Gość: BRO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.08.03, 11:51
Urodzilem sie i spora czesc zycia spedzilem w glubczyckiem.
Relacje miedzy ludzmi przypominaly te z filmu "Sami swoi".
Chyba ze dwa lata temu bedac na pogrzebie kogos z rodziny uslyszalem
zdumiewajaca historie, ktora znali podobno tylko autochtoni tamtych okolic.
Trudno mi okreslic w czasie wydarzenia, o ktorych uslyszalem.
Podobno zamieszkujaca te okolice ludnosc o korzeniach z Moraw zostala
napadnieta i wycieta w pien przez dziadkow lub pradziadkow tych, ktorzy w
koncu drugiej wojny swiatowej zostali wysiedleni do Niemiec. Po wojnie czesc
ludnosci zamieskujacej te tereny jednak zostala. Niektorzy utozsamiali sie z
tymi, ktorzy wyjechali do Niemiec inni czuli sie "miejscowi" i dlatego nie
wyjechali. Przechowali oni podobno pamiec o strasznych dokonaniach przodkow,
o ktorych nie mowilo sie jednak glosno.
Czy ktos moze wie wiecej na ten temat.
Czy to co uslyszalem moze byc prawda, czy tez opowiadajaca mi osoba zupelnie
minela sie z prawda?
Pozdrawiam
BRO