Gość: PTTK Bytom
IP: 62.148.88.*
07.11.03, 08:47
Udało się uratować perełkę? Mleko zostało rozlane, a Polak mądry
po szkodzie. Warsztaty naprawcze kolei wąskotorowych w Rozbarku
można było wpisać 2 lata temu - tak jak stały - na listę
światowego dziedzictwa UNESCO. Odwiedziłem warsztaty kilka
tygodni temu po dwóch latach. Trwały właśnie rozbiórki,
głupkowaty pracownik PKP rozmyślał, jak pokruszyć na kawałki
zabytkowy, w pełni sprawną prasę wykonaną z litej stali,
zrośniętą z podłożem hali napraw wagonów od ponad pół wieku.
Połowy zabytkowych maszyn już nie ma - pewnie zasiliły juz
bytomski przemysł złomiarski, najsilniej rozwinietą działalność
w mieście. Podłogi hal, po których przeciągane wyrwane z
podstaw, ważące po wiele ton urządzenia, są zdewastowane.
Prezes PKP powinien stanąć przed sądem za dopuszczenie do takiej
samowoli likwidatora Dyrekcji Kolei Dojazdowych PKP. Jakim
prawem nie skonsultowano decyzji o przekazaniu majątku kolei
wąskotorowej z konserwatorami zabytków? Przecież pan Owczarek
nigdy nie wyraziłby zgody na rozszabrowanie świńskim targiem
takiej perły, jak warsztaty techniczne kolei wąskotorowych,
jedyne w swoim rodzaju na świecie, w dodatku utrzymane w
doskonałym stanie, z dziesiątkami urządzeń od obrabiarek po
młoty parowe, prezentującymi przekrój rozwoju technologii
urządzeń tego typu na przestrzeni ponad stu lat!
Perłę rzucono między świnie, nic dodać nic ująć. Teraz tę perłę
będzie trzeba długo czyścić z gnoju i nigdy juz nie odzyska
swego blasku. O ile w ogóle watahy ludzi nie mających niczego do
stracenia nie rozszarpią na strzępy tego co tam zostało, bo
nietrudno wyobrazić co się stanie, jak ludzie ze stowarzyszenia
opiekującego się tym zabytkiem wreszcie nie wytrzymają presji
złodziei.
Wstyd, nie pierwszy nie ostatni. Na Śląsku nie ma Wawelu, który
przyciągałby turystów, ale zabytki techniki mieliśmy najstarsze
i najwspanialsze w całej Europie. MIELIŚMY. 15
lat "restrukturyzacji przez złomowanie" uczyniło nasz region
NĘDZNYM. Wspaniałe, monumentalne hale fabryczne, których
architektury nie powstydziłyby się zamki królewskie, padają
jedna po drugiej w gruzy. W ruinach kopalń i hut dzieci,
młodzież i starcy poszukują czegokolwiek, co dałoby się na zlom
sprzedać. Maszyny parowe, które kiedyś przyjeżdżał podziwiać tu
Goethe, dawno już poszły na przemiał. Kolej wąskotorowa ocalała?
Jak możecie pisac o ocaleniu, skoro tylko w tym roku w Bytomiu
ukradziono 6 kilometrów toru łączącego dworzec z warsztatami, a
policja nie zrobiła nic z gangsterami przyprowadzanymi na
komisariaty, za to dała taką ochronę milośnikom, że jednego z
nich rozberbano i gołego powieszono głową w dół z wąskotorowego
mostu na Siemianowickiej, głównej drodze wylotowej na Kraków?
Prezydent Wójcik wyprawił urodziny w jednostce wojskowej,
przyjaźni sie z wojakami. Dlaczego żołnierze, w ramach ćwiczeń,
nie wykonywali przez dwa ostatnie lata, gdy Bytom przejął kolej
wąskotorową, biegów między Rozbarkiem a dworcem po komunalnym
już, wąskotorowym szlaku? Dlaczego nie chronili zabytkowych
warsztatów, których ogrodzenie rozszabrowały młodociane gangi
złomiarzy? Dlaczego miasto Bytom kojarzy się dziś ze
złodziejami? Kiedyś było miasto węgla i stali, teraz jest miasto
zlodziei tych dóbr.