Dodaj do ulubionych

Dylematy doktora Nawratka

IP: 85.222.86.* 27.06.08, 23:42
I arch. Nawratek i red. Smolorz przesadzili - mam nadzieję, że
głównie "dla poddjerżania razgawora", bo gdybym uznał, że faktycznie
tak myślą, to oznaczałoby że niewiele rozumieją z problemów o
których piszą, a tym samym nie warto byłoby pisać tego postu.
Oczywiście, że miasta nie planuje się poprzez wiecowanie, ale też w
społeczeństwie demokratycznym, nie może o rozwoju miasta decydować
jeden "człowiek z wizją" (tym bardziej - niestety - prez. Uszok ...,
nawet przy pomocy drugiego "człowieka z wizją", czyli idącego na
pasku deweloperów arch. Koniora ...). Konkurs na nowe centrum
Katowic, który niestety wygrał arch. Konior (to oczywiste
nieporozumienie jest wynikiem zdominowania jury konkursu przez
nieprofesjonalistów !), miał prowadzić do uruchomienia procedury
planistycznej, czyli do sporządzenia miejscowego planu
zagospodarowania przestrzennego, do którego wszyscy zainteresowani w
ustawowo gwarantowanej procedurze mogliby składać wnioski,
uczestniczyć w dyskusji publicznej nad jego projektem i składać
uwagi do tego projektu (a także polemizować ze sposobem rozpatrzenia
podczas zebrania odpowiedniej komisji rady i sesji rady debatujacej
nad uchwaleniem tego planu). To jest obecna z pewnością jeszcze
niedoskonała, ale właśnie dlatego wymagająca stałego praktykowania i
doskonalenia partycypacja społeczna przy okreslaniu przyszłości
miasta i zapisywaniu jej w postaci prawa miejscowego w planie
zagospodarowania ! Ucieczka od tego planu i w konsekwencji od takiej
partycypacji, co ma teraz miejsce, zastąpienie planu miejscowego
nieformalnym planem koordynacyjnym, a ustawowego składania wniosków,
uwag i debaty nad planem - "parą w gwizdek" dyskusji gazetowej oraz
sponsorowanej imprezy fikcyjnego instytutu (powołanego przez
rozłamowców Stowarzyszenia Architektów zawieszonych w swoich
funkcjach decyzją Zarządu Oddziału Katowickiego i właściwie
ignorowanego przez większość fachowego środowiska)- to oczywisty
skandal, prowadzący do nikąd. Jest to także oczywista zasłona dymna
do wydawania arbitralnych decyzji o warunkach zabudowy, które w
sytuacji braku planu miejscowego wkrótce zapewne się rozpocznie:
deweloperzy już przestępują z nogi na nogę niecierpliwiąc się w
oczekiwaniu na ten moment i antyszambrując tak u Koniora jak u
Uszoka (który zresztą wielokrotnie publicznie podkreślał ich
wyższość nad planem miejscowym, co właściwie powinno wystarczyć do
pozbawienia go funkcji prezydenta miasta !) Świadomo dyskutanci nad
przyszłością Katowic powinni domagać się jak najszybszego
uruchomienia procedury planu miejscowego, zawieszenia wydawania
decyzji o wz w obszarze planu a następnie promować jak najszerszą
partycypację w sporządzaniu projektu tego planu przez wnioski,
debate publiczną i uwagi. To z pewnością jest nie w smak i Uszokowi
i Koniorowi, ale podjęli oni w tej sprawie publiczne zobowiązania, a
teraz zachowują się tak, jak by o nich zapomnieli i jakby zakładali,
że zapomnieli też o tym wszyscy inni...
Archie
Obserwuj wątek
    • Gość: proarche Dylematy doktora Nawratka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 01:50
      jestem pod wrazeniem polemiki. Nawratek- gosc koniunkturalny, ktory
      insynuuje ludzim, ktorzy uwiarygodnili się w praktyce ( w
      przeciwienstwie do Nawratka..) , ktorzy probują w niełatwej sytuacji
      pomówien, oskarzen, personalnych animozji i obiektywnych trudności ,
      że tak powiem, coś zrobić, buduje tło dla wlasnej kompetencji
      naukowca predystynowanego do udzialu w fachowej dyskusji, chwali
      prezydenta liczac na rewanż...
      Pan Smolorz, jak zawsze ostrym piorem nakreslil wizję miasta i jego
      tworcy z czasow zamierzchlych i zapomina o tym , ze mamy inna
      rzeczywistość. Pamiętamy czasy kiedy wlasnie z takich wizji rodziło
      się miasto, w ktorym dzisiaj poziom identyfikachji i dumy
      mieszkanców jest najnizszy w Polsce. Przed Zawierciem!!!
      I wreszcie komentarz na forum- kwituje sprawę, że za wszystko wine
      ponosi Uszok,deweloperzy ..i Konior. Zas panaceum na troski miasta
      ma być Plan Miejscowy. !!! Fantastyczna teza - tylko nie do
      udowodnienia. Miasto zepsuto dużo wcześniej na tyle, tak skutecznie
      , że mamy 20 lat w plecy!!! A teraz , kto rozsądny omija problem ,
      zas malkontenci i frustraci krytykują- bo to nic nie kosztuje, zadna
      odpowiedzialność!!! ktokolwiek rozsądny mial do czyniania z
      procedurą Planu Miejscowego wie, ze ostateczny efekt poprzedzony
      uzgodnieniami i wyłozeniem nie gwarantuje ani jakosci planu ani jego
      skutecznej realizacji!!! Nie wspomne juz o nagminnym przypadku
      niemoznosci jego uchwalenia ( chocby Plac Defilad, Teren po Kopalni
      Katowice...). Czy ktoś zna dobry przyklad?... Na dodatek z
      przestrzeniami publicznymi i prywatnymi nieruchomościami w
      socmodernistycznej tkance?..tym samym radzę się zastanowic, czy aby
      jednak podejmowane desperackie proby urbanistyki operacyjnej z
      konsultacją społeczną i uczynieniu z inwestora prywatnego partnera w
      procesie realizacji w oparciu o wizję nie jest rozsądnym dzialaniem?
      Wtedy jak najbardziej Plan Miejscowy.
      • Gość: Archie plan miejscowy i brak planu miejscowego IP: 85.222.86.* 28.06.08, 11:37
        Po pierwsze: z pewnością plan miejscowy jest lepszy niż brak planu
        miejscowego, zwłaszcza w sytuacji kiedy problem do rozwiązania to
        centralny obszar miasta, z przestrzeniami publicznymi, problemami
        infrastrukturalnymi, komunikacyjnymi, ekologiczymi itp. Po drugie:
        oczywiście, że nie wystarczy sporządzić i uchwalić plan - jeszcze
        ważniejsza jest jego realizacja; ale jak można w ogóle myslec o
        poprawnej realizacji nowego centrum miasta bez jakiegokolwiek
        formalnego dokumentu (bo nie jest nim tzw. plan koordynacyjny, który
        być może warto byłoby opracować jako "plan operacyjny", ale PO
        uchwaleniu planu miejscowego). Po trzecie: procedura planu
        miejscowego gwarantuje - z pewnością niedoskonałą, ale jednak taką
        jaka jest dziś możliwa - partycypację społeczną, która w pewnym
        stopniu wpływa na ustalenia planu; tymczasem plan koordynacyjny i
        decyzje o warunkach zabudowy z całą pewnością wykluczają jakąkolwiek
        pratycypację społeczną, odejście w ich stronę kosztem planu
        miejscowego jest świadomą próbą jej obejścia (a do tego ewidentnym
        otwarciem mozliwości dla zakulisowych nacisków deweloperów na
        kształt planu koordynacyjnego i decyzji o wz. Po czwarte: żeby mieć
        pojęcie o tych sprawach wcale nie trzeba pracować w "magistracie", a
        nawet więcej - najwyraźniej w katowickim magistracie nie pracują
        ludzie, którzy maja o nich pojęcie, a jesli nawet tacy są, to - jak
        widać - nie decydują o tym, co sie dzieje w tym nieszczęsnym
        mieście ... Po piąte: podtrzymuję pogląd, że tak dr Nawratek jak
        red. Smolorza "grają po skrzydładach" (do tego przeciwległych), a
        nie widzą/nie rozumieją tego, co jest istotą problemu...
        Archie
    • rodowiczmaryla Re: Dylematy doktora Nawratka 28.06.08, 02:21
      Podpadajaco fachowe wypowiedzi - mam na mysli nie N. i S.,
      tylko przedmowcow. Czy Wy nie przypadkowo siedzicie w magistracie
      itp. ? :)))))))))))))

      To stary wic: po co tu tak krzyczycie - przeciez sa telefony ?
      Znaczy: mozecie sie przeciez spotkac na stolowce, hehe.
      • szafa_gdanska komentarze 28.06.08, 12:14
        rodowiczmaryla: nie, nie pracują w urzędzie. ten pierwszy jest z obozu SARP, a
        drugi z obozu Koniora, może nawet to sam Wielki Architekt?
        ale śmieszne :)
        • Gość: Archie Re: komentarze ad personam IP: 85.222.86.* 28.06.08, 21:22
          Ten z SARPu czy TUPu, tamten od Koniora - albo nawet "sam" Konior -
          tylko na takie komentarze was stać ? A może by tak coś
          merytorycznie ? Potrzebny plan miejscowy żeby zbudować nowe centrum
          Katowic czy nie ? Miał być zrobiony czy nie ? Jak się ma do
          tego "plan koordynacyjny" - zasłona dymna, faktyczna
          marytoryczna "przygrywka" do planu miejscowego, a może jeszcze coś
          innego ? Ważne jest, żeby katowiczanie mogli się na temat tego
          nowego centrum wypowiedzieć w formalnej procedurze planstycznej, czy
          wystarczy żeby swoje interesy załatwiali deweloperzy z Koniorem i
          Uszokiem przy wydawaniu decyzji o WZ ? No jak ?
          Archie
          • amoremio Przeciez nie chodzi 28.06.08, 23:50
            o tresc, tylko o sposob, o forme wypowiedzi:
            te Wasze wypowiedzi sa zbyt 'perfekcyjne',
            zbyt 'gotowe', zbyt 'fachowe', zbyt 'szlifowane'
            jak na takie forum i zeby byc naturalne i spontaniczne

            = klasyczny blad specjalistow z Departamentu Dezinformacji
            w Ministerstwie d/s. Propagandy. Slepy widzi. :)
          • szafa_gdanska Re: komentarze ad personam 29.06.08, 02:12
            wybacz, dostosowałam się do stylu pana Smolorza :)
            chcesz merytorycznie?
            naucz się mówić po ludzku i do ludzi. wszak chcesz by mieszkańcy Katowic mogli
            się wypowiadać, prawda?
            to jest popularna gazeta, a nie kółko dyskusyjne specjalistów.

            jak Ci się uda - będzie dobrze.
    • szpilowyhajama Dylematy doktora Nawratka 29.06.08, 08:47
      Tu w Lublinie tys som tacy Nawratki, ino ze som bogaci, i niy
      mieszkajom koło hasiokw.
    • Gość: kacper Dylematy doktora Nawratka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 13:07
      Czytałam artykuł dr Krzysztofa Nawratka i przewidziałam, że wsadził kij w mrowisko...No i że "oberwie" mu się...Osobiście zainteresował mnie fakt, że pan Konior jest wiceprezesem IWM-u i jednocześnie właścicielem biura archtektonicznego wykonującego zlecenia inwestorów. Kto uwierzy, że z miłości do mieszkańców Katowic p.Konior zrezygnuje z intratnych ,dla swojej firmy, inwestycji???Pan Solorz pisze o pochwalnym hymnie dr Nawratka na cześć prezydenta Uszoka. A może to realna ocena - na cóż pracownikowi naukowemu z Irlandii pochwalne hymny na własną cześć ze strony pana prezydenta Katowic? Nie sądzę, aby pan dr Nawratek miał zamiar wrócić do naszego pięknego kraju, który niewiele ma do zaoferowania swoim zdolnym i ambitnym mieszkańcom. W końcu to mieszkańcy powinni móc się wypowiedzieć na temat tego, jak chcą mieszkać i czego oczekują wokół!!
      • Gość: studentarch chodyi o wzpżowiadanie IP: *.gprs.plus.pl 29.06.08, 19:38
        sie mieszkancow + jak to maja robic, kiedy nie robi sie planu
        miejscowego w dyskusji gazetowej czy na tym forum i jakie to mialoby
        znaczenie ...
        studentarch
    • Gość: kacper Dylematy doktora Nawratka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 13:19
      Oczywiście chodziło mi o pana Michałą SMOLORZA a nie o pana Solorza, przepraszam za literówkę.
    • wilhelm4 Re: Dylematy doktora Nawratka 01.07.08, 00:00
      Moim zdaniem raju by zaros niy bolo,
      ale lepiyj by sie srobjylo,
      jakby te tymaty pszeszly w SLONSKIE rynce.
      Bo te goscie(sic!) za duzo sam intrygujom,
      no niy poradzicie: tako waszo sosnowiecko-lwowosko natura.
      • Gość: ślepy pips Re: Dylematy doktora Nawratka IP: 83.17.148.* 02.07.08, 11:40

        Ńy pojmujoom do terouzka, co insze nacyje Kattowitz se przed Śia
        sprouwjauy, a inszym "azyjatoom", bez wywoozki, prziszuo śe w ńich
        gńyść?

        Kożde majoom przeca svojy standarda?!

        Tero je: dawaj kauym, ćach "szabelkoom" lebo cap-carap na lewo. :-(

        A kwejśik boouo, akurańe i za rajoom! :-)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka