświadczenie bo ja też takie chciałem
                od IPN i po samym stawierdzeniu że byłem w ZOMO nie było mowy o
                uznaniu mnie za osobę pokrzywdzoną a zaznaczam ,że już w 1980 roku
                byłem cywilem.
                Więc jakie zaświadczenie od IPN mógł otrzymać Jaworski? musieliby na
                jego rzecz zeznawać ludzie z opozycji w normalnym procesie sądowym.
                To byłyby tomy akt i masa faktów a jest tylko jego deklaracja i
                kilku kolegów co jeden to czymś "doświadczony".
                Czyli może być tak ,że Jaworski tym całym oskarżeniem zomowców chce
                się uwiarygodnić w środowisku i w końcu żyć normalnie.- to istotny i
                mocny argument przeciwko temu raportowi.
                Powinna zeznawać ta dziewczyna która była wtedy w ciązy i ten
                kierownik schroniska były agent który z racji tego co robił raczej
                musiał się interesować co się dzieje u kolegi i jak nie robił tego
                sam to poprzez podległych mu ludzi.
                Ponieważ sprawa szkolenia zomowców była głośna w Zakopanem to
                powinni coś zeznać ludzie którzy mieszkali najbliżej - w górach
                trudno ukryć pijackie ryki itd. itp .
                Moim zdaniem Jaworski konfabuluje dla osiągnięcia korzyści dla
                siebie albo został do tego zmuszony przez służby specjalne ale w
                takim razie należałoby prześwietlić jego samego przed , w trakcie i
                po stanie wojennym .
                • Gość: >>> Re: Jaworski w przeddzień wyroku udzielił wywiadu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 18:09
                  Wiele jest faktów które porusza jaworski ale juz gołym okiem widac ze są wyssane z palca. Cały czas podkreśla ze tylko on był trzeżwy. A ci którzy mu donosili informacje to tak jak głuchy telefon. Nie wiem jak ma się do tego strzelanie z p64 do posiadanej przez pluton Ak47. i np karabinu snajperskiego. Jedno jest pewne ze ktoż chxe zbić na tym kapitał.
                  • Gość: marcco Re: Jaworski w przeddzień wyroku udzielił wywiadu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 20:27
                    To co piszesz ma sens tylko jest jedno ale kto zamowił taki zajebisty wyrok a kto dał takie wytyczne?
                    • tadeusz542 No cóż Monika jeszcze długo byłaby myszką 26.02.08, 21:14
                      Normalnie w tym wieku karierę miałaby przed sobą Oficjalnie niby ją
                      wybrali na to stanowisko koledzy z Sądu ale takie bajki to można na
                      jednej półce położyć z Raportem Jaworskiego.
                      Zresztą pomyśl - Kobieta prowadzi ciężki proces to gdzie tu jest
                      interes żeby ją robić Prezesem Sądu który tyle ma na głowie ,że nie
                      ma nawet czasu na wysiusianie się a co dopiero na prowadzenie
                      rozpraw do których musi się przygotować.
                      • Gość: Kacperek Re: No cóż Monika jeszcze długo byłaby myszką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:55
                        Oto moja część lektury z procesu o sygnaturze akt VK 198/03 i jego farsa.
                        Dodam więcej, że wszelkie oryginały zostały zachowane w bankowym sejfiku i sporządzono trzy kopie na wypadek jakiegoś kataklizmu a miejsce i nr Ty Tadeusz też znasz.
                        "...Jednocześnie informuję Sąd Apelacyjny w Katowicach, że nie została mi odczytana treść sporządzonego tam w Prokuraturze Apelacyjnej protokołu - dokumentu, a zostałem zobowiązany do jego podpisu... Nie znam jego terści a mimo to zostało wydane postanowienie. Nie wiem czy to był ten protokół-dokument, który był wówczas sporządzony. Mając na uwadze powyższe, istnieją uzasadnione obawy co do treści tego dokumentu jak i wiarygodności. Takie postępowanie Sądu Okręgowego w Katowicach trudno uznać za przypadkowe ponieważ:
                        1. Nowe ujęcie wymogów dotyczące podpisów nie jest bynajmniej przejawem tendencji do nadmiernego formalizmu. Znaczenie i funkcja protokołu w postepowaniu karnym uzasadniają odpowiednie zabezpieczenie jego zgodności z przebiegiem protokołowanej czynności, co wszak wymaga potwierdzenia w postaci wymaganych podpisów.
                        2. Na akceptację zasługuje następująca teza: Protokół nie podpisany pozostanie zawsze wyłącznie jego projektem, stąd też obowiązek ciążący na przewodniczącym rozprawy nie podlega jedynie na formalnym jego podpisaniu, ale kontroli zgodności zapisu z przebiegiem rozprawy..."
                        Ciekaw jestem Twojego zdania, bo to narazie jest preludium. Pozdrawiam.
                        • Gość: marcco Re: No cóż Monika jeszcze długo byłaby myszką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:41
                          O cholera ale teraz zajedwabiście przyłożyłeś kolego!!! Przecież to przestępstwo kryminalne. Ludzie jeśli takie rzeczy miały miejsce to gdzie my żyjemy - na Madagaskarze? Temida w grobie się przewraca a o reszcie już nie wspomnę:). Kolego jeśli odważyłeś się to napisać to chwała ci za to ale pamiętaj że musisz mieć za sobą b. mocnych ludzi. Teraz z zaciekawieniem oczekuję na resztę sensacyjnych wynurzeń. Nareszcie to forum zaczęło spełniać oczekiwane nadzieje. Gratuluję ci z całego serca odwagi. Zyczę ci wielu "mocnych " i zamożnych przyjacół. pozdro.
                          • Gość: ,,, Re: No cóż Monika jeszcze długo byłaby myszką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:26
                            Widzę ze zaczyna sie prawdziwa zabawa. Widac tero ze bateria dopiero zostanie uzyto. Napewno zniknie ten wątek.
                          • tadeusz542 To przecież gołym okiem każdy widzi 27.02.08, 23:16
                            Ci z tych pierwszych procesów nie zaprzęgli cudów dla zdoycia
                            dowodów i guślarzy trzymali z daleka od sali sądowej, też dlatego
                            wyroki zapadły uniewinniające.
                            Oni jako starsi mieli świadomość ,że lepiej nie naciągać prawa bo
                            system co jakiś czas się zmienia.
                            Teraz Cieślaka uwięzili żeby nie próbował sobie zorganizować sobie
                            jakiś kontra dowodów a uzasadnienie Śliwińskiej i tych z Sądu
                            Apelacyjnego ,że mógłby uciec jest naiwne bo w ten sposób
                            potwierdziłby zarzuty a nie takich jak on ściągali już z Meksyku.
                            Uciekając dużo by sprawy nie opóźnił a pogrążyłby się totalnie.
                            Oni raczej się bali,że Cieślak by nie uciekał bo i po co skoro jest
                            niewinny i to by zbyt wielu ludzi zastanowiło więc wsadzili go do
                            pudła i teraz mogą twierdzić ,że nie uciekł bo siedział.
                            Ciekawe ,że nie biorą pod uwagę ,że jak jest niewinny to kto mu
                            zwróci te dni co przesiedział w pierdlu
                            Na Wujku Płatek buduje makietę i problem ma taki ,że musi ona
                            odpowiadać temu co do tej pory na ten temat napisali i co
                            nieopatrznie zawarto w ostatnim wyroku, dlatego dla zamazania
                            rzeczywistości wszystko robią w skali 1:100 a ludzi i sprzęt 1:80
                            To pozwoli naprzykład uniknąć kłopotliwych pytań które ślepemu
                            zwiedzającemu by się nasuwały
                            Naprzykład kask Stawisińskiego ma przestrzelinę idącą w dół z tyłu
                            czyli albo chłop wzrostu 182 cm bohatersko zwiewał ale wtedy
                            gliniarz co go trafił musiałby mieć ze cztery metry wzrostu albo
                            musiał stać na dachu zważywszy ,że najmniejsza odległość pomiędzy
                            nimi była podobno 30 - 50 m albo Stawiśiński atakował i wtedy kulkę
                            zarobił z innej strony niż stał Pluton.
                            Ta makieta byłaby niezłym pomocniczym w tym procesie i mogłaby wiele
                            wyjaśnić Górników uczyniłaby mniej świętymi a milicjantów mniejszymi
                            bandytami.
                            Miała dawno zostać zbudowana ale prace nie idą za prędko.
                            W ogóle sędziowie mają ciekawy sposób pojmowania rzeczywistości
                            naprzykład kilka osób wystąpiło o odszkodowania za internowanie a
                            ustawodawca ustalił maksymalną stawkę na 25 tysięcy złotych.
                            Pierwsi chętni dostali po paręnaście stówek bo Sąd uzasadnił ,że im
                            zakłady pracy płaciły wynagrodzenie więc strat nie ponieśli.
                            Znaczy Sądy Najjaśniejszej uznały ,że internowany był przez ten czas
                            w robocie bo jak to inaczej zinterpretować?.
                            To w takim razie ja mam zamiar wystąpić nie o odszkodowanie bo
                            szkoda czasu na walkę o kilka stów tylko w Sądzie Pracy przeciwko
                            Skarbowi Państwa o wypłatę godzin nadliczbowych za pozostałe 16
                            godzin doby które tam spędziłem razy ilość dni spędzonych w "Pracy"
                            oraz za wolne soboty i niedziele bo przecież do domu mnie nie wozili.
                            To w moim wypadku dałoby cztery miesiące setek .
                            Sąd zrobił niezły kawał roboty.
                            • Gość: gośćalenieten Re: To przecież gołym okiem każdy widzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 08:18
                              strzelali na łeb i na komorę
                              • Gość: re/gośćalenieten Re: To przecież gołym okiem każdy widzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 08:50
                                Dobrze, <gościutenlubtamten>, żeś wtedy krzywe nogi miał, jak mój pies, gdy sra.
                                • Gość: Kacperek Re: To przecież gołym okiem każdy widzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 08:55
                                  Napewno opiszę pozostałą część lektury, którą posiadam. Tylko znajdę najważniejsze wątki. Właśnie biorę się do roboty. Pozdrawiam.
                                • mecenas29 Re: To przecież gołym okiem każdy widzi 28.02.08, 09:09
                                  Długo i namiętnie dyskutowałem z Kacperkiem w sprawie. Postanowił ukazać na forum treść dokumentów, które nie są objęte klauzulą tajności. Kacperek zna wszystkie tajne uzasadnienia, które zapadły zanim został zamknięty przewód sądowy. Podpisał zobowiązanie, że je zachowa dla siebie w tajemnicy pod odpowiedzialnością karną. Natomiast, treść jego korespondencji z sądami i prokuraturami nie jest tajna. Zależy to od jego dobrej woli. Dodam tylko, że jest co pisać. Pozdrawiam wszystkich i tych z Wujka również.
                                • Gość: marcco Re: To przecież gołym okiem każdy widzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 09:11
                                  A moze zrobmy to w formie pytan:)
                                  • Gość: siłacz Re: To przecież gołym okiem każdy widzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 09:19
                                    Mnie interesuje jedno - czy w tym materiale są porządne haki takie które są prawdziwymi hakami, wiesz co mam na myśli.
                                    • prosiakpl Re: To przecież gołym okiem każdy widzi 28.02.08, 09:23
                                      Jeśli masz na myśli to samo co ja to jesteś świnia.
                                      • Gość: siłacz Re: To przecież gołym okiem każdy widzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 11:22
                                        Prosiaku jestes straszny brzydal!
                              • tadeusz542 gościualenieten poczytaj wcześniejsze posty 28.02.08, 15:50
                                Kurczę nie chce mi się tłumaczyć po raz pięćdziesiąty tego samego
                                więc poczytaj wcześniejsze posty , - chociaż przyszło mi coś teraz
                                do głowy.
                                Gdyby Cieślak strzelał jak podaje Jaworski "NA ŁEB" czyli w głowę
                                dokładnie między oczy
                                albo "Na komorę" czyli dokładnie w serce to górnicy byliby
                                postrzelani jak pod sznurek , tymczasem ich postrzelano chaotycznie
                                każdy kulkę dostał gdzie indziej jakby ktoś serię wywalił w tłum,
                                rozrzut wynosił 174 cm czyli jakby strzelał kompletny amator
                                Jaworski zna doskonale te określenia i co oznaczają bo zanim
                                powołano dożycia plutony specjalne to on między innymi wykonywał ich
                                zadania więc porównując te określenia z postrzałami górników
                                rozszyfrowałby sprawę.
                                Po co obciąża swoim świństwem Andrzeja Rau który nie żyje i bronić
                                się nie może.
                                Dziwię się ,że jako instruktor zajmujący się szkoleniem tych
                                plutonów zabiegał o jakiś obóz kondycyjny skoro mógł wyjść z
                                inicjatywą przeprowadzenia szkolenia Plutonu Katowickiego pod kątem
                                wydarzeń na Wujku i Manifeście żeby stworzyć materiał do szkolenia
                                innych Plutonów tak aby podobne wydarzenia się nie powtórzyły i
                                dostałby zgodę materiały i co by potrzebował bo wtedy nikt nie
                                przewidywał upadku socjalizmu a już napewno nie Jaworski więc
                                opowiadania ,że tworzył Raport do wykorzystania w wolnej Polsce to
                                może swoim dzieciom opowiadać.
                                Na takiej odprawie rozebraliby wspólnie całość akcji na czynniki
                                pierwsze łącznie z tym kto strzelał i gdzie trafił.
                                Może przed tym Sądem zaintereuje kogoś ,że w opisie postrzałów jest
                                zapis ,że kilku zostało postrzelonych pociskami kalibru zbliżonego
                                do 10 czyli np Parabellum które ma 9+ a nie Makarowem który jest 9-.

                                • Gość: łowczy Re: gościualenieten poczytaj wcześniejsze posty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 21:13
                                  podobno była też i inna amunicja do SWD.
                                  • Gość: tadeusz542 SWD strzelał z każdej amunicji kal. 7,62 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 22:26
                                    a żaden z górników z takiej nie oberwał
                                    • Gość: Ha[u] nter Re: SWD strzelał z każdej amunicji kal. 7,62 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 20:24
                                      Na ten remat to masz b.mało do powiedznia ponieważ te informacje przeczą temu co piszesz.
                                      Do karabinu tego skonstruowano Tadeuszku specjalną odmianę naboju [na grubego zwierza, nie myl z innym] 7,62 x 54 mm R oznaczoną jako 7N1. Pocisk naboju 7N1 miał rdzeń ołowiany i stalowy penetrator. Dzięki takiej odmiennej konstrukcji pocisk taki posiadał o wiele lepsze własności przy strzelaniu na duże odległości (broń może strzelać zwykłą amunicją 7,62 x 54 mm R, ale wzrasta wtedy rozrzut).
                                      • tadeusz542 inaczej powiem - z każdej kalibru 7,62 29.02.08, 22:59
                                        No masz ci los przedtem porównywał ZOMO do GROMU a teraz SWD mi
                                        wciska .
                                        Inaczej powiem - z każdej amunicji kalibru 7,62 rzecz jasna tej do
                                        której SWD i obarot pałożnie został skonstruowany Myślę ,że teraz
                                        jest to jaśniejsze dla Ciebie ale powtarzam jeszcze raz SWD strzela
                                        z każdej amunicji do której został skonstruowany kalibru 7,62 a to
                                        czy jest to nabój standard czy specjalny nie ma znaczenia dla
                                        możliwości oddania strzału za to ma znaczenie dla celności broni.
                                        Jak chcesz zdjąc kogoś z kilometra to nie załadujesz naboju
                                        standardowego tylko specjalny który skonstruowano razem z tą bronią
                                        bo wiadomo ,że będziesz strzelał w małą powierzchniowo głowę / no
                                        mądralo dlaczego małą ? / ale jak masz gościa na sto metrów możesz
                                        spokojnie poczęstować go standardem
                                        Z tego co podają dokumenty wszyscy postrzeleni zostali kalibrem 9 i
                                        powyżej więc nie z SWD, bo cuda z tym typem zaczęli robić po 90 roku
                                        czyli dziesięc lat po fakcie a i tak nie pamiętam mutacji na 9 mm.
                                        Zresztą ten plac boju na Wujku wymiary zachował mniej więcej do
                                        dzisiaj to idź tam sobie i zobacz jakie odległości wchodziły w grę.
                                        Ja twierdzę o ile czytałeś moje posty ,że oni zostali postrzeleni
                                        jedną serią z czegoś w rodzaju MP40 Schmeisser przez strzelca który
                                        nie miał doświadczenia w strzelaniu i zwyczajnie zerwał ponieważ
                                        wszystkie postrzały były pod kątem z wlotem wyżej wylotem niżej to
                                        twierdze ,że strzelec prowadził ogień z góry albo z budynku magazynu
                                        albo z budynku warty i nie do górników tylko w plecy Plutonu
                                        tyle ,że przeniósł.
                                        Stawisiński dostał postrzał w kask od tyłu z prawej strony na lewą i
                                        niemal poprzecznie do twarzy .
                                        Szkoda ,że nie pokazują wnętrza kasku bo przestrzelina może biec
                                        przez opaskę.
                                        Spróbuj go ustawić mniej więcej na tę chwilę facet biegnie do ataku
                                        z prawej ma ulicę z lewej ciepłownię przed sobą ZOMO a dostał z tyłu
                                        z prawej i z góry na dół a ma 182 cm wzrostu czyli zarobił najbliżej
                                        od kogoś zza płotu kto stał na pojeździe naprzykład na Starze pod
                                        plandeką i stamtąd nawet stojąc na ławce za kabiną kierowcy mógłby
                                        spokojnie prowadzić ogień
                                        Snajper musiałby strzelać z dachu albo z okna ale nawet gdyby to był
                                        niski budynek Dyrekcji / tu nawet nie wiem czy byłoby pokrycie / to
                                        kąty postrzału byłyby i tak inne a z dachu tych wieżowców opodal to
                                        dopiero miałyby ze 30 - 35 stopni.
                                        No chyba żeby strzelec siedział na drzewie ale w zimie ?
                                        Zresztą on nie musiał oberwać pierwszy załóżmy ,że ktoś za nim lub
                                        raczej obok po lewej dostał i krzyknął z bólu a on się odwrócił do
                                        niego albo mógł opuszczać pole walki w jakimś celu kiedy tamten
                                        otworzył ogień a wreszcie strzał mógł paść z zabudowań po dugiej
                                        stronie stacji trafo.
                                        No chłopie możliwości to tam być może jeszcze z dziesięć
                                        Ale ja ci jeszcze raz powtarzam .
                                        Na Wujku górnicy nie walczyli o żadną wolną Polskę tylko chcieli jak
                                        zwykle stylem od kilofa postawić na swoim, mieli do tego taki
                                        pęd ,że byli zdecydowani odciąć ciepło miastu w najgorsze mrozy.
                                        Przypadkowo zdarzyło się ,że po upadku PRL spasowali do legendy
                                        niczym Westerplatte i teraz do kompletu potrzebują kogoś kto wystąpi
                                        w roli pancernika Schleswig Holstein i guzik zarówno ich jak ten
                                        cały Sąd obchodzi czy pójdzie siedzieć winien czy ktoś z łapanki - I
                                        to mnie wku.rw.ia ,że zabieram głos bo inaczej bym to olewał.
                                        • Gość: prosiakpl Jest różnica 7N1 a 7N14? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 19:02
                                          Uczył Morcin Morcina a som gupi jak świnia!
                                          A co wy na to ? Mondrale!
                                          "Naboje specjalne i snajperskie – najlepsze skupienie posiadają naboje fińskiej produkcji, takie jak D-46, D-476, D-166. W latach pięćdziesiątych w ZSRR były opracowane dość udane naboje sportowe „Boginia”. „Tajfun”. „Ekstra” (masa pocisków 13g) i „Wostok” (masa pocisków 11,7 – 12,0 g). Wojskowe etatowe naboje snajperskie 7N1 i 7N14 mają mniejszą masę pocisków, odpowiadającą masie zwykłej kuli ( 9,6 g), co pozwala zapewnić zespolenie toru pocisków nabojów zwykłych i snajperskich oraz używać tej samej skali celownika. Jednakże mniejsza masa pocisków, w porównaniu do nabojów sportowych, pogarsza precyzyjność wskaźników przy strzelaniu na średnie i długie dystanse. Pocisk naboju 7N1 posiada rdzeń ołowiany, a 7N14 – stalowy, hartowany i zaostrzony."
                                          • Gość: M14 Re: Jest różnica 7N1 a 7N14? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 19:11
                                            Te prosiakpl:) widać już gołym okiem że jesteś obryty jak świnia! Gratuluję...!:) Fajnie tu u Was i chyba bede tu zaglondał.!:)
                                            • tadeusz542 tak ale to jest kaliber 7,62 01.03.08, 21:24
                                              więc nie wchodzi w rachubę bo postrzały zostały wykonane kalibrem 9
                                              mm i to plus czyli parabellum

    • Gość: Alfred Odpowiedzialnośc za strzelanie powinni ponieśc WRO IP: *.streamnet.pl 02.03.08, 13:45
      To bardzo dziwny kraj odpowiedzialnośc ponoszą ofiary a decydenci
      przestępczości plawią i śmieją się w luksusach.
      • Gość: reAlfred Re: Odpowiedzialnośc za strzelanie powinni ponieś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.08, 15:12
        Nie można cierpieć za to,,za co by się chciało ...! Skoro chcesz...no to cierp,
        Alfredzie. Acha, było kilku, co publicznie się .... spalili, lecz ty Fredziu
        może tego nie rób publicznie, zmarszcz sie w łazience, dyskretnie a potem opisz
        na tym forum.
      • Gość: M14 I śmieją się w luksusach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 17:36
        Można i tak Fredziu... Tylko jest jedno ale ze Oni aby miec taki luksus i możliwość wydania rozkau aby inni strzelali musieli być kimś. Prawda czy nie?
        • Gość: grypsujący Re: I śmieją się w luksusach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 19:23
          Krązy juz gryps ze Cieslak zaczyna spowiedz. Podobno był wystrzał i wielu juz kipi.
          • tadeusz542 byłoby o tym głośno 02.03.08, 19:59
            a nie jest
            • Gość: l??? Re: byłoby o tym głośno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 09:36
              Wydaje mi sie ze masz problem ze sluchem. Albo zle dziala odsluch. Dlaczego jest tyle wojenek tuz obok. To nie jest jeden prorok. To jest co najmniej cztery prokuratury. Czy wiesz o co tak naprawde idzie.
              • Gość: gra,am Re: byłoby o tym głośno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 14:25
                A ja tam wiem swoje ze poszły działania zupełnie ostro i to we własciwa strone. Krotka gatka cos ciekawego juz sie wydarzyło bo widac wielkie poruszenie i strach.
            • jerzypl1 będzie o tym bardzo głośno ! 03.03.08, 21:23
              Tak faktycznie jest już głośno, ponieważ mija pierwsza rocznica jak dowiedziałem się o tym, że wraz z plutonem specjalnym brałem udział w pacyfikacji KWK "Wujek". Wszystkich, za pośrednictwem tego forum informuję, że tych sensacyjnych odkryć i ustaleń dokonał sam oskarżyciel publiczny prokurator Prok. Okręgowej w Katowicach Zbigniew Zięba. Ten sam, który oskarżał w procesie karnym, a zakończonym wyrokiem skazującym dla oskarżonych. Mnie udało się uniknąć skazania. Wytoczyłem tylko proces karny nadgorliwemu prokuratorowi-archeologowi. Dzień przed posiedzeniem sądu, odszukałem tego wytrwałego archeologa w prokuraturze i zapytałem dlaczego tak uczynił -odprał, że musiał przecież coś gazecie-dzienikarzom powiedzieć. Dalej to już typowa rozmowa męska. Powiedziałem mu, że postąpił po chamsku i bezczelnie,wyrządzając mi wielką krzywdę, że po tym co zrobił nie powinien występować w roli prokuratora. Powiedział jeszcze, że (co mnie zaszokowało do reszty) nie liczyli na to, że będę zeznawał. Skąd się wziąłem, itp.
              A co najważniejsze w tym wszystkim, to że o tym fakcie wiedziała również...? Pozdrawiam.
              • tadeusz542 jak powiedział mecenas Piotrowski 04.03.08, 00:08
                Mecenas Piotrowski stary adwokat któremu żółć nie powinna jeszcze
                wyżreć podrobów a jad nie powinien mu walnąć do głowy zażądał na
                procesie zezwolenia na rejestrację i ujawnienie wszystkich danych
                oskarżonych bo "taki jest interes społeczny".
                Chłop jako żywo zapomniał czego sam bronił za Św. Pamięci Komuny.
                Tym sposobem jednak ten facet wyjaśnił sprawę.
                Zarówno Śliwińska jak Zięba nie prowadzili sprawy ku obiektywnemu i
                bezstronnemu wyjaśnieniu, oni byli i są dalej zainteresowani tym aby
                ten interes społeczny został wypełniony a w tym celu ktoś musi
                siedzieć bo inaczej z muzeum Płatka wyszłyby nici i ten cały kloc
                betonu musieliby z ulicy usunąć.
                Dlatego jedyną nadzieją na obiektywną apelację być może byłoby
                przesunięcie tego procesu do innego województwa gdyż w Katowicach
                mowy nie ma o obiektywiźmie.
                Oni zresztą jak dowodzi Jerzy nawet nie próbują zgrać ze soba faktów
                tylko ciągną co im do głowy przyjdzie, dobierają ekspertów i dowody
                według swoich potrzeb a nie według fachowości i prawdziwości.
                A swoją drogą ciekawa rzecz - znam osobiście trzech Ziębów
                niespokrewnionych ze sobą a nawet mieszkających po całej Polsce i
                każdy z nich jest wiernym przydupasem swojego szefa że własną matkę
                by porzucili gdyby szef kazał.
                Coś mi się widzi ,że to sięga dalej.
              • Gość: długi Henio Re: będzie o tym bardzo głośno ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 11:22
                Zastanawia mnie to bardzo czy ta pani... no wiecie ta pani...
                o tym wiedziała.
                Bo jesli wiedziała to dlaczego nie reagowała?
                A powinna! Pozdrowienia dla "Bractwa Acheologów".
                • tadeusz542 Re: będzie o tym bardzo głośno ! 04.03.08, 16:27
                  Cześć Heniu - Ona by nie zareagowała nawet gdyby jej dali namalowane
                  przed nos - Oboje moim zdaniem dostali rozkaz żeby skazać zomowców i
                  skazali a czy skutecznie to zobaczymy wtedy jak ich mocodawca
                  namyśli się czy za kilka lat będzie chciał włóczyć się po sądach jak
                  nie przymierzając teraz Kiszczak z Jaruzelskim.
                  • Gość: archeotekst Re: będzie o tym bardzo głośno ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 17:22
                    Opinie po pierwszym wyroku

                    prof. August Chełkowski, senator, w grudniu 1981 roku jedyny
                    internowany rektor wyższej uczelni:

                    To skandal. Bardzo źle się stało i konsekwencje mogą być poważne.
                    Ten wyrok może być bowiem sygnałem, że nawet najgorsza zbrodnia może
                    pozostać bezkarna. Przebieg procesu pokazał już, że bardziej dba się
                    o prawa oskarżonych niż ich ofiar. Sąd w Katowicach uprawiał od
                    początku włoski strajk - grał na zwłokę, zapomniał, że jest po to,
                    aby sądzić, a nie robić uniki. Wiarygodność sądu została przez to
                    mocno podważona. Ale błąd popełniono już na początku procesu. Skoro
                    w tej sprawie osądzano właściwie cały miniony system, to nie można
                    było pozwolić, nawet w imię niezależności sądownictwa, żeby sędziami
                    były m.in. takie osoby, które tego systemu były częścią. Przez
                    sprawę "Wujka" polskie sądownictwo potwierdziło złą opinię o sobie.
                    Czas w nim na odgórne reformy. Nadzieja, że z czasem dojdzie w tym
                    środowisku do samooczyszczenia, nie spełniła się.
                    Znaczy według Chełkowskiego gdyby Sąd skazał zomowców bez dowodów
                    jak to uczyniła Śliwińska byłby wiarygodny i ugruntował dobra
                    opinię a ludzie przestaliby się bać ,że byle kacyk jest ich w
                    stanie zamknąć w więzieniu tylko dlatego ,że tak mu się podoba.

                    Andrzej Rozpłochowski, w 1980 roku jeden z
                    założycieli "Solidarności" w regionie śląsko-dąbrowskim, w stanie
                    wojennym emigrował, od kilkunastu lat mieszka w USA

                    Uniewinnienie zomowców to obraza dla pamięci poległych w obronie
                    wolności robotników. I wielka krzywda dla wdów i sierot. Ten wyrok
                    gloryfikuje stan wojenny: wszystko było w porządku, na dobrą władzę
                    podniosły rękę warchoły, a milicjanci pewnie byli aniołkami. Może
                    wyłonione po wrześniowych wyborach władze państwowe powinny
                    przyjrzeć się wymiarowi sprawiedliwości. Sądy muszą być w pełni
                    niezależne, ale niech w tych sądach pracują osoby, które nie będą
                    sobie urządzać kpin z ludzkich uczuć.
                    Panie Andrzeju wspomniani górnicy nie walczyli w obronie żadnej
                    wolności bo o tym wtedy nikt nie myślał tylko stylem i rylem chcieli
                    postawić na swoim – co nieraz udowadniali w Warszawie.
                    Ponadto Pańskie anioły zamierzały odciąć Katowice od dostaw ciepła w
                    mrozy sięgające – 29 stopni Celsjusza - zapytaj Pan w FBI co
                    amerykanie zrobiliby z takimi „strajkującymi”

                    Andrzej Grajewski, zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Gość
                    Niedzielny":

                    Skandaliczne jest przede wszystkim uzasadnienie wyroku. Oznacza
                    bowiem, że nie zerwano z niepisaną zasadą, że zbrodnie popełniane w
                    komunistycznej przeszłości są anonimowe, a wszystkiemu winien był
                    system. Jednak to nie system zabijał, a konkretni ludzie, których
                    nie można teraz zwalniać z odpowiedzialności za ich czyny. Jeśli
                    traktować ten proces jako fragment rozliczenia ze stanem wojennym,
                    to mamy dowód, jak ułomne były podejmowane w tej materii po 1989
                    roku działania. I po trzecie: jest dla mnie rzeczą oczywistą, że w
                    pierwszej kolejności powinni być rozliczani autorzy stanu wojennego,
                    co nie oznacza oczywiście zwolnienia od odpowiedzialności wykonawców
                    zbrodniczych rozkazów.
                    A niby dlaczego ? jak nie ma dowodu to nie ma kary – chyba cassus
                    dyrektora Wawrzeckiego wystarczy

                    Wojciech Kilar, kompozytor:

                    Wyrok uniewinniający wzbudził we mnie bardzo silne emocje negatywne,
                    jednak szacunek dla niezawisłego sądu każe mi powstrzymać się od
                    wyrażenia emocji. Chciałbym wierzyć, że sąd wydając ten wyrok
                    kierował się przede wszystkim zasadą "rękę karać, a nie ślepy
                    miecz". Sprawiedliwość nie ominie wszystkich sprawców
                    tragedii "Wujka".
                    I ja jestem tego zdania ale chodzi o to żeby beknął ten co to zrobił
                    a nie ten na którego uwziął się mecenas Piotrowski


                    Michał Luty, działacz śląskiej podziemnej "S", obecnie Unia
                    Wolności, od nas dowiedział się, jaki zapadł wyrok; po dłuższym
                    milczeniu:

                    Dla mnie wzorcem państwa demokratycznego są Niemcy. Tam ludzi
                    starano się osądzić w sposób rzetelny. U nas tego zabrakło.

                    Prof. Kazimierz Marszał kierownik Katedry Prawa Karnego Procesowego
                    Uniwersytetu Śląskiego:

                    Nie mogę skomentować wyroku, bo nie znam akt procesu. O sprawie
                    można jedynie powiedzieć, że to bardzo długo trwało. Być może
                    społecznie jest to wyrok zaskakujący, ale dla prawnika to za mało.
                    Sąd musi ustalić, kto konkretnie strzelał i to tak, żeby w wyniku
                    tego ktoś zginął. A to wszystko zależy od materiału dowodowego, jaki
                    udało się zgromadzić.

                    Dietmar Brehmer, przewodniczący Niemieckiej Wspólnoty
                    Roboczej "Pojednanie i Przyszłość":

                    Myślę, że teraz ludzie zaczną się bać niesprawiedliwych wyroków
                    sądowych. Wyrok, w którym sąd uznaje, że strzelanie do ludzi było
                    legalne, stwarza niebezpieczny precedens dla innych wyroków w
                    sprawach o zbrodnie z przeszłości.
                    Panie Brehmer a pan uczniom dwóje stawiał za brak wiadomości czy
                    dlatego ,że umieli ale taki był interes społeczny?

                    Danuta Skorenko, działaczka podziemnej "S" w latach 80.:

                    - Bardzo jestem zdenerwowana. Mam taką smutną refleksję. W 1985 r.
                    skazano mnie na 2,5 roku więzienia za posiadanie nadajnika
                    telewizyjnego. I to mimo że nie było żadnych dowodów, nadajnik nawet
                    nie był użyty, a ja odmówiłam zeznań. W procesie Wujka po wielu
                    latach śledztwa i ponad 150 rozprawach okazało się, że nie ma
                    winnych śmierci dziewięciu zastrzelonych górników. Na mój gust winni
                    jednak są - zasiadają w pierwszych ławach poselskich. To jest ta
                    formacja odpowiedzialna za PRL, która świetnie dostosowała się do
                    warunków III Rzeczypospolitej. Rozliczyć odpowiedzialnych za śmierć
                    górników będzie już trudno. Czas minął. Nie pozostaje chyba nic
                    innego, jak czekać na naturalne rozwiązanie tego problemu. I życzyć
                    powodzenia tym, którzy obiecywali zreformowanie sądownictwa.
                    Danuto jak cię złapali z nadajnikiem to dowodem był tenże nadajnik –
                    przefarbuj się kobieto na ciemno

                    Prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego:

                    - Nie chcę komentować wyroku niezawisłego sądu, choć dosyć uważnie
                    śledziłem proces przez te 4,5 roku. Porównywałem przebieg tej
                    rozprawy z podobnymi w Niemczech. Oskarżano tam żołnierzy, którzy
                    strzelali na granicach. Sądy niemieckie nie uznawały argumentów, że
                    takie było ówczesne prawo i skazywały symbolicznie, w zawieszeniu. W
                    Niemczech na ławach oskarżonych zasiedli też ludzie, którzy tworzyli
                    prawo obowiązujące w NRD. Sąd niemiecki wyszedł z przekonania, że
                    jeśli była zbrodnia, to powinna być i kara. Społeczeństwo musi być
                    bowiem przekonane, że istnieje sprawiedliwość, a za zbrodnie trzeba
                    odpowiadać. Konieczne jest danie społeczeństwu poczucia
                    sprawiedliwości.

                    Ci górnicy działali przecież zgodnie z prawem związkowym.
                    Społeczeństwo czeka na ukaranie winnych. Także tych, którzy tworzyli
                    prawo obowiązujące w stanie wojennym. Dochodzą tu jeszcze dramaty
                    rodzin zabitych górników. Jesteśmy im winni zadośćuczynienie.

                    Sprawiedliwa kara. Tego potrzebujemy do osiągnięcia społecznego
                    konsensu. Jest on możliwy tylko wtedy, gdy dojdzie do rozliczeń. I
                    nie chodzi tutaj o zemstę, tylko o społeczne katharsis. Na razie
                    zostajemy dalej w kręgu zbrodni bez kary. Sprawiedliwości nie stało
                    się zadość.
                    Panie Szczepański a od kiedy to prawo związkowe jest ponad prawem –
                    to po pierwsze
                    po drugie Komisja Zakładowa nawet bez Ludwiczaka dalej była Komisją
                    Zakładową
                    i ona nie chciała walki to chory na władzę szef komisji rewizyjnej
                    Płatek przejął jej kompetencje i to jego powinna obciążać śmierć
                    tych górników.

                    Ks. Henryk Bolczyk, kapelan górników z Wujka:

                    - Najbardziej dziwi mnie poczucie niewinności sumień oskarżonych.
                    Nie ma się co dziwić słabości prawa, które i na Wschodzie, i na
                    Zachodzie jest ułomne. Ważniejsza od winy prawnej jest wina moralna
                    oskarżonych, którzy służyli systemowi przemocy. To dramat ludzi,
                    którzy chcą usprawiedliwić użycie siły. Tymczasem nie ma sytuacji
                    usprawiedliwiającej zabójstwo, z wyjątkiem samoobrony
                    • Gość: katolik Re: będzie o tym bardzo głośno ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 19:34
                      trza zwrucic uwaga ze ksiondz Bolczyk powiedział:"ze nie ma sytuacji
                      usprawiedliwiającej zabójstwo, z wyjątkiem samoobrony".Winc na sto procent musim wiedziec czy to nie samobrona!
                      • tadeusz542 Bolczyk też ma udział w podpuszczeniu górników 04.03.08, 21:38
                        Niech żyje jak najdłużej bo po śmierci z piekła za to nie wyjrzy.
                        Rozumię Płatka ,ciężko przeżył ,że został ledwie członkiem Komisji
                        Rewizyjnej i robił co się dało żeby pokazać swoją ważność jak każdy
                        chory na władzę.
                        W naszej Komisji też tacy byli - Być w robocie to taki jest ale
                        zamiast robić nic tylko "działa" a spróbuj z nim co załatwić .
                        Nagodo się ile on by załatwił jakby go wybrali na przewodniczącego i
                        tyle z niego pożytku, jakbyś radio puścił.
                        Takich tu na Śląsku nazywają "śmierdzirobótka" albo godają ,że "mo
                        piosek w rękawach"
                        Ale ksiądz powinien mieć więcej oleju w głowie od zwykłego ryla.
                        Ciekawe bo pisałem do wszystkich trzech składów sędziowskich i żaden
                        nie chciał wezwać na świadka ani tego górnika co to opowiadał ani
                        żadnego innego oprócz tych kilku sprawdzonych "Legendarnych
                        przywódców" koniecznie z dopiskiem "ranny podczas strajku".
                        Jeszcze rok , dwa i tak jak przed nazwiskiem pisze "Prof.Dr.Hab.Taki
                        to a Taki to Stanisław przyznają tytuł :
                        "Leg.Przyw.Ran.Pod Str. Stanisław Pł....k
                        Bajki Jaworskiego przyjęli od razu a zeznań od tych co walczyli nie
                        Ciekawe.
                  • mecenas29 Tadziu, a dyskrecjonalna władza? 04.03.08, 21:37
                    Jako materiał szkoleniowy serdecznie polecam, wielu...
                    Nie jest łatwo dokonać zróżnicowania pomiędzy zakresem i znaczeniem tych pojęć. Być może śladem Słownika języka polskiego należałoby uznać, że dyskrecjonalna władza to po prostu sfera działania, w której organ państwowy może rozstrzygać według swojego przekonania, w granicach tzw. swobodnego uznania. W rzeczywistości jednak zasada swobodnego uznania w rozumieniu kodeksu postępowania karnego odnosi się do oceny materiału dowodowego.

                    Dyskrecjonalność w działaniu organu procesowego jest pojęciem zakresowo szerszym. Oznacza wszelką swobodę organu procesowego przy podejmowaniu wszelkiego rodzaju decyzji na wszystkich etapach stosowania prawa w konkretnej sprawie. W pierwszej kolejności dotyczy to wyboru określonej normy prawnej i zakresu jej obowiązywania. Organ procesowy decyduje więc o tym, czy należy przypadek kradzieży zakwalifikować jako wykroczenie czy też, jako przestępstwo. W zależności od tej decyzji zastosowane zostaną zupełnie inne tryby postępowania procesowego, inna będzie właściwość sądu, inna ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu, a w końcu inne zagrożenie sankcjami karnymi. W skrajnych przypadkach organ procesowy może w ogóle nie uznać, że dane zdarzenie go w ogóle nie interesuje i nie będzie się nim zajmował, gdyż np. na jego wyjaśnianie szkoda pieniędzy podatników. Tak daleko idące uprawnienie i swobodę podejmowania decyzji mają chociażby prokuratorzy w USA. Obywatel, który z jakichkolwiek powodów ma w tej sprawie inne zdanie, może po prostu sam wystąpić do sądu z żądaniem naprawienia szkody przez domniemanego sprawcę. W systemach prawa, które stoją na gruncie zasady legalizmu prokurator może wprawdzie odmówić wszczęcia śledztwa, ale zasadność tej decyzji, czyli zgodność z prawem i prawidłowość ustaleń faktycznych podlega kontroli sądu, który może wymusić decyzję oczekiwaną przez obywatela, jeżeli tylko stwierdzi, że jest to obywatel ma rację.

                    Polskie procesowe prawo karne chroni wyłącznie swobodę oceny dowodów. Zasada ta dotyczy w jednakowej mierze sądu, prokuratora, policjanta czy innego organu procesowego. Tylko i wyłącznie organ rozpoznający ocenia znaczenie, moc i wiarygodność materiału dowodowego zebranego w sprawie, a kryterium tej oceny jest tylko i wyłącznie jego własne, wewnętrzne przekonanie. Sąd nie jest więc związany poglądem żadnej ze stron procesu. Nie ma obowiązku wydać wyroku oczekiwanego ani przez prokuratora, ani przez pokrzywdzonego, ani tez przez oskarżonego. Nie może zostać związany w tym zakresie nawet poglądem sądu wyższej instancji. Wbrew niektórym przekonaniom, nie ma też obowiązku dostosowania się do żądań opinii publicznej, mediów, ministra sprawiedliwości czy prezydenta. Sądu nie wiąże reguła prymatu [uprzywilejowania] jednych dowodów nad innymi. Tylko więc wewnętrzne przekonanie sędziego dyktuje mu czy ma uwierzyć pokrzywdzonemu czy może jednak oskarżonemu. Jeżeli pojawi się sprzeczność pomiędzy zeznaniem świadka a wynikami ekspertyzy kryminalistycznej [każdej innej] tylko sędzia rozstrzygający decyduje o tym, który z tych dowodów ma uznać za bardziej przekonujący. Nie można sędziemu stawiać zarzutu i kwestionować słuszności decyzji, jeżeli dał wiarę trzem świadkom, a zeznania pięciu innych uznał za niewiarygodne. Nie liczba świadków czy opinia o nich, lecz treść ich zeznań i zgodność tych zeznań z pozostałym materiałem dowodowych kształtują bowiem przekonanie sędziego.

                    Zeznania świadka anonimowego czy koronnego stanowią taką samą wartość, jak świadka jawnie zeznającego. Zasada swobodnej oceny materiału dowodowego nie może być jednak rozumiana, jako dowolność tej oceny. Przekonanie sędziego czy prokuratora powinno być kształtowane nie na podstawie pojedynczego dowodu, lecz całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Musi ono uwzględniać zasady prawidłowego rozumowania, a także wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Sędzia [w śledztwie prokurator czy policjant] ma więc obowiązek przeprowadzenia wszystkich koniecznych i możliwych do przeprowadzenia dowodów. Dokonując wyboru pomiędzy konkurencyjnymi dowodami musi ten wybór logicznie i przekonująco uzasadnić. Musi wyraźnie zaznaczyć, że decydując o rozstrzygnięciu brał pod uwagę wszystkie "za" i "przeciw", a następnie z konkretnych powodów przyjął taką, a nie jakąkolwiek inną wersję za udowodnioną. Przekonujące uzasadnienie wyroku czy postanowienia jest odzwierciedleniem sędziowskiego [prokuratorskiego] przekonania i dowodzi, że było to przekonanie swobodne, a nie dowolne czy wymuszone.
                    • tadeusz542 mam prawo oczekiwać że Sąd będzie bezstronny 04.03.08, 22:09
                      To jest pierwsza zasada ,że Sędzia nie może dać wyrazu swojego
                      stanowiska.
                      Ja się dziwię ,że nikt nie wystąpił o wyłączenie tej wunderwaffe
                      sprawiedliwości zwłaszcza ,że obiektywna była niczym mecenas
                      Piotrowski.
                      Sąd może mnie skazać wbrew temu co bym chciał ale niech to zrobi
                      dlatego ,że takie ma dowody a nie dlatego ,że mu Piotrowski
                      marudzi ,że taki jest interes społeczny od razu widać ,że chłop się
                      namieszkał w PRL -u .
                      - O ile się nie mylę ta perła sądownictwa też kilka razy coś
                      napomknęła o oczekiwaniach i sprawiedliwości po latach.
                      Swoboda podejmowania decyzji na wszelkich etapach stosowania prawa
                      jednak powinna uwzględniać konkrety które są w posiadaniu Sądu
                      oceniane przy użyciu mózgownicy tej w głowie mózgownicy - to nie
                      jest to samo co wybór partnera do łóżka a w tym wypadku ta swoboda
                      przyjęła na mój rozum mniej więcej taki kierunek.
                      Powiadają ludzie ,że baba myśli pi.tą - to zdaje się potwierdzać
                      Ja byłem zdania od samego początku ,że to powinien rozpatrywać facet
                      i to taki który miał kontakt z bronią i rozumie na czym to polega .
                      tak jak lustrowac powinni ci co sami to przeżyli bo inaczej nie będą
                      w stanie prawidłowo czytać tamtych dokumentów i to się potwierdziło.
                      Laska to powinna rozpatrywać wyłacznie zabójstwo w kuchni. tu byłaby
                      kompetentna.


                      • Gość: mecenas29 Re: mam prawo oczekiwać że Sąd będzie bezstronny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 19:01
                        Tadziu, widzę, że ci się lekturka spodobała , bo zoastawiłeś to bez komentarza.pozdrawiam.
                        • Gość: tadeeusz542 szukałem jakiś wspomnień i tyle znalazłem w necie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 22:01
                          Jak na taką bitwę - niewiele nawet IPN powtarza jak kataryna te same
                          znane od lat pierdoły made in Stanisław Płatek.
                          Górnik I z "Wujka":
                          Jeden czołg ustawił się w poprzek ulicy i rozpędził się prosto
                          na bramę, na której wisiał obraz Matki Boskiej i portret Papieża.
                          Bramę oczywiście rozwalił, wspiął się na ustawione za nią wózki,
                          lecz nie sforsował tego, zaplątał się w złomie, nawet szpule z
                          kablem górniczym wyciągnął za sobą. Drugi raz próbował, też bez
                          skutku. Potem odjechał kawałek dalej. Obok bramy wjazdowej był mur,
                          za murem drzewo - w tym miejscu znowu się rozpędził, rozwalił mur,
                          wspiął się na drzewo, drzewo poszło. Jeszcze po tym rumowisku zaczął
                          jeździć, poszerzył otwór, wyjechał i stanął z boku. Wtedy do akcji
                          wkroczyło ZOMO.

                          Kopalnia "Wujek," 16 grudnia



                          Górnik II z "Wujka":

                          Mieli nas wykurzyć jak szczury i bić. Ale to się im nie udało.
                          Dlaczego? Bo ludzie mieli takie nerwy, taka zadziorność w nich
                          powstała i wiedzieliśmy na sto procent, że wojsko nie będzie do nas
                          strzelało z ostrej broni. Tankietki były prowadzone przez
                          wojskowych. Wtedy ludzie powskakiwali na te wozy i szturmem
                          przegonili zomowców za płot. Jeszcze wtedy nie było ofiar.

                          Kopalnia "Wujek," 16 grudnia



                          Górnik I z "Wujka":

                          Usłyszałem dwie serie z karabinu maszynowego. Myślałem, że to z
                          czołgu, ale nie, bo czołg ma większy kaliber. To był uliczny k-m,
                          jak oni go nazywają. Taki malutki, krótki. Z tej broni zostały
                          oddane dwie serie i sześciu ludzi padło trupem. Ale nikt z nas wtedy
                          nie zdawał sobie sprawy, że ci ludzie nie żyją.

                          Kopalnia "Wujek," 16 grudnia



                          Uczestnik pacyfikacji "Wujka" :

                          Padły te strzały. Stało się to o wpół do drugiej. Siedemnasto-
                          osobowy pluton specjalny, dowodzony przez chor. Romana Cieślaka,
                          otrzymał przed akcją broń z ostrą amunicją. To właśnie ten oddział
                          wchodzący w skład zwartej tyraliery funkcjonariuszy MO, liczącej
                          dwustu ludzi, posuwał się krok za krokiem za czołgiem, torującym
                          drogę w murze. W ten sposób tyraliera dotarła do placyku koło wagi.
                          Czołg cofnął się nieco i zomowcy znaleźli się nagle w bezpośredniej
                          bliskości górników. Leciały w stronę atakujących cegły, kamienie,
                          żelazne nakrętki. Od uderzeń ciężkich przedmiotów pękały tarcze i
                          hełmy. Nacierającym zaczęła grozić klęska - górnicy w tym miejscu
                          przeważali liczbą. Strzelano krótkimi seriami. Po dwa, trzy strzały,
                          nawet pojedyncze. A więc tak, jakby celowano do konkretnych ludzi, a
                          nie w obronie własnej, przed nacierającym tłumem. Strzały padały z
                          odległości najwyżej trzydziestu metrów.

                          Kopalnia "Wujek," 16 grudnia (z materialow MSW)

                          * * *
                          • Gość: mecenas29 Re: szukałem jakiś wspomnień i tyle znalazłem w n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 22:19
                            Ja też szukałem i szukałem aż znalazłem. Oczywiście, że coś innego! Dziś jeszcze nie mogę ci napisać.Pozdrawiam.
                          • Gość: mecenas29 znajdż w tym tekscie,to co ja znalazłem, ale jaja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 22:54
                            Z A S A D Y R E L A C J I D O S T R O N
                            góra
                            Prokurator w stosunku do pokrzywdzonego powinien przyjmować zasadę, by prowadzone postępowanie karne nie potęgowało przykrych wrażeń wywołanych przestępstwem. Wytworzyć u pokrzywdzonego przekonanie, iż pozostaje sprzymierzeńcem prokuratora w dochodzeniu jego krzywd. Okazać współczucie, troskę o perspektywy życiowe osoby dotkniętej przestępstwem. Wykazać dbałość o interesy pokrzywdzonych pozostających w ubóstwie, ułomnych, niezdolnych do dochodzenia swoich roszczeń.
                            W stosunku do podejrzanego prezentować takt i stanowczość. Prokurator nie powinien wszczynać postępowania karnego ani usilnie starać się o jego kontynuowanie, gdy zgromadzone dowody wskazują, że oskarżenie było pozbawione podstaw. W postępowaniu przygotowawczym skutecznie dążyć do dokonania wszelkich niezbędnych ustaleń, niezależnie czy przemawiają na korzyść czy niekorzyść podejrzanego.
                            Prawa nie należy interpretować i stosować z przesadną surowością.
                            Jeżeli prokurator wejdzie w posiadanie dowodów przeciwko podejrzanemu a zasadnie przypuszcza, że zostały uzyskane za pomocą niezgodnych z prawem metod, powinien odmówić użycia takich dowodów. Prokurator winien dążyć do wyłączenia się z prowadzenia sprawy przeciwko osobie, z którą ma zatarg osobisty. jaki i przeciwko bliskiej mu osobie. W toku prowadzonych spraw nie może uzależniać się finansowo od uczestników postępowania. Również przy okazji działalności służbowej dążyć do uzyskania korzyści.
                            W stosunkach z adwokatami unikać publicznego prezentowania zażyłości. Przeciwdziałać sytuacjom rodzącym przypuszczenia, że na decyzje merytoryczne mogły mieć wpływ rozwiązania po za procesowe.
                            • Gość: Sdduk Re: znajdż w tym tekscie,to co ja znalazłem, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 09:05
                              Ja tez to znalazłem chyba to zarty albo kpina??!
                            • tadeusz542 to prosta zasada 06.03.08, 13:01
                              Wytworzyć u pokrzywdzonego przekonanie, iż pozostaje sprzymierzeńc
                              > em prokuratora w dochodzeniu jego krzywd. - właśnie - tylko
                              przekonanie.
                              Poniżej to jest to czego w przypadku omawianym prokurator włąśnie
                              NIE zrobił
                              Prokurat
                              > or nie powinien wszczynać postępowania karnego ani usilnie starać
                              się o jego kontynuowanie, gdy zgromadzone dowody wskazują, że
                              oskarżenie było pozbawione podstaw. W postępowaniu przygotowawczym
                              skutecznie dążyć do dokonania wszelkich niezbędnych ustaleń,
                              niezależnie czy przemawiają na korzyść czy niekorzyść podejrzanego.
                              > Prawa nie należy interpretować i stosować z przesadną surowością.
                              > Jeżeli prokurator wejdzie w posiadanie dowodów przeciwko podejrzane
                              > mu a zasadnie przypuszcza, że zostały uzyskane za pomocą
                              niezgodnych z prawem metod, powinien odmówić użycia takich dowodów.
                              Prokurator winien dążyć do wyłączenia się z prowadzenia sprawy
                              przeciwko osobie, z którą ma zatarg osobisty. jak i przeciwko
                              bliskiej mu osobie.
                              Takim najbardziej jaskrawym przypadkiem jest przedstawiona w
                              Wyborczej próba aresztowania pielęgniarek pod zarzutem naruszenia
                              miru domowego i nieopuszczenia pomieszczenia pomimo wezwania.
                              Ten przepis dotyczy gościa który ci się wtarabani do domu i nie chce
                              wyleźć ale nie kogoś kto siedzi w urzędzie publicznym.
                              Oni po prostu jeśli nie ma przepisu który odpowiada ich potrzebom
                              naciągają prawo i czyny o których sprawca wie ,że nie są karalne
                              podciągają w ten sposób pod paragraf.
                              Identycznie wygląda sprawa z bitwą na WUJKU - nie mogąc znaleźć
                              żadnego przepisu który powodowałby odpowiedzialność karną
                              milicjantów wykombinowali ,że brali oni udział w bójce z udziałem
                              niebezpiecznego narzędzia mimo ,że ten przepis dotyczy zupełnie
                              innej sytuacji.
                              Ale kij ma dwa końce - Ten przepis przewiduje odpowiedzialność obu
                              stron zajścia
                              I na koniec perła
                              > Przeciwdziałać sytuacjom rodzącym przypuszczenia, że na decyzje
                              merytoryczne mogły mieć wpływ rozwiązania po za procesowe.
                              - W tym przypadku to mogli nie zabierać ludziom czasu tylko przed
                              pierwszym posiedzeniem na wokandzie przy nazwiskach oskarżonych
                              mieli wypisać po ile lat dostaną
                              • prosiakpl Re: to prosta zasada 06.03.08, 18:58
                                Tadziu, moim zdaniem mecenasowi chodzi raczej o to zdanie: "...Również przy okazji działalności służbowej dążyć do uzyskania korzyści..." O jaką korzyść tu idzie???
                                • tadeusz542 wykorzystałem z tekstu to co mnie potrzebne 06.03.08, 20:33
                                  Wykorzystałem z tekstu to co dla mnie jest istotne dlatego nie
                                  ruszałem tego zdania o korzyściach i dalej nie zamierzam ale jeśli
                                  o tym mowa to wczorajsza wiadomość podana przez media o wyjątkowej
                                  spolegliwości prokuratury wobec Dochnala byłaby tu wyjaśnieniem.
                                  Swoją drogą gdyby Dochnal został w 2006 roku sprowadzony do
                                  więzienia w Katowicach moja ciocia sprzedałaby mieszkanko na
                                  Kopernika od ręki za 300 tysięcy złotych a ,że nie został to bidulka
                                  skasowała ledwie stówę.
                                  pisałem chyba o tym wtedy - idę tego poszukać
                                • Gość: skarb-uwka Re: to prosta zasada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 21:19
                                  Nie tylko o jaką ale też o czyją?!!! Wiadomo przeca!
                                  • Gość: sam Re: to prosta zasada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 20:46
                                    czy coś wieta?:->3
                                    • Gość: mecenas29 jak naprawdę było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 11:41
                                      Tadziu, to jak tam było z tym wyrokiem ? Swobodny, dowolny czy też wymuszony?
                                      • tadeusz542 mecenasie - wymuszony 13.03.08, 15:05
                                        Ten wyrok ze stanem faktycznym ma tyle wspólnego co Śliwińska z
                                        bezstronnością czyli nic.
                                        • Gość: m29 Re: mecenasie - wymuszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 10:39
                                          Chyba mnie troszkę cyganisz...
                                          • Gość: Ciekawski Re: zdegenerowane instytucje państwa IP: *.chello.pl 03.04.08, 17:34
                                            A co zrobić z synekurą sądową, ustanowioną przez rodzinny nepotyzm panoszący się
                                            w Sądzie Rejonowym, której przedstawione fakty oparte na przesłankach prawdy
                                            materialnej, posłużyły za powód do odwetu na uczestnikach postępowania?
                                            Oczywiście żadne sądowe biurwy dyscyplinarne tego faktu nie chcą dostrzec, gdyż
                                            pewnie okazałoby się, że Sąd Rejonowy to w praktyce prywatny folwark kilku
                                            rodzinnych klanów :(
                                            • Gość: chrząkalski Re: zdegenerowane instytucje państwa IP: *.chello.pl 05.04.08, 12:42
                                              Ktoś to chciał pozmieniać??? Wiecie kto? I naraził się całemu "poprawnemu
                                              salonowi PRL".
                                              • Gość: m29 Re: zdegenerowane instytucje państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 21:14
                                                Żle się dzieje w państwie duńskim.
                                                Już tylko haubice i salwa na wprost. Albo też elektrowstrząs.
                                                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka