Dodaj do ulubionych

Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 20:42
Sam mam silną alergię na kocią sierść, ale przebywając w jednym pomieszczeniu
z kotem mija zwykle ok. jedna godzina aby zaczęły dolegać mi trudności w
oddychaniu. W dużych pomieszczeniach musi minąć jeszcze więcej czasu. Uważam
więc, że nadwrażliwa czytelniczka po prostu przesadza. Poza tym trudno o
trwały uszczerbek na zdrowiu po 15 minutach przebywania w jednym pokoju z
kociakiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Europejczyk Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.chello.pl 05.01.09, 20:45
      "musiałam wydać decyzję nakazującą usunięcie kota z filii nr 3 -
      tłumaczy Dorota Łukasiewicz-Zagała, dyrektorka MBP."
      Proponuję usunąć Panią dyrektor ze stanowiska.
      • xs550 Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota 12.01.09, 04:42
        Usunac ze stanowiska za wypelnianie swoich obowiazkow? Biblioteka jest dla ludzi, nie dla zwierzat.
      • Gość: WERONIKA KOCIARA LISTY IP: 94.254.167.* 15.01.09, 01:06
        Ślijcie listy za wielkie serce Tych DZIELNYCH KOBIET, życie za
        uratowane życie.
    • Gość: bibliotekarz Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 21:19
      W łódzkiej bibliotece też wiele lat temu znalazł schronienie kot i jest ulubieńcem odwiedzających nas czytelników. Nikt nie straszy nas sprawami sądowymi. Biblioteka jest znana jako "biblioteka z kotem". Dzieciaki przyprowadzają swoich rodziców, bo przecież trzeba się przywitać z futrzakiem. Przez 12 lat tylko jedna czytelniczka była niezadowolona z pobytu kota w naszej bibliotece. Oboje za sobą nie przepadali i omijali się szerokim łukiem. Natomiast dla dzieci jest nieustającym obiektem do przytulania. Paniom z biblioteki w Tychach życzę aby kot wrócił do swojego "mieszkania", wytrwałości w walce. Cieszy mnie postawa czytelników walczących o swojego pupila. Wierzę, że Pani Dyrektor zmieni swoją decyzję, bo jedynie osoby pracujące w towarzystwie zwierzątek, wiedzą jak bardzo łagodzą one obyczaje, nawet tych najbardziej zdenerwowanych czytelników
      • Gość: zivi Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.3s.pl 06.01.09, 06:58
        <Przez 12 lat tylko jedna czytelniczka była niezadowolona>
        Czy zawsze musi być jakaś zmanierowana, niezadowolona paniusia?
        Jakiś błąd genetyczny?
        • Gość: (.)(.) a ja jestem ateista IP: 79.97.133.* 06.01.09, 19:16
          chyba zaczne pozywac urzedy, szkoly i szpitale, ze mnie obrazaja
          wieszajac wszedzie krzyze
          • Gość: WERONIKA KOCIARA JESTEM ZA IP: 94.254.167.* 15.01.09, 00:08
            DOBRY TEMAT - wszędzie w szpitalach w urzedach gdzie musiałam
            przebywac nad moją głowa - KRZYŻ /kiedy to sie skończy?/
    • Gość: miłosnik zwierzat Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: 83.143.100.* 05.01.09, 21:37
      No cóż, osoba która wysłała donos musi być jakąś starą, przewrażliwioną,
      nieszczęśliwą i zgryźliwą jędzą albo gargamelem, który/a patrzy jedynie na
      czubek własnego nosa. Mam nadzieję, że czytasz to donosicielu. Powiem Ci, że
      niezmieniając się pomnożyć sobie wrogów. W życiu Ci się nie udało, ale to twoja
      sprawa. Nie mścij się na niewinnych stworzeniach.
    • Gość: et Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.rybnik.vectranet.pl 05.01.09, 21:41
      W Rybniku wiele lat w jednej z księgarń całe lata rezydował kot.Spał na
      wystawie albo drzemał na książkach.Był maskotką, a gdy "przeszedł na
      emeryturę", klienci stale o niego pytają. Zwierzęta łagodzą obyczaje,niestety
      nie u wszystkich...
      • Gość: Anonim Do Dyrekcji Bibliotek IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 21:54
        Niniejszym poważnie informuję że kożystajac z Biblioteki Miejskiej w
        Tychach stwierdziłem że mam od dzisiaj alergiczne uczulenie na
        Dorotę Łukasiewicz-Zagała. Kategorycznie żądam jej usunięcia.
        Ostrzegam że w przypadku zlekceważenia mojego doniesienia skieruje
        sprawę do Sądu i obciążę Was kosztami leczenia moich koszmarów.

        Myślę że ta "pani" pomimo humanistycznego wykształcenia, ze swoją
        gorliwością - najlepiej sprawdziła by się w Straży Miejskiej.

    • Gość: maxiqueen Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.chello.pl 05.01.09, 21:53
      a czy baba z alergią była na tyle YNTELYGENTNA by wiedzieć że szantaż też jest
      karalny???
      • Gość: JP3 Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.gprs.plus.pl 05.01.09, 21:57
        "Widywano go nawet w ustawionej szopce betlejemskiej!".

        Kurna, a co ta szopka tam robi??? Wyznaniowe państwo, wyznaniowa MBP???
      • Gość: Kassandra Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 22:00
        ta baba co wyslala anonim powinna sie wstydzic. Zaloze sie ze to jakas
        egoistyczna dewotka biegajaca do kosciola co niedziela. Ciekawe co powie jak
        dostanie alergii na pylki? moze wysle anonim do tych co scinaja drzewa ze jak
        nie zetna wszystkich w promieniu 100 km to poda ich do sadu jak ich stan sie
        pogorszy ha ha bardzo dobrze ze pracownica uzyczyla kata kotkowi. a co do
        dewotki od anonima to mam nadzieje ze spotka ja to samo co kota - zeby ja
        wyeksmitowali na bruk. zobaczymy jak wtedy bedzie chetnie anonimy pisac.
        a pani dyrektor cos przesadza z ta bojazliwoscia. dyrektor powinien miec "jaja".
        a tu komus tych "jaj" zabraklo. wniosek- wymienic dykrektora :)
        • Gość: Księgofil do Prezydenta Tychów IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 22:37
          PANIE PREZYDENCIE TYCHÓW, PANIE NACZELNIKU WYDZIAŁU KULTURY.
          Informacje o tyskim przypadku z kotem w MIEJSKIEJ PLACÓWCE KULTURY
          podały prawie wszystkie stacje telewizyjne w kraju. Jest mi WSTYD za
          taką promocje naszego Miasta.

          Myślę że w Urzędzie Miejskim, Radzie Miasta - znajdzie się ktoś
          normalny i wrażliwy by nie potraktować sprawy "jako drobny przypadek
          z głupim kotem " - porozmawia z Dyrktorką tej Biblioteki i zwróci
          jej uwagę na niestosowność jej postępowania.

          Dziwię się że osoba o takim formalnym podejściu do JEDNEGO ANONIMU
          może pełnić wysoką funkcje w placówce o zadaniach społeczno-
          edukacyjnych. Ciekaw jestem co Ona powie dzieciom przychodzacym do
          jej placowki gdy zapytają o kota ? ...Pewnie że wszystkie koty sa
          wredne i parszywe... dlatego należy je USUNĄĆ.
          • Gość: Adrianowro Re: do Prezydenta Tychów IP: *.magma-net.pl 05.01.09, 23:08
            Kurcze paranoja - kocisko robi reklamę czytaniu książek a jakiś babsztyl wymyśla
            sądy.
            Wg niej może trzeba by bibliotekę teraz spalić, przecież alergeny nadal tam są.
            We Wrocku mamy antykwariat gdzie też mieszka Kocur - i jest MEGA reklamą tej
            palcówki.Zwłaszcza jak siedzi na wystawie. :)
            Tu jest artykuł
            wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/894586.html
            POWODZENIA LUDZIE W WALCE O KOTA !!!!
            • Gość: ja Re: do Prezydenta Tychów IP: 195.5.182.* 06.01.09, 14:01
              w katowicach (na francuskiej) tez byla kiedys ksiegarnia, w ktorej witrynie
              spal sobie smacznie piekny czarny kocur!!!

              ciekawe, co sie z nim stalo? moze ktos wie?
              • Gość: krakowianka Re: do Prezydenta Tychów IP: *.gprs.plus.pl 06.01.09, 18:11
                W Katowicach na ul, Francuskiej vis a vis sttarej Biblioteki
                Ślaskiej była wspaniała księgarnia,
                . Mieszkała w nich przez całe lata para przepięknych czarnych kotów!
                Toż to była przyjemnośc wejść do tej księgarni i kupić jakąś książkę
                i popatrzyć na majestatyczne ruchy wypielegnowanych i mruczacych
                kocurów! Żadna mysz nie miała prawa wstępu do sklepu. Tę księgarnię
                pamiętam TYLKO dzięki tym KOCUROM! To była magia!!!
          • jdbad Re: do Prezydenta Tychów 06.01.09, 14:08
            Podpisuje się. To po prostu wstyd!

            Gość portalu: Księgofil napisał(a):

            > PANIE PREZYDENCIE TYCHÓW, PANIE NACZELNIKU WYDZIAŁU KULTURY.
            > Informacje o tyskim przypadku z kotem w MIEJSKIEJ PLACÓWCE KULTURY
            > podały prawie wszystkie stacje telewizyjne w kraju. Jest mi WSTYD
            za
            > taką promocje naszego Miasta.
            >
            > Myślę że w Urzędzie Miejskim, Radzie Miasta - znajdzie się ktoś
            > normalny i wrażliwy by nie potraktować sprawy "jako drobny
            przypadek
            > z głupim kotem " - porozmawia z Dyrktorką tej Biblioteki i zwróci
            > jej uwagę na niestosowność jej postępowania.
            >
            > Dziwię się że osoba o takim formalnym podejściu do JEDNEGO ANONIMU
            > może pełnić wysoką funkcje w placówce o zadaniach społeczno-
            > edukacyjnych. Ciekaw jestem co Ona powie dzieciom przychodzacym do
            > jej placowki gdy zapytają o kota ? ...Pewnie że wszystkie koty sa
            > wredne i parszywe... dlatego należy je USUNĄĆ.
        • Gość: kato28 Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.chello.pl 06.01.09, 18:38
          Dziwna kobita z tej dyrektorki. Zamiast ulegać anonimowi powinna
          nakazać wywieszenie na drzwiach kartki z napisem typu "W bibliotece
          jest kot. Jeśli masz alergię wchodzisz na własną odpowiedzialność"
          Koniec i kropka.
          • xs550 Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota 12.01.09, 04:47
            Sek w tym, ze biblioteka to miejsce publiczne. Tego typu wywieszki moga wywieszac prywatne biznesy ale nie placowki utrzymywane z pieniedzy podatnikow.
    • Gość: SKĄD TEMAT? TVP Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: 80.48.225.* 05.01.09, 23:19
      Autorka zapomniała wspomnieć, że o tym temacie dowiedziała się z Aktualności
      TVP KATOWICE.
      • Gość: Krakowianka Dziwne to i nie normalne... IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 23:46
        Zaciekawiona historią kotka, zajrzałam na stronę miasta TYCHY.
        Czego tam nie ma... cuda niewidy. Tylko że aby dotrzeć do celu
        trzeba pół godziny. Gratulacje dla autorow tego dziwolonga
        sieciowego !

        Ale teraz już się nie dziwię niczemu - TYCHY nie mają Wydziału
        Kultury ! A komu podlega Biblioteka dość trudno dociec. A może nie
        podlega nikomu i dlatego Dyrekcja z niczego nikomu nie musi się
        tłumaczyć ?

        Proponuje aby wszyscy kochający Ludzi i Zwierzeta - pogratulowali
        osobiście Pani Dyrektor Biblioteki, jej bohaterskiego czynu na polu
        walki antyalergicznej : dyrektor@mbp.tychy.pl

        • Gość: Navona Re: Dziwne to i nie normalne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 00:39
          Osoba naprawdę cierpiąca na alergię, objawów uczuleniowych nabyłaby
          raczej z powodu kurzu, a nie jednego kitka. Trzymam kciuki za powrót
          Kubusia do domu. Domu, którym dla niego jest ta biblioteka.
          • Gość: Magda Re: Dziwne to i nie normalne... IP: *.chello.pl 06.01.09, 06:16
            Jasne... wyobraź sobie, że na kurz można w ogóle nie reagować a alergie na koty
            bywają bardzo Ciężkie. Mój mąż potrafi pół dnia wymiotować przez to, że miał
            kontakt z osobą posiadającą kota. Na szczęście są tabletki.
            • Gość: ryl Re: Dziwne to i nie normalne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 09:24
              niech idzie robić do kopalni - na dół - wyleczy się.
              • Gość: Magda Re: Dziwne to i nie normalne... IP: *.chello.pl 06.01.09, 17:20
                Niestety ma trochę wyższe wykształcenie niż ty.
    • rojberek Czy się to komuś podoba czy nie... 06.01.09, 07:30
      ... biblioteka nie jest miejscem na trzymanie zwierząt.
      • Gość: Kassandra Re: Czy się to komuś podoba czy nie... IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 07:43
        teoretycznie nie jest ale moze tez byc o czym swiadcza komentarze ludzi a takze
        inne miejsce, ktorych rezydentem a jednoczesnie reklama jest kot. na pewno sa
        ludzie co beda takie zwierze omijac szerokim lukiem i wlasnie to maja robic jak
        im ono przeszkadza - omijac i zajac sie wlasnym nosem a nie wpychac go w inne
        sprawy. ten kot po ilus tam latach mieszkania w biblitece mogl zginac na ulicy
        przez jedna glupia babe. z tego wynika ze ta baba to typowa egoistka nie myslaca
        w ogole o slabszych i potrzebujacych. ale pewnie kolede co roku przyjmuje.
        • rojberek Re: Czy się to komuś podoba czy nie... 06.01.09, 11:00
          Dlaczego ktoś ma omijać instytucję PUBLICZNĄ z powodu hodowania zwierzęcia w
          niej!? Publiczna jest dla wszystkich! W prywatnej można sobie nawet słonia trzymać.
          A co z osobami, które są uczulone na sierść kota? Mają omijać publiczną
          bibliotekę, tylko dlatego, że pracuje w niej miłośnik kotów?
          • Gość: Kassandra Re: Czy się to komuś podoba czy nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:15
            Umiesz czytac ze zrozumieniem? bo chyba zabraklo ci tej umiejetnosci. napisala
            ze powinna omijac kota a nie biblioteke. Chyba kazdy potrafi rozroznic te dwie
            rozne sprawy. Bosh.
          • Gość: autor Re: Czy się to komuś podoba czy nie... IP: 195.5.182.* 06.01.09, 13:58
            jest zasadnicza roznica pomiedzy HODOWANIEM a uratowaniem zycia zwierzeciu, ale
            niestety nie wszyscy rozumieja ten termin

            za wikipedia:
            Hodowla – zespół zabiegów i procesów w wytwarzanych sztucznie optymalnych
            warunkach dla rozwoju hodowanego zwierzęcia bądź rośliny, mający na celu
            otrzymanie w warunkach stworzonych przez człowieka organizmów żywych (np.
            doświadczalnych w nauce).
        • xs550 Re: Czy się to komuś podoba czy nie... 12.01.09, 04:50
          Jak nie masz alergii na koty to nie masz pojecia o czym mowisz. Alergie to powazny problem i osoby cierpiace na nie tez maja prawo korzystac z placowek uzytecznosci publicznej, np. z bibliotek.
      • Gość: Johnny Re: Czy się to komuś podoba czy nie... IP: *.chello.pl 06.01.09, 16:48
        Zgadzam się z tą opinią ,że biblioteka nie jest miejscem na
        trzymanie zwierząt !!!
        Ciekawe jak służby BHP się do tego ustosunkowały i czy jest to
        zgodne z przepisami?
        Przecież po tym artykule wychodzi na to ,że można koty lub inne
        zwierzęta trzymać w każdym miejscu publicznym i mają większe prawa
        niż nie jeden człowiek !!!
    • Gość: bolo Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 08:58
      "Kot w bibliotece robił, co chciał. Widywano go nawet w ustawionej szopce
      betlejemskiej! Jako pracodawca musiałam zareagować i wydać decyzję nakazującą
      usunięcie kota z filii nr 3 - tłumaczy Dorota Łukasiewicz-Zagała, dyrektorka MBP."
      Widziałem szopki betlejemskie w których były żywe krowy, świnie, owce ale
      panią dyrektor kot zabolał. Ciekaw jestem czy to nie ona sama wysmarowała ten
      anonim
      • Gość: Mimik Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.chello.pl 06.01.09, 09:12
        Prezydent Obama psa do Białego Domu bierze i co ??
        Nasza biblioteka ma wyższy status jak White House ??
        KOT ma wrócić i basta !!!
    • Gość: iza Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 09:56
      Pani Malinowska, za takie teksty to jeszcze nagrodę Pres dostaniesz
    • Gość: Sana Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:21
      Teraz Pani Dyrektor weżmie pod uwagę ,500 podpisów ? nie anonimów ,tylko prawdziwych ludzi.Bo jeżeli anonim jest taki ważny.to Pan prezydent tez dostanie anonim ,na nią i ją wyrzuci?????Mam nadzieję że kociak wróci ,na swoje miejsce.
    • Gość: wicca Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:32
      Dyrektorka najprawdopodobniej jest osobą przypadkową i nie powinna
      zajmować tego stanowiska. Jak wynika z artykułu, który ukazał się
      dziś w ogólnopolskiej GW, nie czytała książki o Deweyu. Ciekawe czy
      kiedyś przeczytała cokolwiek oprócz REGULAMINU... Kot w szopce jej
      przeszkadza!!! Mam nadzieję, że władze miasta przywrócą Kubusia
      bibliotece. Natomiast czytelniczka-alergiczka zamiast straszyć
      sądem mogła o problemie porozmawiać z bibliotekarkami i na pewno
      udałoby się znaleźć rozwiązanie kompromisowe. Wstyd
    • Gość: atka Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 10:43
      wiec za co ten kot wlasciwie wylecial? za chodzenie po szopce czy z
      powodu "alergii" czytelniczki? ani jedno ani drugie nie jest powodem
      do odbierania zwierzakowi domu! ale widac lepsza jedna czytelniczka
      romansow niz dzieci, ktore zamiast wybijac szyby ida do biblioteki
      dla kota!
      • Gość: Też czytelniczka Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:58
        Biblioteka to nie schronisko dla zwierząt!!!! Wbij sobie to
        człowieku do głowy. Tu się książki czyta, wypożycza, ogląda, itp.,
        itd.... W każdym razie królują tu książki!!! A nie koty i inne
        podobne stworzenia. Najbliższe ZOO mieści się w Chorzowie!!! Polecam!
        • Gość: ona Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: 195.5.182.* 06.01.09, 13:51
          jedno nie wyklucza drugiego

          w czym przeszkadza kot w czytaniu ksiazek?
          mozna nauczyc sie czego dobrego, przy okazji ... zupelnie za darmo

          szacunku do innego stworzenia mianowicie


          czlowiek stworzyl biblioteke, a wiec i zasady tam panujace
          moze decydowac, czy sa tam ksiazki, koty, konie, czy moze sklad lopat
          • Gość: Lalka Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:59
            Jedną z tych składowanych łopat należałoby Cię chyba połaskotać
            • Gość: bez bez Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.siec2000.pl 06.01.09, 21:15
              w bibliotece, dobre koty, dobre i lopaty

              czemu nie:)
        • Gość: Bydgoszcanin Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:28
          Po przeczytaniu niniejszego postu wywnioskowałem , że przynajmniej w
          zakresie ogólnym znasz takie miejsce, w którym znajduje się mnóstwo
          regałów i książek. Podejrzewam, że jakąś z tych książek być może
          nawet przeczytałeś. Co z tego wynika - nic, po prostu - nic . Owszem
          masz prawo do swobodnego wyrażania poglądów, ale wciąż musisz
          pamiętać , że Twoje osądy, poglądy zostaną poddane ocenie. Być może
          dożyjesz dnia, kiedy silniejszy zapuka do Twoich drzwi i oświadczy ,
          że zostałeś bezdomny.
    • Gość: Bozena Michalska Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: 158.75.8.* 06.01.09, 10:55
      Ludzi są samolubami, myślą tylko o sobie. Z opisu bibliotekarek wynika, ze
      jeśli ktoś zgłaszał, że nie chce Kubusia koło siebie, to pracownicy biblioteki
      go wynosili. Koty są juz wszędzie w muzeach, sklepach, bibliotekach - pracują
      tam, łowiąc myszy i zabawiając klientów. Kot wprowadza miła atmosferę w świat
      ludzi - jest ich wielkim przyjacielem.

      Trzymam kciuki za mieszkańców Tych - walczcie o Kube. A pani Dyrektor nie
      powinna brać serio anonimów, tylko wyrzucić je do kosza - nie podpisany, nie
      liczy się, widać osoba ta wie,że źle robi, skoro się wstydzi podpisać.




      • Gość: Magda Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:01
        A skąd Pani wie, że dyrektor MBP nie pomyślał o kocie?, znaleziono
        mu miejsce, ale o tym gazeta nie pisze tylko szuka taniej sensacji
        • Gość: eleonora Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 21:42
          Nie pomyślał!
      • Gość: Bydgoszczanin Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:59
        Po przeczytaniu niniejszego postu wywnioskowałem , że przynajmniej w
        zakresie ogólnym znasz takie miejsce, w którym znajduje się mnóstwo
        regałów i książek. Podejrzewam, że jakąś z tych książek być może
        nawet przeczytałeś. Co z tego wynika - nic, po prostu - nic . Owszem
        masz prawo do swobodnego wyrażania poglądów, ale wciąż musisz
        pamiętać , że Twoje osądy, poglądy zostaną poddane ocenie. Być może
        dożyjesz dnia, kiedy silniejszy zapuka do Twoich drzwi i oświadczy ,
        że zostałeś bezdomny.
        • Gość: Magda Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:20
          Ja też życzę Ci wszystkiego najlepszego.
          Kot nie został bezdomny
    • Gość: Magda Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:59
      Pomijając wszystko inne, biblioteka jest miejscem pracy. Czy Wy w
      pracy ( w urzędzie, przychodni, szkole...) macie zwierzęta?. Chyba
      nie, więc nie rozumiem oburzenia. Kot nie został wyrzucony na bruk,
      tylko znalazł nowy dom. W Urzędzie Mista. którego jednostką
      organizacyjną jest biblioteka też żaden kot czy pies nie mieszka.
      Jestem miłośniczką zwierząt, ale to moja prywatna sprawa, w domu
      mogę mieć kilka psów, kotów czy jeszcze coś innego, ale praca to
      praca.
      • Gość: Miejsce pracy?? Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: 158.75.8.* 06.01.09, 11:02
        A czy miejsce pracy nie jest miejscem zycia? Pol zycia spedzamy w pracy,
        dlaczego nie moze tam być kot? razem z nami i pracowac łowiąc myszy, które
        zawsze do biblioteki przychodza i jedzą ksiązki.

        • Gość: ania Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:48
          Człowieku, ty chyba ze 30 lat nie byłeś w bibliotece, gdzieś ty
          widział myszy????????????????
    • Gość: Też Czytelniczka Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:49
      Jak widać babcie zmieniły teren wszczynania awantur z poczekalni w
      przychodni na bibliotekę. Żałosne! No cóż, zaiste "przemiłe
      towarzystwo wzajemnej adoracji"!
      • Gość: Niezadowoleni bibl Manipulacja - GW i "obrońców kota" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:07
        Po raz kolejny Gazecie udało się stworzyć wrażenie, że w pięciu
        zdaniach jest w stanie opisać całą rzeczywistość świata. Liczni
        bluzgający tu bez opamiętania internauci są tego dowodem. Tymczasem
        pełen obraz jest nieco szerszy, o czym niechlujni dziennikarze i
        nierzetelni informatorzy nie zechcieli opowiedzieć. Z artykuliku
        wyłania się obraz wrażliwych obrończyń praw zwierząt i
        szwarccharaktera w osobie dyrektora MBP. Tymczasem - o kota, moi
        drodzy, chodzi najmniej. W istocie jest to tylko burzliwa odsłona
        długiego konfliktu między pracownikami filii nr 3 a dyrekcją
        biblioteki. Kierownik filii nr 3 jest szefem zakładowych związków
        zawodowych i tylko dlatego ma odwagę wszczynać podobną burzę w
        szklance wody - ponieważ w swojej sytuacji jest nie do ruszenia.
        Każdy inny pracowniki musiałby po prostu podporządkować się
        zarządzeniu swojego pracodawcy, który - co prawda - powinien był
        kota usunąć od razu, np. ogłaszając miejską akcję poszukiwań domu
        dla kota,co mogłoby korzystnie wpłynąć na wizerunek biblioteki.
        Która naprawdę ma całą masę innych osiągnięć, dla których nie
        znalazło się w mediach (portal Tychy.pl, GW i inne) ani ćwierć tego
        miejsca, które znalazło się dla kota. Z całym szacunkiem dla
        futrzastego zwierzaka i równie futrzastych (co widać na zdjęciu)
        jego obrończyń - dlaczego któraś z pań po prostu nie weźmie go do
        siebie? A ocenianie kompetencji dyrektora zakładu po jednym
        kontrowersyjnym incydencie jest doprawdy mocno wątpliwe. Zaś
        związkom zawodowym MPB (cała obsada filii nr 3 - a to
        niespodzianka!) polecamy, aby zajęły się może sprawami ludzi, bo tu
        od lat szwankują.
        Z poważaniem,
        niezadowoleni bibliotekarze
        • Gość: Bydgoszczanin Re: Manipulacja - GW i "obrońców kota" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:13
          Kimkolwiek jesteś, szczerze się cieszę, że nie jesteś ani moją
          mateczką ani moim ojczulkiem. Kreujesz i chłodujesz " wartości "obce
          mojej naturze.
          • Gość: Lalka Re: Manipulacja - GW i "obrońców kota" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:23
            Co to znaczy "chłodować wartości" ???
    • Gość: Krokodyl Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.eltronik.net.pl 06.01.09, 11:49
      Nikt nie zmusza czytelniczki do przyjścia akurat do tej biblioteki.
      Dziwne, że kurz z książek jej nie przeszkadza. Koty z natury są
      bardzo higieniczne i badania dowodzą, iż bardziej uczulają psy.
      Zresztą jak ktoś jest uczulony na kota to bierze leki odczulające a
      20-minutowa wizyta w bibliotece w żaden sposób nie zagraża jej
      życiu. Anonim napisany do biblioteki powinien trafić do kosza, gdyż
      ktoś kto nie ma odwagi się podpisać z imienia i nazwiska tym samym
      nie będzie miał odwagi składać czegoś do sądu. Zresztą wątpię w
      pozytywną odpowiedź biegłego lekarza, że ten akurat kot wpłynął na
      pogorszenie się jej stanu zdrowia.
      • Gość: Czytelnik! Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:14
        A właśnie, że czasem zmusza!!! ...sytacja życiowa, gdy potrzebna mi
        książka jest tylko i wyłącznie w tej bibliotece jako jedyny
        egzemplarz w całej sieci, a jeszcze bardziej, gdy trzeba posiedzieć
        kilka godzin w czytelni!!! Jak widać większość tu piszących nie ma
        pojęcia o funkjonowaniu biblioteki!!! Nie mówiąc o tym, że nie mają
        oni pojęcia, iż do biblioteki przychodzi się nie tylko po
        romansidła!!! Może czasem naprawdę warto zajrzeć nie tylko do kota,
        ale i do książki!
    • Gość: kociara :) Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.helion.pl 06.01.09, 11:53
      Niech ta czytelniczka zmieni bibliotekę! Ludzie są bezduszni! Niech
      ona straci dom, rodzinę, tak jak Kubuś...zobaczymy czy jej stan
      zdrowia się nie pogorszy!
      • Gość: kaj Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:30
        A czy Ty wiesz, że przez kota ktoś może stracić pracę!!!
      • Gość: Różowy Słoń Re: Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.marwit.gliwice.pl 06.01.09, 23:26
        Dziewczyno... Zlituj się.
        Pomijając "piękne życzenia" - kot naprawdę silnie alergizuje. Z postu i z nicka
        wnoszę, że koty kochasz, a prawdopodobnie masz, więc pewnie nie jesteś
        alergikiem lub masz słabą alergię, jak ja - w moim rodzinnym domu kot mieszka.
        Tak się jednak składa, że mój partner jest na koty uczulony, dlatego o kocich
        alergenach trochę wiem, bo próbowałam znaleźć choć jeden sposób, dzięki któremu
        mogłabym mieć i jego, i kota. Niestety, są przypadki, kiedy się nie da.
        Dodatkowo kot może bardzo zaszkodzić osobie, która jest na niego uczulona, ale
        jeszcze o tym nie wie, np. małemu dziecku, które przyjdzie z rodzicami do
        biblioteki i pogłaszcze kotka. Jeśli - odpukać - przez "tyskiego Deweya" udusi
        się jakiś brzdąc, nie chciałabym być w skórze tych, którzy teraz Kubusia
        zawzięcie bronią.
        Inna sprawa, że dorosłemu, który od kota będzie się trzymał na dystans i nie
        będzie z nim spędzał długich godzin, alergeny nie powinny zaszkodzić wymiernie -
        choć ryzyko kataru, opuchniętych powiek, łzawienia czy wysypki zawsze jest. Znam
        to z obserwacji codziennych. Tyle że na to akurat eksmisja Kubusia niewiele
        pomoże, bo kocie alergeny potrafią się utrzymywać w pomieszczeniu, w którym kot
        mieszka i załatwia swoje potrzeby, nawet przez kilka lat po wyprowadzce
        "winowajcy".
        Błąd - moim zdaniem - zrobiły pracownice, które kota zahodowały, nie licząc się
        z tym, że jeśli ktoś kiedyś się uprze z realnych przyczyn, żeby kota z
        biblioteki eksmitować, to Kubuś ucierpi na tym najbardziej. Teraz już ponoć
        najwyższe władze zainteresowały się losem kota i wygląda na to, że do biblioteki
        wróci - ale niech tylko jakieś dziecko w kontakcie z kotem spuchnie, a zrobi się
        jeszcze większe zamieszanie i znów kot - z którego zrobiono maskotkę instytucji,
        a nie domownika - będzie mieć przekichane.
    • asimkka Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota 06.01.09, 12:00
      Wiadomo nie od dziś że alergicy nie powinni się odzielać od
      alergenów,to przecież nie możliwe!!!
      Jeśli ktoś jest uczulony na kurz czy może zażądać od biblioteki
      czyszczenia i odkurzania kurzu na każde zawołanie???Bo jak nie to
      pozwie do sądu???:)))Przecież to absurd!!!
      Sama chętnie odwiedziłabym biblioteke w której jest kociak,to takie
      bliższe człowiekowi,sprawia że miejsce jest przytulne:)))
      Jeśli kociak jest zadbany,zdrowy to cóż stoi na przeszkodzie???
      Bać się jakiegoś anonimu z pogróżkam.
      WALCZCIE O TEGO KOCIAKA!!!! NIE PODDAWAJCIE SIĘ!!!!
      • Gość: Brrr...! Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:23
        Załóżcie zbroję i walczcie... Cóż szkoda, że nie przejmujecie się
        tak ludźmi zamarzającymi na mrozie i bezdomnymi. Może ich też
        umieścicie w bibliotece?! Proponuję : załóżcie tam ochronki dla
        wszelakich zbłąkanych dusz! Ale, ale... Mało jest wolnotariuszy!
        Więc do roboty!!! Pomagajmy uciśnionym!!! Bez zbędnych słów!!! Tylko
        czyny się liczą! Wskakujcie w zbroję i ostrogi...
        • Gość: Kassan Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:21

          Prosze Brrr zacznijmy od ciebie. komu, gdzie i jak pomogles? czy tylko potrafisz
          mowic a sam palcem nie kiwniesz.
          • Gość: Jak widać na tym Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:37
            forum tylko się mówi... bla... bla... a ja człowiekiem skromnym
            jestem i swoimi zasługami się nie chwalę tak jak tu to bywa. Aż z
            daleka ten wasz płacz słychać nad biedną kociną...
    • Gość: Jonasz Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: 217.153.80.* 06.01.09, 12:31
      Ja mam alergię na takie baby co mają alergię na zawołanie. Przeczytałem i już mi się robi wysypka.
    • Gość: Jonasz Alergico subito! IP: 217.153.80.* 06.01.09, 12:55
      A może chodzi o to, że kotek nie wykazał należytego szacunku dla szopki? I jakaś pseudo-pobożna alergiczka dostała wysypki?

      Mogło być gorzej, bo kotek mógł tam zrobić kupkę. beż żadnych złych zamiarów, ot po prostu zgodnie z naturą, do jakiej Bóg go stworzył.
      • Gość: Kocica Re: Alergico subito! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:08
        Gazeta również podjęła by trop w kategoriach sensacji, gdyby ktoś
        zgłosił się do redakcji mówiąc, że nie może korzystać z
        księgozbioru, bo jest tam kot, na którego sierść jest uczulony.
        Chyba w wypowiedziach na tym forum brakuje zdrowego rozsądku! Kot
        znalazł dom, a czy ktoś będący uczulona musi być od razu zły?
        • Gość: Magda Re: Alergico subito! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:13
          Ale na wiadomości o sukcesach tyskiej biblioteki GW nie znalazła
          nigdy miejsca. Zawsze wydawało mi się, że dziennikrz powinien być
          obiektywny, a nie tylko szukający sensacji
          • Gość: Lalka Re: Alergico subito! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:17
            O święta naiwności! Te czasy minęły i nigdy nie wrócą. A już na
            pewno nie w GW. Pozdrawiam
      • Gość: Normalniak Ruszyła obrona... IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 13:24
        Jak widać wyżej - antykocia Dyrektorka zmobilizowała siły... i ze
        służbowych komputerów, w godzinach pracy, rozpoczyna się AKCJA
        OBRONNA ! W obronie majestatu pani dyrektor.

        Drodzy Państwo formaliści, ortodoksi i inni o mentalności zimnych
        urzędasów - Pan Bóg nie każdego obdarzył tzw. uczuciami wyższymi...
        a to podobno jeden z elementów cywilizacji, kultury i szerokiego
        pojecia inteligencji.

        Moc pracy przed Wami... otóż wyobraźcie sobie że w wielu bardzo
        poważnych urzędach i instytucjach w kraju legalnie MIESZKAJĄ koty a
        nawet, o zgrozo - psy, rybki i inne zwierzątka. Nawet tu u nas na
        Ślasku. I w najmniejszym stopniu nie umniejsza to rangi urzędu, nie
        przeszkadza w pracy - nawet wręcz przeciwnie. Cały problem tylko w
        tym że tu i ówdzie - bywają ludzie i ludziska...

        Jeden z dobrze zorientowanych, w sprawę tej biednej kociny, pląta
        drugie dno - intrygi wewnętrzne, walka związkowa. Niektórym musi się
        nieźle nudzić w tych środowiskach. Czekamy teraz aby małego
        bibliotecznego kota wkrecić w problematykę kryzysu światowego oraz
        awantury palestyńsko-izraelskiej.

        A jakby to było ładnie i medialnie, gdyby skruszona dyrektorka, w
        świetle kamer - wzięła kota do siebie do domu... / oczywiście do
        czasu jak sprawa przycichnie /
        • Gość: No cóż... Re: Ruszyła obrona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:40
          Może człowieku nie każdy musi chcieć mieć kota na punkcie kota
          • Gość: Bydgoszczanin Re: Ruszyła obrona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:18
            Chciałbym móc skierować wzrok w stronę "Twą " i zawołać " hej Ty "
            hej człowieku "
            • Gość: Lalka Re: Ruszyła obrona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:27
              Po jakiemu to i o co biega??? Czy Ty chłopie aby nie jesteś pod
              wpływem?
      • Gość: mk Re: Alergico subito! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:39
        > Mogło być gorzej, bo kotek mógł tam zrobić kupkę. beż żadnych
        złych zamiarów, o
        > t po prostu zgodnie z naturą, do jakiej Bóg go stworzył.

        eee, nauczone koty eobią kupy w jednym miejscu, w kuwecie.
    • Gość: JF_Sebastian Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:42
      Pamiętacie sytułacje na stacji Orlen przy ul.Murckowskiej w
      Katowicach? Pies się Kuba nazywał... Bo mi się własnie przypomniała.
      • Gość: ona Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: 195.5.182.* 06.01.09, 13:51
        Kubus z Orlenu nie przezyl ...
        • Gość: Sąsiedzi Do Pani "magister" Łukasiewicz IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 16:08
          PANI DOROTO, gratulujemy popularności i reklamy / jak to nie wiadomo
          co w kim siedzi /. A wydawało się dotąd że to poważna i nobliwa
          osoba.

          Poczytajcie sobie Tyszanie jaki zrobiła piar naszemu miastu w calym
          kraju :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=89372309&v=2&s=0
    • lucette Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota 06.01.09, 17:05
      Dziś wwzystkie media, które posługują się piórem,dżwiękiem i obrazem
      mówią o Tychach i bibliotece. Nigdy, żadne osiągnięcie tej placówki
      w jej ponad 50-letniej historii nie miało takiej promocji.

      PR Tychom i bibliotece zrobiła buta kierowniczki filii nr 3
      Kot ma ciepły dom,nie jest wyrzucony na bruk i nie jest oddany do
      schroniska.

      Nikt z Was, kto ma nad soba pracodawcę, kierownika, dyrektora -
      nigdy nie odważyłby sie na przyniesienie zwierzaka bez zgody i
      wiedzy przełozonego. Ba, w opisanej sytuacji nikt nie negowałby
      decyzji nakazowej szefa.
      A tu jakos cicho o braku subordynacji, gdzie miejsce na wykonywanie
      poleceń przełozonego? Tu samowola, buta aż kipi.I jaki efekt?
      Biblioteka w Tychach została opluta, afera z kotem powinna nie wyjść
      poza jej bramy.
      W opublikowanym tekście po nazwisku ujawnione są obrończynie kota,
      dyrektor, rzecznik miasta. A załoga? W reportażu telewizyjnym chowa
      sie między regałami, w tekście Wyborczej - anonimowe bibliotekarki.
      Nie mają odwagi? Nie dziwię się.
      Czy będą umiały stanąć przed innymi współpracownikami i przeprosić
      za ten medialny atak, "szoł" negatywny? To robienie we własne
      gniazdo? przeprosić za to, że wiele wyróżnień, nagród , świetnych
      imprez zostały przyćmione przez samowolną akcję społeczną? Czy
      wreszcie będą miały odwagę przed swoim przełozonym, który tu został
      opluty permanentnie. A to tez człowiek. Ale tu człowieka nie widać ,
      widać tylko kota, który nie marznie, nie jest bity i ma dom.

      A dziennikarze Wyborczej może napiszą coś pozytywnego o działalności
      bibliotek w Polsce, może i dla tyskiej znajdą czas i dobre słowo
      Autorka zamiast trendencyjnie pisać niech poczyta dzieciom , jak
      cała Polska
      • Gość: mól ksiażkowy NIE - @lucette ! IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 19:02
        Nie absolutnie NIE !
        Nie mamy NAD SOBĄ pracodawcy, kierownika, dyrektora - PRACUJEMY w
        firmach, fabrykach, instytucjach w których organizacją pracy zajmują
        się raczej NORMALNI ludzie ktorzy pilnują roboty i zadań a nie
        ingerują w takie pierdoły.
        Nikt nie został opluty, z imienia i nazwiska wymieniona została
        ortodoksyjna URZĘDNICZKA, która podjęła NIEODWOŁALNĄ DECYZJE ! /
        cytat /.

        "lucette" wymawiasz komóś brak odwagi a sama chowasz sie pod
        nickiem - a przecież, o szlachetna - mogłaś się podpisać - czego sie
        boisz, przcież nie PRACUJESZ w tej bibliotece, ty w niej tylko
        DYREKTORZYSZ i masz ludzi POD SOBĄ !

        Pani "nieodwołalna decydentko" - stanowiska dyrektorskie są
        odwołane - jest tyle pieknych innych profesji... Czego serdecznie
        życzę. Jadłowska.
    • Gość: Artur Grala Dyrektorka eksmitowała kota z biblioteki IP: *.cust.tele2.pl 06.01.09, 18:14
      ta pania dyrektor trzeba zwolnic i moze wtedy cos zrozumie,bo innego wyjscia
      nie widze.
    • Gość: kato28 Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.chello.pl 06.01.09, 18:20
      Czytając ten artukuł od razu przypomniała mi się sprawa psiaka z
      katowickiego Orlenu przy Murckowskiej którego jakiś wredny babol
      przepędził i w efekcie psisko zdechło. Cała Polska o tym mówiła a
      Orlen na kolanach przepraszał. Widać Pani Dyrektor z Rybnika też
      zachciało się być gwiązdą inaczej. Anonimowej czytelniczce można
      poradzić zmiane biblioteki na inną i życzyć wizyty komornika z
      nakazem eksmisji na bruk.
      • Gość: kato28 Re: Dyrektorka biblioteki eksmitowała kota IP: *.chello.pl 06.01.09, 18:30
        Doprawdy nie wiem skąd mi się wziął ten Rybnik...
        • Gość: mól ksiażkowy Kot zostaje zwycięzyło czlowieczeństwo IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 20:00
          Kotek zostaje w Bibliotece.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=89397659&v=2&s=0
          Wyrazy uznania dla Urzędu Miejskiego i Pana Prezydenta.

          Najmniej mnie interesuje teraz samopoczucie "nieodwołalnej" pani
          dyrektor ale myślę że czegoś się nauczyła... oby tylko nie odłączyła
          teraz "wrednego" internetu z Bibliotek oraz nie zakazała czytać GW.

          Tyszanie - prosimy o zdjęcia kotka !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka