Gość: Józef Żak
IP: *.jaskom.pl
19.08.08, 23:33
Byłem częstym gościem w MKR Jastrzębie Zdrój - miałem tam wielu przyjaciół
wśród działaczy jak np: Jurek Kamiński, Mietek Sawicki i wielu innych a
sympatyzowałem ze wszystkimi którzy tam pracowali i w moim odczuciu byłem też
świadkiem tych wydarzeń w pracy i działalności MKR-u Jastrzębie Zdrój. Ja
osobiście nie wierzę że Sienkiewicz był człowiekiem SB. W MKR w Jastrzębiu nie
było takiej potrzeby żeby donosić na kogokolwiek. Milicja miała wolny wstęp,
często przebywali w MKR, wszystko widzieli i słyszeli, często też w
przysłowiowej bibule poszukiwaliśmy razem różnych informacji które napływały
ze wszystkich regionów Polski - mam poczucie że wiem co piszę. Największym
mankamentem jak sie wydaje to; J. Sienkiewicza nie był wyznawcą religijnym i
nie ukrywał tego a nawet więcej - był otwartym krytykiem "klechów", którzy w
tamtym czasie - nawet może zasłużenie - byli dla większości społecznej
bożyszczami. Znalazł się "jakiś Sienkiewicz" który zrobił na Manifeście
Lipcowym kawał dobrej roboty i był pozbierany organizacyjnie w MKR a zapomniał
sobie chodzić do kościoła. Domyślam się że u ks. Czerneckiego nie zrobiło to
dobrego wrażenia. Wydaje mi się że nie trzeba więcej pisać na temat by
domyśleć się dlaczego Sienkiewicz został przysłowiowym ubekiem, czytaj ofiarą.
Od siebie dodam, będąc jakiś czas w strukturach "Solidarności" w latach 90
tych - dowiedziałem się że ja także byłem współpracownikiem UB. I stąd mój
wniosek: jak nie wierzysz w Boga jak większość, to lepiej będzie jak nie
będziesz wchodził do tej większości, bo zostaniesz ubekiem. To tylko moje
wnioski i doświadczenia (fotoreporter - Nasze Problemy)- Józef Żak